Od 9 maja II etap

Ponad cztery tysiące dzieci ma już na pewno miejsca w przedszkolu samorządowym bądź zerówce szkolnej w nowym roku szkolnym 2018/2019. Maluchy, którym nie udało się dostać do publicznej placówki, będą miały taką szansę w trakcie tzw. rekrutacji uzupełniającej, która rozpoczęła się od 9 maja.
Część rodziców dzieci, które zakwalifikowały się do wybranej placówki, nie potwierdziła, że chce zapisać tam swoją pociechę, dlatego po weryfikacji ich deklaracji poza listą przyjętych jest ponad 1400 dzieci. Te miejsca jednak nie przepadają. W drugim etapie rekrutacji, która rozpocznie się 9 maja, pozostanie około 800 wolnych miejsc, z czego blisko 370 będzie dostępnych w przedszkolach publicznych. To nie wszystko. Miasto uruchomi też dodatkowo około 400 nowych miejsc w przedszkolach publicznych niesamorządowych (a więc prowadzonych np. przez fundację, gdzie opłaty są takie same jak w placówkach samorządowych). Jeśli okaże się, że potrzeby są jeszcze większe, wówczas miejscy urzędnicy zwrócą się z ofertą do placówek niepublicznych – by wykupić w nich tzw. miejsca publiczne.
W tegorocznej rekrutacji do przedszkoli i zerówek szkolnych, która rozpoczęła się 12 marca a zakończyła przed kilkoma dniami, wzięło udział ponad 5200 dzieci. Na pierwszej liście zakwalifikowanych zostało ponad 4100 dzieci (do przedszkoli – 2755, do zerówek szkolnych – 1382), a na liście niezakwalifikowanych do żadnej placówki znalazło się 1065 dzieci (w latach 2017 i 2016 było ich znacznie więcej – odpowiednio 1545 i 1318 dzieci).
Co ważne, nadal dostępnych jest około 500 miejsc w zerówkach szkolnych dla dzieci 5- i 6-letnich. -Zachęcam rodziców do korzystania z tej oferty, ponieważ zerówka szkolna pracuje na takich samych zasadach jak oddział przedszkolny, a jednocześnie daje dziecku możliwość, by zapoznać się i łagodniej wejść w środowisko szkolne, z którym zetknie się w klasie pierwszej. Nie warto czekać aż do 7 roku życia, aby korzystać z zalet gdańskich podstawówek. Ciekawy świata 6-latek ma tam większą szansę na rozwój: do dyspozycji ma bogatszą ofertę zajęć, sale gimnastyczne, boiska, dodatkową infrastrukturę i szerszą gamę specjalistów pracujących nad indywidualnym rozwojem waszego dziecka – zachęca Piotr Kowalczuk, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki społecznej.
W tym roku łączna liczba miejsc w gdańskich przedszkolach i zerówkach szkolnych wyniosła 11342. Dzięki kolejnym inwestycjom w nowe przedszkola w mieście oraz szukaniu dobrych rozwiązań, w tym nawiązanie współpracy z Fundacją Pozytywne Inicjatywy (prowadzącą w Gdańsku kilka przedszkoli niesamorządowych, ale publicznych), z każdym rokiem miejsc dla maluchów jest coraz więcej. Dla przykładu: w 2017 było to 10608, a w 2016 roku – 10342.
Zdaniem wiceprezydenta Kowalczuka miejsc dla najmłodszych byłoby jeszcze więcej, gdyby nie wprowadzona w ubiegłym roku reforma oświatowa i „cofnięcie” obowiązku szkolnego nauczania już 6-letnich dzieci.
(a)

Święto Flagi na Żabiance

Z okazji Święta Flagi w pobliżu ronda obok Ergo Areny miała miejsce niecodzienna uroczystość wciągnięcia na maszty czterech flag: biało-czerwonej flagi narodowej, a także flag Unii Europejskiej, Gdańska i Sopotu.
Maszty to bardzo świeża inicjatywa. Zostały zainstalowane w tym miejscu dosłownie przed tygodniem. Teraz przy dźwiękach, odegranych przez orkiestrę hymnów, Polski i UE wciągnięto na nie cztery flagi. Najpierw biało – czerwoną polską, zaraz potem flagę Unii Europejskiej i flagi Gdańska oraz Sopotu. Maszty bowiem stoją na granicy dwóch miast, przy rondzie nieopodal Ergo Areny.
– Od kilkunastu lat przy węzłach ustawiamy maszty flagowe, by budować identyfikację w świadomości gdańszczan. Identyfikację z państwem polskim, z miastem Gdańsk oraz z Europą – mówił podczas uroczystości prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. – Dziękuję Gdańskowi za inicjatywę, a podatnikom gdańskim za sfinansowanie tego przedsięwzięcia. Nam pozostaje się odwdzięczyć w przyszłym roku, bo mamy jeszcze jedno wspólne rondo – to z kolei słowa Jacka Karnowskiego, prezydenta Sopotu.
W roku stulecia odzyskania niepodległości Miasto Gdańsk planuje, że maszty zostaną ustawione jeszcze na Rondzie Groddecka, na Wyspie Ołowiance, a najwyższy 40-metrowy maszt zostanie zamontowany na Górze Gradowej w okolicach Centrum Hewelianum.
(a)

Zwycięzcy z Żabianki

Gdańskie Stowarzyszenie Stypendystów Fahrenheita zorganizowało dla uczniów gdańskich szkół podstawowych i gimnazjów konkurs plastyczno-literacki „Moje wymarzone międzynarodowe studia i ich znaczenie dla Gdańska”.
Martyna Frankowska oraz Mikołaj Storoniak ze Szkoły Podstawowej nr 89 zostali zwycięzcami w kategorii literackiej.
Dla zwycięzców jako nagrody przewidziane są vouchery do wyboru spośród 4 możliwości: bilet samolotowy, bilet do teatru lub kina, Wyjątkowy Prezent (np. masaż, lot paralotnią lub degustacja czekolady czy karta prezentowa do wybranego sklepu) a także gadżety z miejsc studiów stypendystów (m.in. Oksfordu, Strasburga, Manchesteru).
(a)

Bezdomny na Marusarzówny

O sprawie bezdomnego mieszkającego w bloku na Marusarzówny pisaliśmy już w marcu, wcześniej tematem zainteresowało się Radio Gdańsk, które zamieściło obszerny artykuł o problemach mieszkańców bloku. Minęły 2 miesiące i sprawa (przynajmniej do momentu oddania gazety do druku) nie ruszyła z miejsca.
Bezdomny nadal mieszka na klatce, a bezradni mieszkańcy zwracają się o pomoc gdzie tylko mogą, niestety nikt im nie pomaga lub też nie jest w stanie pomóc.
O dzikim lokatorze powiadomiono w pierwszej kolejności spółdzielnię, która wysyła pisma do mieszkańców o tym ,że zawiadomiła Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Gdańsku i Towarzystwo św Brata Alberta.
I na tym pomoc administracji się konczy – mówią lokatorzy budynku przy Marusarzówny – ten pan dalej tu koczuje, a my jesteśmy coraz bardziej bezsilni – twierdzą.
Pismo odpowiadające mieszkańcom wisi dumnie na na tablicy ogłoszeń, a mężczyzna nadal mieszka na schodach, chociaż przez zamieszanie jakie towarzyszy jego pobytowi i zainteresowanie mediów narzeka na brak spokoju.
Czekam aż skończą się tu te pielgrzymki bym mógł spokojnie się wyspać skarży się pan Sławek
Czekają też mieszkańcy, aby sytuacja wróciła do normy i klatka schodowa służyła do tego do czego została zbudowana
Lokatorzy obawiają się bezdomnego, szczególnie boją się o swoje dzieci wracające ze szkoły. Strach potęguje świadomość, że praktycznie nik nie wie kim jest ten mążczyzna. Nikt też nie wie jak dostaje się na klatkę schodową.
Sprawa wielokrotnie była zgłaszana na Policję, która za kazdym razem sprawdza zgłoszenie oraz przeprowadza czynnosci sprawdzające. – Nie ma znamion przestepstwa dlatego mamy związane ręce – twierdzą funkcjonariusze.To spółdzielnia musi zabezpieczyć klatki schodowe. Jeśli tego nie robi sprawa nadaje się do Zespołu zarządców spółdzielni w Warszawie. I tam pewnie trafi.
Jak pisze Radio Gdańsk na bezdomnego lokatora, którego nikt nie chce za sąsiada, nie ma sposobu. Straż miejska czy policja mogą go wyprosić, ale i tak wraca.
Być może ktoś wpuszcza go nieświadomie. Ktoś się lituje nad nim w imię źle pojętej solidarności, ktoś przekazuje kod do drzwi. Nie wiemy zastanawia się sąsiad z mieszkania np windy przy której siedzi nieznajomyy.
To są nasze przypuszczenia. Ale tak robić nie wolno- skarży się mieszkanka 7 piętra z klatk B.
Tylko dyscyplina wśród lokatorów może pomóc w pozbyciu się takiego lokatora klatki schodowej. Niewiele da zmiana kodu do domofonu skoro sąsiedzi i tak podają nowy numer
-Możemy taką osobę wyprowadzić z budynku, ale dopóki mieszkańcy będą otwierać bezdomnym drzwi albo przekazywać kod domofonu, efektu nie będzie – twierdzi Straż Miejska. Bez współpracy lokatorów nie da się niestety tej uciążliwej sytuacji zakończyć
Co na to spółdzielnia? nie ma sobie nic do zarzucenia, pisma wysłane gdzie tylko można było, lokatorzy zawiadomieni o wysłanych pismach tylko ten bezdomny … siedzi, mieszka, spi, a najgorsze jest to, że te wszystkie pisma nie robią na nim zadnego wrażenia. Sytuacji nie zmienia fakt, że klatka zgodnie z prawem powinna być zamknięta dla osób nie będących mieszkańcami bloku. Wprawdzie jest zamknięta, ale ktoś czasami ją otwiera, aby wejść lub wyjść i tu jest problem.

Jak ustaliło Radio Gdańsk mężczyzna ma na imię Sławek.Ale podawał też wolontariuszom inne imię. Pracował kiedyś ponoć jako mechanik. Jednak po 10 latach stracił pracę.
Ktoś spalił mu samochód. Nie dostał odszkodowania bo auto nie było ubezpieczone. Więcej mężczyzna nie chce opowiadać. Udało się ustalić ,że mężczyzna ma też rodziców którzy mieszkają w Gdańsku.
Jak twierdzą mieszkańcy mężczyzna powiedział im ,że gdzieś pracuje dorywczo. Na klatkę wraca zazwyczaj przed północą.
Po zgłoszeniu sprawy mediom sprawą młodego bezdomnego mężczyzny zajmuje się gdański Mopr,Straż Miejska i wszystkie służby porządkowe w mieście.
Niestety mężczyzna nie chce opuścić klatki dobrowolnie. Nie pomagają też rozmowy z psychologiem.
Prawo nie pozwala na usuwanie takich niepowołanych osób z klatki siłą. I koło się zamyka.
Mieszkańcom bloku przy ul. Marusarzówny pozostaje uzbroić się w cierpliwość, jedyną mozliwością przymuszenia spółdzielni do działania jest skarga na bezczynność Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej LWSM Morena. Jednak sprawa sądowa, biorąc pod uwagę odwołania może ciągnąć się kilka lat, co niestety nie załatwi w tym czasie problemu. Wprawdzie wizerunek SM może trochę ucierpieć, ale kto z Zarządu przejmuje się tak prozaicznym problemem?
(a)

Wpłynęły trzy oferty

Nazwę dla System Roweru Metropolitalnego poznaliśmy pod koniec kwietnia. Wybrali ją internauci w finałowym głosowaniu – za MEVO było 51 proc. głosujących. Teraz przyszedł czas na wybór wykonawcy projektu na, który wszyscy cykliści czekają z niecierpliwością
“Mevo” to mewa w języku esperanto. Jak napisał gdańszczanin Michał Wiśniewski – autor zwycięskiej nazwy:“ Na obszarze Metropolii można spotkać je niemal wszędzie. Teraz zobaczymy je też na naszych ulicach!“.
Nazwę dla publicznego roweru metropolii wyłoniono w otwartym konkursie. W pierwszym etapie każdy chętny mógł zgłaszać swoją propozycję. Nadesłano 1344 zgłoszenia. Kapituła konkursu wyłoniła spośród nich trzy nazwy do finałowego głosowania (rozegrało się między 16 a 22 kwietnia). W wyborze nazwy dla publicznego roweru metropolii udział wzięło ponad 3,5 tys. osób.
Po wybraniu nazwy na system przystapiono do wyboru wykonawcy i operatora Systemu Roweru Metropolitalnego. Wpłynęły trzy oferty w przetargu i teraz zostaną one poddane ocenie komisji przetargowej. Ostateczny wybór zostanie dokonany w przeciągu miesiąca.
7 maja otwarte zostały koperty z ofertami w przetargu na świadczenie usługi zarządzania i eksploatacji Systemu Roweru Metropolitalnego przez okres 78 miesięcy. Podczas procedury przetargowej wpłynęły trzy oferty. Złożyły je: konsorcjum firm Full Speer, Telfourth, BleeperBike z Irlandii, konsorcjum polsko-czeskie firm Egis Bike, Homeport, BikeU oraz firma NB Tricity.
Szacunkowa wartość zamówienia wyniosła: 56.527.683,61 zł brutto.
Irlandzkie konsorcjum zaproponowało 5000 rowerów, w tym 10% elektrycznych oraz cenę 32.562.246,42 zł brutto. Konsorcjum polsko-czeskie zaoferowało 3900 elektrycznych rowerów za 76.675.625,61 zł brutto, natomiast ostatnia z firm zaproponowało 4080 elektrycznych rowerów za 40.272.906 zł brutto.
Złożone oferty zostaną teraz poddane ocenie komisji przetargowej, która wyłoni wykonawcę na podstawie 3 kryteriów:
Cena 60%
Udział rowerów z napędem wspomaganym elektrycznie 35%
Dostarczenie dodatkowych rowerów powyżej liczby minimalnej (3866 sztuk) 5%
Wybrany wykonawca zbuduje od podstaw system rowerów publicznych wraz z niezbędnym zapleczem technicznym i teleinformatycznym. System będzie oparty o rowery 4. generacji wyposażone w moduły GPS, GSM i elektrozamek. System teleinformatyczny będzie wyposażony w moduł geolokalizacji, wypożyczeń i rezerwacji.
Najnowocześniejszy, a zarazem największy, pod względem obszaru działania, system rowerów miejskich w Polsce, będzie funkcjonował w 14 gminach: Gdyni, Gdańsku, Sopocie, Tczewie, Pucku, Redzie, Kartuzach, Sierakowicach, Somoninie, Stężycy, Władysławowie, Żukowie, Pruszczu Gdańskim i Rumi.
Zgodnie z założeniami przetargu pierwsze rowery, 30% systemu, pojawią się już jesienią tego roku. Całość sytemu roweru publicznego MEVO uruchomiona zostanie do 1 marca 2019 roku.
Projekt współfinansowany jest ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020. Dofinansowanie ze środków unijnych wynosi 17.218.259 zł.
(a)

Gdańskie Dni Sąsiadów 2018

Gdańskie Dni Sąsiadów odbywać się będą w tym roku w dniach od 25 do 30 czerwca 2018 r. Jeśli zarejestruje się planowaną sąsiedzką imprezę na stronie internetowej Dni, to koordynujący wydarzenie Instytut Kultury Miejskiej wręczy pomysłodawcy pakiet gadżetów pomocnych w organizacji. Wśród nich „Urodzinowa sąsiedzka książka kucharska”. Sprawdź szczegóły.
To może być grill w przydomowym ogródku, kameralne spotkanie przy kawie na trawie albo dzielnicowy festyn ze sportową rywalizacją.
Gdańskie Dni Sąsiadów organizowane są przez mieszkańców przy wsparciu Instytutu Kultury Miejskiej już od 10 lat. Z roku na rok w imprezie bierze udział coraz więcej osób. Rok temu chętnych, aby „zbratać się z sąsiadem” było już ponad 25 tysięcy.
Wydarzenia tegorocznej edycji GDS odbędą się od 25 do 30 czerwca 2018 r.
Jak zgłosić wydarzenie?
Najpierw należy zarejestrować wydarzenie na stronie www.dnisasiadow.pl.
Po wypełnieniu formularza, na podany adres e-mail dostaniemy informację, że zgłoszenie zostało wysłane. Najpóźniej 48 godzin później nadejdzie drugi mail z potwierdzeniem rejestracji. Wtedy można odebrać pakiety startowe, a w nich: poradnik „Jak zorganizować Dzień Sąsiada”, plakaty, zaproszenia, girlandy, koszulki, balony, kubeczki, talerzyki, torby, wizytówki i drobiazgi dla najmłodszych, które umilą przyjęcie.
W pakiecie znajduje się też „Urodzinowa sąsiedzka książka kucharska”.
Kto nie chce dokonywać rejestracji przez internet może zapisać się i wypełnić drukowany formularz w siedzibie Instytutu Kultury Miejskiej.
Zapisy już ruszyły.
Lista spotkań, do których można dołączyć jest na bieżąco aktualizowana w zakładce „Spotkania i festyny”.
Gdzie zorganizować spotkanie?
Spotkanie można zorganizować w różnych przestrzeniach – w mieszkaniu, ogrodzie, na ulicy, boisku szkolnym, na podwórzu domu czy w parku.
– Gdańskie Dni Sąsiadów wpisują się w coroczne, dzielnicowe inicjatywy, ale często są również impulsem do rozpoczęcia nowych, sąsiedzkich spotkań czy akcji społecznych podejmowanych np. na rzecz wspólnych podwórek – mówi Anna Urbańczyk z Instytutu Kultury Miejskiej. – Dla wszystkich osób, które po zorganizowaniu wydarzenia podzielą się swoimi doświadczeniami z Gdańskich Dni Sąsiadów przewidzieliśmy nagrody – bony do hipermarketu ogrodniczo-budowlanego.
IKM zaprasza też na sąsiedzki podwieczorek 8 czerwca o godz. 17.00. Po raz ostatni odbędzie się w kamienicy przy ul. Długi Targ 39/40, ponieważ od listopada 2018 roku instytucja działać będzie w budynku Kunsztu Wodnego przy ul. Targ Rakowy 11.
„Urodzinowa sąsiedzka książka kucharska”
Książka jest wyjątkową publikacją, wydawaną przez IKM, w której znajdują się przepisy kucharskie nadsyłane przez gdańszczan, a także ich zdjęcia i historie rodzinne, często związane z gotowaniem.
Książka jest wyjątkowa również dlatego, że jest tak pięknie wydana, co potwierdziło Polskie Towarzystwo Wydawców Książek, nominując jej ubiegłoroczną edycję w konkursie na Najpiękniejszą Książkę Roku 2017.
Teraz czekamy na trzecią edycję – urodzinową. Jej premiera będzie miała miejsce 25 maja.
– Wydanie trzeciej książki przypada na 10. edycję projektu, dlatego postanowiliśmy nadać publikacji urodzinowy charakter – mówi Ania Urbańczyk z Instytutu Kultury Miejskiej.
Znajdziemy w niej więc przeróżne dania na przyjęcie.
Nad jej opracowaniem i ostatecznym wizerunkiem pracują te same osoby – za projekt graficzny i skład odpowiada Anita Wasik, rysunki będą autorstwa Hanny Kmieć, a fotografie zrobi Lucyna Kolendo.
Książki nie można kupić. Otrzymują ją tylko osoby włączające się w obchody Gdańskich Dni Sąsiadów. W formie pliku pdf dostępna jest na stronie dnisasiadow.pl
Idea Dnia Sąsiada
Idea narodziła się we Francji w 1999 roku. Członkowie Europejskiej Federacji Solidarności Lokalnej (European Federation of Local Solidarity EFLS) zauważyli, że ludzie coraz częściej oddalają się od siebie, więzi społeczne rozluźniają się. Sąsiedzkie święto miało to zmienić, pomóc nam zbliżyć się do siebie.
Pomysł EFLS okazał się sukcesem – od 2004 roku święto obchodzone jest w całej Europie i z roku na rok rozprzestrzenia się po świecie.
Do Gdańska idea sąsiedzkiego święta dotarła w 2006 roku. Jako pierwsza spotkanie z sąsiadami i sąsiadkami zorganizowała Danuta Poczman wraz ze Stowarzyszeniem „Stara Oliwa”.
mat.prasowe

Utrudnienia dla kierowców

W środę, 23 maja, wprowadzono tymczasowąorganizacjię ruchu w związku z budową Nowej Bulońskiej Północnej, która wkracza w nowy etap. Inwestycja jest częścią opracowanego przez władze miasta Strategicznego Programu Rozwojowego dzielnicy Południe na lata 2014-2020.
– Nowa Bulońska Północna jest jedną z najważniejszych zadań inwestycyjnych w Gdańsku, które ma połączyć istniejącą ul. Bulońską z ulicą Jabłoniową. Inwestycja zakłada budowę linii tramwajowej, jezdni oraz ścieżki rowerowej wraz infrastrukturą towarzyszącą od skrzyżowania ulicy Bulońskiej z ulicą Myśliwską do skrzyżowania ulicy Jabłoniowej i Warszawskiej – mówi Włodzimierz Bartosiewicz, dyrektor naczelny Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska.
Umowa na realizację zadania została podpisana w połowie kwietnia. Przez pierwszy miesiąc prowadzone były prace związane z przygotowaniem terenu oraz m.in. dodatkowych tymczasowych pasów ruchu przy ul. Jabłoniowej w obrębie węzła z trasą WZ.
Po 23 maja budowa wkroczyła w kolejny etap, który spowoduje utrudnienia dla kierowców i pieszych.
– Wspólnie z Wykonawcą staraliśmy się tak opracować harmonogram prac, by jak najmniej wpłynąć na organizację ruchu. W tym celu prace podzielono na trzy etapy – wyjaśnia Jerzy Miotk, koordynator projektu z ramienia DRMG.
Prace w rejonie ul. Kartuskiej:
I etap – 23 maja – lipiec 2018 r.
– zamknięcie zachodniej nitki ul. Jabłoniowej (pod wiaduktem WZ) i poprowadzenie ruchu nitką wschodnią dwukierunkowo na skrzyżowaniu ulic Limbowej i Kartuskiej powstanie tymczasowe rondo
– odcinki od ul. Kartuskiej do tymczasowego ronda oraz ul. Limbowa będą dwukierunkowe
– objazd do obwodnicy z ul. Kartuskiej zalecany przez Jasień, ze względu na brak możliwości zjazdu na trasę WZ z kierunku od ul. Kartuskiej
Poniżej planowane etapy na najbliższe miesiące:
Prace w rejonie ul. Kartuskiej:
II etap – lipiec – sierpień 2018 r.
– zamkniecie dwóch nitek ulicy Jabłoniowej (Nowej Bulońskiej) od ulicy Kartuskiej do zjazdu z łącznicy Armii Krajowej od strony Żukowa
III etap – wrzesień – grudzień 2018 r.
– zamknięcie wschodniej nitki ulicy Jabłoniowej (Nowej Bulońskiej) i ul. Limbowej
– ruch odbywać się będzie nowo wybudowaną ul. Kartuską oraz udostępnionym skrzyżowaniem ul. Jabłoniowej (Nowej Bulońskiej) z Kartuską i zachodnią nitką ul. Nowej Bulońskiej
– ruch z zachodniej nitki ulicy Nowej Bulońskiej zostanie przekierowany na wschodnią nitkę ul. Nową Bulońską przy skrzyżowaniu Warszawska – Jabłoniowa
Prace w rejonie ul. Bulońskiej:
I etap – 24 maja – lipiec 2018 r.
– budowa ścieżek rowerowych oraz remont chodnika wzdłuż ul. Bulońskiej (istniejącej) na odcinku od ul. Rakoczego do ul. Myśliwskiej
– prace prowadzone będą sukcesywnie i nie będą generowały utrudnień w ruchu pojazdów
Informacje na bieżąco można uzyskać w Gdańskim Centrum Kontaktu: tel.: +48 52 44 500; e-mail: gck@gdansk.gda.pl.
Inwestycja jest częścią opracowanego przez władze miasta Strategicznego Programu Rozwojowego dzielnicy Południe na lata 2014-2020. Wykonawcą prac jest konsorcjum firm, którego liderem jest firma NDI S.A. z Sopotu. Koszt realizacji zadania to niemal 192 mln zł. Inwestycja dofinansowana jest z Funduszu Spójności w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2014 – 2020. Dofinansowanie unijne wynosi 58, 5 mln złotych.
Ulica Nowa Bulońska Północna będzie liczyć 2,7 km długości. Połączy ona istniejącą ul. Bulońską z ul. Jabłoniową. W ramach inwestycji powstanie dwutorowa linia tramwajowa (o długości 2,6 km), która swój początek będzie miała przy istniejącej linii tramwajowej na skrzyżowaniu ul. Bulońskiej i Myśliwskiej. Na trasie przetnie m.in. ulice Stolema i Kartuską, a kończyć się będzie na wysokości skrzyżowania z ul. Warszawską i Jabłoniową. Wzdłuż nowej ulicy zaplanowano cztery przystanki komunikacji miejskiej, oddalone od siebie średnio co pół kilometra. Przy okazji powstanie też ścieżka rowerowa z infrastrukturą towarzyszącą – od skrzyżowania ulicy Bulońskiej z ulicą Myśliwską do skrzyżowania ulicy Jabłoniowej i Warszawskiej.
Nowa Bulońska będzie jedną jezdnią dwupasową (ale zachowana zostanie rezerwa terenu pod budowę drugiej jezdni), dwukierunkową o szerokości siedmiu metrów, z jednostronnym chodnikiem. Skrzyżowanie ulicy Nowej Bulońskiej z Nową Politechniczną i Nową Wołkowyską zaprojektowane zostało w formie wyspy centralnej, a pozostałe skrzyżowania – jako skanalizowane. W ramach inwestycji powstanie też węzeł integracyjny tramwajowo – autobusowy tzw. „węzeł Ujeścisko” wraz z parkingiem dla samochodów osobowych i rowerów oraz węzeł przesiadkowy tramwajowo – autobusowy tzw. „węzeł Zabornia”. Poza tym zaplanowano budowę lub przebudowę odcinków ulic m.in.: Myśliwską, Nową Wołkowyską, Myśliwską Południową, Stolema, Kartuską, Limbową, łącznice węzła z ul. Armii Krajowej, Nową Warszawską i Nowa Jabłoniową. Na przystankach tramwajowych oraz na węźle integracyjnym „Ujeścisko” zbudowane zostaną zadaszone parkingi rowerowe
Przewidywany termin zakończenia prac to IV kwartał 2019 roku.