Mikołaj przyjechał!

szkola1

Zawody były pełne emocji (fot. ZS nr 10)

Festyn mikołajkowy, pokazy bajek, czy zajęcia muzyczne to tylko niektóre atrakcje, w jakich brały ostatnio udział dzieci z Zespołu Szkół nr 10.
Zabawa mikołajkowa była bardzo udana.
– Były zawody i wspaniałe nagrody – opowiada Grażyna Wojciechowska, dyrektor placówki. – Mikołaj był nieźle zamaskowany, praktycznie nie do poznania.
Niedawno odbyły się też ciekawe spotkania z różnymi wyjątkowymi ludźmi, między innymi z dwukrotnym mistrzem świata w pchnięciu kulą. Przygotowano także piękny koncert kolęd w wykonaniu mistrzów akordeonu i muzyka Janusza Skorupskiego. W tym roku grała dla gości wigilii organizowanej przez Radę Rodziców czterdziestoosobowa orkiestra prowadzona przez pana Janusza.
Z muzyką za pan brat
Na tym nie koniec.
– Podczas porządkowania biblioteki szkolnej pan Skorupski znalazł stare bajeczki wyświetlane ręcznym projektorem i sukcesywnie naszym świetlicowym dzieciom wyświetla bajki w zaciemnionej sali – dodaje pani dyrektor. – Frajda dla dzieciaków jest niesamowita. Czekają z niecierpliwością na każde spotkanie z panem Januszem, który prowadzi również rewelacyjne zajęcia muzyczne z dzieciakami ze świetlicy, ucząc maluchy piosenek i pokazując im przeróżne instrumenty.
Ponadto zależy nam na zdrowiu i bezpieczeństwie naszych uczniów, dlatego do naszych gimnazjalistów przychodzą specjaliści, którzy pomagają im podejmować właściwe decyzje, ułatwiają im zrozumienie samych siebie i zrozumienie procesów zachodzących w ich organizamch. W naszej szkole na początku listopada gimnazjaliści brali udział w świetnie przeprowadzonych przez gościa, panią psycholog, warsztaty w ramach szeroko pojętej profilaktyki.
Bo liczy się bezpieczeństwo…
W szkole gościła też niedawno znana w Trójmieście toksykolog, dr Liwia Nowak. Spotkała się z uczniami gimnazjum i klas szóstych. Omawiała dramatyczne skutki używania niedozwolonych substancji. Dzieciaki mogły również obejrzeć filmy, ilustrujące zachowania ludzi będących pod wpływem środków pobudzających. Pod koniec spotkań uczniowie zadawali szczegółowe pytania pani doktor, cześć uczniów zostawała z nią, by otrzymać dodatkowe informacje.
Mnóstwo ciekawych rzeczy dzieje się także w świetlicy szkolnej i w „zerówkach”. Dzieciaki mają zajęcia z języka angielskiego, gdyż panie pracujące w świetlicy – Bogumiła Szprengier i Ola Maksymiuk – są również nauczycielami tego języka.
– Na te zajęcia dzieciaki chodzą bardzo chętnie – dodaje pani dyrektor. – A pani Ewa Liźniewicz ukazuje im piękno historii, organizując zajęcia wprowadzające w sposób łatwy i przyjemny w tajemnice wieków przeszłych. Pani Iza Skupień, nasza plastyczka, organizuje zajęcia w zakresie nauczanego przedmiotu, przygotowuje dzieciaki do udziału w konkursach. Z maluchami są też prowadzone zajęcia rytmiczne oraz balet.

(kod)

Jubileusz tuż, tuż…

koncert
Muzyków można posłuchać m.in. podczas mszy św.                  (fot. Agnieszka Zdobych)

Już niebawem 15-lecie istnienia będzie obchodził karwiński chór Cantamus Reginae im. Andrzeja Bocheńskiego. Z tej okazji planowany jest okolicznościowy koncert.
Chór znakomicie sobie radzi i ma za sobą nowe, udane występy. To bardzo cieszy tym bardziej, że niewiele brakowało, by Cantamus Reginae przestał na dobre istnieć. Na szczęście do tego nie doszło, a chór przeżywa wielką reaktywację. Przypomnijmy, że czarne chmury zawisły nad rozśpiewaną wspólnotą już pod koniec ubiegłego roku. Chór zaczął się stopniowo kurczyć, a na początku lutego tego roku jego szeregi z różnych powodów opuścili ostatni parafianie. W końcu doszło do decycji o zawieszeniu działalności.
Zanim jednak chór zdążył się rozpaść na dobre, doszło do jego reaktywacji – ale pod nową batutą. Na początku swój akces zgłosiło niemal 20 osób. Brakowało tylko dyrygenta. Wtedy córka założyciela chóru, Andrzeja Bocheńskiego, poleciła Bognę Swiłło, absolwentkę Akademii Muzycznej i dyrygentkę chóru Symfonia, którego można posłuchać w gdyńskim kościele franciszkanów na Wzgórzu św. Maksymiliana. Kandydatka zgodziła się i w ten sposób Cantamus Reginae od nowa rozpoczął działalność.
Chór znowu ma charakter parafialny, raz w miesiącu jest msza, gdzie można wysłuchać pięknie wykonywanych chorałów gregoriańskich. Po wakacjach muzycy dali kilka udanych występów. Teraz przymierzają się do koncertu jubileuszowego. Na 11 stycznia o godz. 18.00 w kościele p. w. św. Jadwigi Królowej zaplanowana jest msza oraz koncert z towarzyszeniem instrumentów smyczkowych. Będą także występy z solistką. W programie znajdą się na pewno kolędy, ale także ulubione pieśni, wybrane z repertuaru chóru przez panią dyrygent – utwory patriotyczne i okolicznościowe. Muzycy serdecznie zapraszają wszystkich, także byłych chórzystów, by ponownie dołączyli do rozśpiewanej wspólnoty!
(kod)

Ekologia, żagle i dobra zabawa

dzieciaki
Dzieciaki łączą naukę z zabawą (fot. ZS nr 10)

Na nudę z pewnością nie narzekają uczniowie Zespołu Szkół nr 10. Dzieciaki wraz z nauczycielami włączyli się w liczne akcje i działania prospołeczne.
Szkoła duży nacisk kładzie na bezpieczenstwo uczniów, więc kiedy pojawiła się okazja przeszkolenia części grona pedagogicznego, nauczyciele natychmiast z niej skorzystali.
– Dziesięcioro nauczycieli z naszej szkoły wzięło udział w rewelacyjnym szkoleniu w zakresie udzielania pomocy przedmedycznej – opowiada Grażyna Wojciechowska, dyrektor placówki. – W ciągu 12 godzin pani Kasia w profesjonalny sposób wprowadziła nas w tajniki udzielania pomocy poszkodowanym. Nauczyciele ćwiczyli pod jej czujnym nadzorem udzielanie pomocy w przypadkach, które mogą się teoretycznie zdarzyć w szkole lub podczas wyjść, wycieczek.
Wraz z nimi szkolenie przeszły pani wicedyrektor Dorota Redzik oraz dyrektor Grażyna Wojciechowska.
Środowisko i zdrowa żywność
Ponadto uczniowie i nauczyciele bardzo aktywnie włączyli się w akcję ochrony środowiska. Do szeroko zakrojonych działań pani M. Czyż, A. Mikołajczyk, T. Lejman i K. Zimnej włączyła się też pani J. Szadkowska. Uczniowie pod jej kierunkiem przygotowali wystawę pod hasłem „Zatrzymaj się, zobacz, pomyśl, działaj”. Na plakatach znajdowały się informacje o skutkach zdrowotnych palenia śmieci, o sposobach gospodarowania odpadami, o segregacji. Rodzice mogli też obejrzeć sugestywny film „Midway”, ukazujący skutki wyrzucania odpadów dla ptaków. Wystawa funkcjonuje nadal, dzieciaki bardzo często zatrzymują się i komentują informacje eksponowane na plakatach.
Z kolei uczniowie klas trzecich szkoły podstawowej pod kierunkiem pani Anity Tokarskiej i wychowawców wzięli udział w projekcie Piramida Żywienia.
– W praktycznym działaniu zdobyły umiejętności i wiedzę w zakresie racjonalnego odżywiania – dodaje pani dyrektor. – Wypracowały też nawyk estetycznego i higienicznego przygotowywania posiłków. Maluchy komponowały własne musli z różnych ziaren, owoców i zbóż, rozwiązywały rebusy, krzyżówki i podczas dobrej zabawy zdobywały wiedzę i praktyczne umiejętności tak bardzo potrzebne w życiu.
Z dynią w tle
Halloween to okazja do niezłej zabawy, tworzenia arcydzieł z dyni i oczywiście przebierania się i robienia figli. Tak działo się podczas przerw 30 października. Sporo dzieci przebrało się, kilkoro miało przepięknie wymalowane twarze, wszystkie się dobrze bawiły.
– A praca przy dyniach to nie tylko zabawa, ale świetne ćwiczenia motoryki małej, rozwijanie wyobraźni, okazja do wspólnych działań z rodzicami – wylicza G. Wojciechowska. – Sprzyja ona również budowaniu zgranego zespołu klasowego i czyni uczęszczanie do szkoły przyjemnym. Nasze dzieciaki lubią szkołę między innymi dlatego, że wiele treści programowych realizują w formie zabawy, działania, przeżywania i tworzenia.
Oczywiście tradycyjnie, również w tym roku szkolnym, odbyło się ślubowanie klas pierwszych szkoły podstawowej na ORP Błyskawica. Wszyscy byli przejęci uroczystością. Maluszki dzielnie odpowiadały na pytania z wiersza „Kto ty jesteś…”. Następnie przedstawiciele klas złożyli ślubowanie na sztandar szkoły. Uroczystość została przygotowana przez wychowawców klas pierwszych: Beatę Biernacką, Krystynę Fiertek i Karolinę Pop we współpracy z samorządem uczniowskim. Program dostosowany był do możliwości dzieci, bez zbędnych dłużyzn, dopracowany w szczegółach. Po uroczystości był czas na sesję zdjęciową
Pod żaglami
Natomiast uczniowie najmłodszych klas, dzięki aktywności Anny Matuszczak spotkali się z „ambasadorami” żeglarstwa: Maciejem Grabowskim i Marcinem Czajkowskim. Ci sławni żeglarze przyprowadzili ze sobą Tytusa Butowskiego, członka Gdynia Sailing Team, tegorocznego mistrza Europy w klasie Optimist, ucznia klasy VI. Panowie opowiedzieli uczniom o magii żeglowania oraz zachęcali do wstąpienia w szeregi żeglarzy, ubiegania się o członkostwo w gdyńskich szkółkach żeglarskich. Zaprezentowali ciekawy film, a także wiele zdjęć z zawodów i wyjazdów. Opowiadali o sukcesach młodych gdyńskich zawodników. Następnie zachęcili do udziału w konkursie, rozdając dzieciom ulotki i gadżety reklamowe. „Gdynia na fali” to projekt miejski promujący żeglarstwo i aktywny wypoczynek, którego inauguracja odbyła się w karwińskiej szkole. W spotkaniu uczestniczyła Beata Szadziul, pełnomocnik prezydenta ds. rodziny oraz dyrektor szkoły Grażyna Wojciechowska. Dzieci bardzo aktywnie uczestniczyły w spotkaniu, chętnie odpowiadały na pytania. Niemalże wszystkie maluchy wyszły ze spotkania z wiarą, że bedą w przyszłosci mistrzami Europy, jak Tytus.
– Dziękujemy pani Ani Matuszczak za jej zaangażowanie, dzięki któremu nasza szkoła przystąpiła do projektu „Gdynia na fali” – zaznacza pani dyrektor.
(kod)

9 mln na przystanek

pkm
Spokojna okolica przekształci się w ruchliwy węzeł przesiadkowy      (fot. kod)

Niespełna 9 mln zł ma kosztować budowa przystanku Pomorskiej Kolei Metropolitalnej na terenie naszej dzielnicy. Oficjalna nazwa przystanku to Gdynia Karwiny. Będzie on sąsiadował z jednej strony ze stacją Gdynia Stadion, z drugiej z przystankiem Gdańsk Osowa. A w dalszej przyszłości – ze stacją Gdynia Fikakowo.
W sumie przebudowa lub modernizacja tych trzech przystanków ma pochłonąć prawie 24 mln zł. Jest to element większego przedsięwzięcia – przebudowy całego odcinka Pomorskiej Kolei Metropolitalnej, od lotniska w Rębiechowie aż do centrum Gdyni.
Wespół w zespół
Budowa PKM trwa, a zarząd województwa pomorskiego już dwa lata temu oficjalnie ogłosił, jak będzie przebiegać trasa Kolei Metropolitalnej. Wiadomo już, że linia będzie całkowicie zelektryfikowana, a ruch będzie się odbywał po dwóch odrębnych torach. Kolej połączy Gdynię z lotniskiem w Rębiechowie, a potem możemy się także spodziewać podobnego połączenia ze strony Gdańska Głównego.
Przypomnijmy, że budowa Pomorskiej Kolei Metropolitalnej to flagowa inwestycja dotycząca infrastruktury, finansowana z budżetu województwa pomorskiego. Możliwe, że uda się uzyskać dofinansowanie ze środków unijnych. Jednak tu najpierw konieczna jest zgoda Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej oraz Komisji Europejskiej. Realizacja Kolei Metropolitalnej to zadanie o charakterze ponadlokalnym. Dlatego w tym zakresie gdyński samorząd blisko współpracuje z samorządem województwa.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to prośba o wydanie pozwolenia na budowę przystanków Karwiny i Stadion zostanie skierowana do wojewody pomorskiego wiosną przyszłego roku.
Węzeł przesiadkowy
Ponieważ linia kolejowa jest praktycznie gotowa, największym kosztem są same przystanki – wspomniane Karwiny i tańszy o 3 mln zł Stadion. Nasz przystanek ma mieć nowoczesną formę i nawiązywać ma do tych, które już powstają w Gdańsku. Dodatkowo ma być wyposażony w kładkę dla pieszych biegnacą ponad torami oraz dwa perony usytuowane po zewnętrznych stronach linii kolejowej. Ma to być część większego węzła przesiadkowego, gdyż w pobliżu przewidziana jest także pętla autobusowa, czy kilkupoziomowy parking.
Zespół, przygotowujący studium wykonalności dla Kolei Metropolitalnej zarekomendował zlokalizowanie peronu pod wiaduktem w ul. Wielkopolskiej. Autorom tej koncepcji chodziło o to, by przybliżyć przystanek do miejsca łatwo dostępnego dla mieszkańców. Obecna lokalizacja peronu przy ul. Nowodworcowej ich zdaniem jest zbyt oddalona od głównego ciągu komunikacyjnego. Dzięki takiemu rozwiązaniu na terenie, gdzie kiedyś stała kaplica parafii p.w. św. Jadwigi (u zbiegu ulic Wielkopolskiej i Żniwnej) ma szansę powstać węzeł integracyjny. W tym celu Rada Miasta Gdyni uchwaliła miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który pozwoli na zlokalizowanie na tym terenie zarówno parkingów, jak i funkcji usługowych, które są nieodłącznym elementem tego typu przedsięwzięć.
Odległe plany
To plany na najbliższe lata. Natomiast do 2020 r. planowana jest budowa nowej stacji Gdynia Fikakowo oraz rozbudowa istniejącego już przystanku Gdynia Wzgórze św. Maksymiliana. Nie wyklucza się wydłużenia linii do Obłuża i Kosakowa, a później być może budowa nitki do Wiczlina i Chwarzna. Są to na razie jednak bardzo odległe plany.
Oczywiście, wygodny transport szynowy pomiędzy Karwinami, czy Wielkim Kackiem a Śródmieściem jest rozwiązaniem, które z pewnością podwyższy komfort życia w tych dzielnicach i ograniczy korki, z którymi borykamy się na co dzień. Nic dziwnego, że podobny pomysł zaczął kiełkować na Dąbrowie. Jest przygotowywane nowe studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Gdyni i jeden z radnych Dąbrowy – Lechosław Dzierżak – zaproponował m. in. wpisanie możliwości poprowadzenia torów kolejowych na Dąbrowę oraz Wiczlino tak, aby zarezerwować już teren pod taką inwestycję. Te tereny mocno się rozwijają, a już teraz borykają się ze sporymi problemami komunikacyjnymi. Za 20-30 lat te problemy będą jeszcze większe i taka kolej (a raczej coś w stylu cichego nowoczesnego tramwaju lub szynobusu) będzie mogła stać się na to lekarstwem i znacznie poprawić jakość życia na dzielnicy.
Miasto nie mówi „nie”
Którędy miałaby przebiegać linia? Propozycja opiera się na odbudowaniu torów łączących gdańską Osowę z Polifarbem i poprowadzeniem torów wzdłuż planowanej Trasy Nowaka-Jeziorańskiego do Wiczlina, a dalej w kierunku centrum. Miejscy urzędnicy przyznają, że pomysł dołączenia do studium takiej linii jest rozpatrywany, ale nawet gdyby to nastąpiło, to droga do realizacji takiego zapisu jest jeszcze daleka. Chodzi o 10 do kilkunastu lat. Jednak władze miasta wyrażają się o transporcie kolejowym przychylnie, więc nie mówią „nie”. Na razie wiadomo na 100 proc., że nitka linii kolejowej przebiegać będzie przez Wielki Kack, Karwiny, Wzgórze Świętego Maksymiliana, aż do Gdyni Głównej.
(kod)

Radosć śpiewania

chor
Koncerty patriotyczne to specjalność chóru    (fot. – także na okładce – Agnieszka Zdobych)

15-lecie powstania będzie obchodził w styczniu przyszłego roku chór Cantamus Reginae im. Andrzeja Bocheńskiego. Z tej okazji planowany jest koncert z uwzględnieniem kolęd. Ostatnio natomiast nasi muzycy dali wspaniałe koncerty z repertuarem niepodległościowym.

Odbyły się dwa wspólne koncerty połączonych chórów Symfonia oraz Cantamus Reginae im. Andrzeja Bocheńskiego. Można ich było wysłuchać 10 listopada o godz. 14.00 w kościele oo. Franciszkanów (Wzgórze św. Maksymiliana) oraz 11 listopada o godz. 16.00 w kościele p.w. św. Jadwigi Królowej (Karwiny). Muzycy wystapili z towarzyszeniem instrumentów smyczkowych, pod batutą pani dyrygent Bogny Swiłło. Pieśni patriotyczne oraz te o tematyce religijnej przeplatane były fragmentami prozy i poezji, dobranymi specjalnie na tę okazję przez chórzystkę z Karwin.
Wdzięczni wobec pani dyrygent
Były to pierwsze koncerty po odrodzeniu się chóru. I – sądząc po żywiołowej reakcji publiczności – na pewno nie ostatni. Rzesza słuchaczy obu koncertów była naprawdę bardzo liczna.
– Teraz możemy śmiało powiedzieć, że to „nasza pani dyrygent” – chwali Bogdan Smoliński, prezes chóru. – Ta młoda i skromna osoba ma olbrzymi potencjał. Jesteśmy jej bardzo wdzięczni za wszystko co robi. Jesteśmy zachwyceni, że w tak krótkim czasie (od wakacji) wydarzyło się tyle dobrego.
To bardzo cieszy zwłaszcza, że niewiele brakowało, by parafiany chór Cantamus Reginae przestałby na dobre istnieć. Na szczęście do tego nie doszło, a chór przeżywa wielką reaktywację. Przypomnijmy, że czarne chmury zawisły nad rozśpiewaną wspólnotą już pod koniec ubiegłego roku. Chór zaczął się kurczyć, a na początku lutego tego roku jego szeregi z różnych powodów opuścili ostatni parafianie. W końcu delegacja dawnych członków Cantamus Reginae udała się do proboszcza, by poinformować go, że chór utracił już całkowicie swój parafialny charakter. To z kolei poskutkowało natychmiastową decyzją o zawieszeniu działalności.
Wielka reaktywacja
Zanim jednak chór zdążył się rozpaść na dobre, doszło do jego reaktywacji – ale pod nową batutą. Na początku swój akces zgłosiło niemal 20 osób. Brakowało tylko dyrygenta, bowiem chórzyści nie chcieli już współpracować z osobą, która poprzednio pełniła tę funkcję. Wtedy córka Andrzeja Bocheńskiego poleciła Bognę Swiłło, na co dzień jej koleżankę, ale także utalentowaną absolwentkę Akademii Muzycznej i dyrygentkę chóru Symfonia, którego można posłuchać w gdyńskim kościele franciszkanów na Wzgórzu św. Maksymiliana. Kandydatka zgodziła się bez oporów i w ten sposób Cantamus Reginae od nowa rozpoczął działalność.
Chór znowu ma charakter parafialny, muzykom odpowiada repertuar zgodny z liturgią. Raz w miesiącu jest msza, gdzie można wysłuchać pięknie wykonywanych chorałów gregoriańskich. A tak się pomyślnie składa, że ks. proboszcz podkreśla, iż na pierwszym miejscu zawsze jest liturgia, a zaraz na drugim – piękna oprawa muzyczna.
Nowi mile widziani
Muzycy zapraszają także nowych członków.
– Może panie zechcą podszepnąć swoim mężom, by ci pojawili się na naszych próbach chóru? – zastanawia sieBogdan Smoliński.
(kod)

Z bliska widać lepiej


Co potrzeba zmienić w naszej dzielnicy?                                   (fot. kod)

Jakie inwestycje są najpilniej potrzebne na terenie naszej dzielnicy? Drogi, lampy uliczne, a może usprawnienie komunikacji miejskiej. Tworzenie budżetu obywatelskiego to okazja do zgłoszenia propozycji najbardziej potrzebnych przedsięwzięć do realizacji.
Nie każde miasto budżet obywatelski posiada. Budżet taki, zwany także partycypacyjnym oznacza taki proces dyskusji i podejmowania decyzji, w którym każdy mieszkaniec miasta decyduje o tym, w jaki sposób wydawać część funduszu miejskiego lub też publicznego.
W toku konsultacji
Najczęściej budżet obywatelski jest tworzony poprzez wykorzystanie takich narzędzi, jak poznanie priorytetów w wydawaniu pieniędzy przez samych członków danej wspólnoty, wybór delegatów budżetowych, reprezentujących lokalne społeczności, wsparcie techniczne ze strony rajców miejskich (na poziomie lokalnym), lokalne i regionalne zgromadzenia w celu debaty i głosowania nad priorytetowymi wydatkami oraz zgłaszanie pomysłów mających bezpośrednie przełożenie na jakość życia mieszkańców. Badania, a także praktyka miast korzystających z tej formy demokracji wskazują, że skutkuje on bardziej równym podziałem środków publicznych, wyższą jakością życia, zwiększonym zadowoleniem z usług publicznych, większą przejrzystością i wiarygodnością władz publicznych, większym udziałem w życiu publicznym, a także lepszą edukacją obywatelską. Tyle oficjalnej definicji. A jak to wygląda w praktyce? Gdynia zdecydowała się na przeprowadzenie konsultacji społecznych projektu budżetu obywatelskiego.
Dwa projekty
Właściwie, w tej sprawie zostały zgłoszone dwa projekty – jeden Samorządności, a drugi obywatelski. Projekt Samorządności został uchwalony, natomiast projekt obywatelski radni skierowali do jednej z komisji. Uchwalony projekt zakładał konsultacje społeczne z mieszkańcami, które potrwały do 20 października 2013 r. Odbywały się poprzez ankietę, którą znaleźć można było na stronie internetowej www.gdynia.pl lub odebrać w siedzibie dowolnego z biur rad dzielnic. Wnioski można było składać w Urzędzie Miasta Gdyni w Centrum Aktywności Obywatelskiej lub właśnie w siedzibach rad dzielnic. Można też było wszelkie sugestie przesłać mailem. Możliwość przedstawiania i wyboru przedsięwzięć do realizacji mieli wszyscy mieszkańcy. Zrealizowane zostaną te, które zdobędą największe poparcie. Rady dzielnic otrzymają na ten cel określone fundusze. Przy czym urzędnicy podkreślają, że środki na realizację lokalnych przedsięwzięć radni poszczególnych dzielnic mogą pozyskać także m. in. w ramach konkursów: „Gdynia po godzinach”, „Kultura w dzielnicy”, czy też „Bezpieczna dzielnica”.

(kod)

Gdy liczą się sekundy…


Pokaz pierwszej pomocy                                         (fot. KrewAktywni.pl)

Pierwsza pomoc ratuje życie – to znana prawda. Pokaz ratownictwa medycznego odbył się podczas imprezy plenerowej „Karwiny Biegają”. Ponadto na terenie naszej dzielnicy rusza cykl profesjonalnych szkoleń z udzielania pierwszej pomocy.
Podczas pokazu ratowniczego były różne atrakcje zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych.
– Nauka resuscytacji krążeniowo-oddechowej RKO, pokaz działania defibrylatora AED, postępowanie podczas zadławienia, pozycja bezpieczna, nauka wzywania pomocy, numery alarmowe oraz wyścig rodzinny z deską ortopedyczną – wylicza Lechosław Dzierżak ze Stowarzyszenia KrewAktywni. – Dodatkowo w naszym punkcie medycznym odbywał się pomiar ciśnienia tętniczego oraz saturacji (nasycenia krwi tętniczej tlenem). Można było porównać swoje wyniki przed i po biegu.
Na tym nie koniec. W październiku na Karwinach rusza cykl profesjonalnych szkoleń z udzielania pierwszej pomocy. Szkolenie jest bezpłatne, trwa 12 godzin zegarowych, będzie się odbywało w Zespole Szkół nr 10. W programie zawarto m. in. RKO AED, badanie fizykalne, postępowanie podczas zadławienia, oparzenia, odmrożenia, zatrucia, zadławienia, zawału, napadu padaczki, złamania, krwiotoku, wypadku komunikacyjnego, porażenia prądem i wielu innych przypadków w których konieczne jest udzielenie pierwszej pomocy.
Szkolenie może się odbywać dzięki dofinansowaniu Rady Dzielnicy Karwiny, natomiast wykorzystany zostanie sprzęt szkoleniowy wygrany przez sąsiednią Radę Dzielnicy Dąbrowa w konkursie „Bezpieczna Dzielnica”. Przypomnijmy, że podobne szkolenia odbywają się z powodzeniem już od jakiegoś czasu na Dąbrowie i wciąż cieszą się olbrzymią popularnością. Tamtejsza RD wystartowała swego czasu z wnioskiem zatytułowanym „Aktywni w ratowaniu życia”, autorstwa Stowarzyszenia KrewAktywni. Dzięki wygranej w konkursie można było wyposażyć Zespół Szkół nr 14 w profesjonalny sprzęt do nauki pierwszej pomocy, który służy zarówno dzieciom podczas lekcji bezpieczeństwa, jak i dorosłym podczas wspomnianych szkoleń.
Zgłoszenia na bezpłatne szkolenie można wysyłać na adres krewaktywni@op.pl (imię, nazwisko oraz numer telefonu). Więcej informacji o szkoleniu na stronie internetowej www.krewaktywni.org. Propozycja skierowana jest do wszystkich, którzy pragną nieść pomoc innym osobom, znajdującym się w potrzebie. Zdobyta w ten sposób wiedza pozwoli udzielić pierwszej pomoc w sytuacji bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia.
(kod)

Karwiny biegają!


Frekwencja na starcie dopisała (fot. KrewAktywni.pl)

Karwiny biegają – i to jak! Kolejny bieg przełajowy Rady Dzielnicy można zaliczyć do udanych, a radni już teraz zapowiadają następne edycje tej imprezy plenerowej.
Radni dzielnicy są zachęceni sukcesem pierwszej, ubiegłorocznej edycji. Po tym, jak ponad 200 osób wzięło udział I Biegu Przełajowym, organizowanym przez Radę Dzielnicy Karwiny, nie było wątpliwości – to na pewno nie ostatnia tego rodzaju impreza na terenie naszej dzielnicy. Biegi, połączone z rajdem nordic walking, pozostaną w kalendarzu lokalnych wydarzeń na stałe. Wydarzenie to było nie lada gratką dla amatorów aktywnego odpoczynku na świeżym powietrzu. Zawodnicy startowali wówczas podzieleni na siedem kategorii wiekowych, od krótkich dystansów dla najmłodszych, aż do wyścigu kategorii „open” na odcinku 5 km. Na wszystkich uczestników czekały pamiątkowe dyplomy oraz medale.
Tym razem cała dzielnica odpowiednio wcześniej została oplakatowana afiszami dotyczącymi tego wydarzenia. Nic dziwnego, bowiem „Karwiny biegają – biegi przełajowe Rady Dzielnicy” cieszą się niezmiennie sporym zainteresowaniem. Zwłaszcza, że dla startujących przewidziano różne kategorie wiekowe: do lat siedmiu, potem kolejne przedziały, aż po bieg kobiet i mężczyzn na 8 km. Był także rajd dla miłośników nordic walking.


Miejsca na podium były powodem do dumy                  (fot. KrewAktywni.pl)

– Impreza naprawdę się udała – mówi Maria Iwona Wiczling, przewodnicząca RD Karwiny. – Frekwencja dopisała, samych dorosłych pojawiło się ponad 200 osób, a jeszcze oprócz tego licznie stawiły się dzieci. Atmosfera była bardzo fajna, a organizacja – perfekcyjna. Przed biegiem prowadzono badania, odbywało się malowanie twarzy, stał dmuchany zamek dla dzieci. Ponadto był pokaz działań ratowniczych, a ratownicy medyczni zabezpieczali biegnących, jadąc na motocyklu i na rowerze.
Każdy otrzymał pamiątkowy medal, a zwycięzcy dodatkowo dostali puchary. Organizatorzy chcieliby, by z czasem wydarzenie rozszerzyło swój zasięg poza obszar lokalny. Chodzi o to, by nie zamykać się „na własnym podwórku” i wciągać kolejne dzielnice, miasta, a nawet gości z głębi kraju. Podobne biegi urządzają już inne gdyńskie dzielnice: Cisowa, Chylonia, Witomino Leśniczówka i są to imprezy, w których uczestnicy biorą udział dość licznie – po 200-300 osób. Jest nadzieja, że taka impreza odbywać się będzie na Karwinach cyklicznie i że wciąż będzie się spotykać z dużym zainteresowaniem mieszkańców. Służy bowiem promocji zdrowia oraz aktywnego spędzania wolnego czasu, a także integracji mieszkańców dzielnicy.

(kod)