MOPR czeka na wnioski

Rodzice, którzy od stycznia do czerwca 2019 roku chcą dożywiać dzieci w przedszkolach lub szkołach, muszą złożyć wniosek u pracownika socjalnego Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Aby otrzymać taką pomoc, trzeba spełniać kryteria ustalone przez rząd lub gminę Gdańsk.
– Pracownik gdańskiego MOPR przeprowadzi wywiad i ustali czy rodzina kwalifikuje się do takiej pomocy – tłumaczy Sylwia Ressel rzecznik Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Gdańsku. – Wsparcie uruchamiane jest błyskawicznie. Pomoc ta realizowana jest w ramach dwóch programów: rządowego „Posiłek w szkole i w domu” oraz gminnego, gdańskiego o charakterze osłonowym.
Dzięki gdańskiemu programowi na takie wsparcie dla dzieci mogą liczyć rodziny, w których dochód na osobę nie przekracza 180 proc. kwoty kryterium ustawowego, pomocowego, tj. 950, 40 zł. W uzasadnionych indywidualnie przypadkach ten dochód może być nawet wyższy – dziecko również otrzyma ciepły posiłek. Z kolei rządowy program przyznaje bezpłatne obiady dla dzieci tylko z tych rodzin, w których dochód na osobę nie przekracza 150 procent kwoty kryterium pomocowego, tj. 792 zł.
– Ciepły posiłek jest bardzo ważny dla każdego uczącego się dziecka – dodaje Piotr Kowalczuk, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki społecznej. – Dlatego ważne, by uprawnione dzieci mogły jeść bezpłatnie obiady i aby nie doszło do jakiejś przerwy w tej formie pomocy czy do zaniedbania.
Wniosek w sprawie dożywiania dziecka rodzic składa w Centrum Pracy Socjalnej MOPR, w dzielnicy zamieszkania. Wystarczy odręczne podanie, do którego trzeba dołączyć:
dokumenty potwierdzające wysokość dochodów netto za miesiąc poprzedzający miesiąc złożenia wniosku (zaświadczenie od pracodawcy, odcinek renty, odcinek emerytury itp.),
w przypadku, gdy w rodzinie są osoby niepełnosprawne lub długotrwale chore – aktualne orzeczenie o niepełnosprawności lub aktualne zaświadczenie o stanie zdrowia,
osoby prowadzące działalność gospodarczą – oświadczenie o uzyskanym dochodzie, zaświadczenie z Urzędu Skarbowego.
mat.prasowe

Poznaj ofertę

Ferie na Pomorzu rozpoczną się dopiero 11 lutego, ale gdańszczanie jak teraz powinni zapoznać się z ofertą na spędzenie zimy w mieście – 14 stycznia ruszają zapisy na zajęcia. Przygotowano tysiące godzin zajęć, w samych szkołach będzie ich ponad 19 tys. Pomysły na ciekawe ferie przeznaczone są zarówno dla najmłodszych uczniów, jak i dla starszych – żeby nie siedziały w domach.
Prawdopodobnie w każdym rodzicielskim kalendarzu zaznaczono już ten przedział dat: od 11 do 24 lutego uczniowie z Gdańska i Pomorza będą mieć ferie zimowe. Dla tych, którzy odpoczywać będą w mieście gdańskie szkoły i instytucje przygotowały imponującą ofertę zajęć, a ponieważ na większą część trzeba się wcześniej zapisać, warto już teraz rozważyć, co wybrać, bo już od 14 stycznia przyjmowane będą zgłoszenia.
O opiekę nad najmłodszymi uczniami, prowadzoną przez 8 – 10 godzin dziennie, zadbają przede wszystkim 54 gdańskie szkoły (o dwie więcej niż rok temu), rozmieszczone w taki sposób, by w każdej dzielnicy była oferta dla wypoczywających dzieciaków. Zapisy przyjmowane są bezpośrednio w placówkach biorących udział w “zimie w mieście” (pełna lista szkół i oferta w prezentacjach poniżej). Zajęcia szkolne są bezpłatne, opłaty mogą być naliczane za posiłki i bilety wstępu w razie wycieczek. W sumie aż 4650 dzieci znajdzie opiekę w szkołach podczas ferii.
– Na same tylko ferie zimowe przeznaczamy w tym roku 915 tys. zł ze środków Miasta Gdańska, o 150 tys. więcej niż rok temu – podkreśla Piotr Kowalczuk, z-ca prezydenta Gdańska ds. polityki społecznej. – W 2016 r. na wszystkie zajęcia zimą i latem miasto przeznaczyło w sumie 200 tys. zł. W tym roku na wypoczynek w wakacje i w ferie mamy w sumie ponad dwa miliony złotych. Budżet wzrósł więc dziesięciokrotnie po to, żeby zaspokoić potrzeby opiekuńcze najmłodszych mieszkańców, ale także, by odciążyć rodziców, którzy muszą w tym czasie pracować.
Jakiego rodzaju zajęcia odbywać się będą w szkołach? Można je podzielić na kilka bloków tematycznych: sportowy (zajęcia rekreacyjne, profilaktyka), gry i zabawy (planszówki, gry konstrukcyjne), informatyczne, artystyczne, kulinarne, ekologiczne, czytelnicze, filmowe, z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego i pierwszej pomocy, językowo – historyczne.
Pałac Młodzieży, który przygotował półkolonie o tematyce podróżniczej “W pięć dni dookoła świata”, zaprasza do zapisów w dniach 14 – 16 stycznia w sekretariacie, w godz. 8-19. Ważne! Kolejność zgłoszeń nie ma znaczenia, ponieważ uczestników zajęć wybierze komisja.
Z ofertą szkół zintegrowana jest przygotowana specjalnie na ferie oferta zajęć w gdańskich instytucjach kultury i sportu. Najmłodsze dzieci, razem z opiekunami ze szkół, będą mogły korzystać w nich z zajęć dla grup zorganizowanych (np. Europejskie Centrum Solidarności, Muzeum Gdańska). Czekają na nich (oraz na dzieci starsze) również kilkugodzinne codzienne zajęcia we wszystkich ośmiu oddziałach Gdańskiego Archipelagu Kultury.
Starsi uczniowie sami dojadą, czy to na warsztaty w jednej z 17 filii Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku (nie wymagają zapisów, można dołączyć w każdej chwili!), w Hevelianum i Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia, czy też na zajęcia sportowe Gdańskiego Ośrodka Sportu (np. tradycyjny “basen za zeta” czy ferie na żaglowcu “Generał Zaruski”).
Rodzice z dziećmi, którzy wspólnie spędzą ferie w mieście, także nie będą narzekać na nudę. Na ciekawe warsztaty zaprosi ich Hevelianum i Muzeum Gdańska (oferta przeznaczona dla rodzin z dziećmi w każdym wieku, także dla niepełnosprawnych ruchowo i intelektualnie – wystarczy wcześniej uprzedzić pracowników Muzeum). Także i na te zajęcia trzeba się wcześniej zapisać.
Ofertę wszystkich wymienionych instytucji znaleźć można na www.gdansk.pl
mat.prasowe

www.gdansk.pl

Parkowanie w miejscach niedozwolonych

Problem pozostawiania samochodów w miejscach zabronionych był jednym z najczęstszych, jakie wskazywali mieszkańcyChełmu w ankiecie przeprowadzonej przez Straż Miejską. Problemem jest też wciąż niesprzątanie przez właścicieli odchodów swoich pupili na chodnikach i trawnikach, a także spożywanie alkoholu „pod chmurką” w miejscach do tego nie wyznaczonych. Na co jeszcze zwracają uwagę gdańszczanie?
Ankietę przeprowadzono w listopadzie 2018 r. To cykliczne, coroczne badania prowadzone przez gdańskich strażników. W tym roku w specjalnym formularzu pojawiła się nowa kategoria, którą można było zaznaczyć w dokumencie – dotycząca spalania odpadów, głównie w domowych paleniskach.
Wypełniło ją 3069 osób, które oddały w sumie 7955 głosów. Każdy mógł wybrać maksymalnie trzy „problematyczne” opcje z zaproponowanych ośmiu. W wypełnianie ankiet SM najbardziej zaangażowali się mieszkańcy dzielnic: Śródmieście (233 uczestników ankiety), Chełm (202 osoby).
Za najważniejszy problem porządkowy w mieście uznano parkowanie samochodów w miejscach zabronionych (odpowiadała tak co piąta ankietowana osoba), niewiele mniej osób wskazywało kwestię „niewłaściwego nadzoru nad psami”, w tym brak smyczy lub kagańca w trakcie spaceru z czworonogiem i pozostawianie po nich odchodów.
Okazuje się, że kierowcy nadal nie przestrzegają zasad ruchu drogowego w naszym mieście. Część osób uważa, że miasto nie zapewnia wystraczającej liczby miejsc parkingowych, stąd niektórzy „zmuszeni są parkować, gdzie się da”. Wielu mieszkańców irytuje z kolei to, że nie mogą spokojnie i bezpiecznie przejść np. chodnikiem, bo ten zastawiony jest przez parkujące samochody.
Problem ten dotyczy wszystkich dzielnic Gdańska, natomiast w okresie wakacyjnym szczególnie nasila się w Śródmieściu oraz pasie nadmorskim.
Wojciech Siółkowski, rzecznik Straży Miejskiej w Gdańsku, podkreśla, że zmieniła się filozofia pracy funkcjonariuszy wobec kierowców łamiących przepisy w Śródmieściu: zamiast karać mandatami postawili na prewencję, zwłaszcza w tak „gorących” okresach, jak Jarmark Św. Dominika, którego organizacja wymusza zamknięcie dla ruchu kołowego niektórych ulic Głównego Miasta.
Wyniki ankiety nie zaskoczyły gdańskich służb mundurowych. W 2017 roku (za 2018 r. jeszcze nie ma pełnych danych – red.) 47 proc. telefonów od mieszkańców, którzy wybierali nr 986, dotyczyło właśnie nieprawidłowego parkowania.
W okresie od listopada 2017 r. do października 2018 r. najczęściej proszono SM o interwencje związane z: zagrożeniami w ruchu drogowym, m.in. parkowaniem samochodów w miejscach zabronionych (13 845), ochroną środowiska i gospodarką odpadami (3858), a także zakłócaniem porządku publicznego i spokoju (2313).
Na Chełmie najczęściej wskazywanymi problamami były:
parkowanie aut w miejscach zabronionych; niewłaściwy nadzór nad psami (brak smyczy lub kagańca, pozostawianie odchodów); zaśmiecanie miejsc publicznych, nielegalne wysypiska śmieci;
(a)

Odbiorą ją służby komunalne

W domach większości mieszkańców stoją jeszcze, ozdobione bombkami i lampkami, choinki. Komu jednak znudziło się już świąteczne drzewko, może zostawić je w przydomowej wiacie śmietnikowej.
Niepotrzebne choinki odbierane są już od 2 stycznia 2019 r. Drzewka będzie można oddawać nawet do końca lutego br. Co ważne, zanim zostaną wyrzucone należy zdjąć z nich wszelkie ozdoby, w tym bombki, świetlne łańcuchy i łakocie. Tak przygotowane drzewka powinno pozostawić się przy punkcie gromadzenia odpadów (w przypadku zabudowań wielorodzinnych są to zazwyczaj altany śmietnikowe) – najlepiej w dniu poprzedzającym wywóz odpadów „bio”. Warto o tym pamiętać, ponieważ choinki, które pozostawione zostaną w innych dniach będą musiały poczekać na kolejny transport, a tym samym niepotrzebnie zaśmiecać będą otoczenie budynków.
Terminy odbioru odpadów w poszczególnych dzielnicach Gdańska można sprawdzić na stronie CzysteMiastoGdańsk.
Odbiory w poszczególnych dzielnicach odbywają się zazwyczaj dwa, trzy razy w tygodniu, dlatego warto sprawdzić wcześniej, na jaki przypadają dzień, by drzewko długo nie stało w miejscach gromadzenia odpadów.
Choinka poza tym, że musi być pozbawiona ozdób, nie powinna być też zapakowana w dodatkowe opakowania foliowe ani kartonowe.
Nie należy też wrzucać drzewek do pojemnika na śmieci, a właśnie zostawić przy altanie śmietnikowej lub w punkcie gromadzenia odpadów.
mat.prasowe

Nowy przewodniczący

Jesienne wybory samorządowe zachęciły w tym roku wielu radnych, w tym przewodniczących gdańskich dzielnic, do ubiegania się o mandat radnego w Radzie Miasta Gdańska. Kilku z nich otrzymało ten mandat. Tym samym w kilku zarządach dzielnic pojawiły się wakaty, które trzeba było uzupełnić.
Przewodniczących Zarządów Dzielnic (którzy stanowią władzę wykonawczą w dzielnicy) w większości przypadków zastąpili członkowie Zarządów bądź Przewodniczący Rad Dzielnic (będący władzą uchwałodawczą w dzielnicy).
Z Rady Dzielnicy Piecki-Migowo do Rady Miasta przeszedł Przemysław Malak, który był zastępcą Przewodniczącego Zarządu Dzielnicy. Jego miejsce zajął Mateusz Zakrzewski, który był wcześniej Członkiem Zarządu tej dzielnicy. Co ciekawe, zmniejszono przy okazji liczbę członków Zarządu.
Kadencja Rad Dzielnic upływa dwa miesiące po zakończeniu kadencji Rady Miasta Gdańska. Oznacza to więc, że zakończy się 16 stycznia 2019 r. Przed radnymi jednak jeszcze dość pracowite tygodnie. Grudzień to bowiem miesiąc spotkań wigilijnych i mikołajkowych, organizowanych dla mieszkańców poszczególnych dzielnic. Z tego wszystkiego trzeba się następnie rozliczyć z miastem. Po zakończeniu każdego kolejnego roku kalendarzowego Rada Dzielnicy jest zobowiązana złożyć sprawozdanie ze swojej działalności z 12 miesięcy do Biura Rady Miasta Gdańska.
Co ważne, pomimo zakończenia kadencji Zarządy Dzielnic w Gdańsku funkcjonować będą przynajmniej do czasu kolejnych wyborów.
(a)

Malowali bombki

W czwartkowe popołudnie, 6 grudnia, kilkudziesięciu znanych mieszkańców Trójmiasta i Pomorza wzięło udział w akcji charytatywnej organizowanej przez Pomorskie Hospicjum dla Dzieci. Artyści, sportowcy, aktorzy i wielu innych usiadło przy jednym stole, gdzie wspólnie malowano świąteczne bombki.
Pomorskie Hospicjum przygotowało w sumie 50 bombek. Każdy mógł udekorować ją według własnego uznania. Część zaproszonych na to wydarzenie osób nie ukrywała, że nie posiada talentu malarskiego i pozdobienie takiej bombki to dla nich nie lada wyzwanie. W czwartkowej akcji nie chodziło jednak o precyzję czy sposób wykonania – najważniejsze było serce włożone w tę pracę, poświęcony czas i cel: licytacja gotowych bombek, z których dochód przeznaczony zostanie na funkcjonowanie tego hospicjum.
To była już druga taka akcja organizowana przez tę instytucję.
– W ubiegłym roku akcja malowania bombek udała się wspaniale, dlatego postanowiliśmy ją powtórzyć – nie ukrywa Dorota Kaszubowska, Dyrektor ds. Organizacyjnych w Pomorskim Hospicjum dla Dzieci. – Zbieramy środki na potrzeby naszych podopiecznych, m.in. na ich rehabilitację, na lekarstwa i wszystko to, co jest potrzebne do opieki medycznej, którą sprawujemy przez 24 godziny na dobę. Nasze hospicjum zapewnia opiekę wyjazdową – zespół medyczny dojeżdża do pacjentów. Dlatego też jest potrzebne paliwo na te dojazdy i na utrzymanie samochodu.
Na czwartkową akcję zaproszono znane osobistości, w tym artystów, sportowców, społeczników, dziennikarzy – m.in. piłkarza ręcznego Artura Siódmiaka, radnego Miasta Gdańska Andrzeja Kowalczysa, wokalistów: Julię Pietruchę i Cezarego Zybałę-Strzeleckiego, a także artystów z Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, w tym Adama Świerzewskiego z żoną, oraz członkinie zespołu „Jantar”.
– Pomalowane bombki można było wylicytować jeszcze w trakcie eventu w centrum „Morena”. Te, które pozostały, zostaną wystawione na licytacje na portalach internetowych, w tym „Allegro Charytatywni” oraz bazarku fantowym na rzecz podopiecznych hospicjum. Wszystkie szczegóły można znaleźć na naszej stronie internetowej – zachęca Dorota Kaszubowska.
Przy ogromnym stole w centrum handlowym było dość… tłoczno. Chętnych do pomocy i wsparcia tej placówki nie brakowało. Wszystkim dopisywały świetne humory, ale panowało też pełne skupienie na wykonywanej pracy.
Artur Siódmiak, utytułowany polski piłkarz ręczny nie ukrywał, że zdolności manualnych raczej nie posiada.
– Średnio z tym u mnie (śmiech), ale nie o to chodzi w tej akcji. Mam nadzieję, że ta bombka pojedzie w fajne miejsce i dzięki niej zbierzemy trochę pieniędzy. To fajny czas i fajna akcja. Zawsze staram się pomagać, jeżeli mam czas – zaznaczał Artur Siódmiak. – Z racji tego, że mieszkam na Morenie i mam blisko do tego centrum handlowego, to z chęcią to przyszedłem. Na mojej bombce znajdzie się piłka ręczna, z racji mojej profesji, w kolorach biało-czerwonych. Nie wiem, jak to wyjdzie, ale mam nadzieję, że będzie chociaż podobna do piłki.
Julia Pietrucha, znana aktorka i piosenkarka, postawiła na wyklejane ozdoby.
– Zdecydowanie bardziej to kontroluję. Malowanie nie jest moim konikiem (śmiech) – nie ukrywała pani Julia, na co dzień mieszkająca w Gdańsku. – Biorę udział w tego typu akcjach, jeśli mogę i akurat jestem w kraju. Staram się pomagać, jeżeli mam taką możliwość. Takie wydarzenia to okazja, aby nagłośnić to, że miejsca takie jak hospicja wciąż potrzebują naszej pomocy, a ludzie w czasie świąt są chyba bardziej wyczuleni i otwarci na pomaganie.
Cezary Zybała-Strzelecki, były wokalista zespołu Oddział Zamknięty, namalował na bombce żaglowiec płynący na morzu.
– To taki pomorski akcent, właśnie go wymyśliłem. To kolejna akcja, w której biorę udział. Nie trzeba było mnie do tego specjalnie namawiać. Jeżeli mogę pomagać to jestem – podkreślał pan Cezary. – Przyjechałem dziś specjalnie na to wydarzenie z Helu. Zabrałem ze sobą córeczki, które właśnie zdobią pierniczki, a ja… walczę z tym żaglowcem.
mat.prasowe

fot. mat.prasowe

Rower MEVO

Zostało opublikowane zdjęcie rowerów, które staną się wkrótce miejskimi pojazdami w ramach systemu MEVO. Na razie są to modele testowe.
Budowany w aglomeracji trójmiejskiej system roweru miejskiego ma być jednym z najnowocześniejszych w Europie. Projektem zarządza Obszar Metropolitalny Gdańsk-Gdynia-Sopot i to właśnie na stronie internetowej tego samorządowego stowarzyszenia pojawiło się zdjęcie z pierwszymi modelami roweru MEVO. Pojazdy wyposażone są w błotniki w koszyki umieszczone na kierownicy. Widać, że nawiązują swoją kolorystyką do barw morskich. Pierwsze nieoficjalne komentarze użytkowników pojawiły się już w mediach, ale na ostateczną ocenę trzeba pewnie poczekać do zakończenia testu. Zamawiający może po nim zgłosić swoje uwagi.
Przetarg na budowę od podstaw w 14 pomorskich gminach systemu roweru miejskiego wygrała spółka NB Tricity (Nextbike). Oprócz Gdańska w przedsięwzięciu biorą udział: Gdynia, Sopot, Tczew, Puck, Reda, Kartuzy, Sierakowice, Somonino, Stężyca, Władysławowo, Żukowo, Pruszcz Gdański i Rumia. W tych gminach działać ma 660 stacji postojowych. Będzie na nich zaparkowanych ponad 4 tys. rowerów. Pojazdy należą do tzw. 4 generacji, mają elektrycznie wspomagany napęd i wyposażone są w moduły GPS i GSM. NB Tricity ma też zapewnić pełne zaplecze techniczne i teleinformatyczne.
Koszt systemu, który poniosą gminy to 40,2 mln zł. Pierwsze rowery i stacje miały być gotowe w listopadzie, pojawiły się jednak kłopoty. Obszar Metropolitalny tłumaczył opóźnienie w specjalnym oświadczeniu w następujący sposób:
Zgodnie z zapisami umowy między Stowarzyszeniem Obszar Metropolitalny Gdańsk – Gdynia – Sopot, a NB Tricity sp. z.o.o, na dwa tygodnie przed uruchomieniem pierwszego etapu Systemu, wykonawca zobowiązany jest do zgłoszenia gotowości jego uruchomienia. Na co najmniej siedem dni przed jego uruchomieniem wykonany powinien zostać rozruch testowy Systemu. Do dziś wykonawca nie zgłosił gotowości, a co za tym idzie, nie zostały przeprowadzone testy i odbiory systemu.
Data uruchomienia systemu uzależniona jest przede wszystkim od przekazania roweru, aplikacji na urządzenia mobilne do jego wypożyczania oraz centrum monitoringu, czyli oprogramowania do śledzenia w czasie rzeczywistym lokalizacji rowerów oraz stanu naładowania baterii. Kolejnym krokiem będzie sprawdzenie wszystkich elementów systemu przez ekspertów w zakresie spełniania wymogów zamówienia. O wszelkich dalszych krokach będziemy Państwa informować w kolejnych komunikatach.
Projekt MEVO współfinansowany jest ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020. Dofinansowanie ze środków UE wynosi 17,2 mln zł.
(a)

fot. mat.prasowe

Autobusy linii 227 pojadą częściej

Ta informacja ucieszy zapewne mieszkańców co najmniej kilku gdańskich dzielnic, ponieważ linia 227, która kursuje po ulicach m.in. Chełmu, Piecek-Migowa, Wrzeszcza i Przymorza, będzie częściej kursować, i to już od soboty, 8 grudnia. Autobusy mają być też bardziej punktualne.
Linia 227 to tzw. linia magistralna – łączy sporą część miasta, ponieważ autobusy kursują pomiędzy Chełmem a Jelitkowem, zatrzymując się po drodze w kilku innych dzielnicach. To popularna linia wśród pasażerów, którzy chcą się dostać m.in. do Galerii Bałtyckiej, ale też na cmentarze. Autobusami tej linii można bowiem wygodnie dojechać na cmentarz na Srebrzysku, a także na Łostowicki. Pasażerowie mieszkający w górnym tarasie dojeżdżają nią także do dużych centrów handlowych, jak i „zielonego rynku” na Przymorzu.
Od soboty, 8 grudnia, obowiązują zmiany w rozkładach jazdy tej linii autobusowej. Jak podkreślają przedstawiciele Zarządu Transportu Miejskiego w Gdańsku, ma się to przełożyć na większą punktualność, regularność i częstotliwość kursów.
Jakie wprowadzono zmiany?
– zwiększenie częstotliwości funkcjonowania linii 227 w szczycie porannym do co około 15 minut
– podział rozkładów jazdy na sobotnie i niedzielne (dotychczas był jeden wspólny dla sobót, niedziel i świąt)
– zwiększenie częstotliwości w godzinach 7.00 – 19.00 do co około 20 minut w soboty
– zwiększenie częstotliwości kursowania w godzinach 11.00 – 19.00 do co około 20 minut w niedzielę i święta
Sebastian Zomkowski, zastępca dyrektora ds. przewozów ZTM w Gdańsku, przyznaje, że od dłuższego czasu pojawiały się prośby ze strony mieszkańców – pasażerów komunikacji miejskiej, o wprowadzenie zmian na tej linii.
– Ponadto systematycznie prowadzimy badania dotyczące m.in. napełnień. Wynikało z nich, że na tej linii jest już za mało autobusów i trzeba zwiększyć ich częstotliwość. Warto zaznaczyć, że w tym przypadku nastąpił też „efekt poprawy rozkładu jazdy” – ta linia przed laty funkcjonowała bardzo rzadko. Stopniowo zwiększaliśmy jej częstotliwość, dzięki czemu mieszkańcy zaczęli częściej z niej korzystać. Dziś doszliśmy do takiego momentu, że trzeba jeszcze bardziej zwiększyć jej częstotliwość – przyznaje dyrektor Zomkowski.
W związku z tym, że autobusy z tym numerem kursują przez kilka dzielnic, często, zwłaszcza w godzinach szczytu, odnotowują spore opóźnienia. Jak wynika z danych ZTM, linia 227 największe opóźnienia „łapie” zazwyczaj na odcinku od Przymorza do Wrzeszcza: na ul. Hynka, al. Żołnierzy Wyklętych i w okolicach Galerii Bałtyckiej. Kolejny newralgiczny odcinek to ul. Łostowicka, gdzie zazwyczaj tworzą się korki w godzinach szczytu. To, ile czasu autobusy stoją właśnie na tej ulicy zależy zarówno od pory dnia, jak i kierunku, w którym jadą w danej chwili.
– Dlatego wprowadziliśmy też korekty w rozkładach jazdy, gdzie uwzględniamy średnią z opóźnień w czasach przejazdu: czyli przedłużamy czas przejazdu tam gdzie trzeba, natomiast na odcinkach, na których z danych rzeczywistych wynika, że autobus jedzie wolno, ponieważ ma za dużo czasu na przejazd, to w takich miejscach skróciliśmy czas przejazdu – tłumaczy Zomkowski.
Wicedyrektror ZTM podkreśla też, że zwiększono długość czasu postoju na końcowych pętlach – po to, by w sytuacji, gdy autobus przyjedzie na taką pętlę już opóźniony z jednego kierunku, nie musiał jechać opóźniony w drugim kierunku.
– To kompleksowa zmiana rozkładów jazdy, dotycząca nie tylko zwiększenia częstotliwości kursów, ale właśnie poprawy czasów przejazdu i postojów na krańcach – zaznacza wicedyrektor Zomkowski.
(a)

fot. mat.prasowe

Modernizacja sygnalizatorów

Do końca listopada trwać będzie modernizacja sygnalizatorów świetlnych. Są już pierwsze zebry, przy których to samochody będą czekały na „zielone”, a nie osoby piesze. Celem wartej ponad 450 tys. zł inwestycji jest poprawa bezpieczeństwa oraz upłynnienie ruchu drogowego.
Program zwany w skrócie „Modernizacja sygnalizatorów świetlnych” obejmuje całą listę różnych zadań, które w efekcie mają doprowadzić do poprawy bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów, a zarazem upłynnić ruch uliczny. Pomocne są tu nowoczesne elektroniczne technologie. Program realizuje Gdański Zarząd Dróg i Zieleni (GZDiZ).
W ramach modernizacji wykonanych zostanie 20 pętli indukcyjnych, które służą do wykrywania zbliżającego się lub stojącego pojazdu (w tym pojazdów jednośladowych). Pętle wykorzystywane są do wydłużania sygnału zielonego, zliczania pojazdów i ustalania średniej wartości ruchu. W rezultacie mają za zadanie upłynniać ruch drogowy. Oprócz pętli zmontowanych zostanie także 10 nowych sygnalizatorów, a w jednej z lokalizacji utworzone zostanie nowe przejście dla pieszych.
Większość prac zaplanowano poza jezdnią, a ewentualne utrudnienia dla kierowców mają charakter krótkotrwały. Na Morenie modernizacja zostanie przeprowadzona na nast. skrzyżowaniach:
Jaśkowa Dolina – Na Wzgórzu: montaż dodatkowych pętli indukcyjnych w celu wzbudzania sygnalizacji dla pojazdów jednośladowych wyjeżdzających z ulicy podporządkowanej,
Jaśkowa Dolina – Rakoczego: montaż dodatkowego sygnalizatora na niskim maszcie,
Rakoczego – Potokowa: montaż pętli indukcyjnych dla jednośladów
(a)

fot. mat.prasowe

Niedługo nowe połączenia

Nową droga rowerowa wzdłuż ul. Bulońskiej już niedługo połączy się z innymi tego typu obiektami w Gdańsku. Powstała ona w ramach większego projektu, którym jest budowa tzw. Nowej Bulońskiej Północnej. To blisko kilometr nowej trasy dla jednośladów w Pieckach-Migowie, a na tym nie koniec. W przyszłym roku gotowa będzie ścieżka rowerowa łącząca tę dzielnicę z Jasieniem, a także ścieżka budowana obecnie na Wyspie Sobieszewskiej.
Droga dla rowerów powstała po obu stronach ul. Bulońskiej. Ma ona w sumie około 950 metrów długości. Jej szerokość to dwa metry – na całym odcinku. Standardowo ma nawierzchnię bitumiczną, w kolorze czerwonym, dzięki czemu łatwo odróżnić ją od chodnika przeznaczonego dla pieszych. Jednośladem można przejechać więc wygodnie na nowych odcinkach od ul. Rakoczego do skrzyżowania z ul. Myśliwską, bądź od skrzyżowania z ul. Myśliwską do wysokości ul. Marusarzówny. Budowa tej drogi zakończyła się we wrześniu br. Po tym Miasto wybudowało w okolicy ul. Marusarzówny dodatkowo stojak rowerowy.
Droga rowerowa na ul. Bulońskiej połączyła się z już istniejącą wzdłuż ul. Rakoczego, natomiast w przyszłym roku „włączy się” w tą, która powstanie w ramach budowy tzw. Nowej Bulońskiej Północnej.
To będzie ponad 2-kilometrowa droga rowerowa z infrastrukturą towarzyszącą: od skrzyżowania ulicy Bulońskiej z ulicą Myśliwską do skrzyżowania ulicy Jabłoniowej i Warszawskiej.
W ramach inwestycji, poza jezdnią i torowiskiem, powstanie m.in. węzeł integracyjny tramwajowo – autobusowy tzw. „węzeł Ujeścisko” wraz z parkingiem dla samochodów osobowych i rowerów. Na planowanych przystankach tramwajowych oraz na węźle integracyjnym „Ujeścisko” zbudowane zostaną zadaszone parkingi rowerowe, a nad potokiem Siedleckim powstanie most (drogowy, tramwajowy).
Cała inwestycja gotowa będzie jesienią 2019 r.
(a)