Konkurs „Zapraszamy ptaki do Gdyni”

Nie ma lepszej okazji do zacieśniania więzi międzypokoleniowych jak czas spędzony razem z rodziną przy budowaniu budek lęgowych i karmników. Dlatego po raz 22. zachęcamy wszystkich mieszkańców do udziału w konkursie „Zapraszamy ptaki do Gdyni”!
Komisja konkursowa nagrodzi dziesięć najlepszych prac w kategoriach: budka lęgowa i karmnik, a dodatkowo może przyznać dziesięć wyróżnień. Wszyscy uczestnicy zabawy otrzymają również nagrodę pocieszenia w postaci kubka. Można śmiało powiedzieć, że dla niektórych uczestników to już pewnego rodzaju tradycja, ponieważ każdego roku do zdobycia jest całkiem inny.
Będzie można także wygrać książkę autorstwa A. G. Kruszewicza, A. Kochanowskiej, J. Czaplewskiej pod tytułem „Zapraszamy Ptaki do Gdyni” wydaną z okazji XX-lecia konkursu.
Przygotowane budki i karmniki należy dostarczyć do siedziby Wydziału Środowiska na ul. 10 Lutego 24 w Gdyni (informacja w portierni).
Ostateczny termin przyjmowania prac konkursowych upływa 21 lutego 2020 roku o godzinie 15:45.
Zwycięzcy zostaną wybrani do 28 lutego 2020 roku i poinformowani o nagrodzie drogą mailową.
Wszystkie prace konkursowe trafią potem do zainteresowanych mieszkańców Gdyni, którzy będą mogli je zawiesić w ogródku lub na balkonie.
Szczegółowe informacje na temat konkursu można uzyskać w Wydziale Środowiska pod numerem telefonu 58 668 84 78.
mat. prasowe

Jak zmniejszyć rachunki za ogrzewanie i prąd

Wszyscy mieszkańcy Gdyni mają możliwość uzyskania porad związanych z gospodarowaniem energią we własnym gospodarstwie domowym w ramach projektu „Doradztwa energetycznego dla mieszkańców Gdyni”.
W ramach tej inicjatywy gdynianie mogą otrzymać fachową pomoc przy realizacji inwestycji związanych montażem odnawialnych źródeł energii, ze zmianą sposobu ogrzewania, dowiedzieć się skąd pozyskać dodatkowe fundusze, jak obniżyć rachunki za ciepło i prąd oraz jak prawidłowo gospodarować energią cieplną i elektryczną we własnym domu.
Doradztwo energetyczne ma na celu pomoc mieszkańcom w zwiększeniu efektywności energetycznej swoich gospodarstw domowych, podniesienie świadomości w zakresie energetyki, co nierozłącznie związane jest z opłatami za ciepło, prąd czy gaz.
– Doradztwo energetyczne jest udzielane mieszkańcom Gdyni od ponad 5 lat, od momentu utworzenia 1 marca 2014 r. w strukturach Urzędu Miasta Gdyni specjalnie dedykowanej jednostki – Samodzielnego Referatu ds. Energetyki. Coraz częściej mówi się o konieczności oszczędzania energii i ochronie powietrza, dlatego też chcielibyśmy dodatkowo zaznaczyć i przypomnieć gdynianom poprzez ten projekt, że jest miejsce gdzie mogą uzyskać fachową pomoc z zakresu energetyki. Zawsze można zadzwonić, napisać lub przyjść osobiście i porozmawiać. Pracownicy referatu od poniedziałku do piątku w godz. 8:00 – 16:00 są do dyspozycji mieszkańców. Gorąco zachęcam do kontaktu. – podkreśla Marek Łucyk, wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju.
Projekt doradztwa energetycznego realizuje Samodzielny Referat ds. Energetyki Urzędu Miasta Gdyni. Do zadań referatu należy także planowanie i organizacja zaopatrzenia w ciepło, energię elektryczną i paliwa gazowe oraz planowanie i organizacja działań mających na celu racjonalizację zużycia energii i promocję rozwiązań zmniejszających zużycie energii na terenie Miasta Gdyni. Referat udziela również gminnych dotacji dla mieszkańców na likwidację pieców na węgiel, modernizację ogrzewania oraz zakup i montaż odnawialnych źródeł energii.
– Udzielam dotacji w imieniu miasta Gdyni. Co roku mamy do dyspozycji określoną pulę środków na ten cel. W 2019 r. otrzymaliśmy wyjątkowo dużo – bo aż 600 tys. zł, które obecnie prawie w całości zostały przekazane mieszkańcom Gdyni – mówi Sylwia Grabowska, główny specjalista w Samodzielnym Referacie ds. Energetyki.
Dodatkowo zespół referatu corocznie realizuje szereg działań informacyjno-edukacyjnych w zakresie efektywności energetycznej, gospodarki niskoemisyjnej, ochrony powietrza i szeroko rozumianej ekologii. Więcej informacji znajduje się na stronie Miasta Gdyni w specjalnej zakładce – Gdynia Energetyczna: https://www.gdynia.pl/energetyczna/
– Nawiązaliśmy współpracę w ramach porozumień z wieloma firmami z sektora energetycznego, w ramach których realizujemy szereg działań inwestycyjnych, promocyjnych i edukacyjnych. Działania te są skierowane do mieszkańców – zarówno dorosłych i dzieci, zarządców budynków oraz do szkół. Jesteśmy zawsze otwarci na nowe możliwości współpracy.– mówi Hanna Górecka-Banasik, kierownik Samodzielnego Referatu ds. Energetyki.
W 2019 r. wszyscy pracownicy Samodzielnego Referatu ds. Energetyki odbyli szkolenia dla kandydatów na Energetyków Gminnych przeprowadzone przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku w ramach projektu „Ogólnopolski system wsparcia doradczego dla sektora publicznego, mieszkaniowego oraz przedsiębiorstw w zakresie efektywności energetycznej oraz OZE”. Dodatkowo w ramach współpracy z Krajową Agencją Poszanowania Energii zespół referatu uczestniczył w szkoleniu domowych doradców energetycznych w ramach projektu ASSIST, który ma za zadanie poszerzać wiedzę na temat zagadnienia ubóstwa energetycznego w Europie, efektywnie przeciwdziałać problemowi za pomocą usług energetycznych, identyfikować najlepsze praktyki i potrzeby. Oba szkolenia były finansowane w ramach środków Unii Europejskiej.
– Przypuszczam, że jesteśmy jedną z niewielu gmin w naszym regionie, jeśli nie jedyną, posiadającą tak duże grono wyszkolonych pracowników mogących prowadzić doradztwo energetyczne. Cieszę się z tej kolejnej inicjatywy skierowanej bezpośrednio do naszych mieszkańców. – dodaje Marek Łucyk, wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju.
Kontakt z doradztwem energetycznym dla mieszkańców Gdyni:
Urząd Miasta Gdyni
Samodzielny Referat ds. Energetyki
ul. 10 Lutego 24
pokój 504, 505
tel. 58 668 23 50, ref.energetyki@gdynia.pl
mat. prasowe

fot. mat. prasowe

Zamiast wycinki

Szpaler drzew stanowiący roślinną aranżację przy ulicy Wielkopolskiej wpisał się już w tutejszy krajobraz. W związku z planowaną inwestycją w ramach budowy węzła integracyjnego na Karwinach, Ogrodnik Miasta stanął przed nie lada wyzwaniem. Udało się znaleźć optymalne rozwiązanie – drzewa zostaną przesadzone.
Drzewa nie tylko budują estetykę miejsca, ale także stanowią naturalną barierę tłumiącą hałas ulicy, dają cień, są domem dla ptaków i owadów, a także budują bioróżnorodność, o którą coraz trudniej w obszarach zurbanizowanych.
Jak każda duża inwestycja, „Utworzenie węzła integracyjnego transportu publicznego przy przystanku Pomorskiej Kolei Metropolitalnej – Gdynia Karwiny” wiąże się z szeregiem prac przygotowawczych. Wobec planowanego wyniesienia terenu na potrzeby budowy węzła, pozostawienie istniejącej tam zieleni okazało się niemożliwe.
Aby uratować ten unikalny drzewostan, prezydent Wojciech Szczurek podjął decyzję o jego przesadzeniu.
– Bardzo się cieszę, że udało się znaleźć optymalne rozwiązanie, które umożliwi inwestycję w tym miejscu, ale także pozwoli ocalić ponad setkę drzew. Odpowiedzialność za zasoby stanowi bowiem element zielonej strategii miasta. Wierzę, że te zdrowe i rokujące na przyszłość drzewa znów będą cieszyć mieszkańców i podróżujących w stronę centrum. Akcja przesadzenia drzew została zaplanowana z dużą dbałością. – mówi wiceprezydent Marek Łucyk, który w mieście odpowiada nie tylko za inwestycje. Nadzoruje również prace Wydziału Ogrodnika Miasta.
Drzewa zostaną przesadzone z pomocą specjalistycznego sprzętu, przy użyciu tzw. przesadzarki. Ta mechaniczna metoda pozwoli zachować bryłę korzeniową. Ma to wpływ na przyjęcie się w nowym miejscu i zachowanie dobrej kondycji zdrowotnej. Starannie wybrano również porę całego przedsięwzięcia. Drzewa przesadzone będą późną jesienią, po zakończeniu okresu wegetacyjnego roślin.
– W dobie gwałtownej urbanizacji adaptacja do zmian klimatycznych stanowi duże wyzwanie dla samorządu. Dlatego cieszę się, że tak duże inwestycje, jak budowa węzła integracyjnego, uzupełniają w Gdyni działania proekologiczne/służące ochronie terenów zielonych w mieście. Szpaler drzew przy ul. Wielkopolskiej wpływał na zmniejszenie emisji CO2 oraz zwiększał małą retencję, co jest szczególnie istotne w dobie nawalnych opadów (konsekwencji zmian klimatu). Zachowanie go w dobrej kondycji zdrowotnej i przywrócenie temu obszarowi po zakończeniu inwestycji jest działaniem przemyślanym i obliczonym na przyszłość. To ważne dla gdynian przedsięwzięcie. – mówi Michał Guć, wiceprezydent ds. innowacji

W gościnnej przestrzeni Kolibek rozwijać się będzie: 90 dębów błotnych (Quercus palustris), 8 dębów szypułkowych (Quercus robur), 3 klony jawory (Acer pseudoplatanus), 3 jesiony wyniosłe (Fraxinus excelsior), brzoza pożyteczna (Betula utilis) odmiany Doorenbos, grusza drobnoowockowa (Pyrus calleryana) odmiany Chanticleer oraz 9 lip drobnolistnych (Tilia cordata).
Będą tam pod stałą obserwacją specjalistów z Wydziału Ogrodnika Miasta.
Po zakończeniu inwestycji większość drzew powróci na ulicę Wielkopolską, gdzie znów będzie cieszyć oko mieszkańców.
mat. prasowe

fot. mat. prasowe

Pieniądze do wzięcia

10 606 408,61 zł – tyle mieszkańcy Gdyni będą mieli do dyspozycji w ramach Budżetu Obywatelskiego 2020. Na tę kwotę składa się pula podstawowa BO 2020, o której jednogłośnie zdecydowali na środowej sesji radni miasta, oraz środki niewykorzystane w poprzednim głosowaniu.
Przygotowania do rozpoczęcia gdyńskiego Budżetu Obywatelskiego 2020 nabierają tempa. Na październikowej sesji Rady Miasta Gdyni uchwalono zasady przyszłorocznego głosowania, a w środę, 27 listopada, radni jednogłośnie przyjęli uchwałę w sprawie kwoty, jaka zostanie przeznaczona na realizację wybranych przez mieszkańców projektów.
Wysokość minimalnego poziomu środków przeznaczanych na budżet obywatelski określa Ustawa o samorządzie gminnym. Zgodnie z uchwałą Rady Miasta, na rok 2020 wyniosą one w Gdyni 0,6203 proc. wydatków miasta zawartych w sprawozdaniu z wykonania budżetu za rok 2018 (przy ustawowym minimum 0,5 proc.), co daje kwotę 10 001 536, 38 zł. Zostanie ona jednak powiększona o 606 872 zł, których mieszkańcy nie rozdysponowali w czerwcowym głosowaniu (606 508 zł z puli dzielnicowej i 364 zł z puli miejskiej). To oznacza, że całkowita pula środków BO 2020 wyniesie 10 606 408,61 zł.
– Tak jak co roku na etapie opracowania szczegółowych zasad kolejnego Budżetu Obywatelskiego pojawiały się postulaty znaczącego zwiększenia puli środków. M.in. na posiedzeniu Rady ds. BO zastrzegałem, że ponieważ spodziewamy się mniejszych wpływów do kasy miasta raczej nie należy się tego oczekiwać – przypomina Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji. – Warto jednak zauważyć, że do realizacji trafiają też projekty, które w głosowaniu znalazły się „pod kreską”, czyli na które zabrakło środków z puli czy to dzielnicowej, czy miejskiej. W tym roku po raz pierwszy regulamin BO dał radom dzielnic możliwość uzupełniania brakujących kwot. Z tego rozwiązania skorzystało sześć rad. Największa kwota z budżetu dzielnicy przeznaczona zostanie na ten cel na Obłużu – blisko 290 tysięcy złotych. Z kolei dzięki uchwale przyjętej przez Radę Miasta zrealizowane zostaną dwa projekty miejskie.
Po zakończeniu tegorocznego głosowania do realizacji miał trafić jeden projekt miejski – zakup w pełni wyposażonego ambulansu dla Miejskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego. Jego wartość to 520 tys. zł przy puli 1,5 mln zł przeznaczonych na projekty miejskie. Takie rozstrzygnięcie oznaczało, że niewykorzystane zostałoby aż 980 tys. zł. Wartość pierwszego projektu „pod kreską” – parki kieszonkowe w dziewięciu dzielnicach Gdyni – wynosiła 1 mln zł. W sierpniu Raday Miasta zdecydowała o zwiększeniu o 20 tys. zł puli na projekty miejskie, dzięki czemu będą mogły zostać zrealizowane dwa z największym poparciem mieszkańców.
– W roku 2020 dajemy unikalną w skali kraju możliwość dofinansowania przez prywatnego darczyńcę, lub grupę, projektów dzielnicowych, na które zabrakło pieniędzy w puli dla danej dzielnicy. Rada Miasta będzie mogła natomiast zdecydować o przeznaczeniu dodatkowych środków na realizację projektów miejskich „pod kreską” – dodaje wiceprezydent Guć.
Na październikowej sesji Rada Miasta Gdyni przyjęła uchwałę określającą zasady BO 2020. Po ewaluacji głosowania i rekomendacjach Rady ds. BO zdecydowano się na wprowadzenie kilku zmian. Wśród najważniejszych jest m.in. rezygnacja z rangowania wybranych projektów oraz oddzielenie na liście do głosowania projektów małych od projektów dużych, co ma ułatwić i usprawnić mieszkańcom wybór projektów. Wybierać będziemy zatem po trzy równie ważne projekty (1 głos = 1 punkt) w trzech kategoriach – tzw. projekty małe dzielnicowe (o wartości do 10 tys. zło każdy), duże dzielnicowe (o wartości do kwoty równej 90 proc. puli środków na daną dzielnicę) oraz projekty ogólnomiejskie (o wartości do 1 miliona złotych każdy). Wskazywane w głosowaniu projekty duże i małe nadal będą dotyczyć dowolnie wybranej, ale tej samej dzielnicy.
Zarządzenie prezydenta Gdyni określające m.in. szczegółowy kalendarz BO 2020 oraz podział środków dla dzielnic ma zostać przyjęte jeszcze w grudniu.
mat. prasowe

fot. mat. prasowe

Dlaczego tak się dzieje?

W Gdańsku będą one obowiązywać od lutego 2020 roku. W naszym mieście opłaty wzrosną o 100 proc. – z 44 na 88 groszy za metr kw. W sąsiedniej Gdyni wyliczono jeszcze wyższe stawki – o co najmniej 131 proc. Podwyżki na podobnym poziomie oszacowały też inne polskie miasta. To efekt tegorocznej nowelizacji Ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, którą Sejm RP wprowadził w lipcu.
Zgodnie z unijnymi wytycznymi, w 2020 roku nasz kraj powinien osiągnąć 50-procentowy poziom odpadów podlegających recyklingowi. Obecnie ten wskaźnik wynosi tylko 30 proc. Na „taryfę ulgową” nie ma co liczyć. Mało tego, wymagania UE, dotyczące odpadów nadających się do przeróbki i ponownego użycia, będą coraz większe w kolejnych latach.
Sejm RP zdecydował więc o znowelizowaniu Ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Część rozwiązań, jakie zapisano w dokumencie, będzie miała konsekwencje finansowe, które odczują przede wszystkim samorządy.
Mniejsze przychody
W związku ze zmianami przepisów, w Gdańsku przychody z tytułu opłat za odbiór odpadów spadną, według szacunków, o około 28 mln złotych. Powodów jest kilka. Po pierwsze – znowelizowana ustawa wprowadza obowiązkową segregację śmieci w naszym kraju. Zatem wszyscy powinni segregować, a tym samym płacić niższą stawkę za odbiór śmieci – dotychczas osoby, które oficjalnie deklarowały, że segregować nie chcą, płaciły wyższe opłaty. Od przyszłego roku nie będzie można już takiej deklaracji złożyć. To oznacza mniejsze wpływy z tego tytułu – w naszym mieście oszacowano je na poziomie około 20 mln złotych.
Osoby, które w przyszłym roku nadal nie będą segregować śmieci, będą musiały liczyć się z nałożeniem wyższych opłat – 1,76 zł za metr kw. Takie sytuacje będą zgłaszać pracownicy firm, które zajmują się wywozem odpadów (dzieje się to już zresztą obecnie), a także przedstawiciele Referatu Ekologicznego, który powstaje w gdańskiej Straży Miejskiej. Będą oni sprawdzać m.in. czy mieszkańcy faktycznie segregują odpady, i czy robią to prawidłowo – z podziałem na pięć frakcji.
Kolejny powód mniejszych przychodów to ustawowo zmniejszona opłata w nieruchomościach niezamieszkanych, m.in. w siedzibach firm, restauracjach czy sklepach.
Obecnie za pojemnik 1100 l opłata dla tych nieruchomości wynosi 127 zł. Od przyszłego roku będzie ona zmniejszona do 54 zł.
– Dotychczas przychody z tytułu odbioru odpadów wynosiły około 108 mln zł. Według naszych szacunków w przyszłym roku spadną one do około 80 mln zł. Znacząco wzrosną z kolei koszty całego systemu odbioru odpadów. Początkowo szacowaliśmy je na poziomie około 120 mln złotych. Jednak wprowadzone zmiany w ustawie doprowadzą do wzrostu tej kwoty do 160 mln zł. To dlatego stawka za odbiór odpadów segregowanych dla mieszkańców wzrośnie dwukrotnie – wyjaśnia Piotr Grzelak, Zastępca Prezydent Gdańska ds. zrównoważonego rozwoju.
Wzrost kosztów wywozu
Przyczyn wzrostu kosztów także jest kilka, m.in. konieczne będzie weryfikowanie deklaracji o segregowaniu ze stanem faktycznym, co przełoży się na dodatkowe koszty pracy. Do tego wzrosły ceny paliwa, a w zakończonych przetargach na odbiór odpadów oferenci zaproponowali wyższe ceny (o 12 proc). Wzrastają też ceny za spalanie śmieci – miasto nie ma obecnie własnej spalarni, dlatego musi zapłacić zewnętrznym spalarniom za taką usługę. Ta, która zostanie wybudowana w południowej części Gdańska, ustabilizuje tę sytuację.
Znowelizowana ustawa niesie też za sobą pewne ryzyka, o których już przed tygodniem wspominał podczas konferencji Piotr Grzelak.
– Znosi ona bowiem obowiązek objęcia gminnym systemem zagospodarowania odpadów nieruchomości niezamieszkanych, a są to przede wszystkim: lokale usługowe, biurowce, szpitale, restauracje – tłumaczył Piotr Grzelak, zastępca Prezydent Gdańska ds. zrównoważonego rozwoju. – Dotąd te podmioty gospodarcze były w gdańskim systemie. Teraz już nie będą musiały, i chociaż będziemy je zachęcać, by w nim pozostały, może zdarzyć się, że w dobrej wierze podpisywać będą umowy z prywatnymi odbiorcami odpadów.
Zadaniem pracowników wspomnianego Referatu Ekologicznego będzie sprawdzanie, czy wspomniane podmioty rzeczywiście zawarły umowę z odbiorcą odpadów (jeśli rozwiązały dotychczasową z Miastem). Będą również weryfikować rzetelność prywatnych odbiorców odpadów.
– Obawiamy się, że pojawią się w zwiększonej ilości nielegalne wysypiska, dlatego strażnicy będą sprawdzać, czy odpady rzeczywiście trafiają do Zakładu Utylizacyjnego na Szadółkach, czy nie są gdzieś po drodze “gubione” na dzikich wysypiskach przez nieuczciwego odbiorcę, który w ten sposób obniżać będzie sobie koszty – wyjaśnia zastępca prezydent Gdańska.
Co z nadwyżką finansową sprzed trzech lat?
W 2016 roku Gdańsk odnotował nadwyżkę finansową z „opłat śmieciowych” w wysokości 42 mln złotych. Pieniądze te zostały przeznaczone jeszcze w tym samym roku na wdrożenie 5-frakcyjnej segregacji odpadów, która obowiązuje w naszym mieście od kwietnia 2018 roku.
Nadwyżka została przeznaczona na dostosowanie całego systemu do nowych zasad. Trzeba było zakupić dodatkowe pojemniki, wprowadzono też inny harmonogram odbioru odpadów – zorganizowano m.in. więcej przejazdów pojazdów, by zapewnić częsty wywóz śmieci. Część środków przeznaczono również na działalność edukacyjną, by gdańszczanie wiedzieli co do którego pojemnika należy wrzucać.
Jak wygląda kwestia podwyżek za odbiór śmieci w innych gminach?
W Gdyni opłaty wzrosną o 131 proc. Co jednak istotne, dotychczas gdynianie segregowali odpady na cztery frakcje, a od przyszłego roku będą musieli – podobnie jak w całym kraju – segregować na pięć frakcji. To oznacza m.in. konieczność zakupu kolejnych pojemników i zwiększenie częstotliwości odbioru odpadów. Na wzrost opłat wpłynie też m.in. wysokość opłaty środowiskowej, którą płaci odbiorca odpadów, w tym przypadku – EkoDolina. W bieżącym roku wynosi ona 170 zł za tonę, natomiast w przyszłym roku ma wzrosnąć do 270 zł.
Słupsk także przygotowuje podwyżkę. Obecnie opłata za odpady segregowane wynosi 12 złotych, a niesegregowane – 24 zł. Od przyszłego roku wyniesie ona 18 złotych od osoby, a więc 50 proc. więcej. Miasto to boryka się od pewnego czasu z problemem, prawdopodobnego, unikania przez słupszczan opłat za odbiór odpadów. Według danych urzędu miasta, w Słupsku żyje obecnie około 87 tysięcy stałych mieszkańców. Deklaracje śmieciowe złożyło natomiast tylko 76 tysięcy osób.
Ponad 100-procentowe podwyżki szykują się także w stolicy Polski. Według wyliczeń lokalnych mediów, dwuosobowa rodzina w mieszkaniu o powierzchni 30-45 m kw., w przyszłym roku zapłaci za wywóz śmieci 36-54 zł. Obecnie jest to kwota 19 zł. Mieszkając w domu jednorodzinnym zapłaci z kolei 94 zł (obecnie 45 zł). Rodziny czteroosobowe i większe, w mieszkaniach o powierzchni 40-79 m kw. płacą obecnie 37 zł. W przyszłym roku będzie to 48-88,72 zł, w zależności od metrażu mieszkania.
Władze Warszawy wskazują na sześć czynników, które miały wpływ na wzrost kosztów. To m.in. opłata marszałkowska za składowanie odpadów, droższa energia, paliwo i wzrost wynagrodzeń pracowników. Droższy jest też odbiór śmieci segregowanych na pięć frakcji (dotąd były trzy frakcje). Samorządowcy zwracają też uwagę, że jeszcze cztery lata temu około 30 proc. kosztów utrzymania systemu gospodarki odpadami w stolicy pokrywały prywatne firmy. W przyszłym roku po wprowadzonych zmianach będą ponosić 14 proc. Dlatego Miasto, zmuszone do zbilansowania tej luki, będzie musiało obciążyć tym mieszkańców.
Poznań wprowadził nowe stawki już od lipca br. Dla zabudowy wielolokalowej (budynki powyżej 4 wydzielonych lokali mieszkalnych) przyjęto stawkę 14 złotych miesięcznie od osoby. W budynkach jednorodzinnych i do 4 wydzielonych lokali – 16 złotych (wcześniej było to 12 zł). Wśród przyczyn wzrostu wysokości opłat wymieniono „stale rosnącą ilość odbieranych i poddawanych zagospodarowaniu odpadów oraz konieczność oddzielnego odbierania odpadów biodegradowalnych, co pociąga za sobą wzrost kosztów odbioru i zagospodarowania”.
W Bydgoszczy cena za odbiór śmieci wzrośnie z 13 zł do 22 zł za osobę miesięcznie.
W Elblągu trzeba będzie z kolei zapłacić 40 procent więcej niż dotychczas (17,40 zł miesięcznie od osoby w gospodarstwie do 4 osób). Według wyliczeń urzędników, 4-osobowa rodzina w Elblągu, segregująca odpady, zapłaci 69,60 złotych za odbiór śmieci (obecnie 49,20 zł), 5-osobowa rodzina: 80,50 zł (obecnie 56,90 zł), a 11-osobowa rodzina: 136,10 zł (obecnie 96,20 zł).

W Olsztynie podwyższono opłaty, ale tylko wobec mieszkańców, którzy nie zdecydują się na segregowanie śmieci. Tutejsi radni zdecydowali, że opłata w 2020 roku wyniesie 54 zł od osoby. Dotychczas było to 36 zł. Ci, którzy prawidłowo rozdzielają odpady, będą płacić 18 zł miesięcznie za osobę. W Olsztynie duże emocje budzi natomiast kwestia odpowiedzialności zbiorowej w sytuacji nie przestrzegania zasad segregacji choćby przez jednego mieszkańca większego bloku mieszkalnego. Wystarczy, że jedna bądź kilka osób nie będą tego robić, a wszyscy mieszkańcy danego budynku ukarani zostaną podwyżką. Dlatego przeciw takiemu rozwiązaniu protestują tamtejsi prezesi spółdzielni mieszkaniowych.
W wielu miastach i mniejszych gminach, także w Pomorskiem, jeszcze nie wyliczono nowych stawek.
Zdaniem UOKiK, niemały wpływ na wzrost kosztów gospodarki śmieciami miała zmiana polityki Chin, które jeszcze kilka lat temu były największym importerem odpadów plastikowych i papierowych. W pewnym momencie przestały je przyjmować, co przełożyło się na wysoki wzrost cen składowania śmieci w Europie.
Samorządowcy zwracają natomiast uwagę także na rosnące koszty przetwarzania odpadów przeznaczonych do recyklingu.
mat. prasowe

fot. mat. prasowe

Dla seniorów

W Gdyni po raz kolejny realizowany będzie program polityki zdrowotnej pn.: „Regionalny Program Polityki Zdrowotnej – szczepienia przeciw pneumokokom dla osób 65+ z grupy ryzyka”. Jego głównym celem jest zapobieganie zachorowaniom na inwazyjną chorobę pneumokokową. Program realizowany był już w Gdyni w ubiegłym roku i cieszył się dużym zainteresowaniem wśród seniorów. Podobnie jak przed rokiem, w naszym mieście zostanie zaszczepionych najwięcej osób spośród powiatów uczestniczących w programie.
U osób dorosłych zakażenie bakterią Streptococcus pneumoniae przebiega najczęściej w postaci pneumokokowego zapalenia płuc. O tym, jak jest ono niebezpieczne świadczy fakt, że według badań, nawet w 25% przypadków może zakończyć się śmiercią. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (World Health Organization) z powodu zakażeń wywołanych przez pneumokoki umiera corocznie ponad półtora miliona osób. U osób dorosłych wraz z wiekiem wzrasta zapadalność i śmiertelność z powodu inwazyjnej choroby pneumokokowej. Śmiertelność w grupie osób po 65. roku życia jest ponad pięciokrotnie wyższa niż w grupie osób w wieku 35-49 lat.
– Już po raz drugi samorząd Gdyni dofinansowuje szczepienia przeciw pneumokokom, z których mogą skorzystać osoby w wieku powyżej 65. r. ż., które nie były szczepione szczepionką przeciw pneumokokom, są zameldowane na terenie Gdyni oraz znajdują się w grupie ryzyka, tzn. cierpią na przewlekłe choroby dolnych dróg oddechowych, m.in. na przewlekły nieżyt oskrzeli czy też dychawicę oskrzelową. W ubiegłym roku ze szczepień skorzystały 822 osoby. W skali województwa pomorskiego była to najliczniejsza grupa uczestników spośród wszystkich powiatów, które przystąpiły do programu. Świadczy to o dużej świadomości zdrowotnej mieszkańców naszego miasta – mówi Anna Melki, dyrektor Gdyńskiego Centrum Zdrowia.
Szczepienia dla gdynian finansowane są z budżetu Gminy Miasta Gdyni oraz budżetu Województwa Pomorskiego. Realizatorem programu, wyłonionym na drodze konkursu, na terenie całego województwa są Szpitale Pomorskie sp. z o. o., które przeprowadzą szczepienia przy pomocy podwykonawców z różnych powiatów i miast.
W Gdyni wykonawcą szczepień jest Clinica Medica Sp. z o.o. Osoby chcące skorzystać z bezpłatnych szczepień mogą zgłosić się do jednej z dwóch placówek:
Clinica Medica Sp. z o.o.
ul. Mireckiego 11, Gdynia,
tel. +48 58 661 50 55,
Clinica Medica Sp. z o.o.
ul. Leona Staniszewskiego 1, Gdynia,
tel. +48 58 714 11 60.
Zgłaszając się na szczepienie, pacjent będzie poproszony o przedstawienie dokumentu tożsamości potwierdzającego miejsce zameldowania oraz zaświadczenia lekarskiego potwierdzającego przynależność do grupy ryzyka (lub inną dokumentację na podstawie której będzie można to określić). Jeżeli osoba zgłaszająca się na szczepienie jest pacjentem przychodni przy ul. Mireckiego lub przy ul. Leona Staniszewskiego i te placówki posiadają dokumenty świadczące o tym, że pacjent leczy się na choroby dolnych dróg oddechowych – zaświadczenie lekarskie nie będzie wymagane. Osoby chcące skorzystać ze szczepień zostaną również poproszone o podpisanie oświadczenia o zameldowaniu, wyrażenie zgody na udział w programie szczepienia przeciw pneumokokom oraz wypełnienie anonimowej ankiety satysfakcji uczestnika.
mat. prasowe

fot. mat. prasowe

Los dzielnicy w Twoich rękach

Od 21 października do 12 listopada ponownie można zapoznać się z planami zagospodarowania przestrzennego części dzielnicy Wielki Kack tzw. Kacze Buki. 5 listopada odbędzie się także dyskusja publiczna na ten temat.
Każdy mieszkaniec Gdyni może mieć realny wpływ na wygląd swojego miasta. Wystarczy, że zapozna się z planami zagospodarowania przestrzennego i wyrazi swoje zdanie. Tym razem zmiany obejmą Wielki Kack.
Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego części dzielnicy Wielki Kack – tzw. Kacze Buki obejmuje obszar, którego granice przebiegają:
– od północnego-zachodu – wzdłuż ul. Chwaszczyńskiej (wzdłuż granic m.p.z.p. części dzielnic Dąbrowa i Wielki Kack w Gdyni, rejon ulic: Chwaszczyńskiej, Rdestowej i K. Pomianowskiego),
– od północnego-wschodu – wzdłuż ul. Krzemowej (wzdłuż granic m.p.z.p. części dzielnicy Wielki Kack w Gdyni, obszaru dawnego „Polifarbu”), a następnie wzdłuż terenów leśnych,
– od południowego-wschodu – wzdłuż terenów leśnych, z wyłączeniem obszaru objętego m.p.z.p. części dzielnicy Wielki Kack w Gdyni, terenu położonego na wschód od ul. Świętokrzyskiej, a następnie wzdłuż granicy z Gminą Miasta Gdańska,
– od południowego-zachodu – wzdłuż granicy z Gminą Żukowo.
Głównym powodem przystąpienia do prac nad nowym planem jest zmiana trasy drogi ekspresowej S6 (Trasa Kaszubska) i lokalizacji planowanego węzła drogowego „Chwaszczyno”.
Ponadto w wyniku modernizacji ewidencji gruntów wykonanej na obszarze Gdyni, powstały rozbieżności pomiędzy zaktualizowanymi przebiegami granic działek geodezyjnych, a przebiegami wynikającymi z mapy, na której sporządzony był obowiązujący plan miejscowy części dzielnicy Wielki Kack – tzw. Kacze Buki.
Przedmiotowy plan utrzymuje główne założenia planu obowiązującego na tym obszarze z nieznacznym rozszerzeniem zasięgu zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej, z uwzględnieniem przebiegu planowanej drogi ekspresowej oraz faktycznego przebiegu wydzieleń geodezyjnych.
Ponowne wyłożenie projektu planu spowodowane jest zmianami ustaleń wynikającymi z uwzględnienia części uwag wniesionych do niego, podczas wyłożenia do publicznego wglądu w lipcu bieżącego roku. Do projektu planu zostały wprowadzone korekty obejmujące m.in. przeznaczenie terenu istniejącej stadniny konnej na teren usług sportu i rekreacji i związane z tym zmiany w zakresie układu komunikacyjnego oraz powiększenie rezerwy terenu pod budowę pętli autobusowej na zakończeniu ul. Bieszczadzkiej.
Dyskusja publiczna nad przyjętymi w tym projekcie rozwiązaniami odbędzie się 5 listopada o godz. 17.00 w Gdynia InfoBox Obserwatorium Zmian (ul. Świętojańska 30).
Z projektem planu można zapoznać się od 21 października do 12 listopada w gdyńskim InfoBoksie (ul. Świętojańska 30), a także uzyskać szczegółowe informacje w Biurze Planowania Przestrzennego Miasta Gdyni (ul. Tadeusza Wendy 7/9) od poniedziałku do piątku w godz. 8.00-16.00. Są one dostępne także w Biuletynie Informacji Publicznej Miasta Gdyni na stronie internetowej pod adresem www.gdynia.pl/plany w zakładce Wyłożone do wglądu projekty planów miejscowych.
Swoje uwagi będzie można składać do 26 listopada 2019 roku do prezydenta Gdyni w formie pisemnej, na adres Biura Planowania Przestrzennego Miasta Gdyni (ul. Tadeusza Wendy 7/9, 81-341 Gdynia), wraz z podaniem imienia i nazwiska (lub nazwy jednostki organizacyjnej), adresu składającego uwagę i oznaczenia nieruchomości, której uwaga dotyczy. Te zostaną rozpatrzone w terminie 21 dni od dnia upływu terminu ich składania.
Rozpatrzenie uwag zostanie opublikowane w Biuletynie Informacji Publicznej Miasta Gdyni na stronie internetowej pod adresem www.gdynia.pl/plany w zakładce Wyłożone do wglądu projekty planów miejscowych.
mat. prasowe

Ważne dla rowerzystów

Do połowy października władze Gdyni mają podjąć decyzję dotyczącą przebiegu brakującego odcinka drogi rowerowej między ulicą Łowicką a aleją Zwycięstwa wzdłuż ulicy Wielkopolskiej. To ważny kilometr trasy, który pozwoli rowerzystom jadącym z Karwin lub Dąbrowy w stronę Placu Górnośląskiego bez kłopotów dotrzeć do alei Zwycięstwa.
Firma, której zlecono wykonanie projektu kilometrowego odcinka tej trasy po stronie północnej, przedstawiła również trzy warianty jego budowy. Dotyczą one pozostawienia jak największej liczby drzew i kosztu realizacji inwestycji.
Dotychczasowe konsultacje ze środowiskiem rowerowym wskazywały, iż lepszym rozwiązaniem dla budowy drogi dla rowerów jest wyznaczenie jej z jednej strony jezdni, czyli po stronie Placu Górnośląskiego, tak aby uniknąć uciążliwości związanych z przejazdem na drugą stronę.
W związku z postępującymi pracami projektowymi odbyła się specjalna wizja w terenie. Analizowano zaproponowane przez firmę projektową rozwiązania.
– Nasze działania kierujemy na podniesienie komfortu zarówno pieszych, jak i uczestników ruchu kołowego. Zleciliśmy wykonanie badań natężenia ruchu rowerowego, osób poruszających się na hulajnogach, jak i pieszych – podkreśla Jakub Furkal, pełnomocnik prezydenta Gdyni ds. komunikacji rowerowej. – Ich wyniki są uwzględniane przez firmę projektową – dodaje Jakub Furkal.
– Spotykamy się dzisiaj w terenie, żeby wypracować jak najlepsze rozwiązanie, które pomoże ułatwić podjęcie ostatecznej decyzji – mówi Marek Łucyk, wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju.
Wykonanie brakującego odcinka drogi rowerowej daje nadzieję na zmniejszenie ruchu samochodowego na zatłoczonej ulicy Wielkopolskiej. Dzisiaj korzystają z niej kierowcy z czterech dzielnic: Karwin, Wielkiego Kacka, Dąbrowy i Małego Kacka. Decyzja dotycząca wyboru wariantu budowy inwestycji ma zapaść jeszcze w październiku.

mat. prasowe

fot. mat. prasowe

Ruszą prace

Jest zielone światło dla „gdyńskiego” odcinka trasy S6 i lada moment będą mogły ruszyć prace. Oficjalnie przekazano tzw. ZRID, czyli zgodę na realizację inwestycji drogowej dla drugiego fragmentu odcinka, który połączy Szemud z Gdynią.
Zgoda dla drugiego fragmentu
Nowa droga S6, czy tzw. „Trasa Kaszubska” już niedługo nabierze kształtów. Po dopełnieniu procedur dla fragmentu między Szemudem a Chwaszczynem, wojewoda pomorski oficjalnie przekazał wykonawcy zgodę na realizację inwestycji drogowej dla drugiego fragmentu tego odcinka, prowadzącego aż do gdyńskiego Wielkiego Kacka. Firma PolAqua, która wcześniej wygrała w przetargu będzie mogła wkrótce wejść na plac budowy.
Przy przekazaniu ZRID (zgody na realizację inwestycji drogowej) oprócz przedstawicieli wykonawcy i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad był także obecny wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju, Marek Łucyk.
– Bardzo cieszymy się z tego, że będziemy mieć nowy węzeł na terenie miasta. Oczywiście budowa tej inwestycji może sprawić, że przez najbliższe dwa lata na pewno nie będzie łatwo, natomiast dzięki niej zupełnie inaczej będzie wyglądać układ drogowy tej dzielnicy i wjazd do miasta od strony Chwaszczyna. Mamy na ten czas przygotowane modele organizacji ruchu w możliwie najbardziej efektywny sposób – zapowiada Marek Łucyk, wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju.
Ponad 20 kilometrów drogi ekspresowej
Przypomnijmy, że pod koniec września tego roku wojewoda przekazał już zgodę na blisko 14-kilometrowy fragment drogi S6, który będzie przebiegał od Szemuda do Chwaszczyna i swoim zakresem obejmie też budowę węzła w Koleczkowie i Miejsca Obsługi Podróżnych w Kamieniu.
To pierwsza część projektu, który zostanie domknięty przez drugi fragment, od Chwaszczyna do Gdyni. W ramach prac powstaną też duże węzły drogowe w Chwaszczynie i Wielkim Kacku i mniejszy węzeł Gdynia Dąbrowa. To również 15 obiektów inżynierskich. Trasa na odcinku Chwaszczyno-Gdynia Wielki Kack oraz na odcinku Obwodnicy Trójmiasta w obrębie węzła Gdynia Wielki Kack będzie miała po trzy pasy ruchu na długości ok. 2,9 km.
Koszt prac budowlano-montażowych na całym odcinku Szemud-Gdynia to około 817 milionów złotych.
W oczekiwaniu na zgody
W projektowaniu i oczekiwaniu na wydanie decyzji ZRID są w tej chwili także pozostałe odcinki S6: Bożepole Wielkie-Luzino oraz Luzino-Szemud. Jak informuje gdański oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, uzyskanie ZRID dla tych projektów powinno nastąpić jeszcze przed końcem tego roku.

mat. prasowe

fot. mat. prasowe

Jakie stawki w 2020r.?

Stawki opłat za śmieci komunalne nie zmieniły się w Gdyni od 2016 roku i należą do jednych z najniższych w kraju. W celu zwiększenia konkurencji w trakcie przetargu, Miasto jest podzielone na siedem sektorów i dla każdego z nich zawierana jest umowa na usługę odbierania i zagospodarowania odpadów komunalnych. Po otwarciu ofert w przetargu okazało się, że stawki, oczekiwane przez firmy wywozowe w trzech sektorach miasta, znacząco przekraczały ceny rynkowe – były o 50% wyższe niż w pozostałych sektorach. Dlatego Prezydent Gdyni zdecydował o unieważnieniu przetargu, dotyczącego wywozu i zagospodarowania śmieci z Redłowa, Orłowa, Małego Kacka, Śródmieścia, Kamiennej Góry, Wzgórza Św. Maksymiliana, Leszczynek, Grabówka i Działek Leśnych.
Wkrótce zostanie ogłoszony powtórny przetarg na te usługi dla wymienionych dzielnic. Jednocześnie trwa badanie ofert złożonych dla pozostałych sektorów Gdyni. Po jego zakończeniu dowiemy się, które firmy będą wywoziły śmieci i ile to będzie kosztowało mieszkańców Gdyni.
– Stawki za odbiór śmieci nie były zmieniane od czterech lat. Przez ten czas sytuacja społeczno-gospodarcza w kraju uległa dużym zmianom. Ceny usług wywozu i zagospodarowania odpadów komunalnych w Polsce radykalnie rosną, dlatego wiemy już, że nieuniknione są podwyżki stawek opłat za śmieci od stycznia 2020 roku. Robimy wszystko, aby skala podwyżek była jak najmniejsza, dlatego – po zapoznaniu się z ofertami złożonymi w przetargu – unieważniliśmy te jego części, w których oferty złożyła tylko jedna firma i która zaoferowała zbyt wysokie stawki. Po zakończeniu wszystkich procedur przetargowych będziemy mogli precyzyjnie policzyć, ile mieszkańcy zapłacą za śmieci od nowego roku – wyjaśnia Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji.
Urząd Konkurencji i Ochrony Konsumenta przygotował specjalny raport analizujący, jak duże są obecne wzrosty cen za gospodarowanie odpadami i z czego wynikają. Urząd zbadał sytuację we wszystkich 302 gminach miejskich w Polsce. – Badanie urzędu pokazało, że wzrost opłat płaconych przez mieszkańców za odbiór śmieci rozpoczął się w 2017 r., a potem z roku na rok był coraz większy. W latach 2018 -2019 ponad 60 proc. gmin podniosło lub planuje zwiększyć ceny. Skala podwyżek różni się w zależności od regionu Polski. Największe dotyczą woj. mazowieckiego, gdzie w jednej z gmin stawki wzrosły blisko trzykrotnie – mówi jego prezes Marek Niechciał.
Nowością – narzuconą przez władze centralne – wchodzącą w życie od 1 stycznia 2020 roku, będzie obowiązek selektywnego zbierania bioodpadów z naszych kuchni, które trzeba będzie wrzucać do nowych pojemników koloru brązowego.
Już jednak wiadomo, że dotychczasowe, dobrze przyjęte przez mieszkańców rozwiązania, pozostaną. Mowa tu o odbiorze tzw. dużych elektrośmieci „na telefon”, sms-owym powiadamianiu o terminach odbioru poszczególnych kategorii odpadów, odbiorze odpadów zielonych, drzewek świątecznych oraz popiołu z domowych palenisk. Zmianą będzie obowiązek wrzucania tzw. odpadów wielomateriałowych, czyli na przykład kartonów po mleku czy sokach, do pojemnika żółtego (na tworzywa sztuczne), a nie, jak dotychczas, do pojemnika niebieskiego (na papier).
Kluczową zmianą, wchodzącą w życie 1 stycznia 2020 roku, będzie ustawowy obowiązek segregowania śmieci. W praktyce oznacza to, że segregowanie będzie obowiązkiem, a nie wyborem. Od 1 stycznia będzie obowiązywała już tylko jedna stawka – za odbiór odpadów segregowanych. Każdy, kto nie będzie segregował, będzie płacił od dwóch do czterech razy więcej niż ci, którzy segregują. Na mniejsze stawki mogą liczyć osoby, które w przydomowych kompostowniach będą zagospodarowywały odpady zielone oraz bioodpady z kuchni, ale dotyczy to tylko mieszkańców domów jednorodzinnych. Zmiany te wynikają z nowej ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która obowiązuje od 6 września tego roku.
mat. prasowe

fot. mat. prasowe