Darmowe przejazdy

Młodzi gdynianie często i chętnie korzystają z komunikacji miejskiej. Przypominamy, że uczniowie mogą jeździć za darmo autobusami i trolejbusami ZKM Gdynia. Wystarczy, że okażą dokument potwierdzający, że mieszkają w naszym mieście. Warto też wiedzieć, iż dzieci do 7. roku życia również mają zapewnione bezpłatne przejazdy.
Jeśli chodzi o najmłodszych (czyli dzieci do 7. roku życia), to mogą oni korzystać z komunikacji miejskiej za darmo – wystarczy dokument potwierdzający wiek dziecka. Co ważne, uprawnienia do bezpłatnych przejazdów dotyczą wszystkich dzieci, również tych, które nie mieszkają w Gdyni.
– Rozpoczął się rok szkolny, dlatego przypominamy, że również uczniowie mieszkający w naszym mieście mogą jeździć za darmo autobusami i trolejbusami ZKM Gdynia. Bezpłatne przejazdy obowiązują już od ponad 3 lat. W ten sposób dbamy o to, aby młodzi gdynianie mogli szybko i bezpiecznie dojechać np. do szkoły czy na zajęcia dodatkowe i rozwijać swoje pasje. Uczniowie muszą jednak pamiętać, aby mieć przy sobie ważny dokument potwierdzający, że mieszkają w Gdyni – mówi Bartosz Bartoszewicz, wiceprezydent Gdyni ds. jakości życia.
Darmowe przejazdy dotyczą uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych oraz kontynuujących naukę młodych gdynian do 20. roku życia. Mogą oni jeździć bezpłatnie na podstawie dokumentu potwierdzającego, że mieszkają w naszym mieście.
Legitymacje szkolne umożliwiają darmowe przejazdy komunikacją miejską na terenie naszego miasta tylko wtedy, jeśli jest na nich umieszczony adres zamieszkania ucznia.
Uczniowie, na których legitymacjach nie ma adresu zamieszkania, potrzebują dodatkowego dokumentu. Może to być np. zaświadczenie ze szkoły potwierdzające, że dziecko mieszka w Gdyni. Wtedy w przypadku kontroli należy okazać legitymację oraz zaświadczenie.
Inna możliwość to założenie Karty Mieszkańca. Zastępuje ona legitymację, dzięki czemu nie trzeba już okazywać szkolnego dokumentu. Trzeba jednak pamiętać o tym, aby co roku przedłużać uprawnienia na karcie. Jeśli ktoś już korzysta z tej opcji, to najlepiej, jeśli dopełni formalności do 30 września. To zapewni ciągłość uprawnień.
Aby przedłużyć uprawnienia na Karcie Mieszkańca, należy zabrać ze sobą ważną legitymację szkolną i udać się do jednego z trzech punktów obsługi mieszkańca, które znajdują się w:
InfoBoksie przy ul. Świętojańskiej 30 (punkt czynny od poniedziałku do piątku w godz. 8.00-16.00),
Przystani Śmidowicza przy ul. Śmidowicza 49 (punkt czynny od poniedziałku do piątku w godz. 8.00-16.00),
punkcie informacyjnym Centrum Obsługi Mieszkańca w Centrum Riviera (punkt czynny od poniedziałku do soboty w godz. 10.00-18.00).
Z bezpłatnym przejazdów mogą korzystać także rodziny z Gdyni, które mają co najmniej trójkę dzieci (pod warunkiem, że wszyscy mieszkają pod jednym adresem). Wszystko w ramach programu Gdynia Rodzinna Plus. Aby z niego skorzystać, trzeba udać się Biura Obsługi Klienta ZKM przy ul. Kilińskiego 16 i złożyć odpowiedni wniosek oraz dokumenty. W tym przypadku uprawnienia do darmowych przejazdów gdyńską komunikacją miejską przysługują zarówno rodzicom lub opiekunom prawnym oraz dzieciom w wieku 20-24 lat, o ile kontynuują naukę.
Szczegółowe informacje na temat programu Gdynia Rodzinna Plus można znaleźć na stronie ZKM-u.
mat. prasowe

Bogata historia

Kapliczka św. Józefa ma bogatą historię. Została ustawiona na początku dawnej wsi Wielki Kack, przy głównym szlaku drogowym, prowadzącym od Sopotu do Wiczlina. Pojawiała się na mapach już w 1907 r. Wówczas to od kapliczki odchodziła droga brukowana wiodąca na Mały Kack oraz Kolibki, a z drugiej strony przebiegały dwie polne drogi.
Pierwsza z tych dróżek łączyła się z ul. Starochwaszczyńską przed kościołem p.w. św. Wawrzyńca. Druga zaś biegła przez Lisią Górę w kierunku obecnych dzielnic Gdańska: Wysokiej oraz Osowej. Pierwsza kapliczka stała na wysokości drogi. W 1935 r. Powstała brukowana szosa z morza na Kaszuby. Nawierzchnia jezdni się podniosła, a kapliczka została niżej.
Kapliczka została poważnie uszkodzona podczas wojny. Wówczas to połowa budowli legła w gruzach, a figurka była całkowicie zniszczona. Starsi kacanie pamiętają jeszcze, jak wokół kapliczki leżały fragmenty rozbitych cegieł i stłuczone szkło. Jednak parafianie stanęli na wysokości zadania i odbudowali to miejsce kultu. Prace wykonali ci, którzy pamiętali kapliczkę z czasów przedwojennych. Zachowane fragmenty budowli zostały wykorzystane przy jej odbudowie.
Położenie obiektu znacznie pogorszyło się w latach 80-tych ubiegłego stulecia. Wtedy to powstały dwie szerokie jezdnie, a kapliczka znalazła się na wysepce pomiędzy nimi, otoczona metalowym płotkiem. Połowa dolnej kondygnacji znalazła się w ziemi. Obecnie kapliczka jest dwukondygnacyjna, murowana, z czerwonej cegły w stylu neogotyckim. Nieznacznie zmieniła swój wygląd wobec pierwowzoru. Dolną kondygnację, która dawniej była oszklona, zamurowano. W górnej ustawiono nową, mniejszą figurkę św. Józefa. Dokładnie 10 lat temu kapliczka została odrestaurowana.
(dekor)

fot. arch.

Żłobki

Jak informuje portal gdynia.pl, dzięki dofinansowaniu od miasta jeszcze w tym roku w placówkach niepublicznych powstaną nowe miejsca dla dzieci do 3. roku życia. Jest to z pewnością dobra wiadomość dla rodziców i opiekunów najmłodszych gdynian, którzy czekają na miejsce w żłobkach publicznych.
– Dodatkowe miejsca przewidziano dla tych dzieci, które uczestniczą w corocznej rekrutacji do żłobków gminnych i zostały wpisane na listę rezerwową obowiązującą w latach 2021–2023 – dodaje Anna Melki, dyrektor Gdyńskiego Centrum Zdrowia. – W wyniku konkursu w placówkach niepublicznych w 5 dzielnicach Gdyni utworzone zostaną nowe miejsca dla dzieci. W tym roku będzie ich 81, w 2022 roku – 99, a w 2023 roku – 118. Dzięki dofinansowaniu od miasta rodzice nie będą płacić za opiekę więcej niż w żłobkach samorządowych. Dodatkowe miejsca dla najmłodszych gdynian powstaną w żłobkach:
Kids Power w Małym Kacku,
Tup Tup na Wiczlinie (miejsca w żłobku i w ramach opiekuna dziennego),
Świat Małego Odkrywcy w Chyloni,
Edu Kraina na Dąbrowie,
Edu Trefliki w Śródmieściu.
Na dofinansowanie nowych miejsc opieki w latach 2021–2023 Gdynia przeznaczy w sumie 1 868 875 zł. Rodzice dzieci z listy rezerwowej w najbliższym czasie zostaną poinformowani przez żłobki samorządowe o możliwości skorzystania z oferty.
Dodajmy, że oprócz placówek samorządowych na terenie miasta działa też 17 prywatnych oddziałów żłobkowych. Ofertę uzupełniają kluby dziecięce. Jest ich w tej chwili 6 – dla 110 dzieci. W naszym mieście można skorzystać też z usług 73 opiekunów dziennych, którzy oferują opiekę dla 361 dzieci.
mat. prasowe20

Kiedy ruszy miejski rower?

Pod koniec lipca otwarte zostały oferty złożone na wybór operatora Systemu Roweru Metropolitalnego. W dialogu konkurencyjnym dotyczącym nowego Mevo brały udział trzy firmy. Ostatecznie swoje propozycje zgłosiło dwóch wykonawców: Konsorcjum BikeU i Freebike oraz City Bike Global SA. Wybrany wykonawca będzie miał 14 miesięcy na realizację projektu.
Obszar Metropolitalny Gdańsk-Gdynia-Sopot na realizację zamówienia podstawowego zabezpieczył kwotę 107 487 162,00 zł zł brutto. Wskazana nie zawiera przychodów z abonamentów, sprzedaży powierzchni reklamowej (na rowerach) oraz odliczeń podatku VAT.
Komisja przetargowa wyłoni Wykonawcę na podstawie dwóch głównych kryteriów:
Cena 60 proc.
Koncepcja funkcjonowania SRM 40 proc.
W skład koncepcji funkcjonowania wchodzą:
zwiększona bazowa liczba rowerów elektrycznych,
liczba dodatkowych punktów ładowania,
liczba dodatkowych stacji obsługiwanych wyłącznie przez rowery cargo,
odsetek pojazdów zeroemisyjnych, przeznaczonych do obsługi systemu w zakresie relokacji i przewozu rowerów do serwisu
liczba dodatkowych punktów serwisowania.
Złożone oferty zostaną poddane ocenie komisji przetargowej, która sprawdzi je pod kątem formalnym, aby nie było żadnych wątpliwości, co do ostatecznego wyniku przetargu. Wykonawca, którego oferta zostanie oceniona najwyżej zobowiązany zostanie m.in. do przedstawienia dwóch rowerów ze wspomaganiem elektrycznym i dwóch rowerów tradycyjnych. Zamawiający dokona badania zgodności rowerów z warunkami Opisu Przedmiotu Zamówienia (OPZ) w oparciu o opinię niezależnego biegłego rzeczoznawcy. Umowa zostanie zawarta w przypadku spełnienia wymogów określonych w dokumentacji postępowania przez wykonawcę najkorzystniejszego.
Od dnia podpisania umowy wybrany wykonawca będzie miał maksymalnie 14 miesięcy na całkowite uruchomienie systemu Mevo, w tym:
na I etapie (rozruchu wewnętrznego), udostępni 100 rowerów pokazowych, które będą testowane przez zamawiającego przez maksymalnie miesiąc;
na II etapie (rozruchu zewnętrznego), który nastąpi w tydzień po zakończeniu I etapu, odbędzie się zewnętrzny rozruch systemu na min. 50 proc. floty rowerów, w ramach którego wykonawca umożliwi rejestrację i korzystanie z SRM MEVO min. 80 tys. klientów. Etap ten będzie trwał minimum 30 dni, maksimum 3 miesiące;
etap III – całkowite uruchomienie systemu.
Jeśli nie będzie odwołań, podpisanie umowy z wybranym operatorem nastąpi we wrześniu 2021 roku. Zakładając maksymalny czas realizacji poszczególnych etapów, Mevo 2.0 w pełni powinno pojawić się na ulicach metropolii w listopadzie 2022 roku.
Nowe Mevo
Nowe Mevo ma być systemem mieszanym złożonym z co najmniej 4099 rowerów (w tym 1000 tradycyjnych), 717 stacji rowerowych, abonament miesięczny będzie wynosił 29,99 zł, w każdej z 16 gmin (w pierwszej odsłonie było ich 14) będą punkty ładowania baterii, będzie możliwość wypożyczenia roweru z rozładowaną baterią. Umowa z nowym operatorem będzie podpisana na 90 miesięcy. System swoim zasięgiem obejmuje 16 gmin – dotychczasowe 14 (Gdańsk, Gdynia, Sopot, Żukowo, Reda, Pruszcz Gdański, Tczew, Sierakowice, Rumia, Somonino, Stężyca, Kartuzy, Puck i Władysławowo), a także dodatkowo Kolbudy i Kosakowo.
mat. prasowe

Po raz 36-ty

Wtym roku Gdyńska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę wyruszyła po raz 36, by pozostawić swój ślad w mieście będącym celem wędrówki milionów pielgrzymów.
Start nastapił spod Parafii Niepokalanego Serca Maryi w Gdyni Karwinach o godzinie 24:00 i tam też został podstawiony autokar dla pielgrzymów.
Prawie 100 pątników XXXVI Gdyńskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę przebyło dystans 550 km w 18 dni. Co roku na wędrówkę do Częstochowy decydują się nie tylko stali bywalcy, ale też osoby, dla których jest to dopiero początek przygody na drodze ku refleksji.
Wydarzenie rozpoczęło się 26 lipca mszą św. w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. O bezpieczeństwo i powodzenie na pątniczym szlaku modlili się uczestnicy pielgrzymki, ich bliscy i gdynianie wraz z wiceprezydent Katarzyną Gruszecką-Spychałą. Mszy św. przewodniczył bp Zbigniew Zieliński, który mówił o wartości pielgrzymowania i towarzyszącemu mu wysiłkowi. Przewodnicy pielgrzymki otrzymali od biskupa pątnicze symbole: tablicę 36. Gdyńskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę i krzyż z wpisaną kotwicą.
Ks. Krzysztof Czaja zwrócił się do uczestników: Niesiemy także nasze intencje i te powierzone nam przez innych. Nie każdy ma tyle czasu, zdrowia, nie każdemu obowiązki pozwalają, by iść całe 18 dni. (cyt. za portalem Gosc.pl).
Gdyńskich pątników, którzy zostawili na Jasnej Górze swój ślad, powitamy dziś o godz. 18.30 na mszy św. w kościele pw. Niepokalanego Serca Maryi na Karwinach.
mat. prasowe

fot. mat. prasowe

Grill nie dla każdego

Życie pod jednym dachem nie jest łatwe – o tym nierzadko przekonują się ci mieszkańcy naszych bloków, którzy mają za ścianą uciążliwego sąsiada. Mnożą się skargi na wyrzucanie śmieci przez okna, palenie papierosów na klatkach schodowych, a ostatnio – także na balkonowych amatorów grillowania.
O przypadkach naruszenia sąsiedzkiego miru na blokowych osiedlach można by napisać tomy. Na osiedlu krążą opowieści o przepełnionych śmietnikach, podpalaczach odpadków i uciążliwych lokatorach, którzy mają zwyczaj wyrzucania śmieci prosto z okien.
Uciążliwe sąsiedztwo
Regularnie na naszych łamach gości temat przepełnionych altanek oraz koszy na śmieci. Oprócz tego pojawiło się nowe zjawisko, o czym informowała nas Czytelniczka.
– Mam bardzo uciążliwych sąsiadów, którzy mieszkają nade mną – powiedziała Agnieszka J. z ul. Buraczanej. – Często słychać stamtąd odgłosy różnych imprez. Co gorsza, z okien lecą na dół nie tylko niedopałki, ale także butelki, czy opakowania po chipsach i innych przekąskach. Ostatnio widziałam, jak sąsiadka wyrzuciła wprost z okna cały foliowy worek na śmieci, wypełniony odpadkami. Czy naprawdę nie ma na takie osoby sposobu?
Postanowiliśmy szczegółowo przyjrzeć się sprawie. Okazuje się, że takie zachowanie łamie nie tylko normy społecznego współżycia, ale także narusza regulamin Spółdzielni Mieszkaniowej „Karwiny”.
Przepisy bowiem precyzyjnie regulują, jakie zachowanie uważa się za naruszenie prawa.
Palacz wbrew woli
Niedopuszczalne jest wyrzucanie czegokolwiek przez okna i balkony. Śmieci i odpadki należy wynosić do pomieszczeń do tego przeznaczonych. W wypadku rozsypania bądź rozlania czegokolwiek osoba, która to zrobiła, powinna miejsce zabrudzone niezwłocznie posprzątać. Ponadto do zsypów nie wolno wyrzucać przedmiotów powodujących ich zapychanie. Odrębne przepisy dotyczą utylizacji zbędnych przedmiotów o dużych wymiarach – starych mebli, sprzętu gospodarstwa domowego i RTV. Należy je składować wyłącznie w wydzielonych przez administrację miejscach i terminach wyznaczonych do ich wywozu.
Jednak to nie jest jedyny problem dotyczący naruszania reguł wzajemnego współżycia.
– Codziennie zostaję wbrew mojej woli biernym palaczem – stwierdził pan Paweł. – Syn sąsiadów i jego znajomi, zamiast palić papierosy we własnym mieszkaniu lub na balkonie, upodobali sobie przesiadywanie na klatce schodowej. Cały dym przenika przez nieszczelne drzwi i dostaje się do mnie. Potem czuć go w całym mieszkaniu.
Nie ma dymu bez ognia
Czytelnik zaznacza, że próbował już zwracać młodocianym palaczom uwagę, jednak bezskutecznie.
– Chciałbym zapytać, czy takie zachowanie nie jest sprzeczne z regulaminem i czy nie należą się za nie jakieś sankcje? – pyta pan Paweł. – Dodam, że ci młodzi nie tylko palą, ale pozostawiają po sobie nieporządek, w tym także niedopałki.
Postanowiliśmy przeanalizować przepisy. Okazuje się, że do lokatorskich obowiązków należy „dbanie o porządek i czystość na klatkach schodowych, w piwnicach, pomieszczeniach wspólnego użytku mieszkańców, garażach oraz na terenach przyległych do budynków”, a także „utrzymywanie w czystości drzwi wejściowych do lokalu od strony klatki schodowej”. Jeśli zaś chodzi o same papierosy, to w regulaminie tego słowa nie użyto. Jednak „zabronione jest używanie otwartego ognia w piwnicach, na strychach i w kabinach dźwigowych”.
W oparach… kiełbasek
Ponadto rozmaite wybryki stanowią wykroczenie przeciwko punktowi, który stanowi: „Jeżeli użytkownik lokalu lub osoby w nim zamieszkałe wykraczają w sposób rażący lub uporczywy przeciwko zasadom współżycia społecznego, używania lokali i porządku domowego, swym zachowaniem wywołują uzasadnione zgorszenie u innych mieszkańców lub utrudniają im korzystanie z lokali, spółdzielni przysługuje w stosunku do tych osób zastosowanie sankcji przewidzianych prawem. Ponadto spółdzielnia ma prawo żądania odszkodowania za wyrządzone szkody.”
Po artykule odezwał się nasz Czytelnik z ul. Makuszyńskiego.
– Chciałbym podzielić się swoją opinią – mówi Paweł Majowski. – Otóż, podobnie jak w przypadku papierosów, niezbyt precyzyjnie są sformułowane przepisy dotyczące grillowania na balkonie. Przydałyby się dokładnie opisane reguły. Z nadejściem wiosny sąsiedzi mają zwyczaj rozpalania niewielkiego balkonowego grilla. Przeszkadza mi dym i woń przypiekanych kiełbasek oraz hałas towarzyszący tego typu imprezom.
Regulacje pilnie potrzebne
– Nieraz próbowałem zwrócić towarzystwu uwagę, że niekoniecznie ja muszę tolerować takie zachowanie – dodaje pan Paweł. – Jednak odpowiadali mi, ze przepisy tego wprost nie zabraniają. Gdyby istniał taki zapis, zwalczanie tego rodzaju zachowań byłoby łatwiejsze.

(dekor)

Będą nowe ulice na Kaczych Bukach

Zawarto umowę na opracowanie dokumentacji projektowej dla zadania „Budowa dróg wraz z infrastrukturą na terenie części dzielnicy Wielki Kack w Gdyni tzw. Kacze Buki”. Wykonawcą jest Nevora Projekt Łukasz Dawidowski.
Koszt opracowania dokumentacji projektowej to 700 tys. zł i zawarta w niej zostanie budowa dróg i infrastruktury na Kaczych Bukach. Projektowany układ drogowy zostanie scalony z istniejącą siecią dróg – w tym budowanego gdyńskiego odcinka Trasy Kaszubskiej.
Kacze Buki to rozwijająca się część dzielnicy Wieki Kack Jest tam dużo wolnych terenów przeznaczonych pod budowę osiedli mieszkaniowych, dlatego bardzo chętnie te tereny wykorzystywane są przez developerów. Niestety bolączką tej części dzielnicy jest stara infrastruktura drogowa, która już niedługo nie będzie mogła obsłużyć coraz liczniejszej rzeszy mieszkańców. Dlatego też na początku roku radni Gdyni przyjęli nowy plan miejscowy, pozwalający na budowę tam kolejnych osiedli. Istotnym powodem zmian były wnioski od właścicieli terenów w dzielnicy, postulujących rozszerzenie możliwości zabudowy mieszkaniowej. Poza tym trwa budowa Trasy Kaszubskiej, która poszerzy możliwości transportowe dzielnicy.
Władze Gdyni chcą równolegle rozwijać infrastrukturę drogową, do czego najpierw potrzebna jest dokumentacja projektowa. Dlatego pierwszym krokiem było rozstrzygnięcie przetargu na jej wykonanie, i podpisanie umowy z wykonawcą
Koncepcja układu drogowego wraz z odwodnieniem ma być gotowa we wrześniu, natomiast projekt budowlany pojawi się w połowie 2022 roku.
Co ma zawierać dokumentacja
opracowanie projektu koncepcyjnego w zakresie układu drogowego i kanalizacji deszczowej, opracowanie wielobranżowej dokumentacji projektowo-kosztorysowej,
wykonanie prac geodezyjnych,
sprawowanie nadzoru autorskiego nad realizacją robót budowlanych.
Dokumentacja ma zawierać zasady przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych, w ramach zadania planuje się budowę dróg wraz z budową wlotów dróg poprzecznych na odcinkach nie krótszych niż 20 metrów:
ul. Krzemowa – przedłużenie do ul. Starochwaszczyńskiej odcinka realizowanego przez GDDKiA;
ul. Starochwaszczyńska – na odcinku od ul. Krzemowej do ul. Sudeckiej;
ul. Sudecka – na odcinku od ul. Starochwaszczyńskiej do ul. Kacze Buki wraz z pętlą umożliwiającą zawracanie i postój pojazdów transportu zbiorowego;
ul. Bieszczadzka – na odcinku od ul. Starochwaszczyńskiej do ul. Kacze Buki;
ul. Kacze Buki – minimalny odcinek od ul. Bieszczadzkiej do ul. Sudeckiej, w przypadku budowy kanału deszczowego w kierunku strefy planistycznej 094 ZP – odcinek od ul. Bieszczadzkiej do ul. Świętokrzyskiej;
ul. Świętokrzyska;
ul. Skowronka;
ul. Dzięcioła.
W ramach inwestycji powstaną też przystanki komunikacji zbiorowej oraz oświetlenie uliczne ciągów komunikacyjnych. Dodatkowo zostaną wykonane zbiorniki retencyjne do prawidłowego odwodnienia dróg przewidzianych do realizacji. W ramach koncepcji pojawią się możliwości retencjonowania wód opadowych w miejscu ich wystąpienia wraz z możliwością zagospodarowania ich np. na cele komunalne czy podlewanie terenów zielonych.
Termin wykonania koncepcji układu drogowego wraz z odwodnieniem to 16 tygodni, natomiast wielobranżowy projekt budowlany ma być gotowy w ciągu 72 tygodni. Koszt dokumentacji wynosi 699 624,00 zł brutto.
Inwestycja jest realizowana wraz z Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji sp. z o.o. oraz Okręgowym Przedsiębiorstwem Energetyki Cieplnej sp. z o.o.

(a)

Modernizacja placu

Kolejne miejsce w naszej dzielnicy przejdzie metamorfozę. Wybrano firmę, która zmodernizuje plac zabaw w Wielkim Kacku. Zarząd Dróg i Zieleni ogłosił zwycięzcę postępowania przetargowego, w którym udział wzięło aż 6 przedsiębiorstw. W połowie maja zostanie podpisana umowa z firmą Educarium Sp. z o.o., która w 120 dni całkowicie przebuduje plac zabaw. Środki finansowe na realizację tego zadania pochodzą z Budżetu Obywatelskiego.
Na 1000 m2 przy ul. Gryfa Pomorskie goznajduje się plac zabaw oraz punkty usługowe, boisko i siłownia zewnętrzna. Jednak stan urządzeń zabawowych mocno odbiega od oczekiwań maluchów. Nowe wyposażenie z pewnością zachęci najmłodszych mieszkańców do regularnych zabaw.
Firma Educarium Sp. z o.o. wykona przebudowę placu zabaw za kwotę 450 110 złotych brutto.
W pierwszym etapie prac wykonawca zdemontuje stare urządzenia zabawowe i wysłużone ławki. W kolejnym – zamontuje elementy umożliwiające prowadzenie różnorodnych aktywności ruchowych. Dzieci będą mogły korzystać z:
bujaków sprężynowych,
stolika ogrodniczego,
piaskownicy modułowej z wkładem Dino,
zestawu zabawowego,
równoważni,
zestawu 5 huśtawek (siedzisko bocianie gniazdo, „deseczka”, kubełkowe),
karuzeli na sprężynie,
obrotowej rolki,
zestawu sprawnościowego,
słupka gumowego (różne wysokości),
sześcianu gumowego,
figury gumowej,
gier podwórkowych.
W ramach przebudowy z placu zniknie piasek. Nowe nawierzchnie będą sprzyjać komunikacji i zapewnią dostęp do przestrzeni zabaw opiekunom z wózkami oraz osobom z niepełnosprawnościami. Na placu pojawi się:
nawierzchnia poliuretanowa,
nawierzchnia żwirowa,
kostka betonowa,
trawa,
nowy chodnik,
wybetonowane miejsca na pozostawienie wózka czy roweru.
Wykonawca będzie też odpowiedzialny za wymianę ogrodzenia placu oraz zamontowanie ławek z oparciami i podłokietnikami, ławki młodzieżowej, stojaków rowerowych oraz koszy na odpady.
Plac zyska też tzw. strefę relaksu, w której znajdą się stoliki z ławkami i wiata chroniąca przed upałami. Pojawią się również nowe nasadzenia w postaci dwóch gatunków klonów oraz pnączy samoczepnych.
Wnioskodawczyniami tego projektu z Budżetu Obywatelskiego są Marta Śmiechowska oraz Paulina Szuflitowska.
Mamy wykonawcę tego zadania i liczymy, że wczesną jesienią dzieci z Wielkiego Kacka będą mogły cieszyć się odnowionym miejscem zabaw. Plac zmodernizujemy zgodnie z gdyńskimi standardami dostępności. Oznacza to, że urządzenia zabawowe będą nie tylko bezpieczne i estetyczne, ale również dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Różnorodne nawierzchnie oraz zieleń dopełnią metamorfozę tego miejsca. Tym samym mapa gdyńskich placów zabaw zyska kolejną nowocześnie zaprojektowaną przestrzeń – podkreśla Marek Łucyk, wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju.

Projekt przebudowy nadzoruje Referat ds. Małej Architektury Miejskiej Zarządu Dróg i Zieleni w Gdyni.
– Przebudowa wysłużonego placu zabaw przy ul. Gryfa Pomorskiego, który powstał pod koniec lat 90., jest bardzo wyczekiwana przez mieszkańców osiedla Fikakowo. Nie dziwi zatem fakt, że to zadanie zwyciężyło w ubiegłorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego. Oznacza to, że Wielki Kack zyska kolejne nowoczesne i bezpieczne miejsce zabaw – mówi Piotr Szpajer, przewodniczący Rady Dzielnicy Wielki Kack. – Jako Rada Dzielnicy mocno wspieramy tego typu inwestycje. Przypomnijmy, że współfinansowaliśmy modernizację placu zabaw przy Szkole Podstawowej nr 20 przy ulicy Starodworcowej. Dzięki środkom z dzielnicowego budżetu w 2019 roku zbudowaliśmy też fantastyczny plac zabaw przy ul. Źródło Marii – dodaje przewodniczący.

(a)

Umowa podpisana

W drugim kwartale 2023 roku, a więc za około dwa lata, mieszkańcy Gdyni będą mogli korzystać z nowej infrastruktury węzła Karwiny. Miasto podpisało umowę z wyłonionym w przetargu wykonawcą, który zajmie się budową jednej z największych gdyńskich inwestycji ostatnich lat. Prace, które wykona Firma Budowlano-Drogowa MTM SA, będą warte 101,7 mln złotych brutto.
Symboliczne podpisy już znalazły się na umowie, którą miasto zawarło z Firmą Budowlano-Drogową MTM SA. Oznacza to zielone światło dla rozpoczęcia jednej z największych i najkosztowniejszych inwestycji ostatnich lat w Gdyni.
Zakres prac przy budowie wartego 101 701 906, 61 zł brutto węzła Karwiny obejmuje m.in.: nowy układ drogowy dla fragmentów ulic Wielkopolskiej, Sopockiej i Strzelców, nowy parking typu park&ride w sąsiedztwie stacji PKM Gdynia Karwiny, a także infrastrukturę dla autobusów i trolejbusów, buspasy, nowe chodniki oraz drogi rowerowe.
– Już wkrótce ruszą prace związane z budową węzła Karwiny, dzięki czemu uda się zamknąć całe zadanie zgodnie z wcześniej przyjętym przez nas harmonogramem. To jeden z najważniejszych projektów infrastrukturalnych, które realizujemy w ostatnich latach w Gdyni. Mieszkańcom Karwin i sąsiednich dzielnic będzie zdecydowanie łatwiej łączyć różne formy transportu, z naciskiem przede wszystkim na komunikację zbiorową – mówi Marek Łucyk, wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju.
Przypomnijmy, że zgodnie z wynikiem rozstrzygniętego w połowie lutego tego roku przetargu, wykonawca zadeklarował zakończenie prac o 50 dni szybciej, niż wskazywał pierwotny termin, który określono na 30 czerwca 2023 roku. Oznacza to, że już za około dwa lata gdynianie będą mogli korzystać z nowej infrastruktury dla południowo-zachodnich dzielnic. Inwestycja będzie objęta pięcioletnią gwarancją wykonawcy.
Węzeł Karwiny jest realizowany w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych (ZIT) i współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020.
mat. prasowe

fot. mat. prasowe

Samozwańczy budowlańcy

Wszyscy pamiętamy chyba serial dla dzieci „Sąsiedzi”, gdzie dwóch sympatycznych bohaterów wciąż dokonywało przeróbek w mieszkaniu i nigdy nic dobrego z tego nie wychodziło. Okazuje się, że domorośli majsterkowicze istnieją także na naszym osiedlu i nie tylko uprzykrzają życie innym lokatorom, ale także sprowadzają na nich prawdziwe niebezpieczeństwo.
Samowole budowlane, czyli niedozwolone przeróbki w naszych blokach, są niebezpieczne nie tylko dla domorosłych majsterkowiczów, ale i dla ich sąsiadów.
– Nie jest to może problem na olbrzymią skalę, tym niemniej jest to nasz chleb powszedni – przyznają pracownicy spółdzielni. – W naszych zasobach nie ma piecyków gazowych. Jest bowiem centralnie doprowadzona ciepła woda i ogrzewanie. Na tym polu nie ma zatem możliwości popisu, jeśli chodzi o wdrażanie na własną rękę rozwiązań zagrażających życiu czy zdrowiu innych lokatorów.
Nagminnie zdarza się za to wyburzanie ścian.
– Jednak świadomość wśród mieszkańców jest już na tyle duża, że nie burzą ścian nośnych – zaznaczapracownicy administracji. – A ewentualne wyburzanie ścian działowych odbywa się przeważnie po wystąpieniu o zgodę do spółdzielni oraz według opracowanego wcześniej projektu.
Jednak problem pojawia się gdzie indziej.
– Niektórzy lokatorzy, którzy wykupili swoje mieszkania, nieco opatrznie rozumieją prawo własności – Na naszym osiedlu dominuje budownictwo wielorodzinne. Więc owszem, są właścicielami, ale tylko części nieruchomości i nie jedynymi. Tymczasem samowolnie zajmują korytarze, zabudowując je na własną rękę, nierzadko z naruszeniem wszelkich zasad.
(drako)