Meduza uczy gry w koszykówkę

turniej
Zespół Meduza SP 1 Morena na turnieju Meduza basket Piecki Migowo 2013. (t)

W Zespole Kształcenia Podstawowego i Gimnazjalnego nr 20 w Gdańsku przy ulicy Poli Gojawiczyńskiej 10 już drugi rok dzieci z dzielnicy Piecki Migowo trenują grę w koszykówkę. Zajęcia te prowadzone są przez trenerów z Klubu Sportowego Meduza Gdańsk, którego siedziba mieści się przy ul. Żylewicza.
Dzięki pomocy finansowej Rady Dzielnicy Piecki Migowo w szkole odbyły się już cztery masowe imprezy sportowe dla dzieci i młodzieży. We wszystkich turniejach koszykówki wzięło udział około 300 uczestników. Projekt wspierany jest przez radnego miasta Gdańska Pawła Czerniewskiego, który zawsze był na nich obecny.
Serdeczne podziękowania, podkreślają Organizatorzy treningów, należą się dyrekcji szkoły. Warto odnotować, że w grudniu odbył się w szkole turniej Meduza Basket Piecki Migowo 2013, w którym wzięły udział cztery zespoły, między innymi zespół Meduza SP1 Morena w składzie: Szymon Karłowicz, Michał Szawłowski, Maciej Szawłowski, Bernard Walenczak, Wiktor Walenczak, Oskar Woźnicki, Jerzy Klein, Oskar Pecka, Dawid Podrażka, Piotr Krzyżak, Kacper Stencel, Wojciech Wiśniewski, Krystian Walkowski, Mikołaj Tomaszewski, Karol Ochociński, Dominik Lewandowski, Kacper Stencel, Julek Karczewski – trenerzy drużyny Jarosław Królikowski, Dariusz Sarnowski. Były to pierwsze kroki w rywalizacji sportowej tych młodych adeptów koszykówki. Zespół w sezonie 2013/2014 został zgłoszony do rozgrywek organizowanych przez POZKosz w Gdańsku.

(t)

Zmiany na Rakoczego

budowa
Utrudnienia w ruchu potrwają do końca marca… Fot. t

W związku z budową nowej linii tramwajowej Siedlce-Przystanek PKM Brętowo od 11 stycznia do końca marca od końca Estakady Rakoczego do skrzyżowania z Jaśkową Doliną (jezdnia od strony sklepu Lidl) – na długości ok. 180 metrów wprowadzona zostanie zmiana organizacji ruchu.
Zmiana polegać będzie na zamknięciu fragmentu ul. Rakoczego (od strony marketu Lidl) i poprowadzeniu ruchu w kierunku ul. Jaśkowa Dolina/Słowackiego, po tymczasowej jezdni bitumicznej wykonanej w pasie zieleni, z zachowaniem dwóch pasów ruchu. Ruch pojazdów w kierunku ul. Kartuskiej odbywać się będzie bez zmian. Zmiana organizacji spowodowana jest trwającymi robotami ziemnymi związanymi m.in. z wykonaniem nowego odcinka gazociągu, kanalizacji deszczowej, nowej trasy CO, a także z pracami elektroenergetycznymi i teletechnicznymi.
– Prace przy budowie linii tramwajowej prowadzone są obecnie na całym obszarze inwestycji i związane są z wykonywaniem tzw. „koryta” tramwajowego – informuje Magdalena Kuczyńska z Biura Prasowego UM Gdańska. – Równocześnie trwa usuwanie kolizji sieci i przebudowa kanalizacji sanitarnej. Wykonawca robót rozpoczął także budowę murów oporowych.
Inwestycja ma zakończyć się we wrześniu 2015 roku. Koszt prac budowy linii, to 116.315.256,08 zł. Najkorzystniejsza ofertę złożyła Firma Budowlano-Drogowa MTM S.A, która realizuje inwestycję wspólnie z firmą RAJBUD Sp. z o.o .
(t)

Minął rok, dobry rok…

głogowski
Eugeniusz Głogowski: „Trzynastka okazała się dla spółdzielni nader szczęśliwa”…
Fot. t
Wydarzenia minionego roku w LWSM Morena podsumowują Eugeniusz Głogowski, prezes zarządu i jego zastępcy: Henryk Talaśka i Aleksander Nowaczek. Rozmawia Tadeusz Gruchalla.
– Jak oceniają panowie miniony 2013 rok? Czy pechowa trzynastka dała o sobie znać?
Eugeniusz Głogowski: Muszę przyznać, że paradoksalnie pechowa trzynastka okazała się dla spółdzielni nader szczęśliwa. Decyzje podjęte na trzech Walnych Zgromadzeniach wyznaczyły kierunek zmian LWSM „Morena”. Zatwierdzono Strategię Rozwoju, wyrażono zgodę na zaciągnięcie kredytu na dokończenie dociepleń czyli aktualnie najważniejszego przedsięwzięcia remontowego w naszej Spółdzielni, zatwierdzono zmiany statutowe… Rok 2013 przyniósł również częściowe rozwiązanie sporu pomiędzy spółdzielnią a Gminą Miasta Gdańska dot. ustalenia wysokości opłaty za wieczyste użytkowanie gruntów, w którym sądy powszechne przychyliły się do stanowiska spółdzielni, pomniejszając wysokość powyższej opłaty. Pragnę podkreślić, że według mojej wiedzy jesteśmy jedyną gdańską spółdzielnią, która zaskarżyła decyzje Gminy Miasta Gdańska z 2009 roku, drastycznie zwiększające należności za wieczyste użytkowanie… Mam świadomość, że jest jeszcze wiele do zrobienia – obecnie tworzymy biura obsługi mieszkańca, które przyspieszą załatwianie wszelkich spraw; w celu poprawy bezpieczeństwa rozbudowujemy system monitoringu, budujemy siłownie na świeżym powietrzu… Dokładamy wszelkich starań, aby nasze osiedle nabrało nowego charakteru, stając się atrakcyjnym i bezpiecznym miejscem zamieszkania.
Talaśka

Henryk Talaśka: „W tym roku planujemy utworzyć Biuro Obsługi Mieszkańca w siedzibie Administracji II przy ul. Bulońskiej”.
Fot. t

Henryk Talaśka: W mojej ocenie największym sukcesem było zakończenie w 2013 roku procesu termomodernizacji aż 25 budynków mieszkalnych, co było możliwe dzięki wyrażeniu przez Walne Zgromadzenie LWSM „Morena” zgody na zaciągnięcie najwyższej sumy zobowiązań w wysokości 17 mln zł. Dzięki temu, jak również dzięki wynegocjowaniu znacznie niższych niż w latach ubiegłych stawek za docieplenia będziemy mogli zakończyć cały proces już w przyszłym roku, czyli o 3 lata szybciej niż planowano.
Aleksander Nowaczek: Dla mnie to bardzo szczęśliwy rok, gdyż dowiedziałem się, że po raz kolejny zostanę ojcem. Natomiast w kwestiach związanych ze spółdzielnią za największy sukces uważam uchwalenie przez Walne Zgromadzenie Strategii Rozwoju LWSM Morena w latach 2013-2030. To główny dokument określający najważniejsze kierunki i zadania stojące przed spółdzielcami na najbliższe kilkanaście lat. Ta strategia nie jest jedynie dokumentem spisanym na papierze. Obecnie na tej podstawie możliwe było organizowanie spotkań warsztatowych z udziałem członków RN, na których ustalana jest hierarchia przedsięwzięć remontowych na kolejne lata. Spotkania te zakończą się w tym roku konsultacjami z naszymi mieszkańcami. Wtedy też zostanie wypracowany harmonogram najpilniejszych zadań do realizacji. Tym samym nasi mieszkańcy będą mieli realny wpływ na to, jak będzie zmieniała się Morena w ciągu najbliższych kilku lat.
– Co jeszcze uznaliby panowie za sukcesy 2013 roku?

nowaczek
Aleksander Nowaczek: „Dowiedziałem się, że po raz kolejny zostanę ojcem”…
Fot. t

Aleksander Nowaczek: Sądzę, że za sukces należy również uznać uchwalenie przez Walne Zgromadzenie zmian statutowych dotyczących działalności społeczno-wychowawczej, oświatowej i kulturalnej. Walne Zgromadzenie nie tylko przytłaczającą większością głosów odrzuciło wniosek grupy członków spółdzielni dotyczący likwidacji tych działalności – dodatkowo na wniosek Zarządu i Rady Nadzorczej rozszerzyło je o działalność sportowo-rekreacyjną. Podjęcie tej decyzji przez członków spółdzielni umożliwiło podjęcie wielu decyzji, które pozwoliły na znacznie lepsze wykorzystania potencjału Domu Kultury i Klubu Sportowego. Nowa oferta zajęć zarówno w Domu Kultury jak i w świeżo wyremontowanym Klubie Sportowym spotkały się z pozytywnym odzewem i cieszą się dużą popularnością wśród naszych mieszkańców. Zmiany statutowe dotyczyły również prowadzenia działalności inwestycyjnej z korzyścią dla członków spółdzielni, co otwiera dobre perspektywy przed spółdzielnią.
Henryk Talaśka: W mojej opinii za sukces należy uznać również zainicjowanie procesu tworzenia wyspecjalizowanych Biur Obsługi Mieszkańca. Pierwsze z nich rozpoczęło pracę w wakacje w siedzibie Administracji I przy ul. Piecewskiej, a w tym roku planujemy utworzyć Biuro Obsługi Mieszkańca w siedzibie Administracji II przy ul. Bulońskiej. Również w budynku zarządu trwają teraz prace remontowo-modernizacyjne, w efekcie których powstanie kancelaria. Mieszkańcy będą mogli składać tam pisma i wnioski oraz uzyskać pomoc w sprawach wymagających zaangażowania konkretnej komórki organizacyjnej spółdzielni. W przyszłości podstawowe działy świadczące usługi dla mieszkańców będą mieściły się na parterze budynku. Chcemy w ten sposób ułatwić dostęp do biura osobom starszym, schorowanym, mającym trudności z poruszaniem, a także rodzicom z wózkami i z małymi dziećmi.
Aleksander Nowaczek: Nie możemy też zapomnieć o efektach prac nad zwiększaniem bezpieczeństwa naszych mieszkańców. W 2013 roku rozbudowywaliśmy system monitoringu wizyjnego. Korzyści z jego instalacji zdecydowanie przewyższyły nasze oczekiwania. Zwiększyła się wykrywalność sprawców kradzieży i dewastacji mienia stanowiącego własność Spółdzielców. To m.in. przekazane Policji wideo z monitoringu umożliwiło złapanie sprawców dewastacji wind na osiedlu, ujęcie sprawców dewastacji skrzynek pocztowych przy ul. Marusarzówny czy zatrzymanie sprawcy dewastacji kamery stacjonarnej przy ul. Warneńskiej.
– Dużo jest spraw w których dowodem jest właśnie zapis z osiedlowego monitoringu?
Aleksander Nowaczek: Aktualnie Komisariat VIII Policji w Gdańsku prowadzi kilkanaście dochodzeń. Tak jak wspomniałem wcześniej – dotyczą one m.in. dewastacji, wykroczeń, kradzieży i włamań do obiektów na terenie spółdzielni. W tych sprawach istotnymi dowodami są właśnie materiały z monitoringu.
– Czy zatem 2013 rok nie obfitował w żadne przeciwności czy niepowodzenia?
Eugeniusz Głogowski: Naturalnie spotykały nas również niepowodzenia. Przede wszystkim należy do nich zaliczyć niezakończony przetarg na wybór wykonawcy projektu przebudowy układu komunikacyjnego spółdzielni. Niestety obecny układ komunikacyjny jest od wielu lat niewydolny… Samochody nie mają gdzie parkować. A drogi i chodniki są tak zastawione, że utrudniają zarówno komunikację pieszym, jak i pojazdom ratowniczym – karetkom pogotowia czy pojazdom straży pożarnej. Ponadto nie do końca satysfakcjonuje mnie tempo realizowania niektórych spraw. Wiele kwestii udałoby się zakończyć szybciej, gdyby nie konieczność zaangażowania spółdzielni w sprawy sądowe, między innymi z powództwa grup członków, którzy nie mogą pogodzić się, że ich poglądy nie spotykają się z poparciem i kwestionują decyzje podjęte zdecydowaną większością głosów przez Walne Zgromadzenie, w tym wyrażenie zgody na zaciągnięcie kredytu na zakończenie procesu dociepleń. Jestem ciekawy, czy szybciej zakończy się sprawa w sądzie, czy szybciej zakończymy termomodernizację całego osiedla… Jednak w nowy rok wkraczamy z większym doświadczeniem i nowymi pomysłami. Głęboko w to wierzymy, że zaowocują zadowoleniem mieszkańców Moreny.
– Czego zatem miałbym życzyć panu prezesowi w 2014 roku?
Eugeniusz Głogowski: Całemu zarządowi i pracownikom spółdzielni należałoby życzyć współpracy przynoszącej jak najlepsze efekty dla naszej spółdzielni. Natomiast w imieniu całego zarządu chciałbym życzyć wszystkim naszym mieszkańcom w 2014 roku dużo zdrowia i spełnienia wszystkich marzeń.
– Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów w realizacji planów.

Pięć lat w kolejce do specjalisty

przychodnia
Za długo czekasz do specjalisty? Dzwoń do NFZ… Fot. t

Do pięciu lat czekamy na wizytę u endokrynologa na Morenie. Przychodnia przy Jaśkowej Dolinie 105 jest niechlubnym rekordzistą. Pacjenci muszą czekać, a Narodowy Fundusz Zdrowia mówi, aby zgłaszać mu takie przypadki. Jakby o tym nie wiedział…
O tym, że w całym naszym województwie bardzo długo czeka się na wizytę u endokrynologa, wiadomo jest od lat. Można powiedzieć, że z dostępnością do tego specjalisty jest coraz gorzej.
– Chodzę od przychodni do przychodni i nie mam już siły. Najbliższy wolny termin to druga połowa 2015 roku. To jest chore i uwłacza nam, chorym ludziom – uskarża się mieszkanka Moreny, której na prywatne wizyty jej nie stać.
Endokrynologia to dziedzina medycyny zajmująca się funkcjonowaniem, zaburzeniami oraz leczeniem zaburzeń układu hormonalnego. Jej głównym celem jest rozpoznawanie i leczenie zaburzeń funkcji gruczołów dokrewnych, wydzielających hormony. Wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, ale złe funkcjonowanie hormonów wpływa niekorzystnie na cały organizm. Może też być powodem wielu – nawet śmiertelnych – chorób.
– Jest bardzo dużo chorych, a endokrynologów niewielu – tłumaczą nam w NZOZ Morena w Gdańsku.
Najbliższy wolny termin w tutejszej poradni to… 2018 rok.
– Zdajemy sobie sprawę, że jest to patologiczna sytuacja, ale nie mamy na nią bezpośredniego wpływu – tłumaczy nam specjalista w przychodni. – Powodów jest kilka. Nie da się ukryć, że pacjenci też nam nie pomagają. Zapisują się jednocześnie w kilku poradniach, a na wizytę idą tam, gdzie muszą najkrócej czekać. Innych terminów nie odwołują. Ale z drugiej strony chyba nie można im się dziwić. Kolejnym powodem jest zbyt mała liczba kontraktów z NFZ na Pomorzu.
Według lekarzy, część badań powinien wykonać lekarz pierwszego kontaktu. A u nas pacjenci traktują go często jako osobę do wypisania skierowania do specjalisty. Uważają, że to zupełnie niepotrzebnie, bo do specjalistów endokrynologów, jak i każdych innych, powinny być kierowane tylko te osoby, z którymi internista sobie nie radzi.
– Przyczyna jest prozaiczna, taka sama, jak przy zapisach do każdego innego specjalisty – mówi Mariusz Szymański rzecznik NFZ w Gdańsku. – Pacjenci zapisują się do wielu lekarzy jednocześnie i nie odwołują pozostałych wizyt w przypadku, gdy już mają ją za sobą. Najczęściej, co zrozumiałe, wybierają poradnie najbliżej domu, a czasem okazuje się, że w tej kilka kilometrów dalej możemy być przyjęci od ręki – wyjaśnia Szymański.
Rzecznik pomorskiego NFZ mówi, aby w przypadku wyznaczania przez poradnię zbyt długiego czasu oczekiwania, kontaktować się z Wydziałem Spraw Świadczeniobiorców NFZ. Pod numerami: (58) 32-18-626 lub (58) 32-18-635 przyjmowane są wszelkie uwagi, skargi czy zażalenia od pacjentów. Dodatkowo pod tymi numerami telefonów udzielana jest informacja, w których poradniach są najkrótsze kolejki. Infolinia dotyczy wszystkich specjalistów.
(t)

Luźniej przy przedszkolu

przedszkole
Do placówki uczęszczają dzieci z Karwin i Kacka                                                 (fot. kod)

Z myślą o rodzicach odwożących dzieci na zajęcia powstał funkcjonalny parking w pobliżu Przedszkola nr 6. Do tejże placówki uczęszczają maluchy zarówno z Karwin, jak i z Wielkiego Kacka.
O tym, że w porannych i popołudniowych godzinach znalezienie wolnego miejsca przy przedszkolu przy ul. Chwaszczyńskiej graniczyło z cudem, nie trzeba było nikogo przekonywać. Rano, kiedy rodzice odwożą swoje pociechy na zajęcia, sytuacja była najgorsza. Jednak po południu też nie było najlepiej zwłaszcza, gdy o jednej porze pojawiało się więcej zmotoryzowanych osób po odbiór swoich pociech. Problem dotyczył zarówno mieszkańców Karwin, jak i Kacka, bowiem do przedszkola uczęszczają maluchy z obydwu dzielnic.
Dlatego też wszystkich ucieszyła wiadomość o realizacji inwestycji, która ma bezpośredni wpływ na ułatwienie życia rodzicom dowożącym przedszkolaki. Przy placówce powstał bowiem parking. Dokumentacja tej inwestycji została wykonana w ubiegłym roku, potem trwały uzgodnienia, uzyskiwania pozwoleń itp. Jednak w końcu dodatkowe miejsca postojowe zostały wykonane.
– Parking jest już gotowy – mówi Stanisław Borski, radny miasta. – Został oddany do użytku i jest przeznaczony dla ok. 6-7 aut.
To nie pierwsza podobna inwestycja w tej okolicy. Przy ul. Staffa w zeszłym roku także przybyło miejsc postojowych, a rodzice odwożący dzieci do szkoły oraz mieszkańcy okolicznych bloków odetchnęli z ulgą. Problem z brakiem owych miejsc był naprawdę bardzo palący, a okolice ul. Staffa i ul. Kruczkowskiego stanowiły od dawna newralgiczny punkt. Dodatkowe miejsca parkingowe udało się wygospodarować w pobliżu ZS nr 10, pomiędzy szkołą a blokami mieszkalnymi.
(kod)

Finał bez rekordu

wosp1

wosp2

Tym razem hojni darczyńczy nie dopisali podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Pomimo wysiłków przemarzniętych wolontariuszy udało się zebrać zaledwie połowę ubiegłorocznej kwoty.
Orkiestrowy sztab tradycyjnie mieścił się w Zespole Szkół nr 10. W organizację wydarzenia włączyli się wszyscy: uczniowie, nauczyciele i ochotnicy z całej dzielnicy. Dołożyli wszelkich starań, by atrakcji nie zabrakło, a finał miał odpowiednią oprawę. Na miejscu odbywała się loteria fantowa. Rozmaitymi drobiazgami kusiło także stoisko z oryginalnymi „orkiestrowymi” gadżetami. Dzieciaki z uśmiechem nosiły puszki, pod czujnym okiem organizatorki akcji, Marii Wiczling. Kwestujących na zimnie i deszczu ze śniegiem wolontariuszy WOŚP wspierały nawet… dwa owczarki niemieckie.
Wszystko to jednak okazało się niewystarczające.
– Dzieci nie zebrały zbyt dużo tym razem – ubolewa Grażyna Wojciechowska, dyrektor Zespołu Szkół nr 10. – W sumie 3 tys. zł plus obca waluta. Bardzo nam przykro, że w tym roku zawiodła nasza dzielnica, gdyż w ubiegłym mieliśmy prawie dwa razy więcej. Może to przez te nękające nas deszcze „serce” naszej dzielnicy nieco się skurczyło?
Pani dyrektor nie zniechęca się jednak i liczy, że to się pomału zmieni.
– Za rok finał odbędzie się z wielką pompą, bo włączą się nowe osoby i zapewnimy więcej atrakcji – dodaje. – Liczymy na to, że wtedy „serce” dzielnicy wróci do normalnych rozmiarów, a może nawet „spuchnie”!
(kod)

Polak, Niemiec – dwa bratanki

wymiana1
Wizyta niemieckich gości była niecodziennym wydarzeniem (fot. ZS nr 10)

10 uczniów z Niemiec, pod opieką dwóch nauczycielek, przyjechało w ramach międzynarodowej wymiany młodzieży do Zespołu Szkół nr 10.

Było to spotkanie szkół partnerskich Gdynia – Hamburg. A dla karwińskich uczniów podwójnie ważny dzień, gdyż szkoła po raz pierwszy brała udział w wymianie polsko-niemieckiej.
Trójjęzyczny „Kopciuszek”
Niemieckich kolegów odebrali z lotniska nasi i zawieźli do domów. Na drugi dzień w szkole nastąpiło oficjalne powitanie, w którym wzięła udział przedstawicielka konsula Niemiec, Ulrike Vogt oraz przedstawicielka kuratorium, Ewa Kobylińska-Panylik.
– Przygotowana przez uczniów gimnazjum przeróbka „Kopciuszka” wystawiona została w trzech językach: niemieckim, angielskim i rosyjskim – opowiada Grażyna Wojciechowska, dyrektor szkoły. – Wywoływała salwy śmiechu, wprowadziła wspaniałą atmosferę, w której goście udali się na słodki poczęstunek, by po godzinie konwersacji wyruszyć na zwiedzanie naszego Trójmiasta.
Mali piekarze
To nie koniec ciekawych wydarzeń. Wcześniej drugoklasiści zostali zaproszeni do hipermarketu Tesco, by przyjrzeć się z bliska pracy w nowoczesnej sieci handlowej. Mali goście w trakcie wizyty mieli możliwość zapoznania się z pracą na stoisku piekarniczym, gdzie każdy uczeń własnoręcznie przygotował swoją minipizzę. Następnie dzieci odwiedziły dział „dot com” i dowiedziały się, w jaki sposób realizowane są zamówienia zakupów internetowych. Kolejnym etapem wycieczki była rozmowa z dziećmi na temat zdrowego żywienia oraz zmysłów człowieka, co dzieci sprzwdzały poprzez przeprowadzenie podstawowych testów wrażliwości sensorycznej. Ostatnim punktem programu była prezentacja owoców egzotycznych. Dzieci miały możliwość poznania i spróbowania niecodziennych okazów. Każdy uczeń dodatkowo otrzymał dyplom małego eksperta, który potwierdzał zdobyte umiejętności i nową wiedzę.
Moc kolęd
A tuż przed świętami odbyła się muzyczna wigilia w bibliotece szkolnej. W czytelni pojawili się niezwykli goście – uczniowie klasy VIb, którzy przygotowali uroczysty wystrój sali, elegancko nakryli stoły, odpakowali i ustawili na stołach przyniesione smakołyki. Po oficjalnym rozpoczęciu spotkania przez Franciszkę Przedlacką i złożeniu życzeń przez Mirosławę Olszewską, uczniowie składali sobie życzenia, dzieląc się opłatkiem.
W trakcie spotkania, po degustacji przyniesionych pyszności i rozpakowaniu prezentów, rozpoczął się prawdziwy koncert kolęd. Brali w nim udział wszyscy uczniowie, a niektórzy grali na przyniesionych przez siebie instrumentach muzycznych. Do koncertu chętnie włączył się Janusz Skorupski, towarzysząc uczniom na akordeonie. Przy nastrojowej muzyce i śpiewie czas szybko minął.
Spotkanie z baśnią
W szkolnej czytelni odbyły się także przedświąteczne zajęcia dla najmłodszych. Każda klasa miała okazję do porozmawiania o tradycyjnych polskich obyczajach, związanych ze świętami Bożego Narodzenia. Następnie dzieciaki słuchały baśni czytanych przez panie bibliotekarki, a potem oglądały kolorową wystawę różnych książek z bajkami wybranymi ze zbiorów szkolnej biblioteki. Punktem kulminacyjnym świątecznych odwiedzin była, niecierpliwie oczekiwana przez wszystkich, projekcja bajki odtwarzanej z celuloidowej taśmy przez Janusza Skorupskiego. Po zakończeniu spotkania zachwycone dzieciaki obiecywały, że przyjdą już wkrótce, by pożyczyć sobie nowe baśnie do poczytania.
Od serca…
Ponadto, jak co roku najmłodsze klasy przystąpiły do akcji „Świąteczny dar serca”. Uczniowie wraz z wychowawcami przygotowali paczki dla potrzebujących rodzin. Wiele radości sprawiło dzieciom dzielenie się i obdarowywanie przed świętami. Zebranych darów było bardzo dużo, dzięki nim wybrane rodziny z pewnością miały wyjątkowe święta.
W grudniu drugoklasiści uczestniczyli w zajęciach na lodowisku. Teraz uczniowie wykazują już duże umiejętności w jeździe po lodzie i czerpią wiele radości z aktywnych form nauczania. Dlatego zapewne jeszcze nie raz będą szlifowali jazdę na łyżwach.

Stuknęła „piętnastka”!

chor
Muzycy dali uroczysty, jubileuszowy koncert      (fot. A.Zdobych)

Równo 15 lat minęło właśnie od założenia chóru Cantamus Reginae im. Andrzeja Bocheńskiego. Z tej okazji muzycy dali jubileuszowy koncert.
Koncert odbył się oczywiście w kościele p. w. św. Jadwigi Królowej, a na widowni nie zabrakło przedstawicieli władz miasta, czy rad dzielnic oraz delegacji zaprzyjaźnionych chórów, a przede wszystkim byłych chórzystów, którzy przez lata śpiewali wspólnie.
Tyle lat wspólnego śpiewania…
Przy tej okazji przypomnieć należy, że chór powstał w styczniu 1999 roku. Założycielem i dyrygentem przez pierwsze 10 lat był Andrzej Bocheński, którego imię nosi obecnie chór. Po jego przedwczesnej śmierci dyrygowała rozśpiewaną grupą Małgorzata Krzyżanowska, następnie Maja Sokołowska, a od marca ubiegłego roku prowadzi chór nowa dyrygent, Bogna Swiłło.
Chór brał udział w różnych festiwalach – również międzynarodowych – w Rumi, Warszawie, Toruniu. Muzycy z Karwin śpiewali w Szwecji, na Litwie i w wielu miastach Polski.
Przez chór przewinęło się ok. 70 osób, o czym donoszą skrzętnie zapisywane kroniki chóru, któych nazbierało się aż 6 tomów! Uwieczniona jest w nich współpraca z innymi chórami: „Trinitatis” z Gdyni Dąbrowy, „Stella Maris” z Gdyni Orłowa, z parafii św. Stanisława Kostki z Gdańska Oliwy, z parafii św. Kazimierza z Gdańska Zaspy, „Vjola” z sąsiedniej parafii z Gdyni Fikakowa i „Symfonia” z Gdyni Wzgórza Św. Maksymiliana.
Bogaty repertuar
W ciągu 15-stu lat chór wykonywał ok. 300 różnego rodzaju utworów począwszy od najstarszych, aż do współczesnych. Są wśród nich chorały gregoriańskie, kanony z Taize, psalmy, pieśni maryjne, pasyjne, patriotyczne, ludowe, kolędy i pastorałki. Przez wiele lat Cantamus Reginae współpracował z założonym przez Andrzeja Bocheńskiego zespołem instrumentalnym „Mezzo Forte”, który uświetniał koncerty. Śpiewała z chórem Krystyna Ingersleben – Borowska, solistka Opery Bałtyckiej oraz Jola Suchorzewska (która śpiewa do dziś).
Podczas jubileuszowego koncertu chórzystom towarzyszyli muzycy w składzie: I skrzypce – Adam Modrzejewski, II skrzypce – Marta Kalisiak, altówka – Joanna Welz, wiolonczela – Jan Bystryk, klarnet – Zofia Bączkowska. W czasie mszy św. solo zaśpiewała Iga Kowalczyk, parafianka i uczennica szkoły muzycznej z Gdyni. Nieustannie chórowi akompaniuje organistka, Paula Ptach – Dembska, która jest również kompozytorem wielu utworów śpiewanych przez muzyków.
Wzruszenia i wspomnienia
Repertuar na jubileuszowy koncert przygotowała i wydarzenie poprowadziła dyrygent Bogna Swiłło. Koncert odbył się 10 stycznia po mszy św. wieczornej. Z zaproszonymi gośćmi, delegacjami zaprzyjaźnionych chórów, byłymi chórzystami i sympatykami (czyli w sumie ok. 80 osób) odbyło się spotkanie po koncercie w kawiarence w dolnej części kościoła. Miłą atmosferę, wiele wspomnień przy kawie i ciastku (oczywiście nie zabrakło też urodzinowego tortu) zakończyły wspólne śpiewy jeszcze w sobotę!
Dodać należy, że próby chóru odbywają się w środy o godz. 18.00 w salce przy dolnym kościele. Osoby, które lubią muzykę i śpiew są zawsze mile widziane!

(kod)

Kaszubskie spotkanie opłatkowe

Wigilia 2013 r.7

Grudzień to czas opłatkowych spotkań i zapowiedź kończącego się roku. To czas wyjątkowy, czas radosnego oczekiwania na przyjście Jezusa, ale i czas pokuty. Okres ten nazywamy Adwentem.
W kulturze ludowej, tradycje chrześcijańskie nakładały się i splatały z obrzędami znacznie dawniejszymi, korzeniami sięgając aż do czasów pogańskich, kiedy to, wszystko było podporządkowywane rytmowi pór roku jak i związanych z nimi, zajęciami gospodarskimi. Bogata obrzędowość świąt, wydarzeń rodzinnych oraz codziennej pracy była swoistą ,,magią obronną’’. Miała ona na celu uzyskanie przychylności i pomocy ,,sił wyższych’’ oraz uspokojenie złych demonów, aby zapewnić sobie zdrowie i dobre plony.
Obrzędowy rok kaszubski rozpoczynał się w adwencie, koło Godów – Świąt Bożego Narodzenia. Kilkanaście dni przed świętami checz (dom) odwiedzali Gwiżdże, którzy dzwonkami i gwizdaniem oznajmiali przybycie gwiazdki. Słowami, Chceta we gwiôzdkã widzëc?, pytali gospodarzy, czy zechcą przyjąć kolędników. Gwiżdża odwiedzali kaszubskie domy z barwnym orszakiem przebierańców: dziada i baby, bociana i niedźwiedzia, Żyda, diabła i policjanta. Zaproszeni do chałupy – dawali obrzędowe przedstawienie przepełnione wrzawą i humorem. Kaszubskie domy odwiedzali także szopkarze z modelem stajenki betlejemskiej, śpiewając kolędy.
Przedświąteczny czas to świetna okazja do spotkań w gronie ludzi wzajemnie sobie życzliwych. Nie pozostając obojętnym wobec tradycji, z inicjatywy Zrzeszenia Kaszubsko–Pomorskiego Koło Wielki Kack, spotkali się członkowie i sympatycy Zrzeszenia. Spotkanie opłatkowe, czyli ,,kaszubska’’ Wilëjô, odbyła się 11 grudnia w gościnnych progach kawiarni parafialnej „Przystań” przy kościele p.w. Św. Wawrzyńca w Gdyni. Atmosferę i wyjątkowy przedświąteczny nastrój podkreślały śpiewane kòlãdy i pastorałki. Przewodniczący Koła Franciszek Gurski jak przystało na dobrego gospodarza, który po kaszubsku gbur się zowie, pamiętał aby podarunkami obdarzyć wszystkich uczestników wspólnej wieczerzy. Była to również okazja do podziękowania za prace na rzecz Zrzeszenia i lokalnej społeczności, do złożenia jej członkom i ich rodzinom życzeń świątecznych
i noworocznych.
Wigilia 2013 r.23
Ksiądz prałat Ryszard Kwiatek pobłogosławił opłatek, składając wszystkim zgromadzonym najlepsze życzenia świąteczne. W spotkaniu opłatkowym uczestniczyli przedstawiciele Niezależnego Kręgu Instruktorów Harcerskich „Leśna Szkółka” im. Henryka Wieczorkiewicza działający w Wielkim Kacku. Hm. Kamil Kuchta i phm. Filip Rudolf złożyli świąteczne i noworoczne życzenia dla wielkokackich Kaszubów.
Przy tej okazji należałoby wspomnieć, chociaż o kilku inicjatywach Koła, które aktywnie działa w lokalnym środowisku. Do stałych punktów w działalności Koła należy czynne uczestnictwo w comiesięcznych mszach świętych z liturgią w języku kaszubskim, które odbywają się w co drugą niedzielę miesiąca w kościele p.w. Św. Wawrzyńca. Jak przystało na pobożny lud kaszubski, Koło uczestniczy w wielu uroczystościach religijnych. Nie sposób, nie wymienić tu choćby Kaszubskiej Drogi Krzyżowej w Wejherowie.
Koło prowadzi także bardzo aktywną działalność na rzecz integracji lokalnej społeczności, uczestnicząc w festynach organizowanych przez Radę Dzielnicy Wielki Kack i organizując w czerwcu sobótkowe ognisko połączone z koncertem Zespołu Pieśni i Tańca ,,Gdynia”.
To tylko niewielki fragment z bogatego kalendarza wydarzeń, w jakich uczestniczyli wielkokaccy kaszubi, dzięki ogromnemu zaangażowaniu jej członków.
Chociaż w poszczególnych regionach Polski tradycje i zwyczaje różnią się między sobą, to święta Bożego Narodzenia wszędzie obchodzone są uroczyście. Zgodnie ze zwyczajem panującym na Kaszubach przed świętami odbywało się wielkie sprzątanie, bo od Wigilii aż do Trzech Króli, nie wolno było ani prać, ani szyć, ani prząść. Okres świąteczny między Bożym Narodzeniem, a świętem Trzech Króli, określany jest na Kaszubach, jako Gódë
Należy również przypomnieć, że noc wigilijna w tradycji kaszubskiej obfituje w przeróżne cuda: zwierzęta rozmawiają ze sobą ludzkim głosem – ,,wszëtka chowa może gadac jak lëdze”, a woda w stawach, jeziorach czy strumieniach, zamienia się na chwilę w wino. Kto przypadkiem napije się czerwonego wina, będzie miał szczęście w przyszłym roku, tych zaś, którzy czyhają na to świadomie, spotka nieszczęście. Życzę więc wszystkim wielu cudów w nadchodzącym czasie oraz wiele szczęścia i pomyślności w nadchodzącym 2014 roku.
Wszëtczego belnego na Gódë

Mariusz Pająk

Pomysł na dzielnicę

obywatele
Budżet obywatelski będzie miał wpływ na jakość życia w dzielnicy                                                                                              (fot. kod)

Zgodnie z przyjętymi przez radę miasta zasadami, już od początku stycznia tego roku, wszyscy mieszkańcy Gdyni mogą zgłaszać swoje pomysły do realizacji w dzielnicach. Zakres możliwych projektów został podzielony na cztery grupy tematyczne.
Gdyński samorząd od lat wzmacnia pozycję demokracji lokalnej na poziomie rad dzielnic i organizacji pozarządowych. Coraz więcej środków i kompetencji delegowanych jest w ich ręce. Od teraz mieszkańcy mogą zgłaszać swoje propozycje projektów, które zostaną zrealizowane w ramach Budżetu Obywatelskiego, w czterech kategoriach.
Z bliska widać lepiej
Urzędnicy podkreślają, że wysokiej ocenie realizowanych w Gdyni projektów społecznych w dialogu z mieszkańcami dał wyraz prezydent RP Bronisław Komorowski przyznając miastu w ubiegłym roku Nagrodę Obywatelską w kategorii Wspólnota Obywatelska. Gdynia została jako pierwsze miasto w Polsce uhonorowana tą nagrodą.
Budżet Obywatelski to kolejna próba włączenia mieszkańców Gdyni do procesu podejmowania decyzji dotyczących ich najbliższego otoczenia. Niewątpliwą wartością tego przedsięwzięcia jest jeszcze skuteczniejsze niż dotychczas ukierunkowanie przedsięwzięć realizowanych z budżetu miasta na potrzeby społeczności lokalnych.
3 mln do podziału
Obecnie, zgodnie z uchwałą Rady Miasta Gdyni przyjętą po przeprowadzonych wcześniej konsultacjach społecznych, wszyscy mieszkańcy gdyńskich dzielnic mają możliwość przedstawienia i wyboru przedsięwzięć dla nich ważnych i bezpośrednio ich dotyczących. Będą one finansowane z Budżetu Obywatelskiego, konstruowanego w oparciu o strukturę jednostek pomocniczych, czyli rad dzielnic. Wysokość tego budżetu w tym roku to 3 mln zł. Jest to uzupełnienie istniejących już instrumentów finansowych w dzielnicach, bowiem w 2014 r. przekazanych zostanie do dyspozycji rad dzielnic ponad 11 mln zł. W związku z tym środki przekazywane do dyspozycji mieszkańców Gdyniwyniosą ponad 14 mln zł. Przy czym dodac należy, że 3 mln zł Budżetu Obywatelskiego podzielone zostały na 22 dzielnice miasta, uwzględniając ich wielkość i liczbę mieszkańców. Dąbrowa dostanie 167207,21 zł, Karwiny 99773,55 zł, a Wielki Kack 166389,57 zł.
I Ty możesz zgłosić projekt
Przy czym do realizacji można zgłaszać projekty dotyczące estetyzacji dzielnicy (np. dotyczące małej architektury, zieleni miejskiej, urządzania parków i skwerów dzielnicowych), rekreacji (np. dotyczące placów zabaw, terenów sportowych i rekreacyjnych), poprawy bezpieczeństwa (np. dotyczące instalacji oświetlenia, sygnalizacji świetlnej, montażu właściwych urządzeń w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego), remontów (np. dotyczące remontów, utwardzenia i modernizacji ulic, parkingów i chodników oraz remonty budynków gminnych).
W celu zgłoszenia projektu niezbędne będzie jego poparcie minimum 25 podpisami zameldowanych mieszkańców dzielnicy, której dotyczy projekt. Możliwe jest składanie wspólnych projektów dla kilku dzielnic. Proponowane wnioski należy dostarczyć do 24 lutego bieżącego roku osobiście do siedziby jednej z dwudziestu dwóch rad dzielnic, do kancelarii Urzędu Miasta Gdyni lub listownie na adres Urzędu Miasta Gdyni z dopiskiem „Projekt – Budżet Obywatelski”, drogą elektroniczną na adres bo@gdynia.pl, lub budzet.obywatelski@gdynia.pl.
Wybór drogą głosowania
Ostateczna lista projektów zakwalifikowanych do wyboru przez mieszkańców zostanie ogłoszona 8 maja tego roku. Następnie, do 19 maja, zostaną przeprowadzone elektroniczne wybory projektów, w których będą mogli wziąć udział zameldowani mieszkańcy dzielnicy. Wyboru będzie można dokonać podając na stronie internetowej http://www.gdynia.pl/budzetobywatelski/ swój adres zameldowania oraz nr pesel. Dla osób nie posiadających dostępu do internetu umożliwione zostanie głosowanie w siedzibach wszystkich rad dzielnic oraz Urzędu Miasta Gdyni i mieszczącego się w nim Centrum Aktywności Obywatelskiej. System głosowania umożliwi oddanie głosów na dowolną liczbę projektów, których suma kwot wyceny mieści się w ramach przyznanej dla dzielnicy puli. Wreszcie 23 maja zostanie ogłoszona lista projektów wybranych przez mieszkańców do realizacji.
(kod)