Święto Flagi na Żabiance

Z okazji Święta Flagi w pobliżu ronda obok Ergo Areny miała miejsce niecodzienna uroczystość wciągnięcia na maszty czterech flag: biało-czerwonej flagi narodowej, a także flag Unii Europejskiej, Gdańska i Sopotu.
Maszty to bardzo świeża inicjatywa. Zostały zainstalowane w tym miejscu dosłownie przed tygodniem. Teraz przy dźwiękach, odegranych przez orkiestrę hymnów, Polski i UE wciągnięto na nie cztery flagi. Najpierw biało – czerwoną polską, zaraz potem flagę Unii Europejskiej i flagi Gdańska oraz Sopotu. Maszty bowiem stoją na granicy dwóch miast, przy rondzie nieopodal Ergo Areny.
– Od kilkunastu lat przy węzłach ustawiamy maszty flagowe, by budować identyfikację w świadomości gdańszczan. Identyfikację z państwem polskim, z miastem Gdańsk oraz z Europą – mówił podczas uroczystości prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. – Dziękuję Gdańskowi za inicjatywę, a podatnikom gdańskim za sfinansowanie tego przedsięwzięcia. Nam pozostaje się odwdzięczyć w przyszłym roku, bo mamy jeszcze jedno wspólne rondo – to z kolei słowa Jacka Karnowskiego, prezydenta Sopotu.
W roku stulecia odzyskania niepodległości Miasto Gdańsk planuje, że maszty zostaną ustawione jeszcze na Rondzie Groddecka, na Wyspie Ołowiance, a najwyższy 40-metrowy maszt zostanie zamontowany na Górze Gradowej w okolicach Centrum Hewelianum.
(a)

Bezdomny na Marusarzówny

O sprawie bezdomnego mieszkającego w bloku na Marusarzówny pisaliśmy już w marcu, wcześniej tematem zainteresowało się Radio Gdańsk, które zamieściło obszerny artykuł o problemach mieszkańców bloku. Minęły 2 miesiące i sprawa (przynajmniej do momentu oddania gazety do druku) nie ruszyła z miejsca.
Bezdomny nadal mieszka na klatce, a bezradni mieszkańcy zwracają się o pomoc gdzie tylko mogą, niestety nikt im nie pomaga lub też nie jest w stanie pomóc.
O dzikim lokatorze powiadomiono w pierwszej kolejności spółdzielnię, która wysyła pisma do mieszkańców o tym ,że zawiadomiła Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Gdańsku i Towarzystwo św Brata Alberta.
I na tym pomoc administracji się konczy – mówią lokatorzy budynku przy Marusarzówny – ten pan dalej tu koczuje, a my jesteśmy coraz bardziej bezsilni – twierdzą.
Pismo odpowiadające mieszkańcom wisi dumnie na na tablicy ogłoszeń, a mężczyzna nadal mieszka na schodach, chociaż przez zamieszanie jakie towarzyszy jego pobytowi i zainteresowanie mediów narzeka na brak spokoju.
Czekam aż skończą się tu te pielgrzymki bym mógł spokojnie się wyspać skarży się pan Sławek
Czekają też mieszkańcy, aby sytuacja wróciła do normy i klatka schodowa służyła do tego do czego została zbudowana
Lokatorzy obawiają się bezdomnego, szczególnie boją się o swoje dzieci wracające ze szkoły. Strach potęguje świadomość, że praktycznie nik nie wie kim jest ten mążczyzna. Nikt też nie wie jak dostaje się na klatkę schodową.
Sprawa wielokrotnie była zgłaszana na Policję, która za kazdym razem sprawdza zgłoszenie oraz przeprowadza czynnosci sprawdzające. – Nie ma znamion przestepstwa dlatego mamy związane ręce – twierdzą funkcjonariusze.To spółdzielnia musi zabezpieczyć klatki schodowe. Jeśli tego nie robi sprawa nadaje się do Zespołu zarządców spółdzielni w Warszawie. I tam pewnie trafi.
Jak pisze Radio Gdańsk na bezdomnego lokatora, którego nikt nie chce za sąsiada, nie ma sposobu. Straż miejska czy policja mogą go wyprosić, ale i tak wraca.
Być może ktoś wpuszcza go nieświadomie. Ktoś się lituje nad nim w imię źle pojętej solidarności, ktoś przekazuje kod do drzwi. Nie wiemy zastanawia się sąsiad z mieszkania np windy przy której siedzi nieznajomyy.
To są nasze przypuszczenia. Ale tak robić nie wolno- skarży się mieszkanka 7 piętra z klatk B.
Tylko dyscyplina wśród lokatorów może pomóc w pozbyciu się takiego lokatora klatki schodowej. Niewiele da zmiana kodu do domofonu skoro sąsiedzi i tak podają nowy numer
-Możemy taką osobę wyprowadzić z budynku, ale dopóki mieszkańcy będą otwierać bezdomnym drzwi albo przekazywać kod domofonu, efektu nie będzie – twierdzi Straż Miejska. Bez współpracy lokatorów nie da się niestety tej uciążliwej sytuacji zakończyć
Co na to spółdzielnia? nie ma sobie nic do zarzucenia, pisma wysłane gdzie tylko można było, lokatorzy zawiadomieni o wysłanych pismach tylko ten bezdomny … siedzi, mieszka, spi, a najgorsze jest to, że te wszystkie pisma nie robią na nim zadnego wrażenia. Sytuacji nie zmienia fakt, że klatka zgodnie z prawem powinna być zamknięta dla osób nie będących mieszkańcami bloku. Wprawdzie jest zamknięta, ale ktoś czasami ją otwiera, aby wejść lub wyjść i tu jest problem.

Jak ustaliło Radio Gdańsk mężczyzna ma na imię Sławek.Ale podawał też wolontariuszom inne imię. Pracował kiedyś ponoć jako mechanik. Jednak po 10 latach stracił pracę.
Ktoś spalił mu samochód. Nie dostał odszkodowania bo auto nie było ubezpieczone. Więcej mężczyzna nie chce opowiadać. Udało się ustalić ,że mężczyzna ma też rodziców którzy mieszkają w Gdańsku.
Jak twierdzą mieszkańcy mężczyzna powiedział im ,że gdzieś pracuje dorywczo. Na klatkę wraca zazwyczaj przed północą.
Po zgłoszeniu sprawy mediom sprawą młodego bezdomnego mężczyzny zajmuje się gdański Mopr,Straż Miejska i wszystkie służby porządkowe w mieście.
Niestety mężczyzna nie chce opuścić klatki dobrowolnie. Nie pomagają też rozmowy z psychologiem.
Prawo nie pozwala na usuwanie takich niepowołanych osób z klatki siłą. I koło się zamyka.
Mieszkańcom bloku przy ul. Marusarzówny pozostaje uzbroić się w cierpliwość, jedyną mozliwością przymuszenia spółdzielni do działania jest skarga na bezczynność Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej LWSM Morena. Jednak sprawa sądowa, biorąc pod uwagę odwołania może ciągnąć się kilka lat, co niestety nie załatwi w tym czasie problemu. Wprawdzie wizerunek SM może trochę ucierpieć, ale kto z Zarządu przejmuje się tak prozaicznym problemem?
(a)

Gdańskie Dni Sąsiadów 2018

Gdańskie Dni Sąsiadów odbywać się będą w tym roku w dniach od 25 do 30 czerwca 2018 r. Jeśli zarejestruje się planowaną sąsiedzką imprezę na stronie internetowej Dni, to koordynujący wydarzenie Instytut Kultury Miejskiej wręczy pomysłodawcy pakiet gadżetów pomocnych w organizacji. Wśród nich „Urodzinowa sąsiedzka książka kucharska”. Sprawdź szczegóły.
To może być grill w przydomowym ogródku, kameralne spotkanie przy kawie na trawie albo dzielnicowy festyn ze sportową rywalizacją.
Gdańskie Dni Sąsiadów organizowane są przez mieszkańców przy wsparciu Instytutu Kultury Miejskiej już od 10 lat. Z roku na rok w imprezie bierze udział coraz więcej osób. Rok temu chętnych, aby „zbratać się z sąsiadem” było już ponad 25 tysięcy.
Wydarzenia tegorocznej edycji GDS odbędą się od 25 do 30 czerwca 2018 r.
Jak zgłosić wydarzenie?
Najpierw należy zarejestrować wydarzenie na stronie www.dnisasiadow.pl.
Po wypełnieniu formularza, na podany adres e-mail dostaniemy informację, że zgłoszenie zostało wysłane. Najpóźniej 48 godzin później nadejdzie drugi mail z potwierdzeniem rejestracji. Wtedy można odebrać pakiety startowe, a w nich: poradnik „Jak zorganizować Dzień Sąsiada”, plakaty, zaproszenia, girlandy, koszulki, balony, kubeczki, talerzyki, torby, wizytówki i drobiazgi dla najmłodszych, które umilą przyjęcie.
W pakiecie znajduje się też „Urodzinowa sąsiedzka książka kucharska”.
Kto nie chce dokonywać rejestracji przez internet może zapisać się i wypełnić drukowany formularz w siedzibie Instytutu Kultury Miejskiej.
Zapisy już ruszyły.
Lista spotkań, do których można dołączyć jest na bieżąco aktualizowana w zakładce „Spotkania i festyny”.
Gdzie zorganizować spotkanie?
Spotkanie można zorganizować w różnych przestrzeniach – w mieszkaniu, ogrodzie, na ulicy, boisku szkolnym, na podwórzu domu czy w parku.
– Gdańskie Dni Sąsiadów wpisują się w coroczne, dzielnicowe inicjatywy, ale często są również impulsem do rozpoczęcia nowych, sąsiedzkich spotkań czy akcji społecznych podejmowanych np. na rzecz wspólnych podwórek – mówi Anna Urbańczyk z Instytutu Kultury Miejskiej. – Dla wszystkich osób, które po zorganizowaniu wydarzenia podzielą się swoimi doświadczeniami z Gdańskich Dni Sąsiadów przewidzieliśmy nagrody – bony do hipermarketu ogrodniczo-budowlanego.
IKM zaprasza też na sąsiedzki podwieczorek 8 czerwca o godz. 17.00. Po raz ostatni odbędzie się w kamienicy przy ul. Długi Targ 39/40, ponieważ od listopada 2018 roku instytucja działać będzie w budynku Kunsztu Wodnego przy ul. Targ Rakowy 11.
„Urodzinowa sąsiedzka książka kucharska”
Książka jest wyjątkową publikacją, wydawaną przez IKM, w której znajdują się przepisy kucharskie nadsyłane przez gdańszczan, a także ich zdjęcia i historie rodzinne, często związane z gotowaniem.
Książka jest wyjątkowa również dlatego, że jest tak pięknie wydana, co potwierdziło Polskie Towarzystwo Wydawców Książek, nominując jej ubiegłoroczną edycję w konkursie na Najpiękniejszą Książkę Roku 2017.
Teraz czekamy na trzecią edycję – urodzinową. Jej premiera będzie miała miejsce 25 maja.
– Wydanie trzeciej książki przypada na 10. edycję projektu, dlatego postanowiliśmy nadać publikacji urodzinowy charakter – mówi Ania Urbańczyk z Instytutu Kultury Miejskiej.
Znajdziemy w niej więc przeróżne dania na przyjęcie.
Nad jej opracowaniem i ostatecznym wizerunkiem pracują te same osoby – za projekt graficzny i skład odpowiada Anita Wasik, rysunki będą autorstwa Hanny Kmieć, a fotografie zrobi Lucyna Kolendo.
Książki nie można kupić. Otrzymują ją tylko osoby włączające się w obchody Gdańskich Dni Sąsiadów. W formie pliku pdf dostępna jest na stronie dnisasiadow.pl
Idea Dnia Sąsiada
Idea narodziła się we Francji w 1999 roku. Członkowie Europejskiej Federacji Solidarności Lokalnej (European Federation of Local Solidarity EFLS) zauważyli, że ludzie coraz częściej oddalają się od siebie, więzi społeczne rozluźniają się. Sąsiedzkie święto miało to zmienić, pomóc nam zbliżyć się do siebie.
Pomysł EFLS okazał się sukcesem – od 2004 roku święto obchodzone jest w całej Europie i z roku na rok rozprzestrzenia się po świecie.
Do Gdańska idea sąsiedzkiego święta dotarła w 2006 roku. Jako pierwsza spotkanie z sąsiadami i sąsiadkami zorganizowała Danuta Poczman wraz ze Stowarzyszeniem „Stara Oliwa”.
mat.prasowe

Tylko do 30 maja

Od poniedziałku 7 maja, ruszyły zapisy dzieci do przedszkoli dyżurujących w Gdańsku podczas wakacji. Chętni rodzice muszą to zrobić do 30 maja. W tym roku po raz pierwszy wakacyjne dyżury będą pełnić nie tylko gdańskie przedszkola, ale i szkolne zerówki.
Rodzice, którzy chcą zapisać swoje dziecko na wakacyjne dyżury przedszkoli, powinni to zrobić między 7 a 30 maja bezpośrednio w wybranym przedszkolu lub szkole. Umowę na ten czas podpisują najpóźniej w pierwszym dniu pobytu dziecka na wakacjach. W pierwszej kolejności przyjmowane są dzieci z przedszkola czy szkoły, która ma dyżur.
– To dla nas ważne, by także w okresie wakacji pracujący rodzice nie musieli się martwić, jak zapewnić opiekę swoim dzieciom – mówi Piotr Kowalczuk, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki społecznej. – Dotąd zdarzało się, że rodzice 5-latków i 6-latków podejmując decyzję, czy od września wysłać swoje dzieci do przedszkoli czy szkół, wybierali to pierwsze, bo bali się, że w wakacje nie będą mieli opieki dla swoich pociech. Teraz już nie muszą się tym martwić, dlatego zachęcam ich do korzystania ze szkolnych zerówek.
Jak mówi prezydent Kowalczuk zerówki pracują na takich samych zasadach jak oddziały przedszkolne, a jednocześnie dają dziecku możliwość, by zapoznać się i łagodniej wejść w środowisko szkolne, z którym zetknie się w klasie pierwszej.
Na Morenie następujące przedszkola bedą mieć dyżury:
Przedszkole Nr 84 Ul. Burgaska 5, tel. 58 348-56-63, 13.08 – 31.08.2018
Przedszkole Nr 74 Ul. Magellana 3, tel. 58 347-94-06, 02.07 – 20.07.2018
Przedszkole Nr 75 Ul. Wileńska 62, tel. 58 347-68-93, 23.07 – 10.08.2018
(a)

Poznaj MEVO

Nazwę dla System Roweru Metropolitalnego poznaliśmy pod koniec kwietnia. Wybrali ją internauci w finałowym głosowaniu – za MEVO było 51 proc. głosujących.
“Mevo” to mewa w języku esperanto. Jak napisał gdańszczanin Michał Wiśniewski – autor zwycięskiej nazwy:“ Na obszarze Metropolii można spotkać je niemal wszędzie. Teraz zobaczymy je też na naszych ulicach!“.
Nazwę dla publicznego roweru metropolii wyłoniono w otwartym konkursie. W pierwszym etapie każdy chętny mógł zgłaszać swoją propozycję. Nadesłano 1344 zgłoszenia. Kapituła konkursu wyłoniła spośród nich trzy nazwy do finałowego głosowania (rozegrało się między 16 a 22 kwietnia). W wyborze nazwy dla publicznego roweru metropolii udział wzięło ponad 3,5 tys. osób.
Podział głosów rozłożył się następująco:
MEVO 51 proc.
KÒŁO 30 proc.
METROWER 19 proc.
Prezentacja nazwy systemu roweru publicznego odbyła się 23 kwietnia (poniedziałek) w siedzibie Stowarzyszenia Turystycznego Sopot. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele 14 samorządów uczestniczących w projekcie. Gospodarzem wydarzenia był prezydent Sopotu Jacek Karnowski.
Gdańszczanin Michał Wiśniewski, czyli autor wybranej nazwy MEVO, otrzyma karnet na Rower Metropolitalny ważny przez sześć lat. Autorzy pozostałych finałowych propozycji nagrodzeni zostali rocznymi karnetami. Warto zaznaczyć, że zarówno autorka propozycji KÒŁO – Olga Jałoszyńska, jak i pomysłodawca METROWERU – Wojciech Rykaczewski także mieszkają w Gdańsku.
Wśród głosujących w konkursie, którzy w ciekawy sposób uzasadnili swój wybór, komisja konkursowa jeszcze w tym tygodniu wybierze najbardziej kreatywne komentarze. Wśród najbardziej kreatywnych internautów rozlosowane zostaną nagrody: m.in. bilety do kina, miesięczne karnety na Rower Metropolitalny i gadżety od partnerów projektu.
Rower Metropolitalny będzie funkcjonował w 14 gminach: Gdańsku, Gdyni, Sopocie, Tczewie, Pucku, Redzie, Kartuzach, Sierakowicach, Somoninie, Stężycy, Władysławowie, Żukowie, Pruszczu Gdańskim i Rumi. Obecnie trwa postępowanie przetargowe na wybór wykonawcy i operatora Systemu, który ma być najnowocześniejszym tego typu systemem w Polsce i Europie.
O rowerze metropolitalnym
Rower metropolitalny będzie funkcjonował w 14 gminach: Gdańsku, Gdyni, Sopocie, Kartuzach, Pruszczu Gdańskim, Tczewie, Pucku, Redzie, Sierakowicach, Somoninie, Stężycy, Władysławowie, Żukowie i Rumi. System będzie oparty o rowery czwartej generacji, wyposażone w moduły GPS, GSM i elektrozamek. System teleinformatyczny będzie wyposażony w moduł geolokalizacji, wypożyczeń i rezerwacji. Wypożyczenie roweru odbywać się będzie intuicyjnie za pomocą aplikacji mobilnej w smartfonie (system operacyjny Android oraz iOS), poprzez moduł NFC (zbliżenie smartfona do terminala w rowerze), skanowanie kodu QR lub przy pomocy karty zbliżeniowej.
Projekt „Budowa Roweru Metropolitalnego OMG-G-S” współfinansowany jest ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020. Dofinansowanie ze środków unijnych wynosi ponad 17 mln zł.
(a)

Wiecej mandatów na Morenie

Rada Miasta Gdańska przygotowuje się do jesiennych wyborów samorządowych. Na najbliższą sesję, 29 marca, trafi projekt uchwały w sprawie podziału miasta na okręgi wyborcze. Radni PO nie chcą zmian granic okręgów (obowiązywać mają te same, co przed czterema laty). Planują jednak zmiany w liczbach mandatów przyznawanych w danych dzielnicach: jeden z nich „przepłynie” z okręgu nr 5 do okręgu nr 3. Skąd taki pomysł?
W styczniu br. Parlament RP przyjął zmiany dotyczące ordynacji wyborczej. Jedna z nich zobowiązuje samorządy wszystkich szczebli do podjęcia decyzji, co do granic okręgów wyborczych. Samorządy mają czas na to do 1 kwietnia.
– Rada Miasta Gdańska nie może zrobić tego „sama z siebie”, musi mieć do tego ścisłą podstawę prawną – zaznacza Piotr Borawski, przewodniczący klubu Platformy Obywatelskiej w Radzie Miasta Gdańska. – Co warto zaznaczyć, poprzednio okręgi wyborcze były zmieniane w 2012 roku, a więc dwa lata przed wyborami samorządowymi. Teraz parlament i władze PiS zmuszają nas do tego na pół roku przed wyborami.
Radni klubu PO, po konsultacjach z prezydentem Gdańska, zdecydowali jednak, że nie będą zmieniać okręgów wyborczych. Pozostaną one w granicach w jakich były do tej pory, a więc w jakich wybierano radnych w 2014 r.
– Musimy jednak uwzględnić jedną zmianę. Wynika ona z migracji mieszkańców. Południowe dzielnice, takie jak Jasień czy Piecki-Migowo, bardzo się rozwijają, przybywa tu mieszkańców. Odwrotną sytuację obserwujemy z kolei w dzielnicach okręgu nr 5 obejmującego Zaspę i Przymorze, gdzie mieszkają w większości starsi ludzie. Tam mieszkańców jest, niestety, coraz mniej. W związku z tym uznaliśmy, że w okręgu Zaspa – Przymorze nie będzie sześciu radnych. Tam będziemy wybierać pięcioro przedstawicieli do RMG – wyjaśnia radny Piotr Borawski. – Ten jeden mandat „przepłynie” do okręgu nr 3, obejmującego Jasień, Piecki-Migowo, Siedlce, Suchanino, Wzgórze Mickiewicza i Aniołki. Tutaj będziemy wybierać sześcioro radnych (dotychczas było to pięcioro radnych – red.).
Jak tłumaczy szef klubu PO, przesunięcie tego mandatu pozwoli na zachowanie tzw. normy przedstawicielskiej, która wynosi w Gdańsku 12 tysięcy mieszkańców przypadających na jednego radnego
Radni PO apelują też do mieszkańców, zwłaszcza tych, którzy w ostatnich latach kupili mieszkania w Gdańsku, aby zapisywali się do rejestru wyborców.
– Zdarza się, że mieszkańcy korzystają z wielu usług naszego miasta, niektórzy zdecydowali się nawet płacić tutaj podatki, natomiast nie dopisali się do rejestru wyborców. Myślę, że warto wybrać swoich przedstawicieli w najbliższych wyborach samorządowych – zachęca radny Borawski.
Radny Borawski przyznaje, że już w ubiegłym roku pojawiały się głosy lokalnych ruchów miejskich, by zmienić okręgi wyborcze, aby były większe i było ich mniej.
– Pokazywaliśmy wówczas, że ze względu na brak podstawy prawnej nie możemy rozpocząć takiego procesu. Teraz mielibyśmy taką okazję, natomiast zaingerowało tutaj Prawo i Sprawiedliwość oraz ustawodawca. Mianowicie, do tej pory okręgi wyborcze do Rady Miasta Gdańska mogły liczyć od 5 do 10 przedstawicieli. Mogliśmy przyjąć więc postulat ruchów miejskich, by tych przedstawicieli było 10. Natomiast po styczniowych zmianach okręgi mogą liczyć od 5 do 8 przedstawicieli – zaznacza Borawski.
W jego ocenie termin – pół roku przed wyborami – nie jest dobrym momentem na zmianę granic okręgów wyborczych.
– To, ilu radnych wybieramy, decyduje na pewno o progu wyborczym. Im mniejsze okręgi, tym próg wyborczy jest wyższy. Z kolei im więcej radnych wybieramy w danym kręgu, tym większa szansa, że ugrupowania, które mają mniejszy wynik wprowadzą swoich przedstawicieli do RMG – dodaje radny Borawski.
Projekt uchwały w sprawie okręgów wyborczych został już złożony do Rady Miasta Gdańska. Będzie procedowany podczas najbliższej sesji, 29 marca.
(a)

Rada Miasta Gdańska

Nowe przedszkole

Na Chełmie powstanie nowe przedszkole ze 150 miejscami dla maluchów.Placówka nr 80 (przy ul. Kolorowej 14) bedzie sześciooddziałowa, w której miejsce znajdzie 150 dzieci w wieku 3 – 6 lat.
Zaprojektowano ją jako jednokondygnacyjny obiekt ze skośnym dachem. Dwa wejścia główne do przedszkola umieszczono od strony wschodniej, natomiast od zachodniej znajdują się dwa wyjścia ogrodowe oraz po jednym wyjściu od strony południowej oraz północnej. Każdy oddział wyposażono dodatkowo w drzwi tarasowe, będące jednocześnie ewakuacyjnymi, dzięki czemu można będzie bezpośrednio wychodzić na zewnętrzny taras z każdej z sal zabaw. W ramach inwestycji powstaje też sala zabaw, łazienki, zaplecze na pomoce dydaktyczne i leżaki oraz szatnie. Na zewnątrz powstanie plac zabaw oraz parking. Budynek w całości dostosowany będzie do potrzeb osób z niepełnosprawnością.
Chełm to obecnie największa, pod względem liczby ludności, dzielnica Gdańska. Mieszka tu blisko 50 tys. mieszkańców. Według aktualnych danych meldunkowych mieszka tu też najwięcej dzieci w wieku 3 – 6 lat (dokładnie 2 789 maluchów). Kolejna placówka jest więc tu niezbędna.
Realizacja samego budynku dobiega końca. Jednak w czasie wykonywania prac drogowych, w trakcie niwelowania terenu, odkryto w gruncie dość wysoko ułożoną sieć gazową średniego ciśnienia, która nie spełnia wymogów dla gazociągów tego rodzaju. Układu drogowego w tym miejscu nie można zmienić, dlatego zdecydowano o przebudowie rurociągu, a następnie wykonaniu pozostałych robót. Ze względu na występujący tu wysoki poziom wód gruntowych, wymieniana jest też część gruntu na bardziej przepuszczalny, a także wykonywane dodatkowe odwodnienie terenu – w miejscu, gdzie powstanie plac zabaw.
Budowa przedszkola wraz z układem drogowym powinna zakończyć się do końca kwietnia 2018 r.
(a)

fot. Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska