Dla seniorów

W Gdyni po raz kolejny realizowany będzie program polityki zdrowotnej pn.: „Regionalny Program Polityki Zdrowotnej – szczepienia przeciw pneumokokom dla osób 65+ z grupy ryzyka”. Jego głównym celem jest zapobieganie zachorowaniom na inwazyjną chorobę pneumokokową. Program realizowany był już w Gdyni w ubiegłym roku i cieszył się dużym zainteresowaniem wśród seniorów. Podobnie jak przed rokiem, w naszym mieście zostanie zaszczepionych najwięcej osób spośród powiatów uczestniczących w programie.
U osób dorosłych zakażenie bakterią Streptococcus pneumoniae przebiega najczęściej w postaci pneumokokowego zapalenia płuc. O tym, jak jest ono niebezpieczne świadczy fakt, że według badań, nawet w 25% przypadków może zakończyć się śmiercią. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (World Health Organization) z powodu zakażeń wywołanych przez pneumokoki umiera corocznie ponad półtora miliona osób. U osób dorosłych wraz z wiekiem wzrasta zapadalność i śmiertelność z powodu inwazyjnej choroby pneumokokowej. Śmiertelność w grupie osób po 65. roku życia jest ponad pięciokrotnie wyższa niż w grupie osób w wieku 35-49 lat.
– Już po raz drugi samorząd Gdyni dofinansowuje szczepienia przeciw pneumokokom, z których mogą skorzystać osoby w wieku powyżej 65. r. ż., które nie były szczepione szczepionką przeciw pneumokokom, są zameldowane na terenie Gdyni oraz znajdują się w grupie ryzyka, tzn. cierpią na przewlekłe choroby dolnych dróg oddechowych, m.in. na przewlekły nieżyt oskrzeli czy też dychawicę oskrzelową. W ubiegłym roku ze szczepień skorzystały 822 osoby. W skali województwa pomorskiego była to najliczniejsza grupa uczestników spośród wszystkich powiatów, które przystąpiły do programu. Świadczy to o dużej świadomości zdrowotnej mieszkańców naszego miasta – mówi Anna Melki, dyrektor Gdyńskiego Centrum Zdrowia.
Szczepienia dla gdynian finansowane są z budżetu Gminy Miasta Gdyni oraz budżetu Województwa Pomorskiego. Realizatorem programu, wyłonionym na drodze konkursu, na terenie całego województwa są Szpitale Pomorskie sp. z o. o., które przeprowadzą szczepienia przy pomocy podwykonawców z różnych powiatów i miast.
W Gdyni wykonawcą szczepień jest Clinica Medica Sp. z o.o. Osoby chcące skorzystać z bezpłatnych szczepień mogą zgłosić się do jednej z dwóch placówek:
Clinica Medica Sp. z o.o.
ul. Mireckiego 11, Gdynia,
tel. +48 58 661 50 55,
Clinica Medica Sp. z o.o.
ul. Leona Staniszewskiego 1, Gdynia,
tel. +48 58 714 11 60.
Zgłaszając się na szczepienie, pacjent będzie poproszony o przedstawienie dokumentu tożsamości potwierdzającego miejsce zameldowania oraz zaświadczenia lekarskiego potwierdzającego przynależność do grupy ryzyka (lub inną dokumentację na podstawie której będzie można to określić). Jeżeli osoba zgłaszająca się na szczepienie jest pacjentem przychodni przy ul. Mireckiego lub przy ul. Leona Staniszewskiego i te placówki posiadają dokumenty świadczące o tym, że pacjent leczy się na choroby dolnych dróg oddechowych – zaświadczenie lekarskie nie będzie wymagane. Osoby chcące skorzystać ze szczepień zostaną również poproszone o podpisanie oświadczenia o zameldowaniu, wyrażenie zgody na udział w programie szczepienia przeciw pneumokokom oraz wypełnienie anonimowej ankiety satysfakcji uczestnika.
mat. prasowe

fot. mat. prasowe

Ważne dla rowerzystów

Do połowy października władze Gdyni mają podjąć decyzję dotyczącą przebiegu brakującego odcinka drogi rowerowej między ulicą Łowicką a aleją Zwycięstwa wzdłuż ulicy Wielkopolskiej. To ważny kilometr trasy, który pozwoli rowerzystom jadącym z Karwin lub Dąbrowy w stronę Placu Górnośląskiego bez kłopotów dotrzeć do alei Zwycięstwa.
Firma, której zlecono wykonanie projektu kilometrowego odcinka tej trasy po stronie północnej, przedstawiła również trzy warianty jego budowy. Dotyczą one pozostawienia jak największej liczby drzew i kosztu realizacji inwestycji.
Dotychczasowe konsultacje ze środowiskiem rowerowym wskazywały, iż lepszym rozwiązaniem dla budowy drogi dla rowerów jest wyznaczenie jej z jednej strony jezdni, czyli po stronie Placu Górnośląskiego, tak aby uniknąć uciążliwości związanych z przejazdem na drugą stronę.
W związku z postępującymi pracami projektowymi odbyła się specjalna wizja w terenie. Analizowano zaproponowane przez firmę projektową rozwiązania.
– Nasze działania kierujemy na podniesienie komfortu zarówno pieszych, jak i uczestników ruchu kołowego. Zleciliśmy wykonanie badań natężenia ruchu rowerowego, osób poruszających się na hulajnogach, jak i pieszych – podkreśla Jakub Furkal, pełnomocnik prezydenta Gdyni ds. komunikacji rowerowej. – Ich wyniki są uwzględniane przez firmę projektową – dodaje Jakub Furkal.
– Spotykamy się dzisiaj w terenie, żeby wypracować jak najlepsze rozwiązanie, które pomoże ułatwić podjęcie ostatecznej decyzji – mówi Marek Łucyk, wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju.
Wykonanie brakującego odcinka drogi rowerowej daje nadzieję na zmniejszenie ruchu samochodowego na zatłoczonej ulicy Wielkopolskiej. Dzisiaj korzystają z niej kierowcy z czterech dzielnic: Karwin, Wielkiego Kacka, Dąbrowy i Małego Kacka. Decyzja dotycząca wyboru wariantu budowy inwestycji ma zapaść jeszcze w październiku.

mat. prasowe

fot. mat. prasowe

Ruszą prace

Jest zielone światło dla „gdyńskiego” odcinka trasy S6 i lada moment będą mogły ruszyć prace. Oficjalnie przekazano tzw. ZRID, czyli zgodę na realizację inwestycji drogowej dla drugiego fragmentu odcinka, który połączy Szemud z Gdynią.
Zgoda dla drugiego fragmentu
Nowa droga S6, czy tzw. „Trasa Kaszubska” już niedługo nabierze kształtów. Po dopełnieniu procedur dla fragmentu między Szemudem a Chwaszczynem, wojewoda pomorski oficjalnie przekazał wykonawcy zgodę na realizację inwestycji drogowej dla drugiego fragmentu tego odcinka, prowadzącego aż do gdyńskiego Wielkiego Kacka. Firma PolAqua, która wcześniej wygrała w przetargu będzie mogła wkrótce wejść na plac budowy.
Przy przekazaniu ZRID (zgody na realizację inwestycji drogowej) oprócz przedstawicieli wykonawcy i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad był także obecny wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju, Marek Łucyk.
– Bardzo cieszymy się z tego, że będziemy mieć nowy węzeł na terenie miasta. Oczywiście budowa tej inwestycji może sprawić, że przez najbliższe dwa lata na pewno nie będzie łatwo, natomiast dzięki niej zupełnie inaczej będzie wyglądać układ drogowy tej dzielnicy i wjazd do miasta od strony Chwaszczyna. Mamy na ten czas przygotowane modele organizacji ruchu w możliwie najbardziej efektywny sposób – zapowiada Marek Łucyk, wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju.
Ponad 20 kilometrów drogi ekspresowej
Przypomnijmy, że pod koniec września tego roku wojewoda przekazał już zgodę na blisko 14-kilometrowy fragment drogi S6, który będzie przebiegał od Szemuda do Chwaszczyna i swoim zakresem obejmie też budowę węzła w Koleczkowie i Miejsca Obsługi Podróżnych w Kamieniu.
To pierwsza część projektu, który zostanie domknięty przez drugi fragment, od Chwaszczyna do Gdyni. W ramach prac powstaną też duże węzły drogowe w Chwaszczynie i Wielkim Kacku i mniejszy węzeł Gdynia Dąbrowa. To również 15 obiektów inżynierskich. Trasa na odcinku Chwaszczyno-Gdynia Wielki Kack oraz na odcinku Obwodnicy Trójmiasta w obrębie węzła Gdynia Wielki Kack będzie miała po trzy pasy ruchu na długości ok. 2,9 km.
Koszt prac budowlano-montażowych na całym odcinku Szemud-Gdynia to około 817 milionów złotych.
W oczekiwaniu na zgody
W projektowaniu i oczekiwaniu na wydanie decyzji ZRID są w tej chwili także pozostałe odcinki S6: Bożepole Wielkie-Luzino oraz Luzino-Szemud. Jak informuje gdański oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, uzyskanie ZRID dla tych projektów powinno nastąpić jeszcze przed końcem tego roku.

mat. prasowe

fot. mat. prasowe

Jakie stawki w 2020r.?

Stawki opłat za śmieci komunalne nie zmieniły się w Gdyni od 2016 roku i należą do jednych z najniższych w kraju. W celu zwiększenia konkurencji w trakcie przetargu, Miasto jest podzielone na siedem sektorów i dla każdego z nich zawierana jest umowa na usługę odbierania i zagospodarowania odpadów komunalnych. Po otwarciu ofert w przetargu okazało się, że stawki, oczekiwane przez firmy wywozowe w trzech sektorach miasta, znacząco przekraczały ceny rynkowe – były o 50% wyższe niż w pozostałych sektorach. Dlatego Prezydent Gdyni zdecydował o unieważnieniu przetargu, dotyczącego wywozu i zagospodarowania śmieci z Redłowa, Orłowa, Małego Kacka, Śródmieścia, Kamiennej Góry, Wzgórza Św. Maksymiliana, Leszczynek, Grabówka i Działek Leśnych.
Wkrótce zostanie ogłoszony powtórny przetarg na te usługi dla wymienionych dzielnic. Jednocześnie trwa badanie ofert złożonych dla pozostałych sektorów Gdyni. Po jego zakończeniu dowiemy się, które firmy będą wywoziły śmieci i ile to będzie kosztowało mieszkańców Gdyni.
– Stawki za odbiór śmieci nie były zmieniane od czterech lat. Przez ten czas sytuacja społeczno-gospodarcza w kraju uległa dużym zmianom. Ceny usług wywozu i zagospodarowania odpadów komunalnych w Polsce radykalnie rosną, dlatego wiemy już, że nieuniknione są podwyżki stawek opłat za śmieci od stycznia 2020 roku. Robimy wszystko, aby skala podwyżek była jak najmniejsza, dlatego – po zapoznaniu się z ofertami złożonymi w przetargu – unieważniliśmy te jego części, w których oferty złożyła tylko jedna firma i która zaoferowała zbyt wysokie stawki. Po zakończeniu wszystkich procedur przetargowych będziemy mogli precyzyjnie policzyć, ile mieszkańcy zapłacą za śmieci od nowego roku – wyjaśnia Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji.
Urząd Konkurencji i Ochrony Konsumenta przygotował specjalny raport analizujący, jak duże są obecne wzrosty cen za gospodarowanie odpadami i z czego wynikają. Urząd zbadał sytuację we wszystkich 302 gminach miejskich w Polsce. – Badanie urzędu pokazało, że wzrost opłat płaconych przez mieszkańców za odbiór śmieci rozpoczął się w 2017 r., a potem z roku na rok był coraz większy. W latach 2018 -2019 ponad 60 proc. gmin podniosło lub planuje zwiększyć ceny. Skala podwyżek różni się w zależności od regionu Polski. Największe dotyczą woj. mazowieckiego, gdzie w jednej z gmin stawki wzrosły blisko trzykrotnie – mówi jego prezes Marek Niechciał.
Nowością – narzuconą przez władze centralne – wchodzącą w życie od 1 stycznia 2020 roku, będzie obowiązek selektywnego zbierania bioodpadów z naszych kuchni, które trzeba będzie wrzucać do nowych pojemników koloru brązowego.
Już jednak wiadomo, że dotychczasowe, dobrze przyjęte przez mieszkańców rozwiązania, pozostaną. Mowa tu o odbiorze tzw. dużych elektrośmieci „na telefon”, sms-owym powiadamianiu o terminach odbioru poszczególnych kategorii odpadów, odbiorze odpadów zielonych, drzewek świątecznych oraz popiołu z domowych palenisk. Zmianą będzie obowiązek wrzucania tzw. odpadów wielomateriałowych, czyli na przykład kartonów po mleku czy sokach, do pojemnika żółtego (na tworzywa sztuczne), a nie, jak dotychczas, do pojemnika niebieskiego (na papier).
Kluczową zmianą, wchodzącą w życie 1 stycznia 2020 roku, będzie ustawowy obowiązek segregowania śmieci. W praktyce oznacza to, że segregowanie będzie obowiązkiem, a nie wyborem. Od 1 stycznia będzie obowiązywała już tylko jedna stawka – za odbiór odpadów segregowanych. Każdy, kto nie będzie segregował, będzie płacił od dwóch do czterech razy więcej niż ci, którzy segregują. Na mniejsze stawki mogą liczyć osoby, które w przydomowych kompostowniach będą zagospodarowywały odpady zielone oraz bioodpady z kuchni, ale dotyczy to tylko mieszkańców domów jednorodzinnych. Zmiany te wynikają z nowej ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która obowiązuje od 6 września tego roku.
mat. prasowe

fot. mat. prasowe

Operator wyznacza kolejny termin

Od “odpalenia” pierwszego etapu systemu roweru publicznego Mevo mija właśnie pół roku. Nextbike Polska podaje statystyki półrocza i wyznacza (nie pierwszy już) termin, w którym mieszkańcy metropolii będą mogli korzystać nareszcie z pełnej floty, czyli 4080 jednośladów.
W czerwcu br. Paweł Orłowski, prezes Nextbike Polska – firmy, która jest operatorem systemu roweru publicznego Mevo, mówił, że w połowie sierpnia mieszkańcy metropolii korzystać będą mogli z całości floty. Podczas wrześniowej sesji Rady Miasta Gdańska ogłosił, że wszystkie brakujące rowery (wówczas dostępnych było ok 1500 jednośladów z 4080 zapisanych w umowie – red.) zostaną wyprodukowane do końca września.
W komunikacie firmowym z 27 września czytamy z kolei, że produkcja zakończy się do połowy października, a “do końca (mijającego właśnie) tygodnia na ulice gmin zrzeszonych w Obszarze Metropolitalnym wyjedzie kolejnych 200 rowerów.” W przyszyły tygodniu transza wynieść ma kolejne 200 sztuk.
W ciągu pół roku korzystania ze wspomaganej elektrycznie floty rowerowej, która wciąż liczy o połowę mniej, niż miała, skorzystano 2 mln 60 tys. razy, a w systemie użytkowników od marca 2019 r. zarejestrowało się 167 tysięcy osób.
Jakie ciekawostki wynikają z danych zbieranych przez system wypożyczeń?
Mieszkańcy metropolii najchętniej korzystają z Mevo w środy
Dniem największego oblężenia systemu Mevo w minionym półroczu był 19 czerwca (oczywiście środa). Z jednośladów skorzystano wówczas 17 318 razy
dla porównania średnia liczba wypożyczeń wynosi 11 256
Przez pół roku na publicznych jednośladach pokonano 6,6 mln kilometrów
Statystyczny użytkownik pokonuje na rowerze Mevo dystans ok. 4 kilometrów
Najwięcej wypożyczeń jest w godzinach 16.00-17.00, czyli w czasie powrotu z pracy
Średni czas przejazdu to 24 minuty
Najliczniejszą grupę – 56 proc. wszystkich zarejestrowanych – stanowią użytkownicy w wieku 13-30 lat (blisko 94 tysiące osób)
Kolejna to osoby w wieku od 30 do 65 lat (prawie 43 proc.; ok. 71,5 tys.)
Seniorzy to grupa ponad 1 600 aktywnych rowerzystów miejskich (blisko 1 proc.)
Najbardziej topowe stacje obszaru to: w Gdańsku – nr 11044/Molo w Brzeźnie – ponad 21, 5 tysięcy wypożyczeń; w Gdyni – 12053/Bulwar Nadmorski – prawie 17 tysięcy i lider od początku – stacja nr 10100/Molo w Sopocie – ponad 26 tys. wypożyczeń.

mat. prasowe

fot.mat. prasowe

Noga z gazu na Rdestowej

Od połowy września kierowcy przejeżdżający przez ulicę Rdestową zauważą nowy znak pionowy. Będzie to wyświetlacz prędkości, którego zadaniem jest uspokojenie ruchu na drogach znajdujących się w sąsiedztwie szkół. Instalacja wyświetlaczy to efekt miejskiej kampanii mającej na celu poprawę bezpieczeństwa najmłodszych gdynian.
– W ubiegłym tygodniu komunikowałem zakres działań naszej miejskiej specgrupy ds. bezpieczeństwa. I zgodnie z zapowiedzią widzimy pierwsze efekty jej pracy w postaci wyświetlaczy prędkości zainstalowanych na Witominie oraz Dąbrowie. Mamy nadzieję, że to rozwiązanie zwiększy czujność kierowców i podniesie bezpieczeństwo pieszych, a w szczególności dzieci, które samodzielnie uczęszczają do szkoły. Zapewnienie bezpieczeństwa gdyńskim uczniom jest priorytetem – mówi Marek Łucyk, wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju.
Cztery wyświetlacze prędkości zostały zainstalowane przed przejściami dla pieszych w miejscu istniejącej sygnalizacji ostrzegawczej „Uwaga Dzieci” w następujących lokalizacjach:
ul. Witomińska – przejście dla pieszych w bezpośrednim sąsiedztwie Zespołu Szkół Specjalnych nr 17 – kierunek centrum,
ul. Witomińska – przejście dla pieszych w bezpośrednim sąsiedztwie Zespołu Szkół Specjalnych nr 17 – kierunek Chwarzno,
ul. Rdestowa – przejście dla pieszych na skrzyżowaniu z ul. Kolendrową (w okolicy Zespołu Wczesnej Edukacji nr 1 i Zespołu Szkolno – Przedszkolnego nr 3),
ul. Rdestowa – przejście dla pieszych na skrzyżowaniu z ul. Lukrecjową (w okolicy Zespołu Wczesnej Edukacji nr 1 i Zespołu Szkolno – Przedszkolnego nr 3).
Jakie komunikaty zobaczą kierowcy na wyświetlaczach prędkości?
Gdy pojazd będzie jechał z dozwoloną prędkością, to wyświetli się pomierzona prędkość wraz z napisem „DZIĘKUJĘ”.
Gdy pojazd przekroczy dozwoloną prędkość, to wyświetli się pomierzona prędkość wraz z migającym napisem „ZWOLNIJ”.
W przypadku braku pojazdów na znaku będzie wyświetlana dozwolona maksymalna prędkość w danej lokalizacji.
– Tydzień przed uruchomieniem wyświetlacze zbierały dane prędkościowe, które umożliwią weryfikację pomiarów przed i po montażu tych urządzeń. Zebrane dane zostaną przeanalizowane przez inżynierów z gdyńskiego zespołu TRISTAR. Ich wnioski pozwolą na decyzję dotyczącą ewentualnego montażu nowych urządzeń przy kolejnych przejściach dla pieszych – mówi Hanna Wyszyńska, rzecznik gdyńskiego Zarządu Dróg i Zieleni.

mat. prasowe

Nabór do drużyny

Czuwaj!

11NGDH „Sherwood”, jest drużyną harcerską działającą nieprzerwanie od 20 lat na terenie Wielkiego Kacka.
Organizujemy cotygodniowe zbiórki harcerskie w lesie przy szkole podstawowej numer 20 w Gdyni. W tym roku organizujemy nabór do drużyny! Serdecznie zapraszamy wszystkich chłopców w wieku 9-12 lat. Pierwsza zbiórka naborowa odbędzie się 05.10.2019 roku pod szkołą podstawową numer 20 w Gdyni, o godzinie 9:15. W razie jakichkolwiek pytań odnośnie drużyny harcerskiej i naboru można skontaktować się z drużynowym Szymonem Kolasińskim drogą telefoniczną (795-064-166) lub drogą mailową (11.ngdh.sherwood@gmail.com).

Najmniejszy na Dąbrowie, największy w Wielkim Kacku

Dziewięć parków kieszonkowych powstanie w różnych częściach Gdyni! Ten ogólnomiejski projekt Budżetu Obywatelskiego 2019, który uzyskał drugi wynik w głosowaniu, zostanie zrealizowany. Decyzję o powiększeniu puli na miejskie projekty w BO o brakującą kwotę podjęli radni miasta na ostatniej sesji.
Głosowanie w ramach Budżetu Obywatelskiego 2019 odbyło się na przełomie czerwca i lipca. Po raz pierwszy gdynianki i gdynianie – obok projektów dzielnicowych – wybierali także projekty dotyczące całego miasta. Nowatorski był także sposób ich przygotowania. Inicjatywy te powstały bowiem i były dopracowywane w grupach, w ramach cyklu trzech sobotnich warsztatów. Udział w tych spotkaniach wzięło blisko 80 mieszkańców i mieszkanek w różnym wieku oraz ponad 30 osób z jednostek miejskich. W efekcie, z ponad 60 pomysłów powstało 38 projektów, z czego 15 – decyzją uczestników warsztatów – trafiło ostatecznie na listę do głosowania.
W głosowaniu mieszkańców wybrany został jeden projekt, zakup w pełni wyposażonego ambulansu ratunkowego z zabudową medyczną dla Miejskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Gdyni. Wartość projektu wynosi 520 tysięcy złotych, co oznacza, że w puli środków na projekty miejskie zostało niewykorzystanych 980 tysięcy złotych. Pierwszy projekt „pod kreską”, dziewięć parków kieszonkowych, został bowiem wyceniony na milion złotych, czyli do zmieszczenia się w puli środków na BO zabrakło w tym przypadku 20 tysięcy zł.
– W tym roku po raz pierwszy wprowadziliśmy zasadę dla projektów dzielnicowych, że rady dzielnic mogą z własnych budżetów uzupełnić brakujące kwoty na realizację pierwszych projektów „pod kreską” w swoich dzielnicach, natomiast nie zrobiliśmy tego w przypadku projektów miejskich. Myślę, że byłoby trudno zaakceptować mieszkańcom fakt, że drugi najpopularniejszy projekt miejski nie zostanie zrealizowany, bo zabrakło 20 tysięcy złotych. Zgodzili się z tym radni i w związku z tym przyjęli nowelizację uchwały w sprawie zwiększenia środków na BO2019, dzięki czemu powstanie dziewięć parków kieszonkowych, zgodnie z wolą mieszkańców – mówi Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji.
Parki kieszonkowe powstaną tym samym na Grabówku, Leszczynkach, w Chyloni, Pustkach Cisowskich, na Pogórzu, Wzgórzu Świętego Maksymiliana, Działkach Leśnych, a także na Wielkim Kacku i Dąbrowie. Będą mieć różną powierzchnię – od 310 m.kw. (Dąbrowa) po 1200 m.kw. (Pogórze).
– Parki kieszonkowe to małe przestrzenie zachęcające mieszkańców do spędzania czasu wolnego na powietrzu, w swojej najbliższej okolicy. W projekcie ujęliśmy te dzielnice, w których są miejsca idealne pod takie tereny. Cieszę się, że projekt zostanie zrealizowany. Cała nasza grupa była mocno zaangażowana w zachęcenie mieszkańców do głosowania – mówi Piotr Szpajer, jeden z autorów projektu.
Szczegółowy plan zagospodarowania tych terenów zostanie jeszcze opracowany, ale w myśl autorów projektu, będą mogły się tam pojawić m.in. drzewa, ozdobne rośliny, ławki, a także domki dla owadów i jeży, miejsca piknikowe, czy stoliki do szachów.
– Chcemy, żeby były to miejsca dla wszystkich sąsiadów, bez ograniczeń wiekowych, a także dostępne dla osób z niepełnosprawnościami. Zagospodarowanie parków kieszonkowych, które zaplanowaliśmy, będzie zachęcać do sąsiedzkiej integracji i spotkań międzypokoleniowych. Domki dla jeży i owadów, ale także tablice z informacjami m.in. o okolicznej roślinności będą mieć walor edukacyjny – mówi Aleksandra Hołomej, jedna z autorek projektu. – Zaczynaliśmy prace nad projektem w małej grupie i stopniowo udało nam się zaangażować coraz więcej osób. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się to powtórzyć, bo mamy już pomysły na parki kieszonkowe w pozostałych dzielnicach.
mat. prasowe

fot. mat. prasowe