80 nowych miejsc

W naszej dzielnicy już 1 marca 2019 r. wystartuje nowy żłobek. Powstał dzięki współpracy Gdańska, Fundacji Pozytywne Inicjatywy oraz samorządu województwa pomorskiego. Inwestycja kosztowała ponad 2 mln zł. To jedna z wielu inauguracji placówek dla najmłodszego pokolenia, które czekają nas w tym roku.
Dzięki dofinansowaniu ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w dzielnicy Piecki-Migowo powstanie 80 nowych miejsc opieki nad dziećmi do lat 3. “Pozytywny Żłobek” przy przedszkolu na ul. Matuszewskiego 2 (dawniej ul. Kruczkowskiego – red.) zacznie działać już 1 marca.
14 lutego br. marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk i Arkadiusz Gawrych, prezes Fundacji Pozytywne Inicjatywy, która poprowadzi nowy gdański żłobek podpisali umowę o przekazaniu ponad 2 mln zł na potrzeby powstania żłobka. W spotkaniu udział wzięła także Aleksandra Dulkiewicz, p.o. prezydenta Gdańska, który jest partnerem projektu.
Pieniądze z EFS przeznaczone zostaną na adaptację czterech sal na potrzeby żłobka – zakup mebli, wyposażenia oraz zabawek pozwalających bezpiecznie funkcjonować najmłodszym dzieciom. Zaadaptowany na potrzeby żłobka lokal pozwala na swobodne korzystanie z niego przez osoby z niepełnosprawnościami.
W żłobku oprócz opieki, dzieci będą mogły liczyć także na wsparcie psychologa i logopedy. Nauczycielki maluchów wezmą udział w cyklu szkoleń, które pozwolą im prowadzić zajęcia edukacyjne z zastosowaniem metody technik dostosowanych do wieku dzieci, wspomagających wszechstronny rozwój, talenty oraz twórcze myślenie.
– Solidarność powinna być dzisiaj rozumiana bardzo szeroko. Solidarność to także budowanie miasta które jest przyjazne. Przyjazne miasto to takie miasto, gdzie rodzice mogą także realizować się jako pracownicy. Gdyż praca jest częścią rozwoju naszego człowieczeństwa, a dzieci już od żłobka, od najmłodszych lat mogą uczyć się budowy relacji społecznych – powiedziała Aleksandra Dulkiewicz, p.o. prezydenta Gdańska podczas spotkania. – Cieszę się bardzo że mamy do czynienia z dobrą mieszanką: z jednej strony mamy fundusze unijne, z drugiej strony marszałka wojewódzka i jego pracowników, którzy myślą bardzo prospołecznie, a z trzeciej sektor niepubliczny – organizację pozarządową Fundację Pozytywne Inicjatywy. Efektem tej współpracy są miejsca w żłobkach. Dzisiaj jest to pierwszy żłobek. Ale będzie ich więcej w przyszłości. W ciągu kolejnych kilkunastu miesięcy pojawi się łącznie 1600 nowych miejsc żłobkowych w Gdańsku.
mat.prasowe

fot. mat.prasowe

Nowa Bulońska Północna

Aura sprzyja w ostatnich tygodniach kontynuowaniu prac na największych placach budowy w Gdańsku. Sporo dzieje się na terenie przyszłej ulicy i trasy tramwajowej, która połączy dzielnicę Piecki-Migowo z Jasieniem i Ujeściskiem, nazywanej roboczo Nową Bulońską Północną. Co udało się wykonać w ostatnich tygodniach?
Odcinek na wysokości ul. Wołkowyskiej
Trwają tu prace związane z montażem podpór i prefabrykantów, będących elementami przyszłego mostu nad potokiem Siedleckim.
– Wykonano też drenaż nawodnionych skarp znajdujących się na tym odcinku. Poza tym prowadzone są roboty wodno-kanalizacyjne w ul. Stolema. Ustawiono również słupy oświetleniowe i słupy trakcyjne – wylicza Aneta Niezgoda z Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska.
Odcinek w pobliżu ul. Jabłoniowej i skrzyżowania z ul. Kartuską
– Trwają prace wykończeniowe przy profilowaniu terenów zielonych. Wykonano drenaż przy planowanym w tym miejscu torowisku. Ze względu na panujące warunki atmosferyczne, niemożliwe jest na razie rozpoczęcie prac związanych z przygotowaniem podłoża pod torowisko. Nie mogą być prowadzone przy niskich temperaturach – wyjaśnia Aneta Niezgoda.
Prowadzona jest natomiast budowa wodociągu w ul. Kartuskiej.
Odcinek przyszłej pętli przy ul. Warszawskiej i Jabłoniowej
Tutaj trwa budowa obiektów, w których prowadzona będzie obsługa przyszłej pętli jak i tzw. stacji prostownikowej (związanej z ruchem tramwajów – red.).
– Trwają też prace związane ze wzmocnieniem kanału sanitarnego „Morena”. W ul. Piotrkowskiej budowana jest kanalizacja deszczowa. Układane są też kable trakcyjne na odcinku od stacji prostownikowej w kierunku wiaduktu trasy W-Z – informuje Aneta Niezgoda.
Przypomnijmy: na tzw. Nowej Bulońskiej Północnej powstanie dwutorowa linia tramwajowa o długości 2,6 km, która będzie przedłużeniem istniejącej linii tramwajowej od skrzyżowania ul. Bulońskiej i Myśliwskiej w kierunku ul. Jabłoniowej. Na trasie przecinać będzie m.in. ulice Stolema i Kartuską, a kończyć się będzie na wysokości skrzyżowania z ul. Warszawską i Jabłoniową. Wzdłuż nowej trasy zaplanowano cztery przystanki komunikacji miejskiej: „Nowa Politechniczna”, „Łabędzia”, „Stolema”, „Zabornia”. Poza tym powstanie węzeł integracyjny tramwajowo – autobusowy, tzw. „Węzeł Ujeścisko”, wraz z parkingiem dla samochodów osobowych i rowerów oraz węzeł przesiadkowy tramwajowo – autobusowy tzw. „Węzeł Zabornia”.
Na przystankach tramwajowych oraz na węźle integracyjnym „Ujeścisko” zbudowane zostaną zadaszone parkingi rowerowe, a nad potokiem Siedleckim powstanie most (drogowy, tramwajowy).
Nowa Bulońska Północna będzie jezdnią dwukierunkową o szerokości siedmiu metrów, z jednostronnym chodnikiem. Na całej długości, czyli 2,7 km drogi, powstanie również droga rowerowa z infrastrukturą towarzyszącą.
Dodatkowo w ramach inwestycji realizowana jest budowa i przebudowa odcinków ulic powiązanych z Nową Bulońską Północną, w tym ulicy Myśliwskiej, Nowej Wołkowyskiej, Myśliwskiej Południowej, Stolema, Kartuskiej, Limbowej, a także łącznice węzła z ul. Armii Krajowej, tzw. Nową Warszawską i tzw. Nową Jabłoniową.
Inwestycja jest częścią opracowanego przez władze miasta Strategicznego Programu Rozwojowego dzielnicy Południe na lata 2014-2020. Projekt koordynuje Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska. Wykonawcą prac jest konsorcjum firm, którego liderem jest firma NDI S.A. z Sopotu.
Budowa Nowej Bulońskiej Północnej pochłonie niemal 192 mln zł. Inwestycja dofinansowana jest z Funduszu Spójności w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2014 – 2020. Dofinansowanie unijne wynosi 58,5 mln złotych.

Nowa ulica wraz z torowiskiem powinna być gotowa w trzecim kwartale bieżącego roku.
mat.prasowe

fot. mat.prasowe

Już czas na zmiany

Od 15 lutego do 18 marca mieszkańcy i mieszkanki Gdyni mogą składać propozycje zadań dzielnicowych do Budżetu Obywatelskiego oraz zgłaszać się na warsztaty, na których wypracowane zostaną projekty dla całego miasta. Realizacja działań wykraczających poza jedną dzielnicę to nowość w gdyńskim BO, ale zmian w tej edycji jest znacznie więcej. Już w najbliższą sobotę na wszystkie pytania dotyczące tego procesu mieszkańcy będą mogli uzyskać odpowiedź podczas Dnia Otwartego z Budżetem Obywatelskim w Laboratorium Innowacji Społecznych.
W dialogu z mieszkańcami
BO 2019 w Gdyni to pierwszy budżet obywatelski na Pomorzu przeprowadzany na podstawie nowych przepisów ustawy o samorządzie gminnym. To także jeden z pierwszych w Polsce procesów tego typu, którego formuła będzie bardziej otwarta, oparta o bezpośredni dialog z mieszkankami i mieszkańcami.
– Każdego roku wprowadzamy mniejsze lub większe zmiany w zasadach Budżetu Obywatelskiego po to, by dopasować to narzędzie do potrzeb gdynianek i gdynian. W tym roku, poza zmianami wynikającymi z wymogów ustawowych, uwzględniliśmy również wnioski ze spotkań z mieszkańcami i ewaluacji zeszłorocznego procesu, sugestie Rady ds. BO, a także szereg obserwacji m.in. radnych dzielnic oraz urzędników – mówi Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji. – Niezmienne jest jedno: Budżet Obywatelski od samego początku jest dla nas ważną okazją do rozmowy o tym, czego oczekują mieszkanki i mieszkańcy Gdyni i w jakich kierunkach powinno rozwijać się Miasto.
Złóż projekt teraz lub zapisz się na warsztaty
W tej edycji BO poszerzono katalog możliwych do realizacji zadań. Poza inwestycjami i remontami można zgłaszać także tzw. działania miękkie – na przykład wydarzenia kulturalne, programy edukacyjne i zajęcia sportowe. Możliwości jest dużo, zwłaszcza że w tegorocznej puli środków na BO jest aż 10 158 500 zł. Z tej kwoty 1,5 miliona przeznaczone zostanie na projekty miejskie, a pozostałe 8,6 miliona – na zadania w poszczególnych dzielnicach. W ramach pul dzielnicowych 10% środków przeznaczono w tym roku na projekty małe, których wartość nie przekracza 10 000 zł.
Istotna nowość w procedurze dotyczy sposobu zgłaszania propozycji dla dzielnic i dla całego miasta. W przypadku inicjatyw dzielnicowych mieszkańcy mogą składać projekty tak, jak do tej pory – za pośrednictwem strony internetowej bo.gdynia.pl lub wypełniając papierowy formularz, dostępny w siedzibie LIS oraz centrach sąsiedzkich Przystań. Pod każdym takim wnioskiem muszą znaleźć się podpisy poparcia mieszkańców dzielnicy, której dotyczy projekt.
Z kolei pomysły miejskie będą wypracowywane w trakcie cyklu trzech sobotnich warsztatów. Weźmie w nich udział maksymalnie 100 mieszkańców i mieszkanek oraz miejscy urzędnicy, a wspólną pracę nad projektami poprzedzi diagnoza potrzeb. Zgłoszenia na warsztaty przyjmowane są od 15 lutego do 18 marca przez stronę bo.gdynia.pl oraz bezpośrednio w LIS. W ten sam sposób można zgłaszać ogólnomiejskie potrzeby, które będą punktem wyjścia do prac na warsztatach.
Wybór projektów, które trafią do realizacji, nastąpi w formie głosowania. Odbędzie się ono między 17 czerwca a 1 lipca. Lista zwycięskich projektów zostanie ogłoszona do 8 lipca.
W budżecie miasta zapisane zostaną projekty o najwyższym poparciu, mieszczące się w puli środków przeznaczonych czy to dla dzielnicy, czy dla całego miasta. Aby projekt miejski mógł trafić do realizacji, musi na niego zagłosować co najmniej 1000 osób. W przypadku projektów dzielnicowych ten próg ustalono na 50 osób.
Wsparcie w przygotowaniu wniosku
Wszystkie osoby zainteresowane złożeniem projektu do gdyńskiego BO 2019 mogą uzyskać wsparcie ze strony pracowników Laboratorium Innowacji Społecznych. Przez cały okres składania wniosków dzielnicowych i zapisów na warsztaty miejskie, każdy mieszkaniec i mieszkanka może zadzwonić, napisać e-mail lub przyjść do siedziby LIS i porozmawiać o swoim pomyśle lub uzyskać pomoc przy wypełnianiu formularza wniosku.
Odpowiedzi na wszelkie pytania dotyczące BO 2019 będzie można uzyskać również podczas:
· spotkań konsultacyjnych „Budżet Wieczorową Porą” (każdy poniedziałek i czwartek między 15.02 a 18.03 w godzinach 17.00 – 20.00, w siedzibie LIS),
· Maratonu Pisania Projektów z udziałem urzędników (sobota 9 marca, godz. 10.00-16.00, al. Zwycięstwa 96/98, budynek IV Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego – wejście od ul. Stryjskiej).

mat.prasowe

Nowe zasady

Dotychczasowe doświadczenia naszego miasta związane z segregacją odpadów pokazują, że dla mieszkańców jest to sprawa istotna. Dla jednych ze względu na dbałość o środowisko, inni doceniają korzyści ekonomiczne takiego rozwiązania. Niedbalstwo w tej kwestii nie tylko się nie opłaca, ale jest też szkodliwe dla środowiska, i – jak się okazuje – niemodne.
Bieżący rok jest ostatnim, w którym system gospodarki odpadami komunalnymi funkcjonuje w obecnym kształcie. Od roku 2020 będzie obowiązywała nowa umowa z firmą odbierającą odpady oraz wprowadzone zostaną zmiany w systemie wynikające z przepisów na poziomie krajowym. Odpady powstające w domu będziemy segregowali nie na 4, ale na 5 frakcji w następujący sposób:
– odpady bio (resztki żywności, obierki z owoców i warzyw, przeterminowane owoce i warzywa, skorupki jaj, fusy po kawie i herbacie),
– tworzywa sztuczne, metale i opakowania wielomateriałowe (do tej pory opakowania wielomateriałowe wrzucaliśmy do pojemnika na papier)
– makulatura,
– szkło,
– pozostałości po segregacji (dzisiejsze odpady zmieszane, ale bez odpadów ulegających biodegradacji).
Łatwo zauważyć, że tak jak w wielu miastach, do dotychczasowego zespołu pojemników dołączy pojemnik na odpady ulegające biodegradacji. Trafią tam odpady, które dotąd lądowały w pojemnikach na odpady zmieszane, ale kryją w sobie ekologiczny potencjał. W związku z tymi zmianami mogą zrodzić się wątpliwości.
Jednym z elementów związanych ze zmianami jest szeroko pojęta edukacja oraz poznanie opinii i wątpliwości mieszkańców. Na stronie internetowej poświęconej systemowi gospodarki odpadami komunalnymi w Gdyni www.wyrzucam.to dostępna jest krótka ankieta. Dotyczy nie tylko planowanych rozwiązań, ale też dotychczasowych doświadczeń związanych z segregacją odpadów. Jej wypełnienie nie zajmuje wiele czasu, a pozwoli zminimalizować uciążliwości związane z tymi zmianami. Można też umówić się na rozmowę o systemie gospodarki odpadami komunalnymi z pracownikami Referatu Gospodarki Odpadami Urzędu Miasta, którzy do końca marca będą prowadzić badania ankietowe we wszystkich dzielnicach Gdyni. To doskonała okazja, by porozmawiać z fachowcem w nurtujących nas kwestiach, podzielić się opinią i pomysłami lub po prostu pogłębić wiedzę z tego zakresu.
Warto porozmawiać z ekspertem o wątpliwościach w kwestii segregacji odpadów. Gdzie od nowego roku wrzucimy skorupki jaj, a gdzie całe jajka, które nie są już świeże? Co zrobić z fusami po kawie, a co z zepsutym mięsem? Co z kartonem po soku, który kiedyś trafiał do makulatury? A jak postąpić z zatłuszczonym kartonem po pizzy? Na te pytania odpowiedzą eksperci. Pracownicy Referatu Gospodarki Odpadami Urzędu Miasta, którzy na co dzień zajmują się tematem odpadów, prowadzą badania ankietowe. To doskonała okazja, by porozmawiać z fachowcem w nurtujących nas kwestiach lub po prostu pogłębić wiedzę z tego zakresu.
Na spotkanie można umówić się w dogodnym terminie, dzwoniąc pod nr. tel. 58 77 23 501-507 lub wysyłając maila na adres: wyrzucamto@gdynia.pl.
mat.prasowe

fot. mat.prasowe

Coraz bliżej własnego „M”

Miasto Gdynia zakończyło swój etap kwalifikacji wniosków do programu Mieszkanie Plus. O nowe lokum na Kaczych Bukach w ramach rządowego programu ubiegało się blisko 2300 osób. Po analizie formalnej wyłoniono wnioski, które spełniają kryteria, a kolejny etap przeprowadzi już inwestor, czyli PFR Nieruchomości.
Zgodnie z uchwałą nr XLVI/1402/18 Rady Miasta Gdyni z dn. 26 września 2018 roku pierwszeństwo w naborze otrzymały rodziny z dziećmi, seniorzy, którzy ukończyli 65 lat, rodziny dotknięte problemem niepełnosprawności, osoby zamieszkujące w Gdyni, a także ci, którzy płacą podatki w mieście.
– Zakończyliśmy pierwszy etap kwalifikacji, czyli wykonaliśmy w stu procentach to zadanie, za które odpowiedzialna była Gdynia – mówi Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni ds. gospodarki. – Zebraliśmy wnioski chętnych, było ich około 2300, zbadaliśmy je formalnie, sprawdziliśmy ich dopuszczalność i kompletność oraz sprawdziliśmy, które z nich kwalifikują się do specjalnej punktacji wynikającej z przyjętej jesienią uchwały Rady Miasta Gdyni. W wyniku naszego badania stwierdziliśmy, że takich wniosków jest 684 – wyjaśnia wiceprezydent Gruszecka-Spychała.
Kolejnym etapem jest ocena zdolności czynszowej każdego z najemców. Zgodnie z przyjętą procedurą, proces ten zostanie przeprowadzony przez spółkę PFR Nieruchomości S.A.
Przypomnijmy, że osiedle przy ul. Puszczyka 2, 3, 4, 5, 6 i 7 w Gdyni to inwestycja, która powstała w ramach filaru komercyjnego programu Mieszkanie Plus. Rekrutacja do 172 mieszkań rozpoczęła się 26 października i zakończyła 30 listopada ubiegłego roku. W wyniku trwającego ponad miesiąc naboru zarejestrowano ponad 2300 wniosków, co przekłada się na 13 zgłoszeń na jedno mieszkanie
mat. prasowe.

Ekrany wzdłuż obwodnicy

Miały być, a ich nie ma, w planach również daremny trud aby je zobaczyć – o czym mowa? O ekranach dźwiękochłonnych, które w związku z budową Trasy Kaszubskiej miały pojawić się wzduż obwodnicy.Mieszkańcy twierdzą jednak, że ekranów w planach GDDKiA już nie ma.
Do redakcji zadzwonił zirytowany czytelnik twierdząc, że w planach GDDKiA ekranów nie ma.
– Mimo obietnic, ekranów nie będzie wcale. W biurze GDDKiA przy ul. Rdestowej usłyszałem, że kiedyś ekrany stawiało się przy wszystkich działkach budowlanych, a teraz rzekomo tylko na zabudowanych. Mało tego ekrany mogą powstać tylko przy działkach bezpośrednio graniczących z obwodnicą co powoduje, że praktycznie nie ma mozliwości postawienia ekranów.
– To najbardziej wyczekiwana inwestycja przez wszystkich – mówi Waldemar Kaszubowski, mieszkaniec Wielkiego Kacka. – Nie dość, że przez węzeł będzie głośniej, to jeszcze nie będzie obiecanych ekranów. Czujemy się oszukani – twierdzi.
Tymczasem urzędnicy GDDKiA przyznają, że ekrany miały powstać, jednak w dokumentacji nie ma ich od strony ul. Źródło Marii.
Mieszkańcy są rozgoryczeni Nie zamierzają odpuścić tematu ochrony przed hałasem. Twierdzą, że od kilku lat byli zwodzeni przez GDDKiA, że „wszystko będzie załatwione przy budowie Trasy Kaszubskiej”.
– Na pewno bedziemy monitorować tę sprawę i pilnować urzedników, aby ekrany, które miały już powstać w 2013r. zostały zamontowane-twierdzą mieszkańcy
Przypomnijmy:
Po badaniech środowiskowych i odwołaniach GDDKiA marszałek województwa pomorskiego nakazał w 2013 roku montaż ekranów na odcinku obwodnicy Trójmiasta.
Jednak na całej wymaganej długości miały stanać dopiero, gdy powstanie Trasa Kaszubka, bowiem marszałek przychylił się do próśb GDDKiA, by poczekać z montażem jeszcze kilka lat, aż do wybudowania Trasy Kaszubskiej. Decyzja ta miała związek z ekonomiką przedsięwzięcia, ponieważ wcześniej postawione ekrany musiałyby zostać zdemontowane. Byłoby to marnotrawienie pieniędzy publicznych.
(a)

Kierowcy zwolnią szkole

Będzie bezpieczniej! Przy trzech gdyńskich szkołach pojawi się nowe rozwiązanie, które wymusi na kierowcach zdjęcie nogi z gazu. Zaczynamy pilotażowy projekt zapowiedziany wcześniej przez wiceprezydenta Marka Łucyka. W okolicach placówek z największym natężeniem ruchu – przy ulicach: Unruga, Witomińskiej i Rdestowej – zostaną umieszczone znaki z rejestratorem prędkości. Ruch ma się uspokoić, a docelowo różne zmiany będą wprowadzane przy każdej szkole.
Na początek zmierzymy prędkość
Po wnikliwej analizie problemu i burzy mózgów pora na działanie. Zapadła decyzja – miasto zainstaluje przy trzech wybranych szkołach w Gdyni dynamiczne znaki z rejestratorem prędkości. Kierowcy przejeżdżający obok szkoły będą widzieć na wyświetlaczu swoją prędkość wraz z ostrzeżeniem o przekroczeniu.
To pierwsze z rozwiązań, które sprawią, że każdy gdyński uczeń będzie mógł w drodze do szkoły czuć się jeszcze bezpieczniej, szczególnie tam, gdzie zdarza się najwięcej niebezpiecznych sytuacji. W ten sposób komisja ds. standaryzacji wymogów zagospodarowania i organizacji ruchu przy szkołach zaczyna wcielać w życie pomysły, które udało się wcześniej zebrać i opracować wspólnymi siłami.
Na początek zmiany pojawią się przy placówkach obok najbardziej ruchliwych ulic: Unruga, przy Szkole Podstawowej nr 39, Witomińskiej, przy Zespole Szkół Specjalnych nr 17 oraz na Rdestowej, między Zespołem Szkolno-Przedszkolnym nr 3 i Szkołą Podstawową nr 45.
– Jesteśmy po posiedzeniu komisji, która ma wypracować bezpieczne dojście do każdej szkoły dla najmłodszych mieszkańców Gdyni. Pilotażowy projekt polega na tym, że w trzech miejscach powstanie sygnalizacja świetlna, która spowoduje zmniejszenie prędkości samochodów jeżdżących na co dzień ulicami przy szkołach – mówi Marek Łucyk, wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju i jednocześnie przewodniczący komisji. – Te trzy szkoły wybrano na postawie analizy ruchu, którą przeprowadził Zarząd Dróg i Zieleni. Na co dzień jeździ przy nich bardzo dużo samochodów, nie zawsze zgodnie z przepisami. Sygnalizatory spowodują, że kierowcy zbliżający się do terenu szkoły zwolnią i dzięki temu podniesie się bezpieczeństwo na drogach – wyjaśnia wiceprezydent.
Opcji na podniesienie bezpieczeństwa najmłodszych jest dużo więcej. Bazując na analizie, którą wcześniej wykonał ZDiZ, wybrano wstępnie także inne rozwiązania infrastrukturalne – od wzbudzanej przez pieszego sygnalizacji świetlnej, przez podświetlane znaki ostrzegawcze, wyniesione przejścia i barierki, aż po strefy kiss & ride czy inteligentne systemy oświetlenia ostrzegawczego dla kierowców.
Każde z nich będzie brane pod uwagę przy tworzeniu indywidualnego modelu zmian dla danej szkoły. Zostaną dobrane pod najbardziej pilne potrzeby, zgodnie z warunkami w najbliższej okolicy.
– Daliśmy sobie miesiąc na przemyślenia i ponownie spotkamy się na komisji, która składa się z przedstawicieli różnych jednostek, Zarządu Dróg i Zieleni, straży miejskiej, policji czy wydziału edukacji. Te osoby wypracują dla każdej szkoły indywidualny model zwiększenia bezpieczeństwa drogi do szkoły dla najmłodszych – zapowiada wiceprezydent Marek Łucyk.
mat. prasowe

fot. mat.prasowe

Edukacja na Dąbrowie

Straż Miejska w Gdyni po raz kolejny włącza się do walki o czyste powietrze poprzez edukowanie mieszkańców. Tym razem pokaz był wyjątkowy, do udziału zaproszona została młodzież. Gęsty, gryzący i nieprzyjemnie pachnący dym wydobywający się z kominów domów to często nie efekt używania złych materiałów opałowych, a skutek złej metody rozpalania w piecu.
Funkcjonariusze z gdyńskiego EkoPatrolu Straży Miejskiej wielokrotnie prezentowali już prawidłową, odgórną metodę palenia w piecach. Do tej pory pokazy odbyły się w kilku dzielnicach Gdyni, na ogólnodostępnych skwerach i placach.
Wyjątkowość dzisiejszego spotkania polegała na zaproszeniu do udziału najmłodszych. Straż Miejska dobre praktyki zaprezentowała uczniom Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 3 na Dąbrowie.
– Przyszliśmy do młodzieży po to, żeby pokazywać, jak poprawnie palić w piecach już od najmłodszych lat. Te młode osoby same rozpalają w kominkach domowych czy rozpalają ogniska na różnego rodzaju obozach. Mogą produkować bardzo dużo dymu, który będzie uciążliwy dla sąsiadów. Mogą jednak zrobić to umiejętnie, w taki sposób, żeby było go mniej – tłumaczy Lechosław Dzierżak, radny miasta Gdyni.
To, jak ważny jest walor edukacyjny takich spotkań, dostrzega również dyrekcja szkoły.
– Dzieci, które w młodości nabędą pewne nawyki i umiejętności, w wieku dorosłym będą potrafiły zachowywać się w odpowiedni, dobry dla środowiska sposób. Będą mieć wpływ na to, jak będzie wyglądać atmosfera i środowisko – mówi Krzysztof Jankowski, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 3.
Podczas lekcji, uczniowie mogli dowiedzieć się, dlaczego należy zwracać uwagę na sposób rozpalania ognia w piecu oraz jak poprawnie to zrobić. Na przyszkolnym boisku strażnicy miejscy ustawili dwa identyczne piece typu „koza”. Każdy z nich rozpalili przy użyciu drewnianej podpałki oraz paliwa stałego, jakim był w tym przypadku węgiel. Różnica polegała na metodzie rozpalenia, jaką przyjęto w obu piecykach. W pierwszym na początku umieszczono węgiel, na którym później znalazło się drewno. To tzw. „metoda odgórna”, która jest właściwym sposobem palenia. W drugim piecu zastosowano odwrotną kolejność – na rozpaloną podpałkę dosypano węgla.
– Jak widać na przykładzie tych pieców, metoda palenia odgórnego powoduje, że zadymienie jest znikome i oszczędzamy węgiel – wyjaśnia Leonard Wawrzyniak, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Gdyni – Jest to metoda bardziej ekonomiczna, bardziej ekologiczna. Powstaje mniejsze zanieczyszczenie i mniej wszystkich substancji toksycznych przedostaje się do atmosfery.
Strażnicy podkreślają, że podczas podejmowanych interwencji okazuje się, że mieszkańcy wcale nie używają złej jakości węgla lub śmieci. Najczęściej przyczyną nadmiernego wydobywania się dymu jest niewłaściwa metoda rozpalania w piecu.
Przygotowany przez Straż Miejską pokaz przypadł do gustu zgromadzonym na szkolnym dziedzińcu uczniom.
– W fajny sposób zostało pokazane, że można palić w piecu oszczędniej i odpowiednimi metodami sprawić, że będzie mniej dymu – mówi Hania, uczennica klasy VIII – Myślę, że gdyby ludzie zastosowali się do tych porad, to zanieczyszczenie powietrza byłoby mniejsze
Inny uczeń dodaje:
– Dużo się nauczyłem, nie wiedziałem, że tak piece działają. Dzieci mają duży wpływ na rodziców i mogą im powiedzieć jak należy rozpalać ogień – mówi Adam, uczeń Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 3 na Dąbrowie.
Oprócz pokazu funkcjonariusze Straży Miejskiej wręczyli uczniom broszury informacyjne dotyczące poprawnej metody palenia.
– Chcemy, żeby osoby, które uczestniczyły w dzisiejszym pokazie, pokazały swoim rodzinom jak lepiej palić, produkować mniej dymu oraz by było to bardziej ekonomiczne. Dzieci dostają materiały, które mogą wykorzystywać do promocji tego sposobu palenia, ale także robią zdjęcia, kręcą filmy i na pewno będą je pokazywać swoim bliskim – mówi Lechosław Dzierżak.
Gdynia na „smogowej mapie Polski” wypada zdecydowanie lepiej niż pozostała część kraju. Dane zbierane z 3 stacji referencyjnych i 13 mierników wskazują, że przekroczenia norm zdarzają się epizodycznie. Przykładem może być Mały Kack, gdzie w okresie od grudnia do lutego, czyli w czasie około 1500 godzin, przekroczenia norm smogowych występowały przez zaledwie 40 godzin.
Mimo korzystnej sytuacji, władze miasta w dalszym ciągu podejmują działania mające na celu poprawę stanu powietrza. Jedną z inicjatyw są właśnie spotkania edukacyjne. Przeprowadzono m.in. akcję „Piecodoradcy”, w ramach której użytkownicy pieców mogli dowiedzieć się jak odpowiednio zadbać o instalację grzewczą, by mogła działać efektywnie i bez szkody dla otoczenia.
Mieszkańcy Gdyni mogą również korzystać z dotacji związanych z modernizacją źródła ogrzewania. W ciągu ostatnich lat na te cele przeznaczono w Gdyni łącznie przeszło milion złotych, a planowane są kolejne wydatki.
– Na najbliższej sesji Rada Miasta będzie rozpatrywała projekt przekazania dodatkowych środków w wysokości blisko miliona złotych na wymianę pieców w budynkach komunalnych na ogrzewanie proekologiczne – mówi Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji – Zachęcamy również mieszkańców do tego, by korzystali z dotacji gminnych, a także z dofinansowań Funduszu Ochrony Środowiska w ramach programu „Czyste Powietrze”.
Podejmowane działania mają znacząco zmniejszyć emisję szkodliwego dymu do atmosfery, a tym samym jeszcze bardziej poprawić stan powietrza w Gdyni.

mat. prasowe

fot. mat.prasowe

System zgłoszony do odbioru

Obszar Metropolitalny Gdańsk-Gdynia-Sopot (OMG-G-S) poinformował o trwających cały czas testach systemu roweru miejskiego MEVO. Zbliża się termin uruchomienia systemu. Ma to – zgodnie z umową – nastąpić 1 marca. Dotarło już ponad 1200 rowerów. Wykonawca zgłosił gotowość systemu do odbioru.
System roweru metropolitalnego MEVO to pierwszy tak duży system publicznych rowerów w Europie. W projekcie, nadzorowanym przez Obszar Metropolitalny Gdańsk – Gdynia – Sopot, uczestniczy aż 14 gmin.
Planowany wcześniej rozruch testowy systemu MEVO zakończył się brakiem odbioru przez Zamawiającego, Obszar Metropolitalny Gdańsk – Gdynia – Sopot, który poinformował z komunikacie, że:
Niezgodne z przedmiotem zamówienia są: aplikacja, system naliczania opłat sposób działania GPS-u, czy system nadzoru, co nie pozwala na odbiór wartego ponad 40 milionów złotych Systemu Roweru Metropolitalnego.
12 lutego wykonawca projektu, spółka NB Tricity, zgłosiła gotowość do uruchomienia I etapu systemu roweru publicznego MEVO. Oznacza to formalne rozpoczęcie odbiorów. Po ich zakończeniu ze skutkiem pozytywnym, zostanie uruchomiony największy w Europie system roweru publicznego w całości składający się z rowerów elektrycznych.
Jak informuje OMG-G-S w najbliższym czasie przedstawiciele zamawiającego będą testować system składający się na tym etapie z 1224 rowerów i 660 stacji. Najważniejszym elementem tego procesu będzie przeprowadzenie rozruchu testowego, czyli sprawdzenie funkcjonowania systemu w warunkach możliwie zbliżonych do tych, w jakich będzie docelowo funkcjonował.
– Jesteśmy przekonani, że już wkrótce będziemy mogli oddać użytkownikom ten unikalny na skalę światową system. Ostatnie dni spędziliśmy intensywnie testując jego funkcjonalności. Jesteśmy pewni, że MEVO spełni oczekiwania użytkowników” – mówi Robert Lech, prezes Nextbike Polska.
MEVO to największy w Europie system roweru publicznego w całości składający się z rowerów elektrycznych. Oznacza to, że silnik weźmie na siebie tyle wysiłku, ile włoży rowerzysta. To szczególnie wygodne przy ruszaniu, nabieraniu prędkości i podjazdach pod górę.
Docelowo na terenie 14 miast i gmin dostępnych będzie 4080 rowerów. Będą z nich mogli korzystać mieszkańcy i turyści odwiedzający Gdańsk, Gdynię, Sopot, Tczew, Puck, Redę, Kartuzy, Sierakowice, Somonino, Stężycę, Władysławowo, Żukowo, Pruszcz Gdański i Rumię. Dzięki zastosowaniu technologii IV generacji rowery będzie można wypożyczać i zwracać zarówno na położonych w kluczowych punktach miast stacjach, jak i poza nimi.
– Skrupulatnie testujemy ze specjalistami wszystkie funkcjonalności systemu. Będzie on funkcjonował przez 6,5 roku, chcemy być pewni, że spełni oczekiwania użytkowników – mówi Michał Glaser, dyrektor Biura Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot.
Projekt „Budowa Systemu Roweru Metropolitalnego OMG-G-S” współfinansowany jest ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020. Dofinansowanie ze środków unijnych wynosi 17.218.259 zł.
mat.prasowe

fot. mat.prasowe

Rondo im. Anny Piaseckiej

Na styczniowej sesji Rady Miasta radni przegłosowali uchwałę, dzięki której gdańskie rondo zyskało nową nazwę. Jedno z rond na Chełmie od teraz będzie nosić imię Anny Piaseckiej, pierwszej posłanki pochodzącej z Pomorza walczącej o solidaryzm narodowy i społeczny, o swobody obywatelskie, w tym również o równouprawnienie kobiet.
Z wnioskiem o nadanie nazwy Rondo im. Anny Piaseckiej wystąpiła Przewodnicząca Rady Miasta Gdańska. Rondo zlokalizowane jest na gdańskim Chemie u zbiegu ulic: Tytusa Chałubińskiego, Odrzańskiej, Jana Styp- Rekowskiego i Stanisława Worcella. W uzasadnieniu czytamy krótką notkę biograficzną nowej patronki ronda na Chełmie.
Anna Piasecka urodzona 3 marca 1882 w Feliksowie była nauczycielką, działaczką społeczno-oświatową i polityczną. W latach 1910-1918 pracowała w tajnej oświacie w Toruniu, propagując polską prasę i ucząc języka polskiego. Wraz z grupą dwudziestu posłów wybranych na Pomorzu w wyborach uzupełniających 2 maja 1920 r, weszła do Sejmu Ustawodawczego. Anna Piasecka, pierwsza posłanka pochodząca z Pomorza walczyła o solidaryzm narodowy i społeczny, o swobody obywatelskie, w tym również o równouprawnienie kobiet. W 1971 r. została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Odrodzenia Polski. Zmarła 9 sierpnia 1980 r. w Toruniu.
(a)

gdansk/ukosne.pl