Dobre wieści dla sportowców

Sportowcy z Karwin mogą już wyciągać trampki i piłki oraz powoli rozgrzewać mięśnie. Ku końcowi zmierza budowa ogólnodostępnego, wielofunkcyjnego boiska przy Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 3 (dawnej Szkole Podstawowej nr 42) przy ul. Staffa 10. A jakby tego było mało, także pobliskie boisko do piłki nożnej zyska nową nawierzchnię. I to nie byle jaką – ułożona zostanie tu murawa prosto z Narodowego Stadionu Rugby!
Boisko wielofunkcyjne jest już praktycznie gotowe do odbioru. Położona tam została nowa, wygodna nawierzchnia poliuretanowa, wymalowane pasy i zamontowane urządzenia, które umożliwią przepisową grę w koszykówkę, siatkówkę oraz tenisa. W ramach tej inwestycji niezbędne było również wykonanie odwodnienia oraz nawierzchni dookoła boiska. W ostatnich dniach wykonawca zgłosił zakończenie prac, a specjaliści z Gdyńskiego Centrum Sportu sprawdzają dokumentację. Gdy zakończą się formalności, wyznaczony zostanie termin odbioru końcowego i tym samym będzie można już korzystać z boiska.
Co ważne, inwestycja ta jest realizowana z inicjatywy mieszkańców. „Budowa boiska do koszykówki, siatkówki i tenisa ziemnego” to jeden ze zwycięskich projektów poprzednich edycji Budżetu Obywatelskiego. Pomysł poprało blisko 800 mieszkańców, a jego celem jest nie tylko wspieranie uczniów ZSP nr 3 i sąsiadów w rozwoju sportowych zainteresowań, ale także poprawa ich komfortu i bezpieczeństwa podczas gry.
Ale i amatorów „haratania w gałę” już wkrótce czeka miła zmiana. Na boisko do piłki nożnej przeniesione zostanie 2265 m kw sztucznej murawy, która ostatnie lata służyła profesjonalistom rozgrywającym mecze na Narodowym Stadionie Rugby. Wklejone zostaną także nowe białe linie, wykonane piłkołapy i ogrodzenie. Co więcej, dzięki dodatkowym środkom z budżetu Rady Dzielnicy Karwiny, na obrzeża betonowe wzdłuż dłuższych boków boiska zostaną zamontowane gumowe nakładki, co z pewnością zamortyzuje ból po niejednej sportowej akcji. Projekt inwestycji jest już gotowy, obecnie Gdyńskie Centrum Sportu przygotowuje się do ogłoszenia przetargu na realizację tego zadania.
– Przy budowie i modernizacji infrastruktury sportowej zwracamy uwagę na to, by z nowych obiektów cieszyli się mieszkańcy wszystkich dzielnic Gdyni. Jestem szczęśliwy, że już wkrótce boiska powstaną również na Karwinach. Dzięki murawie z Narodowego Stadionu Rugby młodzi sportowcy będą mogli trenować na wysokiej jakości nawierzchni – mówi Marek Łucyk, pełnomocnik prezydenta Gdyni ds. realizacji projektów strategicznych i dyrektor Gdyńskiego Centrum Sportu.

Cieplej, taniej i zdrowiej

Rozpoczęły się prace związane z kompleksową termomodernizacją budynku Zespołu Szkolno – Przedszkolnego nr 2 przy ulicy Staffa 10. Inwestycja realizowana j jest w ramach projektu „Kompleksowa modernizacja energetyczna budynków użyteczności publicznej na terenie Gdyni”. Po zakończeniu wszystkich niezbędnych prac, co powinno nastąpić w listopadzie, odczuwalnie zmniejszą się koszty ogrzewania budynku. Trwający remont szkoły ma też ważny aspekt edukacji ekologicznej, bowiem modernizacja termiczna budynków pozytywnie wpłynie na jakość powietrza w mieście.
– Projekt pn. „Kompleksowa modernizacja energetyczna budynków użyteczności publicznej na terenie Gdyni” to imponujące przedsięwzięcie w skali miasta – informuje Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji. Z budżetu Unii Europejskiej pozyskaliśmy dofinansowanie w kwocie 30 milionów złotych. Z miejskiej kasy wykładamy dodatkowe 37,5 miliona złotych. Projekt zaplanowany jest na pięć lat, zakończymy go w 2021 roku.
Obecnie prowadzona jest termomodernizacja pięciu gdyńskich szkół, jedną z nich jest Zespół Szkolno – Przedszkolny nr 2 przy ulicy Staffa 10 na Karwinach. Podstawowym celem projektu modernizacji energetycznej miejskich budynków, jest ograniczenie kosztów eksploatacyjnych, co przy tak dużych obiektach, jakimi są nasze szkoły, przyniesie bardzo odczuwalny wynik ekonomiczny.
Wyłoniony w przetargu wykonawca remontu – konsorcjum warszawskich firm CEZ ESCO POLSKA i HYDROCHEM DGE S.A., czas na przeprowadzenie wszystkie prac związanych z termomodernizacją ma do 20 listopada.
Co dokładnie kryje się pod określeniem kompleksowa modernizacja energetyczna? Projekt przewiduje między innymi wykonanie docieplenia ścian zewnętrznych, dachu oraz ścian fundamentowych wraz z izolacją, a także wymianę okien i drzwi zewnętrznych.
W szkole będzie zamontowany dwufunkcyjny węzeł cieplny wraz z automatyką. Wymieniona będzie instalacja c.o. wraz z grzejnikami i automatycznym sterowaniem pracą instalacji grzewczej w całym obiekcie. Instalacja ciepłej wody zyska opomiarowanie. W sali gimnastycznej oraz w części gastronomicznej powstanie wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła.
Zamontowanie paneli fotowoltaicznych oraz zastosowanie energooszczędnego oświetlenia LED to kolejny krok do obniżenia kosztów utrzymania budynku.
– Ważny z punktu widzenia edukacji jest niewątpliwie aspekt ekologiczny realizowanej inwestycji remontu szkoły – mówi wiceprezydent Michał Guć. To swoista wartość dodana wykonywanej termomodernizacji. Uczniowie i kadra ZSP nr 2 zyskają odnowioną przestrzeń do nauki i pracy, przy okazji możemy też pokazywać i na „żywym” przykładzie wyjaśniać, jak ważna jest troska o środowisko naturalne. Niższe zużycie energii, poza wymiarem ekonomicznym, ma przecież bezpośredni wpływ między innymi na jakość powietrza, o którą troszczymy się z wielką uwagą – wyjaśnia wiceprezydent Gdyni.
Projekt „Kompleksowa modernizacja energetyczna budynków użyteczności publicznej na terenie Gdyni” będzie realizowany w latach 2017-2021. Prace w budynkach nim objętych zaplanowano na lata 2018 – 2021 i podzielono na cztery etapy:
· 2018 rok – prace dotyczące budynków: SP nr 6, SP Nr 16, SP nr 34, SP Nr 21, ZSP nr 2;
· 2019 rok – prace dotyczące budynków: ZS Nr 6, SP nr 33, ZS nr 9, Gimnazjum nr 4;
· 2020 rok – prace dotyczące budynków: ZS Nr 7, ZS Nr 11, ZSO nr 5, ZSCiE, ZPS;
· 2021 rok – prace dotyczące budynków: VI LO, ZSO Nr 2, ZSSO.
Całkowity koszt projektu obejmującego 17 budynków wyniesie ponad 67,5 miliona złotych, blisko 30 milionów złotych pochodzi z dofinansowania z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020.
Planowana roczna oszczędność w zużyciu energii pierwotnej w zmodernizowanych budynkach wyniesie łącznie 13 632 951,91 kWh (średnia oszczędność – 58,91 %). Tym samym projekt przyczyni się do efektywniejszego wykorzystania zasobów naturalnych i redukcji emisji gazów cieplarnianych – szacowany roczny spadek wyniesie łącznie 4 153,72 ton równoważnika CO2 (zmniejszy się średnio o 57,99 %), a pyłu PM10 265,36 kg (średnie zmniejszenie 56,77%).

 

Karwiny rozwijają się dzięki funduszom unijnym

Przykład termomodernizacji ZSP nr 1 na Karwinach pokazuje, jak fundusze unijne pozyskiwane przez Gdynię ułatwiają duże inwestycje służące lokalnej społeczności. Pokaźne wsparcie Unii Europejskiej umożliwi także zbudowanie Węzła Karwiny (piszemy o tym na stronie 3 ), czego pozytywne skutki odczują nie tylko mieszkańcy dzielnic południowych.
Wkrótce na gdyńskie ulice wyjedzie kilkadziesiąt nowoczesnych autobusów i trolejbusów, których zakup także był możliwy dzięki wsparciu unijnemu. Będą kursowały w całej Gdyni, również na Karwinach. Dużą pomoc finansową pozyskano także na budowę brakujących odcinków sieci wodociągowej i kanalizacji deszczowej w wielu gdyńskich dzielnicach.
Angażowane środki finansowe z UE odciążają miejski budżet. To sprawia, że znajdują się fundusze między innymi na remonty wiat przystankowych, mniejsze, ale równie ważne remonty osiedlowych dróg, na wsparcie seniorów, czy osób wymagających specjalistycznej pomocy. Tzw. projekty miękkie, których oferta również trafiła do mieszkańców Karwin, także są częściowo finansowane przez pozyskiwane na ten cel pieniądze z unijnej kasy.
Postęp w rozwoju całej Gdyni, który jest wspierany przez Unię Europejską, to większy komfort życia mieszkańców, budowanie przyjaznej i nowoczesnej infrastruktury oraz troska o zdrowe i czyste powietrze.
Pozyskane przez Gdynię dofinansowanie z Unii Europejskiej do realizowanych w mieście inwestycji i projektów społecznych wynosi prawie 1,8 mld zł.

Rodzinne poznawanie Gdyni

Rozmawiamy z Beatą Szadziul, wiceprzewodniczącą Rady Miasta Gdyni, pełnomocnikiem prezydenta Gdyni ds. rodziny

 

Do długiej listy przewodników po Gdyni dołącza właśnie kolejny – rodzinny. Jest Pani jego pomysłodawczynią. Co czyni go wyjątkowym?
Większość przewodników po różnych miastach opowiada o standardowych atrakcjach w tradycyjny sposób. Zdjęcie, opis, historia, jakieś dane statystyczne. Młodszych turystów raczej to nie zainteresuje, nie zachęci do zagłębienia się w historię miasta. A mi od dłuższego już czasu chodziło o to, by pokazać miasto z perspektywy dziecka. Ono mniej chętnie niż my, dorośli, chce odwiedzić np. muzeum. Tymczasem my, dorośli, możemy znaleźć w nim coś, co dziecko zaciekawi czy zaintryguje.
Jakiś czas temu prowadziłam badania „Gdynia oczami dziecka” – żeby dowiedzieć się, co dzieci myślą o Gdyni, co im się tu podoba, które miejsca lubią odwiedzać, jak spędzają czas. Spotkania z przedszkolakami i uczniami pierwszych klas szkoły podstawowej oraz ich rodzicami prowadziła Danuta Ślipy. O Gdyni wie wszystko, ma doskonały kontakt z dziećmi. Zebrałyśmy mnóstwo interesującego materiału. Na jego podstawie, z myślą o kolejnej rodzinnej mapie Gdyni, powstała lista miejsc, które mogą być ciekawe zwłaszcza dla najmłodszych. Przygotowany przez Danutę materiał był jednak tak obszerny i tak… fajny, że pomyślałam, że to jest moment, w którym powinien powstać przewodnik. Zaczęłyśmy szlifować tekst, bo zależało nam, żeby był interesujący, ale nie „przegadany”. Do tego atrakcyjna szata graficzna i – może nieskromnie powiem – wyszła nam prawdziwa perła.
W czasach internetowych blogów i aplikacji Pani wydaje przewodnik w formie tradycyjnej, bo książkowej.
Tak, bo zdaję sobie sprawę, że nie każdy jest biegły w obsłudze internetu, nie każdy lubi zwiedzać miasto z tabletem czy telefonem w dłoni. Starałyśmy się, żeby nasz przewodnik był lekki, poręczny i wygodny. Nie zależało nam specjalnie na zamieszczaniu dużych zdjęć, jak to bywa w innych tego typu publikacjach. Przecież nie chodzi o to, żeby nasycić się widokiem czytając o danym miejscu, tylko żeby pójść i zobaczyć je na własne oczy.
Co więc zamiast zdjęć?
Znalazłyśmy pomysł na to, jak odkrywać miasto i miejsca, które również dla wielu gdynian są wciąż kompletnie nieznane. Pokazałyśmy w zupełnie nowy sposób nasze gdyńskie mola: w Orłowie i południowe. Napisałyśmy trochę więcej o pomnikach – dzieci je uwielbiają, a rodzice nie zawsze wiele o nich wiedzą. Podpowiadamy więc, co można powiedzieć dziecku np. o pomniku morświna: że mieszka w Bałtyku i jest jego królem, że jest rodzinny, że między samicą a młodym morświnem tworzy się bardzo silna więź. Taką opowieść dziecko zapamięta, wróci ze spaceru bogatsze o nową wiedzę.
Oczywiście, w opisie każdej atrakcji „przemycamy” bardzo wartościową wiedzę o historii Gdyni. Tradycyjną biografię Antoniego Abrahama czyta się zupełnie inaczej niż opowieść o domku Abrahama – małej kaszubskiej chatce, w której mieszkał król… Mam poczucie, że nasz przewodnik to fajna rzecz i będzie długo służyła gdynianom i turystom.
Które z wymienionych w przewodniku miejsc poleciłaby Pani mieszkańcom naszej dzielnicy?
Na początek – te w najbliższym sąsiedztwie. W przewodniku opisałyśmy Górę Donas. To najwyższe wzniesienie w mieście, miejsce z historią i magią. Stojąca na jego szczycie wieża widokowa ma 26,5 m, widać z niej panoramę całej Gdyni.
W Wielkim Kacku zapraszamy do Źródła Marii. Przede wszystkim trzeba tu zobaczyć figurkę Matki Boskiej, bijące obok źródełko i poznać historię cudów, które się miały tam wydarzyć. To położone w starym, wysokim lesie miejsce ma swój urok . Jest doskonałą alternatywą dla spaceru nad morzem.
Warto wejść na wieże widokową w Kolibkach. Zachęcam do przejścia lasem z Kacka do Orłowa, bo to bardzo fajny szlak spacerowy. Sama wieża jest świetnie położona – w samym sercu lasu. Z jej szczytu wygląda tak, jakby dookoła była rozłożona zielona kołdra.
Warto też pospacerować po dwóch parkach: w Orłowie i w Kolibkach. Oba mają długą i bogatą historię, można zamknąć oczy i wyobrazić sobie, jak tam było w dawnych czasach. Są też doskonałymi miejscami do piknikowania.
Oczywiście, zachęcamy do bliższego poznania całej Gdyni, bo w każdym jej zaułku można trafić na coś, co nas zaskoczy.
Jak można zdobyć „Rodzinny przewodnik po Gdyni”?
Przez cały rok i całkowicie za darmo dostępny jest w Miejskiej Informacji Turystycznej przy ul. 10 Lutego. W wersji elektronicznej można też go pobrać ze strony gdyniarodzinna.pl

Wolontariusze poszukiwani

Zapraszamy chętnych do zgłaszania się na wolontariat podczas 43 Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Masz trochę wolnego czasu i chcesz się rozwinąć, poznać zza kulis branżę filmową, a przy tym pomóc przy organizacji prawdziwego święta polskiego kina? Do 30 czerwca potrwa rekrutacja, a chętni mogą zgłosić się do aż 17 różnych działów – od obsługi widza po marketing, biuro prasowe i opiekę nad ekipami!
Prawie tydzień bedzie mozna spedzić w towarzystwie gwiazd filmowych, najbardziej rozpoznawalnych twórców i pasjonatów polskiego kina – to niezwykle ciekawa propozycja dla tych, którzy są w stanie poświęcić swój czas między 15 a 23 września tego roku. Ruszyła rekrutacja wolontariuszy na 43. edycję Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Organizatorzy poszukują ludzi o różnych umiejętnościach, którzy chcą zdobyć ciekawe doświadczenia i uczestniczyć w jednym z największych wydarzeń polskiego kina.
Wolontariat podczas FPFF to wyjątkowa okazja, by sprawdzić się i zdobyć doświadczenia w pracy w różnorodnych obszarach związanych z organizacją i przebiegiem Festiwalu, uczestniczyć w pokazach filmowych i spotkaniach z twórcami, poznać ludzi zakochanych w kinie.
Wolontariusze zostaną przydzieleni do aż 17 różnych działów, które będą odpowiadać za poszczególne aspekty festiwalu – od promocji w mediach i internecie oraz monitoringu mediów po bezpośredni kontakt z widzami i zaproszonymi gośćmi oraz udzielanie niezbędnych informacji. Łącznie organizatorzy potrzebują około 150 osób, które zdecydują się współtworzyć święto polskiego kina. Główne wymagania to ukończony 18. rok życia, punktualność oraz pełna dyspozycyjność w okresie nieco szerszym niż sam czas trwania wydarzenia, czyli od 15 do 23 września.
Zgłoszenia są przyjmowane są do 30 czerwca za pośrednictwem internetowego formularza zgłoszeniowego. Więcej informacji na stronie internetowej Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych oraz pod adresem mailowym wolontariat@festiwalgdynia.pl.
(a)

fot. mat.prasowe

Skuteczne protesty mieszkańców

Gdyński Zarząd Dróg i Zieleni zakończył pierwszy etap dialogu technicznego w sprawie wiaduktu na Karwinach, który został ogłoszony w celu przygotowania zamówienia publicznego na wykonanie jego projektu. Ma on połączyć ulice: Strzelców i Buraczaną.
O planach powstania wiaduktu pisaliśmy tutaj. W dialogu wzięły udział dwie firmy: Transprojekt i Arkobi z Sopotu.
– W trakcie dyskusji nad założeniami, dotyczącymi tej budowy, również pod wpływem liczby spływających wniosków i zapytań od mieszkańców, podjąłem decyzję o przeprowadzeniu konsultacji społecznych. Aby móc je przeprowadzić, zostanie ogłoszony drugi dialog techniczny – tym razem dotyczący kładki pieszo-rowerowej. Szacujemy, że ten etap potrwa około trzech miesięcy. Potem, mając pełne dane techniczne oraz po przeprowadzeniu dialogu z mieszkańcami Karwin i Kacka, wybierzemy najlepszą opcję przygotowania inwestycji.– wyjaśnia Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni.
Pierwszy etap dialogu technicznego odpowiedział na wiele pytań, związanych z tą nietypową inwestycją.
– Firmy oszacowały, że na powstanie pełnej dokumentacji projektowej i tym samym jej uzgodnienie z PKP PLK S.A. potrzeba od 12 do 18 miesięcy. Jeżeli zaś chodzi o koszty, to uczestnicy dialogu szacowali je pomiędzy 9 a 16 mln zł, w zależności od rodzaju konstrukcji: żelbetowej lub stalowej. Warto przypomnieć, że podane koszty dotyczą wiaduktu dla ruchu kołowego. Kolejny dialog techniczny, który przeprowadzi z firmami Zarząd Dróg i Zieleni, pozwoli określić wszystkie uwarunkowania także dla budowy kładki pieszo-rowerowej i będzie materiałem pomocnym w konsultacjach prowadzonych przez Laboratorium Innowacji Społecznych. – informuje Michał Guć, wiceprezydent Gdyni.

mat.prasowe

Na Karwinach wyścig rowerowy

fot.http://www.puchargdyni.pl/

 

Ruszyły zapisy do udziału w turnieju o Puchar Gdyni w biegach młodzieżowych. Tym razem rywalizacja rozpoczęła się od Witomina, gdzie uczestnicy mieli do pokonania trasę leśną prowadzącą przez las okalający Witomino Leśniczówkę.
Młodzi biegacze mają do pokonania 7 etapów. W tym roku odbędą się one w dzielnicach: Witomino Leśniczówka, Cisowa, Orłowo, Kamienna Góra, Dąbrowa i Karwiny. Organizatorami poszczególnych etapów są rady dzielnic, a start jest bezpłatny.
Kolejne etapy odbywać się będą na dzielnicowych terenach sportowych, leśnej polanie, parku, czy na samej plaży. Impreza ma na celu propagowanie zdrowego stylu życia u najmłodszych gdynian oraz na ich integracji. Na biegi w naszej dzielnicy musimy poczekać aż do 14 października.
Rady Dzielnic na Karwinach, Dąbrowie przygotowały dodatkowo wyścigi i przejazdy rowerowe. Jeden z nich odbył się już na Karwinach. Wystartowało w nim około 150 młodych cyklistów, którzy przemierzyli trasy od 250 m do 5 km.
W niedzielę 29 kwietnia pogoda zdecydowanie dopisała, tak jak zawodnicy, którzy pojawili się na starcie na polance w okolicach ul. Nowowiczlińskiej.
Szczególnie dla najmłodszych dzieci przejazd rowerem, trochę wyścigów i medal na mecie, a niekiedy nawet puchar, stanowiły nie lada gratkę. Dlatego też roześmiane miny uczestników pokazały jak bardzo taka aktywnosć przypadła im do gustu.
(a)

 

Wyniki pierwsza 10-tka:
1 BOGUSZEWSKA KALINA
2 PRAGIER CELINA
3 ANTKOWIAK TOSIA
4 OLEKSIAK MAJA
5 KWIATKOWSKA MARTA
6 GAJEWSKA-GAJEK HANNA
8 BŁASZCZUK JULIAN
9 ŚMIEŁOWSKI LESZEK
10 FLORCZAK IWO

„Iskierka” iskrzy już od 25 lat

Od lewej: Józef Rybka, prezes zarządu Klubu Seniora „Iskierka”, jego żona Halina Rybka oraz Zofia Ławecka, zastępca prezesa klubu

 

Takich rocznic, jaką w tym miesiącu świętować będą seniorzy z Karwin, można tylko szczerze zazdrościć. 26 maja Klub Seniora „Iskierka” obchodzi ćwierćwiecze działalności.
Gdy zapytać wiceprezydenta Michała Gucia o Klub Seniora „Iskierka”, mówi krótko: – Fenomen. Powstał na długo przed tym, gdy działalność w mieście rozpoczęło Centrum Aktywności Seniora. Choć przez lata przechodził zmiany niezmienny pozostaje fakt, że seniorzy z Karwin chcą się spotykać się, chcą się organizować i aktywnie działać. Zawsze myślę o „Iskierce” z duża sympatią.
Klub Seniora „Iskierka” powstał 26 maja 1993 roku przy Spółdzielni Mieszkaniowej „Karwiny” jako placówka Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej. Funkcję pierwszego przewodniczącego pełnił Czesław Niedźwiecki. Rok później zastąpiła go Maria Oczak, w 1995 roku na przewodniczącą klubu wybrano Janinę Irla. Od 3 lipca 2003 roku klubowi szefuje Józef Rybka.
– Pracowałem jeszcze wtedy w spółdzielni mieszkaniowej, więc zdarzało się, że jednego dnia miałem i dyżur w pracy, i puszczałem muzykę w klubie – wspomina. Bo tym, z czego „Iskierka” słynie w Gdyni, są właśnie sobotnie, popołudniowe (od godz. 16 do 20) spotkania przy kawie, cieście i muzyce. A jak jest muzyka, to są i tańce.
Przez pewien czas pan Józef sprzęt przynosił z domu. Na miejscu najpierw musiał wszystko podłączyć, a po zakończonym wieczorku – rozmontować i zabrać z powrotem. Dziś już tego kłopotu nie ma, bo w świetlicy Spółdzielni Mieszkaniowej „Karwiny” przy ul. Korzennej 15, gdzie seniorzy się spotykają, jest szafa z tym, co potrzebne do zorganizowania zabawy tanecznej. Pod sufitem natomiast wisi dyskotekowa kula.
Do „Iskierki” należy około stu seniorów. Ponieważ jako jedyny gdyński klub seniora działa w sobotę, zjawiają tu goście nie tylko z pobliskiej Dąbrowy czy Wielkiego Kacka, ale nawet z Obłuża i Pogórza. Najstarsza seniorka – pani Anna – ma 98 lat. Do klubu przychodzi też jej córka. W „Iskierce” obchodzi się imieniny, urodziny (zdarzyły się setne), ale też… zawiera małżeństwa! Par, które przez 25 lat działalności klubu w nim się poznały, a później powiedziały sobie „tak”, jest około dziesięciu.
– Zaczynaliśmy w 20 – 30 osób – mówi pan Józef. Jest w „Iskierce” od początku, więc dobrze pamięta, jak zachęcano seniorów do odwiedzin np. wieszając ogłoszenia na osiedlowych słupach. Albo kłopot ze szklankami, których było za mało i trzeba było przynieść z domu. Wodę na kawę z kolei gotowało się w instytucji działającej po sąsiedzku, bo w klubie nie było warunków.
Dziś to tylko odległe wspomnienie, bo dzięki przychylności władz Spółdzielni Mieszkaniowej „Karwiny” seniorzy korzystają ze świetlicy oraz przylegającego do niej pomieszczenia. Jest tu i zaplecze kuchenne, i miejsce do przechowywania np. klubowych dokumentów.
– Bardzo zależy nam, by emeryci się u nas spotykali. Poczuwamy się do tego, by zapewnić im wsparcie – podkreśla Zbigniew Szymański, prezes zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „Karwiny”. – I to nie tylko dlatego, że Ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych nakłada na nas obowiązek prowadzenia działalności społeczno – kulturalno – oświatowej. Wśród naszych starszych mieszkańców jest wiele osób samotnych. Dzięki klubowi seniora odwiedzają się, zapraszają, wspierają. My również staramy się to robić. Wspieramy klub finansowo, ale też organizujemy spotkania np. z policjantami, by ostrzegać przed oszustami wyłudzającymi pieniądze.
Oprócz spółdzielni, działalność klubu dofinansowuje Urząd Miasta Gdyni oraz rady dzielnic Karwiny i Wielki Kack. Każdy klubowicz wnosi roczną opłatę członkowską – w wysokości 15 zł. Dzięki temu możliwe jest organizowanie spotkań przy muzyce czy grillu, grzybobrań, wycieczek. Słynne wśród gdyńskich seniorów są organizowane w „Iskierce” kolacje wigilijne i wielkanocne „jajeczka”. Chętnych do udziału jest zawsze tak wielu, że przy suto zastawionych i pięknie nakrytych stołach brakuje miejsc. Do wspólnych, uroczystych posiłków zasiada nawet 100 osób. W tym gronie obecne są władze spółdzielni, proboszczowie karwińskich parafii, przedstawiciele rad dzielnic, zaprzyjaźnionych organizacji i MOPS. Stałym gościem jest również Bożena Zglińska, dyrektor Centrum Aktywności Seniora w Gdyni. – To niezwykłe miejsce, z domową atmosferą – mówi. – Wielu z dzisiejszych klubowiczów przychodzi tu od samego początku, nic więc dziwnego, że bardzo się z sobą żyli i traktują to miejsce jak swoje. Zawsze chętnie biorę udział w organizowanych tu wydarzeniach. To duża radość obserwować, jak od ćwierć wieku seniorom z Karwin niezmiennie udaje się sprawić, że „Iskierka” płonie dużym płomieniem.
– Władze miasta bez wahania udzielają klubowi wsparcia, bo wiemy, że z każdej formy pomocy seniorzy zrobią dobry użytek – dodaje wiceprezydent Michał Guć – Na następnych 25 lat działalności życzę im niesłabnącego animuszu.
Okazją do rozmowy o przyszłości będzie z pewnością jubileuszowy wyjazd do Bieszkowic. 24 maja odbędzie się tam spotkanie, w którym udział weźmie około 100 osób: członkowie klubu i zaproszeni przez nich goście. Ci, w których „Iskierka” ma szczególne oparcie, otrzymają specjalne podziękowania.
– Zamówiliśmy autokar, a na miejscu obiad – zdradza Halina Rybka, żona pana Józefa. – Będzie też orkiestra, więc jak trzeba, to trochę potańczymy…