Spółdzielnia Chełm dba o czystość dzielnicy

Spółdzielnia Chełm wzięła się za porządki i uświadamianie właścicieli psów, że to oni mają sprzatać po swoich pupilach. “Sam po sobie nie posprzątam” – taki komunikat przeczytają na osiedlowych chodnikach mieszkańcy Chełmu.
Odmalowane od szablonu komunikaty z psiakiem zobaczyć można na chodnikach przy ulicach jednostki B gdańskiego osiedla (m.in. ulice Jabłońskiego, Szopińskiego, Suchanka). Wkrótce akcja obejmnie pozostałe rejony Chełmu.
– Właściciele psów wciąż w zdecydowanej większości nie sprzątają po swoich pupilach. Uważają chyba, że czystość obowiązuje zwierzęta tylko do progu mieszkania pana – mówi Marek Majchrzak, z-ca prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej Chełm. – Nie chcemy być wobec takich zachowań bezczynni. Może jak ktoś wdepnie w taki napis, otworzy mu się klapka w głowie i zacznie się zachowywać jak należy. Jest to także ukłon w stronę tych mieszkańców, którzy nie boją się zwrócić uwagi na niesprzątających po psie sąsiadów. Teraz mogą się dodatkowo powołać na nasze napisy.
Marek Majchrzak mówi także, że spółdzielnia zdecydowała się na taką formę kampanii, ponieważ tabliczki edukujące właścicieli zwierząt, stawiane wcześniej na zieleńcach czy trawnikach, były nagminnie niszczone – farby z chodnika nie da się tak łatwo usunąć.
Póki co, spółdzielnia nie planuje innych działań, które mogłyby pomóc zmniejszyć uciążliwość “psiego” problemu – np. budowy ogrodzonego wybiegu dla czworonogów.
– W naszych działaniach musimy kierować się oczekiwaniami spółdzielców. A dla nich ważniejsze są place zabaw i chodniki – podkreśla prezes SM Chełm i przyznaje, że sam zgłosił projekt budowy wybiegu dla psów (na tyłach ul. Cienistej, nad parkingiem Tesco – red.) do Budżetu Obywatelskiego `2019 – pomysł jednak przepadł w głosowaniu.

(a)

Zostań rodziną Brave Kids

Przyjmij młodych artystów, którzy przyjadą do Trójmiasta z trzech kontynentów. Projekt artystyczno-edukacyjny Brave Kids odbywa się już po raz 10., na Pomorzu po raz pierwszy. Już 10 maja spotkanie organizacyjne dla rodzin goszczących.

Dzieci przyjeżdżające do Polski w ramach Brave Kids przez dwa tygodnie mieszkają w domach polskich rodzin. W tym czasie biorą udział w warsztatach artystycznych, wspólnie przygotowując spektakle. Unikatowe, bo łączące kultury i tradycje nieraz odległe od siebie o tysiące kilometrów.– Brave Kids są niesamowicie otwarte, spontaniczne, szybko nawiązują dobre relacje, a różnice kulturowe traktują jak skarbnicę inspiracji. Widać to w trakcie ich występów scenicznych, w czasie warsztatów, ale też w zwykłych sytuacjach na co dzień. Wcześniej sama gościłam dzieci i przekonałam się, że to najpiękniejsza część projektu. Dlatego tym mocniej zachęcam wszystkich do zaproszenia Brave Kids do siebie – mówi Iwona Frydryszak, producent wykonawczy projektu Brave Kids.

W tym roku dzieci będą gościć u rodzin w sześciu miastach – w Gdańsku, i w ogóle na Pomorzu, po raz pierwszy. Młodzi artyści z zagranicy przyjadą do Trójmiasta 13 lipca, a 26 lipca wystąpią z przedstawieniem w ramach Festiwalu Kultur „Okno na Świat”. Poznamy pięć grup: aktorów teatralnych z Salwadoru, tancerzy folkowych z Litwy, artystki cyrkowe z Mumbaju w Indiach, muzyków z Iranu, a także aktorów musicalowych z Teatru Komedii Valldal w Gdyni. Łącznie w trójmiejskim Brave Kids weźmie udział ok. 30 dzieci. Na 10 maja zaplanowano spotkanie organizacyjne dla rodzin, które chciałyby je u siebie gościć.

–  Bardzo się cieszymy, że Brave Kids zadebiutują w Gdańsku i już nie możemy się doczekać ich przyjazdu. Dla rodzin goszczących będzie to okazja do przeżycia niesamowitej przygody i niezwykle pozytywnych emocji. Trzeba tylko dysponować czasem, który można poświęcić dzieciom, na spotkaniu organizacyjnym o wszystkim opowiemy w szczegółach. A przed przyjazdem dzieci zaproponujemy jeszcze szkolenie z komunikacji międzykulturowej – mówi Aleksandra Mońko ze stowarzyszenia Educational Chellange, współorganizującego Brave Kids 2019 w Gdańsku.

Informacje dotyczące rekrutacji rodzin są dostępne u lokalnego koordynatora projektu. Kontakt do niego można znaleźć na stronie projektu: www.bravekids.eu.

 

 

Brave Kids 2019 zawitają też do Wrocławia, Rzeszowa, Białegostoku, Leszna i Radziejowic. Przyjadą tam grupy m.in. z Kolumbii, Kazachstanu, Estonii, Peru, Korei Południowej, Kenii, Palestyny czy Gruzji. Łącznie w Brave Kids 2019 weźmie udział ok. 150 dzieci (również z Polski). W każdym z miast będzie okazja do zobaczenia młodych artystów podczas występów oraz spotkania się z dziećmi w ramach innych wydarzeń.

Dodajmy, że Brave Kids 2019 odbywa się również zagranicą, w tym roku w Estonii, Indiach, Gruzji i Rumunii.

To już 10. edycja projektu Brave Kids. W poprzednich wzięło udział łącznie 1500 dzieci ze 180 grup artystycznych, a w swoich domach gościło je 500 polskich rodzin z 13 miast.

Projekt artystyczno-edukacyjny Brave Kids powstał w 2009 roku przy wrocławskim Brave Festival, jednym z najbardziej uznanych i prestiżowych wydarzeń kulturalnych Wrocławia i Polski. Głównym organizatorem i pomysłodawcą Brave Kids jest wrocławskie Stowarzyszenie Kultury Teatralnej Pieśń Kozła. Edycje odbywające się w każdym z miast organizowane są w partnerstwie z lokalnymi organizacjami pozarządowymi i instytucjami kultury.

 

Więcej informacji: www.bravekids.eu oraz www.facebook.com/BraveKids

 

Brave Kids: 10 rzeczy, o których musisz wiedzieć na 10-lecie projektu

 Rusza 10. edycja Brave Kids, polskiego projektu artystyczno-edukacyjnego o globalnym zasięgu. Jak jego idea dojrzewała i zmieniała się w ciągu tej dekady? Kim dziś są i co robią uczestnicy pierwszych edycji? – To dziś jeden z najpotężniejszych projektów na świecie – mówi Grzegorz Bral, dyrektor i jeden z pomysłodawców projektu Brave Kids.

Leo Chung Chak Lau z Hong Kongu był uczestnikiem Brave Kids w 2012 roku, miał wtedy 16 lat. Rok później spontanicznie przyjechał jako wolontariusz, na swój koszt. Później wziął udział w projekcie Brave Youth – jego uczestnicy, pochodzący z różnych stron świata, rozwijają swoje pomysły na rzecz społeczności lokalnych. W ubiegłym roku Leo przyjechał do Polski w nowej roli: stworzył grupę młodych artystów teatralnych, złożoną z nowych mieszkańców Hong Kongu, pochodzących z Pakistanu, Afganistanu czy kontynentalnych Chin. W tym roku przyjedzie z kolejną grupą.

Przez 10 lat projekt Brave Kids dojrzewał, ale też my dojrzewaliśmy do zrozumienia jego potencjału. Historie takie jak Leo powodują, że mamy coraz większe zaufanie do tej idei. Najmłodsze dzieci, które brały udział w pierwszych edycjach Brave Kids, wchodzą już w dorosłość. Widzimy, że dla wielu uczestników Brave Kids był to początek ciekawej drogi artystycznej, ale też bardzo sensownej aktywności społecznej. To przynosi ogromną satysfakcję, ale przede wszystkim wzmacnia w nas przekonanie, że z tych niepowtarzalnych doświadczeń, jakie umożliwiają spotkania Brave Kids, za 30-40 lat narodzą się mądrzy liderzy świata – mówi Grzegorz Bral, dyrektor projektu Brave Kids.

Podkreśla przy tym, że w ciągu dekady w ramach projektu udało się wypracować ciekawe, inspirujące formy wspierania wszechstronnego rozwoju dzieci, wnoszące świeże i nowe spojrzenie na proces wychowania i edukacji w ogóle. Jednak źródłowa idea Brave Kids pozostaje taka sama jak na początku.

Stwarzamy przestrzeń i możliwości dla autentycznego, i pełnego empatii, wolnego od ideologii i myślenia biznesowego, spotkania młodych ludzi z różnych kultur. Dzieci swobodnie nawiązują takie relacje, dorośli już tego nie potrafią. Zawsze gdy oglądam, jak w czasie Brave Kids współpracują, zmagają się i wspólnie tworzą, wzruszam się i czerpię z tego energię. Doświadczenie Brave Kids porównałbym do szczepionki, która pozwala zachować w uczestnikach iskrę człowieczeństwa – opowiada Grzegorz Bral.

Brave Kids od początku był, i nadal pozostaje, projektem prawdziwie globalnym – dziecięce i młodzieżowe zespoły artystyczne przyjeżdżają do Polski z najodleglejszych części świata, z obu Ameryk, Afryki, Azji i Europy. Korzystając ze skarbnicy różnorodnych kultur i tradycji wspólnie, w ramach warsztatów artystycznych, przygotowują barwne i energetyczne spektakle. Większość dzieci uczestniczących w Brave Kids pochodzi ze środowisk ubogich i wykluczanych, część to dzieci osierocone, dzieci z niepełnosprawnościami bądź dotknięte traumą konfliktów politycznych i społecznych.

Talenty artystyczne często otwierają im nowe możliwości i zmieniają spojrzenie na świat, co dla wielu z nich jest bardzo ważne, nawet jeśli jest to świat w mikroskali. Udział w Brave Kids dodaje dzieciom pewności siebie i pokazuje, że mogą kształtować rzeczywistość, w której żyją – mówi Iwona Frydryszak, producent wykonawczy projektu Brave Kids.

Jaki będzie Brave Kids 2019?

W tym roku do Polski przyjadą grupy m.in. z Kolumbii, Salwadoru, Indii, Kazachstanu, Estonii, Peru, Korei Południowej, Kenii, Palestyny czy Gruzji. Łącznie w Brave Kids 2019 weźmie udział ok. 150 dzieci (również z Polski), które będą gościć u rodzin we Wrocławiu, Rzeszowie, Lesznie i Radziejowicach, a także w Białymstoku i, po raz pierwszy na Pomorzu, w Gdańsku. Dzieci przyjadą do Polski 15 czerwca, a od 30 czerwca spotkają się w Obornikach Śląskich, gdzie będą przygotowywać wielki spektakl finałowy, który zobaczymy 7 i 9 lipca, na dużej scenie Teatru Polskiego we Wrocławiu. W ubiegłym roku odbył się we wrocławskiej Hali Stulecia, przyciągając 1800 widzów. Dodajmy, że Brave Kids odbywa się również zagranicą, w 2019 roku w Estonii, Indiach, Gruzji i Rumunii.

W tym roku, już po raz drugi, odbędzie się też projekt towarzyszący Brave Kids – Reunion.

Podobnie jak Brave Youth, jest to okazja do ponownego spotkania dla uczestników Brave Kids. To tym ważniejsze, że w czasie trwania projektu w Polsce nawiązują się mocne więzi, często prawdziwe przyjaźnie. W ramach Reunion gościmy wyjątkowe talenty, tu najważniejszy jest aspekt artystyczny – zaznacza Iwona Frydryszak.

W ramach Reunion w Wałbrzychu oraz w Warszawie i we Wrocławiu spotka się utalentowana młodzież z Ugandy, Indii, Iranu, Nepalu, Gruzji i Polski, łącznie ok. 30 artystów. Wspierani przez Jacka Timingeriu, reżysera teatralnego przygotują własny spektakl na finałowe widowisko Brave Kids 2019.

Projekt artystyczno-edukacyjny Brave Kids powstał w 2009 roku przy wrocławskim Brave Festival, jednym z najbardziej uznanych i prestiżowych wydarzeń kulturalnych Wrocławia i Polski. Głównym organizatorem i pomysłodawcą Brave Kids jest wrocławskie Stowarzyszenie Kultury Teatralnej Pieśń Kozła. Edycje odbywające się w każdym z miast organizowane są w partnerstwie z lokalnymi organizacjami pozarządowymi i instytucjami kultury.

10 faktów na 10-lecie Brave Kids:

  • 1500 dzieci uczestniczyło do tej pory w projekcie
  • Ponad 180 grup artystycznych przyjechało do Polski
  • Ponad 50 grup uczestniczyło w rekordowej, 9. edycji
  • 500 rodzin gościło uczestników w swoich domach
  • 360 wolontariuszy wspierało projekt organizacyjnie
  • 8 000 widzów oglądało w sumie wydarzenia artystyczne w ramach Brave Kids
  • 1 400 widzów obejrzało finał Brave Kids 2018 – to rekordowa widownia
  • 13 polskich miast gościło uczestników i wydarzenia projektu
  • 5 miast za granicą włączyło się do programu Brave Kids
  • Ponad 10,5 tysiąca km – taką odległość do Polski, rekordową w skali projektu, mieli do pokonania uczestnicy z Indonezji

fot. Piotr Spigiel

Budżet Obywatelski 2020

W środę, 20 marca, rozpoczęto w Gdańsku przygotowania do przyszłorocznego Budżetu Obywatelskiego. O tym, na co wydać zabezpieczoną w jego ramach kwotę, decydują wyłącznie mieszkańcy Gdańska. To także oni zgłaszają propozycje wydatków. Gdański magistrat przygotował poradnik z praktycznymi wskazówkami, jak przygotować i zgłosić wniosek do BO.
W puli BO 2020 znalazło się ponad 18,5 mln złotych. Z tego 18 mln złotych to kwota podstawowa, jaką zaplanowano na ten cel, a kolejne 543 tys. złotych to środki, które nie zostaną wydane na projekty dzielnicowe w ramach BO 2019. Zgodnie z regulaminiem zostały „przeniesione” do przyszłorocznej puli.
Przy kolejnych edycjach gdańskiego BO większość mieszkańców po raz pierwszy decyduje się na złożenie projektu. Często jednak nie wiedzą, gdzie się zgłosić, co tak właściwie wpisać do formularza… itp. Problemem okazuje się też wycena danego projektu. Dlatego Referat Komunikacji Społecznej UMG, który nadzoruje przygotowania do gdańskiego BO, przygotował poradnik poświęcony temu, w jaki sposób należy przygotować i złożyć wniosek.
Zawarto w nim m.in. podpowiedzi dotyczące tego, co powinno znaleźć się, jakie dane, w opisie projektu, by był on jasny dla każdego głosującego mieszkańca. Są tu też informacje dotyczące tego, gdzie można sprawdzić, czy teren na którym zaplanowano inwestycję, należy do miasta czy do prywatnego właściciela, jakie są plany zagospodarowania przestrzennego dla danej działki (i czy umożliwią one realizację ewentualnego projektu), które jednostki i spółki miejskie pomogą w oszacowaniu kosztów danego projektu, itp.
To nie wszystko. Magistrat przygotował też listę urzędników, którzy są odpowiedzialni za pomoc mieszkańcom przy wypełnianiu wniosków do przyszłorocznego BO. Można na niej znaleźć konkretne nazwiska i numery telefonów, pod które można „przekręcić” i dopytać w razie jakichkolwiek wątpliwości. Lista obejmuje wszytskie jednostki i spółki miejskie, w ramach których działalności, zazwyczaj zgłaszane są projekty Budżetu Obywatelskiego.
Co ważne, wnioski należy składac zarówno w systemie elektronicznym, jak i tradycyjnym. Jeżeli wnioskodawca nie dopełni tego obowiązku jego wniosek, niestety, zostanie odrzucony ze względów formalnych.
W Gdańsku odbyło się już sześć edycji Budżetu Obywatelskiego, począwszy od 2013 r. W tym okresie ponad 77 milionów złotych z miejskiej kasy zostało przekazanych do decyzji mieszkańców. Spośród 2079 projektów złożonych w latach 2013 – 2018 do realizacji wybranych zostało 393 projektów na łączną kwotę prawie 58 milionów zł.
Powstało m.in. 13 siłowni zewnętrznych, 13 boisk, zmodernizowano kilometry dróg i chodników, a także zadbano o bezpieczeństwo mieszkańców poprzez monitoring zewnętrzny.
We wrześniu 2018 r. odbyło się głosowanie na projekty BO2019, w którym wzięło udział 48760 mieszkańców Gdańska. Wybrali oni 82 projekty, które zostaną zrealizowane w latach 2019/2020. Wśród wygranych są m.in. modernizacje terenów zielonych, budowy placów zabaw, boisk czy zajęcia sportowe.
Więcej informacji o przyszłorocznej edycji BO można znaleźć na stronie www.gdansk.pl/budzet-obywatelski i na oficjanym profilu na Facebooku: „Budżet Obywatelski dla Gdańska”.
Harmonogram przygotowań Budżetu Obywatelskiego 2020:

20 marca – 16 kwietnia 2019 r. – zgłaszanie projektów
17 kwietnia – 31 lipca 2019 r. – weryfikacja projektów
do 20 sierpnia 2019 r. – losowanie numerów projektów do głosowania
9 – 23 września 2019 r. – głosowanie
do 30 września 2019 r. – ogłoszenie wyników głosowania

mat. prasowe

Fala – bilet metropolitalny

Na Pomorzu powstaje długo wyczekiwany system, który pozwoli na podróżowanie różnymi środkami komunikacji zbiorowej na jednym bilecie. Będzie to pomorski bilet metropolitalny. Dziś już wiemy, że będzie nosił nazwę FALA.
Pomorski bilet metropolitalny to system, który pozwoli mieszkańcom Pomorza korzystać z jednej z najbardziej nowoczesnych metod płacenia za przejazdy w Polsce. Żeby uiścić należność za podróż nie będzie trzeba kupować papierowego druczku ani wykonywać skomplikowanych czynności w aplikacji telefonicznej. Przygotowywany program pozwoli pasażerom zaplanować podróż i po prostu pojechać – bez martwienia się, gdzie kupić bilet, ile trzeba za niego zapłacić i z jakich ulg można skorzystać.
Na potrzeby dokumentacji technicznej, inżynierowie i informatycy pracujący w spółce InnoBaltica, która projektuje system, posługują się nazwą – Platforma Zintegrowanych Usług Mobilności. Określenie to jest zbyt skomplikowane, aby sprawnie używać go na co dzień. Nazwa dla systemu ujednoliconych płatności za bilety powinna być łatwo zapamiętywana, prosta w wymowie i odmianie, a także wywoływać pozytywne skojarzenia. Taka właśnie jest nazwa „Fala”.
System, który powstaje, będzie się składał z bazy centralnej, zawierające konta pasażerów oraz z identyfikatorów. Identyfikatorem pasażera będzie mógł się stać smartfon, karta czy bilet papierowy z kodem QR. Pasażer, wsiadając do dowolnego pojazdu, będzie musiał się jedynie odbić na specjalnym czytniku, a system dokona już całej reszty formalności – rozpozna pasażera, jego ulgi, rozpozna pojazd i trasę przejazdu, rozpozna jakie są ceny biletów u danego przewoźnika, a po zakończonej podróży naliczy najlepszą z możliwych opłat.
Pomorski bilet metropolitalny ruszy w 2020 roku. Co bardzo ważne, bilet ten nie będzie obejmował jedynie środków komunikacji zbiorowej w okolicach Trójmiasta. Obejmie on swoim zasięgiem całe Pomorze – także tereny oddalone od Gdańska, Gdyni czy Sopotu ponad 100 km. Pasażer będzie mógł się przesiadać wielokrotnie – z pociągu na autobus, z autobusu na tramwaj, trolejbus czy nawet na rower metropolitalny MEVO, a system sam naliczy należności. Zakłada on bowiem zintegrowanie w zakresie wspólnego systemu poboru opłat wszystkich organizatorów i operatorów działających w segmencie publicznego transportu zbiorowego na obszarze regionu, ale z poszanowaniem odrębności każdego z nich i z zachowaniem jego taryf oraz udzielanych ulg.
Wprowadzenie systemu jednolitych, prostych i wygodnych płatności za przejazdy środkami komunikacji publicznej zwiększy atrakcyjność transportu zbiorowego, zmniejszy liczbę osób podróżujących prywatnymi samochodami osobowymi, a w konsekwencji wpłynie pozytywnie na stan środowiska i podniesie poziomu społecznego zadowolenia z oferty transportowej w województwie pomorskim.
mat. prasowe

fot. mat. prasowe

Wybory do Rad Dzielnic 2019

W dniu 24 marca gdańszczanie ponownie pójdą do urn wyborczych – wybierać będą dzielnicowych radnych w 34 dzielnicach. Tym razem funkcjonować będzie 113 obwodowych komisji wyborczych. Sprawdźcie, gdzie będzie można oddać głos!
Mniej lokali wyborczych
Wyznaczonych zostało 113 obwodów, i tyle będzie komisji wyborczych. To o ponad 80 mniej niż w trakcie wyborów na Prezydenta Miasta Gdańska, które odbyły się w niedzielę, 3 marca. Wówczas przygotowanych było 196 lokali. Dlatego zachęcamy, by wcześniej sprawdzić, gdzie będzie mozna oddać swój głos.
Listę lokali wyborczych można już znaleźć na stronie Biuletynu Informacji Publicznej. Wkrótce pojawią się na tablicach ogłoszeniowych, w instytucjach publicznych, a także pojazdach komunikacji miejskiej.
– Dotąd wstrzymywaliśmy się z rozwieszaniem obwieszczeń dotyczących komisji obwodowych, które pracować będą 24 marca dlatego, że te obwody różnią się od tych, które obowiązywały w trakcie wyborów prezydenckich. Gdybyśmy już wywiesili te obwieszczenia, moglibyśmy wprowadzić mieszkańców w błąd. W najbliższych dniach pojawią się w przestrzeni publicznej – wyjaśnia Piotr Spyra, dyrektor Biura Rady Miasta Gdańska.
Praca w komisjach wyborczych
Przed przeprowadzeniem wyborów 3 marca kilkukrotnie informowaliśmy o braku chętnych do pracy w komisjach wyborczych. Jednym z powodów były dość niskie wynagrodzenia za pracę członków tych komisji (od 150 do 190 zł). Tym razem sytuacja wydaje się być bardziej stabilna.
– Mamy już pełne obsady w obwodowych komisjach wyborczych, ale przyjmujemy jeszcze zgłoszenia na listę rezerowową – zaznacza dyrektor Spyra. – Każdy z zarejestrowanych kandydatów na radnego mógł zgłosić członka do komisji wyborczej. I tak robiono, stąd pełna obsada.
Podobnie jak w przypadku wyborów na Prezydenta Gdańska, członkiem komisji może być mieszkaniec województwa pomorskiego, niekoniecznie Gdańska. Zameldowany na stałe, pełnoletni, niekarany i niespokrewniony z kandydatami na radnych danych dzielnic.
Tym razem na chętnych do pracy czekają wyższe wynagrodzenia. Zwykły członek komisji otrzyma 300 złotych, przewodniczący komisji – 380 złotych, a jego zastępca – 330 złotych.
Jakie zasady głosowania?
W poszczególnych dzielnicach do obsadzenia jest 15 lub 21 mandatów radnych – w zależności od liczby wyborców. 24 marca każdy z wyborców będzie mógł oddać swój głos tylko na jednego kandydata w danej dzielnicy.
Do 22 lutego br. do Miejskiej Komisji Wyborczej trafiło ogółem 979 zgłoszeń osób chętnych do pracy w Radach Dzielnic na terenie naszego miasta. W niektórych dzielnicach zgłosiła się jedynie, wymagana lokalnym prawem, minimalna liczba kandydatów, a więc o jedną osobę więcej niż jest mandatów w danej dzielnicy. Są jednak takie dzielnice, gdzie kandydatów jest nawet dwa razy więcej niż mandatów – miejsc w Radzie Dzielnicy.
mat. prasowe

fot. mat.prasowe

 

Lista Kandydatów Do Rady Dzielnicy Chełm (32 Kandydatów/21 Mandatów)

1 Katarzyna Dębowska
2 Małgorzata Monika Ferenc-Malinowska
3 Halina Jadwiga Goczewska
4 Hubert Grzegorczyk
5 Piotr Włodzimierz Gwit
6 Henryk Maciej Knapiński
7 Krzysztof Kołtan
8 Grzegorz Kosecki
9 Małgorzata Paulina Kossak-Piekut
10 Julita Ludmiła Kuklińska
11 Agnieszka Żaneta Kwidzinska
12 Marek Langowski
13 Joanna Maria Leszczyńska
14 Marian Alfred Menczykowski
15 Marian Gerard Ochocki
16 Krzysztof Stanisław Olechnowicz
17 Kajetan Olejko
18 Katarzyna Aleksandra Piłatowicz
19 Filip Dominik Piontecki
20 Agnieszka Rezmer
21 Anna Karolina Rożek
22 Jarosław Piotr Rychlicki
23 Wojciech Paweł Sowa
24 Marian Stankiewicz
25 Anna Stankowska
26 Bogusława Strużyna
27 Grzegorz Bartosz Wiśniewski
28 Piotr Adam Wnorowski
29 Urszula Wycichowska
30 Tomasz Zalewski
31 Tomasz Marek Zieliński
32 Tadeusz Żebrowski

1% dla Patryka

Syn urodził się z Zespołem Downa. Oprócz tego ma niedoczynność tarczycy, wadę wzroku. Z powodu problemów zdrowotnych, towarzyszących tej wadzie genetycznej, Patryk jest pod stałą opieką wielu specjalistycznych poradni.
W związku z dodatkowym chromosomem ma szczególne potrzeby dotyczące edukacji, rehabilitacji i wspomnianego wyżej leczenia
Niepełnosprawność Patryka wiąże się z potrzebą intensywnej terapii psychologicznej, pedagogicznej, logopedycznej i ruchowej. Uczestniczy w wielu dodatkowych zajęciach, między innymi logopedycznych, jak również gry na instrumencie muzycznym (metalofon sztabkowy, keyboard) w Szkole Gry przy Europejskim Centrum Edukacji Muzycznej Osób Niepełnosprawnych przy Polskim Stowarzyszeniu na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym. Objęty jest opieką terapeutyczną metodą Neurosensomotorycznej Integracji Odruchów wg dr Swietłany Masgutowej w Centrum Wspierania Rozwoju w Gdańsku. Uczęszcza na basen, gdzie pod okiem instruktora uczy się pływać. Ostatnią pasją syna są zajęcia ogólnorozwojowe z elementami judo, uczestniczy w obozach sportowych, zawodach.
Wraz z mamą bierze udział w turnusach rehabilitacyjnych.
Niestety, wszystkie te formy są bardzo kosztowne i dlatego proszę o wsparcie, które pomoże w dalszym rozwoju dziecka.
KRS Fundacji to: 000037904

Informacje uzupełniając:
8499 WASILKOWSKI PATRYK

Zgłoś się

Sztokholm, Wyspy Alandzkie i stolica archipelagu Maarienham, Tallin, Ryga znajdą się na trasie rejsu jachtem szkolnym „Generał Zaruski” w ramach „Gdańskiej Szkoły pod Żaglami”, który odbędzie się w lipcu. Armator na chętnych czeka do 19 kwietnia.
STS „Generał Zaruski” jest flagową jednostką Gdańska. Pełni rolę morskiego ambasadora Miasta w bałtyckich portach oraz stanowi dowód jego morskich i żeglarskich ambicji oraz tradycji. Armatorem jednostki jest Gdański Ośrodek Sportu.
„Gdańska Szkoła pod Żaglami” to trzytygodniowy rejs tradycyjnym szkolnym żaglowcem do różnych krajów i portów w Europie, unikatowe przedsięwzięcie żeglarskie Miasta Gdańska oraz GOS, wspieranego przez Wydział Rozwoju Społecznego Urzędu Miasta w Gdańsku.
Tegoroczna edycja odbywa się w roku jubileuszu 80-lecia powstania żaglowca, który został wybudowany w Ekenas w Szwecji w 1939 r. Rejs rozpocznie się 10 lipca w Gdańsku.
– Po odbyciu niezbędnego szkolenia żeglarskiego, wypływamy do stolicy Szwecji Sztokholmu. W drodze rozpoczną się regularne zajęcia z edukacji morskiej oraz przedmiotów ogólnokształcących, z programem właściwym dla wieku uczestników. Stawiamy na pracę w zespołach, samodzielność i autoedukację – informują organizatorzy.
Uczestnicy rejsu odwiedzą piękne przyrodniczo i geograficznie oraz bogate historycznie miejsca nad Bałtykiem. Na trasie znajdą się m.in.:
stolica Szwecji – Sztokholm, miasto z przyjazną atmosferą i atrakcjami jak Muzeum Okrętu „Vasa”
Wyspy Alandzkie oraz Maarienham, stolica archipelagu Alandów
Tallin – stolica Estonii i Ryga stolica Łotwy, których zabytki i starówki zostały wpisane na listę UNESCO
Rejs zakończy się 28 lipca powrotem do Gdańska.
Jak zostać członkiem załogi rejsu, który może okazać się przygodą życia?
Proces rekrutacji zaczyna się od przesłania zgłoszenia w formie listu motywacyjnego o objętości maksymalnie jednej strony A4. Należy go dostarczyć do 19 kwietnia:
pocztą elektroniczną na adres zaruski@sportgdansk.pl
pocztą tradycyjną bądź osobiście na adres: Gdański Ośrodek Sportu, ul. Traugutta 29, 80-221 Gdańsk.
Obowiązkowym i dodatkowo punktowanym elementem oceny jest przygotowanie w dowolnej formie propozycji atrakcyjnego elementu programu rejsu (np. plan zwiedzania jednego z odwiedzanych miast, prezentacja multimedialna, plan gry miejskiej, zabawa integracyjna itp.).
Uczestnikami rejsu mogą być uczniowie szkół średnich oraz studenci z terenu całej Polski.
W rejsie weźmie udział 16 szczęśliwców, którzy pomyślnie przejdą proces rekrutacji o charakterze konkursu. Szczegóły w regulaminie oraz prezentacji programu „Gdańskiej Szkoły pod Żaglami” dostępnych na stronie zaruski.pl.

(mat. prasowe)

fot. zaruski.pl

System zgłoszony do odbioru

Obszar Metropolitalny Gdańsk-Gdynia-Sopot (OMG-G-S) poinformował o trwających cały czas testach systemu roweru miejskiego MEVO. Zbliża się termin uruchomienia systemu. Ma to – zgodnie z umową – nastąpić 1 marca. Dotarło już ponad 1200 rowerów. Wykonawca zgłosił gotowość systemu do odbioru.
System roweru metropolitalnego MEVO to pierwszy tak duży system publicznych rowerów w Europie. W projekcie, nadzorowanym przez Obszar Metropolitalny Gdańsk – Gdynia – Sopot, uczestniczy aż 14 gmin.
Planowany wcześniej rozruch testowy systemu MEVO zakończył się brakiem odbioru przez Zamawiającego, Obszar Metropolitalny Gdańsk – Gdynia – Sopot, który poinformował z komunikacie, że:
Niezgodne z przedmiotem zamówienia są: aplikacja, system naliczania opłat sposób działania GPS-u, czy system nadzoru, co nie pozwala na odbiór wartego ponad 40 milionów złotych Systemu Roweru Metropolitalnego.
12 lutego wykonawca projektu, spółka NB Tricity, zgłosiła gotowość do uruchomienia I etapu systemu roweru publicznego MEVO. Oznacza to formalne rozpoczęcie odbiorów. Po ich zakończeniu ze skutkiem pozytywnym, zostanie uruchomiony największy w Europie system roweru publicznego w całości składający się z rowerów elektrycznych.
Jak informuje OMG-G-S w najbliższym czasie przedstawiciele zamawiającego będą testować system składający się na tym etapie z 1224 rowerów i 660 stacji. Najważniejszym elementem tego procesu będzie przeprowadzenie rozruchu testowego, czyli sprawdzenie funkcjonowania systemu w warunkach możliwie zbliżonych do tych, w jakich będzie docelowo funkcjonował.
– Jesteśmy przekonani, że już wkrótce będziemy mogli oddać użytkownikom ten unikalny na skalę światową system. Ostatnie dni spędziliśmy intensywnie testując jego funkcjonalności. Jesteśmy pewni, że MEVO spełni oczekiwania użytkowników” – mówi Robert Lech, prezes Nextbike Polska.
MEVO to największy w Europie system roweru publicznego w całości składający się z rowerów elektrycznych. Oznacza to, że silnik weźmie na siebie tyle wysiłku, ile włoży rowerzysta. To szczególnie wygodne przy ruszaniu, nabieraniu prędkości i podjazdach pod górę.
Docelowo na terenie 14 miast i gmin dostępnych będzie 4080 rowerów. Będą z nich mogli korzystać mieszkańcy i turyści odwiedzający Gdańsk, Gdynię, Sopot, Tczew, Puck, Redę, Kartuzy, Sierakowice, Somonino, Stężycę, Władysławowo, Żukowo, Pruszcz Gdański i Rumię. Dzięki zastosowaniu technologii IV generacji rowery będzie można wypożyczać i zwracać zarówno na położonych w kluczowych punktach miast stacjach, jak i poza nimi.
– Skrupulatnie testujemy ze specjalistami wszystkie funkcjonalności systemu. Będzie on funkcjonował przez 6,5 roku, chcemy być pewni, że spełni oczekiwania użytkowników – mówi Michał Glaser, dyrektor Biura Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot.
Projekt „Budowa Systemu Roweru Metropolitalnego OMG-G-S” współfinansowany jest ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020. Dofinansowanie ze środków unijnych wynosi 17.218.259 zł.
mat.prasowe

fot. mat.prasowe

Rondo im. Anny Piaseckiej

Na styczniowej sesji Rady Miasta radni przegłosowali uchwałę, dzięki której gdańskie rondo zyskało nową nazwę. Jedno z rond na Chełmie od teraz będzie nosić imię Anny Piaseckiej, pierwszej posłanki pochodzącej z Pomorza walczącej o solidaryzm narodowy i społeczny, o swobody obywatelskie, w tym również o równouprawnienie kobiet.
Z wnioskiem o nadanie nazwy Rondo im. Anny Piaseckiej wystąpiła Przewodnicząca Rady Miasta Gdańska. Rondo zlokalizowane jest na gdańskim Chemie u zbiegu ulic: Tytusa Chałubińskiego, Odrzańskiej, Jana Styp- Rekowskiego i Stanisława Worcella. W uzasadnieniu czytamy krótką notkę biograficzną nowej patronki ronda na Chełmie.
Anna Piasecka urodzona 3 marca 1882 w Feliksowie była nauczycielką, działaczką społeczno-oświatową i polityczną. W latach 1910-1918 pracowała w tajnej oświacie w Toruniu, propagując polską prasę i ucząc języka polskiego. Wraz z grupą dwudziestu posłów wybranych na Pomorzu w wyborach uzupełniających 2 maja 1920 r, weszła do Sejmu Ustawodawczego. Anna Piasecka, pierwsza posłanka pochodząca z Pomorza walczyła o solidaryzm narodowy i społeczny, o swobody obywatelskie, w tym również o równouprawnienie kobiet. W 1971 r. została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Odrodzenia Polski. Zmarła 9 sierpnia 1980 r. w Toruniu.
(a)

gdansk/ukosne.pl

Znikające skrzynki pocztowe

Do Redakcji zgłosił się Czytelnik, który skarży się, że poczta likwiduje skrzynki na listy i w poszukiwaniu jednej musi pokonać kilometry.
– Teraz chcąc wysłać list lub pocztówkę, muszę iść na pocztę, która jest oddalona od mojego domu kilkaset metrów, wczesniej wystarczyło, że wrzucę list do wolnostojacej skrzynki na listy przy ul. Biegańskiego 25- twierdzi mieszkaniec pan Kazimierz.
– A co ze starszymi ludźmi, zwłaszcza tymi, którzy mają problemy z poruszaniem się? Są niemobilni? – pyta.
Czytelnik zwraca również uwagę na inny problem dotyczacy skrzynek pocztowych – lokalizowane są w miejscach wygodnych dla poczty, a nie dla ludzi wysyłających listy – twierdzi – chodzi o to, że jeśli skrzynka zostanie zamontowana w miejscu eksponowanym to szybko się zapełni i trzeba będzie częściej ją opróżniać, co w dobie braku listonoszy jest niewykonalne.
Pan Kazimierz dostarczył nam odpowiedź Poczty Polskiej na jego prośbę dotyczącą instalacji skrzynki przy ul. Biegańskiego 25.
Czytamy w niej, że Poczta Polska nie widzi konieczności montażu skrzynki pocztowej w tej lokalizacji ponieważ: „Przeprowadzona w ostatnik czasie analiza ilości przesyłek listowych znajdujących się w nadawczych skrzynkach pocztowych oraz dokonana przez nas weryfikacja pod wzgledem optymalnego ich rozmieszczenia nie uzasadnia przywrócenia skrzynki w tym miejscu, tym bardziej, że w odległości 650 m od ul. Biegańskiego 25 znajduje się skrzynka pocztowa przy Filii UP Gdańsk 52.”
Z dalszej części pisma dowiadujemy się, że „promień dostępu do nadawczej skrzynki pocztowej nie powinien przekraczać 1500 metrów, które to kryterium w tym przypadku zostało spełnione.”
Co to oznacza w praktyce? że wolnostojacych skrzynek bedzie coraz mniej przynajmniej na Chełmie, a powodem tego stanu rzeczy jest wg Poczty Polskiej umiejscowienie innych skrzynek pocztowych w pobliżu tej z Biegańskiego czyli przy ul. Cieszyńskiego oraz Milskiego.
Jednym słowem ogranicza się liczbę skrzynek w myśl jakiegoś kryterium.
A co może być powodem takich ograniczeń? Postanowiliśmy dowiedzieć się u źródła, czyli jednego z listonoszy obsługujacego Chełm.
– Główną przyczyną „znikania skrzynek” jest spadek zainteresowania wysyłaniem listów – większość listów, kartek z życzeniami, wysyła się przez internet. Również dokumenty firmowe są wysyłane przez e-mail, co powoduje, że utrzymywanie skrzynek jest nieopłacalne – twierdzi nasz rozmówca. – Również braki kadrowe wsród listonoszy powodują, że nie można obsłuzyć wszystkich skrzynek, które wymagają kilkukrotnego w ciągu dnia opróżnienia.
Co jednak zrobić jeśli ktoś nie ma komputera i internetu? Nie wysyła ani mejli, ani esemesów? jest seniorem dla którego obsługa komputera jest zbyt dużym wyzwaniem?
Jesli macie Państwo spostrzeżenia w sprawie „znikających skrzynek” czekamy na sygnały pod: redakcja@dzielnica.pl, tel. 692 438 420.

(a)