Na Kaczych Bukach ostre budowanie

Tradycyjna wiecha to znak, że na placu budowy w Kaczych Bukach osiągnięto już stan surowy w pierwszym budynku. W lipcu zeszłego roku – symboliczne wbicie łopaty, dziś – widać już zabudowania, które powstają w ramach programu Mieszkanie Plus. 172 nowe mieszkania mają być gotowe pod koniec bieżącego roku.
W ramach budowy z rządowego programu w dynamiczniej rozwijającej się dzielnicy Gdyni będzie mogło osiedlić się kilkuset nowych mieszkańców, których do tej pory nie było na to stać. Takie są założenia programu: jest skierowany do osób, których zarobki są zbyt niskie, aby otrzymać od banku kredyt hipoteczny, lecz nie przysługuje im jednocześnie mieszkanie komunalne. Najprawdopodobniej czynsz w tym miejscu nie przekroczy 20 złotych za metr kwadratowy powierzchni, będzie też możliwość najmu z docelowym wykupem lokalu.
Budowa Mieszkań Plus w Gdyni rozpoczęła się 3 lipca 2017 roku od inauguracyjnej uroczystości, na której obecny był m.in. ówczesny wicepremier, a dziś premier Polski, Mateusz Morawiecki. Prace szybko posuwają się naprzód – aktualnie w Kaczych Bukach osiągnięto już najwyższy punkt konstrukcyjny jednego z sześciu zaplanowanych w tym miejscu budynków, stąd sięgająca do dawnych polskich tradycji uroczystość zawieszenia wiechy na obiekcie.
– Szybkie tempo prowadzonych tu prac napawa optymizmem. Realizacja programu Mieszkanie Plus to krok w kierunku podniesienia standardu życia i wyrównania szans wielu polskich rodzin. Dlatego ten projekt traktujemy ze szczególną uwagą – mówi Witold Słowik, wiceminister Inwestycji i Rozwoju.
Wykonawcy teraz skupią się na pracach instalacyjnych, po których rozpocznie się krycie dachu i przygotowywanie elewacji. Równolegle do stanu surowego trzeba doprowadzić jeszcze pozostałe pięć budynków. W toku są prace nad sporządzeniem nowego planu zagospodarowania przestrzennego dla tej dzielnicy Gdyni, miasto zobowiązało się także w przyszłości zadbać o niezbędną infrastrukturę dla rozwijającej się dzielnicy Kacze Buki – w przyszłości powstaną tam między innymi drogi i szkoły.
– To bardzo ważny projekt dla Gdyni. Jesteśmy świadkami powstawania zupełnie nowej dzielnicy i jako samorząd chcemy zadbać o stworzenie nowoczesnego, przyjaznego dla rodzin miejsca do życia – zaznaczył Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni. – Chcemy wspierać wszystkie sektory budownictwa i cieszymy się, że ten projekt rozwija się w naszym mieście. Tempo prac jest imponujące. Będzie to inwestycja, która w najbliższym czasie dostarczy jeden z pierwszych zasobów w ramach tego programu. Przed nami kolejne realizacje, pod które już dzisiaj przygotowywane są tereny w naszym mieście – dodaje prezydent Gdyni.
Realizacja całej inwestycji ma potrwać łącznie 18 miesięcy, co oznacza, że jeszcze przed końcem 2018 roku mieszkania powinny być gotowe w stanie deweloperskim, „pod klucz”. 172 lokale o różnej powierzchni znajdą się w czterokondygnacyjnych blokach. Powstaną też 224 miejsca postojowe. Wszystko zmieści się na gruntach o powierzchni 1,5 hektara. Za realizację inwestycji w Kaczych Bukach odpowiada spółka ISN.
– Obecnie nieco wyprzedzamy założony harmonogram. Po niespełna sześciu miesiącach od rozpoczęcia budowy, symbolicznej pierwszej łopaty, osiągnęliśmy już stan surowy – mówił Damian Kinda, wiceprezes ISN.
Przypomnijmy, że na potrzeby rządowego programu Mieszkanie Plus budowę finansuje fundusz, którego aktywami zarządza BGK Nieruchomości S.A. w ramach filaru komercyjnego. Spółka przede wszystkim chce wzmocnić potencjał krajowego rynku mieszkaniowego.
BGK Nieruchomości w ramach rządowego programu Mieszkanie Plus realizuje też inwestycje między innymi w Białej Podlaskiej, Jarocinie, Wałbrzychu, Kępnie i Katowicach. Łącznie w budowie znajduje się w tej chwili około 1700 mieszkań, a około 15 tysięcy jest jeszcze w przygotowaniu.
mat.prasowe

Kursów nie przybędzie

Więcej pociągów SKM oraz utrzymanie częstotliwości kursowania PKM deklaruje Samorząd województwa pomorskiego.
Niepokój mieszkańców naszej dzielnicy budzi fakt, że przystanek Gdynia Karwiny będzie słabo wykorzystywany, a to za sprawą obowiązującego starego rozkładu PKM. Władze województwa deklarują, że na zmiany przyjdzie czas, ale jeszcze nie w tym roku.
Rozkład właściwie nie różni się niczym od dotychczas obowiązującego, co już zdążyło wzbudzić niepokój mieszkańców. Problemem zainteresowali się społecznicy z naszej dzielnicy oraz ze stowarzyszenia Miasto Wspólne, reagując petycją do marszałka województwa pomorskiego.
W propozycjach przesłanych do marszałka akcentuje się by w nowym rozkładzie zmienić częstotliwość kursów PKM co 30 minut i co 15 min w szczycie oraz spowodować, by na odcinku Gdynia – Gdańsk Osowa jeździły trzy pociągi na godzinę. Wśród propozycji jest też wydłużenie godzin kursowania (ostatnia PKM po godz. 22) oraz dostosowanie przyjazdów i odjazdów do przyjazdów pociągów dalekobieżnych w Gdyni.
Społecznicy liczą, że w swoich postulatach nie pozostaną odosobnieni, apelując, by zareagowały również władze Gdyni, w tym opozycyjni radni z Platformy Obywatelskiej, mającej większość w sejmiku wojewódzkim. Jednak jak na razie ze strony miasta padają zapewnienia, że starania o zwiększenie częstotliwości kursowania PKM przez Gdynię będą podejmowane.
Władze województwa odpowiadają, że uruchomienie gdyńskich przystanków będą traktować jak punkt wyjścia do prac i rozmów nad kolejnym rozkładem w przyszłym roku. Być może już w przyszłym roku pojawi się nowy rozkład PKM uwzględniający postulaty społeczników ze stowarzyszenia Miasto Wspólne. Jednocześnie przyznają, że kursów więcej nie ma, bo Gdańsk i Gdynia nie chcą wykładać dodatkowych środków na funkcjonowanie PKM. Co więcej, zapowiadają, że jeśli podejście władz w Trójmieście nie zmieni się, to przy najbliższych korektach rozkładów jazdy pociągów może być jeszcze mniej niż teraz.
W przyszłym roku samorząd województwa chce wydać na przewozy na liniach SKM i PKM 50 mln zł.
(a)

Wygrał dąb szypułkowy

Dąb szypułkowy z ulicy Lipowej oraz lipa drobnolistna z ulicy Chwarznieńskiej – to dwa nowe pomniki przyrody, które wytypowali sami mieszkańcy. Drzewa wyłoniono w konkursie Biura Ogrodnika Miasta „Moje drzewo- nasz pomnik”.
Na konkurs wpłynęły 104 zgłoszenia, spośród nich wybrano dwa zwycięskie. Komisja dokonując wyboru zwracała głównie uwagę na takie cechy drzew jak sędziwy wiek, obwód pierśnicowy i dobry stan zdrowotny rokujący kandydatom długie życie.
– Niestety, tylko dwa drzewa zostały zakwalifikowane. Większość nie spełniała kryteriów wymiarowych, bądź nie mogła być uwzględniona z powodu opanowania przez patogeny grzybowe. – mówi Beata Wegner z Biura Ogrodnika Miasta.
Rośnie od XIX wieku
Jednym ze zwycięskich drzew jest dąb szypułkowy, który ma 400 cm obwodu pierśnicowego. Latem rzuca przyjemny cień na spacerujących chodnikiem wzdłuż ulicy Lipowej. Zgłosiła go Pani Irena Feszak, wg wyliczeń rośnie tam od ponad 120 lat. Dawno temu stare dęby czczono jako bóstwa – wierzono, że mają magiczną moc. Orzechy dębu szypułkowego, zwane żołędziami, stanowią cenny pokarm dla wielu ssaków i ptaków. Przy tym z ulicy Lipowej mieszkańcy często mogą dostrzec wiewiórki.
Potrzebna uchwała
Dąb szypułkowy to gatunki rodzime. Drzewo rośnie samotnie, bez otoczenia innych drzew, mogło więc swobodnie rozbudować swoje korony. Jest w bardzo dobrym stanie zdrowotnym, nie stwierdzono obecności owocników patogenów grzybowych w obrębie drzewa.
Obecnie tworzone są karty pomnikowe, po pozytywnym zaopiniowaniu m.in. przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Gdańsku, uchwała o wpisanie pomnika na listę pomników przyrody trafi pod obrady Rady Miasta.
Na dzień dzisiejszy gminny rejestr pomników przyrody obejmuje 75 pozycji, w tym:
•64 pomniki przyrody ożywionej – 52 drzewa, 9 grup drzew, 2 pnącza oraz 1 tzw. pomnik powierzchniowy
•11 pomników przyrody nieożywionej – tzw. głazów narzutowych.
W przyszłym roku spis ten powiększy się o dwie kolejne pozycje. Celem konkursu „Moje drzewo- nasz pomnik” jest propagowanie zachowań proekologicznych na terenie Gdyni oraz wiedzy o cennych okazach przyrody ożywionej.
mat.prasowe

Pierwszaki z Kacka przejdą przeszkolenie

Jak bezpiecznie dotrzeć do szkoły? Czy podczas zabawy może przydarzyć się coś niebezpiecznego i na co trzeba zwracać uwagę, aby tak się nie stało? Czy można rozmawiać z nieznajomymi i jak się zachować, jeżeli ktoś obcy zaczepia na ulicy lub na placu zabaw? Tego wszystkiego pierwszoklasistów ze wszystkich szkół podstawowych w Gdyni będzie uczyć Gdynka – policyjna foczka.
Już po raz jedenasty wystartował program „Policyjna foczka uczy zasad bezpieczeństwa”. Przez cały rok szkolny gdyńscy policjanci wraz z nauczycielami uczyć będą gdyńskich pierwszoklasistów zasad bezpieczeństwa w szkole, w domu i podczas zabawy. Pierwsza lekcja, którą tradycyjnie przeprowadzają gdyńscy stróże prawa, nosi tytuł „Policjant przyjacielem. Pomaga mi bezpiecznie żyć”. Kolejne spotkania, dotyczące m.in. bezpieczeństwa w drodze do szkoły, podczas zabawy, postępowania w kontaktach z nieznajomymi czy przemocy, omawiane będą w szkołach przez nauczycieli.
Wzorem lat poprzednich do pierwszoklasistów trafiły specjalnie opracowane podręczniki i zeszyty ćwiczeń zwierające 12 specjalnie przygotowanych tematów. Na ich podstawie dzieciaki poznawać będą reguły bezpieczeństwa drogowego, dowiedzą się o zagrożeniach związanych z pożarami, niewybuchami czy będą umiały zachować się w przypadku ataku agresywnego psa. Podczas inauguracyjnego spotkania dzieci otrzymają także kamizelki odblaskowe, aby w drodze do i ze szkoły były zawsze widoczne i bezpieczne.
Po całym roku nauki nastąpi podsumowanie programu z policyjną foczką. Pierwszaki przypomną sobie wtedy całą zdobytą wiedzę. W drugim półroczu uczniowie staną też do półfinału Konkursu Policyjnej Foczki, organizowanego przez gdyńskie komisariaty. Najlepsi reprezentanci sześciu szkół rywalizować będą w ścisłym finale, który odbędzie się w czerwcu 2018 roku. Czekają atrakcyjne nagrody – m.in. wycieczka do fokarium w Helu.

mat.prasowe

Wielkokackie remonty

Jesień nas nie rozpieszcza, za oknami szaro, buro i zimno, dlatego na poprawę nastroju mieszkańców naszej dzielnicy gazeta Wielka Kack ma coś mi łego dla Czytelników.
A mianowicie zakończone zostały remonty wielkokackich ulic oraz szykują się następne.
31 października ogłoszono postępowanie na wybór wykonawcy budowy ulicy Maszopów. I to jest ten właściwy, oczekiwany i opóźniony projekt.
W ramach projektu zostanie wykonane odwodnienie, chodniki, oświetlenie i oczywiście nowa asfaltowa jezdnia. Zmieni się też jej geometria. To kompletny, wielobranżowy projekt, który uwzględnia potrzeby wszystkich użytkowników. Brawo!
Wykonawca zostanie wybrany 16 listopada, a na wykonanie robót będzie miał 30 tygodni.
(a)

Walka ze smogiem

Gdynia chce zadbać o bezpieczeństwo mieszkańców w sezonie grzewczym i o czystsze powietrze w mieście. W tym celu strażnicy miejscy będą odwiedzać poszczególne osiedla i pokazywać, jak bezpiecznie i wydajnie palić w domowych piecach. Również Dąbrowa powinna spodziewać się odwiedzin, ponieważ w naszej dzielnicy jest sporo domów jednorodzinnych w których ogrzewa się drewnem, a w niektórych przypadkach węglem.Funkcjonariusze właśnie przeszli szkolenie i mają dwa piece, popularnie zwane kozami, które posłużą do instruktażu.
Trwa sezon grzewczy i wielu mieszkańców samodzielnie ogrzewa swoje domy i pomieszczenia, w których przebywają. Robiąc to nieprawidłowo, można narazić swoje oraz innych życie i zdrowie. Dlatego w tym okresie ważne jest, żeby wiedzieć, jak bezpiecznie, poprawnie i wydajnie korzystać z domowych pieców. Teraz, w zdobyciu takich umiejętności, pomogą gdyńscy strażnicy miejscy. Właśnie przeszli oni szkolenie z prawidłowej obsługi kozy, czyli pieca, który służy do ogrzewania pomieszczeń. A to, że wiedza na ten temat jest potrzebna, pokazują statystyki.
– W zeszłym roku Straż Miejska w Gdyni miała 1700 interwencji dotyczących niewłaściwego użytkowania pieców. Najczęściej zgłaszano, że sąsiad spala odpady, bo wydobywa się gęsty, ciemny dym. Na miejscu często okazywało się jednak, że tak wcale nie jest. Ludzie po prostu źle palili w piecach i w tym tkwił problem. Często wynikało to ze złej jakości paliwa, czy złego stanu instalacji. I dlatego, jako Straż Miejska, chcemy edukować mieszkańców, w jaki sposób palić, aby nie było to uciążliwe dla sąsiadów, bezpieczne i żeby nadmiernie nie zanieczyszczało atmosfery – mówi Leonard Wawrzyniak ze Straży Miejskiej w Gdyni.
Teraz strażnicy miejscy mają dwa piece, które posłużą do instruktażu dla mieszkańców. Funkcjonariusze będą z nimi jeździć i pokazywać, jak prawidłowo ogrzewać pomieszczenia. Zajmować się tym będzie trzech strażników z Eko Patrolu. Pokazy będą się odbywać na różnego rodzaju festynach, imprezach, spotkaniach rad dzielnic, czy na prośbę mieszkańców. Kiedy zauważą problem, strażnicy będą też udzielać instruktażu z własnej inicjatywy. W realizacji projektu pomógł Referat ds. Energetyki Urzędu Miasta Gdyni.
– Zaczęło się od pikniku energetycznego, gdzie taki pokaz przeprowadziliśmy. Wydało nam się to na tyle atrakcyjne, ciekawe i potrzebne, że udało nam się pozyskać środki na przeprowadzenie szkolenia dla strażników miejskich i organizacje pokazów. Potrzebne pieniądze udało nam się zdobyć z wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku – mówi Hanna Górecka-Banasik z samodzielnego Referatu ds. Energetyki.
Bezpieczne i prawidłowe korzystanie z pieca nie jest skomplikowane. To prosta metoda, ale trzeba ją po prostu znać. I tak:
– Nowa metoda polega na tym, że najpierw do pieca trafia paliwo, czyli węgiel, a potem na to kładzie się podpałkę, czyli drewno. Podpałka powoli spala paliwo, a dzięki temu proces palenia jest dłuższy, a mieszkaniec na tym oszczędza – tłumaczy Leonard Wawrzyniak ze Straży Miejskiej w Gdyni.
Do tej pory było odwrotnie. Najpierw kładło się podpałkę, a potem paliwo. Jednak ten sposób nie jest poprawny. Powoduje bowiem nadmierne dymienie i szybsze wypalanie się węgla, a tym samym, trzeba było zużyć go więcej. Dodatkowo taki ciemny dym, bardziej zanieczyszcza powietrze.
Nowa metoda jest bardziej wydajna i mieszkańcy mogą na niej zaoszczędzić.
– Przy metodzie palenia od góry (czyli gdy węgiel jest na dole, a podpałka kładziona na niego), to spalanie jest czystsze, a przy okazji udaje się w ten sposób zaoszczędzić około 30 procent paliwa. Emisja spalin jest tu też mniejsza i to widać gołym okiem. Przy tej metodzie prawie nie widać, że coś z tego komina się wydobywa. Czyli i użytkownik pieca jest zadowolony, bo zużyje mniej węgla, ale też inni mieszkańcy na tym korzystają, bo mogą oddychać czystszym powietrzem – podkreśla Hanna Górecka-Banasik z samodzielnego Referatu ds. Energetyki.
Poprawne palenie w piecu jest też ważne z innego powodu. Nieprawidłowe użytkowanie może prowadzić do wydzielania się tlenku węgla, a to zagraża życiu i zdrowiu ludzi. W poprzednim sezonie grzewczym (od września 2016 roku do marca 2017 roku) strażacy mieli kilkadziesiąt interwencji związanych z czadem. Kilkanaście się potwierdziło. Na szczęście nie było ofiar śmiertelnych, ale 16 osób zostało poszkodowanych. W tym roku, od września, do szpitala trafiły dwie osoby podtrute tlenkiem węgla.
– Prawidłowe palenie w piecu daje nam bezpieczeństwo. Zła obsługa może spowodować, że w domu pojawi się tlenek węgla, czyli czad. A to cichy zabójca. To gaz, którego nie czujemy, bo jest bezwonny, a zarazem bardzo groźny dla człowieka, bo trujący – mówi kpt. Paweł Gil, rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Gdyni.
Powodem wydzielania się tlenku węgla może być nie tylko zły sposób palenia, ale też niedrożna instalacja, czy komin. Dlatego ważne jest, żeby robić jej przeglądy. W zależności od materiału, którym palimy, należy je wykonywać raz na kwartał, a minimum dwa razy do roku.
W tym miejscu, trzeba też przypomnieć, że niestety, wciąż często zdarza się, że w piecach, zamiast węglem i drewnem, pali się odpadami. Takie zachowanie jest karalne. Spalanie odpadów w domowych piecach jest wykroczeniem przeciwko przepisom ustawy o odpadach. Każdy sygnał, o spalaniu odpadów w domowych piecach, skutkować będzie kontrolą paleniska przez funkcjonariuszy Straży Miejskiej w Gdyni. Pobrania próbki popiołu z paleniska dokonuje biegły współpracujący ze Strażą Miejską. Pobrane próbki popiołu zostaną wysłane do Laboratorium Analiz Śladowych Politechniki Krakowskiej w celu analizy. W przypadku, gdy wyniki badania popiołu potwierdzą, że w domowym piecu spalane były odpady, w stosunku do sprawcy skierowany zostanie wniosek do sądu o ukaranie. Sąd może nałożyć karę w wysokości do 5 tysięcy złotych.

(a)

Straż Miejska pokaże, jak bezpiecznie palić w piecu // fot. Magdalena Czernek

Chodnik na Górniczej

Chodnik Górnicza

Wreszcie się doczekaliśmy chodnika na ul. Górniczej między pętlą 29, a Parafią p.w. św. Karola Boromeusza przy ul. Górniczej 42. Trochę to trwało, więc radość większa, że budowa została w końcu ukończona. Faktem, który ucieszy spacerowiczów jest to, że chodnik jest o pół metra szerszy niż zakładano
A teraz cyferki: szacunkowy koszt wykonania robót: 50.000,00 zł brutto + wykonanie projektu: 15.000,00 zł brutto; razem: 65.000,00 zł brutto
(a)

Zgłoś swoją propozycję

rower
Rowery miejskie funkcjonują już w wielu miastach Polski

System roweru miejskiego coraz bliżej Trójmiasta. W 2018 roku mieszkańcy Gdyni oraz 13 innych miast naszej metropolii będą mogli korzystać z 3,5 tysiąca rowerów na wynajem do przemieszczania się po mieście. Ale zanim zaczniemy je wypożyczać, potrzebne są decyzje o tym, gdzie staną stacje rowerowe. Każdy może zgłosić swoją propozycję.
Trwają coraz bardziej zaawansowane prace nad wdrożeniem systemu automatycznych wypożyczalni rowerów w naszej metropolii. Gdynia, razem z partnerami z Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot, prowadzi obecnie ważne konsultacje. Dzięki nim, wspólnie z mieszkańcami, zostaną określone lokalizacje stacji wypożyczania rowerów – konwencjonalnych i z napędem elektrycznym.
W ramach całego projektu planowany jest zakup ok. 3,5 tysiąca rowerów z połączeniem GPS i tzw. sprytnym elektrozamkiem. W samej Gdyni w systemie pojawi się 1100 jednośladów. 10% wszystkich rowerów w Trójmieście stanowić będą rowery elektryczne.
Stacja będzie się składać z co najmniej 5-10 stanowisk (jedno zajmuje ok. 1,6 m2). Najlepiej, aby były one zlokalizowane jak najbliżej ścieżek rowerowych, a w przypadku ich braku – jezdni. Stacje dla rowerów ze wspomaganiem elektrycznym powinny składać się z 15 stojaków dokująco-ładujących. Na każdej stacji planowane jest ustawienie dwa razy większej ilości stojaków niż planowana tam startowa ilość rowerów.
Jakie kryteria powinna spełniać idealnie zlokalizowana stacja wypożyczania rowerów? Ważne, aby mogło z niej korzystać jak najwięcej osób oraz by znajdowała się blisko gęsto zaludnionego obszaru lub popularnego celu podróży. Mogą to być zatem duże ośrodki pracy czy nauki, urzędy czy centralne miejsca w konkretnych dzielnicach. W dalszej kolejności można zgłaszać miejsca podróży rekreacyjnych. Należy pamiętać, że stacje powinny być wyznaczone wyłącznie na działkach miejskich.
Jak zgłosić własne propozycje?
1.Wchodzimy na stronę Mapy Google.
2.Klikamy w wybrane przez nas miejsce.
3.Następnie klikamy w długość i szerokość geograficzną, które pojawią się u dołu ekranu.
4.Na koniec klikamy „Udostępnij” i pobieramy link do mapy, który generuje się automatycznie.
Zgłoszenia prosimy wysyłać na adres: srm@metropoliagdansk.pl, w temacie wiadomości koniecznie wpisując nazwę miasta, którego dotyczą uwagi/propozycje. Należy też zaznaczyć, czy proponowana stacja ma obsługiwać rowery konwencjonalne czy elektryczne.
Uruchomienie systemu publicznego roweru ma spopularyzować tę formę transportu, aby stała się jednym z podstawowych sposobów poruszania się po mieście. Projekt zakłada budowę systemu opartego o flotę rowerów wraz z zapleczem technicznym i teleinformatycznym dla mieszkańców kilkunastu miast i miejscowości Obszaru Metropolitalnego. Podobne rozwiązania funkcjonują z powodzeniem w większości dużych miast Europy i świata.
mat.prasowe

Energooszczędnie i ekologicznie

Gdynia szykuje się do zakupu nowoczesnego taboru transportu publicznego. W ramach unijnego projektu na ulice wyjedzie w sumie 85 nowych pojazdów. Pierwszymi pojedziemy już w przyszłym roku. Jest szansa, że część nowego tabory zasili komunikację w kierunku Karwin, Wielkiego kacka i Dąbrowy. Całkowity koszt realizacji to blisko 170 milionów złotych.
Głównym celem udziału w projekcie jest wymiana taboru na przyjazny środowisku, energooszczędny i ekologiczny, spełniający normę emisji Euro 6. Projekt obejmuje zakup 30 trolejbusów (16 przegubowych i 14 standardowych) oraz 55 autobusów (32 przegubowych i 23 standardowych). Wszystkie trolejbusy zostaną wyposażone w baterie trakcyjne, ułatwiające ładowanie z sieci. Oprócz tego zostaną zakupione baterie akumulatorowe, które wspomogą obecnie eksploatowany tabor.
Nowe pojazdy to przede wszystkim komfort jazdy, punktualność, minimalizacja zanieczyszczeń i hałasu – mówi Michał Guć, wiceprezydent Gdyni. W tym przypadku kierunki unijnego wsparcia wpisują się doskonale w strategiczne decyzje miasta. Od czasu przystąpienia Polski do UE Gdynia regularnie ubiegała się i otrzymywała środki na rozwój proekologicznego transportu publicznego – dodaje.
Zastosowanie baterii litowych pozwoli na rozwój i obsługę połączeń trolejbusowych do osiedli Gdyni nie objętych siecią trolejbusową, a w przypadku istniejących połączeń – na zwiększenie częstotliwości dojazdu. Zakup dodatkowych źródeł energii pomoże w awaryjnych przypadkach, kiedy pojazd będzie musiał zdjąć „szelki” (zerwanie sieci, wypadek drogowy, remont, objazd).
Całkowita wartość projektu pod nazwą: „Rozwój zrównoważonego transportu publicznego w Gdyni przez zakup ekologicznego taboru” wynosi 169 198 800 zł, z czego wydatki kwalifikowane to 137 560 000 zł, a dofinansowanie ze środków UE to 103 170 000 zł.
(a)

Zmiany na Starodworcowej

2017-02-16 08.10.42
Jest szansa, że Starodworcowa zostanie zieloną ulicą           fot.a

Jak wygląda Starodworcowa ulica, którą dzieci uczęśzczają do szkoły, a rodzice jadą do pracy każdy wie. Byle jakie chodniki, niezagospodarowane pasy drogowe, czyli byle jaki obraz przedstawia się codziennie podróżującym.
Ale… pojawiła się ostatnio szansa, że ulica zostanie nieco upiększona.
Być może jeszcze w tym roku posadzone zostaną nowe drzewa, zagospodarowany zostanie teren, który powstał po wybrukowaniu dojścia do świateł na ulicy Wielkopolskiej.
Ponadto w tym roku powstanie projekt, natomiast w przyszłym pas drogowy na Starodworcowej zostanie uporządkowany. Prawo niestety nie pozwala na sadzenie drzew w odległości mniejszej niż 6 metrów, więc w pasie między chodnikiem, a jezdnią ogrodnicy zaprojektują krzewy i byliny na podobnej zasadzie jak w pasie rozdziału jezdni ulicy Wielkopolskiej. Uporządkowana zostanie także istniejąca zieleń w pasie między jezdnią a ulicą Wesołą. Być może uda się wyznaczyć żwirową ścieżkę spacerową. Zakładamy, że projekt obejmie teren od Wielkopolskiej do Solnej.
Między Solną a Nowodworcową Rada Dzielnicy planuje wykonać parking, zaś dalej – na terenach kolejowych za Nowodworcową – Inicjatywa planuje wykonanie m.in. skweru, chodników i oświetlenia terenu. Jest szansa na to, że w przyszłym roku Starodworcowa będzie najbardziej zieloną ulicą w Gdyni.
(a)