Wiecej mandatów na Morenie

Rada Miasta Gdańska przygotowuje się do jesiennych wyborów samorządowych. Na najbliższą sesję, 29 marca, trafi projekt uchwały w sprawie podziału miasta na okręgi wyborcze. Radni PO nie chcą zmian granic okręgów (obowiązywać mają te same, co przed czterema laty). Planują jednak zmiany w liczbach mandatów przyznawanych w danych dzielnicach: jeden z nich „przepłynie” z okręgu nr 5 do okręgu nr 3. Skąd taki pomysł?
W styczniu br. Parlament RP przyjął zmiany dotyczące ordynacji wyborczej. Jedna z nich zobowiązuje samorządy wszystkich szczebli do podjęcia decyzji, co do granic okręgów wyborczych. Samorządy mają czas na to do 1 kwietnia.
– Rada Miasta Gdańska nie może zrobić tego „sama z siebie”, musi mieć do tego ścisłą podstawę prawną – zaznacza Piotr Borawski, przewodniczący klubu Platformy Obywatelskiej w Radzie Miasta Gdańska. – Co warto zaznaczyć, poprzednio okręgi wyborcze były zmieniane w 2012 roku, a więc dwa lata przed wyborami samorządowymi. Teraz parlament i władze PiS zmuszają nas do tego na pół roku przed wyborami.
Radni klubu PO, po konsultacjach z prezydentem Gdańska, zdecydowali jednak, że nie będą zmieniać okręgów wyborczych. Pozostaną one w granicach w jakich były do tej pory, a więc w jakich wybierano radnych w 2014 r.
– Musimy jednak uwzględnić jedną zmianę. Wynika ona z migracji mieszkańców. Południowe dzielnice, takie jak Jasień czy Piecki-Migowo, bardzo się rozwijają, przybywa tu mieszkańców. Odwrotną sytuację obserwujemy z kolei w dzielnicach okręgu nr 5 obejmującego Zaspę i Przymorze, gdzie mieszkają w większości starsi ludzie. Tam mieszkańców jest, niestety, coraz mniej. W związku z tym uznaliśmy, że w okręgu Zaspa – Przymorze nie będzie sześciu radnych. Tam będziemy wybierać pięcioro przedstawicieli do RMG – wyjaśnia radny Piotr Borawski. – Ten jeden mandat „przepłynie” do okręgu nr 3, obejmującego Jasień, Piecki-Migowo, Siedlce, Suchanino, Wzgórze Mickiewicza i Aniołki. Tutaj będziemy wybierać sześcioro radnych (dotychczas było to pięcioro radnych – red.).
Jak tłumaczy szef klubu PO, przesunięcie tego mandatu pozwoli na zachowanie tzw. normy przedstawicielskiej, która wynosi w Gdańsku 12 tysięcy mieszkańców przypadających na jednego radnego
Radni PO apelują też do mieszkańców, zwłaszcza tych, którzy w ostatnich latach kupili mieszkania w Gdańsku, aby zapisywali się do rejestru wyborców.
– Zdarza się, że mieszkańcy korzystają z wielu usług naszego miasta, niektórzy zdecydowali się nawet płacić tutaj podatki, natomiast nie dopisali się do rejestru wyborców. Myślę, że warto wybrać swoich przedstawicieli w najbliższych wyborach samorządowych – zachęca radny Borawski.
Radny Borawski przyznaje, że już w ubiegłym roku pojawiały się głosy lokalnych ruchów miejskich, by zmienić okręgi wyborcze, aby były większe i było ich mniej.
– Pokazywaliśmy wówczas, że ze względu na brak podstawy prawnej nie możemy rozpocząć takiego procesu. Teraz mielibyśmy taką okazję, natomiast zaingerowało tutaj Prawo i Sprawiedliwość oraz ustawodawca. Mianowicie, do tej pory okręgi wyborcze do Rady Miasta Gdańska mogły liczyć od 5 do 10 przedstawicieli. Mogliśmy przyjąć więc postulat ruchów miejskich, by tych przedstawicieli było 10. Natomiast po styczniowych zmianach okręgi mogą liczyć od 5 do 8 przedstawicieli – zaznacza Borawski.
W jego ocenie termin – pół roku przed wyborami – nie jest dobrym momentem na zmianę granic okręgów wyborczych.
– To, ilu radnych wybieramy, decyduje na pewno o progu wyborczym. Im mniejsze okręgi, tym próg wyborczy jest wyższy. Z kolei im więcej radnych wybieramy w danym kręgu, tym większa szansa, że ugrupowania, które mają mniejszy wynik wprowadzą swoich przedstawicieli do RMG – dodaje radny Borawski.
Projekt uchwały w sprawie okręgów wyborczych został już złożony do Rady Miasta Gdańska. Będzie procedowany podczas najbliższej sesji, 29 marca.
(a)

Rada Miasta Gdańska

Nowe przedszkole

Na Chełmie powstanie nowe przedszkole ze 150 miejscami dla maluchów.Placówka nr 80 (przy ul. Kolorowej 14) bedzie sześciooddziałowa, w której miejsce znajdzie 150 dzieci w wieku 3 – 6 lat.
Zaprojektowano ją jako jednokondygnacyjny obiekt ze skośnym dachem. Dwa wejścia główne do przedszkola umieszczono od strony wschodniej, natomiast od zachodniej znajdują się dwa wyjścia ogrodowe oraz po jednym wyjściu od strony południowej oraz północnej. Każdy oddział wyposażono dodatkowo w drzwi tarasowe, będące jednocześnie ewakuacyjnymi, dzięki czemu można będzie bezpośrednio wychodzić na zewnętrzny taras z każdej z sal zabaw. W ramach inwestycji powstaje też sala zabaw, łazienki, zaplecze na pomoce dydaktyczne i leżaki oraz szatnie. Na zewnątrz powstanie plac zabaw oraz parking. Budynek w całości dostosowany będzie do potrzeb osób z niepełnosprawnością.
Chełm to obecnie największa, pod względem liczby ludności, dzielnica Gdańska. Mieszka tu blisko 50 tys. mieszkańców. Według aktualnych danych meldunkowych mieszka tu też najwięcej dzieci w wieku 3 – 6 lat (dokładnie 2 789 maluchów). Kolejna placówka jest więc tu niezbędna.
Realizacja samego budynku dobiega końca. Jednak w czasie wykonywania prac drogowych, w trakcie niwelowania terenu, odkryto w gruncie dość wysoko ułożoną sieć gazową średniego ciśnienia, która nie spełnia wymogów dla gazociągów tego rodzaju. Układu drogowego w tym miejscu nie można zmienić, dlatego zdecydowano o przebudowie rurociągu, a następnie wykonaniu pozostałych robót. Ze względu na występujący tu wysoki poziom wód gruntowych, wymieniana jest też część gruntu na bardziej przepuszczalny, a także wykonywane dodatkowe odwodnienie terenu – w miejscu, gdzie powstanie plac zabaw.
Budowa przedszkola wraz z układem drogowym powinna zakończyć się do końca kwietnia 2018 r.
(a)

fot. Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska

Spotkania informacyjne

Które kamienice zostaną wkrótce wyremontowane? W jaki sposób będą projektowane ulice? Kiedy można spodziewać się rozpoczęcia prac? Na te i podobne pytania w każdą środę odpowiadają pracownicy Biura Rozwoju Gdańska.
Biskupia Górka ze Starym Chełmem tworzą jeden z czterech obszarów, które zostały objęte projektami rewitalizacji. W kolejnych latach (2018-2023) zostaną tutaj zainwestowane ponad 28 mln zł, z czego około 70% wyniesie dofinansowanie unijne.
We współpracy z wspólnotami mieszkaniowymi będą remontowane kamienice. Zostaną przebudowane drogi (na długości 1,5 km), a infrastruktura podziemna będzie zmodernizowana. Zostanie zrewaloryzowana zieleń, powstaną nowe alejki spacerowe, pojawią się ławki oraz inne elementy małej architektury. W wybranych miejscach, które wskazali mieszkańcy, zostanie zamontowane oświetlenie i monitoring.
Mieszkańcy będą też mogli liczyć na więcej wsparcia i bogatszą ofertę zajęć dodatkowych dla dzieci i młodzieży. Dwa lokale zostaną wyremontowane i przystosowane do prowadzenia działań społecznych.
Dyżury po sąsiedzku
Gdzie dokładnie będą prowadzone prace na Biskupiej Górce i Starym Chełmie? Kiedy należy spodziewać się ich rozpoczęcia? Tego wszystkiego można dowiedzieć się w każdą drugą środę miesiąca podczas dyżurów przedstawicieli Zespołu Rewitalizacji i Dziedzictwa Kulturowego Biura Rozwoju Gdańska. To najlepszy sposób na poznanie szczegółów programu rewitalizacji. Urzędnicy nie tylko udzielają informacji, ale także indywidualnie rozpatrują zgłaszane przez mieszkańców problemy, wypracowują sposoby ich rozwiązania, a gdy zachodzi taka potrzeba – kierują do odpowiednich służb.
Podobne spotkania odbywają się na każdym z czterech obszarów objętych Gminnym Programem Rewitalizacji.
Harmonogram spotkań
informacyjnych
pierwsza środa miesiąca – Dolne Miasto i Stare Przedmieście z Placem Wałowym – ul. Reduta Wyskok 2 (Inkubator Sąsiedzkiej Energii), godz. 16:00-18:00
druga środa miesiąca – Biskupia Górka i Stary Chełm – ul. Biskupia 4 (Dom Sąsiedzki/Stowarzyszenie Waga) – godz. 16:00-18:00
trzecia środa miesiąca – Orunia – ul. Gościnna 14 (Gościnna Przystań) – 17:00-19:00
ostatnia środa miesiąca – Nowy Port z Twierdzą Wisłoujście – ul. Strajku Dokerów 5 (CSW Łaźnia 2) – godz. 16:00-18:00
(a)

fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

By reklamy nie szpeciły miasta

Uchwała krajobrazowa jest już gotowa i 12 została złożona w Radzie Miasta przez wiceprezydenta Gdańska Piotra Grzelaka. Ustawa reguluje szczegółowo, jakie nośniki reklamowe mogą wisieć w jakich częściach miasta. Ma sprawić, że przestrzenie publiczne wypięknieją. Właściciele firm reklamowych zapowiadają pozew.
Gdańsk chce być jak cywilizowane miasta zachodnioeuropejskie, gdzie reklama zewnętrzna nie powoduje oszpecenia budynków i osiedli.
Dlatego tak ważna jest nowa ustawa krajobrazowa, która po dwóch latach przygotowań, jest wreszcie gotowa.
– To potężny dokument – mówi Michał Szymański, p.o. Zastępcy Dyrektora ds. Przestrzeni Publicznej GDZiZ. – Ta uchwała jest bardzo szczegółowa. Praca zajęła nam wiele tygodni, bo nie chcieliśmy, żeby została odrzucona przez nieprecyzyjność opisów. To dokument “niestrawny”, ale taki musi być, bo to dokument techniczny. Nie jest to przyjemna lektura. Musi jednak być zrozumiała dla właścicieli sklepów, zakładów i restauracji, więc przygotowujemy swoisty przewodnik w strawnej formie dla przeciętnego obywatela.
Jakie są korzyści z uchwały?
Piotr Grzelak: – Korzyści to uporządkowanie przestrzeni publicznej w Gdańsku i odsłonięcie wartościowych obiektów. Będziemy mogli wreszcie podziwiać nasze piękne miasto, nie będziemy się potykać o reklamy. Są korzyści dla mieszkańców, którzy nie będą dłużej oglądać tyłu baneru zasłaniającego okna. Będzie można wieszać te banery tylko na ścianach ślepych, bez okien.
Uchwała dopuszcza jednak współfinansowanie remontu budynku poprzez umieszczenie reklamy na rusztowaniu – mogą zawisnąć na 12 miesięcy co pięć lat. Na obszarach ochrony konserwatorskiej będzie konieczność odwzorowania elewacji na płachcie zasłaniającej budynek.
Grzelak mówi, że uchwała jest też dobra dla właścicieli firm reklamy zewnętrznej: – Nie idziemy przeciwko legalnym nośnikom reklamowym. Opracowaliśmy jasny przewodnik, co mogę, czego nie mogę. Dotąd obok nośników porządnych i legalnych, pojawiały się też nośniki nielegalne i nieestetyczne. Teraz branża reklamowa będzie miała jasność.
Grzelak mówił, że Gdańsk upodobni się w ten sposób do miast zachodnich: – Jeżeli jedziemy na Zachód, gdzie to jest od lat ukształtowane, to tam są nośniki wzbogacające przestrzeń publiczną. W Polsce dotąd wisiało dużo tanich nośników. Mam nadzieję, że teraz w Gdańsku pojawią się bardziej kreatywne pomysły.
Wiceprezydent Gdańska przypomniał także, że takiej ustawy krajobrazowej chcieli mieszkańcy Gdańska. Powołał się na ankiety na stronie gdansk.pl, w “Gazecie Wyborczej” oraz na profesjonalną sondę telefoniczną: – Gdańszczanie są za tą uchwałą i za uporządkowaniem przestrzeni publicznej. Jednoznacznie opowiedzieli się, żeby uporządkować przestrzeń. W ankiecie telefonicznej aż 82 procent pytanych było za uporządkowaniem i ograniczeniem liczby reklam w mieście.
Grzelak dodał, że zanim napisano treść gdańskiej uchwały, zostały przeanalizowane orzeczenia sądowe z innych części Polski, np. z Łodzi. – Orzecznictwo sądowe w tej materii znalazło odzwierciedlenie w naszej uchwale – powiedział.
Gdzie może stać „witacz”?!
Uchwała jest bardzo szczegółowa. Określa, co może wisieć, stać czy migać w jakiej części miasta. Określa gabaryty reklam, ich typ, odległości dużych nośników od skrzyżowań (50 metrów) i reklam jednej od drugiej.
Michał Szymański z GDZiZ: – Kluczowe regulacje dotyczą typów nośników i charakteru przestrzeni, w których staną. Wyznaczyliśmy osiem stref w Gdańsku o różnych zasadach. Te najbardziej istotne, o randze światowej, to Główne Miasto i Stocznia Cesarska. Tam zasady są najbardziej restrykcyjne [to tzw. strefa S Zero – red]. Dalej są obszary wpisane do rejestru zabytków [strefa SR]. Dalej obszary tzw. dolnego tarasu, pas nadmorski, aż po obszary Gdańska Południe i obszary przemysłowe, gdzie uprawnienia reklamowe są najszersze.
Regulacje dotyczą szyldów, “witaczy” w ogródkach gastronomicznych, słupów, pylonów, citylightów, gabloty reklamowych, billboardów, reklam na przeszkleniu, murali reklamowych, kasetonów, czy reklamy ledowych.
Uchwała określa m.in., że ekrany świetlne (ledy) mogą pojawiać się tylko na obiektach sportowych (np. Ergo Arena), a tzw. windery (flagi reklamowe) tylko na plażach i wyłącznie w kolorze białym. Najwyższe, bo 20-metrowe formy reklam, mogą stać na obszarach przemysłowych, przy obwodnicach, czy na terenie centrów logistycznych przy drogach szybkiego ruchu.
Przy okazji wprowadzono ograniczenia wysokości ogrodzenia: przy zabudowie jednorodzinnej do 2,20 cm oraz do 1,5 m przy przegródkach lokali w zabudowie wielorodzinnej.
Wprowadzono także zakaz ogrodzeń z siatki w strefach S0 i SR.
Szymański powiedział, że złożono 446 uwag do uchwały. Przede wszystkim od firm reklamy zewnętrznej i rad dzielnic.
– Uwagi były obszerne, to było duże wyzwanie, żeby je zweryfikować i rozstrzygnąć, niektóre były złośliwe, aczkolwiek wiele było bardzo przydatnych – powiedział Szymański.
Piotr Borawski, szef klubu PO w Radzie Miasta: – Ta uchwała obejmuje też zapisy dotyczące reklam wyborczych. Ograniczymy dyktę na słupach. Będzie specjalna instrukcja, jaka reklama przedwyborcza jest dozwolona.
Uchwała przewiduje 24-miesięczny okres karencji na dostosowanie nośników do nowych przepisów.
Jakie będą kary już po okresie karencji? Za 18-metrowy baner, niezgodny z zasadami, trzeba będzie zapłacić 7320 zł miesięcznie; za baner na 300 metrów kwadratowych (na Zieleniaku) kara wyniesie 75 tys. zł miesięcznie.
Na koniec Grzelak powiedział: – Liczymy na to, że wojewoda pomorski Dariusz Drelich nie będzie tej uchwały blokował.
Firmy reklamy zewnętrznej protestują
W Urzędzie Miasta podczas konferencji prasowej na temat nowej uchwały krajobrazowej byli także przedstawiciele firm reklamy zewnętrznej. Zapowiedzieli oni, że być może złożą pozew sądowy przeciwko nowej uchwale i będą lobbować u wojewody pomorskiego, by ją zawetował.
Artur Pawłowski , dyrektor regionalnego biura firmy Ströer, powiedział nam, że jego zdaniem 95 procent obecnych reklam jego firmy nie spełnia nowych wymogów. – Grozi nam bankructwo – powiedział.
Pawłowski dodaje, że reklamy, które dotąd były legalne, teraz staną się nielegalne: – Przecież wcześniej były one konsultowane z miejskim plastykiem i z urzędami. I wszystko było ok. A teraz mamy 24 miesiące na ich zdjęcie.
Pawłowski twierdzi, że zapisy nowej uchwały są tak skonstruowane, że jego firma będzie mogła stawiać reklamy tylko w pasie drogowym. – Ale już dalej od drogi, na działkach prywatnych i działkach spółdzielczych, będzie to niemożliwe – mówi. – Miasto monopolizuje ten teren.
Miasto mówi, że nowa uchwała była starannie konsultowana za wszystkimi stronami, w tym z właścicielami firm reklamy outdoor.
mat.prasowe

Powiadom Gdańskie Centrum Kontaktu

Od 1 lutego 2018, rozpoczęło działalność Gdańskie Centrum Kontaktu. Miejska infolinia pomoże rozwiązać problem kontaktując nas z odpowiednim wydziałem w urzędzie, ale też z innymi służbami w mieście. Jak się skomunikować z GCK? Na razie korzystając z adresu e-mail: gck@gdansk.gda.pl lub telefonów do Dyżurnego Inżyniera Miasta. W przyszłości również przez media społecznościowe czy internetowy czat.
– Idea jest prosta: ułatwić mieszkańcom kontakt z miastem, udostępnić jedno miejsce, gdzie będą mogli w pełni zasięgnąć informacji i zgłosić ważne problemy – mówi Tomasz Filipowicz, kierownik i koordynator projektu GCK. – Gdańsk tym samym dołączy do grona miast posiadających swoją infolinię. Jednak w odróżnieniu od innych, nie będzie to tylko infolinia o funkcjonowaniu urzędu, ale miejsce przeznaczone do wszelkiego kontaktu dla mieszkańców. To będzie „swoiste 112”, z tą różnicą, że podczas kontaktu z GCK to nasi pracownicy będą powiadamiali odpowiednie służby, unikamy więc sytuacji, w której mieszkaniec będzie odsyłany do kolejnych jednostek miejskich. Upraszczamy komunikację pomiędzy mieszkańcami, turystami, przedsiębiorcami a samorządem.
Jak się kontaktować?
– Obecnie do dyspozycji mieszkańców jest całodobowy numer, obsługiwany do tej pory przez Dyżurnego Inżyniera Miasta: 58 52 44 500, oraz kontakt internetowy poprzez aplikację Mapa Porządku Miasta Gdańska. Teraz dołącza też forma kontaktu poprzez adres e-mail: gck@gdansk.gda.pl – wyjaśnia Jarosław Schroeder, kierownik Gdańskiego Centrum Kontaktu. – Warto dodać, że dotychczasowy adres DIM: dim@gzdiz.gda.pl wciąż będzie działał, ale wiadomości z niego będą przekierowywane do GCK.
Już teraz można zgłaszać awarie sygnalizacji świetlnej, uszkodzonej nawierzchni drogi, dewastacji itp. Sukcesywnie zakres zgłaszanych spraw będzie się zwiększał.
– Od czerwca, kiedy osiągniemy pełną gotowość techniczną i kadrową, będziemy przyjmować praktycznie każde zgłoszenie, pytanie czy uwagę od mieszkańców i odwiedzających na temat funkcjonowania Gdańska, jego jednostek bądź urzędu. Również za pośrednictwem GCK będzie można zarezerwować wizytę w zespołach obsługi mieszkańców – mówi J. Schroeder.
Kolejne kroki
W początkowym okresie kadrę GCK będą stanowić pracownicy służący pomocą do tej pory w ramach stanowiska Dyżurnego Inżyniera Miasta (DIM). Do zespołu w najbliższych tygodniach dołączą kolejne osoby, aby już wkrótce mógł on jeszcze sprawniej nie tylko przyjmować zgłoszenia dotyczące nieprawidłowego funkcjonowania elementów infrastruktury i przekazywać dyspozycje odpowiednim służbom. Docelowo, każdy konsultant będzie w stanie udzielić informacji na temat każdej z ponad 400 usług realizowanych przez miasto.
– Ponadto każde zgłoszenie będzie rejestrowane w jednym miejscu. Będzie tam również dostępna dla przeglądających baza odpowiedzi, po to aby na najczęściej zadawane pytania zainteresowani mogli również sami wyszukać potrzebne informacje – mówi J. Schroeder.
Zgodnie ze zmieniającym się światem
To nie koniec ułatwień: – Idziemy z duchem czasu, i z GCK będzie można również kontaktować się całodobowo nie tylko za pomocą wymienionych kanałów, ale i za pośrednictwem mediów społecznościowych czy internetowego czatu. Będzie to jedno, centralne miejsce, skąd zgłoszenia będą rozdysponowywane, a kontaktujący się będą mogli uzyskać wyczerpującą informację – zapowiada T. Filipowicz, koordynator projektu GCK.
– Dzięki jednej infolinii unikniemy chaosu informacyjnego. Systematycznie GCK będzie przejmowało funkcje innych form kontaktowych, dzięki czemu miejskie jednostki zostaną odciążone z zadań informacyjnych. A mieszkańcy nie będą musieli pamiętać czy wyszukiwać numerów do każdej z jednostek. Po prostu zgłoszą się do nas i otrzymają komplet informacji – podsumowuje J. Schroeder
mat.prasowe, fot.mat.prasowe.