Wyrzucam

Segregacja odpadów i porządek w najbliższym otoczeniu miejsca zamieszkania to zagadnienia bardzo istotne dla mieszkańców Gdyni. Pokazują to cieszące się dużym zainteresowaniem akcje sprzątania terenów zielonych czy okolicznych lasów. Miasto w ramach swoich działań zachęca do odpowiedniej utylizacji także odpadów wielkogabarytowych i zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego.
Na stronie internetowej wyrzucam.to można znaleźć pożyteczne informacje dotyczące segregacji śmieci. Chcąc pozbyć się odpadów wielkogabarytowych lub ZSEE, czyli zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, należy pamiętać o kilku istotnych kwestiach.
ZSEE lub odpady wielkogabarytowe
Należy rozróżnić te dwie grupy odpadów.
ZSEE, jak sama nazwa wskazuje, to wszelkie zużyte, przestarzałe lub zepsute sprzęty, które do swojego funkcjonowania potrzebują energii elektrycznej czy to pobieranej z gniazdka czy też z baterii lub własnego zasilacza. Sprzęty te dzielą się dodatkowo ze względu na swoją wielkość.
Mamy więc elektroodpady duże i małe. Do tych pierwszych zaliczają się takie urządzenia jak pralka, lodówka, zmywarka, kuchenka elektryczna, piekarnik, urządzenia klimatyzacyjne i wentylujące, a także telewizory o przekątnej ekranu przekraczającej 24-cale oraz inne sprzęty o podobnych rozmiarach.
Małe ZSEE to żelazka, odkurzacze, tostery, komputery, monitory, drukarki, suszarki do włosów, elektronarzędzia, małe telewizory i inne tego rodzaju urządzenia.
Odpady wielkogabarytowe ze względu na swój rozmiar nie mieszczą się w standardowych pojemnikach i kontenerach na śmieci. Od dużych ZSEE odróżnia je przede wszystkim fakt, że do ich użycia nie potrzeba prądu. Do „wielkogabarytowców” zaliczymy więc stare meble, zużyte opony, deski do prasowania, dywany, materace, rowery, wózki dziecięce czy też duże lustra. PZON, PSZOK lub bezpłatny odbiór odpadów
Rozdzielenie odpadów na wielkogabarytowe oraz duże i małe ZSEE jest istotne ze względu na różne sposoby ich wywożenia i utylizacji.
W przypadku elektroodpadów najistotniejsze jest, by – niezależnie od ich rozmiaru – nie wyrzucać i nie wynosić ich do wiat śmietnikowych. ZSEE kwalifikowane są jako odpady niebezpieczne i pozostawione bez nadzoru często są rozbierane na części lub niszczone.
Jak więc pozbyć się zepsutego lub zużytego sprzętu? Na terenie Gdyni funkcjonuje 5 stacjonarnych Punktów Zbiórki Odpadów Niebezpiecznych, w skrócie PZON. Trafić tam mogą Małe ZSEE. Dla elektroodpadów o większych gabarytach przewidziano opcję bezpłatnego odbioru z usługą wyniesienia z miejsca zamieszkania, obsługiwaną przez Komunalny Związek Gmin „Redy i Chylonki” (kontakt pod numerem telefonu: 58 624 66 11). W obu przypadkach sprzęt powinien być kompletny. PZON i KZP nie przyjmują i nie odbierają urządzeń zniszczonych lub rozkręconych, jak np. lodówki bez agregatu, pralki bez silnika, czy telewizora z rozbitym kineskopem.
Odpady wielkogabarytowe można bezpiecznie wystawić przy pergoli śmietnikowej. W ciągu 2 dni zostaną stamtąd zabrane przez odpowiednie służby. Chcąc przyśpieszyć procedurę można zamówić ich odbiór poprzez formularz na stronie internetowej wyrzucam.to. W przypadku budynków jednorodzinnych o potrzebie wywozu tego typu odpadów należy poinformować odpowiednie służby kontaktując się telefonicznie pod numer 58 772 35 00 lub poprzez powyższy formularz.
Odpady wielkogabarytowe oraz ZSEE można również osobiście dostarczyć do PSZOK, czyli Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych „Eko Dolina” w Łężycach. Zakład przyjmuje różnego rodzaju odpady, w tym – co ważne – także niekompletne elektroopady.
Wiedza przede wszystkim
Pracownicy służb komunalnych podkreślają, że w odpowiednim gospodarowaniu odpadami najważniejsza jest odpowiednia wiedza. Dlatego zachęcają do zapoznania się z ulotkami informacyjnymi oraz poradami znajdującymi się na stronie wyrzucam.to.
Wątpliwości warto rozwiać, kontaktując się pod – czynnym od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00–16:00 – numerem telefonu 58 77 23 500.
mat. prasowe

fot. mat. prasowe

Ekrany jednak będą

W wydaniu lutowym Gazety Wielki Kack pisaliśmy o ekranach wzdłuż obwodnicy na wysokości ul Górniczej. Dzieki zaangażowaniu mieszkańców udało się zmienić plany GDDKiA. Co istotne również Dąbrowa zyska na tej decyzji ponieważ ekrany zostaną również umieszczone od strony naszej dzielnicy.
Ostatnia wersja projektu Trasy Kaszubskiej uwzględnia powstanie ekranów akustycznych w rejonie Dąbrowy i Wielkiego Kacka
Przypomnijmy do redakcji zadzwonił zirytowany czytelnik twierdząc, że w planach GDDKiA ekranów nie ma.
– Mimo obietnic, ekranów nie będzie wcale. W biurze GDDKiA przy ul. Rdestowej usłyszałem, że kiedyś ekrany stawiało się przy wszystkich działkach budowlanych, a teraz rzekomo tylko na zabudowanych. Mało tego ekrany mogą powstać tylko przy działkach bezpośrednio graniczących z obwodnicą co powoduje, że praktycznie nie ma mozliwości postawienia ekranów.
– To najbardziej wyczekiwana inwestycja przez wszystkich – mówił Waldemar Kaszubowski, mieszkaniec Wielkiego Kacka. – Nie dość, że przez węzeł będzie głośniej, to jeszcze nie będzie obiecanych ekranów. Czujemy się oszukani – twierdzi.
Tymczasem urzędnicy GDDKiA przyznali, że ekrany miały powstać, jednak w dokumentacji nie ma ich od strony ul. Źródło Marii.
Rozgoryczenie mieszkańców siegnęło zenitu i obiecali, że nie zamierzają odpuścić tematu ochrony przed hałasem.
To z ich inicjatywy GDDKiA ponownie pochyliła się nad problemem i w wyniku obliczeń prognozowanego hałasu generowanego przez pojazdy na drodze oraz z zapisów decyzji środowiskowej podjęła decyzję o postawieniu ekranów.
– Na pewno bedziemy monitorować tę sprawę i pilnować urzedników, aby ekrany, które miały już powstać w 2013r. zostały zamontowane – twierdzą mieszkańcy. – Musimy jeszcze dopilnować odcinka przy ul. Górniczej ponieważ w planach widać odcinek bez ekranów. Zamierzamy interweniować w tej kwestii.
Przypomnijmy:
Po badaniech środowiskowych i odwołaniach GDDKiA marszałek województwa pomorskiego nakazał w 2013 roku montaż ekranów na odcinku obwodnicy Trójmiasta.
Jednak na całej wymaganej długości miały stanać dopiero, gdy powstanie Trasa Kaszubka, bowiem marszałek przychylił się do próśb GDDKiA, by poczekać z montażem jeszcze kilka lat, aż do wybudowania Trasy Kaszubskiej. Decyzja ta miała związek z ekonomiką przedsięwzięcia, ponieważ wcześniej postawione ekrany musiałyby zostać zdemontowane. Byłoby to marnotrawienie pieniędzy publicznych.
(a)

fot. GDDKiA

Co się zmieni?

O ponad 40 tysięcy wzrośnie liczba dzieci w Gdańsku, które dostaną świadczenie 500 plus od lipca 2019 roku. – Do tej pory wypłacaliśmy każdego miesiąca ponad 17 mln zł, a od lipca tego roku kwota wzrośnie do ok. 37,5 mln zł – mówi Arkadiusz Kulewicz z Gdańskiego Centrum Świadczeń.
Sejm przyjął zmiany ustawy o pomocy państwa w wychowaniu dzieci. Od lipca 2019 roku rodziny dostaną 500 plus na każde dziecko, niezależnie od dochodów. Konsekwencją tej zmiany będzie znaczący wzrost liczby dzieci, na które rodzice otrzymają świadczenie.
– W przypadku Gdańska w 2018 roku każdego miesiąca świadczeniem 500 plus objętych było ponad 34,5 tys. dzieci – tłumaczy Kulewicz. – Szacujemy, że w 2019 r. w wyniku zniesienia kryterium dochodowego, liczba dzieci, na które wypłacane będzie 500 plus wzrośnie do 75 tys. Oczywiście, zwiększy się również kwota świadczeń od lipca 2019 r. kwota ta wzrośnie do ok. 37,5 mln zł.
Co się zmieni?
Najważniejsza zmiana to zniesienie kryterium dochodowego. Do tej pory świadczenie przysługiwało na pierwsze lub jedyne dziecko, tylko jeśli rodzina miała niskie dochody. Warunkiem przyznania 500+ było spełnienie kryterium dochodowego, które wynosiło 800 zł lub 1200 zł w przypadku wychowywania dziecka niepełnosprawnego.
Dużym ułatwieniem dla samotnych rodziców będzie zapowiadana rezygnacja z obowiązku udokumentowania, że drugi z rodziców zobowiązany jest do płacenia alimentów na rzecz dziecka.
Nowością będzie również wprowadzenie szczególnego 3-miesięcznego terminu – liczonego od dnia urodzenia dziecka – na złożenie wniosku o świadczenie wychowawcze na nowonarodzone dziecko. Złożenie wniosku w tym czasie będzie gwarantowało przyznanie świadczenia z wyrównaniem od dnia narodzin dziecka.
Ustawa zakłada również zmianę okresu świadczeniowego, na jaki przyznawane będzie 500 plus. Od 2021 r. termin rozpoczęcia przyjmowania wniosków ma zostać przesunięty z lipca na luty, a sam okres świadczeniowy z okresu październik-wrzesień, na czerwiec-maj.
Do ustawy przeniesiono również rozwiązanie wprowadzone z pozytywnym skutkiem przy realizacji Programu „Dobry Start”, czyli rezygnację z wydawania decyzji administracyjnej na rzecz przesyłania informacji o przyznaniu świadczenia na wskazany we wniosku adres poczty elektronicznej. Jeżeli wnioskodawca nie wskazał takiego adresu, informację o przyznaniu świadczenia będzie mógł odebrać osobiście w instytucji przyznającej świadczenie
Gdzie i kiedy można składać wnioski?
W 2019 roku po raz ostatni wnioski o świadczenie 500 plus będą przyjmowane w dotychczasowych terminach tj. w formie elektronicznej od 1 lipca, w formie papierowej od 1 sierpnia.
Wnioski o świadczenie 500 plus w formie elektronicznej będzie można składać m.in. za pośrednictwem bankowości elektronicznej oraz Portalu Informacyjno-Usługowego Emp@tia.
– To prosta i wygodna forma złożenia dokumentów – mówi Arkadiusz Kulewicz. – Tym bardziej, że w porównaniu do poprzednich lat, wniosek będzie dużo prostszy i nie będzie konieczności wykazywania oraz dokumentowania dochodu członków rodziny. Uproszczenie wniosku spowoduje, że zdecydowana większość osób będzie w stanie wypełnić go samodzielnie, bez konieczności konsultacji z pracownikiem GCŚ. Dlatego warto zrobić to przez internet, w dogodnym dla siebie czasie, bez konieczności udawania się do punktu przyjmowania wniosków.
Osoby, które nie zdecydują się na złożenie wniosku on-line mogą to zrobić osobiście w jednym z punktów przyjmowania wniosków rozlokowanych w różnych dzielnicach Gdańska. W punktach tych będą przyjmowane wnioski o świadczenie 500 plus, świadczenie „Dobry Start”, świadczenia rodzinne oraz świadczenia z funduszu alimentacyjnego. Dzięki takiemu rozwiązaniu podczas jednej wizyty w punkcie obsługi będzie można złożyć wnioski o różne świadczenia.

mat. prasowe

Psi “dowód osobisty”

Po co pies ma wszczepiony podskórny czip? Dzięki niemu ma ogromną szansę, by szybko wrócić do właściciela jak się zgubi. Wcześniej właściciel czworonoga musi wprowadzić swoje dane do bazy zaczipowanych zwierząt Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Gdańsku i uaktualniać je na bieżąco. Co ważne: za założenie czipa w Gdańsku nie trzeba płacić.
Program identyfikacji czworonogów funkcjonuje od 1996 roku – wtedy Polskie Towarzystwo Rejestracji i Identyfikacji Zwierząt wykonało na zlecenie Miasta Gdańska bazę elektroniczną na potrzebę gromadzenia danych właścicieli z tym “podskórnym dowodem”.
– Obecnie zakładanie psom chipów można uznać już za powszechne w naszym mieście i ta powszechność jest z pewnością jednym z najważniejszych czynników, które spowodowały, że proporcje statystyk adopcji do odbiorów psów ze schroniska przez ich właścicieli uległy diametralnej zmianie – mówi Piotr Świniarski, kierownik Schroniska dla bezdomnych zwierząt Promyk w Gdańsku. – Kiedyś 80-90 proc. psów opuszczało schronisko na drodze adopcji, a reszcie udawało się wrócić do właściciela, teraz proporcje rozkładają się po połowie.
Sprawa jest prosta – jeśli pies ma wszczepionego chipa, wystarczy odczytać jego numer, wprowadzić go do bazy danych właścicieli oznakowanych czworonogów i zadzwonić pod numer kontaktowy. Dzięki szybkiej identyfikacji, pobyt zwierzęcia w Promyku może trwać zaledwie kilka godzin (a nawet krócej), co jest bardzo istotne nie tylko z powodu znacznego skrócenia stresu rozłąki, ale także dlatego, że oszczędza właścicielowi opłat, które ma obowiązek ponieść za pobyt jego ulubieńca w schronisku.
Założenie czipa we własnym zakresie kosztuje ok. 100 zł, ale dla mieszkańców Gdańska (zameldowanych) nie jest to konieczny wydatek. Miejskie schronisko od lat prowadzi program bezpłatnej identyfikacji psów, który realizują wyłonione w przetargu lecznice weterynaryjne. W zeszłym roku z tej opcji skorzystało 639 osób. W tym roku można zaczipować psa (koty nie są objęte programem) w pięciu gabinetach w różnych rejonach Gdańska
– Zwykle umowy z lecznicami podpisywane są w marcu i od tej chwili program zaczyna działać. Można z niego korzystać do 30 listopada, albo do momentu wykorzystania puli identyfikatorów – tłumaczy Piotr Świniarski. – Psy spokojnie można zaczipować już w trzecim miesiącu życia. Dysponujemy również mikrochipami przeznaczonymi dla małych piesków i szczeniaków.
Dla Rejonu 2 w którym znajduje się Chełm została wyznaczona Lecznica Weterynaryjna Zwierzyniec II S.C.80-125 Gdańsk, ul. Kartuska 249, tam za darmo można zaszczepić swojego psa.
Cała “operacja” trwa kilka minut. Właściciel psa wypełnia druk, w którym podaje swoje dane osobowe z adresem i numerem telefonu. Jeśli oznakowany pies się zgubi i ktoś znajdzie go na ulicy, wystarczy, że uda się do najbliższego gabinetu weterynaryjnego (najczęściej mają własne czytniki czipów) i zidentyfikowana zguba szybko trafi do właściciela.
Żeby to zrobić, wystarczy zadzwonić do Promyka albo wysłać maila.
Co istotne – numery czipów psów ze zbioru danych Promyka trafiają także do międzynarodowej bazy SAFE ANIMAL (jak wyżej: administratorem danych właścicieli jest wyłącznie Promyk). Dzięki temu zasięg identyfikacji gdańskich zwierząt obejmuje całą Polskę i Europę. Prywatny właściciel sam może zarejestrować swojego psa w SAFE ANIMAL (założenie konta kosztuje 49 zł, pierwsze zwierze gratis, każde kolejne – 39 zł).
(a)