Historia naszej dzielnicy

opracowano na podstawie Tomasza Rembalskiego „Gdynia i jej dzielnice przed powstaniem miasta (XIII-XX wiek)” oraz www.kaszubi.pl

Dąbrowa położona na południu Gdyni uznawana jest za jedną z młodszych dzielnic miasta. I nic w tym dziwnego, przeciętny mieszkaniec naszej dzielnicy nie zastanawia się skąd się ona wzięła oraz jakie są jej korzenie historyczne. Okazuje się jednak, że Dąbrowa położona jest na części terytorium dawnej osady, określonej w źródłach wsią lub kolonią. Nazwa Kolonia lub Dohnasberg pojawiła się na początku XIX wieku i nie wyklucza się, że ówcześni właściciele
Chwaszczyna i Wielkiego Kacka założyli wieś o nazwie Januszewo.
Do dziś funkcjonuje wśród starszych mieszkańców Wielkiego Kacka nazwa Janiszewo, będąca wcześniejszym określeniem miejsca, gdzie teraz znajduje się osiedle Dąbrówka.
Już w latach 1402‒1421 w księdze czynszowej biskupa włocławskiego Jana Kropidły znaleźć można wzmiankę o wsi Januszewo. O niewielkiej wsi pisano wówczas że jest niezasiedlona i liczy 40 łanów.
Niemiecki historyk Peter Kriedte przypuszczał, że Januszewo (Popendorf) mogło powstać w wyniku kolonizacji w XIV wieku i tworzyło razem z Wielkim Kackiem i Chwaszczynem jeden zwarty kompleks dóbr biskupstwa włocławskiego. Obie wsie sąsiadujące z Januszewem lokowane w tym samym czasie, Chwaszczyno w 1350 roku, a Wielki Kack w 1353 roku. W przypadku Januszewa nie powiodło się to i przez cały czas wieś występowała w źródłach, jako niezasiedlona, a jej zaludnienie pozostawało w fazie planów.
Niestety w W rejestrze z 1598 roku jest informacja, że Januszewo zostało podzielone między mieszkańców Wielkiego Kacka i Chwaszczyna; tym pierwszym dostała się przypuszczalnie trzecia część gruntów Januszewa, co mogło stanowić około 13 łanów.
Wkrótce pamięć o Januszewie szybko zatarła się wśród okolicznych mieszkańców, dopiero w 1685 roku urzędnikom biskupim mieszkańcy Chwaszczyna zeznali, że „jest też pewny grunt, który zatrzymali Janiszewscy szlachta; teraz te grunta zarosły i nikt ich nie sieje”.
Według niemieckiego historyka Franza Schultza W XVIII i XIX wieku o Januszewie nikt już nie pamięta, ziemie weszły w skład chwaszczyńskiego folwarku. Schultz twierdził, że nazwa Dohnasberg wcześniej oznaczała nazwę pola z wierzchołkiem góry, położonym 206 m n.p.m., będącego dawnym biskupim chwaszczyńskim lasem, należącym do chwaszczyńskiego folwarku. Obecnie jest to najwyższy punkt Gdyni zwany górą Donas. Wygląd XIX-wiecznej Kolonii mocno różnił się od obecnego stanu tego miejsca. Nad całością górował niezalesiony szczyt Donas. Wokół rozmieszczone były charakterystyczne białe chaty, stodoły oraz duża ilość niewielkich oczek wodnych.
Dziś nie ma już oczek wodnych oraz innych śladów dawnej osady. Większość obszaru wzniesienia Donas jest zalesiona, góruje nad nim 70 metrowa wieża telekomunikacyjna, która stanęła tutaj w 2004 roku. Na wysokości 26,5m metrów ulokowano platformę widokową, jest ona udostępniona dla turystów w okresie wiosenno-letnim.
Pozostałością po dawnej osadzie jest ukryty, zniszczony ewangelicki cmentarz. Położony jest zgodnie z luterańską tradycją na uboczu dawnej wsi. Ostatni pochówek mieszkańców osady odbył się w czasach II wojny światowej. O ich obecności, świadczą górujące nad cmentarzem, cztery wiekowe świerki przypominające o założycielach Kolonii. Od kilku lat cmentarz jest porządkowany i otaczany opieką przez uczniów Zespołu Szkół nr 14 z Dąbrowy.
W 1945 roku rejon wzniesienia Donas, był miejscem zaciętych walk pomiędzy wojskami radzieckimi i niemieckimi. Wzniesienie zostało przystosowane przez Niemców do samodzielnej obrony. Obecnie po niemieckich umocnieniach w tym miejscu pozostało niewiele śladów.
Według obliczeń Stefana Ramułta w latach 90. XIX wieku Kolonię zamieszkiwało 225 osób, w tym 151 Kaszubów-katolików, 14 Kaszubów-ewangelików oraz 60 Niemców-ewangelików. Natomiast oficjalna pruska statystyka z 1905 roku podawała w Kolonii 217 osób, w tym aż 142 katolików (w domyśle Kaszubów). W 1805 roku, sołtysem został Michael Schmidt, po którym funkcję przejął w 1817 roku Johann Hass. Tego wkrótce zmienił na urzędzie Andreas Juppenlatzn (1825), a w 1867 roku sołtysem został Antoni Chrabkowski. Jeden z ostatnich (1910) pruskich sołtysów, podlegającym pod obwód chwaszczyński, był niejaki Münch. W okresie międzywojennym gromada Kolonii weszła w skład gminy zbiorczej, obok Bojana, Koleczkowa, Wiczlina oraz majątku Chwaszczyno z siedzibą w Chwaszczynie. Na jej czele w latach 1933-1939 stał Andrzej Dampc, pełniący funkcję wójta. W latach trzydziestych XX wieku sołtysem był Leon Falk. Pamiątką po dawnych czasach jest drewniany krzyż postawiony w 1913 roku przez Józefa Rietza – „na pamiątkę życia”.
Dnia 20 listopada 1972 roku Rada Ministrów w rozporządzeniu w sprawie granic niektórych miast stanowiących powiaty, z dniem 1 stycznia 1973 Kolonię obok Wiczlina, Chwarzna oraz części Chwaszczyna (Kacze Buki), Osowy i Łężyc włączono w granicę miasta Gdyni. W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych rozpoczęła się intensywna rozbudowa Dąbrowy głównie przez Młodzieżową Spółdzielnię Mieszkaniową, a później także przez wielu innych deweloperów. Obecnie dzielnica zajmuje obszar 5,55 km kwadratowych i liczy prawie 15 tys. mieszkańców.
(a)

Smog nad dzielnicą

Spalanie przypadkowych odpadów w domowych kotłowniach i piecykach jest niebezpieczne oraz szkodliwe. Zdawałoby się, że nie trzeba o tym nikomu przypominać. A jednak – zrobiło się zimno i niektórzy mieszkańcy palą, czym popadnie, ryzykując zdrowiem swoim i sąsiadów.
Plastikowe butelki, deski nasączone ksylamitem lub malowane farbą olejną, a także inne toksyczne odpadki – to wszystko może trafić i trafia na opał. Oczywiście, smród i gęsty dym z kominów irytuje i szkodzi zdrowiu, ale niektórzy się tym nie przejmują.
– Sąsiad regularnie wrzuca do pieca to, co ma pod ręką – alarmuje Czytelniczka z ul. Koperkowej. – A potem po całej okolicy roznosi się taki smród, że ciężko wytrzymać. Dodatkowo z komina wydobywa się gryzący dym, który też spowija pobliskie domy!
Niebezpieczny pył
O tym, ze problem jest niebagatelny, alarmowali mieszkańcy, którzy już wielokrotnie stwierdzali, że „zatruwacze” przynoszą więcej szkody, niż by się to mogło wydawać. To właśnie emisja z pieców węglowych była najczęstszym powodem podwyższonego poziomu zanieczyszczenia powietrza nad naszą dzielnicą. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska dofinansowywał nawet wymianę starych kotłów na bardziej ekologiczne, gazowe, co rzeczywiście przyniosło poprawę.
Rakotwórcze związki
A jednak nie do końca. Okazuje się, że szkodliwe mogą być nawet domowe kominki, jeśli spala się w nich odpady. Główną przyczyną zanieczyszczenia powietrza w naszej dzielnicy jest tzw. emisja powierzchniowa, spowodowana indywidualnym opalaniem w piecach. Problem jest szczególnie aktualny teraz, gdy mieszkańcy, którzy chcą oszczędzić na opale, sięgają po to, czego absolutnie spalać nie wolno.
Nierzadko stężenie w dymie rakotwórczych związków, które powstają podczas spalania śmieci w niskich temperaturach, czyli w domowych piecach, aż tysiąckrotnie przekracza dopuszczalne normy. Co gorsza, zanieczyszczenia nie są rozpraszane przez wiatr, tylko opadają blisko źródła ich powstania. Osoba spalająca śmieci we własnym piecu zatruwa siebie, swoja rodzinę oraz najbliższych sąsiadów. Konieczna jest profesjonalna utylizacja.
Winni, czy niewinni?
– Odpady, z uwagi na ich dużą wartość energetyczną, mogą być spalane tylko w jednym miejscu, czyli w specjalnych instalacjach do termicznego ich przekształcenia – Tylko tam odpady spalane są w bardzo wysokiej temperaturze. Spaliny zostają oczyszczone przez filtry i w efekcie pozbawione toksycznych substancji.
Problem jest niebagatelny, a urzędnicy już wielokrotnie stwierdzili, że indywidualni „palacze” przynoszą więcej szkody, niż by się to mogło wydawać. Były już różne pomysły, jak walczyć z trucicielami, np. by piętnować ich publicznie. „Podtruwacze” budzą jednak kontrowersje. Niektórzy są zdania, że nie należy ich praktyk zgłaszać na policję, czy do straży miejskiej, bo często są to ludzie, którzy nie mają pieniędzy na wyżywienie czy inne podstawowe potrzeby. Dlatego radzą sobie z ogrzewaniem w taki – skuteczny, choć szkodliwy i nielegalny – sposób.
Wszyscy są jednak zgodni, że potrzebna jest szeroko zakrojona akcja informacyjna i edukacyjna oraz wsparcie w przypadku, gdy dobre chęci nie wystarczą.
(a)

Konsultacje Rady Dzielnicy Dąbrowa

Konsultacje zamierzeń inwestycyjno – remontowych Rady Dzielnicy Dąbrowa
Rada Dzielnicy Dąbrowa zaprasza mieszkańców na ponowne konsultacje dotyczące zadań inwestycyjno remontowych na lata 2019- 2023.
Ze względu na trwający stan epidemiczny zmieniona zostaje forma przeprowadzenia konsultacji.
W wyznaczonym dniu konsultacji, tj. w dniu 1 grudnia 2020 r., zostanie opublikowana ankieta (do wypełnienia) dla mieszkańców Dąbrowy. Ankieta będzie dostępna do pobrania z zakładki BIP/Samorząd/Rady Dzielnic/Gminne zadania inwestycyjne i remontowe na lata 2019-2023 oraz ze strony www.gdynia.pl/dzielnice.
Ankietę należy pobrać ze strony, wypełnić i podpisać, następnie zeskanowany dokument przesłać na adres rada.dabrowa@gdynia.pl w terminie 7 dni licząc od dnia następnego po ogłoszeniu konsultacji. Decyduje data wpływu na skrzynkę email Rady Dzielnicy, wiadomości otrzymane poza wyznaczonym terminem nie będą rozpatrywane.
Rada Dzielnicy Dabrowa podjęła w dniu 07.09.2020 r. uchwałę nr XIV/29/2020 w sprawie przyjęcia listy zadań inwestycyjno- remontowych wg następującego priorytetu:
1. Ulice: Owocowa, Walerianowa, Truskawkowa cały rejon- wymiana nawierzchni.
2. Siłownie plenerowe na Dąbrowie, skwer ks. Mazura, Rdestowa 33- podkładki pod urządzeniami siłowni.
3. „Skwer” i ulica Nagietkowa na wysokości posesji nr 48, od ronda Perzowa do terenu przy kościele – uporządkowanie terenu, parking i nawierzchnia.
4. Ulica Sojowa wzdłuż budynku przychodni- naprawa nawierzchni.
5. Ulica Nagietkowa przy poczcie od skrzyżowania z Miętową do ronda Perzowa- nakładka bitumiczna na ul. Nagietkowej.
6. Ulica Gorczycowa przy Szkole nr 47, od strony przedszkola- remont nawierzchni jezdni, budowa zatoki postojowej.
7. Ulica Szafranowa 12- remont nawierzchni oraz chodnika.
8. Ulica Szafranowa rejon posesji nr 57-65 – remont nawierzchni.
9. Skrzyżowanie ul. Kameliowej z ul. Kolendrową oraz Imbirową- remont chodnika.
10. Ulica Paprykowa na wysokości posesji nr 15 – wymiana chodnika.
11. Park na Dąbrowie, zadrzewiony teren w centrum dzielnicy, między osiedlami Dąbrowa i Dąbrówka.
mat. prasowe

fot. mat. prasowe

Ograniczenia w bibliotekach

W związku z wprowadzeniem czerwonej strefy w Gdyni zmienia się organizacja pracy filii Biblioteki Gdynia. W każdej z placówek funkcjonować będą osobne stanowiska do zwrotu i wypożyczania zbiorów. Czytelnie zostaną wyłączone z użytku, a wydarzenia literackie i edukacyjne będą odbywały się online.
Pomimo wprowadzenia w Gdyni strefy czerwonej COVID-19 miejskie biblioteki nie zawieszają swojej działalności. Zmieniają się jedynie niektóre zasady ich funkcjonowania.
– Czytelnicy przyjmowani są przy stanowiskach obsługi, gdzie zbiory podaje bibliotekarz. W każdej placówce mamy wydzielone dla czytelników dwa oddzielne stanowiska do zwrotów i do wypożyczeń, a oddawane zbiory podlegają 3-dniowej kwarantannie przed ponownym włączeniem ich do księgozbioru. Utrzymujemy również przerwy techniczne na dezynfekcję, prosimy o sprawdzenie godzin otwarcia przed wybraniem się do biblioteki. W filiach udostępniamy środki dezynfekcyjne, obowiązują też maseczki i dystans – tłumaczy Magdalena Kruszyńska, zastępca dyrektora Biblioteki Gdynia.
W każdej z filii wyłączone z użytku są czytelnie, sale komputerowe, usługi ksero. Wstrzymane są także zbiórki w ramach bookcrossingu oraz możliwość wypożyczania gier.
Wszelkie wydarzenia kulturalno-edukacyjne, organizowane przez Bibliotekę Gdynia przeniesione zostały do sieci. Szczegółów z nimi związanych należy szukać na profilu facebookowym Biblioteki.
Aby usprawnić wypożyczanie zbiorów, pracownicy filii zachęcają mieszkańców do korzystania z konta bibliotecznego online, gdzie można zamówić zarówno dostępne, jak i wypożyczone książki. O możliwości odbioru zamówienia czytelnik zostanie poinformowany drogą mailową. Zamówienia składać można również telefonicznie.
Filie Biblioteki Gdynia pracują w godzinach:
Poniedziałek, wtorek, czwartek: 12.00 – 19.00 (przerwa sanitarna o godz. 15.00 – 16.00).
Środa: 12.00 – 16.00 (bez przerw).
Piątek: 9.00 – 16.00 (przerwa sanitarna o godz. 12.00 – 13.00).
W soboty i niedziele biblioteki są nieczynne.
Biblioteka Dąbrowa – Filia nr 20
ul. Nagietkowa 73, 81-589
tel. 58 629 72 01

Biblioteka Karwiny – Filia nr 14
ul. Brzechwy 3/5, 81-590
tel. 58 629 16 25
mat. prasowe

Biblioteka Dąbrowa

Pożegnanie z Tesco

Do końca października będzie funkcjonować Tesco na Karwinach przy ul. Nowowiczlińskiej. W miejsce hipermarketu spożywczego ma być budowlany Leroy Merlin, jednak dycyzja co do przejęcia powierzchni handlowej jeszcze nie zapadła. Otwarty będzie za to wciąż pasaż handlowy ze sklepami.
Sieć Leroy Merlin już w 2019r. poinformowała o swoich planach dotyczących obiektu handlowego przy ul. Nowowiczlińskiej. Ma to być pierwszy tego typu sklep w Gdyni, a planowane otwarcie ma nastapić w 2021r.
(a)

„Czyste Powietrze”

Choć powietrze w Gdyni należy do najczystszych w Polsce, to w dalszym ciągu są w naszym mieście budynki ogrzewane za pomocą pieców na paliwa stałe. To może się zmienić, a zachęcać do tego ma dofinansowanie w ramach programu „Czyste powietrze” przygotowanego przez Ministerstwo Klimatu i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Uzyskać można nawet 30 tysięcy złotych.
Program ma na celu poprawę jakości powietrza oraz zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych poprzez wymianę źródeł ciepła i poprawę efektywności energetycznej budynków. Założenia te wpisują się w prowadzoną przez miasto politykę energetyczną i ekologiczną. W latach 2017-2020 Gdynia zlikwidowała piece w 585 mieszkaniach w 14 budynkach komunalnych wielorodzinnych. W lutym tego roku dodatkowo zapowiedziano likwidację pozostałych 533 pieców w budynkach należących do miasta do roku 2023. Program „Czyste powietrze” to z kolei szansa na zmianę sposobu ogrzewania dla właścicieli nieruchomości, a dokładniej – domków jednorodzinnych. Od września 2018 roku, kiedy to jego realizacja została zainaugurowana w Gdyni, skorzystało z niego już około 100 gospodarstw domowych. Natomiast w całym województwie pomorskim do tej pory przyznano dotację na sumę 118 milionów złotych. Teraz o środki mogą ubiegać się kolejni zainteresowani, a dodatkową zachętą ma być nieco uproszczony – w stosunku do dotychczasowego – formularz zgłoszeniowy.
– Za nami wakacje, a to oznacza, że małymi krokami będziemy się zbliżać do momentu, w którym konieczne będzie ogrzewanie naszych domów. W Gdyni zależy nam na tym, aby odbywało się to w sposób przyjazny zarówno dla środowiska, jak i naszego zdrowia i portfela. Zależy nam na tym, by mieszkańcy naszego miasta odchodzili od korzystania z pieców na paliwa stałe. Dlatego też zachęcamy ich do skorzystania z takich programów jak „Czyste powietrze”. To realne wsparcie finansowe, dzięki któremu możemy całkowicie zmienić sposób ogrzewania naszego domu i tym samym przyczynić się do poprawy jakości powietrza w naszym mieście – mówi Marek Łucyk, wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju.
O dofinansowanie w ramach ministerialnego programu „Czyste powietrze” mogą ubiegać się właściciele jednorodzinnych budynków mieszkalnych lub wydzielonego w takim budynku lokalu z wyodrębnioną księgą wieczystą. Ponadto roczny dochód takiej osoby nie może przekraczać 100 000 zł.
Środki uzyskane w ramach programu należy przeznaczyć na wymianę pieca bądź prace termomodernizacyjne. Korzystając z dofinansowania, można wykonać demontaż starego źródła ciepła, zakup, montaż nowych urządzeń i instalacji, w tym również tych wykorzystujących odnawialne źródła energii, jak np. panele fotowoltaiczne.
W przypadku programu „Czyste powietrze” skala planowanej modernizacji ma wpływ na wysokość udzielonego dofinansowania. Więcej środków na realizację otrzymają te osoby, które w swoich domach zdecydują się na zastosowanie mikroinstalacji fotowoltaicznej. Decydując się na korzystanie z energii słonecznej, można liczyć na dotację w wysokości nawet 30 tysięcy złotych. Szczegółowy dotyczące rodzajów wspieranych przedsięwzięć wraz z maksymalnymi kwotami dofinansowania dostępny jest na stronie: czystepowietrze.gov.pl.
Chcąc uzyskać dofinansowanie należy złożyć wniosek do odpowiedniego Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Dla mieszkańców Gdyni będzie to oddział znajdujący się w Gdańsku przy ul. Rybaki Górne 8. Wnioski składać można również za pośrednictwem internetu. Wystarczy wejść na stronę czystepowietrze.gov.pl/wez-dofinansowanie i postępować zgodnie z zamieszczoną instrukcją.
Szczegółowe informacje nt. programu „Czyste powietrze” dostępne są na jego stronach internetowych Ministerstwa Klimatu, czystepowietrze.gov.pl, a także Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Z gdańskim oddziałem tej ostatniej instytucji można również kontaktować się mailowo na adres czystepowietrze@wfos.gdansk.pl lub telefonicznie pod numerami 58 743 18 20 oraz 58 743 18 21.

gdynia.pl

fot. mat. prasowe

Usługa już dostępna

Dzięki współpracy Urzędu Miasta Gdyni oraz InPostu, od 17 września gdynianie mogą załatwiać wybrane urzędowe sprawy poprzez paczkomat – szybko, bezpiecznie i bezkontaktowo. Za pośrednictwem urządzenia można składać i odbierać dokumenty w sprawach związanych między innymi z: prawem jazdy, rejestracją pojazdu czy dowodem osobistym.
Gdyński Paczkomat Urząd 24 znajduje się przy budynku magistratu, od strony parkingu przy ulicy Bema.
– Nowe rozwiązania ułatwią życie mieszkańcom Gdyni. InPost świetnie dopasował usługę do naszych potrzeb. Od tej chwili godziny otwarcia urzędu nie będą ograniczeniem, a proces składania wybranych dokumentów odbywać się będzie w sposób szybki, bezpieczny i bezkontaktowy – mówi Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni.
Gdynia dołącza do grona miast, które zdecydowały się na współpracę z InPostem. Podobna usługa działa już m.in. w Krakowie, Gorzowie Wielkopolskim czy Kaliszu.
– Bardzo ważne jest, by miasta były otwarte na nowoczesne rozwiązania, które ułatwiają życie mieszkańcom – taką postawą może pochwalić się Urząd Miasta Gdyni – zauważa Rafał Brzoska, założyciel i prezes InPost. – Nasze rozwiązanie pomaga w rzeczywistej realizacji idei zarządzania miastem opartym na założeniach „Smart Cities”, które jest projektowane z myślą o poprawie standardu życia mieszkańców. Obecnie nadal kluczowe jest, aby każdy z nas świadomie ograniczał spotkania z innymi osobami. Nasza usługa umożliwia załatwianie spraw urzędowych bezpiecznie, szybko i bez bezpośredniego kontaktu z urzędnikiem, a także ogranicza konieczność oczekiwania w kolejkach – gdyż Paczkomaty Urząd 24 są dostępne nie tylko w godzinach pracy urzędów, ale przez 7 dni w tygodniu i 24 godziny na dobę – dodaje Brzoska.
Na czym nowa usługa polega w praktyce tłumaczy sekretarz miasta i dyrektor Urzędu Miasta Gdyni Rafał Klajnert: – Dokumenty do urzędu nadać można w wybranym paczkomacie na terenie całego miasta. W tym celu należy wejść na stronę gdynia.pl lub urzad24.inpost.pl/umgdynia, wypełnić formularz, opłacić i wydrukować etykietę nadawczą oraz spakować dokumenty – nie zapominając o naklejaniu wydrukowanej etykiety na kopertę. Później wystarczy umieścić kopertę w paczkomacie, skąd trafi ona w ręce urzędników.
Dokumentację zwrotną będzie można odebrać w paczkomacie zlokalizowanym przy urzędzie (jeśli dana sprawa dopuszcza taką opcję) lub osobiście. Informację o możliwości odbioru decyzji przekaże urzędnik, który skontaktuje się z mieszkańcem.

gdynia.pl

fot. mat. prasowe

Co dalej z MEVO?

Nextbike Polska S.A. ponownie wchodzi do gry o wyłonienie operatora roweru MEVO.Krajowa Izba Odwoławcza podjęła taką decyzję o przywróceniu do dialogu konkurencyjnego po wykluczeniu spółki w czerwcu br, z rozmów w związku z nienależytym wykonaniem projektu Mevo 1.0. Decyzja o włączeniu Nextbike Polska S.A. do dialogu oznacza wydłużenie procedury przetargowej o kilka tygodni. Prace nad nowym MEVO trwają – ostateczne warunki zamówienia publicznego będą gotowe prawdopodobnie późną jesienią.
– Byliśmy gotowi do zaproszenia wykonawców do składania ofert we wrześniu i rozstrzygnięcie przetargu. Decyzja KIO spowodowała wydłużenie procedury o kilka tygodni. W tej chwili najbardziej realnym scenariuszem uruchomienia nowego Mevo jest jesień przyszłego roku. Obecnie pracujemy nad uruchomieniem systemu nie tylko w 14 gminach. Kolejne, jak Wejherowo, Kosakowo, Kolbudy i gmina wiejska Pruszcz Gdański zgłaszają chęć dołączenia do projektu – mówi Michał Glaser, prezes Zarządu Obszaru Metropolitarnego Gdańsk Gdynia Sopot.
W dotychczasowym postępowaniu brały udział dwie firmy: konsorcjum BikeU i Freebike oraz firma Marfina (Movienta) z podwykonawcą Geovelo. Decyzja Krajowej Izby Odwoławczej o powrocie do rozmów wykluczonej firmy oznacza, kolejną rundę rozmów z Nextbike Polska.
Dopiero po ich zakończeniu bedzie można ogłosić ostateczne warunki zamówienia publicznego, co nastąpi prawdopodobnie późną jesienią. Wcześniej odbędzie się też kolejna tura rozmów z mieszkańcami dot. Mevo 2.0., które będą mieć wpływ na ostateczny opis zamówienia roweru metropolitalnego. Dopiero wtedy zaproszone firmy będą miały przynajmniej 10 dni na złożenie ofert.
– W polskim prawie zamówień publicznych jest luka, która nie pozwala wykluczyć wykonawcy, którego spółka córka nie poradziła sobie z projektem. Decyzja KIO jest dla nas rozczarowująca – oznacza, że wykonawca, który de facto nie podołał wykonaniu Mevo, ma teraz dołączyć do dialogu – podkreśla Jacek Karnowski, prezydent Sopotu i wiceprezes Rady Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot (OMGGS).
Operatorem roweru metropolitalnego Mevo od marca do października 2019 r. była spółka celowa założona przez Nextbike Polska. NB Tricity w 100% należała do Nextbike Polska i powołana została wyłącznie do realizacji projektu Mevo, na co pozwala polskie prawo zamówień publicznych. Co więcej, Nextbike Polska pisemnie deklarował, że to spółka-matka w 90-procentach wykona umowę z OMGGS – formalnie jako podwykonawca swojej spółki-córki. Będący operatorem systemów rowerowych w większości polskich miast Nextbike Polska również formalnie gwarantował wykonanie umowy na czas i zgodnie z parametrami oczekiwanymi przez OMGGS. W trakcie realizacji projektu Mevo Nextbike Polska dwukrotnie zmieniał prezesów zarządu. Pogorszyła się też jego sytuacja finansowa. Podczas gdy w maju 2018 r., kiedy rozstrzygany był przetarg na Mevo akcje Nextbike’a warte były 130 zł, to w październiku ub. roku jedna akcja była warta 14 zł. Po wypowiedzeniu umowy przez OMGGS firma została sprzedana niemieckiemu funduszowi inwestycyjnemu.
Bezpośrednim powodem wypowiedzenia umowy był formalny wniosek NB Tricity o poparcie planu restrukturyzacji spółki oraz brak należytego wykonania umowy. Zgodnie z prawem plan restrukturyzacji polega na wprowadzaniu zmian, które mają naprawić przedsiębiorstwo w celu ustabilizowania jego funkcjonowania.
– Mimo próśb o wspólne ustalenie zasad restrukturyzacji, prezes Nextbike Polska przesłał nam wówczas formalną propozycję, wobec której musieliśmy zagłosować “za” lub “przeciw”. Przed podjęciem decyzji otrzymaliśmy wgląd w sytuację finansową spółki i wnioskowaliśmy o dialog z Alior Bankiem, który finansował większość kredytów spółki. Po rzetelnej analizie sytuacji, w trosce o publiczne środki, wraz z prezydentami i burmistrzami podjęliśmy decyzję o wypowiedzeniu umowy. Dzięki temu zachowaliśmy 30 milionów zł przeznaczonych na drugi etap Mevo, odzyskaliśmy 4,02 mln zł gwarancji bankowej. Otrzymaliśmy też pisemną deklarację prezesa Nextbike Polska, iż abonenci otrzymają zwrot środków. Niestety deklaracja ta do dziś nie została zrealizowana – stwierdza Michał Glaser.
Problemów we współpracy z wykonawcą Mevo było sporo. Kolejni prezesi Nextbike’a deklarowali kolejne terminy dostaw rowerów. Nie były one dotrzymywane. Kluczowy, acz z miesiąca na miesiąc coraz lepiej rozwiązywany był problem z ładowaniem i serwisowaniem rowerów na czas.
W maju został ogłoszony dialog konkurencyjny dot. nowego Mevo. Wśród uczestników, którzy zgłosili się do udziału była także spółka Nextbike Polska. W czerwcu tego roku komisja przetargowa złożona z przedstawicieli OMGGS, oficerów rowerowych z Gdyni, Gdańska, Sopotu i Tczewa, specjalistów ds. zamówień publicznych i prawników zdecydowała o wykluczeniu Nextbike Polska z postępowania przetargowego dot. Mevo 2.0. Powodem było nienależyte wykonanie projektu Mevo 1.0, którego spółka była 90-procentowym podwykonawcą (wykluczenie na podstawie art.24 ust.5 pkt 2 Pzp).
Spółka Nextbike Polska nie zgodziła się z tą decyzją i odwołała do Krajowej Izby Odwoławczej, która zdecydowała o unieważnieniu wykluczenia. Oznacza to, że Nextbike Polska zostaje włączony do rozmów w dialogu konkurencyjnym na takich samych zasadach jak pozostali uczestnicy.
System roweru metropolitalnego Mevo obejmuje 14 gmin OMGGS (Gdańsk, Gdynia, Sopot, Żukowo, Reda, Pruszcz Gdański, Tczew, Sierakowice, Rumia, Somonino, Stężyca, Kartuzy, Puck i Władysławowo), a kolejne już zgłaszają chęć dołączenia do projektu (Wejherowo, Kosakowo, Kolbudy i Gmina Wiejska Pruszcz Gdański). Od 26 marca do 28 października 2019 r. – ponad 160 tys. zarejestrowanych użytkowników, wypożyczyło 1224 w pełni elektryczne rowery ponad 2 miliony razy. Mevo było najbardziej popularnym systemem roweru publicznego w kraju. Przez ostatnie miesiące – po wypowiedzeniu umowy nierzetelnemu operatorowi – zespół ds. Mevo, składający się z oficerów rowerowych oraz specjalistów od zamówień publicznych, rozmawiał z potencjalnymi operatorami o przyszłości systemu w trakcie dialogu technicznego. Zebrane informacje i analizy są podstawą do założeń działania Mevo w kolejnych latach. Ważnym elementem tego procesu są opinie mieszkańców metropolii i użytkowników roweru Mevo.

za gdansk.pl

Sprawdź Kartę Mieszkańca

Gdyńscy uczniowie od ponad 2 lat korzystają z bezpłatnych przejazdów autobusami i trolejbusami ZKM Gdynia. Z okazji rozpoczętego roku szkolnego przypominamy jednak o konieczności posiadania dokumentu uprawniającego do darmowego przejazdu!
– Gdynia dba o najwyższy poziom szkół, ale również i o to, aby zapewnić uczniom sprawny, bezpieczny i darmowy transport do placówki – mówi Bartosz Bartoszewicz, wiceprezydent Gdyni ds. jakości życia – Pamiętajmy jednak o posiadaniu dokumentów, które będą informacją dla kontrolerów biletów w pojazdach ZKM Gdyni, że możemy skorzystać z bezpłatnego przejazdu.
Dzieci do lat 7 jeżdżą w Gdyni bez konieczności posiadania biletu bez względu na to, czy są mieszkańcami naszego miasta (na podstawie dowodu lub innego dokumentu z informacją o wieku). Starsi uczniowie – zarówno szkół podstawowych i ponadpodstawowych – jeżdżą za darmo, ale tylko na podstawie dokumentu poświadczającego, że mieszkają w Gdyni!
Sprawdź, czy w Twojej legitymacji szkolnej jest wpisany Twój adres zamieszkania! Jeśli go nie ma, potrzebujesz dodatkowego dokumentu! Wystarczy pisemne zaświadczenie ze szkoły. Polecamy jednak założenie Karty Mieszkańca, która prócz darmowego przejazdu oferuje znacznie więcej przydatnych funkcji. Co ważne, posiadanie Karty Mieszkańca sprawi, że legitymacja szkolna nie będzie już potrzebna w pojazdach ZKM.
Jeśli masz już Kartę Mieszkańca, pamiętaj tylko o przedłużeniu uprawnień przypisanych do swojej karty. Aby to zrobić wystarczy zabrać aktualną legitymacją szkolną i do 30 września odwiedzić Gdynia InfoBox przy ul. Świętojańskiej 30 od poniedziałku do piątku w godz. 8.00-18.00.
Od września możliwe będzie również przedłużenie uprawnienia do darmowych przejazdów ZKM dla dzieci do lat 7, które wygasa 31.12.2020 roku.
Uwaga! Jeżeli data ważności Karty dziecka upływa 31 grudnia 2020r. , pozostaje ona ważna do 31 sierpnia 2021 roku. Po tym czasie należy złożyć wniosek ponownie.
Szczegółowe informacje na temat bezpłatnych przejazdów dla gdyńskich dzieci i młodzieży znajdują się na stronie zkmgdynia.pl, w pliku „FAQ – Najczęściej zadawane pytania „Jazda na Legitymację” – do pobrania na dole strony lub pod numerem infolinii gdyńskiego ZKM: 801 174 194 (dla połączeń stacjonarnych) i +48 695 174 194 (dla połączeń komórkowych). Koszt połączenia zgodny z taryfą operatora.
gdynia.pl

Parki kieszonkowe w dzielnicach

Miasto szuka wykonawców na zaprojektowanie i wykonanie czterech parków kieszonkowych zlokalizowanych w dzielnicach: Wzgórze Św. Maksymiliana, Grabówek, Wielki Kack oraz Pustki Cisowskie-Demptowo. Jest to realizacja zwycięskiego projektu wybranego przez mieszkańców w ramach Budżetu Obywatelskiego 2019.
– Parki kieszonkowe to element zielonej strategii miasta, cieszą się coraz większym uznaniem wśród mieszkańców. Te przyjazne przestrzenie są miejscem dającym chwile wytchnienia, w otoczeniu przyrody i blisko domu. Zrealizowaliśmy pierwszy projekt „ziołową oazę” u zbiegu ulic Miętowej i Tymiankowej na Dąbrowie. Do końca 2021 roku, na mapie Gdyni pojawią się kolejne cztery nietuzinkowe parki kieszonkowe – mówi Marek Łucyk, wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju.
W ramach projektu powstaną parki o różnych wielkościach, a każdy z nich będzie miał swoją wyjątkową nazwę nawiązującą do charakteru miejsca. We wszystkich dziewięciu przestrzeniach, odwiedzający znajdą jeden element łączący z akcentem o tematyce morskiej, do odszukania go na mapie parków zachęcamy mieszkańców.
– W ubiegłym roku po raz pierwszy wprowadziliśmy zasadę dla projektów dzielnicowych, że rady dzielnic mogą z własnych budżetów uzupełnić brakujące kwoty na realizację pierwszych projektów „pod kreską” w swoich dzielnicach, natomiast nie zrobiliśmy tego w przypadku projektów miejskich. Dzięki przyjęciu nowelizacji uchwały w sprawie zwiększenia środków na Budżet Obywatelski 2019, powstaje dziewięć parków kieszonkowych, zgodnie z wolą mieszkańców – mówi Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji.
Lokalizację parków kieszonkowych w dzielnicach:
Chylonia w sąsiedztwie „Wymiennikowni” (ul. Świecka),
Dąbrowa (skrzyżowanie ulic Miętowej i Tymiankowej),
Wzgórze Św. Maksymiliana przy Bibliotece Wzgórze (ul. Świętojańska 141-143 i ul. Biskupa Dominika),
Działki Leśne (ul. Nowogrodzka),
Grabówek (ul. Kapitańska),
Leszczynki (ul. Morska, w sąsiedztwie ul. Zakręt do Oksywia),
Pogórzu (ul. B. Steyera),
Pustki Cisowskie-Demptowo tuż obok pętli autobusowej (ul. Sakowicza),
Wielki Kack (ul. Starodworcowa).
– Koncepcje poszczególnych parków kieszonkowych są bardzo indywidualne, uwarunkowane położeniem i charakterystyką wybranej lokalizacji. Dobór roślinności został wyselekcjonowany a elementy małej architektury doskonale wypełnią przestrzeń parkową – podkreśla Tadeusz Schenk, naczelnik Wydziału Ogrodnika Miasta.
Gdyńskie Kieszonki Obywatelskie to ogólnomiejski projekt Budżetu Obywatelskiego 2019, który uzyskał drugi wynik w głosowaniu. Projekt sieci parków kieszonkowych został wypracowany na warsztatach i cieszył się ogromnym zainteresowaniem wśród mieszkańców Gdyni. Założeniem wnioskodawców było stworzenie zielonych przestrzeni, dających mieszkańcom okazję do chwili odpoczynku w otulinie kojącej przyrody. Cztery z dziewięciu parków kieszonkowych zlokalizowane w gdyńskich dzielnicach pojawią się do końca 2021 roku. Za ich realizację odpowiada Wydział Ogrodnika Miasta.

– Chcieliśmy aby zielone przestrzenie w dzielnicach stały się miejscami integracji i spotkań międzypokoleniowych. Praca nad projektem ewaluowała z warsztatu na warsztat, dzięki zaangażowaniu wielu osób powstały ciekawe pomysły na zagospodarowanie parków kieszonkowych w bogatą roślinność, domki dla owadów i małą architekturę – mówi Anna Myszka, radna miasta, jedna z autorek projektu.
Wielki Kack przy ul. Starodworcowej koncepcja została oparta na symbolu torów kolejowych oraz historii Jeziora Kackiego i żyjących w nich ryb. W projekcie ma pojawić się tablica informacyjna z opisem historycznym miejsca. Powierzchnia parku to ponad 1000 m2, na terenie parku pojawi się 18 drzew, 544 krzewów, 709 bylin m.in. lipa drobnolistna, kilka odmian wiśni, roża, liliowiec czy hortensja bukietowa oraz 554 m2 trawnika, a także mała architektura w postaci 6 ławek, 2 kosze na odpadki i 2 tablice.
mat. prasowe

fot. mat. prasowe