Wielkokackie remonty

Jesień nas nie rozpieszcza, za oknami szaro, buro i zimno, dlatego na poprawę nastroju mieszkańców naszej dzielnicy gazeta Wielka Kack ma coś mi łego dla Czytelników.
A mianowicie zakończone zostały remonty wielkokackich ulic oraz szykują się następne.
31 października ogłoszono postępowanie na wybór wykonawcy budowy ulicy Maszopów. I to jest ten właściwy, oczekiwany i opóźniony projekt.
W ramach projektu zostanie wykonane odwodnienie, chodniki, oświetlenie i oczywiście nowa asfaltowa jezdnia. Zmieni się też jej geometria. To kompletny, wielobranżowy projekt, który uwzględnia potrzeby wszystkich użytkowników. Brawo!
Wykonawca zostanie wybrany 16 listopada, a na wykonanie robót będzie miał 30 tygodni.
(a)

Walka ze smogiem

Gdynia chce zadbać o bezpieczeństwo mieszkańców w sezonie grzewczym i o czystsze powietrze w mieście. W tym celu strażnicy miejscy będą odwiedzać poszczególne osiedla i pokazywać, jak bezpiecznie i wydajnie palić w domowych piecach. Również Dąbrowa powinna spodziewać się odwiedzin, ponieważ w naszej dzielnicy jest sporo domów jednorodzinnych w których ogrzewa się drewnem, a w niektórych przypadkach węglem.Funkcjonariusze właśnie przeszli szkolenie i mają dwa piece, popularnie zwane kozami, które posłużą do instruktażu.
Trwa sezon grzewczy i wielu mieszkańców samodzielnie ogrzewa swoje domy i pomieszczenia, w których przebywają. Robiąc to nieprawidłowo, można narazić swoje oraz innych życie i zdrowie. Dlatego w tym okresie ważne jest, żeby wiedzieć, jak bezpiecznie, poprawnie i wydajnie korzystać z domowych pieców. Teraz, w zdobyciu takich umiejętności, pomogą gdyńscy strażnicy miejscy. Właśnie przeszli oni szkolenie z prawidłowej obsługi kozy, czyli pieca, który służy do ogrzewania pomieszczeń. A to, że wiedza na ten temat jest potrzebna, pokazują statystyki.
– W zeszłym roku Straż Miejska w Gdyni miała 1700 interwencji dotyczących niewłaściwego użytkowania pieców. Najczęściej zgłaszano, że sąsiad spala odpady, bo wydobywa się gęsty, ciemny dym. Na miejscu często okazywało się jednak, że tak wcale nie jest. Ludzie po prostu źle palili w piecach i w tym tkwił problem. Często wynikało to ze złej jakości paliwa, czy złego stanu instalacji. I dlatego, jako Straż Miejska, chcemy edukować mieszkańców, w jaki sposób palić, aby nie było to uciążliwe dla sąsiadów, bezpieczne i żeby nadmiernie nie zanieczyszczało atmosfery – mówi Leonard Wawrzyniak ze Straży Miejskiej w Gdyni.
Teraz strażnicy miejscy mają dwa piece, które posłużą do instruktażu dla mieszkańców. Funkcjonariusze będą z nimi jeździć i pokazywać, jak prawidłowo ogrzewać pomieszczenia. Zajmować się tym będzie trzech strażników z Eko Patrolu. Pokazy będą się odbywać na różnego rodzaju festynach, imprezach, spotkaniach rad dzielnic, czy na prośbę mieszkańców. Kiedy zauważą problem, strażnicy będą też udzielać instruktażu z własnej inicjatywy. W realizacji projektu pomógł Referat ds. Energetyki Urzędu Miasta Gdyni.
– Zaczęło się od pikniku energetycznego, gdzie taki pokaz przeprowadziliśmy. Wydało nam się to na tyle atrakcyjne, ciekawe i potrzebne, że udało nam się pozyskać środki na przeprowadzenie szkolenia dla strażników miejskich i organizacje pokazów. Potrzebne pieniądze udało nam się zdobyć z wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku – mówi Hanna Górecka-Banasik z samodzielnego Referatu ds. Energetyki.
Bezpieczne i prawidłowe korzystanie z pieca nie jest skomplikowane. To prosta metoda, ale trzeba ją po prostu znać. I tak:
– Nowa metoda polega na tym, że najpierw do pieca trafia paliwo, czyli węgiel, a potem na to kładzie się podpałkę, czyli drewno. Podpałka powoli spala paliwo, a dzięki temu proces palenia jest dłuższy, a mieszkaniec na tym oszczędza – tłumaczy Leonard Wawrzyniak ze Straży Miejskiej w Gdyni.
Do tej pory było odwrotnie. Najpierw kładło się podpałkę, a potem paliwo. Jednak ten sposób nie jest poprawny. Powoduje bowiem nadmierne dymienie i szybsze wypalanie się węgla, a tym samym, trzeba było zużyć go więcej. Dodatkowo taki ciemny dym, bardziej zanieczyszcza powietrze.
Nowa metoda jest bardziej wydajna i mieszkańcy mogą na niej zaoszczędzić.
– Przy metodzie palenia od góry (czyli gdy węgiel jest na dole, a podpałka kładziona na niego), to spalanie jest czystsze, a przy okazji udaje się w ten sposób zaoszczędzić około 30 procent paliwa. Emisja spalin jest tu też mniejsza i to widać gołym okiem. Przy tej metodzie prawie nie widać, że coś z tego komina się wydobywa. Czyli i użytkownik pieca jest zadowolony, bo zużyje mniej węgla, ale też inni mieszkańcy na tym korzystają, bo mogą oddychać czystszym powietrzem – podkreśla Hanna Górecka-Banasik z samodzielnego Referatu ds. Energetyki.
Poprawne palenie w piecu jest też ważne z innego powodu. Nieprawidłowe użytkowanie może prowadzić do wydzielania się tlenku węgla, a to zagraża życiu i zdrowiu ludzi. W poprzednim sezonie grzewczym (od września 2016 roku do marca 2017 roku) strażacy mieli kilkadziesiąt interwencji związanych z czadem. Kilkanaście się potwierdziło. Na szczęście nie było ofiar śmiertelnych, ale 16 osób zostało poszkodowanych. W tym roku, od września, do szpitala trafiły dwie osoby podtrute tlenkiem węgla.
– Prawidłowe palenie w piecu daje nam bezpieczeństwo. Zła obsługa może spowodować, że w domu pojawi się tlenek węgla, czyli czad. A to cichy zabójca. To gaz, którego nie czujemy, bo jest bezwonny, a zarazem bardzo groźny dla człowieka, bo trujący – mówi kpt. Paweł Gil, rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Gdyni.
Powodem wydzielania się tlenku węgla może być nie tylko zły sposób palenia, ale też niedrożna instalacja, czy komin. Dlatego ważne jest, żeby robić jej przeglądy. W zależności od materiału, którym palimy, należy je wykonywać raz na kwartał, a minimum dwa razy do roku.
W tym miejscu, trzeba też przypomnieć, że niestety, wciąż często zdarza się, że w piecach, zamiast węglem i drewnem, pali się odpadami. Takie zachowanie jest karalne. Spalanie odpadów w domowych piecach jest wykroczeniem przeciwko przepisom ustawy o odpadach. Każdy sygnał, o spalaniu odpadów w domowych piecach, skutkować będzie kontrolą paleniska przez funkcjonariuszy Straży Miejskiej w Gdyni. Pobrania próbki popiołu z paleniska dokonuje biegły współpracujący ze Strażą Miejską. Pobrane próbki popiołu zostaną wysłane do Laboratorium Analiz Śladowych Politechniki Krakowskiej w celu analizy. W przypadku, gdy wyniki badania popiołu potwierdzą, że w domowym piecu spalane były odpady, w stosunku do sprawcy skierowany zostanie wniosek do sądu o ukaranie. Sąd może nałożyć karę w wysokości do 5 tysięcy złotych.

(a)

Straż Miejska pokaże, jak bezpiecznie palić w piecu // fot. Magdalena Czernek

Z Mikołajem za pan brat

Dąbrowa radośnie wkroczyła w czas przedświątecznego oczekiwania. Na terenie dzielnicy odbył się ostatnie bieg zawodów o Puchar Gdyni .
Do wspólnej zabawy i rywalizacji podczas biegu zgłosiło się ponad wielu chętnych w różnych kategoriach wiekowych. Najwięcej zawodników było wśród najmłodszych – te kategorie były oblegane.
– Dla wszystkich dzieci przygotowaliśmy jak co roku ciepły posiłek oraz herbatę – mówią organizatorzy – Rada Dzielnicy Dąbrowa. Można było również się ogrzać w budynku Zespołu Szkół nr 14. Do zobaczenia za rok.
– W tym roku wprowadzono jeszcze jedną kategorię. Był to wyścig na wózkach inwalidzkich. Ponieważ wcześniej trasa wyscigów przebiegała w lesie nie było możliwe zorganizowanie takiej kategorii, teraz cała trasa przebiegała po uliczkach asfaltowych. Zaobserwowaliśmy, że jest duże zainteresowanie wśród osób niepełnosprawnych i bez wahania dodaliśmy taką kategorię. Start w niej był dla wszystkich zainteresowanych bezpłatny. Oczywiście należało mieć własny wózek. Wystartować mogli wszyscy, zarówno na zwykłym wózku inwalidzkim jak i na wózku elektrycznym. W razie potrzeby można było na trasie korzystać z pomocy asystenta
(a)

Rower metropolitalny coraz bliżej

Już w przyszłym roku mieszkańcy naszej dzielnicy i nie tylko wsiądą na rower metropolitalny. Do miasta ma trafić ponad tysiąc jednośladów. W Centrum Wystawienniczo-Kongresowym Amber Expo podpisano umowę o dofinansowanie projektu „Budowa Systemu Roweru Metropolitalnego OMG-G-S”, co oznacza, że wprowadzenie systemu roweru metropolitalnego jest bliżej, niż kiedykolwiek się wydawało.
Projekt zakłada budowę systemu opartego o flotę rowerów publicznych wraz z niezbędnym zapleczem technicznym i teleinformatycznym. Na obszarze 14 gmin Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot znajdzie się blisko 3900 rowerów 4 generacji wyposażonych w moduły GPS i elektrozamek. Do Gdyni ma ich trafić 1100.
– Zapewnienie mieszkańcom i turystom możliwości korzystania z systemu roweru metropolitalnego w dobie smart cities w aglomeracji takiej jak trójmiejska jest absolutną koniecznością. W Gdyni stawiamy na zrównoważony rozwój, ekologiczny transport, promocję zdrowia. Idea współdzielenia rowerów na obszarze metropolii to niezmiernie ważny dla nas projekt i liczę na szybką jego realizację – mówi Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni.
Stacje rowerowe powstaną w 14 gminach : Gdańsku, Gdyni, Sopocie, Tczewie, Pucku, Redzie, Kartuzach, Sierakowicach, Somoninie, Stężycy, Władysławowie, Żukowie, Pruszczu Gdańskim oraz Rumi. Rower metropolitalny ma zwiększyć dostępność węzłów integracyjnych, umożliwiając szybszą i bardziej komfortową przesiadkę na inny środek transportu zbiorowego (np. pociąg, autobus, trolejbus czy tramwaj). Realizacja projektu przyczyni się do zwiększenia mobilności podróżnych i stworzenia atrakcyjnej alternatywy wobec środków komunikacji samochodowej. Zastosowanie w projekcie najnowocześniejszych systemów teleinformatycznych ma pozwolić na integrację systemu rowerowego z biletem metropolitalnym. Rowery będą parkowane z wykorzystaniem tradycyjnych u-kształtnych stojaków rowerowych, zarówno obecnie istniejących, jak i nowych zakupionych w ramach projektu.
– Do 22 września w Gdyni trwały konsultacje społeczne dotyczące rozmieszczenia stacji postoju Systemu Roweru Metropolitalnego. Przyszli użytkownicy mogli również zgłaszać własne propozycje miejsc, w których w przyszłości parkowane będą rowery- mówi Jakub Furkal pełnomocnik prezydenta miasta Gdyni ds. komunikacji rowerowej.
Jest już wstępna mapa miejsc postojowych dla Roweru Metropolitalnego w Gdyni. Kolejnym ważnym krokiem w projekcie Systemu Roweru Metropolitalnego będzie ogłoszenie przetargu. Obecnie trwają zaawansowane prace nad dokumentacją przetargową.
Na obecną chwilę można zaobserwować ogromne zainteresowanie ze strony oferentów. Prowadzony Dialog Techniczny pozwolił zapoznać się z ofertami operatorów z całej Europy. Aktualnie odbywają się ostatnie spotkania, w trakcie których operatorzy przedstawiają różnego rodzaju rozwiązania związane z funkcjonowaniem roweru miejskiego.
Całość inwestycji to koszt prawie 20,3 mln zł, z czego aż 17,2 mln zł zostanie sfinansowane ze środków unijnych. Gdynię udział w projekcie kosztuje 1,2 mln zł. Pilotaż działania systemu odbędzie się już jesienią 2018 r. Natomiast właściwy start SRM zaplanowany jest na wiosnę 2019 r.
mat.prasowe

Rower metropolitalny coraz bliżej, fot. mobilnagdyniapl

Rozrywka dla każdego

Mieszkańcy znowu przybyli całymi rodzinami na kolejną edycję Dnia z Grami Planszowymi.
Frekwencja nie zaskoczyła organizatorów, którzy byli na to przygotowani. Można było zagrać zarówno w gry dla dzieci, gry młodzieżowe, jak i gry logiczne, które cieszą się dużym zainteresowaniem wśród osób starszych. Jednak największym zainteresowaniem cieszyły się gry familijne, łączące przy jednym stole całe rodziny.
Poprzedni Dzień z Grami Planszowymi odbył się również jesienią. Cieszył się olbrzymim zainteresowaniem, przyszło bowiem zagrać sporo osób. Nic dziwnego, popularne „planszówki” mają rzesze fanów, o czym można się przekonać niemal na każdym kroku. Planszówki to rozrywka niezwykle modna i popularna. W niepogodę wystarczy „Wsiąść do pociągu”, wieczorem wybrać się w „Podróż do gwiazd”, na plaży zapoznać się z „Książętami z Florencji”, albo sprawdzić, co się dzieje w „Zakładzie lubelskim”. Gry również świetnie sprawdzają się na wyjazdy ze znajomymi, po całym dniu spędzonym na powietrzu, czy w trakcie jakiegokolwiek aktywnego wypoczynku, przyjemnie jest wieczorem usiąść i rozegrać partyjkę jakiejś ciekawej gry.

(kod)

Poprawki na Chełmie

W poniedziałek, 6 listopada, odbył się kolejny spacer gospodarski z udziałem prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza, który w towarzystwie dyrektorów wydziałów gdańskiego magistratu, prezesów miejskich spółek oraz radnych dzielnicy, wizytował różne zakątki Chełmu.
Jednym z odwiedzanych miejsc była pętla autobusowa przy ul. Więckowskiego. Jej nawierzchnia jest w tak fatalnym stanie technicznym, że przyjeżdżające tu autobusy, chcąc ominąć dziury w jezdni, nie podjeżdżają pod sam krawężnik w pobliżu przystanku, tylko zatrzymują się w pewnej odległości. Mówił o tym Marian Menczykowski, przewodniczący Dzielnicy Chełm. Stanowi to poważne utrudnienie, zwłaszcza dla starszych mieszkańców i osób niepełnosprawnych.
Na miejscu uznano, że prace trzeba przeprowadzić jak najszybciej – remont odbędzie się w przyszłym roku. Radni dzielnicy zasugerowali też, by w trakcie opracowania dokumentacji projektowej, uwzględnić w sąsiedztwie pętli autobusowej dodatkowe miejsca parkingowe dla mieszkańców.
– To dobry pomysł, ale niech to będą miejsca „gruntowe”, a nie asfaltowe – zaznaczył prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz.
Przy okazji radni dzielnicy zaapelowali o zmiany na trasie linii autobusowej nr 113. – Zależy nam, by autobusy, jadące zarówno w stronę ul. Gościnnej, jak i ul. Olimpijskiej, przejeżdżały w obu kierunkach przez ul. Kampinoską i Srebrną – podkreślał Marian Menczykowski.
Radni zwracali też uwagę, że w południowych dzielnicach Gdańska brakuje bezpośredniego połączenia komunikacyjnego z Uniwersyteckim Centrum Klinicznym. Taką potrzebę zgłaszają głównie starsi mieszkańcy. Zasugerowali przedłużenie trasy linii 195, która kursuje obecnie głównie po dzielnicy Wzgórze Mickiewicza.
Zaproponowano też, by utworzyć, z myślą o kierowcach, łącznik pomiędzy ul. Więckowskiego a pobliskim sklepem Tesco. Tutaj na razie jednak za wcześnie na konkretne decyzje miasta. Pomysł trzeba przeanalizować.
Wyremontowany zostanie za to fragment ul. Cieszyńskiego, na odcinku od kościoła do wspominanej już pętli przy ul. Więckowskiego.
Remonty czekają też ulice: Buczka i Stoczniowców, po których kursują pojazdy komunikacji miejskiej.
Chełm wzbogaci się w najbliższych miesiącach o Dom Sąsiedzki. Lokalne centrum dedykowane mieszkańcom powstanie przy ul. Buczka 16. Z kolei w pobliskim parku powstanie fontanna – w formie cieku.
W przyszłym roku rozpocznie się też budowa tunelu pod ul. Wilanowską, który połączy rozdzielony tą ulicą Jar Wilanowski. Zgodnie z prośbą radnych inwestycja rozpocznie się w okresie wakacyjnym, kiedy ruch samochodowy w tej okolicy jest mniejszy.
W trakcie spaceru dopytywano też o remont ul. Kampinoskiej, która obecnie pokryta jest płytami jomb. Generalny remont i położenie na niej asfaltowej nawierzchni jest w planach miasta. Trudno jednak określić dziś, w którym roku to nastąpi. Ulica ta znajduje się na dość odległej pozycji na liście planowanych w mieście remontów ulic.
Spacery po dzielnicy poprzedzają cykliczne spotkania obywatelskie w ramach cyklu „Twoja dzielnica – Twój Gdańsk”, w których uczestniczy prezydent Gdańska, jego zastępcy, a także prezesi miejskich spółek i dyrektorzy wydziałów gdańskiego magistratu. Odwiedziny Chełmu zaplanowano 15 listopada, w gmachu Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 7, przy ul. Chałubińskiego 13. Początek o godz. 17.
Spotkania te są okazją, by osobiście porozmawiać z władzami miasta bądź urzędnikami o problemach i kwestiach, które w dzielnicy, zdaniem mieszkańców, należy rozwiązać.
mat.prasowe

„Plac zabaw” dla… psów już gotowy

Slalom, równoważnia, drążki, do tego dystrybutor torebek i pojemnik na odchody. Wilanowska Dog Park, który powstaje w sąsiedztwie ul. Madalińskiego, zachęci zapewne niejednego właściciela psa do skorzystania z tego miejsca. Właśnie trwają ostatnie odbiory techniczne prowadzone przez Gdański Zarząd Dróg i Zieleni. Wkrótce zostanie on udostępniony mieszkańcom i ich milusińskim.
Wilanowska Dog Park to projekt zrealizowany w ramach tegorocznego Budżetu Obywatelskiego.
Tor przeszkód i plac zabaw w jednym – powstał na terenie Jaru Wilanowskiego na Chełmie. To ogrodzony teren, na którym pojawiły się takie atrakcje dla psów jak: slalom, równoważnia, kładka, tuby, drążki i kółka do skoków. To przyrządy przygotowane z myślą o tych, którzy na co dzień lubią trenować ze swoimi pupilami, jak i o tych, którzy dotąd gustowali głównie w spokojnych spacerach. Każde urządzenie posiada instrukcję obsługi.
Pomysłodawcą tego projektu jest Michał Piotrowski, mieszkaniec Chełmu, właściciel sympatycznego kundelka.
– To miejsce wyszło naprawdę fajnie. Zamontowane urządzenia, przeszkody wyglądają solidnie – cieszy się Piotrowski. – Warto zaznaczyć, że to pierwsze takie miejsce dla psów w Gdańsku. Wybiegi, kóre dotąd powstawały na terenie miasta, nie posiadają dodatkowych elementów do ćwiczeń. Dużym plusem jest też to, że Dog Park podzielony został na dwie strefy: jest wybieg dla większych psów i urządzenia dostosowane do ich gabarytów, a także wybieg dla mniejszych psiaków i elementy przygotowane do ich wzrostu.
Znalazł się tu także dystrybutor torebek oraz pojemnik na odchody, które mają ułatwić utrzymanie czystości na tym terenie. Są też solidne misy, do których będzie można nalać wodę dla psa.
Nawierzchnia terenu jest żwirowo-piaskowa, dzięki czemu, ewentualny upadek z urządzenia nie powinien być zbyt bolesny. To też praktyczne rozwiązanie w przypadku… kopania dołów przez czworonogi. Po zakończeniu zabawy wystarczy, że takie miejsce zostanie zagrabione i wyrównane.
Miejsce dla czworonogów zrealizowano w sąsiedztwie wysokich drzew, przy których dodatkowo zamontowano ławki. Właściciele nie będą więc musieli, zwłaszcza w okresie letnim, stać w pełnym słońcu, za to w każdej chwili będą mogli przysiąść.
Wilanowska Dog Park, który zajął obszar około 878 metrów kw., znajduje się na uboczu, dzięki czemu przebywające w nim zwierzęta nie będą rozpraszane np. przez przypadkowych przechodniów.
Inwestycja pochłonęła 137 tys. złotych.

(mat.prasowe)

Dowody osobiste, które tracą ważność

Jeszcze siedem tysięcy gdańszczan nie wymieniło swoich dowodów osobistych, które z końcem 2017 roku straci ważność. Urzędnicy apelują do mieszkańców, aby nie czekali na ostatnią chwilę i zajęli się formalnościami związanymi z wymianą dowodów już dziś. Wciąż największą popularnością cieszy się osobiste składanie dokumentów w Zespołach Obsługi Mieszkańców, na wizytę można też umówić się przez internet.
Zanim odbierzemy nowy dowód, trzeba złożyć wniosek o jego wydanie. Można to zrobić składając dokumenty osobiście lub przez internet. W pierwszym wariancie warto zarezerwować wizytę przez internet, w którymś z trzech Zespołów Obsługi Mieszkańców gdańskiego Urzędu Miasta przy ulicach: Wilanowskiej, Nowe Ogrody lub Partyzantów.
Jak umówić się w ten sposób na wizytę? Wystarczy w formularzu rezerwacyjnym dokonać wyboru dnia, godziny, miejsca i przygotować komplet dokumentów na wizytę w urzędzie. To sposób, który cały czas cieszy się największą popularnością wśród osób składających dokumenty, najczęściej wybierają go seniorzy.
Jeszcze mniej czasochłonną opcją wymiany lub wyrobienia dowodu osobistego jest złożenie wniosku za pośrednictwem ePUAP (Elektroniczny Urząd Podawczy). Wtedy do urzędu wystarczy przyjść raz – po odbiór dokumentu.
Osoba, która chciałaby skorzystać z takiej opcji załącza do elektronicznego wniosku zdjęcie w wersji cyfrowej. Zanim złoży wniosek musi wyrobić sobie profil zaufany ePUAP (formę elektronicznego podpisu), każdy posiadacz konta bankowego może to zrobić za pośrednictwem swojego banku. To coraz popularniejszy sposób składania wniosków o wymianę dowodu. W styczniu 2017 roku wniosek w ten sposób złożyło 130 osób, w październiku br zrobiło to już 417 osób. Większość to osoby 20 i 30- letnie, pozostali to przede wszytskim rodzice wyrabiający dowód dla niepełnoletnich dzieci.
– Średnio każdego dnia w punkcie np przy ulicy Partyzantów od 250 do 300 osób przychodzi w sprawie wymiany dowodów – mówi Monika Wojda. – Do gdańszczan, którzy powinni złożyć wnioski do końca roku, dołączą jeszcze osoby spoza Gdanska. Około 30 proc. osób składajacyh wniosek o wymianę dowodu jest spoza Gdańska, nasze miasto wybierają dla wpisu “wydany przez Prezydenta Miasta Gdańska”, chyba ze względu na prestiż, popularność miasta?
Zobacz nasz wideoczat na temat wymiany dowodów oraz film, w którym prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zachęca mieszkańców do wizyty w urzędzie z tego właśnie powodu

(mat.prasowe)

fot. mat.prasowe

„Bezpiecznie – Chce się żyć!” z Mistrzami w pasach w Trójmieściu

Zosia i Kajto - Zapnij pasy

Gdańsk, Polska Filharmonia Bałtycka im. Chopina, ul. Ołowianka 1; godz. 19.30

Warsztaty prawidłowego zapinania pasów, seminarium, konkursy

i Kabaret pod Wyrwigroszem

05 października br. „Mistrzowie w pasach” wraz z lokalną policją zadbają o mieszkańców, by „bezpiecznie chciało się żyć!” w Trójmieściu. Podczas wydarzenia w Gdańsku zaplanowano prezentacje poświęcone bezpieczeństwu pieszych oraz warsztaty PRAWIDŁOWEGO zapinania pasów i montażu fotelików dla dzieci w pojazdach w ramach kampanii społecznej „Mistrzowie w pasach”. Wydarzenie zakończy występ Kabaretu pod Wyrwigroszem.
Bezpiecznie – Chce się żyć! to cykliczny program prewencyjny Krajowego Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, z którym eksperci BRD od 11 lat jeżdżą po Polsce. Tym razem specjalnie jesienią opracowano akcję zarówno pod kątem niechronionych uczestników ruchu drogowego jak i podróżujących w pojazdach. Dla tych ostatnich eksperci kampanii „Lotos-Mistrzowie w pasach” przygotowali specjalne warsztaty i instruktaże oczywiście z konkursami i nagrodami. Trójmiasto jest bardzo ważne na mapie programów bezpieczeństwa w ruchu drogowym. To właśnie od Gdańska i Gdyni zaczęła się kampania społeczna w 2014 roku (wciąż kontynuowana), a w tym roku po raz czwarty Trójmiasto jest odwiedzane przez „Mistrzów w pasach”.

Ambasadorem kampanii jest czterokrotny Mistrz Polski w klasyfikacji generalnej Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski i dwukrotny Mistrz Europy – Kajetan Kajetanowicz.

Oprócz przesłania o zwiększeniu uwagi, opartego na prezentowanych aktualnych statystykach i zdarzeniach z regionu, zebranych przez lokalną policję, zaplanowano instruktaże praktycznych zachowań. Tym razem seminarium oscyluje wokół tematu: Bezpieczeństwo w ruchu drogowym jako problem społeczny i ekonomiczny

Biorąc pod uwagę fakt, iż liczba śmiertelnych ofiar wypadków drogowych wśród pieszych stanowi ⅓ ogółu zabitych problematyka związana z ich bezpieczeństwem stała się zagadnieniem wymagającym niezwykle istotnych poszukiwań różnego rodzaju rozwiązań zarówno w sferze prawnej jak i działań poprawiających infrastrukturę oraz programów profilaktyczno-edukacyjnych.

Ważnym punktem spotkania będzie zaprezentowanie kontynuowanej po raz czwarty ogólnopolskiej kampanii społecznej „Mistrzowie w pasach” (2014-2017). Głównym celem kampanii jest edukacja w zakresie PRAWIDŁOWEGO ZAPINANIA PASÓW BEZPIECZEŃSTWA W POJAZDACH. Pośrednie cele eskalują wokół przekonania do zmiany postaw tych, którzy w ogóle nie chcą zapinać pasów podczas jazdy ryzykując życie swoje i innych.

Niezwykle ważne przesłanie kampanii to dbałość o bezpieczeństwo dzieci przewożonych w samochodach, zarówno tych młodszych, które podróżują w fotelikach, jak i starszych, którym wystarczają pasy bezpieczeństwa. Eksperci kampanii „Mistrzowie w pasach” podczas spotkania zarówno na scenie jak i bezpośrednio w kontaktach z uczestnikami spotkania poprowadzą specjalistyczne instruktaże montażu fotelików i zapinania dzieci.

Miłym akcentem spotkania będzie występ Kabaretu pod Wyrwigroszem.