Bezpłatne obiady dla uczniów od września

Rodzice dzieci uprawnionych do bezpłatnych posiłków w szkole czy przedszkolu powinni już składać wnioski na rok szkolny 2018/2019 w Centrach Pracy Socjalnej Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Gdańsku. Warunek: rodzina musi spełniać kryteria uprawniające do przyznania świadczenia.
– Warto zadbać o złożenie wniosku przed początkiem roku szkolnego, żeby dziecko miało obiady od pierwszych zajęć w szkole czy przedszkolu – mówi Sylwia Ressel rzecznik MOPR w Gdańsku. – W przypadku ubiegania się o pomoc dotyczącą dożywiania dzieci w przedszkolu lub szkole wniosek w tej sprawie rodzic składa w Centrum Pracy Socjalnej w odpowiedniej dzielnicy zamieszkania.
Do podania (forma dowolna) trzeba dołączyć m.in.:
– dokumenty potwierdzające wysokość dochodów netto za miesiąc poprzedzający miesiąc złożenia wniosku (zaświadczenie od pracodawcy, odcinek renty, odcinek emerytury itp.),
– w przypadku, gdy w rodzinie są osoby niepełnosprawne lub długotrwale chore – aktualne orzeczenie o niepełnosprawności lub aktualne zaświadczenie o stanie zdrowia,
– osoby prowadzące działalność gospodarczą – oświadczenie o uzyskanym dochodzie, zaświadczenie z Urzędu Skarbowego.
Następnie pracownik CPS MOPR przeprowadzi wywiad, ustali czy rodzina kwalifikuje się do pomocy. Przypomnijmy, że jej realizacja odbywa się w ramach dwóch programów: rządowego „Pomocy państwa w zakresie dożywiania” oraz gminnego, gdańskiego o charakterze osłonowym. Dzięki gdańskiemu na takie wsparcie dla dzieci mogą liczyć rodziny, w których dochód na osobę nie przekracza 180 proc. kwoty kryterium dochodowego z ustawy o pomocy społecznej, tj. 925, 20 zł. Natomiast rządowy program przyznaje bezpłatne obiady dla dzieci tylko z tych rodzin, w których dochód na osobę nie przekracza 150 procent kwoty kryterium pomocowego, tj. 771 zł.
mat.prasowe

O bezpłatnych przejazdach

Co trzeba zrobić, żeby jeździć bezpłatnie miejską komunikacją? Czy skoro przejazdy dla uczniów są bezpłatne, to można dostać mandat? I za co?
Od 1 lipca 2018 roku obowiązują bezpłatne bilety, co oznacza że uczniowie będą mogli już w wakacje korzystać z bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską po Gdańsku. Dotyczą one dzieci w wieku 4-7 lat i dzieci i młodzieży uczącej się – do ukończenia szkoły średniej (do 24 lat). Obecnie w Gdańsku jest prawie 64 tys. uczniów, którzy mogą korzystać z bezpłatnych biletów na przejazdy komunikację miejską. Na dziś uprawnionych do bezpłatnych przejazdów – czyli mających aktywną Gdańską Kartę Mieszkańca – jest 28 409 osób.
Aby promować bezpłatną komunikację miejską dla dzieci i uczniów w niedzielę, 1 lipca zabytkowy autobus Ikarus i tramwaj „N” wyruszyły na gdańskie ulice i tory. Bezpłatna przejażdżka w stylu retro była dla pasażerów przyjemnością, a przy okazji można było dowiedzieć się i wyjaśnić wątpliwości dotyczące bezpłatnych przejazdów, dodatkowo w pojazdach było można odebrać Gdańską Kartę Mieszkańca. Warunkiem odbioru było wcześniejsze opłacenie i weryfikacja Karty oraz posiadanie w telefonie potwierdzenia z kodem QR.
Brak własnej aktywnej Karty Mieszkańca, jazda tylko z legitymacją szkolną, bez karty, mogą być powodem otrzymania mandatu, bo bez tych dokumetów, uczniowie nie są uprawnieni do bezpłatnych przejazdów.
Warunki jakie należy spełnić, aby bezpłatnie korzystać z bezpłatnej komunikacji :
Być uczniem – podstawówki, gimnazjum lub liceum (do 24 lat)
Posiadać ważną legitymację szkolną,
Posiadać zweryfikowaną Gdańską Kartę Mieszkańca (w praktyce oznacza to, że Rodzic lub Opiekun Prawny musi być zweryfikowanym użytkownikiem Karty).
Wnioski o Kartę Mieszkańca można wypełnić on-line na stronie internetowej lub w Autoryzowanych Punktach Sprzedaży. Do tej pory wydano21 627 Kart Mieszkańca dla osób w wieku 4-24 lata, czyli uprawnionych do bezpłatnych przejazdów, w tym 3,5 tys. ma już dodany pakiet darmowych przejazdów do swoich kart.
(a)

fot. www.gdansk.pl

Święto Flagi na Żabiance

Z okazji Święta Flagi w pobliżu ronda obok Ergo Areny miała miejsce niecodzienna uroczystość wciągnięcia na maszty czterech flag: biało-czerwonej flagi narodowej, a także flag Unii Europejskiej, Gdańska i Sopotu.
Maszty to bardzo świeża inicjatywa. Zostały zainstalowane w tym miejscu dosłownie przed tygodniem. Teraz przy dźwiękach, odegranych przez orkiestrę hymnów, Polski i UE wciągnięto na nie cztery flagi. Najpierw biało – czerwoną polską, zaraz potem flagę Unii Europejskiej i flagi Gdańska oraz Sopotu. Maszty bowiem stoją na granicy dwóch miast, przy rondzie nieopodal Ergo Areny.
– Od kilkunastu lat przy węzłach ustawiamy maszty flagowe, by budować identyfikację w świadomości gdańszczan. Identyfikację z państwem polskim, z miastem Gdańsk oraz z Europą – mówił podczas uroczystości prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. – Dziękuję Gdańskowi za inicjatywę, a podatnikom gdańskim za sfinansowanie tego przedsięwzięcia. Nam pozostaje się odwdzięczyć w przyszłym roku, bo mamy jeszcze jedno wspólne rondo – to z kolei słowa Jacka Karnowskiego, prezydenta Sopotu.
W roku stulecia odzyskania niepodległości Miasto Gdańsk planuje, że maszty zostaną ustawione jeszcze na Rondzie Groddecka, na Wyspie Ołowiance, a najwyższy 40-metrowy maszt zostanie zamontowany na Górze Gradowej w okolicach Centrum Hewelianum.
(a)

Bezdomny na Marusarzówny

O sprawie bezdomnego mieszkającego w bloku na Marusarzówny pisaliśmy już w marcu, wcześniej tematem zainteresowało się Radio Gdańsk, które zamieściło obszerny artykuł o problemach mieszkańców bloku. Minęły 2 miesiące i sprawa (przynajmniej do momentu oddania gazety do druku) nie ruszyła z miejsca.
Bezdomny nadal mieszka na klatce, a bezradni mieszkańcy zwracają się o pomoc gdzie tylko mogą, niestety nikt im nie pomaga lub też nie jest w stanie pomóc.
O dzikim lokatorze powiadomiono w pierwszej kolejności spółdzielnię, która wysyła pisma do mieszkańców o tym ,że zawiadomiła Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Gdańsku i Towarzystwo św Brata Alberta.
I na tym pomoc administracji się konczy – mówią lokatorzy budynku przy Marusarzówny – ten pan dalej tu koczuje, a my jesteśmy coraz bardziej bezsilni – twierdzą.
Pismo odpowiadające mieszkańcom wisi dumnie na na tablicy ogłoszeń, a mężczyzna nadal mieszka na schodach, chociaż przez zamieszanie jakie towarzyszy jego pobytowi i zainteresowanie mediów narzeka na brak spokoju.
Czekam aż skończą się tu te pielgrzymki bym mógł spokojnie się wyspać skarży się pan Sławek
Czekają też mieszkańcy, aby sytuacja wróciła do normy i klatka schodowa służyła do tego do czego została zbudowana
Lokatorzy obawiają się bezdomnego, szczególnie boją się o swoje dzieci wracające ze szkoły. Strach potęguje świadomość, że praktycznie nik nie wie kim jest ten mążczyzna. Nikt też nie wie jak dostaje się na klatkę schodową.
Sprawa wielokrotnie była zgłaszana na Policję, która za kazdym razem sprawdza zgłoszenie oraz przeprowadza czynnosci sprawdzające. – Nie ma znamion przestepstwa dlatego mamy związane ręce – twierdzą funkcjonariusze.To spółdzielnia musi zabezpieczyć klatki schodowe. Jeśli tego nie robi sprawa nadaje się do Zespołu zarządców spółdzielni w Warszawie. I tam pewnie trafi.
Jak pisze Radio Gdańsk na bezdomnego lokatora, którego nikt nie chce za sąsiada, nie ma sposobu. Straż miejska czy policja mogą go wyprosić, ale i tak wraca.
Być może ktoś wpuszcza go nieświadomie. Ktoś się lituje nad nim w imię źle pojętej solidarności, ktoś przekazuje kod do drzwi. Nie wiemy zastanawia się sąsiad z mieszkania np windy przy której siedzi nieznajomyy.
To są nasze przypuszczenia. Ale tak robić nie wolno- skarży się mieszkanka 7 piętra z klatk B.
Tylko dyscyplina wśród lokatorów może pomóc w pozbyciu się takiego lokatora klatki schodowej. Niewiele da zmiana kodu do domofonu skoro sąsiedzi i tak podają nowy numer
-Możemy taką osobę wyprowadzić z budynku, ale dopóki mieszkańcy będą otwierać bezdomnym drzwi albo przekazywać kod domofonu, efektu nie będzie – twierdzi Straż Miejska. Bez współpracy lokatorów nie da się niestety tej uciążliwej sytuacji zakończyć
Co na to spółdzielnia? nie ma sobie nic do zarzucenia, pisma wysłane gdzie tylko można było, lokatorzy zawiadomieni o wysłanych pismach tylko ten bezdomny … siedzi, mieszka, spi, a najgorsze jest to, że te wszystkie pisma nie robią na nim zadnego wrażenia. Sytuacji nie zmienia fakt, że klatka zgodnie z prawem powinna być zamknięta dla osób nie będących mieszkańcami bloku. Wprawdzie jest zamknięta, ale ktoś czasami ją otwiera, aby wejść lub wyjść i tu jest problem.

Jak ustaliło Radio Gdańsk mężczyzna ma na imię Sławek.Ale podawał też wolontariuszom inne imię. Pracował kiedyś ponoć jako mechanik. Jednak po 10 latach stracił pracę.
Ktoś spalił mu samochód. Nie dostał odszkodowania bo auto nie było ubezpieczone. Więcej mężczyzna nie chce opowiadać. Udało się ustalić ,że mężczyzna ma też rodziców którzy mieszkają w Gdańsku.
Jak twierdzą mieszkańcy mężczyzna powiedział im ,że gdzieś pracuje dorywczo. Na klatkę wraca zazwyczaj przed północą.
Po zgłoszeniu sprawy mediom sprawą młodego bezdomnego mężczyzny zajmuje się gdański Mopr,Straż Miejska i wszystkie służby porządkowe w mieście.
Niestety mężczyzna nie chce opuścić klatki dobrowolnie. Nie pomagają też rozmowy z psychologiem.
Prawo nie pozwala na usuwanie takich niepowołanych osób z klatki siłą. I koło się zamyka.
Mieszkańcom bloku przy ul. Marusarzówny pozostaje uzbroić się w cierpliwość, jedyną mozliwością przymuszenia spółdzielni do działania jest skarga na bezczynność Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej LWSM Morena. Jednak sprawa sądowa, biorąc pod uwagę odwołania może ciągnąć się kilka lat, co niestety nie załatwi w tym czasie problemu. Wprawdzie wizerunek SM może trochę ucierpieć, ale kto z Zarządu przejmuje się tak prozaicznym problemem?
(a)

Gdańskie Dni Sąsiadów 2018

Gdańskie Dni Sąsiadów odbywać się będą w tym roku w dniach od 25 do 30 czerwca 2018 r. Jeśli zarejestruje się planowaną sąsiedzką imprezę na stronie internetowej Dni, to koordynujący wydarzenie Instytut Kultury Miejskiej wręczy pomysłodawcy pakiet gadżetów pomocnych w organizacji. Wśród nich „Urodzinowa sąsiedzka książka kucharska”. Sprawdź szczegóły.
To może być grill w przydomowym ogródku, kameralne spotkanie przy kawie na trawie albo dzielnicowy festyn ze sportową rywalizacją.
Gdańskie Dni Sąsiadów organizowane są przez mieszkańców przy wsparciu Instytutu Kultury Miejskiej już od 10 lat. Z roku na rok w imprezie bierze udział coraz więcej osób. Rok temu chętnych, aby „zbratać się z sąsiadem” było już ponad 25 tysięcy.
Wydarzenia tegorocznej edycji GDS odbędą się od 25 do 30 czerwca 2018 r.
Jak zgłosić wydarzenie?
Najpierw należy zarejestrować wydarzenie na stronie www.dnisasiadow.pl.
Po wypełnieniu formularza, na podany adres e-mail dostaniemy informację, że zgłoszenie zostało wysłane. Najpóźniej 48 godzin później nadejdzie drugi mail z potwierdzeniem rejestracji. Wtedy można odebrać pakiety startowe, a w nich: poradnik „Jak zorganizować Dzień Sąsiada”, plakaty, zaproszenia, girlandy, koszulki, balony, kubeczki, talerzyki, torby, wizytówki i drobiazgi dla najmłodszych, które umilą przyjęcie.
W pakiecie znajduje się też „Urodzinowa sąsiedzka książka kucharska”.
Kto nie chce dokonywać rejestracji przez internet może zapisać się i wypełnić drukowany formularz w siedzibie Instytutu Kultury Miejskiej.
Zapisy już ruszyły.
Lista spotkań, do których można dołączyć jest na bieżąco aktualizowana w zakładce „Spotkania i festyny”.
Gdzie zorganizować spotkanie?
Spotkanie można zorganizować w różnych przestrzeniach – w mieszkaniu, ogrodzie, na ulicy, boisku szkolnym, na podwórzu domu czy w parku.
– Gdańskie Dni Sąsiadów wpisują się w coroczne, dzielnicowe inicjatywy, ale często są również impulsem do rozpoczęcia nowych, sąsiedzkich spotkań czy akcji społecznych podejmowanych np. na rzecz wspólnych podwórek – mówi Anna Urbańczyk z Instytutu Kultury Miejskiej. – Dla wszystkich osób, które po zorganizowaniu wydarzenia podzielą się swoimi doświadczeniami z Gdańskich Dni Sąsiadów przewidzieliśmy nagrody – bony do hipermarketu ogrodniczo-budowlanego.
IKM zaprasza też na sąsiedzki podwieczorek 8 czerwca o godz. 17.00. Po raz ostatni odbędzie się w kamienicy przy ul. Długi Targ 39/40, ponieważ od listopada 2018 roku instytucja działać będzie w budynku Kunsztu Wodnego przy ul. Targ Rakowy 11.
„Urodzinowa sąsiedzka książka kucharska”
Książka jest wyjątkową publikacją, wydawaną przez IKM, w której znajdują się przepisy kucharskie nadsyłane przez gdańszczan, a także ich zdjęcia i historie rodzinne, często związane z gotowaniem.
Książka jest wyjątkowa również dlatego, że jest tak pięknie wydana, co potwierdziło Polskie Towarzystwo Wydawców Książek, nominując jej ubiegłoroczną edycję w konkursie na Najpiękniejszą Książkę Roku 2017.
Teraz czekamy na trzecią edycję – urodzinową. Jej premiera będzie miała miejsce 25 maja.
– Wydanie trzeciej książki przypada na 10. edycję projektu, dlatego postanowiliśmy nadać publikacji urodzinowy charakter – mówi Ania Urbańczyk z Instytutu Kultury Miejskiej.
Znajdziemy w niej więc przeróżne dania na przyjęcie.
Nad jej opracowaniem i ostatecznym wizerunkiem pracują te same osoby – za projekt graficzny i skład odpowiada Anita Wasik, rysunki będą autorstwa Hanny Kmieć, a fotografie zrobi Lucyna Kolendo.
Książki nie można kupić. Otrzymują ją tylko osoby włączające się w obchody Gdańskich Dni Sąsiadów. W formie pliku pdf dostępna jest na stronie dnisasiadow.pl
Idea Dnia Sąsiada
Idea narodziła się we Francji w 1999 roku. Członkowie Europejskiej Federacji Solidarności Lokalnej (European Federation of Local Solidarity EFLS) zauważyli, że ludzie coraz częściej oddalają się od siebie, więzi społeczne rozluźniają się. Sąsiedzkie święto miało to zmienić, pomóc nam zbliżyć się do siebie.
Pomysł EFLS okazał się sukcesem – od 2004 roku święto obchodzone jest w całej Europie i z roku na rok rozprzestrzenia się po świecie.
Do Gdańska idea sąsiedzkiego święta dotarła w 2006 roku. Jako pierwsza spotkanie z sąsiadami i sąsiadkami zorganizowała Danuta Poczman wraz ze Stowarzyszeniem „Stara Oliwa”.
mat.prasowe

Tylko do 30 maja

Od poniedziałku 7 maja, ruszyły zapisy dzieci do przedszkoli dyżurujących w Gdańsku podczas wakacji. Chętni rodzice muszą to zrobić do 30 maja. W tym roku po raz pierwszy wakacyjne dyżury będą pełnić nie tylko gdańskie przedszkola, ale i szkolne zerówki.
Rodzice, którzy chcą zapisać swoje dziecko na wakacyjne dyżury przedszkoli, powinni to zrobić między 7 a 30 maja bezpośrednio w wybranym przedszkolu lub szkole. Umowę na ten czas podpisują najpóźniej w pierwszym dniu pobytu dziecka na wakacjach. W pierwszej kolejności przyjmowane są dzieci z przedszkola czy szkoły, która ma dyżur.
– To dla nas ważne, by także w okresie wakacji pracujący rodzice nie musieli się martwić, jak zapewnić opiekę swoim dzieciom – mówi Piotr Kowalczuk, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki społecznej. – Dotąd zdarzało się, że rodzice 5-latków i 6-latków podejmując decyzję, czy od września wysłać swoje dzieci do przedszkoli czy szkół, wybierali to pierwsze, bo bali się, że w wakacje nie będą mieli opieki dla swoich pociech. Teraz już nie muszą się tym martwić, dlatego zachęcam ich do korzystania ze szkolnych zerówek.
Jak mówi prezydent Kowalczuk zerówki pracują na takich samych zasadach jak oddziały przedszkolne, a jednocześnie dają dziecku możliwość, by zapoznać się i łagodniej wejść w środowisko szkolne, z którym zetknie się w klasie pierwszej.
Na Morenie następujące przedszkola bedą mieć dyżury:
Przedszkole Nr 84 Ul. Burgaska 5, tel. 58 348-56-63, 13.08 – 31.08.2018
Przedszkole Nr 74 Ul. Magellana 3, tel. 58 347-94-06, 02.07 – 20.07.2018
Przedszkole Nr 75 Ul. Wileńska 62, tel. 58 347-68-93, 23.07 – 10.08.2018
(a)