By ogródek nie szpecił…

ogrodki

ogrodki
Dobrych przykładów nie brakuje          (fot. kod)

Piękny i zadbany ogród cieszy oczy oraz jest przedmiotem dumy i satysfakcji właściciela – o tym nie trzeba nikogo przekonywać. Co jednak, gdy sąsiad przesadza z pielęgnacją ogródka, a przyjemność zamienia się w uciążliwość?
Słoneczne dni sprawiają, że w przydomowych ogródkach uwijają się mieszkańcy, którzy pieczołowicie przygotowują swoje skrawki zieleni do letniego sezonu. Pojawiają się przy tym jednak nie lada problemy.
Kosiarka o świcie
Bowiem, gdy ogródek jest już posprzątany, a krzewy i drzewka poprzycinane, zazwyczaj zostajemy ze stertą niepotrzebnych odpadów roślinnych. Niektórzy, nie oglądając się na sąsiedztwo, po prostu je spalają. Kolejnym ogródkowym „grzechem” jest używanie od bladego świtu hałasującego sprzętu, w tym głośnych kosiarek.
Z redakcją skontaktowała się jedna z naszych Czytelniczek, która chciałaby wiedzieć, co zrobić z częściami roślin i przyciętymi gałęziami po pierwszych wiosennych porządkach w ogródku. Czy można je gdzieś bez problemu zutylizować lub powtórnie wykorzystać? W jaki sposób najskuteczniej się ich pozbyć w sposób nieuciążliwy dla otoczenia? Wytyczne w tej sprawie wydało jakiś czas temu Biuro Ogrodnika Miasta.
– Odpady zielone winny być kompostowane lub zakopywane na terenie nieruchomości, na której powstały, przy czym nie może to powodować uciążliwości dla użytkowników sąsiednich nieruchomości – wyjaśniła Maura Zaworska-Błaszkiewicz, ogrodnik miasta.
Jak palić, to nie w czerwcu
Niepotrzebne pozostałości mogą też być selektywnie gromadzone przez właściciela posesji w workach lub pojemnikach dostarczonych przez firmę wywozową, przekazane do Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów (przy czym koszt transportu pokrywa właściciel nieruchomości) lub unieszkodliwiane poprzez ich spalanie, wyłącznie w okresie od marca do kwietnia i w październiku, w sposób nieuciążliwy dla mieszkańców sąsiednich nieruchomości oraz z zachowaniem przepisów przeciwpożarowych.
Przy czym przepisy stanowczo zabraniają: „Wrzucania do pojemników przeznaczonych na odpady surowcowe innych odpadów lub przedmiotów niezgodnie z przeznaczeniem pojemnika, umieszczania odpadów budowlanych, odpadów wielkogabarytowych oraz odpadów niebezpiecznych, a także zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, umieszczania odpadów medycznych i odpadów niebezpiecznych w pojemnikach na odpady komunalne”.
Stop podrzucaniu śmieci
„Zabrania się wrzucania do pojemników na odpady komunalne: śniegu, lodu, gorącego popiołu i żużla oraz padłych zwierząt, wrzucania odpadów komunalnych pochodzących z gospodarstw domowych, sklepów, punktów gastronomicznych i usługowych i innych nieruchomości, do koszy ulicznych oraz do pojemników innych właścicieli oraz spalania odpadów w pojemnikach” – czytamy dalej.
Ponadto nie wolno spalać odpadów w instalacjach grzewczych budynków, wysypywać i magazynować odpadów komunalnych na terenie nieruchomości poza miejscami do tego przeznaczonymi i zakopywać odpadów, z wyłączeniem właśnie odpadów zielonych.
Kiedy już się uporamy z tym problemem, warto pomyśleć o przyjemniejszych sprawach, jak choćby o tym, jakie rośliny możemy jeszcze posadzić w naszym ogrodzie w nowym sezonie. Trzeba jednak wziąć pod uwagę kilka kwestii. Pierwszym elementem jest wielkość terenu. W małych ogrodach unikamy sadzenia dużych drzew i krzewów, powodujących zacienienie i zrzucających duże ilości liści. Niewskazane są również rośliny osiągające w krótkim czasie duże rozmiary.
Konkursowe szranki
Jeśli chodzi o duże ogrody, tutaj mamy większą swobodę działań w doborze wielkości roślin. Ponadto powinniśmy wziąć pod uwagę rodzaj gleby oraz nasłonecznienie. Ważne, aby rośliny znajdujące się w naszym ogrodzie miały sprzyjające warunki do rozwoju. Czas odpowiedni do sadzenia roślin jest różny dla poszczególnych gatunków. Rośliny kupowane w doniczkach możemy sadzić przez cały rok (oczywiście, gdy ziemia nie jest zamarznięta), niekoniecznie w okresie wegetacji. Powinniśmy jednak zwrócić szczególną uwagę na ich mrozoodporność. Rośliny bardziej wrażliwe na mróz najlepiej sadzić teraz, gdyż w ten sposób upewnimy się, że nie zostaną one zniszczone na skutek niskich temperatur.
A kiedy już zakończymy przygotowania, warto pomyśleć o tym, by latem zgłosić się do konkursu „Gdynia w kwiatach” i zachwycić innych mieszkańców naszym wypielęgnowanym, pachnącym i zielonym otoczeniem.
(kod)