Aż przez dwa dni trwały uroczystości związane z wielkim świętem Szkoły Podstawowej nr 45. Placówka obchodziła bowiem niecodzienny jubileusz, czyli 20-lecie powstania.
Pierwszego dnia oficjalne, uroczyste obchody jubileuszu odbyły się w naszym kościele p.w. Świętej Trójcy. Kolejny dzień to radosna zabawa, śpiewy i tańce podczas rodzinnego festynu.
Szkoła świętowała 20-lecie istnienia (fot. ZWE nr 1)
- To już dziewiąty taki festyn, organizowany przez naszą szkołę – mówi Irena Piotrkowska, dyrektor placówki. – Z tym, że w tym roku festyn miał wyjątkowy charakter. Świętowaliśmy przecież nasze 20. urodziny, nie tylko więc doskonale bawiliśmy się, ale też zależało nam na tym, aby pokazać to, co udało się przez te lata osiągnąć.
A udało się niemało. Prezentowały to zarówno dzieci w wieku przedszkolnym, uczniowie podstawówki, absolwenci, pedagodzy, a także rodzice uczniów – wszyscy bowiem włączyli się w przygotowania do wielkiego święta.
- Uczniowie i absolwenci przedstawili część artystyczną, podczas której zaprezentowali zarówno swoje osiągnięcia, jak i to, co działo się w szkole przez te 20 lat – wyjaśnia Irena Piotrowska. – Wielkim przeżyciem dla wszystkich był też moment, gdy na koniec najmłodsze dzieci, wspólnie z rodzicami, emerytami, nauczycielami i gośćmi odśpiewali hymn.
Konkurencji sportowych nie brakowało (fot. ZWE nr 1)
Ale to, co dzieci i goście na pewno najlepiej zapamiętają z festynu, to mnóstwo zabawy. Dla dzieci przygotowano wiele konkursów, zawodów, występów na scenie, malowanie twarzy i wiele innych atrakcji. Zorganizowano także miasteczko ruchu drogowego, a każdy mógł przejechać się na koniku. Pomogli też policjanci i strażacy – można było obejrzeć z bliska bojowe wozy, radiowóz i wyposażenie funkcjonariuszy, natomiast grupa ratowników przygotowała pokaz z psami. Przygotowano również i wydano okolicznościowy folder oraz statuetki.
- Wydaje się, że 20 lat to niezbyt imponujący wiek – mówi Irena Piotrowska. - Ale dla szkoły w naszej dzielnicy to dużo. Nasza szkoła była pierwszą, jaką wybudowano w dzielnicy i rozwinęła się tak wspaniale, jak sama dzielnica. Ta impreza pokazała nam, jak wielu jest przyjaciół szkoły. W organizację włączyli się bowiem wszyscy. Oprócz uczniów, nauczycieli i rodziców pomagali nam księża, przedstawiciele spółdzielni mieszkaniowych, władz miasta, policji, straży pożarnej i wielu innych. Jestem im za to serdecznie wdzięczna. W obchodach uczestniczyły tłumy mieszkańców. Na szczęście pogoda (jak zresztą co roku) dopisała.