„Lipowa 15” coraz bardziej popularna

To, co po południu w piątek, 10 sierpnia, działo się w Centrum Sąsiedzkim „Przystań Lipowa 15”, w pełni oddaje charakter tego miejsca. W dwóch salach trwały bowiem zajęcia zaproponowane i prowadzone przez mieszkańców. Przystań zaprasza wszystkich chętnych, bo wraz z początkiem września w kalendarzu wydarzeń pojawi się mnóstwo nowości.
Centrum Sąsiedzkie „Przystań Lipowa 15” w Wielkim Kacku kończy właśnie trzy miesiące i na dobre zaczyna się wpisywać w krajobraz osiedla Fikakowo. Wcześniej nie było tu bowiem miejsca, do którego może przyjść każdy mieszkaniec, niezależnie od wieku, by spędzić czas podczas ciekawych i bezpłatnych zajęć odpowiadających jego pasjom czy otwierających zupełnie nowe obszary zainteresowań. Każdy, kto chciały się podzielić umiejętnościami lub zbudować grupę pasjonatów jakiejś aktywności – w Przystani może takie zajęcia poprowadzić albo poprosić o ich zorganizowanie.
– Z każdym tygodniem przybywa nam chętnych i do uczestnictwa w zajęciach, i do ich prowadzenia – mówi Agnieszka Kaim, kierownik działu Animacyjnych Projektów Społecznych Laboratorium Innowacji Społecznych w Gdyni. – Niektórzy przychodzą z gotowym pomysłem, niektórym trochę pomagamy w sprecyzowaniu tematu zajęć, jeszcze innych zachęcamy do spróbowania sił. Ale za każdym razem bardzo się cieszymy, bo ta aktywność mieszkańców świadczy, że polubili „Przystań”. Oczywiście, animatorzy Centrum Sąsiedzkiego mogliby ułożyć grafik samodzielnie, tyle że całkowicie wypaczyłoby to ideę tego miejsca.
Mówiąc o tym, jak gdynianie z Fikakowa zaprzyjaźniają się z „Lipową 15”, Agnieszka Kaim pokazuje stojący w biurze dorodny kwiat w doniczce. – To prezent od jednej z uczestniczek zajęć i zarazem dowód na to, że mieszkańcy zaczynają traktować to miejsce jak swoje, o które trzeba dbać.
W kalendarzu wydarzeń „Przystani Lipowa 15” są m.in. te organizowane pod hasłem „Sąsiedzi sąsiadom”. Tylko w sierpniu takich zajęć odbyło się pięć. We wrześniu, gdy skończy się czas letnich wyjazdów, będzie ich więcej. Także we wrześniu działalność rozpocznie Klub Rodzica inkubowany przez fundację „Mamy z Morza”, Urszula Kokoszka – koordynatorka Przystani „Lipowa 15” – poprowadzi swój autorski program zajęć teatralnych dla dzieci, niewykluczone są też spotkania klubu brydżowego.
W połowie września uroczyście otwarty zostanie Klub Seniora „Senior+”, na którego otwarcie Gdynia pozyskała środki ministerialne. Trwa adaptacja pomieszczeń na parterze Centrum Sąsiedzkiego tak, by jak najlepiej odpowiadały potrzebom seniorów i pomieściły wszystkie niezbędne funkcje – m.in. kawiarenkę z kawą lub herbatą i ciastkiem za dwa złote oraz stanowiska internetowe.
Tworzenie w mieście sieci placówek pod wspólną nazwą Przystani to inicjatywa władz Gdyni.
Dobrym przykładem wspólnego tworzenia w Przystani jest mural, który na piętrze Centrum Sąsiedzkiego stworzyli uczestnicy organizowanych tu letnich półkolonii. Czuwał nad nimi artysta Paweł Ryżko, znany gdynianom m.in. z realizacji w ramach Festiwalu Traffic Design. W dwóch tygodniowych turnusach udział wzięło 30 dzieci w wieku 8 – 12 lat.
– Takie wspólne działania artystyczne są wartościowe z wielu powodów: dzieci czy młodzież zdobywają nowe umiejętności, rozwijają wyobraźnię, uczą się pracy w grupie. To też świetna okazja do tego, by poznać nowych kolegów czy koleżanki z osiedla – mówi Beata Szadziul, wiceprzewodnicząca Rady Miasta Gdyni, pełnomocnik prezydenta Gdyni ds. rodziny. – Cieszę się, że w wakacyjnym kalendarzu Centrum Sąsiedzkiego „Przystań Lipowa 15” znalazły się półkolonie dla najmłodszych. Dzieci miały okazję do ciekawego spędzenia czasu, a rodzice mogli się przekonać, że „Lipowa 15” to wartościowe miejsce, z którym warto się zaprzyjaźnić na dłużej.

 

Michał Guć
wiceprezydent Gdyni

Tworzenie w mieście sieci placówek pod wspólną nazwą „Przystani” to inicjatywa gdyńskiego samorządu, którą zainicjowałem i koordynuję. Tempo, w jakim wielu z nas dziś żyje czy rozwój nowoczesnych technologii nie są sprzymierzeńcami zacieśniania więzi sąsiedzkich. My, trochę na przekór światu, postanowiliśmy stworzyć miejsca, w których można porozmawiać osobiście, a nie za pośrednictwem komunikatorów; zagrać z człowiekiem z krwi i kości, a nie internetowym awatarem czy ułożyć prawdziwe papierowe puzzle zamiast tych na ekranie tabletu. Ktoś powie, że to przedsięwzięcie skazane na niepowodzenie… Zapraszam na Fikakowo. Każdego dnia mieszkańcy nie tylko Wielkiego Kacka, ale wszystkich dzielnic południowych udowadniają, że chcemy się z sobą spotykać, chcemy coś wspólnie robić, chcemy być za coś odpowiedzialni. To bardzo budujące.

Centrum Sąsiedzkie Przystań „Lipowa 15”
ul. Lipowa 15, os. Fikakowo, Wielki Kack
tel. 58 727 39 27
e-mail: lipowa15@lis.gdynia.pl
www.lis.gdynia.pl
www.gdynia.pl/przystan
facebook.com/PrzystanGdynia/

Rodzinne poznawanie Gdyni

Rozmawiamy z Beatą Szadziul, wiceprzewodniczącą Rady Miasta Gdyni, pełnomocnikiem prezydenta Gdyni ds. rodziny

 

Do długiej listy przewodników po Gdyni dołącza właśnie kolejny – rodzinny. Jest Pani jego pomysłodawczynią. Co czyni go wyjątkowym?
Większość przewodników po różnych miastach opowiada o standardowych atrakcjach w tradycyjny sposób. Zdjęcie, opis, historia, jakieś dane statystyczne. Młodszych turystów raczej to nie zainteresuje, nie zachęci do zagłębienia się w historię miasta. A mi od dłuższego już czasu chodziło o to, by pokazać miasto z perspektywy dziecka. Ono mniej chętnie niż my, dorośli, chce odwiedzić np. muzeum. Tymczasem my, dorośli, możemy znaleźć w nim coś, co dziecko zaciekawi czy zaintryguje.
Jakiś czas temu prowadziłam badania „Gdynia oczami dziecka” – żeby dowiedzieć się, co dzieci myślą o Gdyni, co im się tu podoba, które miejsca lubią odwiedzać, jak spędzają czas. Spotkania z przedszkolakami i uczniami pierwszych klas szkoły podstawowej oraz ich rodzicami prowadziła Danuta Ślipy. O Gdyni wie wszystko, ma doskonały kontakt z dziećmi. Zebrałyśmy mnóstwo interesującego materiału. Na jego podstawie, z myślą o kolejnej rodzinnej mapie Gdyni, powstała lista miejsc, które mogą być ciekawe zwłaszcza dla najmłodszych. Przygotowany przez Danutę materiał był jednak tak obszerny i tak… fajny, że pomyślałam, że to jest moment, w którym powinien powstać przewodnik. Zaczęłyśmy szlifować tekst, bo zależało nam, żeby był interesujący, ale nie „przegadany”. Do tego atrakcyjna szata graficzna i – może nieskromnie powiem – wyszła nam prawdziwa perła.
W czasach internetowych blogów i aplikacji Pani wydaje przewodnik w formie tradycyjnej, bo książkowej.
Tak, bo zdaję sobie sprawę, że nie każdy jest biegły w obsłudze internetu, nie każdy lubi zwiedzać miasto z tabletem czy telefonem w dłoni. Starałyśmy się, żeby nasz przewodnik był lekki, poręczny i wygodny. Nie zależało nam specjalnie na zamieszczaniu dużych zdjęć, jak to bywa w innych tego typu publikacjach. Przecież nie chodzi o to, żeby nasycić się widokiem czytając o danym miejscu, tylko żeby pójść i zobaczyć je na własne oczy.
Co więc zamiast zdjęć?
Znalazłyśmy pomysł na to, jak odkrywać miasto i miejsca, które również dla wielu gdynian są wciąż kompletnie nieznane. Pokazałyśmy w zupełnie nowy sposób nasze gdyńskie mola: w Orłowie i południowe. Napisałyśmy trochę więcej o pomnikach – dzieci je uwielbiają, a rodzice nie zawsze wiele o nich wiedzą. Podpowiadamy więc, co można powiedzieć dziecku np. o pomniku morświna: że mieszka w Bałtyku i jest jego królem, że jest rodzinny, że między samicą a młodym morświnem tworzy się bardzo silna więź. Taką opowieść dziecko zapamięta, wróci ze spaceru bogatsze o nową wiedzę.
Oczywiście, w opisie każdej atrakcji „przemycamy” bardzo wartościową wiedzę o historii Gdyni. Tradycyjną biografię Antoniego Abrahama czyta się zupełnie inaczej niż opowieść o domku Abrahama – małej kaszubskiej chatce, w której mieszkał król… Mam poczucie, że nasz przewodnik to fajna rzecz i będzie długo służyła gdynianom i turystom.
Które z wymienionych w przewodniku miejsc poleciłaby Pani mieszkańcom naszej dzielnicy?
Na początek – te w najbliższym sąsiedztwie. W przewodniku opisałyśmy Górę Donas. To najwyższe wzniesienie w mieście, miejsce z historią i magią. Stojąca na jego szczycie wieża widokowa ma 26,5 m, widać z niej panoramę całej Gdyni.
W Wielkim Kacku zapraszamy do Źródła Marii. Przede wszystkim trzeba tu zobaczyć figurkę Matki Boskiej, bijące obok źródełko i poznać historię cudów, które się miały tam wydarzyć. To położone w starym, wysokim lesie miejsce ma swój urok . Jest doskonałą alternatywą dla spaceru nad morzem.
Warto wejść na wieże widokową w Kolibkach. Zachęcam do przejścia lasem z Kacka do Orłowa, bo to bardzo fajny szlak spacerowy. Sama wieża jest świetnie położona – w samym sercu lasu. Z jej szczytu wygląda tak, jakby dookoła była rozłożona zielona kołdra.
Warto też pospacerować po dwóch parkach: w Orłowie i w Kolibkach. Oba mają długą i bogatą historię, można zamknąć oczy i wyobrazić sobie, jak tam było w dawnych czasach. Są też doskonałymi miejscami do piknikowania.
Oczywiście, zachęcamy do bliższego poznania całej Gdyni, bo w każdym jej zaułku można trafić na coś, co nas zaskoczy.
Jak można zdobyć „Rodzinny przewodnik po Gdyni”?
Przez cały rok i całkowicie za darmo dostępny jest w Miejskiej Informacji Turystycznej przy ul. 10 Lutego. W wersji elektronicznej można też go pobrać ze strony gdyniarodzinna.pl

Stwórz ogród deszczowy

Gdynia zachęca do tworzenia na terenie miasta ogrodów deszczowych. Każdy kto chce to uczynić może dostać dofinansowanie, nawet do 10 tys. zł. To doskonały sposób na wykorzystanie deszczówki.
Pierwszy taki ogród powstanie w Wielkim Kacku przy ulicy Nowodworcowej. której kompleksowa przebudowa jest przygotowywana przez Zarząd Dróg i Zieleni w Gdyni. Miasto chce zachęcić mieszkańców do tworzenia takich miejsc również na swoim terenie. Dotację mogą otrzymać zarówno osoby fizyczne jak i prawne, w tym spółdzielnie mieszkaniowe, wspólnoty oraz przedsiębiorcy.
Komu przysługuje dotacja?
– Dotacja przysługuje właścicielom lub współwłaścicielom nieruchomości zlokalizowanej na terenie Gdyni, które po 1 marca 2018 r. wykonały ogród deszczowy – tłumaczy Andrzej Bień, wiceprzewodniczący Rady Miasta. – Budowa ogrodów deszczowych sprawi, że więcej wód deszczowych zostanie zatrzymywanych na działce, a mniej odprowadzone do kanalizacji. Zwiększy się ilość powierzchni biologicznie czynnych oraz nastąpi wzrost świadomości ekologicznej mieszkańców – dodaje.
Ogrody deszczowe są alternatywnym w stosunku do sieci kanalizacyjnej sposobem zagospodarowania wód deszczowych na nieruchomości oraz naturalnym sposobem usuwania zanieczyszczeń ze spływających wód opadowych. Rośliny hydrofitowe, które tworzą ogrody deszczowe, przechwytują i zatrzymują szkodliwe substancje w kłączach lub korzeniach oczyszczając wodę. Budowa ogrodów deszczowych, które są idealnym siedliskiem dla wielu gatunków zwierząt, wspomaga również zachowanie bioróżnorodności w mieście. Ogrody deszczowe oprócz korzyści ekologicznych mają walor dekoracyjny i edukacyjny: zwiększają atrakcyjność przydomowych ogrodów, a przez swoje funkcje – zaangażowanie właścicieli nieruchomości w ochronę środowiska.
Jaka wysokość dotacji?
Dofinansowanie inwestycji przysługuje w wysokości odpowiadającej sumie 60% wartości poniesionych kosztów kwalifikowanych. Łączna wartość przyznanej dotacji nie może przekroczyć kwoty 10 tys. zł.
Do wniosku o udzielenie dotacji na dofinansowanie inwestycji należy załączyć potwierdzone za zgodność z oryginałem kserokopie dokumentu o tytule prawnym do nieruchomości, zgłoszenia robót właściwemu organowi architektoniczno-budowlanemu lub pozwolenia na budowę, o ile jest ono wymagane, rachunki i faktury potwierdzające koszty wykonania ogrodu deszczowego oraz projekt ogrodu deszczowego wraz z opisem technicznym z dokumentacją fotograficzną przedstawiającą miejsce inwestycji przed realizacją oraz wykonany ogród deszczowy. Minimalny okres trwałości inwestycji wynosi 5 lat.
Uchwała w sprawie dotacji została podjęta przez Radę Miasta Gdyni na XLIV sesji, 27 czerwca 2018 roku. Przepisy wchodzą w życie po 14 dniach od publikacji w Dzienniku Urzędowym Województwa Pomorskiego. Tego dnia na naszej stronie pojawią się formularze z wnioskami o udzielenie dotacji.
(a)

Nowa Nowodworcowa

Wielki Kack to niegdyś osobna wieś, od 1953 dzielnica w granicach administracyjnych Gdyni. W latach 80-tych ubiegłego wieku wydzielono z niej Dąbrowę i Karwiny, ale do dzisiaj zachował się dawny układ wsi i zespół budynków dworcowych stacji Wielki Kack. Wzdłuż torów biegnie historyczna ulica Nowodworcowa, która wkrótce odmłodnieje.
Wzdłuż torów kolejowych obecnej linii PKM Gdynia – Kościerzyna biegnie ulica Nowodworcowa, która właśnie dostała szansę na całkowitą zmianę swojego oblicza. Obecny wygląd tej ulicy i jej stan techniczny wciąż wskazują na jej przedwojenny rodowód jako jednej z ulic dawnej wsi Wielki Kack. W przededniu budowy dużego węzła integracyjnego Karwiny pojawiła się szansa także dla tej ulicy. – Szczególnie dotkliwe dla jej mieszkańców są lokalne podtopienia, powodowane przez wodę spływającą z wysokiej i zalesionej skarpy. Na dużym odcinku ulica biegnie wzdłuż dolnej jej krawędzi, jest tylko fragmentami utwardzona, nie ma odpływu do kanalizacji deszczowej. Już od kilku lat mieszkańcy zabiegali o zmianę tej sytuacji. Gdyński Zarząd Dróg i Zieleni rozpoczął przygotowania do modernizacji tej ulicy. Bardzo się cieszę, że znaleziono rozwiązania, które pozwolą na zachowanie dwudziestu pięknych drzew i że powstanie tam naturalny ogród deszczowy. To gwarantuje, że przyroda w tym miejscu nie ucierpi przez prace modernizacyjne na tej ulicy – informuje Michał Guć, wiceprezydent Gdyni.
Po zakończeniu budowy mieszkańcy nie tylko będą mogli wygodnie dostać się do węzła Karwiny z przystankiem SKM, ale też nieopodal Szkoły Podstawowej nr 20 powstaną miejsca parkingowe z prawdziwego zdarzenia. Prace w tym zakresie zostaną rozpoczęte jeszcze tym roku. Dzisiaj kierowcy parkują na klepisku, nie przypominającym parkingu. – Prace projektowe nie będą należały do łatwych i konieczne będą uzgodnienia z Urzędem Ochrony Zabytków ze względu na dużą wartość zespołu budynków dworcowych Wielki Kack. Spodziewamy się ich zakończenia po około roku od wyłonienia wykonawcy prac projektowych, co powinno nastąpić do końca wakacji. Kiedy zakończą się same prace i ile będą kosztowały, można określić jedynie z dużym przybliżeniem. Koszty robót szacujemy wstępnie na ok. 5 mln zł, a termin ich zakończenia jest możliwy na wiosnę 2021 roku – wyjaśnia Folejewski.
mat.prasowe

fot. mat. ZDIZ Gdynia

Zwycięzcy z Żabianki

Gdańskie Stowarzyszenie Stypendystów Fahrenheita zorganizowało dla uczniów gdańskich szkół podstawowych i gimnazjów konkurs plastyczno-literacki „Moje wymarzone międzynarodowe studia i ich znaczenie dla Gdańska”.
Martyna Frankowska oraz Mikołaj Storoniak ze Szkoły Podstawowej nr 89 zostali zwycięzcami w kategorii literackiej.
Dla zwycięzców jako nagrody przewidziane są vouchery do wyboru spośród 4 możliwości: bilet samolotowy, bilet do teatru lub kina, Wyjątkowy Prezent (np. masaż, lot paralotnią lub degustacja czekolady czy karta prezentowa do wybranego sklepu) a także gadżety z miejsc studiów stypendystów (m.in. Oksfordu, Strasburga, Manchesteru).
(a)

Ulica Maszopów wygodniejsza dla mieszkańców

Mieszkańcy ulicy Maszopów od kwietnia mogą obserwować, jak zmienia się ich otoczenie. Odcinek tej drogi, pomiędzy ulicą Orną i Starodworcową jest bowiem remontowany, z myślą o poprawie komfortu jazdy i parkowania, a zmiana układu drogowego niewątpliwie pozytywnie wpłynie też na bezpieczeństwo pieszych. Zakończenie prac drogowych zastało zaplanowane na czerwiec.
Prace remontowe przy ulicy Maszopów, które są obecnie wykonywane, to kontynuacja większej inwestycji – mówi Stanisław Borski, radny miasta Gdyni. Ukończone zostały już remonty na odcinku ulicy Starodworcowej i ulicy Małej, a do końca czerwca zakończy się też zmiana układu drogowego na ulicy Maszopów. Ta inwestycja zamknie więc większy etap prac drogowych w tej części Wielkiego Kacka – dodaje.
Inwestycja jest wykonywana kompleksowo – obejmuje wymianę uzbrojenia podziemnego, w tym kanalizacji deszczowej, a oprócz odnowionej drogi powstaną także miejsca parkingowe wzdłuż ulicy. Przejazd nową ulicą Maszopów będzie zdecydowanie wygodniejszy, łatwiej będzie można zaparkować tu auto, a piesi powinni poczuć się bezpieczniej w drodze do szkoły, pracy i domu.

Piesi bezpieczniejsi na Wielkim Kacku

W dwóch ważnych dla mieszkańców Wielkiego Kacka miejscach budowane są właśnie udogodnienia dla pieszych. To odcinki ulic Nowodworcowej i Starodworcowej prowadzące do ul. Wielkopolskiej, głównej arterii dzielnicy. Przedstawiciele miasta zapowiadają, że to nie koniec zmian.
Budowa chodnika na 160-metrowym odcinku ulicy Nowodworcowej, od posesji nr 8a do 19, jest już w finalnej fazie. W ostatnich dniach trwało jeszcze szlifowanie nawierzchni, a do wakacji potrwa montaż słupków, które uniemożliwią kierowcom zastawianie chodnika przez auta. Tym samym pozwolą pieszym, m.in. rodzicom z dziećmi w wózkach, na wygodne przejście. Co ważne, budowa chodnika na tym odcinku została zrealizowana przez Zarząd Dróg i Zieleni w efekcie spotkania informacyjnego z mieszkańcami dzielnicy, którzy poparli realizację inwestycji.
– Bezpieczeństwo mieszkańców Wielkiego Kacka to ważny temat zarówno dla Rady Dzielnicy, jak i dla Rady Miasta. Sukcesywnie rozwijamy infrastrukturę dla pieszych, ale zdajemy sobie sprawę, że jest jeszcze wiele do zrobienia – mówi Stanisław Borski, radny miasta, mieszkaniec Wielkiego Kacka.
– Już wcześniej niejednokrotnie mieszkańcy mówili o tym, że ulica Nowodworcowa wymaga przemyślanego remontu i jako Zarząd Dróg i Zieleni zgadzamy się z tym w zupełności. Gdy więc pojawiła się możliwość sfinansowania budowy chodnika na odcinku ulicy Nowodworcowej zaprosiliśmy mieszkańców na spotkanie. Chcieliśmy poznać ich opinie oraz porozmawiać o możliwościach zmian. Udział wzięło około 30 mieszkańców dzielnicy, niemal wszyscy opowiedzieli się za budową chodnika – mówi Wojciech Folejewski, zastępca dyrektora gdyńskiego Zarządu Dróg i Zieleni.
Mieszkańcy dodają, że bardzo ważną kwestią jest bezpieczeństwo pieszych, w szczególności dzieci idących do szkoły. – Przed szkołą nr 20, jedną z kilku szkół w mieście, gdzie prowadzona jest nauka zmianowa, brakuje oświetlenia oraz chodników – dodaje Kajetan Lewandowski, mieszkaniec dzielnicy – Szczęśliwie, dzięki zdecydowanemu poparciu mieszkańców w Budżecie Obywatelskim, jeszcze w tym roku na „ciemnym” odcinku Starodworcowej pojawią się latarnie. Czekamy także na pozostałe odcinki chodników prowadzących do szkoły od strony ulicy Nowodworcowej. Przedstawiciele Rady Miasta, Rady Dzielnicy i ZDiZ zapowiadali je w trakcie lutowych konsultacji i spotkało się z poparciem mieszkańców. Cieszy także plan estetyzacji części terenu przed szkołą, który obecnie pełni funkcję dzikiego parkingu.
Kolejnych inwestycji w bezpieczeństwo pieszych w Wielkim Kacku nie trzeba szukać daleko. Podobna budowa trwa właśnie w ulicy Starodworcowej, na 140-metrowym odcinku pomiędzy wlotami ulicy Wschodniej, w ramach jednej z części zwycięskich projektów BO2017. Tam prace zakończą się jeszcze przed wakacjami.
Łączny koszt budowy obu chodników to około 250 tysięcy złotych.