Zgłoś się

Sztokholm, Wyspy Alandzkie i stolica archipelagu Maarienham, Tallin, Ryga znajdą się na trasie rejsu jachtem szkolnym „Generał Zaruski” w ramach „Gdańskiej Szkoły pod Żaglami”, który odbędzie się w lipcu. Armator na chętnych czeka do 19 kwietnia.
STS „Generał Zaruski” jest flagową jednostką Gdańska. Pełni rolę morskiego ambasadora Miasta w bałtyckich portach oraz stanowi dowód jego morskich i żeglarskich ambicji oraz tradycji. Armatorem jednostki jest Gdański Ośrodek Sportu.
„Gdańska Szkoła pod Żaglami” to trzytygodniowy rejs tradycyjnym szkolnym żaglowcem do różnych krajów i portów w Europie, unikatowe przedsięwzięcie żeglarskie Miasta Gdańska oraz GOS, wspieranego przez Wydział Rozwoju Społecznego Urzędu Miasta w Gdańsku.
Tegoroczna edycja odbywa się w roku jubileuszu 80-lecia powstania żaglowca, który został wybudowany w Ekenas w Szwecji w 1939 r. Rejs rozpocznie się 10 lipca w Gdańsku.
– Po odbyciu niezbędnego szkolenia żeglarskiego, wypływamy do stolicy Szwecji Sztokholmu. W drodze rozpoczną się regularne zajęcia z edukacji morskiej oraz przedmiotów ogólnokształcących, z programem właściwym dla wieku uczestników. Stawiamy na pracę w zespołach, samodzielność i autoedukację – informują organizatorzy.
Uczestnicy rejsu odwiedzą piękne przyrodniczo i geograficznie oraz bogate historycznie miejsca nad Bałtykiem. Na trasie znajdą się m.in.:
stolica Szwecji – Sztokholm, miasto z przyjazną atmosferą i atrakcjami jak Muzeum Okrętu „Vasa”
Wyspy Alandzkie oraz Maarienham, stolica archipelagu Alandów
Tallin – stolica Estonii i Ryga stolica Łotwy, których zabytki i starówki zostały wpisane na listę UNESCO
Rejs zakończy się 28 lipca powrotem do Gdańska.
Jak zostać członkiem załogi rejsu, który może okazać się przygodą życia?
Proces rekrutacji zaczyna się od przesłania zgłoszenia w formie listu motywacyjnego o objętości maksymalnie jednej strony A4. Należy go dostarczyć do 19 kwietnia:
pocztą elektroniczną na adres zaruski@sportgdansk.pl
pocztą tradycyjną bądź osobiście na adres: Gdański Ośrodek Sportu, ul. Traugutta 29, 80-221 Gdańsk.
Obowiązkowym i dodatkowo punktowanym elementem oceny jest przygotowanie w dowolnej formie propozycji atrakcyjnego elementu programu rejsu (np. plan zwiedzania jednego z odwiedzanych miast, prezentacja multimedialna, plan gry miejskiej, zabawa integracyjna itp.).
Uczestnikami rejsu mogą być uczniowie szkół średnich oraz studenci z terenu całej Polski.
W rejsie weźmie udział 16 szczęśliwców, którzy pomyślnie przejdą proces rekrutacji o charakterze konkursu. Szczegóły w regulaminie oraz prezentacji programu „Gdańskiej Szkoły pod Żaglami” dostępnych na stronie zaruski.pl.

(mat. prasowe)

fot. zaruski.pl

System zgłoszony do odbioru

Obszar Metropolitalny Gdańsk-Gdynia-Sopot (OMG-G-S) poinformował o trwających cały czas testach systemu roweru miejskiego MEVO. Zbliża się termin uruchomienia systemu. Ma to – zgodnie z umową – nastąpić 1 marca. Dotarło już ponad 1200 rowerów. Wykonawca zgłosił gotowość systemu do odbioru.
System roweru metropolitalnego MEVO to pierwszy tak duży system publicznych rowerów w Europie. W projekcie, nadzorowanym przez Obszar Metropolitalny Gdańsk – Gdynia – Sopot, uczestniczy aż 14 gmin.
Planowany wcześniej rozruch testowy systemu MEVO zakończył się brakiem odbioru przez Zamawiającego, Obszar Metropolitalny Gdańsk – Gdynia – Sopot, który poinformował z komunikacie, że:
Niezgodne z przedmiotem zamówienia są: aplikacja, system naliczania opłat sposób działania GPS-u, czy system nadzoru, co nie pozwala na odbiór wartego ponad 40 milionów złotych Systemu Roweru Metropolitalnego.
12 lutego wykonawca projektu, spółka NB Tricity, zgłosiła gotowość do uruchomienia I etapu systemu roweru publicznego MEVO. Oznacza to formalne rozpoczęcie odbiorów. Po ich zakończeniu ze skutkiem pozytywnym, zostanie uruchomiony największy w Europie system roweru publicznego w całości składający się z rowerów elektrycznych.
Jak informuje OMG-G-S w najbliższym czasie przedstawiciele zamawiającego będą testować system składający się na tym etapie z 1224 rowerów i 660 stacji. Najważniejszym elementem tego procesu będzie przeprowadzenie rozruchu testowego, czyli sprawdzenie funkcjonowania systemu w warunkach możliwie zbliżonych do tych, w jakich będzie docelowo funkcjonował.
– Jesteśmy przekonani, że już wkrótce będziemy mogli oddać użytkownikom ten unikalny na skalę światową system. Ostatnie dni spędziliśmy intensywnie testując jego funkcjonalności. Jesteśmy pewni, że MEVO spełni oczekiwania użytkowników” – mówi Robert Lech, prezes Nextbike Polska.
MEVO to największy w Europie system roweru publicznego w całości składający się z rowerów elektrycznych. Oznacza to, że silnik weźmie na siebie tyle wysiłku, ile włoży rowerzysta. To szczególnie wygodne przy ruszaniu, nabieraniu prędkości i podjazdach pod górę.
Docelowo na terenie 14 miast i gmin dostępnych będzie 4080 rowerów. Będą z nich mogli korzystać mieszkańcy i turyści odwiedzający Gdańsk, Gdynię, Sopot, Tczew, Puck, Redę, Kartuzy, Sierakowice, Somonino, Stężycę, Władysławowo, Żukowo, Pruszcz Gdański i Rumię. Dzięki zastosowaniu technologii IV generacji rowery będzie można wypożyczać i zwracać zarówno na położonych w kluczowych punktach miast stacjach, jak i poza nimi.
– Skrupulatnie testujemy ze specjalistami wszystkie funkcjonalności systemu. Będzie on funkcjonował przez 6,5 roku, chcemy być pewni, że spełni oczekiwania użytkowników – mówi Michał Glaser, dyrektor Biura Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot.
Projekt „Budowa Systemu Roweru Metropolitalnego OMG-G-S” współfinansowany jest ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020. Dofinansowanie ze środków unijnych wynosi 17.218.259 zł.
mat.prasowe

fot. mat.prasowe

Rondo im. Anny Piaseckiej

Na styczniowej sesji Rady Miasta radni przegłosowali uchwałę, dzięki której gdańskie rondo zyskało nową nazwę. Jedno z rond na Chełmie od teraz będzie nosić imię Anny Piaseckiej, pierwszej posłanki pochodzącej z Pomorza walczącej o solidaryzm narodowy i społeczny, o swobody obywatelskie, w tym również o równouprawnienie kobiet.
Z wnioskiem o nadanie nazwy Rondo im. Anny Piaseckiej wystąpiła Przewodnicząca Rady Miasta Gdańska. Rondo zlokalizowane jest na gdańskim Chemie u zbiegu ulic: Tytusa Chałubińskiego, Odrzańskiej, Jana Styp- Rekowskiego i Stanisława Worcella. W uzasadnieniu czytamy krótką notkę biograficzną nowej patronki ronda na Chełmie.
Anna Piasecka urodzona 3 marca 1882 w Feliksowie była nauczycielką, działaczką społeczno-oświatową i polityczną. W latach 1910-1918 pracowała w tajnej oświacie w Toruniu, propagując polską prasę i ucząc języka polskiego. Wraz z grupą dwudziestu posłów wybranych na Pomorzu w wyborach uzupełniających 2 maja 1920 r, weszła do Sejmu Ustawodawczego. Anna Piasecka, pierwsza posłanka pochodząca z Pomorza walczyła o solidaryzm narodowy i społeczny, o swobody obywatelskie, w tym również o równouprawnienie kobiet. W 1971 r. została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Odrodzenia Polski. Zmarła 9 sierpnia 1980 r. w Toruniu.
(a)

gdansk/ukosne.pl

Znikające skrzynki pocztowe

Do Redakcji zgłosił się Czytelnik, który skarży się, że poczta likwiduje skrzynki na listy i w poszukiwaniu jednej musi pokonać kilometry.
– Teraz chcąc wysłać list lub pocztówkę, muszę iść na pocztę, która jest oddalona od mojego domu kilkaset metrów, wczesniej wystarczyło, że wrzucę list do wolnostojacej skrzynki na listy przy ul. Biegańskiego 25- twierdzi mieszkaniec pan Kazimierz.
– A co ze starszymi ludźmi, zwłaszcza tymi, którzy mają problemy z poruszaniem się? Są niemobilni? – pyta.
Czytelnik zwraca również uwagę na inny problem dotyczacy skrzynek pocztowych – lokalizowane są w miejscach wygodnych dla poczty, a nie dla ludzi wysyłających listy – twierdzi – chodzi o to, że jeśli skrzynka zostanie zamontowana w miejscu eksponowanym to szybko się zapełni i trzeba będzie częściej ją opróżniać, co w dobie braku listonoszy jest niewykonalne.
Pan Kazimierz dostarczył nam odpowiedź Poczty Polskiej na jego prośbę dotyczącą instalacji skrzynki przy ul. Biegańskiego 25.
Czytamy w niej, że Poczta Polska nie widzi konieczności montażu skrzynki pocztowej w tej lokalizacji ponieważ: „Przeprowadzona w ostatnik czasie analiza ilości przesyłek listowych znajdujących się w nadawczych skrzynkach pocztowych oraz dokonana przez nas weryfikacja pod wzgledem optymalnego ich rozmieszczenia nie uzasadnia przywrócenia skrzynki w tym miejscu, tym bardziej, że w odległości 650 m od ul. Biegańskiego 25 znajduje się skrzynka pocztowa przy Filii UP Gdańsk 52.”
Z dalszej części pisma dowiadujemy się, że „promień dostępu do nadawczej skrzynki pocztowej nie powinien przekraczać 1500 metrów, które to kryterium w tym przypadku zostało spełnione.”
Co to oznacza w praktyce? że wolnostojacych skrzynek bedzie coraz mniej przynajmniej na Chełmie, a powodem tego stanu rzeczy jest wg Poczty Polskiej umiejscowienie innych skrzynek pocztowych w pobliżu tej z Biegańskiego czyli przy ul. Cieszyńskiego oraz Milskiego.
Jednym słowem ogranicza się liczbę skrzynek w myśl jakiegoś kryterium.
A co może być powodem takich ograniczeń? Postanowiliśmy dowiedzieć się u źródła, czyli jednego z listonoszy obsługujacego Chełm.
– Główną przyczyną „znikania skrzynek” jest spadek zainteresowania wysyłaniem listów – większość listów, kartek z życzeniami, wysyła się przez internet. Również dokumenty firmowe są wysyłane przez e-mail, co powoduje, że utrzymywanie skrzynek jest nieopłacalne – twierdzi nasz rozmówca. – Również braki kadrowe wsród listonoszy powodują, że nie można obsłuzyć wszystkich skrzynek, które wymagają kilkukrotnego w ciągu dnia opróżnienia.
Co jednak zrobić jeśli ktoś nie ma komputera i internetu? Nie wysyła ani mejli, ani esemesów? jest seniorem dla którego obsługa komputera jest zbyt dużym wyzwaniem?
Jesli macie Państwo spostrzeżenia w sprawie „znikających skrzynek” czekamy na sygnały pod: redakcja@dzielnica.pl, tel. 692 438 420.

(a)

Bieg Tropem Wilczym

Już 3 marca, z okazji obchodów dnia Żołnierzy Wyklętych, odbędzie się 4. edycja Biegu Tropem Wilczym w Gdańsku. Jest to jedyna w swoim rodzaju impreza sportowo-historyczna, której celem jest upamiętnienie poczynań Żołnierzy Wyklętych, którzy w latach 1944-1963 walczyli z komunistyczną okupacja naszego kraju. Formą uczczenia ich pamięci jest bieg będący również promocją zdrowego trybu życia.
W Gdańsku lokalnym organizatorem tego wydarzenia jest trójmiejski oddział Stowarzyszenia KoLiber, który już po raz czwarty z rzędu wychodzi z inicjatywą biegu. Dzięki doświadczeniom zebranym w poprzednich edycjach tegoroczny bieg przygotowywany jest na wzór profesjonalnych wydarzeń sportowych. Podobnie jak w latach ubiegłych odbędzie się on w Parku im. Ronalda Reagana na Przymorzu. W tym roku organizatorzy poza biegiem pamięci na 1963m (odwołującym się roku śmierci ostatniego Wyklętego Józefa Franczaka ps. „Lalek”) przygotowali trasę na 5 oraz 10 km dla bardziej zaawansowanych biegaczy. Profesjonalny pomiar czasu biegaczy, pamiątkowy medal oraz ciepły posiłek to tylko niektóre z atrakcji, które w tym roku przygotowują organizatorzy. Na zwycięzców w poszczególnych kategoriach czekają nagrody od sponsorów i partnerów biegu.
Na chwilę obecną wśród partnerów wydarzenia znajdują się m.in.: Młodzi dla Polski Trójmiasto, Instytut Pamięci Narodowej w Gdańsku, Niezależne Zrzeszenie Studentów UG, Run Beach Morning. Lista partnerów cały czas się zwiększa!
„W tym roku po raz kolejny Bieg Tropem Wilczym zawita do Gdańska dzięki Stowarzyszeniu KoLiber. Jest to świetna impreza, na której pojawiają się rodziny z dziećmi, amatorscy jak i profesjonalni biegacze oraz miłośnicy historii. Łączymy przeszłość z teraźniejszością, pamięć z promocją aktywnego trybu życia, lokalne środowiska w chwalebnym celu. Warto być z nami. Widzimy się na starcie już 3 marca!” – Tomasz Rykaczewski – współorganizator, Stowarzyszenie KoLiber
W dniu wydarzenia, rejestracja i odbiór pakietów startowych rozpocznie się o godzinie 8:00. Bieg Pamięci na trasie 1963 m wystartuje o godz. 10:00, natomiast o godz. 11.00 rozpocznie się Bieg Główny na 5 km i 10 km. Uroczyste zakończenie imprezy wraz z wręczeniem nagród, nastąpi około godziny 12.30. W biegu mogą brać udział osoby pełnoletnie oraz małoletnie po uprzednim przedstawieniu pisemnej zgody rodziców lub opiekunów prawnych. W ramach pakietu startowego każdy uczestnik otrzymuje: ubezpieczenie NNW, pamiątkową koszulkę, wodę na mecie biegu, ciepły poczęstunek, numer startowy oraz zwrotny chip do pomiaru czasu. W Biegu Tropem Wilczym w Gdańsku będą prowadzone następujące klasyfikacje: indywidualne (generalna dla kobiet i mężczyzn oraz w kategoriach wiekowych kobiet i mężczyzn) na każdym dystansie, a także drużynowa na 10 km.
Na wydarzenie można zapisać się poprzez stronę internetową: www.koliber.org/bieg. Organizator przygotował 450 pakietów startowych, jednak w przypadku wolnych miejsc, będzie można się zapisać również w dniu wydarzenia. Ceny pakietów startowych (do końca stycznia) zaczynają się już od 25 zł. W dniu zawodów wpisowe wyniesie 50,00 zł.
Regulamin oraz bieżące informacje dotyczące wydarzenia znajdują się na stronie zapisów, oraz na Facebooku pod nazwą wydarzenia: Bieg Tropem Wilczym ’19 Gdańsk.

Rowerowy Maj 2019

Jak co roku Gdańsk zaprasza dzieci, młodzież szkolną i nauczycieli, także z innych gmin, do udziału w wielkim wiosennym wyzwaniu, popularyzującym codzienną jazdę rowerem, na hulajnodze, rolkach albo deskorolce – akcji Rowerowy Maj. Zgłoszenia przyjmowane są do 28 lutego 2019 r. Czekają atrakcyjne nagrody.
Pierwsza edycja skierowanej do szkół kampanii Rowerowy Maj odbyła się w 2014 roku w Gdańsku. Od tego momentu z roku na rok bierze w niej udział coraz więcej miast, placówek i dzieci – w 2018 roku w rowerowym starciu zmierzyło się ponad 128 tys. uczestników z 539. szkół i przedszkoli w 30. miastach. Jest to największa tego typu kampania w Polsce!
Chętnych przyciąga forma zabawy połączonej z elementami rywalizacji, która popularyzuje rower, ale także hulajnogę, rolki czy deskorolkę, jako środki transportu i uczy zdrowych nawyków. Zasady akcji są proste: każdy przedszkolak, uczeń i nauczyciel, który w maju aktywnie dotrze na zajęcia za pomocą roweru i innych, otrzymuje naklejki do rowerowego dzienniczka i na wspólny plakat klasowy. Najlepsze szkoły w danych kategoriach oraz najaktywniejsi uczestnicy otrzymają atrakcyjne nagrody.
– Efekty i korzyści Rowerowego Maja są odczuwalne nie tylko dla uczniów i szkół, ale również dla samorządów i środowiska. Nie tylko promujemy wśród najmłodszych jazdę ekologicznym środkiem transportu, ale również pokazujemy, jak okolice szkół i przedszkoli uczynić bezpieczne i przyjazne rowerzystom – mówi Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska. – Dlatego zachęcam wszystkie polskie gminy do przyłączenia się do społecznej kampanii, która została zainicjowana w Gdańsku.
W tegorocznej akcji Rowerowego Maja swój udział potwierdziła większość miast, które uczestniczyło w poprzednich edycjach m.in. Warszawa, Wrocław, Kraków, Bydgoszcz. A zainteresowane udziałem są prawie wszystkie gminy z Obszaru Metropolitarnego oraz kilka nowych miast, jak: Tarnów, Koszalin, Olsztyn, Gorzów Wielkopolski czy Radom.
Organizatorzy liczą także na pozostałe gminy. – Czekamy na zgłoszenia gmin do końca lutego – mówią Monika Evini i Łukasz Witczak, koordynatorzy krajowi Rowerowego Maja z Referatu Mobilności Aktywnej Urzędu Miejskiego w Gdańsku. – Samorządy realizujące kampanię według gdańskiego pomysłu, na własną rękę muszą pozyskać sponsorów oraz zapewnić nagrody dla uczestników indywidualnych, poszczególnych klas, szkół i przedszkoli. Kampanie w szkołach są nadzorowane przez klasowych i szkolnych koordynatorów.
Wyniki akcji będą znane tuż po zakończeniu rowerowych dojazdów do szkół wraz z końcem maja.
Od ubiegłorocznej edycji Rowerowego Maja funkcjonuje platforma on-line do obsługi kampanii, do której koordynatorzy placówek i nauczyciele z całego kraju wprowadzają wyniki uczniów. Rezultaty będą dostępne na stronie www.rowerowymaj.eu, dzięki czemu uczestnicy i wszyscy zainteresowani będą mogli na bieżąco śledzić wyniki klasy, czy szkoły. Na stronie głównej prezentowane będą wyniki szkół w Polsce, a na podstronach zebrane będą rezultaty placówek z danej miejscowości.
– Rowerowy Maj co roku bije rekordy na każdym polu: liczonej już w milionach liczby aktywnych przejazdów, frekwencji, liczbie uczestniczących szkół i miast. Satysfakcja z prowadzenia kampanii jest naprawdę ogromna, ale najważniejsze jest to, że dzieci cieszą się z udziału w Rowerowym Maju, co roku wypytują się o kolejną edycję i chwytają zdrowego bakcyla, bo parkingi rowerowe szkół wcale nie pustoszeją po zakończeniu kampanii. Jesteśmy przekonani, że Rowerowy Maj to strzał w 10-tkę, można o tym rozmawiać godzinami, ale najlepiej po prostu spróbować i samemu się przekonać, że to działa wszędzie – zachęca Monika Evini.

mat.prasowe

MOPR czeka na wnioski

Rodzice, którzy od stycznia do czerwca 2019 roku chcą dożywiać dzieci w przedszkolach lub szkołach, muszą złożyć wniosek u pracownika socjalnego Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Aby otrzymać taką pomoc, trzeba spełniać kryteria ustalone przez rząd lub gminę Gdańsk.
– Pracownik gdańskiego MOPR przeprowadzi wywiad i ustali czy rodzina kwalifikuje się do takiej pomocy – tłumaczy Sylwia Ressel rzecznik Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Gdańsku. – Wsparcie uruchamiane jest błyskawicznie. Pomoc ta realizowana jest w ramach dwóch programów: rządowego „Posiłek w szkole i w domu” oraz gminnego, gdańskiego o charakterze osłonowym.
Dzięki gdańskiemu programowi na takie wsparcie dla dzieci mogą liczyć rodziny, w których dochód na osobę nie przekracza 180 proc. kwoty kryterium ustawowego, pomocowego, tj. 950, 40 zł. W uzasadnionych indywidualnie przypadkach ten dochód może być nawet wyższy – dziecko również otrzyma ciepły posiłek. Z kolei rządowy program przyznaje bezpłatne obiady dla dzieci tylko z tych rodzin, w których dochód na osobę nie przekracza 150 procent kwoty kryterium pomocowego, tj. 792 zł.
– Ciepły posiłek jest bardzo ważny dla każdego uczącego się dziecka – dodaje Piotr Kowalczuk, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki społecznej. – Dlatego ważne, by uprawnione dzieci mogły jeść bezpłatnie obiady i aby nie doszło do jakiejś przerwy w tej formie pomocy czy do zaniedbania.
Wniosek w sprawie dożywiania dziecka rodzic składa w Centrum Pracy Socjalnej MOPR, w dzielnicy zamieszkania. Wystarczy odręczne podanie, do którego trzeba dołączyć:
dokumenty potwierdzające wysokość dochodów netto za miesiąc poprzedzający miesiąc złożenia wniosku (zaświadczenie od pracodawcy, odcinek renty, odcinek emerytury itp.),
w przypadku, gdy w rodzinie są osoby niepełnosprawne lub długotrwale chore – aktualne orzeczenie o niepełnosprawności lub aktualne zaświadczenie o stanie zdrowia,
osoby prowadzące działalność gospodarczą – oświadczenie o uzyskanym dochodzie, zaświadczenie z Urzędu Skarbowego.
mat.prasowe

Poznaj ofertę

Ferie na Pomorzu rozpoczną się dopiero 11 lutego, ale gdańszczanie jak teraz powinni zapoznać się z ofertą na spędzenie zimy w mieście – 14 stycznia ruszają zapisy na zajęcia. Przygotowano tysiące godzin zajęć, w samych szkołach będzie ich ponad 19 tys. Pomysły na ciekawe ferie przeznaczone są zarówno dla najmłodszych uczniów, jak i dla starszych – żeby nie siedziały w domach.
Prawdopodobnie w każdym rodzicielskim kalendarzu zaznaczono już ten przedział dat: od 11 do 24 lutego uczniowie z Gdańska i Pomorza będą mieć ferie zimowe. Dla tych, którzy odpoczywać będą w mieście gdańskie szkoły i instytucje przygotowały imponującą ofertę zajęć, a ponieważ na większą część trzeba się wcześniej zapisać, warto już teraz rozważyć, co wybrać, bo już od 14 stycznia przyjmowane będą zgłoszenia.
O opiekę nad najmłodszymi uczniami, prowadzoną przez 8 – 10 godzin dziennie, zadbają przede wszystkim 54 gdańskie szkoły (o dwie więcej niż rok temu), rozmieszczone w taki sposób, by w każdej dzielnicy była oferta dla wypoczywających dzieciaków. Zapisy przyjmowane są bezpośrednio w placówkach biorących udział w “zimie w mieście” (pełna lista szkół i oferta w prezentacjach poniżej). Zajęcia szkolne są bezpłatne, opłaty mogą być naliczane za posiłki i bilety wstępu w razie wycieczek. W sumie aż 4650 dzieci znajdzie opiekę w szkołach podczas ferii.
– Na same tylko ferie zimowe przeznaczamy w tym roku 915 tys. zł ze środków Miasta Gdańska, o 150 tys. więcej niż rok temu – podkreśla Piotr Kowalczuk, z-ca prezydenta Gdańska ds. polityki społecznej. – W 2016 r. na wszystkie zajęcia zimą i latem miasto przeznaczyło w sumie 200 tys. zł. W tym roku na wypoczynek w wakacje i w ferie mamy w sumie ponad dwa miliony złotych. Budżet wzrósł więc dziesięciokrotnie po to, żeby zaspokoić potrzeby opiekuńcze najmłodszych mieszkańców, ale także, by odciążyć rodziców, którzy muszą w tym czasie pracować.
Jakiego rodzaju zajęcia odbywać się będą w szkołach? Można je podzielić na kilka bloków tematycznych: sportowy (zajęcia rekreacyjne, profilaktyka), gry i zabawy (planszówki, gry konstrukcyjne), informatyczne, artystyczne, kulinarne, ekologiczne, czytelnicze, filmowe, z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego i pierwszej pomocy, językowo – historyczne.
Pałac Młodzieży, który przygotował półkolonie o tematyce podróżniczej “W pięć dni dookoła świata”, zaprasza do zapisów w dniach 14 – 16 stycznia w sekretariacie, w godz. 8-19. Ważne! Kolejność zgłoszeń nie ma znaczenia, ponieważ uczestników zajęć wybierze komisja.
Z ofertą szkół zintegrowana jest przygotowana specjalnie na ferie oferta zajęć w gdańskich instytucjach kultury i sportu. Najmłodsze dzieci, razem z opiekunami ze szkół, będą mogły korzystać w nich z zajęć dla grup zorganizowanych (np. Europejskie Centrum Solidarności, Muzeum Gdańska). Czekają na nich (oraz na dzieci starsze) również kilkugodzinne codzienne zajęcia we wszystkich ośmiu oddziałach Gdańskiego Archipelagu Kultury.
Starsi uczniowie sami dojadą, czy to na warsztaty w jednej z 17 filii Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku (nie wymagają zapisów, można dołączyć w każdej chwili!), w Hevelianum i Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia, czy też na zajęcia sportowe Gdańskiego Ośrodka Sportu (np. tradycyjny “basen za zeta” czy ferie na żaglowcu “Generał Zaruski”).
Rodzice z dziećmi, którzy wspólnie spędzą ferie w mieście, także nie będą narzekać na nudę. Na ciekawe warsztaty zaprosi ich Hevelianum i Muzeum Gdańska (oferta przeznaczona dla rodzin z dziećmi w każdym wieku, także dla niepełnosprawnych ruchowo i intelektualnie – wystarczy wcześniej uprzedzić pracowników Muzeum). Także i na te zajęcia trzeba się wcześniej zapisać.
Ofertę wszystkich wymienionych instytucji znaleźć można na www.gdansk.pl
mat.prasowe

www.gdansk.pl

Kandydaci poszukiwani

Wybory do 35 gdańskich Rad Dzielnic zaplanowano w niedzielę, 24 marca. Warto spróbować swoich sił w roli kandydata, by być współgospodarzem swojej dzielnicy i lobbować na jej rzecz. Od wyborców zależy nie tylko skład personalny Rady Dzielnicy, ale też budżet, jaki będzie do wykorzystania (tutaj klucz stanowi frekwencja).
Ważny argument, by do tych wyborów podejść naprawdę serio: od nowej kadencji Rady Dzielnic będą dysponować trzykrotnie wyższymi budżetami niż było to dotychczas. Pula pieniędzy uzależniona jest od frekwencji w wyborach. Dotąd, zgodnie z lokalnym prawem, jeżeli w wyborach brało udział mniej niż 14 proc. uprawnionych mieszkańców to Rada miała do wykorzystania na rzecz dzielnicy 4 złote na jednego mieszkańca. Jeżeli frekwencja wyniosła od 14 do 16 proc. – wówczas było to 5 zł „na głowę”. Jeżeli w wyborach w danej dzielnicy uczestniczyło ponad 16 proc. mieszkańców, Rada Dzielnicy miała do dyspozycji 6 zł na każdego mieszkańca.
W nowej kadencji budżety – zależnie od frekwencji – będą wynosić odpowiednio: 12, 15 lub 18 zł na mieszkańca. Jest więc o co się starać.
Sposób wykorzystania tych środków wskazywać będą już nowe Rady Dzielnic, te które wybierzemy w niedzielę, 24 marca 2019 r.
Pieniądze z budżetów RD mogą być wydawane m.in. na działania integracyjne, w tym organizację festynów dla mieszkańców, ale też na tzw. twarde inwestycje, w tym nowe ławki czy urządzenia na placu zabaw lub siłowni „pod chmurką”. W razie potrzeby, dzielnicowi radni interweniują w konkretnych sprawach w urzędach, np. w sprawie pilnego, zdaniem mieszkańców, remontu ulicy. Analizują też często miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego i konsultują je z mieszkańcami.
Kto może kandydować
– Zgłaszać się mogą mieszkańcy danej dzielnicy, w której chcą kandydować, i którzy są ujęci w stałym rejestrze wyborców na terenie danej dzielnicy. Są oczywiście ograniczenia: kandydować nie może Radny Miasta Gdańska, a także osoba zatrudniona w Urzędzie Miejskim w Gdańsku czy na stanowisku kierowniczym w jednostce organizacyjnej, jak również osoba skazana prawomocnym wyrokiem – informuje Piotr Spyra, dyrektor Biura Rady Miasta Gdańska.
Dyrektor Spyra przypomina, że do danej Rady Dzielnicy musi być zgłoszonych więcej kandydatów, niż jest mandatów do obsadzenia. O ilu kandydatów więcej? Co najmniej o jednego.
Kadencja Rad Dzielnic trwać będzie pięć lat (tyle, ile kadencja Rady Miasta Gdańska).
W Radach wybieranych będzie 15 albo 21 radnych, w zależności od liczby mieszkańców w danej dzielnicy. 21 radnych mieszkańcy będą wybierać w siedmiu dzielnicach Gdańska: Śródmieściu, Ujeścisku-Łostowicach, na Chełmie, w Pieckach-Migowie, Wrzeszczu Górnym, Wrzeszczu Dolnym i Przymorzu Wielkim. W pozostałych – po 15 radnych.
W grudniowym zarządzeniu Prezydenta Gdańska nie ujęto jeszcze dzielnicy Orunia Górna – Gdańsk Południe, a to dlatego, że uchwalony na grudniowej sesji Rady Miasta statut tej dzielnicy nie został jeszcze opublikowany w Dzienniku Urzędowym Wojewody Pomorskiego. Kiedy zakończą się te formalności, zarządzenie Prezydenta Gdańska zostanie zaktualizowane o 35 dzielnicę.
Rady Dzielnic rosną w siłę
Zgodnie z zapowiedziami obecnej Rady Miasta Gdańska, jej przedstawiciele pracować będą już od przyszłego roku nad reformą RD. Chodzi o to, by zwiększyć kompetencje tych najmniejszych, ale coraz bardziej istotnych w życiu Gdańska, jednostek samorządowych.
Aktywność i praca w Radzie Dzielnicy może okazać się pierwszym krokiem w karierze samorządowej. W Radzie Miasta Gdańska obecnej kadencji, na 34 radnych, zasiada aż dziewięciu radnych dzielnic!
Ostatki mijającej kadencji
Kadencja Rad Dzielnic upływa dwa miesiące po zakończeniu kadencji Rady Miasta Gdańska. Oznacza to więc, że zakończyła się 16 stycznia 2019 r. Ostatnie tygodnie tej kadencji to czas wytężonej pracy na rzecz lokalnych społeczności.
Co ważne, od stycznia do marca, pomimo zakończenia kadencji Rad Dzielnic nadal będą funkcjonować ich Zarządy, przynajmniej do czasu kolejnych wyborów – dopiero wtedy kończy się ich kadencja. Takie rozwiązanie obowiązuje ze względu na to, że do Rady Dzielnicy trafiają różne pisma. Członkowie Zarządu mogą prowadzić nadal pewne sprawy, reagować i interweniować na prośbę i sygnały mieszkańców, ale nie mogą już podejmować żadnych uchwał ani wydatkować publicznych pieniędzy.
W przypadku gdyby Rada nie została wybrana (np. gdyby zbyt mała liczba mieszkańców wzięła udział w wyborach – red.), wówczas Zarząd działa nie dłużej niż trzy miesiące od daty wyborów do Rady Dzielnicy.
mat.prasowe

Parkowanie w miejscach niedozwolonych

Problem pozostawiania samochodów w miejscach zabronionych był jednym z najczęstszych, jakie wskazywali mieszkańcyChełmu w ankiecie przeprowadzonej przez Straż Miejską. Problemem jest też wciąż niesprzątanie przez właścicieli odchodów swoich pupili na chodnikach i trawnikach, a także spożywanie alkoholu „pod chmurką” w miejscach do tego nie wyznaczonych. Na co jeszcze zwracają uwagę gdańszczanie?
Ankietę przeprowadzono w listopadzie 2018 r. To cykliczne, coroczne badania prowadzone przez gdańskich strażników. W tym roku w specjalnym formularzu pojawiła się nowa kategoria, którą można było zaznaczyć w dokumencie – dotycząca spalania odpadów, głównie w domowych paleniskach.
Wypełniło ją 3069 osób, które oddały w sumie 7955 głosów. Każdy mógł wybrać maksymalnie trzy „problematyczne” opcje z zaproponowanych ośmiu. W wypełnianie ankiet SM najbardziej zaangażowali się mieszkańcy dzielnic: Śródmieście (233 uczestników ankiety), Chełm (202 osoby).
Za najważniejszy problem porządkowy w mieście uznano parkowanie samochodów w miejscach zabronionych (odpowiadała tak co piąta ankietowana osoba), niewiele mniej osób wskazywało kwestię „niewłaściwego nadzoru nad psami”, w tym brak smyczy lub kagańca w trakcie spaceru z czworonogiem i pozostawianie po nich odchodów.
Okazuje się, że kierowcy nadal nie przestrzegają zasad ruchu drogowego w naszym mieście. Część osób uważa, że miasto nie zapewnia wystraczającej liczby miejsc parkingowych, stąd niektórzy „zmuszeni są parkować, gdzie się da”. Wielu mieszkańców irytuje z kolei to, że nie mogą spokojnie i bezpiecznie przejść np. chodnikiem, bo ten zastawiony jest przez parkujące samochody.
Problem ten dotyczy wszystkich dzielnic Gdańska, natomiast w okresie wakacyjnym szczególnie nasila się w Śródmieściu oraz pasie nadmorskim.
Wojciech Siółkowski, rzecznik Straży Miejskiej w Gdańsku, podkreśla, że zmieniła się filozofia pracy funkcjonariuszy wobec kierowców łamiących przepisy w Śródmieściu: zamiast karać mandatami postawili na prewencję, zwłaszcza w tak „gorących” okresach, jak Jarmark Św. Dominika, którego organizacja wymusza zamknięcie dla ruchu kołowego niektórych ulic Głównego Miasta.
Wyniki ankiety nie zaskoczyły gdańskich służb mundurowych. W 2017 roku (za 2018 r. jeszcze nie ma pełnych danych – red.) 47 proc. telefonów od mieszkańców, którzy wybierali nr 986, dotyczyło właśnie nieprawidłowego parkowania.
W okresie od listopada 2017 r. do października 2018 r. najczęściej proszono SM o interwencje związane z: zagrożeniami w ruchu drogowym, m.in. parkowaniem samochodów w miejscach zabronionych (13 845), ochroną środowiska i gospodarką odpadami (3858), a także zakłócaniem porządku publicznego i spokoju (2313).
Na Chełmie najczęściej wskazywanymi problamami były:
parkowanie aut w miejscach zabronionych; niewłaściwy nadzór nad psami (brak smyczy lub kagańca, pozostawianie odchodów); zaśmiecanie miejsc publicznych, nielegalne wysypiska śmieci;
(a)