Kandydaci poszukiwani

Wybory do 35 gdańskich Rad Dzielnic zaplanowano w niedzielę, 24 marca. Warto spróbować swoich sił w roli kandydata, by być współgospodarzem swojej dzielnicy i lobbować na jej rzecz. Od wyborców zależy nie tylko skład personalny Rady Dzielnicy, ale też budżet, jaki będzie do wykorzystania (tutaj klucz stanowi frekwencja).
Ważny argument, by do tych wyborów podejść naprawdę serio: od nowej kadencji Rady Dzielnic będą dysponować trzykrotnie wyższymi budżetami niż było to dotychczas. Pula pieniędzy uzależniona jest od frekwencji w wyborach. Dotąd, zgodnie z lokalnym prawem, jeżeli w wyborach brało udział mniej niż 14 proc. uprawnionych mieszkańców to Rada miała do wykorzystania na rzecz dzielnicy 4 złote na jednego mieszkańca. Jeżeli frekwencja wyniosła od 14 do 16 proc. – wówczas było to 5 zł „na głowę”. Jeżeli w wyborach w danej dzielnicy uczestniczyło ponad 16 proc. mieszkańców, Rada Dzielnicy miała do dyspozycji 6 zł na każdego mieszkańca.
W nowej kadencji budżety – zależnie od frekwencji – będą wynosić odpowiednio: 12, 15 lub 18 zł na mieszkańca. Jest więc o co się starać.
Sposób wykorzystania tych środków wskazywać będą już nowe Rady Dzielnic, te które wybierzemy w niedzielę, 24 marca 2019 r.
Pieniądze z budżetów RD mogą być wydawane m.in. na działania integracyjne, w tym organizację festynów dla mieszkańców, ale też na tzw. twarde inwestycje, w tym nowe ławki czy urządzenia na placu zabaw lub siłowni „pod chmurką”. W razie potrzeby, dzielnicowi radni interweniują w konkretnych sprawach w urzędach, np. w sprawie pilnego, zdaniem mieszkańców, remontu ulicy. Analizują też często miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego i konsultują je z mieszkańcami.
Kto może kandydować
– Zgłaszać się mogą mieszkańcy danej dzielnicy, w której chcą kandydować, i którzy są ujęci w stałym rejestrze wyborców na terenie danej dzielnicy. Są oczywiście ograniczenia: kandydować nie może Radny Miasta Gdańska, a także osoba zatrudniona w Urzędzie Miejskim w Gdańsku czy na stanowisku kierowniczym w jednostce organizacyjnej, jak również osoba skazana prawomocnym wyrokiem – informuje Piotr Spyra, dyrektor Biura Rady Miasta Gdańska.
Dyrektor Spyra przypomina, że do danej Rady Dzielnicy musi być zgłoszonych więcej kandydatów, niż jest mandatów do obsadzenia. O ilu kandydatów więcej? Co najmniej o jednego.
Kadencja Rad Dzielnic trwać będzie pięć lat (tyle, ile kadencja Rady Miasta Gdańska).
W Radach wybieranych będzie 15 albo 21 radnych, w zależności od liczby mieszkańców w danej dzielnicy. 21 radnych mieszkańcy będą wybierać w siedmiu dzielnicach Gdańska: Śródmieściu, Ujeścisku-Łostowicach, na Chełmie, w Pieckach-Migowie, Wrzeszczu Górnym, Wrzeszczu Dolnym i Przymorzu Wielkim. W pozostałych – po 15 radnych.
W grudniowym zarządzeniu Prezydenta Gdańska nie ujęto jeszcze dzielnicy Orunia Górna – Gdańsk Południe, a to dlatego, że uchwalony na grudniowej sesji Rady Miasta statut tej dzielnicy nie został jeszcze opublikowany w Dzienniku Urzędowym Wojewody Pomorskiego. Kiedy zakończą się te formalności, zarządzenie Prezydenta Gdańska zostanie zaktualizowane o 35 dzielnicę.
Rady Dzielnic rosną w siłę
Zgodnie z zapowiedziami obecnej Rady Miasta Gdańska, jej przedstawiciele pracować będą już od przyszłego roku nad reformą RD. Chodzi o to, by zwiększyć kompetencje tych najmniejszych, ale coraz bardziej istotnych w życiu Gdańska, jednostek samorządowych.
Aktywność i praca w Radzie Dzielnicy może okazać się pierwszym krokiem w karierze samorządowej. W Radzie Miasta Gdańska obecnej kadencji, na 34 radnych, zasiada aż dziewięciu radnych dzielnic!
Ostatki mijającej kadencji
Kadencja Rad Dzielnic upływa dwa miesiące po zakończeniu kadencji Rady Miasta Gdańska. Oznacza to więc, że zakończyła się 16 stycznia 2019 r. Ostatnie tygodnie tej kadencji to czas wytężonej pracy na rzecz lokalnych społeczności.
Co ważne, od stycznia do marca, pomimo zakończenia kadencji Rad Dzielnic nadal będą funkcjonować ich Zarządy, przynajmniej do czasu kolejnych wyborów – dopiero wtedy kończy się ich kadencja. Takie rozwiązanie obowiązuje ze względu na to, że do Rady Dzielnicy trafiają różne pisma. Członkowie Zarządu mogą prowadzić nadal pewne sprawy, reagować i interweniować na prośbę i sygnały mieszkańców, ale nie mogą już podejmować żadnych uchwał ani wydatkować publicznych pieniędzy.
W przypadku gdyby Rada nie została wybrana (np. gdyby zbyt mała liczba mieszkańców wzięła udział w wyborach – red.), wówczas Zarząd działa nie dłużej niż trzy miesiące od daty wyborów do Rady Dzielnicy.
mat.prasowe

Parkowanie w miejscach niedozwolonych

Problem pozostawiania samochodów w miejscach zabronionych był jednym z najczęstszych, jakie wskazywali mieszkańcyChełmu w ankiecie przeprowadzonej przez Straż Miejską. Problemem jest też wciąż niesprzątanie przez właścicieli odchodów swoich pupili na chodnikach i trawnikach, a także spożywanie alkoholu „pod chmurką” w miejscach do tego nie wyznaczonych. Na co jeszcze zwracają uwagę gdańszczanie?
Ankietę przeprowadzono w listopadzie 2018 r. To cykliczne, coroczne badania prowadzone przez gdańskich strażników. W tym roku w specjalnym formularzu pojawiła się nowa kategoria, którą można było zaznaczyć w dokumencie – dotycząca spalania odpadów, głównie w domowych paleniskach.
Wypełniło ją 3069 osób, które oddały w sumie 7955 głosów. Każdy mógł wybrać maksymalnie trzy „problematyczne” opcje z zaproponowanych ośmiu. W wypełnianie ankiet SM najbardziej zaangażowali się mieszkańcy dzielnic: Śródmieście (233 uczestników ankiety), Chełm (202 osoby).
Za najważniejszy problem porządkowy w mieście uznano parkowanie samochodów w miejscach zabronionych (odpowiadała tak co piąta ankietowana osoba), niewiele mniej osób wskazywało kwestię „niewłaściwego nadzoru nad psami”, w tym brak smyczy lub kagańca w trakcie spaceru z czworonogiem i pozostawianie po nich odchodów.
Okazuje się, że kierowcy nadal nie przestrzegają zasad ruchu drogowego w naszym mieście. Część osób uważa, że miasto nie zapewnia wystraczającej liczby miejsc parkingowych, stąd niektórzy „zmuszeni są parkować, gdzie się da”. Wielu mieszkańców irytuje z kolei to, że nie mogą spokojnie i bezpiecznie przejść np. chodnikiem, bo ten zastawiony jest przez parkujące samochody.
Problem ten dotyczy wszystkich dzielnic Gdańska, natomiast w okresie wakacyjnym szczególnie nasila się w Śródmieściu oraz pasie nadmorskim.
Wojciech Siółkowski, rzecznik Straży Miejskiej w Gdańsku, podkreśla, że zmieniła się filozofia pracy funkcjonariuszy wobec kierowców łamiących przepisy w Śródmieściu: zamiast karać mandatami postawili na prewencję, zwłaszcza w tak „gorących” okresach, jak Jarmark Św. Dominika, którego organizacja wymusza zamknięcie dla ruchu kołowego niektórych ulic Głównego Miasta.
Wyniki ankiety nie zaskoczyły gdańskich służb mundurowych. W 2017 roku (za 2018 r. jeszcze nie ma pełnych danych – red.) 47 proc. telefonów od mieszkańców, którzy wybierali nr 986, dotyczyło właśnie nieprawidłowego parkowania.
W okresie od listopada 2017 r. do października 2018 r. najczęściej proszono SM o interwencje związane z: zagrożeniami w ruchu drogowym, m.in. parkowaniem samochodów w miejscach zabronionych (13 845), ochroną środowiska i gospodarką odpadami (3858), a także zakłócaniem porządku publicznego i spokoju (2313).
Na Chełmie najczęściej wskazywanymi problamami były:
parkowanie aut w miejscach zabronionych; niewłaściwy nadzór nad psami (brak smyczy lub kagańca, pozostawianie odchodów); zaśmiecanie miejsc publicznych, nielegalne wysypiska śmieci;
(a)

Odbiorą ją służby komunalne

W domach większości mieszkańców stoją jeszcze, ozdobione bombkami i lampkami, choinki. Komu jednak znudziło się już świąteczne drzewko, może zostawić je w przydomowej wiacie śmietnikowej.
Niepotrzebne choinki odbierane są już od 2 stycznia 2019 r. Drzewka będzie można oddawać nawet do końca lutego br. Co ważne, zanim zostaną wyrzucone należy zdjąć z nich wszelkie ozdoby, w tym bombki, świetlne łańcuchy i łakocie. Tak przygotowane drzewka powinno pozostawić się przy punkcie gromadzenia odpadów (w przypadku zabudowań wielorodzinnych są to zazwyczaj altany śmietnikowe) – najlepiej w dniu poprzedzającym wywóz odpadów „bio”. Warto o tym pamiętać, ponieważ choinki, które pozostawione zostaną w innych dniach będą musiały poczekać na kolejny transport, a tym samym niepotrzebnie zaśmiecać będą otoczenie budynków.
Terminy odbioru odpadów w poszczególnych dzielnicach Gdańska można sprawdzić na stronie CzysteMiastoGdańsk.
Odbiory w poszczególnych dzielnicach odbywają się zazwyczaj dwa, trzy razy w tygodniu, dlatego warto sprawdzić wcześniej, na jaki przypadają dzień, by drzewko długo nie stało w miejscach gromadzenia odpadów.
Choinka poza tym, że musi być pozbawiona ozdób, nie powinna być też zapakowana w dodatkowe opakowania foliowe ani kartonowe.
Nie należy też wrzucać drzewek do pojemnika na śmieci, a właśnie zostawić przy altanie śmietnikowej lub w punkcie gromadzenia odpadów.
mat.prasowe

Nowy przewodniczący

Jesienne wybory samorządowe zachęciły w tym roku wielu radnych, w tym przewodniczących gdańskich dzielnic, do ubiegania się o mandat radnego w Radzie Miasta Gdańska. Kilku z nich otrzymało ten mandat. Tym samym w kilku zarządach dzielnic pojawiły się wakaty, które trzeba było uzupełnić.
Przewodniczących Zarządów Dzielnic (którzy stanowią władzę wykonawczą w dzielnicy) w większości przypadków zastąpili członkowie Zarządów bądź Przewodniczący Rad Dzielnic (będący władzą uchwałodawczą w dzielnicy).
Na Żabiance Przewodniczącego Zarządu Dzielnicy, Łukasza Bejma zastąpił Bogusław Zandrowicz, dotąd Przewodniczący Rady Dzielnicy Żabianka-Wejhera-Jelitkowo-Tysiąclecia.Kadencja Rad Dzielnic upływa dwa miesiące po zakończeniu kadencji Rady Miasta Gdańska. Oznacza to więc, że zakończy się 16 stycznia 2019 r. Przed radnymi jednak jeszcze dość pracowite tygodnie. Grudzień to bowiem miesiąc spotkań wigilijnych i mikołajkowych, organizowanych dla mieszkańców poszczególnych dzielnic. Z tego wszystkiego trzeba się następnie rozliczyć z miastem. Po zakończeniu każdego kolejnego roku kalendarzowego Rada Dzielnicy jest zobowiązana złożyć sprawozdanie ze swojej działalności z 12 miesięcy do Biura Rady Miasta Gdańska.
Co ważne, pomimo zakończenia kadencji Zarządy Dzielnic w Gdańsku funkcjonować będą przynajmniej do czasu kolejnych wyborów.
(a)

fot. mat.prasowe

Użytkowanie wieczyste

Rada Miasta Gdańska przyjęła we wtorek, 11 grudnia, jednogłośnie uchwałę przygotowaną przez prezydenta Pawła Adamowicza, na mocy której użytkownicy wieczyści mieszkań i domów na miejskich gruntach, gdy zdecydują się wnieść opłatę jednorazową, zapłacą jedynie 5 rocent pozostałej do spłaty kwoty! Bonifikata dotyczy osób fizycznych i spółdzielni mieszkaniowych.
Bonifikata zostanie udzielona od pozostającej do spłaty kwoty opłaty jednorazowej w stosunku do gruntów zabudowanych budynkami mieszkalnymi jednorodzinnymi lub do udziałów w gruncie związanych z wyodrębnionymi lokalami mieszkalnymi w budynkach wielomieszkaniowych (w blokach, kamienicach). Udzielona będzie właścicielowi gruntu, który nie ma zaległości wobec Gminy w stosunku do gruntu objętego przekształceniem.
Warunkami udzielenia bonifikaty od opłaty jednorazowej obejmującej rok, w którym nastąpiło pisemne zgłoszenie zamiaru wniesienia opłaty jednorazowej są:
pisemne zgłoszenie zamiaru jednorazowego wniesienia opłaty w terminie pomiędzy od 1 do 31 stycznia danego roku (w przypadku opłaty obejmującej rok 2019 – najpóźniej do 31 stycznia 2020 r.)
wniesienie opłaty jednorazowej w kwocie uwzględniającej bonifikatę w terminie 90 dni od dnia doręczenia informacji o wysokości opłaty jednorazowej albo decyzji o ustaleniu wysokości opłaty jednorazowej
Sesja Rady Miasta Gdańska. Zobacz, jaki miała przebieg, o czym dyskutowano
Przekształcenie od 1 stycznia
Przypomnijmy, że z mocy „Ustawy o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów w prawo własności”, przekształcenie następuje z dniem 1 stycznia 2019 roku. Prezydent Gdańska z urzędu w terminie 12 miesięcy od dnia przekształcenia (czyli od 1 stycznia 2019 roku) wyda zaświadczenie każdemu użytkownikowi wieczystemu w mieście.
W przypadku, gdy użytkownik sam złoży wniosek o wydanie zaświadczenia – termin ten wynosi 4 miesiące od dnia jego złożenia (od wniosku pobierana jest opłata skarbowa w wysokości 50 zł).
36 000 – tylu jest w Gdańsku potencjalnych beneficjentów nowej ustawy o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów w prawo własności
W myśl nowej ustawy, przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności podlegają grunty zabudowane na cele mieszkaniowe:
zabudowane budynkami mieszkalnymi jednorodzinnymi wraz z budynkami gospodarczymi, garażami, innymi obiektami budowlanymi lub urządzeniami budowlanymi umożliwiającymi prawidłowe i racjonalne korzystanie z budynków mieszkalnych;
lub
zabudowane budynkami mieszkalnymi wielorodzinnymi, w których co najmniej połowę liczby lokali stanowią lokale mieszkalne wraz z budynkami gospodarczymi, garażami, innymi obiektami budowlanymi lub urządzeniami budowlanymi umożliwiającymi prawidłowe i racjonalne korzystanie z budynków mieszkalnych.
W Gdańsku mamy obecnie blisko 3700 działek w użytkowaniu wieczystym będących własnością Skarbu Państwa oraz blisko 6400 działek będących w użytkowaniu wieczystym Gminy Miasta Gdańska.
Nieruchomości Skarbu Państwa na innych zasadach
W przypadku nieruchomości, których właścicielem jest Skarb Państwa dla osób fizycznych będącym właścicielami budynków mieszkalnych jednorodzinnych lub lokali mieszkalnych lub spółdzielniom mieszkaniowym, od opłaty jednorazowej przewidziane są bonifikaty:
– 60% w przypadku gdy opłata jednorazowa zostanie wniesiona w roku, w którym nastąpiło przekształcenie;
– 50% w przypadku gdy opłata jednorazowa zostanie wniesiona w drugim roku po przekształceniu;
– 40% w przypadku gdy opłata jednorazowa zostanie wniesiona w trzecim roku po przekształceniu;
– 30% w przypadku gdy opłata jednorazowa zostanie wniesiona w czwartym roku po przekształceniu;
– 20% w przypadku gdy opłata jednorazowa zostanie wniesiona w piątym roku po przekształceniu;
– 10% w przypadku gdy opłata jednorazowa zostanie wniesiona w szóstym roku po przekształceniu
mat.prasowe

Nowy przewodniczący

Jesienne wybory samorządowe zachęciły w tym roku wielu radnych, w tym przewodniczących gdańskich dzielnic, do ubiegania się o mandat radnego w Radzie Miasta Gdańska. Kilku z nich otrzymało ten mandat. Tym samym w kilku zarządach dzielnic pojawiły się wakaty, które trzeba było uzupełnić.
Przewodniczących Zarządów Dzielnic (którzy stanowią władzę wykonawczą w dzielnicy) w większości przypadków zastąpili członkowie Zarządów bądź Przewodniczący Rad Dzielnic (będący władzą uchwałodawczą w dzielnicy).
Z Rady Dzielnicy Piecki-Migowo do Rady Miasta przeszedł Przemysław Malak, który był zastępcą Przewodniczącego Zarządu Dzielnicy. Jego miejsce zajął Mateusz Zakrzewski, który był wcześniej Członkiem Zarządu tej dzielnicy. Co ciekawe, zmniejszono przy okazji liczbę członków Zarządu.
Kadencja Rad Dzielnic upływa dwa miesiące po zakończeniu kadencji Rady Miasta Gdańska. Oznacza to więc, że zakończy się 16 stycznia 2019 r. Przed radnymi jednak jeszcze dość pracowite tygodnie. Grudzień to bowiem miesiąc spotkań wigilijnych i mikołajkowych, organizowanych dla mieszkańców poszczególnych dzielnic. Z tego wszystkiego trzeba się następnie rozliczyć z miastem. Po zakończeniu każdego kolejnego roku kalendarzowego Rada Dzielnicy jest zobowiązana złożyć sprawozdanie ze swojej działalności z 12 miesięcy do Biura Rady Miasta Gdańska.
Co ważne, pomimo zakończenia kadencji Zarządy Dzielnic w Gdańsku funkcjonować będą przynajmniej do czasu kolejnych wyborów.
(a)

Malowali bombki

W czwartkowe popołudnie, 6 grudnia, kilkudziesięciu znanych mieszkańców Trójmiasta i Pomorza wzięło udział w akcji charytatywnej organizowanej przez Pomorskie Hospicjum dla Dzieci. Artyści, sportowcy, aktorzy i wielu innych usiadło przy jednym stole, gdzie wspólnie malowano świąteczne bombki.
Pomorskie Hospicjum przygotowało w sumie 50 bombek. Każdy mógł udekorować ją według własnego uznania. Część zaproszonych na to wydarzenie osób nie ukrywała, że nie posiada talentu malarskiego i pozdobienie takiej bombki to dla nich nie lada wyzwanie. W czwartkowej akcji nie chodziło jednak o precyzję czy sposób wykonania – najważniejsze było serce włożone w tę pracę, poświęcony czas i cel: licytacja gotowych bombek, z których dochód przeznaczony zostanie na funkcjonowanie tego hospicjum.
To była już druga taka akcja organizowana przez tę instytucję.
– W ubiegłym roku akcja malowania bombek udała się wspaniale, dlatego postanowiliśmy ją powtórzyć – nie ukrywa Dorota Kaszubowska, Dyrektor ds. Organizacyjnych w Pomorskim Hospicjum dla Dzieci. – Zbieramy środki na potrzeby naszych podopiecznych, m.in. na ich rehabilitację, na lekarstwa i wszystko to, co jest potrzebne do opieki medycznej, którą sprawujemy przez 24 godziny na dobę. Nasze hospicjum zapewnia opiekę wyjazdową – zespół medyczny dojeżdża do pacjentów. Dlatego też jest potrzebne paliwo na te dojazdy i na utrzymanie samochodu.
Na czwartkową akcję zaproszono znane osobistości, w tym artystów, sportowców, społeczników, dziennikarzy – m.in. piłkarza ręcznego Artura Siódmiaka, radnego Miasta Gdańska Andrzeja Kowalczysa, wokalistów: Julię Pietruchę i Cezarego Zybałę-Strzeleckiego, a także artystów z Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, w tym Adama Świerzewskiego z żoną, oraz członkinie zespołu „Jantar”.
– Pomalowane bombki można było wylicytować jeszcze w trakcie eventu w centrum „Morena”. Te, które pozostały, zostaną wystawione na licytacje na portalach internetowych, w tym „Allegro Charytatywni” oraz bazarku fantowym na rzecz podopiecznych hospicjum. Wszystkie szczegóły można znaleźć na naszej stronie internetowej – zachęca Dorota Kaszubowska.
Przy ogromnym stole w centrum handlowym było dość… tłoczno. Chętnych do pomocy i wsparcia tej placówki nie brakowało. Wszystkim dopisywały świetne humory, ale panowało też pełne skupienie na wykonywanej pracy.
Artur Siódmiak, utytułowany polski piłkarz ręczny nie ukrywał, że zdolności manualnych raczej nie posiada.
– Średnio z tym u mnie (śmiech), ale nie o to chodzi w tej akcji. Mam nadzieję, że ta bombka pojedzie w fajne miejsce i dzięki niej zbierzemy trochę pieniędzy. To fajny czas i fajna akcja. Zawsze staram się pomagać, jeżeli mam czas – zaznaczał Artur Siódmiak. – Z racji tego, że mieszkam na Morenie i mam blisko do tego centrum handlowego, to z chęcią to przyszedłem. Na mojej bombce znajdzie się piłka ręczna, z racji mojej profesji, w kolorach biało-czerwonych. Nie wiem, jak to wyjdzie, ale mam nadzieję, że będzie chociaż podobna do piłki.
Julia Pietrucha, znana aktorka i piosenkarka, postawiła na wyklejane ozdoby.
– Zdecydowanie bardziej to kontroluję. Malowanie nie jest moim konikiem (śmiech) – nie ukrywała pani Julia, na co dzień mieszkająca w Gdańsku. – Biorę udział w tego typu akcjach, jeśli mogę i akurat jestem w kraju. Staram się pomagać, jeżeli mam taką możliwość. Takie wydarzenia to okazja, aby nagłośnić to, że miejsca takie jak hospicja wciąż potrzebują naszej pomocy, a ludzie w czasie świąt są chyba bardziej wyczuleni i otwarci na pomaganie.
Cezary Zybała-Strzelecki, były wokalista zespołu Oddział Zamknięty, namalował na bombce żaglowiec płynący na morzu.
– To taki pomorski akcent, właśnie go wymyśliłem. To kolejna akcja, w której biorę udział. Nie trzeba było mnie do tego specjalnie namawiać. Jeżeli mogę pomagać to jestem – podkreślał pan Cezary. – Przyjechałem dziś specjalnie na to wydarzenie z Helu. Zabrałem ze sobą córeczki, które właśnie zdobią pierniczki, a ja… walczę z tym żaglowcem.
mat.prasowe

fot. mat.prasowe

Gdzie kupić świąteczną choinkę?

Omiń kolejki i kup świąteczną choinkę blisko domu, w swojej dzielnicy – znamy już miejsca w całej Gdyni, w których będzie można kupić okolicznościowe drzewko. Miasto udostępni sprzedawcom teren w atrakcyjny lokalizacjach m.in. od Obłuża, przez Chylonię, aż po Chwarzno i Dąbrowę tymczasowo, od 8 grudnia aż do samej wigilii.
Już za kilka tygodni wpadniemy w szał przedświątecznych przygotowań, w którym nie wypada zapomnieć o jednym z symboli Bożego Narodzenia – przystrojonej choince. Specjalnie po to, żeby uniknąć zatłoczonych sklepów i móc kupić ją blisko domu, na terenie Gdyni powstanie 12 tymczasowych stoisk ze sprzedażą drzewek. Znajdą się w różnych dzielnicach, od północnych po południowe, od Obłuża po Orłowo.
Sprzedawcy, który wydzierżawią miejskie grunty pod handel choinkami będą mogli korzystać z terenu od 8 do 24 grudnia. W niektórych lokalizacjach będzie działać kilka punktów.

Oto pełna lista udostępnionych przez miasto lokalizacji:
trzy stoiska przy ul. Unruga i ul. Kwiatkowskiego (Obłuże)
stoisko przy ul. Morskiej i ul. Południowej (Cisowa)
stoisko przy ul. Chylońskiej i ul. Owsianej (Cisowa)
stoisko przy ul. Kopernika i ul. Cylkowskiego (Redłowo)
dwa stoiska przy Placu Górnośląskim (Orłowo)
dwa stoiska przy ul. Widnej i ul. Chwarznieńskiej (Witomino-Radiostacja)
stoisko przy ul. Rdestowej (Dąbrowa)
stoisko przy ul. Chwarznieńskiej (Chwarzno-Wiczlino)

Przedsiębiorcy, którzy będą sprzedawać choinki zostali wyłonieni w drodze przetargu ustnego nieograniczonego.
mat.prasowe

Chcą kładki… tylko

Prawie dwie godziny trwało pierwsze gdyńskie wysłuchanie publiczne. Temat: sposób połączenia drogowego Małego Kacka i Karwin, na wysokości ulic Strzelców i Buraczanej. Mocne i słabe strony dwóch analizowanych rozwiązań: kładki pieszo-rowerowej lub wiaduktu samochodowego, przedstawił Wojciech Szczurek , prezydent Gdyni. Po nim swoje zdanie zaprezentowało 16 gdynian. Ich wystąpień słuchało ponad 100 osób. Zdecydowana większość z nich opowiedziała się za budową kładki.
O tym, że w sprawie budowy nowego połączenia Małego Kacka i Karwin odbędą się konsultacje społeczne, Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni zdecydował po tym, jak mieszkańców zwłaszcza Karwin zaniepokoiły ogłoszone przez władze miasta plany budowy wiaduktu drogowego między ulicami Strzelców i Buraczaną. Zwracali uwagę, że w wyniku inwestycji na osiedlowych uliczkach zacznie zwiększy się ruch samochodowy, a co za tym idzie – zmniejszy się bezpieczeństwo pieszych. Do UM trafiła petycja mieszkańców, a prezydent Wojciech Szczurek, biorąc pod uwagę ich obawy, zapowiedział w tej sprawie konsultacje społeczne. Przeprowadzono też dwa dialogi techniczne: jeden dotyczący wiaduktu samochodowego, drugi w sprawie kładki pieszo-rowerowej.
Konsultacje społeczne właśnie się rozpoczęły, a ich pierwszym elementem było wysłuchanie publiczne, które odbyło się o godz. 18 we wtorek, 11 grudnia, w szkole przy ul. Staffa na Karwinach.
– Za chwilę stanie przed państwem 16 osób, które zgłosiły się do wystąpień. Przedstawią swoje zdanie na temat towarzyszącego nam dylematu: kładka pieszo-rowerowa czy wiadukt drogowy – mówił Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji. – Wysłuchanie publiczne to szczególna forma konsultacji. Nie jest formą głosowania czy dyskusji. W jego trakcie skupiamy się na argumentach „za” i „przeciw”. Wszystkie zostaną ujęte w raporcie, podobnie jak wyniki ankiety, którą gdynianie będą mogli wypełniać w styczniu. Dopiero na podstawie tego całościowego materiału podejmiemy decyzję.
– Mamy bardzo unikatową okazję do spotkania, które nie ma precedensu w historii naszego miasta, ale myślę, że ma szansę stać się nowym doświadczeniem – zauważył Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni. – To, w jaki sposób połączyć Mały Kack i Karwiny, to temat niezwykle ciekawy i wywołujący emocje. Od dłuższego czasu staramy się te racje porządkować. Zbieramy je, by podjąć optymalne decyzje. Dlatego chcemy też posłuchać racji i argumentów, które padną na tej sali.
Po prezentacji prezydenta przyszedł czas na wystąpienia mówców. Byli wśród nich mieszkańcy Karwin i Małego Kacka, ale też m.in. Wielkiego Kacka i Redłowa. Każda z szesnastu występujących osób miała pięć minut, by przedstawić swoje argumenty za bądź przeciw jednemu z rozwiązań. Zasadą wysłuchania publicznego jest, że widzowie – a tych był komplet – nie przerywają i nie komentują, a mówcy nie polemizują ze sobą. Ci byli jednak zgodni: najlepszym sposobem na połączenie Małego Kacka i Karwin jest budowa kładki pieszo – rowerowej.
Jak argumentowano?
Między innymi – że dzięki kładce dzieci z Małego Kacka będą mogły chodzić same, pieszo, do szkoły na Karwinach. Tym samym, zmniejszy się liczba parkujących pod placówką samochodów. Podobnie rzecz będzie się miała w okolicy Przychodni Źródło Marii.
Budowa wiaduktu zwiększy natomiast ruch w Małym Kacku, a tę dzielnicę mieszkańcy wybrali ze względu na spokój i kameralny charakter.
Kładka sprawi, że mieszkańcy znów zaczną chodzić, rezygnując z samochodu na krótkich dystansach.
Wiadukt będzie alternatywą dla zakorkowanego skrzyżowania Wielkopolska – Sopocka, a w konsekwencji – znacząco zwiększy się ruch na osiedlowych ulicach Karwin.
Budowa wiaduktu stoi w sprzeczności z zapisami dokumentów strategicznych miasta, w których mowa jest o zwiększaniu ruchu pieszych.
Budowa wiaduktu jest niepotrzebna, bo problemy komunikacyjne w tej części Gdyni rozwiąże przebudowa węzła Karwiny, przy przystanku PKM.
– Bardzo dziękuję za bardzo merytoryczne spotkanie. Padło mnóstwo argumentów, ale pozwólcie państwo, że dziś powściągnę się od formułowania opinii – podsumował prezydent Szczurek. – Pojawiły dziś się nowe racje, które na pewno będą istotne, będą elementem dalszych debat i spotkań. Dziękuję za każdy zaprezentowany dziś głos. Gdynia się zmienia. Zmieniają się nasze zachowania, nasze oczekiwania, nasze priorytety. Tak czasem jest z dokumentami strategicznymi czy planami zagospodarowania przestrzennego. Często wyznaczają cele, które chcemy osiągać w ciągu 10 – 20 lat. Dziś wybrzmiały tu racje pokazujące, że niektóre procesy w niektórych częściach miasta zachodzą dużo szybciej.
Konsultacje społeczne trwają. Od 7 do 20 stycznia dostępna będzie ankieta, w której każdy gdynianin będzie mógł wyrazić swoje zdanie na temat: kładka czy wiadukt?
Raport ma zostać opublikowany w ciągu 40 dni od zakończenia konsultacji. O wyborze wariantu do realizacji zdecyduje ostatecznie prezydent Gdyni.
mat.prasowe

fot. mat.prasowe