Dwudziestka zyskała nowe boisko

 

Gdynia ma kolejny nowoczesny kompleks sportowy. To boisko piłkarskie, poliuretanowe boisko wielofunkcyjne oraz czterotorowa bieżnia ze skocznią do skoku w dal. Obiekt powstał przy Szkole Podstawowej nr 20 na Wielkim Kacku. Będzie służyć nie tylko uczniom, ale i mieszkańcom dzielnicy. W sobotę, 8 czerwca, odbyło się jego oficjalne otwarcie.

fot. mat. prasowe

Przetarg na realizację kompleksu sportowego przy Szkole Podstawowej nr 20, przy ul. Starodworcowej 36, ogłoszono na początku marca. Minęły trzy miesiące, a efekt prac można już podziwiać gołym okiem. Inwestycja powstała ekspresowo i od dziś cała społeczność szkolna oraz mieszkańcy mogą się nią cieszyć.
– Tempo wykonania prac było błyskawiczne. Zakładaliśmy, że uczniowie będą mogli korzystać z boisk i bieżni od przyszłego roku szkolnego, tymczasem są gotowe już w obecnym To wielka radość, gdy możemy podziwiać, jak kolejna placówka w Gdyni wyposażona zostaje w nowoczesne obiekty dla młodzieży. Co ważne, dostęp do boiska będą mieli nie tylko uczniowie, ale wszyscy mieszkańcy. Mamy nadzieję, że obiekty będą żyć od rana do wieczora – mówi Marek Łucyk, wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju.
W ramach projektu powstały dwa boiska. Jedno z nawierzchnią z trawy syntetycznej do gry w piłkę nożną. Drugie to poliuretanowe wielofunkcyjne boisko, gdzie mogą być rozgrywane mecze piłki ręcznej, a także rozgrywki siatkarskie. Jest również 80-metrowa, czterotorowa bieżnia ze skocznią do skoku w dal. Projekt i realizację sfinansowało Gdyńskie Centrum Sportu. Natomiast koszty wykonania dokumentacji technicznej pokryła Rada Dzielnicy Wielki Kack.
8 czerwca odbyło się oficjalne otwarcie obiektu. W uroczystości wzięli udział m.in.: Stanisław Borski – wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni, Rafał Klajnert – dyrektor Gdyńskiego Centrum Sportu, a także przedstawiciele władz dzielnicy, dzieci i młodzież szkolna oraz całe rodziny.
– Ten dzień jest zwieńczeniem pracy, którą wykonaliśmy razem z miastem. Gdy patrzę na ukończony kompleks, jestem szczęśliwy, że młodzież z Wielkiego Kacka będzie miała tak znakomite warunki do rozwijania swoich sportowych pasji – mówi Stanisław Borski, wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni.
To właśnie wiceprzewodniczący gdyńskiej Rady Miasta osobiście zaangażował się w realizację projektu. Wraz z przedstawicielami Rady Dzielnicy Wielki Kack zainicjował budowę kompleksu.
– Jestem byłym uczniem tej szkoły i wiem, jak potrzebna była ta inwestycja. Rok temu, dokładnie w tym miejscu, ogłaszałem, że ten obiekt powstanie. Dziś mam ogromną satysfakcję, że możemy oglądać jego otwarcie – dodaje Borski.
Otwarcie kompleksu sportowego połączono z festynem rodzinnym. Po raz pierwszy na pachnących wciąż nowością boiskach zostały rozegrane turnieje w piłce nożnej i siatkówce.
– Nie mogło obejść się bez przetestowania nowych boisk. Widać, że młodzi pasjonaci sportu cieszą się grą na tak przygotowanych obiektach, co i nas, mogących na to patrzeć, cieszy nie mniej. Mam nadzieję, że boiska i bieżnia będą wspaniale służyć uczniom i mieszkańcom przez lata – dodaje Rafał Klajnert, dyrektor Gdyńskiego Centrum Sportu.
Jednak to nie wszystko. Podczas festynu każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Były zabawy, koncerty i konkursy.
– Rada Dzielnicy była jednym z inicjatorów budowy tego kompleksu. Przekazaliśmy środki z naszego budżetu wykonanie dokumentacji technicznej, dlatego czujemy się częścią tego sukcesu. Otwarcie obiektu połączyliśmy z festynem dla mieszkańców. Chcemy się z nimi integrować. Dlatego przygotowaliśmy koncerty, gry i zabawy, np. Drzewko szczęścia, do którego przyczepimy karteczki. Mieszkańcy napiszą na nich swoje marzenia na temat dzielnicy, jak chcieliby, żeby ona wyglądała. Jest też gra memo dla dzieci o Wielkim Kacku – opowiada Piotr Szpajer, przewodniczący Rady Dzielnicy Wielki Kack.
mat. prasowe

Modernizacja placu zabaw przy ul. Gryfa Pomorskiego

 

Kwota Budżetu Obywatelskiego 2019 przyznana dzielnicy Wielki Kack wynosi 506 000 zł, z czego pula na małe projekty to 50 600 zł, a na duże projekty 455 400 zł. Zgłoszonych zostało 12 projektów, z czego 7 małych i 5 dużych. W trakcie głosowania trwającego od 17 czerwca do 1 lipca 2019 mieszkańcy Gdyni zdecydują, które z tych projektów zostaną zrealizowane.
Projekt pt. „Modernizacja placu zabaw przy ul. Gryfa Pomorskiego” jest propozycją kompleksowej przebudowy jednego z ulubionych miejsc spotkań mieszkańców tej części Gdyni i został zgłoszony jako duży projekt do Budżetu Obywatelskiego 2019, a jego kosztorys obejmuje całość środków przyznanych na duży projekt BO 2019 dla Wielkiego Kacka.
Różnorodność konkurujących ze sobą wniosków do BO 2019 motywuje do szerszego uzasadnienia wysokości wnioskowanej kwoty i zasadności projektu. Odnowa placu zabaw o dużej powierzchni obejmująca szeroki zakres prac wymaga odpowiedniego nakładu środków finansowych, zwłaszcza w sytuacji wysokich i nadal rosnących cen urządzeń zabawowych oraz materiałów i usług budowlanych. Szczegółowy kosztorys naszego projektu został sporządzony w oparciu o cenniki firm produkujących urządzenia zabawowe oraz te przygotowane przez urzędników UM w Gdyni.
Ważne jest, aby modernizacja placu zabaw miała jak największe szanse realizacji, a niedoszacowanie kosztów jest uważane za jedną z głównych przyczyn utrudniających i opóźniających wykonanie wielu projektów, które w poprzednich edycjach BO wygrywały głosowanie. Stworzenie bezpiecznego i atrakcyjnego placu zabaw dla dzieci w miejsce tego przestarzałego i zniszczonego jest wyczekiwane przez wielu mieszkańców, o czym świadczy ilość podpisów na listach poparcia. Obecne urządzenia zabawowe używane są bardzo intensywnie już od wielu lat, są więc w złym stanie, nie spełniają także norm bezpieczeństwa i dostępności dla osób niepełnosprawnych.


Zużyte, choć zawsze oblegane huśtawki, przekrzywione zjeżdżalnie, karuzela użytkowana przez starszaków, ale stanowiąca zagrożenie dla maluchów, piaskownice z brudnym piachem, rozlatujące się bujaki, czy wreszcie obdrapane drewniane drabinki koniecznie wymagają wymiany, podobnie jak pozostałe elementy wyposażenia takie jak połatane ogrodzenie czy wydeptana nawierzchnia. Propozycja częściowego zadaszenia jest odpowiedzią na zgłaszaną przez rodziców potrzebę ochrony przed upałem na terenie wystawionym na intensywne nagrzewanie przez słońce. Wygląd i funkcjonalność placu zabaw w obecnym kształcie wypada szczególnie niekorzystnie w porównaniu z nowoczesnymi i ciekawymi placami zabaw, których wiele powstało w ostatnich latach w innych dzielnicach Gdyni.
Plac zabaw przy ul. Gryfa Pomorskiego, oblegany przez mieszkańców i tętniący życiem, aż prosi się o odnowę, aby bezpiecznie i chętnie korzystały z niego kolejne pokolenia dzieci.

 

Zmiany w rozkładzie

Od 11 maja mieszkańcy Wielkiego Kacka będą mogli cieszyć się z udogodnień w podróżowaniu zarówno wewnątrz dzielnicy, jak i w kierunku Śródmieścia. Od tego dnia Zarząd Komunikacji Miejskiej w Gdyni wprowadza zmiany w kursowaniu linii 153 oraz 29.
Wprowadzane zmiany dotyczyć będą dwóch powiązanych ze sobą linii – autobusowej 153 i trolejbusowej 29. Autobusy jadące w kierunku osiedla Fikakowo pojadą od najbliższej soboty ulicami Gryfa Pomorskiego, Zwinisławy oraz Górniczą. Stąd ruszą w drogę powrotną w dół ulicy Gryfa Pomorskiego do przystanku końcowego na pętli Wielki Kack Starodworcowa. Tym samym linia 153 stanie się linią okrężną.
– W ostatnich latach osiedle Fikakowo bardzo się rozwinęło. Mieszka tam obecnie około 6,5 tysiąca ludzi i razem z nimi uznaliśmy, że linię 153, jako tę wewnętrzną, należy rozszerzyć i zmienić jej trasę – mówi Stanisław Borski, wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni.
Na zmianie trasy autobusu 153 zyskają dwie grupy pasażerów. Pierwszą z nich stanowią mieszkańcy ulicy Górniczej, a zwłaszcza budynków wielorodzinnych o numerach od 12 do 26. Niedawno zakończony remont tej ulicy umożliwił przeprowadzenie linii nową trasą. Na tym odcinku zyska ona trzy nowe przystanki w kierunki pętli na Fikakowie:
– Gryfa Pomorskiego 04 (przy ul. Gryfa Pomorskiego 50)
– Górnicza – Damroki (przy ul. Górniczej 31)
– Górnicza – Kościół (na żądanie, przy skrzyżowaniu ulic Górniczej i Witosławy).
Rozszerzony zostanie także zakres czasowy funkcjonowania autobusu nr 153. W soboty kursy będą wykonywane do godziny 20:30. Przewozy zostaną uruchomione także w niedziele – w godzinach od 10 do 18, z częstotliwością dwóch odjazdów na godzinę.
Drugą grupę osób korzystających z nowej trasy linii 153 stanowić będą mieszkańcy budynków zlokalizowanych wokół pętli Wielki Kack Starodworcowa, skąd możliwy będzie bezpośredni dojazd do przystanku Karwiny PKM.
– W związku z wprowadzanymi zmianami na linii 153 zwiększy się dostępność przestrzenna komunikacji miejskiej w tym rejonie miasta. Wybrane kursy kierowane będą zajazdem na przystanek Karwiny PKM. Ułatwi to pasażerom przesiadkę na pociąg lub inne autobusy i trolejbusy zmierzające do i ze Śródmieścia – tłumaczy Marcin Gromadzki, rzecznik prasowy ZKM Gdynia.
Z zajazdem na przystanki Karwiny PKM na linii 153 wykonywane będą kursy:
– w kierunku Fikakowa – w dni powszednie wszystkie kursy do godziny 18, a w soboty, niedziele i święta – wszystkie kursy do godziny 12 oraz kursy co 60 minut do godziny 18;
– w kierunku pętli Wielki Kack Starodworcowa – w dni powszednie i soboty wszystkie kursy po godzinie 12, a w niedziele – co 60 minut kursy pomiędzy godzinami 12 a 14 oraz wszystkie kursy po godzinie 14.
Równocześnie ze zmianą trasy linii autobusowej 153 wprowadzone zostaną zmiany w rozkładzie jazdy trolejbusów linii 29.
– Obie linie są ze sobą bezpośrednio powiązane. Mają dość duży wspólny odcinek trasy, a więc wraz ze zmianą trasy linii 153 ulegnie zmianom rozkład jazdy linii 29. Kursy w godzinach szczytu będą realizowane dwukrotnie częściej, niż jest to obecnie. Co 12 minut w szczycie porannym i 15 minut w godzinach szczytu popołudniowego. Trasa linii 29 zostanie ujednolicona. Wszystkie kursy, z wyjątkiem zjazdów do zajezdni na Grabówku, odbywać się będą pod numerem 29 do Dworca Głównego PKP – mówi Marcin Gromadzki.
W soboty, niedziele i święta częstotliwość kursowania trolejbusów na linii 29 nie ulegnie zmianie.
Szczegółowe rozkłady jazdy linii 153 i 29 po wprowadzonych zmianach można znaleźć na stronie internetowej ZKM Gdynia.
mat. prasowe

Fot. mat. prasowe

„Bez szelek” na stadion i do biura

Trolejbusy „bez szelek” to rozwiązanie jest idealne tam gdzie z różnych względów z szelkami nie da rady dojechać do celu. Stąd zmiany, jakie w siatce połączeń wprowadza Zarząd Komunikacji Miejskiej w Gdyni. Nową trasę zyska m.in. linia trolejbusowa 27, które przebiegać będzie w pobliżu gdyńskich obiektów sportowych, Centrum Handlowego Riviera oraz kompleksów biurowych przy ul. Łużyckiej aż do Kaczych Buków.
Zmiany wprowadzane przez ZKM Gdynia wejdą w życie w poniedziałek 27 maja.

Wyrzucam

Segregacja odpadów i porządek w najbliższym otoczeniu miejsca zamieszkania to zagadnienia bardzo istotne dla mieszkańców Gdyni. Pokazują to cieszące się dużym zainteresowaniem akcje sprzątania terenów zielonych czy okolicznych lasów. Miasto w ramach swoich działań zachęca do odpowiedniej utylizacji także odpadów wielkogabarytowych i zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego.
Na stronie internetowej wyrzucam.to można znaleźć pożyteczne informacje dotyczące segregacji śmieci. Chcąc pozbyć się odpadów wielkogabarytowych lub ZSEE, czyli zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, należy pamiętać o kilku istotnych kwestiach.
ZSEE lub odpady wielkogabarytowe
Należy rozróżnić te dwie grupy odpadów.
ZSEE, jak sama nazwa wskazuje, to wszelkie zużyte, przestarzałe lub zepsute sprzęty, które do swojego funkcjonowania potrzebują energii elektrycznej czy to pobieranej z gniazdka czy też z baterii lub własnego zasilacza. Sprzęty te dzielą się dodatkowo ze względu na swoją wielkość.
Mamy więc elektroodpady duże i małe. Do tych pierwszych zaliczają się takie urządzenia jak pralka, lodówka, zmywarka, kuchenka elektryczna, piekarnik, urządzenia klimatyzacyjne i wentylujące, a także telewizory o przekątnej ekranu przekraczającej 24-cale oraz inne sprzęty o podobnych rozmiarach.
Małe ZSEE to żelazka, odkurzacze, tostery, komputery, monitory, drukarki, suszarki do włosów, elektronarzędzia, małe telewizory i inne tego rodzaju urządzenia.
Odpady wielkogabarytowe ze względu na swój rozmiar nie mieszczą się w standardowych pojemnikach i kontenerach na śmieci. Od dużych ZSEE odróżnia je przede wszystkim fakt, że do ich użycia nie potrzeba prądu. Do „wielkogabarytowców” zaliczymy więc stare meble, zużyte opony, deski do prasowania, dywany, materace, rowery, wózki dziecięce czy też duże lustra. PZON, PSZOK lub bezpłatny odbiór odpadów
Rozdzielenie odpadów na wielkogabarytowe oraz duże i małe ZSEE jest istotne ze względu na różne sposoby ich wywożenia i utylizacji.
W przypadku elektroodpadów najistotniejsze jest, by – niezależnie od ich rozmiaru – nie wyrzucać i nie wynosić ich do wiat śmietnikowych. ZSEE kwalifikowane są jako odpady niebezpieczne i pozostawione bez nadzoru często są rozbierane na części lub niszczone.
Jak więc pozbyć się zepsutego lub zużytego sprzętu? Na terenie Gdyni funkcjonuje 5 stacjonarnych Punktów Zbiórki Odpadów Niebezpiecznych, w skrócie PZON. Trafić tam mogą Małe ZSEE. Dla elektroodpadów o większych gabarytach przewidziano opcję bezpłatnego odbioru z usługą wyniesienia z miejsca zamieszkania, obsługiwaną przez Komunalny Związek Gmin „Redy i Chylonki” (kontakt pod numerem telefonu: 58 624 66 11). W obu przypadkach sprzęt powinien być kompletny. PZON i KZP nie przyjmują i nie odbierają urządzeń zniszczonych lub rozkręconych, jak np. lodówki bez agregatu, pralki bez silnika, czy telewizora z rozbitym kineskopem.
Odpady wielkogabarytowe można bezpiecznie wystawić przy pergoli śmietnikowej. W ciągu 2 dni zostaną stamtąd zabrane przez odpowiednie służby. Chcąc przyśpieszyć procedurę można zamówić ich odbiór poprzez formularz na stronie internetowej wyrzucam.to. W przypadku budynków jednorodzinnych o potrzebie wywozu tego typu odpadów należy poinformować odpowiednie służby kontaktując się telefonicznie pod numer 58 772 35 00 lub poprzez powyższy formularz.
Odpady wielkogabarytowe oraz ZSEE można również osobiście dostarczyć do PSZOK, czyli Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych „Eko Dolina” w Łężycach. Zakład przyjmuje różnego rodzaju odpady, w tym – co ważne – także niekompletne elektroopady.
Wiedza przede wszystkim
Pracownicy służb komunalnych podkreślają, że w odpowiednim gospodarowaniu odpadami najważniejsza jest odpowiednia wiedza. Dlatego zachęcają do zapoznania się z ulotkami informacyjnymi oraz poradami znajdującymi się na stronie wyrzucam.to.
Wątpliwości warto rozwiać, kontaktując się pod – czynnym od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00–16:00 – numerem telefonu 58 77 23 500.
mat. prasowe

fot. mat. prasowe

Ekrany jednak będą

W wydaniu lutowym Gazety Wielki Kack pisaliśmy o ekranach wzdłuż obwodnicy na wysokości ul Górniczej. Dzieki zaangażowaniu mieszkańców udało się zmienić plany GDDKiA. Co istotne również Dąbrowa zyska na tej decyzji ponieważ ekrany zostaną również umieszczone od strony naszej dzielnicy.
Ostatnia wersja projektu Trasy Kaszubskiej uwzględnia powstanie ekranów akustycznych w rejonie Dąbrowy i Wielkiego Kacka
Przypomnijmy do redakcji zadzwonił zirytowany czytelnik twierdząc, że w planach GDDKiA ekranów nie ma.
– Mimo obietnic, ekranów nie będzie wcale. W biurze GDDKiA przy ul. Rdestowej usłyszałem, że kiedyś ekrany stawiało się przy wszystkich działkach budowlanych, a teraz rzekomo tylko na zabudowanych. Mało tego ekrany mogą powstać tylko przy działkach bezpośrednio graniczących z obwodnicą co powoduje, że praktycznie nie ma mozliwości postawienia ekranów.
– To najbardziej wyczekiwana inwestycja przez wszystkich – mówił Waldemar Kaszubowski, mieszkaniec Wielkiego Kacka. – Nie dość, że przez węzeł będzie głośniej, to jeszcze nie będzie obiecanych ekranów. Czujemy się oszukani – twierdzi.
Tymczasem urzędnicy GDDKiA przyznali, że ekrany miały powstać, jednak w dokumentacji nie ma ich od strony ul. Źródło Marii.
Rozgoryczenie mieszkańców siegnęło zenitu i obiecali, że nie zamierzają odpuścić tematu ochrony przed hałasem.
To z ich inicjatywy GDDKiA ponownie pochyliła się nad problemem i w wyniku obliczeń prognozowanego hałasu generowanego przez pojazdy na drodze oraz z zapisów decyzji środowiskowej podjęła decyzję o postawieniu ekranów.
– Na pewno bedziemy monitorować tę sprawę i pilnować urzedników, aby ekrany, które miały już powstać w 2013r. zostały zamontowane – twierdzą mieszkańcy. – Musimy jeszcze dopilnować odcinka przy ul. Górniczej ponieważ w planach widać odcinek bez ekranów. Zamierzamy interweniować w tej kwestii.
Przypomnijmy:
Po badaniech środowiskowych i odwołaniach GDDKiA marszałek województwa pomorskiego nakazał w 2013 roku montaż ekranów na odcinku obwodnicy Trójmiasta.
Jednak na całej wymaganej długości miały stanać dopiero, gdy powstanie Trasa Kaszubka, bowiem marszałek przychylił się do próśb GDDKiA, by poczekać z montażem jeszcze kilka lat, aż do wybudowania Trasy Kaszubskiej. Decyzja ta miała związek z ekonomiką przedsięwzięcia, ponieważ wcześniej postawione ekrany musiałyby zostać zdemontowane. Byłoby to marnotrawienie pieniędzy publicznych.
(a)

fot. GDDKiA

Zostań rodziną Brave Kids

Przyjmij młodych artystów, którzy przyjadą do Trójmiasta z trzech kontynentów. Projekt artystyczno-edukacyjny Brave Kids odbywa się już po raz 10., na Pomorzu po raz pierwszy. Już 10 maja spotkanie organizacyjne dla rodzin goszczących.

Dzieci przyjeżdżające do Polski w ramach Brave Kids przez dwa tygodnie mieszkają w domach polskich rodzin. W tym czasie biorą udział w warsztatach artystycznych, wspólnie przygotowując spektakle. Unikatowe, bo łączące kultury i tradycje nieraz odległe od siebie o tysiące kilometrów.– Brave Kids są niesamowicie otwarte, spontaniczne, szybko nawiązują dobre relacje, a różnice kulturowe traktują jak skarbnicę inspiracji. Widać to w trakcie ich występów scenicznych, w czasie warsztatów, ale też w zwykłych sytuacjach na co dzień. Wcześniej sama gościłam dzieci i przekonałam się, że to najpiękniejsza część projektu. Dlatego tym mocniej zachęcam wszystkich do zaproszenia Brave Kids do siebie – mówi Iwona Frydryszak, producent wykonawczy projektu Brave Kids.

W tym roku dzieci będą gościć u rodzin w sześciu miastach – w Gdańsku, i w ogóle na Pomorzu, po raz pierwszy. Młodzi artyści z zagranicy przyjadą do Trójmiasta 13 lipca, a 26 lipca wystąpią z przedstawieniem w ramach Festiwalu Kultur „Okno na Świat”. Poznamy pięć grup: aktorów teatralnych z Salwadoru, tancerzy folkowych z Litwy, artystki cyrkowe z Mumbaju w Indiach, muzyków z Iranu, a także aktorów musicalowych z Teatru Komedii Valldal w Gdyni. Łącznie w trójmiejskim Brave Kids weźmie udział ok. 30 dzieci. Na 10 maja zaplanowano spotkanie organizacyjne dla rodzin, które chciałyby je u siebie gościć.

–  Bardzo się cieszymy, że Brave Kids zadebiutują w Gdańsku i już nie możemy się doczekać ich przyjazdu. Dla rodzin goszczących będzie to okazja do przeżycia niesamowitej przygody i niezwykle pozytywnych emocji. Trzeba tylko dysponować czasem, który można poświęcić dzieciom, na spotkaniu organizacyjnym o wszystkim opowiemy w szczegółach. A przed przyjazdem dzieci zaproponujemy jeszcze szkolenie z komunikacji międzykulturowej – mówi Aleksandra Mońko ze stowarzyszenia Educational Chellange, współorganizującego Brave Kids 2019 w Gdańsku.

Informacje dotyczące rekrutacji rodzin są dostępne u lokalnego koordynatora projektu. Kontakt do niego można znaleźć na stronie projektu: www.bravekids.eu.

 

 

Brave Kids 2019 zawitają też do Wrocławia, Rzeszowa, Białegostoku, Leszna i Radziejowic. Przyjadą tam grupy m.in. z Kolumbii, Kazachstanu, Estonii, Peru, Korei Południowej, Kenii, Palestyny czy Gruzji. Łącznie w Brave Kids 2019 weźmie udział ok. 150 dzieci (również z Polski). W każdym z miast będzie okazja do zobaczenia młodych artystów podczas występów oraz spotkania się z dziećmi w ramach innych wydarzeń.

Dodajmy, że Brave Kids 2019 odbywa się również zagranicą, w tym roku w Estonii, Indiach, Gruzji i Rumunii.

To już 10. edycja projektu Brave Kids. W poprzednich wzięło udział łącznie 1500 dzieci ze 180 grup artystycznych, a w swoich domach gościło je 500 polskich rodzin z 13 miast.

Projekt artystyczno-edukacyjny Brave Kids powstał w 2009 roku przy wrocławskim Brave Festival, jednym z najbardziej uznanych i prestiżowych wydarzeń kulturalnych Wrocławia i Polski. Głównym organizatorem i pomysłodawcą Brave Kids jest wrocławskie Stowarzyszenie Kultury Teatralnej Pieśń Kozła. Edycje odbywające się w każdym z miast organizowane są w partnerstwie z lokalnymi organizacjami pozarządowymi i instytucjami kultury.

 

Więcej informacji: www.bravekids.eu oraz www.facebook.com/BraveKids

 

Brave Kids: 10 rzeczy, o których musisz wiedzieć na 10-lecie projektu

 Rusza 10. edycja Brave Kids, polskiego projektu artystyczno-edukacyjnego o globalnym zasięgu. Jak jego idea dojrzewała i zmieniała się w ciągu tej dekady? Kim dziś są i co robią uczestnicy pierwszych edycji? – To dziś jeden z najpotężniejszych projektów na świecie – mówi Grzegorz Bral, dyrektor i jeden z pomysłodawców projektu Brave Kids.

Leo Chung Chak Lau z Hong Kongu był uczestnikiem Brave Kids w 2012 roku, miał wtedy 16 lat. Rok później spontanicznie przyjechał jako wolontariusz, na swój koszt. Później wziął udział w projekcie Brave Youth – jego uczestnicy, pochodzący z różnych stron świata, rozwijają swoje pomysły na rzecz społeczności lokalnych. W ubiegłym roku Leo przyjechał do Polski w nowej roli: stworzył grupę młodych artystów teatralnych, złożoną z nowych mieszkańców Hong Kongu, pochodzących z Pakistanu, Afganistanu czy kontynentalnych Chin. W tym roku przyjedzie z kolejną grupą.

Przez 10 lat projekt Brave Kids dojrzewał, ale też my dojrzewaliśmy do zrozumienia jego potencjału. Historie takie jak Leo powodują, że mamy coraz większe zaufanie do tej idei. Najmłodsze dzieci, które brały udział w pierwszych edycjach Brave Kids, wchodzą już w dorosłość. Widzimy, że dla wielu uczestników Brave Kids był to początek ciekawej drogi artystycznej, ale też bardzo sensownej aktywności społecznej. To przynosi ogromną satysfakcję, ale przede wszystkim wzmacnia w nas przekonanie, że z tych niepowtarzalnych doświadczeń, jakie umożliwiają spotkania Brave Kids, za 30-40 lat narodzą się mądrzy liderzy świata – mówi Grzegorz Bral, dyrektor projektu Brave Kids.

Podkreśla przy tym, że w ciągu dekady w ramach projektu udało się wypracować ciekawe, inspirujące formy wspierania wszechstronnego rozwoju dzieci, wnoszące świeże i nowe spojrzenie na proces wychowania i edukacji w ogóle. Jednak źródłowa idea Brave Kids pozostaje taka sama jak na początku.

Stwarzamy przestrzeń i możliwości dla autentycznego, i pełnego empatii, wolnego od ideologii i myślenia biznesowego, spotkania młodych ludzi z różnych kultur. Dzieci swobodnie nawiązują takie relacje, dorośli już tego nie potrafią. Zawsze gdy oglądam, jak w czasie Brave Kids współpracują, zmagają się i wspólnie tworzą, wzruszam się i czerpię z tego energię. Doświadczenie Brave Kids porównałbym do szczepionki, która pozwala zachować w uczestnikach iskrę człowieczeństwa – opowiada Grzegorz Bral.

Brave Kids od początku był, i nadal pozostaje, projektem prawdziwie globalnym – dziecięce i młodzieżowe zespoły artystyczne przyjeżdżają do Polski z najodleglejszych części świata, z obu Ameryk, Afryki, Azji i Europy. Korzystając ze skarbnicy różnorodnych kultur i tradycji wspólnie, w ramach warsztatów artystycznych, przygotowują barwne i energetyczne spektakle. Większość dzieci uczestniczących w Brave Kids pochodzi ze środowisk ubogich i wykluczanych, część to dzieci osierocone, dzieci z niepełnosprawnościami bądź dotknięte traumą konfliktów politycznych i społecznych.

Talenty artystyczne często otwierają im nowe możliwości i zmieniają spojrzenie na świat, co dla wielu z nich jest bardzo ważne, nawet jeśli jest to świat w mikroskali. Udział w Brave Kids dodaje dzieciom pewności siebie i pokazuje, że mogą kształtować rzeczywistość, w której żyją – mówi Iwona Frydryszak, producent wykonawczy projektu Brave Kids.

Jaki będzie Brave Kids 2019?

W tym roku do Polski przyjadą grupy m.in. z Kolumbii, Salwadoru, Indii, Kazachstanu, Estonii, Peru, Korei Południowej, Kenii, Palestyny czy Gruzji. Łącznie w Brave Kids 2019 weźmie udział ok. 150 dzieci (również z Polski), które będą gościć u rodzin we Wrocławiu, Rzeszowie, Lesznie i Radziejowicach, a także w Białymstoku i, po raz pierwszy na Pomorzu, w Gdańsku. Dzieci przyjadą do Polski 15 czerwca, a od 30 czerwca spotkają się w Obornikach Śląskich, gdzie będą przygotowywać wielki spektakl finałowy, który zobaczymy 7 i 9 lipca, na dużej scenie Teatru Polskiego we Wrocławiu. W ubiegłym roku odbył się we wrocławskiej Hali Stulecia, przyciągając 1800 widzów. Dodajmy, że Brave Kids odbywa się również zagranicą, w 2019 roku w Estonii, Indiach, Gruzji i Rumunii.

W tym roku, już po raz drugi, odbędzie się też projekt towarzyszący Brave Kids – Reunion.

Podobnie jak Brave Youth, jest to okazja do ponownego spotkania dla uczestników Brave Kids. To tym ważniejsze, że w czasie trwania projektu w Polsce nawiązują się mocne więzi, często prawdziwe przyjaźnie. W ramach Reunion gościmy wyjątkowe talenty, tu najważniejszy jest aspekt artystyczny – zaznacza Iwona Frydryszak.

W ramach Reunion w Wałbrzychu oraz w Warszawie i we Wrocławiu spotka się utalentowana młodzież z Ugandy, Indii, Iranu, Nepalu, Gruzji i Polski, łącznie ok. 30 artystów. Wspierani przez Jacka Timingeriu, reżysera teatralnego przygotują własny spektakl na finałowe widowisko Brave Kids 2019.

Projekt artystyczno-edukacyjny Brave Kids powstał w 2009 roku przy wrocławskim Brave Festival, jednym z najbardziej uznanych i prestiżowych wydarzeń kulturalnych Wrocławia i Polski. Głównym organizatorem i pomysłodawcą Brave Kids jest wrocławskie Stowarzyszenie Kultury Teatralnej Pieśń Kozła. Edycje odbywające się w każdym z miast organizowane są w partnerstwie z lokalnymi organizacjami pozarządowymi i instytucjami kultury.

10 faktów na 10-lecie Brave Kids:

  • 1500 dzieci uczestniczyło do tej pory w projekcie
  • Ponad 180 grup artystycznych przyjechało do Polski
  • Ponad 50 grup uczestniczyło w rekordowej, 9. edycji
  • 500 rodzin gościło uczestników w swoich domach
  • 360 wolontariuszy wspierało projekt organizacyjnie
  • 8 000 widzów oglądało w sumie wydarzenia artystyczne w ramach Brave Kids
  • 1 400 widzów obejrzało finał Brave Kids 2018 – to rekordowa widownia
  • 13 polskich miast gościło uczestników i wydarzenia projektu
  • 5 miast za granicą włączyło się do programu Brave Kids
  • Ponad 10,5 tysiąca km – taką odległość do Polski, rekordową w skali projektu, mieli do pokonania uczestnicy z Indonezji

fot. Piotr Spigiel

Wybory 31 marca

Mieszkańcy Gdyni poznali kandydatów, którzy 31 marca będą zabiegać o ich głos w wyborach do rad dzielnic. W tym roku pierwszy raz będą wybierane osoby na pięcioletnią kadencję, w czasie której do dyspozycji będą środki w kwocie ponad 60 milionów złotych.
– Rady dzielnic są niezwykle istotnym elementem miasta, przez który mieszkańcy kształtują przestrzeń i rozwój najbliższego otoczenia. Jestem przekonany, że najbliższa kadencja będzie pełna wyzwań i świetnych realizacji – mówi Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni.
W tym roku wybory będą przeprowadzone w 19 z 21 dzielnic, wśród których liczba kandydatów jest większa niż liczba miejsc w radzie. W przypadku Orłowa i Babich Dołów przedstawicielami będą wszyscy zgłoszeni (jest ich 14 i 13), natomiast w przypadku Witomina pierwszy raz mieszkańcy będą wybierać reprezentantów w połączonej dzielnicy. Łącznie zgłosiło się 452 kandydatów.
W najbliższych dniach rozpocznie się kampania informacyjna skierowana do mieszkańców, dot. samych wyborów, kompetencji i możliwych działań rad dzielnic. Zbliżająca się kadencja, w której z jednej strony dzielnicowi społecznicy będą mieli do dyspozycji rekordowe środki finansowe, będzie również czasem ewolucji bieżących działań. W celu usprawnienia relacji między radnymi a Urzędem Miasta powstało biuro ds. dzielnic.
– Nowopowstałe biuro ds. dzielnic zostało włączone do pionu, w którym również znajdują się Wydział Inwestycji, Zarząd Dróg i Zieleni oraz Gdyńskie Centrum Sportu, czyli jednostki realizujące najwięcej działań związanych z radami dzielnic. Wierzę, że będzie to rekordowa kadencja, jeżeli chodzi o nowe realizacje, które będą zmieniać nasze miasto – mówi Marek Łucyk, wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju.
Rady dzielnic powstały w latach 90. Wśród zgłoszonych kandydatów mamy coraz więcej osób młodych, co można ocenić jako wymianę pokoleniową.
– Obserwujemy coraz większe zainteresowanie działaniami społecznymi wśród osób młodych. To trend, który bardzo cieszy, ale co warte podkreślenia jest wypadkową wielu działań. Ilość sposobów wpływania na nasze najbliższe otoczenie rośnie i każdy może znaleźć swoje pole do aktywności. Cieszy nas, że wiele osób wybiera rady dzielnic – mówi Jakub Ubych, pełnomocnik prezydenta Gdyni ds. dzielnic.
W najbliższych dniach rozpocznie się dystrybucja materiałów informacyjnych, które będą zawierały m.in. lokalizacje obwodowych komisji wyborczych, ponieważ ich liczba jest mniejsza, jak w przypadku wyborów samorządowych.
mat. prasowe

fot. mat. prasowe

Fala – bilet metropolitalny

Na Pomorzu powstaje długo wyczekiwany system, który pozwoli na podróżowanie różnymi środkami komunikacji zbiorowej na jednym bilecie. Będzie to pomorski bilet metropolitalny. Dziś już wiemy, że będzie nosił nazwę FALA.
Pomorski bilet metropolitalny to system, który pozwoli mieszkańcom Pomorza korzystać z jednej z najbardziej nowoczesnych metod płacenia za przejazdy w Polsce. Żeby uiścić należność za podróż nie będzie trzeba kupować papierowego druczku ani wykonywać skomplikowanych czynności w aplikacji telefonicznej. Przygotowywany program pozwoli pasażerom zaplanować podróż i po prostu pojechać – bez martwienia się, gdzie kupić bilet, ile trzeba za niego zapłacić i z jakich ulg można skorzystać.
Na potrzeby dokumentacji technicznej, inżynierowie i informatycy pracujący w spółce InnoBaltica, która projektuje system, posługują się nazwą – Platforma Zintegrowanych Usług Mobilności. Określenie to jest zbyt skomplikowane, aby sprawnie używać go na co dzień. Nazwa dla systemu ujednoliconych płatności za bilety powinna być łatwo zapamiętywana, prosta w wymowie i odmianie, a także wywoływać pozytywne skojarzenia. Taka właśnie jest nazwa „Fala”.
System, który powstaje, będzie się składał z bazy centralnej, zawierające konta pasażerów oraz z identyfikatorów. Identyfikatorem pasażera będzie mógł się stać smartfon, karta czy bilet papierowy z kodem QR. Pasażer, wsiadając do dowolnego pojazdu, będzie musiał się jedynie odbić na specjalnym czytniku, a system dokona już całej reszty formalności – rozpozna pasażera, jego ulgi, rozpozna pojazd i trasę przejazdu, rozpozna jakie są ceny biletów u danego przewoźnika, a po zakończonej podróży naliczy najlepszą z możliwych opłat.
Pomorski bilet metropolitalny ruszy w 2020 roku. Co bardzo ważne, bilet ten nie będzie obejmował jedynie środków komunikacji zbiorowej w okolicach Trójmiasta. Obejmie on swoim zasięgiem całe Pomorze – także tereny oddalone od Gdańska, Gdyni czy Sopotu ponad 100 km. Pasażer będzie mógł się przesiadać wielokrotnie – z pociągu na autobus, z autobusu na tramwaj, trolejbus czy nawet na rower metropolitalny MEVO, a system sam naliczy należności. Zakłada on bowiem zintegrowanie w zakresie wspólnego systemu poboru opłat wszystkich organizatorów i operatorów działających w segmencie publicznego transportu zbiorowego na obszarze regionu, ale z poszanowaniem odrębności każdego z nich i z zachowaniem jego taryf oraz udzielanych ulg.
Wprowadzenie systemu jednolitych, prostych i wygodnych płatności za przejazdy środkami komunikacji publicznej zwiększy atrakcyjność transportu zbiorowego, zmniejszy liczbę osób podróżujących prywatnymi samochodami osobowymi, a w konsekwencji wpłynie pozytywnie na stan środowiska i podniesie poziomu społecznego zadowolenia z oferty transportowej w województwie pomorskim.
mat. prasowe

fot. mat. prasowe