Program Edukacji Żeglarskiej

Program adresowany jest do dzieci w wieku 7-12 lat i nie miały kontaktu z żeglarstwem. Zajęcia odbywają się od poniedziałku do piątku w Górkach Zachodnich w dwóch klasach: Optimist i windsurfing.
Ogólnopolski Program Edukacji Żeglarskiej PolSailing jest największym w Polsce kompleksowym programem wsparcia i popularyzacji żeglarstwa. Jest realizowany przez Polski Związek Żeglarski we współpracy z okręgowymi związkami żeglarskimi i klubami oraz przy udziale środków Ministerstwa Sportu i Turystyki.
W Gdańsku program realizowany jest przez Gdański Klub Żeglarski. Zajęcia odbywają się w Górkach Zachodnich przy ul. Stogi 20 w bazie mieszczącej się na terenie COSA AZS Hotel Galion

Każdy z uczestników weźmie udział w pięciu spotkaniach od poniedziałku do piątku w godzinach 17:00-20:00.

Terminy zajęć:
13-17 sierpnia
20-24 sierpnia
27-31 sierpnia
Nabór odbywa się poprzez stronę internetową polsailing.pl, na której znajduje się regulamin i dokument rejestracyjny do wypełnienia.
Gdański Klub Żeglarski zapewnia bazę, sprzęt oraz trenerów i instruktorów. Rodzice muszą zapewnić dzieciom stroje do pływania.
Zajęcia są bezpłatne.
(a)

Bezpłatne obiady dla uczniów od września

Rodzice dzieci uprawnionych do bezpłatnych posiłków w szkole czy przedszkolu powinni już składać wnioski na rok szkolny 2018/2019 w Centrach Pracy Socjalnej Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Gdańsku. Warunek: rodzina musi spełniać kryteria uprawniające do przyznania świadczenia.
– Warto zadbać o złożenie wniosku przed początkiem roku szkolnego, żeby dziecko miało obiady od pierwszych zajęć w szkole czy przedszkolu – mówi Sylwia Ressel rzecznik MOPR w Gdańsku. – W przypadku ubiegania się o pomoc dotyczącą dożywiania dzieci w przedszkolu lub szkole wniosek w tej sprawie rodzic składa w Centrum Pracy Socjalnej w odpowiedniej dzielnicy zamieszkania.
Do podania (forma dowolna) trzeba dołączyć m.in.:
– dokumenty potwierdzające wysokość dochodów netto za miesiąc poprzedzający miesiąc złożenia wniosku (zaświadczenie od pracodawcy, odcinek renty, odcinek emerytury itp.),
– w przypadku, gdy w rodzinie są osoby niepełnosprawne lub długotrwale chore – aktualne orzeczenie o niepełnosprawności lub aktualne zaświadczenie o stanie zdrowia,
– osoby prowadzące działalność gospodarczą – oświadczenie o uzyskanym dochodzie, zaświadczenie z Urzędu Skarbowego.
Następnie pracownik CPS MOPR przeprowadzi wywiad, ustali czy rodzina kwalifikuje się do pomocy. Przypomnijmy, że jej realizacja odbywa się w ramach dwóch programów: rządowego „Pomocy państwa w zakresie dożywiania” oraz gminnego, gdańskiego o charakterze osłonowym. Dzięki gdańskiemu na takie wsparcie dla dzieci mogą liczyć rodziny, w których dochód na osobę nie przekracza 180 proc. kwoty kryterium dochodowego z ustawy o pomocy społecznej, tj. 925, 20 zł. Natomiast rządowy program przyznaje bezpłatne obiady dla dzieci tylko z tych rodzin, w których dochód na osobę nie przekracza 150 procent kwoty kryterium pomocowego, tj. 771 zł.
mat.prasowe

Morena też się załapie

Ogłoszono właśnie przetarg na zaprojektowanie i postawienie 30 nowych wiat. W drugiej połowie roku planowane jest ogłoszenie przetargu na budowę kolejnych 34 obiektów. Jeśli chodzi o Morenę to nowa wiata powstanie na przystanku Bulońska Migowo (kierunek Jasień PKM)
W pierwszej części zamówienia wykonawca zaprojektuje wiaty, na co będzie miał 105 dni od daty podpisania umowy. Gdy projekt wiat zyska wymagane zgody, rozpocznie się montaż elementów. Na wykonanie tej części Wykonawca będzie miał 56 dni. Jest to pierwszy etap programu budowy wiat w Gdańsku, który łącznie obejmuje 64 przystanków.
W drugim etapie powstaną kolejne 34 nowe wiaty. 20 lipca ogłoszono przetarg na opracowanie programu funkcjonalno – użytkowego dla realizacji tego zadania. Po jego opracowaniu, ogłoszony zostanie przetarg na budowę kolejnych 34 przystanków.
Oferty na zaprojektowanie i wybudowanie wiat poznamy w drugiej połowie września.
Oba etapy realizowane są w ramach projektu „Gdański Projekt Komunikacji Miejskiej – Etap IV A”. Całkowita wartość projektu GPKM IV a to 540 mln zł, z czego maksymalne dofinansowanie ze środków UE może wynieść 286 mln zł .
Oprócz budowy wiat przystankowych, z programu GPKM IV A Gdańsk realizuje budowę nowej linii tramwajowej Nowa Bulońska, która zakończyć się ma w IV kwartale 2019 roku. Trwają także prace przy przebudowie infrastruktury tramwajowej w ul. Budzysza, Stryjewskiego i Nowotnej. Zakończenie tej inwestycji planowane jest w II kwartale 2019 roku. Ze środków programu zakupiono również 15 nowych tramwajów. Ogłoszony został także przetarg na budowę 84 tablic informacji pasażerskiej.
(a)

fot. mat.prasowe

Łączniki w trasach rowerowych

Jaśkowa Dolina, Kartuska, Grunwaldzka – 17 lipca DRMG ogłosiła przetarg na budowę kolejnych odcinków dróg rowerowych i nowych chodników przy tych ulicach.
Nowy odcinek drogi dla rowerzystów powstanie w Pieckach Migowie wzdłuż ul. Jaśkowa Dolina na odcinku od ul. Piecewskiej do ul. Rakoczego. Droga pokryta nawierzchnią z betonu asfaltowego będzie miała 140 m długości, tyle samo nowy chodnik.
Warto przypomnieć, że także w ramach budowy ulicy Nowej Bulońskiej Północnej powstaną dwie drogi rowerowe. Pierwsza proprowadzona będzie na odcinku od ul. Rakoczego do ul. Myśliwskiej po obu stronach jezdni, druga natomiast na odcinku od ul. Myśliwskiej do ul. Jabłoniowej na całej długości trasy.
Obecnie w Gdańsku sieć tras rowerowych obejmuje łącznie 690,8 km. Tylko w ciągu ostatniego roku przybyło dokładnie 19,9 km dróg dla rowerzystów.
(a)

Ulica zamiast dziur

Koniec z dziurami w jezdni, spękaniami i licznymi łatami. Odnoga ul. Jaśkowa Dolina, przebiegająca wzdłuż pawilonów handlowych w Pieckach-Migowie, doczekała się generalnego remontu.
Nierówna powierzchnia jezdni, ubytki w krawężnikach, połamane płyty chodnikowe. Każdy większy deszcz oznaczał spore kałuże w tym miejscu. Ten fragment ulicy był rzeczywiście w złym stanie, a odczuwali to zarówno kierowcy, jak i piesi. Po zakończonej inwestycji jest zdecydowanie wygodniej, bardziej estetycznie i bezpieczniej.
Tzw. trzecia jezdnia przebiega równolegle do ul. Jaśkowa Dolina i ul. Wileńskiej. Stanowi drogę dojazdową do, znajdujących się w jej sąsiedztwie, bloków mieszkaniowych, a także obiektów handlowych i usługowych. Jest jednokierunkowa, o ulicznym przekroju i jezdni o średniej szerokości 5,8 metrów.
\Jest też bardzo często wybieraną trasą wśród kierowców jadących głównie od strony Suchanina i Gdańskiego Parku Naukowo-Technologicznego.
W ramach inwestycji ułożono nowe warstwy asfaltowe jezdni i terenu utwardzonego (głównie pod miejsca parkingowe). Wyremontowano chodniki i wykonano nowe oznakowanie poziome i pionowe oraz progi zwalniające. Przejścia dla pieszych zostały wyniesione i wykonane w innej barwie niż jezdnia – dzięki temu są lepiej widoczne. Przy okazji wykonano roboty na istniejącej kanalizacji deszczowej. W ramach zamówienia zadbano też o okoliczną zieleń.
Inwestycję zrealizowała firma Skanska z Warszawy. Prace, które rozpoczęły się pod koniec marca br., pochłonęły dokładnie 1,14 mln złotych.
(a)

Groźne latarnie?

Pierwszy etap budowy nowej drogi i linii tramwajowej przebiegającej przez Piecki – Migowo i Jasień rozpoczął się w maju br. W ramach inwestycji wykonawca buduje też drogę rowerową wzdłuż istniejącej ul. Bulońskiej, na odcinku od Myśliwskiej do Rakoczego. Niepokój mieszkańców budzą dwie latarnie, wciąż stojące na przyszłej drodze dla rowerów. Czy są podstawy do obaw?
Na szczęście latarnie na pewno tu nie zostaną. Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska zapewnia, że słupy oświetleniowe, stojące w pobliżu skrzyżowania ul. Bulońskiej z Rakoczego, zostaną w najbliższych dniach przesunięte. Nie będą stanowiły przeszkody, ani tym bardziej zagrożenia dla miłośników jazdy na dwóch kółkach.
– Ścieżka rowerowa wzdłuż ul. Bulońskiej została zaprojektowana w istniejącym pasie drogowym (chodniku). Z uwagi na przyjęty harmonogram, najpierw wykonano pierwsze warstwy ścieżki rowerowej. Po tym, jak słupy oświetleniowe zostaną przesunięte, na trasie dla rowerzystów zostanie położona finalna warstwa – informuje Aneta Niezgoda z Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska.
Poza budową nowej drogi dla rowerów, o nawierzchni bitumicznej, remontowany jest także chodnik na ul. Bulońskiej. Te prace powinny zakończyć się jeszcze w lipcu br.
Droga rowerowa na ul. Bulońskiej połączy się z tą wzdłuż ul. Rakoczego, a w przyszłym roku – również tą, która powstanie w ramach budowy Nowej Bulońskiej Północnej.
Co powstanie w ramach Nowej Bulońskiej Północnej?
Ulica Nowa Bulońska Północna będzie liczyć 2,7 km długości. Połączy ona istniejącą ul. Bulońską z ul. Jabłoniową. W ramach inwestycji powstanie dwutorowa linia tramwajowa (o długości 2,6 km), która swój początek będzie miała przy istniejącej linii tramwajowej na skrzyżowaniu ul. Bulońskiej i Myśliwskiej. Na trasie przetnie m.in. ulice Stolema i Kartuską, a kończyć się będzie na wysokości skrzyżowania z ul. Warszawską i Jabłoniową. Wzdłuż nowej ulicy zaplanowano cztery przystanki komunikacji miejskiej.
Powstanie też droga rowerowa z infrastrukturą towarzyszącą – od skrzyżowania ulicy Bulońskiej z ulicą Myśliwską do skrzyżowania ulicy Jabłoniowej i Warszawskiej.
Nowa Bulońska będzie jedną jezdnią dwupasową (ale zachowana zostanie rezerwa terenu pod budowę drugiej jezdni), dwukierunkową o szerokości siedmiu metrów, z jednostronnym chodnikiem.
W ramach inwestycji powstanie też węzeł integracyjny tramwajowo – autobusowy tzw. „węzeł Ujeścisko” wraz z parkingiem dla samochodów osobowych i rowerów oraz węzeł przesiadkowy tramwajowo – autobusowy tzw. „węzeł Zabornia”. Zaplanowano też budowę lub przebudowę odcinków ulic m.in.: Myśliwskiej, Nowej Wołkowyskiej, Myśliwskiej Południowej, Stolema, Kartuskiej, Limbowej, łącznice węzła z ul. Armii Krajowej, tzw. Nową Warszawską i tzw. Nową Jabłoniową. Na przystankach tramwajowych oraz na węźle integracyjnym „Ujeścisko” zbudowane zostaną zadaszone parkingi rowerowe, a nad potokiem Siedleckim powstanie most (drogowy, tramwajowy).
Inwestycja powinna zakończyć się jesienią 2019 r. Jej koszt to 192 mln zł, z czego dofinansowanie unijne wynosi 58,5 mln zł.
(a)

Bezdomny na Marusarzówny

O sprawie bezdomnego mieszkającego w bloku na Marusarzówny pisaliśmy już w marcu, wcześniej tematem zainteresowało się Radio Gdańsk, które zamieściło obszerny artykuł o problemach mieszkańców bloku. Minęły 2 miesiące i sprawa (przynajmniej do momentu oddania gazety do druku) nie ruszyła z miejsca.
Bezdomny nadal mieszka na klatce, a bezradni mieszkańcy zwracają się o pomoc gdzie tylko mogą, niestety nikt im nie pomaga lub też nie jest w stanie pomóc.
O dzikim lokatorze powiadomiono w pierwszej kolejności spółdzielnię, która wysyła pisma do mieszkańców o tym ,że zawiadomiła Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Gdańsku i Towarzystwo św Brata Alberta.
I na tym pomoc administracji się konczy – mówią lokatorzy budynku przy Marusarzówny – ten pan dalej tu koczuje, a my jesteśmy coraz bardziej bezsilni – twierdzą.
Pismo odpowiadające mieszkańcom wisi dumnie na na tablicy ogłoszeń, a mężczyzna nadal mieszka na schodach, chociaż przez zamieszanie jakie towarzyszy jego pobytowi i zainteresowanie mediów narzeka na brak spokoju.
Czekam aż skończą się tu te pielgrzymki bym mógł spokojnie się wyspać skarży się pan Sławek
Czekają też mieszkańcy, aby sytuacja wróciła do normy i klatka schodowa służyła do tego do czego została zbudowana
Lokatorzy obawiają się bezdomnego, szczególnie boją się o swoje dzieci wracające ze szkoły. Strach potęguje świadomość, że praktycznie nik nie wie kim jest ten mążczyzna. Nikt też nie wie jak dostaje się na klatkę schodową.
Sprawa wielokrotnie była zgłaszana na Policję, która za kazdym razem sprawdza zgłoszenie oraz przeprowadza czynnosci sprawdzające. – Nie ma znamion przestepstwa dlatego mamy związane ręce – twierdzą funkcjonariusze.To spółdzielnia musi zabezpieczyć klatki schodowe. Jeśli tego nie robi sprawa nadaje się do Zespołu zarządców spółdzielni w Warszawie. I tam pewnie trafi.
Jak pisze Radio Gdańsk na bezdomnego lokatora, którego nikt nie chce za sąsiada, nie ma sposobu. Straż miejska czy policja mogą go wyprosić, ale i tak wraca.
Być może ktoś wpuszcza go nieświadomie. Ktoś się lituje nad nim w imię źle pojętej solidarności, ktoś przekazuje kod do drzwi. Nie wiemy zastanawia się sąsiad z mieszkania np windy przy której siedzi nieznajomyy.
To są nasze przypuszczenia. Ale tak robić nie wolno- skarży się mieszkanka 7 piętra z klatk B.
Tylko dyscyplina wśród lokatorów może pomóc w pozbyciu się takiego lokatora klatki schodowej. Niewiele da zmiana kodu do domofonu skoro sąsiedzi i tak podają nowy numer
-Możemy taką osobę wyprowadzić z budynku, ale dopóki mieszkańcy będą otwierać bezdomnym drzwi albo przekazywać kod domofonu, efektu nie będzie – twierdzi Straż Miejska. Bez współpracy lokatorów nie da się niestety tej uciążliwej sytuacji zakończyć
Co na to spółdzielnia? nie ma sobie nic do zarzucenia, pisma wysłane gdzie tylko można było, lokatorzy zawiadomieni o wysłanych pismach tylko ten bezdomny … siedzi, mieszka, spi, a najgorsze jest to, że te wszystkie pisma nie robią na nim zadnego wrażenia. Sytuacji nie zmienia fakt, że klatka zgodnie z prawem powinna być zamknięta dla osób nie będących mieszkańcami bloku. Wprawdzie jest zamknięta, ale ktoś czasami ją otwiera, aby wejść lub wyjść i tu jest problem.

Jak ustaliło Radio Gdańsk mężczyzna ma na imię Sławek.Ale podawał też wolontariuszom inne imię. Pracował kiedyś ponoć jako mechanik. Jednak po 10 latach stracił pracę.
Ktoś spalił mu samochód. Nie dostał odszkodowania bo auto nie było ubezpieczone. Więcej mężczyzna nie chce opowiadać. Udało się ustalić ,że mężczyzna ma też rodziców którzy mieszkają w Gdańsku.
Jak twierdzą mieszkańcy mężczyzna powiedział im ,że gdzieś pracuje dorywczo. Na klatkę wraca zazwyczaj przed północą.
Po zgłoszeniu sprawy mediom sprawą młodego bezdomnego mężczyzny zajmuje się gdański Mopr,Straż Miejska i wszystkie służby porządkowe w mieście.
Niestety mężczyzna nie chce opuścić klatki dobrowolnie. Nie pomagają też rozmowy z psychologiem.
Prawo nie pozwala na usuwanie takich niepowołanych osób z klatki siłą. I koło się zamyka.
Mieszkańcom bloku przy ul. Marusarzówny pozostaje uzbroić się w cierpliwość, jedyną mozliwością przymuszenia spółdzielni do działania jest skarga na bezczynność Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej LWSM Morena. Jednak sprawa sądowa, biorąc pod uwagę odwołania może ciągnąć się kilka lat, co niestety nie załatwi w tym czasie problemu. Wprawdzie wizerunek SM może trochę ucierpieć, ale kto z Zarządu przejmuje się tak prozaicznym problemem?
(a)