Śmierdząca sprawa usuwania azbestu

azbest
Przez cztery miesiące, odkąd gdański Sanepid powiadomił prokuraturę o przestępstwie przy demontażu azbestu przy Kruczkowskiego 25 na Morenie, nie tylko nie został wezwany na przesłuchanie w tej sprawie, ale też nie otrzymał żadnej informacji o losie sprawy. Jak to możliwe?
Przypomnijmy, gdy na miejscy byli pracownicy Sanepidu wszystko wyglądało w porządku. Kiedy z posesji przy Kruczkowskiego 25, gdzie azbest zdejmowano odjechali, zaczęła się wolnoamerykanka. Mieszkaniec Moreny powiadomił 15 listopada 2015 roku w jednym czasie prawie dziesięć ważnych urzędów i instytucji o nieprawidłowościach przy demontażu płyt azbestowych na Kruczkowskiego 25 na Morenie. Zareagowała tylko jedna – Sanepid. Reszta nabrała wody w usta. Pewnie jeszcze tej nie zatrutej rakotwórczym pyłem azbestowym…
15 listopada do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Gdańsku zadzwonił mieszkaniec Moreny. Jego zdaniem w powietrzu miał się unosić pył azbestowy, bo firma wykonująca prace przy Kruczkowskiego miała je wykonywać z naruszeniem prawa. Sanepid pojechał na miejsce i stwierdził nieprawidłowości. Między innymi fakt, że wykonawca o pracach nie powiadomił Sanepidu, do czego miał obowiązek na co najmniej 7 dni przed rozpoczęciem robót. Ze względu na bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia ludzi Sanepid dalsze prace wstrzymał.
Po trzech dniach przeprowadzono ponownie kontrolę sanitarną w związku z pismem firmy o usunięciu nieprawidłowości i gotowości do dalszych prac. Dwukrotne kontrole nie wykazały zaniedbań, więc Sanepid zgodził się na kontynuowanie wstrzymanych prac. Ale pył dalej szalał nad Moreną, roboty przeprowadzano na odpieprz, czyli szybko i byle jak. Mieszkaniec Moreny nagrał filmiki i opublikował je na YuTubie. Na filmier widać, jak robotnicy niszczą i łamią płyty azbestowe w trakcie ich demontażu.
– W tej sytuacji 24 listopada powiadomiliśmy Prokuraturę Rejonową w Gdańsku Wrzeszczu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na narażaniu pracowników firmy wykonującej demontaż płyt azbestowych oraz innych osób, to jest mieszkańców Moreny na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu wskutek niedopełnienia obowiązku zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków podczas rozbiórki płyt azbestowo-cementowych – poinformowała naszą redakcję dr Halina Bona, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Gdańsku.
Sanepid dodatkowo poinformował nas, że za zapewnienie warunków bezpiecznego usuwania wyrobów zawierających azbest z miejsca ich występowania odpowiedzialny jest wykonawca prac. Sanepid nadmienił, że uzyskał informację z Zarządu LWSM Morena, że prace nadzorował wyznaczony pracownik spółdzielni.
Po miesiącach pytamy Sanepid o los ich powiadomienia. Dr Halina Bona poinformowała, że nie otrzymała z Prokuratury Gdańsk Wrzeszcz żadnej informacji w tej sprawie. Rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Tatiana Paszkiewicz odpowiedziała, że ktoś w Policji, która prowadzi postępowanie popełnił błąd. – Będziemy to ustalać…
Regina Talik, mieszkanka Moreny, 5 czerwca złożyła pismo w zarządzie Moreny. Pyta kto z ramienia spółdzielni (na szczeblu inspektora i zarządu) odpowiada za nadzór nad wyżej wymienionymi pracami, a w szczególności nad demontażem materiałów zawierających azbest? Jak wyglądał nadzór na pracami z materiałami, zawierającymi azbest, ze strony LWSM „Morena” do dnia 15 listopada 2016 r. Czy jest jakakolwiek dokumentacja z ewentualnego nadzoru? Dlaczego do dnia 15 listopada 2016 r., to jest do czasu, gdy na zewnętrznej elewacji zdemontowano prawie 2/3 płyt azbestowych, administracja osiedla, nie ostrzegła mieszkańców o wyżej wymienionych pracach: ani w bezpośredniej bliskości budynku w postaci ogłoszeń, ani na klatkach schodowych bloków w formie informacji na tablicach ogłoszeń? Dlaczego po 15 listopada Zarząd LWSM „Morena”, pomimo ujawnienia patologicznej działalności ekipy budowlanej, pozwolił na dalsze prowadzenie prac? Kto był bezpośrednim inwestorem zlecającym wykonanie demontażu płyt azbestowych? Czy, oprócz elewacji zewnętrznej, z wewnątrz budynku przy ulicy Kruczkowskiego 25, demontowano inne materiały budowlane zawierające azbest? Jeżeli tak to jakie? Czy w związku z ujawnieniem w dniu 15 listopada 2016 r. niezgodności z obowiązującym prawem postępowaniem z materiałami, zawierającymi azbest, spółdzielnia podjęła jakiekolwiek działania? np.: zawiadomienie organów ścigania, zawiadomienie inspekcji budowlanej i inspekcji sanitarnej? Czy do chwili obecnej, Zarząd LWSM „Morena” podjął jakiekolwiek działania wyjaśniające okoliczności, w których doszło do powstania sytuacji narażającej mieszkańców osiedla na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu?
(tg)

Kto ma rację: zarząd, czy członkowie?

społdzielnia
Morena jest zobligowana do wykonania pełnej lustracji włączając w jej zakres skargi członków…                                                                                                           Fot. t

Korespondencja z Ministerstwem Infrastruktury i Budownictwa trwała od stycznia 2015 roku. Członek spółdzielni Regina Talik zwróciła się o monitorowanie spraw w LWSM „Morena”. Na reakcję ministra czekała do 14 stycznia 2015 roku, kiedy sekretarz stanu Kazimierz Smoliński skorzystał ze swoich uprawnień zagwarantowanych w ustawie Prawo Spółdzielcze i pismem do LWSM Morena wniósł o przeprowadzenie pełnej lustracji spółdzielni za lata 2014-2016. Lustracja ma uwzględnić wszystkie zagadnienia, jakie zostały przedstawione Ministrowi.
Okres czasowy to szereg wyroków sądowych kiedy gdański sąd stwierdza nieistnienie uchwał. To nieistnienie uchwały o zaciągnięciu kredytu – 17 milionów złotych, nieistnienie uchwały o wyborze Rady Nadzorczej w 2013 r., nieistnienie uchwały w przedmiocie uchwalenia jednolitego tekstu statutu, nieistnienie uchwały o podziale nadwyżki bilansowej za 2014 r., nieistnienie uchwały w przedmiocie wyboru Henryka Talaśki na stanowisko Prezesa Zarządu Spółdzielni czy nieistnienie uchwały o Piekarniczej a także oddalenie powództwa, jakie wniosła spółdzielnia o ustalenie istnienia stosunku korporacyjnego pomiędzy LWSM „Morena” a dokonanym w dniu 16 marca 2013 r. wyborem członków Rady Nadzorczej.
W tej sprawie jako interwenient uboczny występowała Regina Talik – członek spółdzielni. Sąd Okręgowy w Gdańsku oddalił powództwo. W uzasadnieniu wykazał niekonsekwencje działań zarządu reprezentowanego przez ówczesnego radcę prawnego Bartosza Jarząbskiego, podając, że podstawą oddalenia pozwu było niedokonanie skutecznego wyboru członków Rady Nadzorczej, odpowiedni zapis istnieje w protokole z obrad Walnego Zgromadzenia 2013 roku. W dokumentach przesłanych Ministerstwu znajduje się pismo, które było skierowane do Sądu Okręgowego w Gdańsku, podpisane przez Aleksandra Nowaczka oraz Henryka Talaśkę o rzekomych kontaktach osobistych i towarzyskich Reginy Talik z wszystkim sędziami Sądu Okręgowego w Gdańsku.
Ostatnio dokumenty Ministerstwa zostały uzupełnione o sprawę, która jest w Sądzie Rejonowym KRS, o zobowiązaniu udostępnienia dokumentów spółdzielni jej członkom. Dostęp do tych dokumentów gwarantuje dla członków art. 8¹ ustawy o Spółdzielniach mieszkaniowych oraz § 16 Statutu LWSM Morena.
Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało członka spółdzielni, że zwróciło się do Prezesa Sądu Apelacyjnego o kontrolę postępowania w tej sprawie, które trwa w Sądzie od 13 września 2016 r.
Pełna lustracja ma wykazać, czy rację miał zarząd, który udowadniał, że działa zgodnie z prawem, czy członkowie spółdzielni, którzy udowadniali łamanie prawa, a sąd to potwierdzał swoimi wyrokami.
Warto dodać, że zgodnie z art. 58 Prawa spółdzielczego, członek rady nadzorczej odpowiada wobec spółdzielni za każde swoje zachowanie tj. działanie lub zaniechanie, które wyrządziło spółdzielni szkodę, czy to majątkową czy niemajątkową. W myśl tego prawa, spółdzielnia i członkowie mogą domagać się naprawienia szkód wyrządzonych przez te osoby na ogólnych zasadach Kodeksu cywilnego regulującego zasady odpowiedzialności deliktowej i odpowiedzialności za nienależycie wykonanie zobowiązań. Walne Zgromadzenie powinno zainteresować się dlatego członkowie Rady Nadzorczej zostali dodatkowo ubezpieczeni przez Zarząd od odpowiedzialności za swoje decyzje?
Minister Infrastruktury i Budownictwa 3 czerwca 2017 r. wysłał do Spółdzielni Morena kolejne pismo wraz z załącznikami, zobowiązując do umieszczenie tych problemów w zakres pełnej lustracji, jaka ma być w tym roku.
(tg)

Przedszkola Morenowe także oblegane

rekrutacja
1 czerwca zostały podane listy rekrutacyjne… Fot. tg

Zakończył się pierwszy etap rekrutacji do gdańskich przedszkoli. Od września na przedszkolaki czekać będzie blisko 6200 miejsc w przedszkolach publicznych oraz ok 1300 miejsc w przedszkolach publicznych nie samorządowych i blisko 700 miejsc w placówkach upublicznionych. To o 980 miejsc więcej niż w aktualnym roku przedszkolnym. Na Morenie tłoczno, ale będzie jeszcze rekrutacja uzupełniająca.
W rekrutacji do przedszkoli publicznych udział wzięło ponad 3600 dzieci. Ponad 5650 dzieci będzie kontynuować zajęcia przedszkolne. Wpłynęło ponad 1500 wniosków o przyjęcie do oddziałów zerówkowych w szkołach podstawowych. Dodatkowo rodzice 340 dzieci zdecydowali o kontynuowaniu przez swoje pociechy nauki w tych oddziałach. W przypadku około 1530 sześciolatków rodzice podjęli decyzję o pozostawieniu ich w przedszkolu. Tym samym według wstępnych wyliczeń w tegorocznej rekrutacji liczba złożonych wniosków przekroczyła liczbę dostępnych miejsc o ponad 1270.
– W tym roku rodzice mogli zdecydować o pozostawieniu dzieci sześcioletnich w przedszkolu. W Gdańsku, jak pokazują wstępne wyniki rekrutacji wielu rodziców sześciolatków właśnie na to się zdecydowało. Zgodnie z prawem oświatowym gmina musi zapewnić miejsca wszystkim dzieciom 3-, 4- i 5-letnim. Skutki tych dwóch czynników widzimy we wstępnych wynikach rekrutacji.
Według wstępnych wyliczeń w Gdańsku zabrakło miejsc dla ponad 1270 dzieci (są to w większości 3-latki i część 4-latków). W ciągu najbliższych tygodni miasto przygotowuje kolejną pulę miejsc, która zostanie udostępniona rodzicom w rekrutacji uzupełniającej. W jej ramach na pewno znajdzie się blisko 500 miejsc upublicznionych w przedszkolach nie samorządowych oraz te, wykupione według potrzeb miejsca w przedszkolach niepublicznych – informuje Piotr Kowalczuk zastępca prezydenta ds. polityki społecznej. – Proszę rodziców, by postępowali zgodnie z kolejnymi etapami rekrutacji. Rekrutacja uzupełniająca rozpoczęła się 12 czerwca. – dodaje Kowalczuk.
Co ważne do publicznej wiadomości listy kandydatów zakwalifikowanych podane zostały 23 maja o godz. 12.00. Od dnia następnego do końca maja rodzice mieli czas potwierdzenia woli przyjęcia w danej placówce przedszkolnej. A 1 czerwca zostały podane listy rekrutacyjne. Natomiast 12 czerwca rozpoczęła się rekrutacja uzupełniająca w ramach której pojawi się kolejna pula miejsc. W ramach tej puli znajdować się będą miejsca upublicznione w przedszkolach nie samorządowych oraz miejsca wykupione w przedszkolach i punktach przedszkolnych niepublicznych.
(g)

Do trzech razy sztuka…

nowaczek
Aleksander Nowaczek zwolniony z LWSM Morena…            Fot. t

Do trzech rady sztuka. Wcześniejsze dwie próby odwołania Aleksandra Nowaczka z funkcji prezesa zarządu LWSM Morena w Gdańsku nie udały się, ale trzech i owszem. Uchwałą Rady Nadzorczej LWSM Morena nr 24/2017 z dnia 28 kwietnia Aleksander Nowaczek przechodzi do historii, a jego miejsce tymczasowo ma zająć osoba oddelegowana z rady. Czy jego losy podzieli zastępca prezesa Henryk Talaśka?
Rada Nadzorcza Lokatorsko-Własnościowej Spółdzielni Mieszkaniowej „Morena” na podstawie art. 49 § 2 ustawy z dnia 16 września 1982r. prawo spółdzielcze w zw. z § 42 ust. 1 pkt 15 Statutu Spółdzielni uchwala co następuje: §1 Odwołuje z funkcji członka zarządu – Prezesa Zarządu Pana Aleksandra Nowaczka z powodu utraty zaufania potrzebnego do pełnienia tej funkcji. §2 Niniejsza uchwała wchodzi w życie z chwilą jej podjęcia. Niniejsza uchwała została podjęta w głosowaniu tajnym. Uchwałę podjęto w głosowaniu: „za” – 8 głosów; „przeciw” – 2 głosów; „wstrzymał” – 2 głosów.
Wszystko owiane jest tajemnicą. Nikt nie dowie się, jak kto głosował. Czara goryczy się przelała i wyliczono teoretycznie, że już za pierwszym razem Nowaczka powinno udać się skutecznie odwołać. Nie udało się. Kto z rady się wyłamał i zagłosował za pozostawieniem prezesa Nowaczka. Gdy szef rady wyznaczył inny termin posiedzenia z punktem dotyczącym odwołania Nowaczka, zabrakło quorum. Zapewne ot, taki czysty zbieg okoliczności. Za trzecim razem już nie udało się uchronić Aleksandra Nowaczka. Został odwołany z zajmowanego stanowiska. Było to dla niego ogromnym zaskoczeniem. Być może liczył na lojalność radnych, którzy wcześniej go chronili.
28 kwietnia ta sama rada podjęła uchwałę w sprawie: rozwiązania umowy o pracę z Aleksandrem Nowaczkiem. Rada Nadzorcza Lokatorsko-Własnościowej Spółdzielni Mieszkaniowej „Morena” jako pracodawca działając na mocy przepisu art. 32 § 1 ustawy z dnia 26 czerwca 1974r. Kodeks pracy z późniejszymi zmianami i art. 52 § 1 ustawy z dnia 16 września 1982r. prawo spółdzielcze z późniejszymi zmianami oraz § 42 ust. 1 pkt 16 Statutu Pracodawcy uchwala co następuje: § 1 Postanawia rozwiązać umowę o pracę zawartą w Gdańsku pomiędzy Panem Aleksandrem Nowaczkiem, a Lokatorsko-Własnościową Spółdzielnią Mieszkaniową „Morena” w Gdańsku za trzy miesięcznym okresem wypowiedzenia. § 2 Niniejszym Rada Nadzorcza LWSM „Morena” w Gdańsku zwalnia Pana Aleksandra Nowaczka z obowiązku świadczenia pracy na rzecz Pracodawcy. § 3 Niniejsza uchwała wchodzi w życie z chwilą jej podjęcia. Uchwałę podjęto w głosowaniu: „za” – 7 głosów; „przeciw” – 0 głosów; „wstrzymał” – 5 głosów.
Rada Nadzorcza Moreny 28 kwietnia zdecydowała również o wyznaczeniu do pełnienia funkcji członka Zarządu od 2 maja do 31 lipca 2017 r. za wynagrodzeniem przysługującym członkowi zarządu.
Rada Nadzorcza Lokatorsko-Własnościowej Spółdzielni Mieszkaniowej „Morena” Marzenę Roszkowską. Jednocześnie na wyznaczony okres delegowania ulega zawieszeniu członkostwo Marzeny Roszkowskiej w Radzie Nadzorczej. Uchwałę podjęto w głosowaniu: „za” – 9 głosów; „przeciw” – 1 głosów; „wstrzymał” – 2 głosów .
Na kolejne posiedzenie rady 15 kwietnia przewodniczący zawarł punkt w sprawie odwołania członka zarządu zastępcy prezesa zarządu Henryka Talaśki. Przewidziano dyskusję i przyjęcie uchwały w sprawie rozwiązania umowy o pracę z Henrykiem Talaśką. Radni mieli także przyjąć uchwały w sprawie wyznaczenia członka Rady Nadzorczej do pełnienia funkcji członka zarządu w miejsce Talaśki i w sprawie wysokości wynagrodzenia oddelegowanego członka Rady Nadzorczej do pełnienia funkcji członka zarządu – Pani Marzeny Roszkowskiej.
(t)

Uczeń z pasją i zachwytem

Do odwiedzenia Muzeum II Wojny Światowej zachęcił swych kolegów jeden z uczniów klasy VI D, który z ogromną pasją i zachwytem opowiedział o swoich wrażeniach po obejrzeniu ekspozycji. Postanowili więc osobiście przekonać się, czy na nich również zrobi ono takie wrażenie.
– Po blisko trzech godzinach zwiedzania pełni nowych doświadczeń i wzbogaceni wiedzą udaliśmy się na spotkanie z pracownikiem muzeum, Panem Waldemarem Kowalskim. – opowiada o wyjściu z uczniami nauczycielka historii w SP 1, Magdalena Link. – Spotkanie to było okazją do przekazania przez ucznia naszej szkoły, Macieja Butowskiego, pamiątek rodzinnych w postaci listów swojego pradziadka. Zostały one napisane w czasach II wojny światowej i wzbogacą zbiory muzealne.
Uczniowie „Jedynki” po wizycie w Muzeum II Wojny Światowej zdecydowanie zachęcają do odwiedzenia tego miejsca.
– Muzeum zrobiło na nas bardzo duże wrażenie. – dodaje Magdalena Link.
(g)

Tutaj się nie wojuje, tylko działa!

dzielnica
Zarząd i Rada Dzielnicy Piecki Migowo w ogromnym zakresie przyczyniają się do krzewienia kultury na Morenie…
Zarząd Dzielnicy Piecki Migowo podsumował 2016 rok. Wykonał uchwałę Rady Dzielnicy w sprawie przeznaczenia środków finansowych na działalność statutową. Przedstawił szczegółowe informacje o przeprowadzonych inicjatywach z naciskiem na nieprawidłowości, braki i najrozmaitsze problemy…
Przeprowadzono m.in.: turnieje sportowe, konkursy tematyczne, festyny, spotkania integracyjne, akcje charytatywne, sprzątanie świata, koncerty oraz inne działania edukacyjne, historyczne, społeczne, czytelnicze i ekologiczne i inne. Znów sporą część środków statutowych przeznaczono na inwestycje. Łącznie 35.000 zł na kontynuację budowy placu zabaw przy ul. Wyrobka.
Część urządzeń DRMG zamontowała w grudniu 2016 r. Inwestycja ta jest wykonywana z opóźnieniem. Między innymi dlatego, że miasto planowało wybudować na tym terenie przedszkole. Zarząd Dzielnicy przez kilka miesięcy sprzeciwiał się budowie przedszkola w tej lokalizacji i proponował inne miejsca. Ostatecznie przychylono się do protestu Piecek Migowa. Przez opóźnienia ze strony urzędników oraz brak znalezienia wykonawcy, część pieniędzy z budżetu Rady Dzielnicy Piecki Migowo ze wcześniejszych lat, zostało przeniesione na rok budżetowy 2017.
Kwota ta wynosi łącznie 35.523 zł. W ramach tego budżetu oraz kolejnych 12.000 zł, które Rada przeznaczyła w lutym 2017 r. na tę inwestycję planowane jest kontynuowanie inwestycji – budowa boiska do siatkówki, kolejnych urządzeń, stolików itd. Warto dodać, że w lipcu 2016 r. przedstawiciel Zarządu Dzielnicy Piecki Migowo, Przemysław Dawid Malak, w czasie spotkania z Prezydentem Miasta Gdańska Pawłem Adamowiczem zabrał głos i zwrócił uwagę na przedłużającą się realizację uchwały i wniosku Rady Dzielnicy Piecki Migowo, zgodnie z którymi przeznaczono środki statutowe Rady Dzielnicy na budowę boiska do piłki siatkowej wraz z urządzeniami do ćwiczeń na terenie przy ul. Wyrobka/Czecha. Poinformował, że Rada Dzielnicy Piecki Migowo przeznaczyła pieniądze w połowie 2015 r., następnie Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska przeniosła środki na rok kolejny, wskazując, że inwestycja zostanie wykonana na wiosnę 2016 r. Poinformował również wtedy, że niestety do tej pory nie wykonano żadnych prac na wskazanych terenach.
Odpowiedzi nie uzyskano do dziś. Już w 2017 r. Zarząd Dzielnicy zwrócił się z prośbą do Prezydenta Miasta Gdańska Pawła Adamowicza o dofinansowanie budowy placu zabaw przy ul. Wyrobka/Czecha w dzielnicy Piecki Migowo w związku z licznymi nieprawidłowościami oraz opóźnieniami ze strony urzędników miejskich.
– Do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi na pismo – zaznacza Przemysław Dawid Malak, zastępca przewodniczącego zarządu. – Sprawa była wielokrotnie i ze szczegółami wyjaśniana Radnym Dzielnicy, zarówno w korespondencji mailowej, jak i na sesjach Rady Dzielnicy.
2600 zł przeznaczono na znaki informacyjne z napisem Piecki Migowo, które znajdują się na głównych ulicach na granicy dzielnicy. Wykonano 6 znaków informacyjnych. Łącznie inwestycja kosztowała ponad 4000 zł – różnicę dopłacił ZDiZ. 6000 zł przeznaczono na gabloty informacyjne do umieszczania bieżących aktualności dot. działalności Rady Dzielnicy. Mamy nadzieję, że poprawi to proces przekazywania informacji mieszkańcom dzielnicy. W tym przypadku również podczas przetargu doszło do przekroczenia wskazanej wyżej kwoty (łączny koszt 7500 zł) – również dopłacił ZDiZ.
– Wyrażamy swoje niezadowolenie opieszałością urzędników miejskich – podkreśla w swym rocznym sprawozdaniu Zarząd Dzielnicy Piecki Migowo. – Znaki informacyjne zlokalizowano w grudniu, część urządzeń na placu przy ul. Wyrobka również w grudniu, a gabloty dopiero w marcu 2017 r. Uchwałę o przeznaczeniu pieniędzy na te cele Rada Dzielnicy podjęła w marcu 2016 r. Wszelkie dokumenty, wnioski, zlecenia, umowy, faktury zawsze w pierwszej kolejności są weryfikowane przez urzędników miejskich w odpowiednich wydziałach merytorycznych, następnie zostały skontrolowane przez Komisję Rewizyjną Rady Dzielnicy Piecki Migowo. Komisja Rewizyjna dokonała analizy wydatkowania środków finansowych przydzielonych przez Radę Miasta Gdańska na działalność statutową Rady Dzielnicy w kwocie 100.172 zł.
Przy współpracy z ZDiZ doszło m.in. do następujących napraw i inwestycji: wymieniano oraz poprawiano ustawienie znaków drogowych na terenie dzielnicy, przygotowano projekt przejść wyniesionych przy wejściach do ZKPiG nr 21 przy ul. Marusarzówny, mających na celu poprawienie bezpieczeństwa dzieci – realizacja była opóźniona ze względu na brak funduszów ZDiZ, później argumentowano to faktem oczekiwania na realizację remontu nawierzchni i chodnika ul. Marusarzówny w ramach programu chodnikowego, wydłużono zieloną „strzałkę” przy wyjeździe z ul. Warneńskiej, co usprawniło ruch samochodowy na ww. terenie, poprawiono widoczność wyjazdu z ul. Bulońskiej w ul. Myśliwską, na wysokości kościoła pw. Miłosierdzia Bożego, dokonano naprawy chodnika przy ul. Piecewskiej w ramach inwestycji dot. naprawy nawierzchni tej ulicy, odmalowano znaki poziome na skrzyżowaniu ul. Myśliwskiej z Bulońską, doszło do ustalenia kompromisu na ul. Piecewskiej, zgodnie z którym zaproponowano, by na ulicy Piecewskiej na odcinku od ul. Jaśkowa Dolina do Rakoczego mogły legalnie parkować samochody – czas na realizację, naprawiono ławki na przystankach autobusowych, m.in. Kolumba, Belgradzka, Budapesztańska, utworzono kładkę na tereny spacerowe przy PKM Jasień.
Zarząd Dzielnicy składał liczne wnioski dotyczące poprawienia jakości życia w dzielnicy, m.in. w sprawach: lokalizacji biletomatów (będą nowe biletomaty przy ul. Piekarniczej oraz ul. Kolumba), dołączenia do sieci bezpłatnej sieci wifi – wpisano przystanek Warneńska na listę potrzeb, bezpieczeństwa w strefach zamieszkania. Rada Dzielnicy Piecki Migowo na wniosek Zarządu Dzielnicy wystąpiła o zmiany w regulaminie Budżetu Obywatelskiego 2018. Proponowano, by pule przeznaczone na dzielnice, w razie niewykorzystania wszystkich środków zostawały w tych dzielnicach, a nie były dopisywane do środków ogólnomiejskich. Propozycją kompromisową w tym przypadku byłoby dodanie funduszu do środków Rad Dzielnic na następny rok budżetowy. W uchwale odniesiono się do odpowiednich podstaw prawnych.
Zarząd nie kryje radości, że w tym roku zostanie przeprowadzonych sporo inwestycji w naszej dzielnicy. O niektóre rada zabiega już od początków jej powstania w 2011 r.: Nowa Bulońska, remont nawierzchni oraz chodnika ul. Marusarzówny, remont nawierzchni oraz chodnika ul. Piekarniczej, oświetlenie – ul. Myśliwska, Wołkowyska, Gojawiczyńskiej, Pasteura, Centrum Sportowe przy XX LO (w ramach Budżetu Obywatelskiego).
– Składamy podziękowanie wszystkim osobom oraz instytucjom, które współpracowały z zarządem i radą w rozwiązywaniu problemów mieszkańców naszej dzielnicy – mówi Przemysław Dawid Malak. – Liczymy na dalszą, owocną współpracę.
(TG)

Ekipa FashionTV Model Search 2017 w maju wyruszy do Trójmiasta!

visual Galeria Morena Gdańsk

 

Ekipa FashionTV Model Search 2017 w maju wyruszy do Trójmiasta!

Zapraszamy na casting regionalny do Morena Galeria Handlowa w Gdańsku.

Już w sobotę 20 maja 2017 w Morena Galeria Handlowa będzie mieć miejsce casting do jednego z najbardziej prestiżowych konkursów na świecie – FashionTV Model Search 2017. Międzynarodowa ekipa FashionTV składająca się z samych profesjonalistów i ludzi z pasją będzie czekać na przyszłych modeli i modelki od już samego rana. Uwierz w siebie i spróbuj swoich sił w modelingu, a przy okazji świetnie się baw!

Rejestracja kandydatów rozpoczyna się od godziny 9 i potrwa do 14.00. Zaproszeni są: dziewczęta w wieku od 14 – 25 lat i chłopcy od 17- 25 lat, zainteresowani karierą w międzynarodowym modelingu. Nie będzie preselekcji, więc do castingu dostaną się wszyscy chętni, natomiast warunkiem uczestnictwa będzie wypełnienie formularza zgłoszeniowego i zapoznanie się z regulaminem. Osoby poniżej 18 roku życia muszą postarać się o pisemną zgodę rodziców.

Wydarzenie poprowadzi: Bartek Jędrzejak

FashionTV Model Search 2017 to trzecia, polska edycja tego cieszącego się ogromnym zainteresowaniem wydarzenia. Organizatorzy będą poszukiwać nowych gwiazd wybiegów w całym kraju. Docelowo odbędzie się 20 – 25 castingów lokalnych w najlepszych galeriach handlowych. Zwycięzcy castingów lokalnych zostaną zaproszeni na finał ogólnopolski, który odbędzie się w październiku w Warszawie. Natomiast laureaci polskiej edycji FashionTV Model Search 2017 oprócz wyjazdu na międzynarodowy finał imprezy mogą spodziewać się także kontraktu z francusko- polską agencją modelek i modeli RYL Model Agency oraz udziału w Paris Fashion Week. Podczas całodziennego wydarzenia, uczestnicy wezmą udział w profesjonalnych ćwiczeniach na wybiegu, sesji zdjęciowej i mini wykładach na temat funkcjonowania świata mody. Przewidziane są konkursy oraz spotkania publiczności i uczestników z zaproszonymi gośćmi. Całość zakończy się o godzinie 18.00 uroczystą galą finału lokalnego z pokazami mody i udziałem znanych artystów.

Przedsięwzięciu patronuje FashionTV – pierwsza telewizja tematyczna o zasięgu globalnym w całości poświęcona modzie. Partnerami polskiej edycji konkursu są agencja RYL Model Agency, AN COMMUNICATION – Anna Neneman oraz Marka Maison Anoufa, która zasponsoruje wyjazd finalistów na Paryski Tydzień Mody. Merytorycznie uczestników wspierać będzie dyrektor artystyczny FashionTV i główny projektant Marki Maison Anoufa, Ylan Anoufa – jeden z najbardziej uznawanych obecnie młodych projektantów na świecie.

Patronami medialnymi są: FashionTV, RMF MAXXX, JOY, Businessman Today, Interia, Styl.pl, Maxmodels.pl, Magazyn Galerie Handlowe i Galeriehandlowe.pl, FashionPost.pl, Telewizja Warszawa oraz Warsaw Highlights. Konkurs FashionTV Model Search realizowany jest od 2003 roku praktycznie na całym świecie.

Regulamin i informacje o konkursie na stronie www.fashiontvpolska.plwww.facebook.com/fashiontvpolska.

Kontakt PR:

Karina Wojciechowska

Tel. 506 970 089

karina.fashiontvpolska@gmail.com

Fashion TV

Anna Neneman

Tel. 533 336 681

anna@ftv.com

Gdzie posadzić drzewo?

drzewo
Gdy inni masowo je wycinają… Fot. t
Gdańsk zaprasza mieszkańców Moreny do korzystania z aplikacji Bank Nasadzeń Drzew, dzięki której każdy może wskazać, w której części miasta powinna pojawić się nowa zieleń. Wystarczy wejść na stronę www.bandgdansk.com i zaznaczyć na mapie miejsce. Resztą zajmą się miejscy urzędnicy, którzy sprawdzą, czy w danej lokalizacji można bezpiecznie (i legalnie) posadzić drzewo. Najbliższe nasadzenia mogą odbyć się już wiosną.
– Gdańsk to jedno z najbardziej zielonych miast Polski, więc warto dbać o to dziedzictwo – mówi Joanna Paniec, miejska ogrodnik z Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni. – Chcemy angażować mieszkańców w rozwój zieleni w ich najbliższym otoczeniu, lepiej poznać ich potrzeby, dlatego zdecydowaliśmy się sięgnąć po nowoczesne technologie, które skracają dystans między mieszkańcem a urzędem.
Złożenie propozycji posadzenia nowego drzewa jest bardzo proste. Na stronie www.bandgdansk.com wskazujemy na mapie interesującą nas lokalizację i podajemy swoje dane kontaktowe, które trafiają następnie do miejskich urzędników. Wniosek jest analizowany pod kątem zgodności z planami zagospodarowania przestrzennego, własności gruntu czy kolizji z infrastrukturą podziemną. W trakcie procesu analizy mieszkańcy na bieżąco otrzymują informacje o przebiegu prac nad ich wnioskami.
Jeśli teren spełnia założone kryteria, lokalizacja trafia do bazy terenów przeznaczonych do nasadzeń. Pula drzew do wykonania nasadzeń na terenie miasta pochodzi z wydanych zezwoleń na usunięcie zieleni, związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. W związku z tym zgłaszający nie ponosi kosztów zakupu drzewa oraz jego posadzenia.
Aplikacja wystartowała na zasadzie eksperymentu w drugiej połowie 2015 r. Gdy okazało się, że istnieje zapotrzebowanie mieszkańców na taką aplikację, podjęta została decyzja o wdrożeniu jej na stałe. Nadzór nad jej funkcjonowaniem objął ogrodnik miejski. Od momentu powstania aplikacji w ramach nasadzeń zastępczych posadzono w Gdańsku ponad 400 drzew, z czego blisko 100 to drzewa zgłoszone przez aplikację BAND.
Nasadzenia nowych drzew finansowane są przede wszystkim z pieniędzy inwestorów, którzy stawiając w Gdańsku nowe budynki, byli zmuszeni wyciąć przy tym drzewa. To tak zwana procedura nasadzeń zastępczych, dzięki której miasto może pilnować zrównoważonego rozwoju miejskiej zieleni. Nasadzenia realizowane w ramach aplikacji Bank Nasadzeń Drzew odbywać się będą dwa razy w roku – wiosną i jesienią. Są to pory roku, w których jest największa szansa, że nowo posadzone drzewa się przyjmą.
– Nowoczesne technologie pozwalają skuteczniej dbać o środowisko – przekonuje Maciej Lorek, dyrektor Wydziału Środowiska w Urzędzie Miejskim w Gdańsku. – Miejska zieleń pełni nie tylko funkcje estetyczne, to także jeden z naszych największych sprzymierzeńców w walce z zanieczyszczeniami powietrza. Jakość powietrza w Gdańsku jest dużo lepsza niż w innych dużych miastach Polski, trzeba więc walczyć o utrzymanie tego stanu. Chcemy angażować mieszkańców w proces rozwoju terenów zielonych i budować świadomość wyzwań, jakie stoją przed nami w tym obszarze. Aplikacja BAND pozwala nam lepiej poznać potrzeby gdańszczan w zakresie miejskiej zieleni.
Procesy inwestycyjne sprawiają, że co roku wycina się drzewa. Wycinane są również drzewa chore i stanowiące zagrożenie dla mieszkańców. Dzięki aplikacji mieszkańcy Gdańska mogą w nieskomplikowany sposób zaproponować nowe miejsca do nasadzeń. Poznają także procesy, które wpływają na kształtowanie zieleni w Gdańsku.
(TG)

Minister czeka na lustrację

Minister Infrastruktury i Budownictwa skorzystał z swoich uprawnień zagwarantowanych w ustawie Prawo Spółdzielcze i wysłał do Aleksandra Nowaczka prezesa Zarządu LWSM Morena pismo w którym wnosi o włączenie w zakres planowanej w 2017 roku lustracji pełnej działalności spółdzielni za lata 2014-2016 treści zagadnień z pism które były przesłane do Ministerstwa. Jak dotąd nic nie wskazuje na to, aby wola Ministra została spełniona.
Rada Nadzorcza Moreny, mimo że od wpływu pisma do prezesa spółdzielni mijają dwa miesiące, nie zajęła się tematem. O żądaniu Ministra nie ma mowy w żadnym porządku obrad tego organu.
Szef resortu Infrastruktury i Budownictwa zobowiązał zarząd do przekazania informacji z którym ze związków rewizyjnych zostanie zawarta umowa o przeprowadzenie badania, zobowiązał do przekazania ustaleń w zakresie poruszanych spraw i przekazanie listu polustracyjnego po zakończeniu badania.
Okres czasowy jaki ma sprawdzić lustracja to szereg wyroków sądowych kiedy sąd stwierdza nieistnienie uchwał, uzasadniając nieprzestrzeganiem prawa przez Spółdzielnię.
To nieistnienie uchwały o zaciągnięciu kredytu – 17 mln, nieistnienie uchwały o wyborze Rady Nadzorczej, nieistnienie uchwały w przedmiocie uchwalenia tekstu jednolitego statutu, nieistnienie uchwały o podziale nadwyżki bilansowej za 2014r. a później oddalenie apelacji LWSM Morena przez Sąd Apelacyjny, nieistnienie uchwały w przedmiocie wyboru Henryka Talaśki na stanowisko Prezesa Zarządu Spółdzielni oraz nieistnienie uchwały o Piekarniczej czy oddalenie powództwa w sprawie o ustalenie istnienia stosunku korporacyjnego pomiędzy LWSM Morena a dokonanym wyborem przez Walne Zgromadzenie Spółdzielni w dniu 16 marca 2013roku pozwanych członków Rady Nadzorczej na kadencję 2013-2016.
W protokole z poprzedniej lustracji nieprecyzyjnie był określony stan faktyczny majątku Spółdzielni (nie wykazano w zasobach Spółdzielni 7 parkingów stanowiących majątek Spółdzielni a w części opisowej nazwano je terenami wolnymi udostępnionymi na działalność gospodarczą pod parkingi strzeżone.
Pełna lustracja ma wykazać czy rację miał Zarząd, który udowadniał, że działa zgodnie z prawem, czy członkowie Spółdzielni, którzy udowadniali łamanie prawa a sąd to potwierdzał swoimi wyrokami…
Spółdzielnie mieszkaniowe mają ustawowy obowiązek informacyjny wobec ministra właściwego do spraw budownictwa, planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz mieszkalnictwa. Sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa Kazimierz Smoliński w piśmie do prezesa LWSM Morena podkreślił, że informacje z lustracji są niezbędne do dokonywania oceny zgodności z prawem i gospodarności działalności spółdzielni.
(t)

Zemsta za proces

W poprzednim wydaniu Gazety Dzielnicowej Morena informowaliśmy o skandalicznym zachowaniu wynajętego za pieniądze członków LWSM Morena prawnika, Bartosza Jarząbskiego, który w spółdzielczym biuletynie wydawanym przez zarząd spółdzielni zaatakował mieszkańca Moreny, Leszka Kwapisza za to, że śmiał wygrać ze spółdzielnią przed Sądem Okręgowym i Apelacyjnym, sprawę o nieistnienie uchwały o podziale nadwyżki bilansowej za 2014 r. Ludziom puściły nerwy, napisali list do Rady Nadzorczej LWSM Morena.
„Z wielkim zażenowaniem i niesmakiem przeczytaliśmy artykuł w ostatnich „Aktualnościach z Moreny”, w którym radca prawny Bartosz Jarząbski atakuje naszego członka spółdzielni, Leszka Kwapisza, za to, że śmiał z nim wygrać przed Sądem Okręgowym i Apelacyjnym, sprawę o podjętą, przez WZ, niezgodnie z prawem, uchwałę o podziale nadwyżki bilansowej za 2014 r. Jest to poniżanie człowieka, uwłaczanie jego godności i stygmatyzowanie go. On nic nie zrobił. On stanął w obronie prawa i członków Spółdzielni. Czego Rada nie czyni. Taki artykuł to rzecz niebywała.
Chcieliśmy Szanowną Radę i jej przewodniczącego zapytać: kto tego pana upoważnił do komentowania zagadnień gospodarczych Spółdzielni? W sprawie, którą ten pan przegrał, nie ma ani słowa o remontach klatek schodowych. Wywiad jaki radca prawny B. Jarząbski wraz z prezesem Aleksandrem Nowaczkiem udzielił anonimowemu autorowi tego artykułu jest, naszym zdaniem, zemstą na Leszku Kwapiszu za to, że wygrał proces. On, zwykły człowiek, bez przygotowania prawniczego, wygrał z tak renomowaną kancelarią prawną jaką jest BGST Radcowie Prawni Borek, Gajda, Tołwiński Spółka partnerska. Krytykowanie w gazecie prawomocnego wyroku przez prawnika, który ma stać na straży przestrzegania prawa, jest mało eleganckie i podważa jego autorytet.
Kancelaria ta otrzymuje ze Spółdzielni niemałe wynagrodzenie, z naszych pieniędzy, za świadczenie usług, ale tylko, prawnych. Pan Jarząbski nie jest ani pracownikiem ani członkiem Spółdzielni i w sprawach nie leżących w jego kompetencjach nie powinien się publicznie wypowiadać. Niech lepiej powie dlaczego przegrał kolejną sprawę i przeprosi za wprowadzone w Spółdzielni zamieszanie.
Swoją drogą, to przegranie z członkami Spółdzielni kolejnego już procesu, świadczy o mierności usług jakie świadczy ta kancelaria, jak również, że nie stoi ona na straży prawa tylko wykonuje wszystkie polecenia Zarządu – choćby, jak widać, sprzeczne z prawem.
Panie Przewodniczący! Nie liczymy na to, że w gazecie „Aktualności z Moreny” ukaże się to nasze pismo, wszak gazeta jest wydawana za nasze pieniądze, ale jest wyłączną tubą propagandową Zarządu, zwykły członek Spółdzielni nie ma do niej dostępu. Liczymy jednak, że Rada Nadzorcza przeczyta to pismo na plenarnym posiedzeniu i merytorycznie się do niego odniesie. Zwrócić pragniemy uwagę, że wyrok wydany w sprawie podziału nadwyżki bilansowej jest prawomocny, a więc należy go wykonać. Niech Was nie zwiedzie jakaś mglista deklaracja pana Jarząbskiego czy Gajdy, że złożą kasację od wyroku. Najpierw trzeba wyrok wykonać, a potem kancelaria może bawić się w kasację. W przeciwnym razie zostanie naruszony art. 296 kodeksu karnego. A bilans może zostać zakwestionowany przez biegłego rewidenta. Na ostatnim posiedzeniu Rady, przewodnicząca Komisji Rewizyjnej – Ewa Haberny-Nowicka, zwróciła się do pana Leszka Kwapisza z następującymi słowami: „No i widzi pan, panie Leszku, co pan narobił”. Radzimy pani przewodniczącej, aby powstrzymała się z takim uwagami. Słowa te powinna skierować pod adresem Zarządu i Kancelarii Prawnej, gdyż w Spółdzielni dzieje się bezprawie. Taka osoba nie powinna nas, członków Spółdzielni, reprezentować w Radzie Nadzorczej, a tym bardziej być przewodniczącą Komisji Rewizyjnej.
Szanowni Państwo!
Obudźcie się, zacznijcie pracować jako organ kontrolno-nadzorczy reprezentujący członków Spółdzielni, a nie jako obrońcy Zarządu, który co rusz popełnia błędy. Odnosimy wrażenie, że reprezentujecie w naszej, członków Spółdzielni, Radzie – interesy Zarządu. Namawiamy też, Pana Przewodniczącego, do omówienia, na posiedzeniu Rady Nadzorczej, treści pisma Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 17 stycznia 2017 r znak : DM.5.632.7.2015. SP/MK.11; Nk: 6214/17 skierowanego imiennie do p. Aleksandra Nowaczka nakazującego przeprowadzenie pełnej lustracji naszej Spółdzielni za lata 2014–2016. Pełna lustracja oceni pracę nie tylko Zarządu, ale również Rady Nadzorczej”.
Naszej redakcji nie dziwi reakcja słusznie oburzonych mieszkańców. Oni dobrze wiedzą, że Leszek Kwapisz po prostu skorzystał z drogi prawnej właśnie po to, żeby spółdzielnia, której jest odpowiedzialnym członkiem, nie pogrążała się coraz bardziej na dno. A ma ona na swoim koncie dostatecznie dużo do prostowania spraw wskutek sądowych wyroków. Taktyka prawnika Jarząbskiego polegała na tym, aby zamiast przyznać się do własnej porażki – to w końcu on reprezentował w tym procesie zarząd spółdzielni – atakiem na powoda Kwapisza chce odwrócić uwagę od sedna sprawy. Chyba, że zastosować chce powiedzenie Kornela Morawieckiego wygłoszone w Sejmie RP, że interes obywateli musi być ponad prawem. Ale wtedy sądy będą nikomu niepotrzebne.
(T)