Po pierwsze – profilaktyka

profilaktyka
Akcja została podjęta we współpracy z gdyńskim samorządem              (fot. UM Gdynia)
Dodatkowe terminy badań zostały wyznaczone w ramach Kompleksowej Analizy Zdrowotnej Ogólnopolskiego Programu Profilaktyki Cukrzycy i Chorób Cywilizacyjnych „PoZdro”.
Fundacja Medicover zorganizowała trzy dodatkowe terminy badań przesiewowych w ramach Ogólnopolskiego Programu Profilaktyki Cukrzycy i Chorób Cywilizacyjnych „PoZdro” w Gdyni: w Gimnazjum nr 2 przy ul. Wolności 25 w Gdyni, w Gimnazjum nr 16 przy ul. Porębskiego 21 w Gdyni oraz w Centrum Medicover Sea Towers przy ul. Hryniewieckiego 6/4 w Gdyni. Organizatorzy zapraszają rodziców gimnazjalistów klas pierwszych, którzy chcieliby zbadać stan zdrowia dziecka i dowiedzieć się m. in., jaką mają wydolność fizyczną oraz skład i postawę ciała.
Na naszym podwórku…
Trwa również badanie w Gimnazjum nr 15 na Karwinach oraz w Gimnazjum nr 11 na Kamiennej Górze. Zespół lekarzy będzie jeszcze badał dzieci w Gimnazjum nr 5 w Orłowie i w Gimnazjum nr 14 na Obłużu. Rodzice zainteresowani dodatkowymi terminami badań mogą skontaktować się bezpośrednio z lokalną koordynatorką „PoZdro!” w Gdyni Anną Filipiak (tel. kom. 519 -532 – 421).
O co chodzi w tym programie? Zakłada on kompleksowe przebadanie około 6 tysięcy uczniów pierwszych klas 23 gdyńskich gimnazjów w ciągu trzech lat. Wszystko to w ramach Ogólnopolskiego Programu Profilaktyki Cukrzycy i Chorób Cywilizacyjnych, prowadzonego przez Fundację Medicover we współpracy z Polskim Towarzystwem Diabetologicznym i Radą Naukową Medicover, który w marcu ruszył w Gdyni.
Trzy etapy badań
Gdynia została wybrana przez fundację jako pierwsze miasto w Polsce, w którym jest realizowany program, ze względu na dobrą współpracę z tutejszym samorządem, od wielu lat zaangażowanym w przeróżne kampanie prozdrowotne i prospołeczne. Głównym celem Ogólnopolskiego Programu PoZdro! jest doprowadzenie do poprawy stanu zdrowia uczniów pierwszych klas szkół gimnazjalnych z Gdyni poprzez zmniejszenie ryzyka wystąpienia cukrzycy (zwłaszcza typu 2) oraz innych chorób cywilizacyjnych i podniesienie świadomości zdrowego trybu życia. Jest to działanie, które ma na trwałe utrwalić zdrowe nawyki i nauczyć dbać o zdrowie.
Program PoZdro składa się z trzech etapów. Pierwszy polega na przeprowadzeniu na terenie szkół dobrowolnych i bezpłatnych nieinwazyjnych badań przesiewowych (co poprzedzi informacja, wysyłana do szkół i rodziców): pomiaru ciśnienia krwi, badań wzroku, postawy ciała, sprawności krążeniowo-oddechowej i masy ciała.
Ograniczyć ryzyko choroby
Drugim etapem jest przeprowadzenie szkoleń w placówkach edukacyjnych, koncentrujących się na kształtowaniu polityki zdrowotnej na terenie szkół (choćby w sferze tworzenia lepszych warunków do aktywności fizycznej) oraz dostarczenie odpowiednich narzędzi służących edukacji zdrowotnej. Trzeci etap programu polega na objęciu dwuletnią opieką indywidualną dzieci z czynnikami ryzyka rozwoju chorób cywilizacyjnych oraz ich rodzin, a także przeprowadzeniu warsztatów edukacyjnych dla rodzin objętych tą opieką.
Jest to jeden z największych tego typu programów w Europie, jeżeli chodzi o planowaną ilość przebadanych dzieci. Powstał w oparciu o najlepsze krajowe i międzynarodowe wzorce, które uwzględniają skuteczne narzędzia zdrowia publicznego stosowane w promocji zdrowia i w tzw. medycynie behawioralnej. Fundacja Medicover jest przygotowana do realizacji programu w kilku innych polskich miastach, włącznie z Warszawą. Docelowo chce przebadać w ciągu pięciu lat 30 tysięcy uczniów pod kątem ryzyka wystąpienia cukrzycy typu 2. Rezultat, jaki organizatorzy chcą osiągnąć po zakończeniu programu to około tysiąca osób, które wyjdą z grupy ryzyka zachorowania.
Dobra współpraca
Na razie już 865 dzieci z 19 gdyńskich gimnazjów zostało przebadanych. Do tej pory zintegrowaną opieką indywidualną objęto 145 uczniów. A wszystko po to, by już w tym wieku zminimalizować ryzyko wystąpienia chorób cywilizacyjnych wynikających najczęściej z braku ruchu i nieprawidłowego żywienia. Badania przesiewowe w gdyńskich szkołach trwają od połowy marca. Zgodnie z planem mają zakończyć się w czerwcu. Kolejna edycja badań nowego rocznika pierwszych klas gimnazjalnych rozpocznie się na przełomie września i października w roku szkolnym 2014/2015.
– W ciągu dwóch miesięcy udało się zbadać już kilkanaście procent uczniów z planowanej grupy, głównie dzięki bardzo dobrej współpracy z dyrektorami szkół i rodzicami dzieci, którzy musieli wyrazić zgodę na badania – wyjaśnia Marcin Radziwiłł, prezes zarządu Fundacji Medicover. – To nas bardzo cieszy i chcemy z równą determinacją kontynuować naszą pracę, by w efekcie doprowadzić do poprawy stanu zdrowia u tych młodych ludzi. Wiemy już, że niemała grupa wymaga indywidualnej opieki prowadzonej przez czterech specjalistów: lekarza, dietetyka, psychologa i trenera.
(kod)

Bliżej Europy

szkola1
Prezentacje krajów Europy (fot. ZS nr 13)
Dzień Europy, czyli święto europejskich państw, obchodzili hucznie uczniowie i nauczyciele z Zespołu Szkół nr 13.
Na ten dzień szkolne mury zamieniły się w rozmaite europejskie kraje, a to za sprawą prezentacji, które można było oglądać niemal na każdym kroku. W szkole pojawiły się pełne gadżetów stoiska tematycznie związane z poszczególnymi krajami, a po korytarzach przechadzały się dostojne angielskie damy, Pipi Langsztrum, czy wampiry rodem z Transylwanii.
Ortografia i… rybki
Natomiast wcześniej odbyła się Przygoda z Ortofrajdą. W tym roku szkolnym uczniowie klasy IIc uczą się ortografii z pomocą przesympatycznego Ortofrajdka. System dydaktyczny „Kolorowa Ortografia” opiera się na przypisaniu poszczególnym ortogramom stałych kolorów i jest bezstresowym, pamięciowo-wzrokowym sposobem uczenia się i nauczania pisowni.
Uczniowie gimnazjum brali także udział w wycieczce do Akwarium Gdyńskiego. Na początku obejrzeli prezentację multimedialną na temat ptaków polskiego wybrzeża, podczas której każdy wypełniał swoją kartę pracy. Potem poszli nad morze i obserwowali ptaki przez lornetki. Po powrocie do budynku uczestniczyli w zajęciach, podczas których oglądali ryby, małże oraz inne organizmy wodne pod mikroskopem. Następnie w sali mokrej każdy mógł dotknąć ryby. A podczas zwiedzania Akwarium była okazja, by poznać nowe gatunki zwierząt.
Święty Jan Paweł II
Pod koniec kwietnia w szkole odbyło się wydarzenie wielkiej wagi, związane z kanonizacją Papieża-Polaka. Święty Jan Paweł II stał się bohaterem szkolnego apelu. Uczniowie z całej szkoły przeżywali na nowo wielką radość i dumę z kanonizacji wielkiego rodaka. W nastrój ten wprowadzili swoich młodszych i starszych kolegów gimnazjaliści z klasy IIb, którzy przygotowali przedstawienie ukazujące fragment z życia Pana Jezusa.
W programie artystycznym wykorzystali Ewangelię św. Mateusza oraz wiersze Karola Wojtyły. Chór szkolny, pod opieką pani Katarzyny Rogolińskiej, zapewnił wspaniałą oprawę muzyczną występu. Osobami odpowiedzialnym za przygotowanie uroczystości były: Rena Jurys, Wanda Płaczek, Ludwika Robakowska.
Uczniom wystarczyło jednak czasu także na rozrywkę pod postacią wycieczki do Łubiany i Chmielna. Dzieci z klasy Va i VIc pojechały na wycieczkę autokarową, aby zobaczyć jak powstaje porcelana w wielkiej fabryce i ceramika w warsztacie garncarskim.
Jak ulepić garnek?
Fabryka leży w miejscowości Łubiana. Znajduje się w niej dużo maszyn, różnych pojazdów dostawczych, linii produkcyjnych itp.
– Mogliśmy zobaczyć, jak powstaje filiżanka, talerz lub dzbanek na herbatę – relacjonują uczniowie. – Pod koniec zwiedzania udaliśmy się do sklepu firmowego, gdzie były naprawdę ładne: kubki, talerze, cukierniczki, maselniczki, podstawki do jajek i tego typu wyroby. Po zakupach poszliśmy do autokaru i pojechaliśmy do Chmielna.
W Chmielnie uczniowie wybrali się do warsztatu ceramiki Neclów, którzy ręcznie robią dzbany, filiżanki, świeczniki, wazony i inne wyroby z gliny. Ceramika była ozdobiona wzorami kaszubskimi.
– Przewodnik pokazał nam, jak się robi naczynia na kole garncarskim – cieszą się uczestnicy. – Wskazał nam też piec, w którym wypala się gotowe naczynia. Kiedy każdy kupił upominek, czas już było iść do autokaru. Wycieczka była bardzo interesująca i w dobrych nastrojach wróciliśmy do Gdyni.
Potrzebne nowe okna
Na tym nie koniec. Podczas głosowania na Budżet Obywatelski, każdy mieszkaniec Karwin mógł wspomóc wymianę okien w ZS nr 13. Wystarczyło zagłosować na projekt „Renowacja budynku gminnego – ZS nr 13 przy ul. Chwaszczyńskiej 26 (częściowa wymiana stolarki okiennej)”.
(kod)

Pieniądze na inwestycje

inwestycje
Wiele miejsc w naszej dzielnicy wymaga doinwestowania                                     (fot. kod)

Prawie 100 tys. zł jest do rozdysponowania w ramach Budżetu Obywatelskiego na najpilniejsze inwestycje na terenie naszej dzielnicy.
W wyznaczonym terminie łącznie w ramach tzw. Budżetu Obywatelskiego wpłynęło ponad 300 propozycji. Zgodnie z przyjętymi przez radę miasta zasadami, wszyscy mieszkańcy Gdyni mogli zgłaszać swoje pomysły do realizacji w poszczególnych dzielnicach. Zakres możliwych projektów został podzielony na cztery grupy tematyczne. Wszystko to zgodnie z zasadą, w myśl której gdyński samorząd od lat wzmacnia pozycję demokracji lokalnej na poziomie rad dzielnic i organizacji pozarządowych.
Delegacja uprawnień
Coraz więcej środków i kompetencji delegowanych jest w ręce rad dzielnic. Tym razem mieszkańcy w porozumieniu z radnymi dzielnic mogli zgłaszać swoje propozycje projektów, które zostaną zrealizowane w ramach Budżetu Obywatelskiego. To przedsięwzięcie to kolejna próba włączenia gdynian do procesu podejmowania decyzji dotyczących ich najbliższego otoczenia. Niewątpliwą wartością jest jeszcze skuteczniejsze niż dotychczas ukierunkowanie przedsięwzięć realizowanych z budżetu miasta na potrzeby społeczności lokalnych. Obecnie, zgodnie z uchwałą Rady Miasta Gdyni przyjętą po przeprowadzonych wcześniej konsultacjach społecznych, wszyscy mieszkańcy gdyńskich dzielnic mają możliwość przedstawienia i wyboru przedsięwzięć dla nich ważnych i bezpośrednio ich dotyczących. Będą one finansowane z Budżetu Obywatelskiego, konstruowanego w oparciu o strukturę jednostek pomocniczych, czyli rad dzielnic.
Wysokość tego budżetu w tym roku to 3 mln zł. Jest to uzupełnienie istniejących już instrumentów finansowych w dzielnicach, bowiem w 2014 r. przekazanych zostanie do dyspozycji rad dzielnic ponad 11 mln zł.
Kasa do podziału
W związku z tym środki przekazywane do dyspozycji mieszkańców Gdyni wyniosą ponad 14 mln zł. Przy czym dodać należy, że 3 mln zł Budżetu Obywatelskiego podzielone zostały na 22 dzielnice miasta, uwzględniając ich wielkość i liczbę mieszkańców. Dąbrowa dostanie 167207,21 zł, Karwiny 99773,55 zł, a Wielki Kack 166389,57 zł. Przy czym do realizacji można zgłaszać projekty dotyczące estetyzacji dzielnicy (np. dotyczące małej architektury, zieleni miejskiej, urządzania parków i skwerów dzielnicowych), rekreacji (np. dotyczące placów zabaw, terenów sportowych i rekreacyjnych), poprawy bezpieczeństwa (np. dotyczące instalacji oświetlenia, sygnalizacji świetlnej, montażu właściwych urządzeń w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego), remontów (np. dotyczące remontów, utwardzenia i modernizacji ulic, parkingów i chodników oraz remonty budynków gminnych).
W celu zgłoszenia projektu niezbędne było jego poparcie minimum 25 podpisami zameldowanych mieszkańców dzielnicy, której dotyczy projekt. Możliwe było składanie wspólnych projektów dla kilku dzielnic. Proponowane wnioski należało dostarczyć do 24 lutego bieżącego roku osobiście do siedziby jednej z dwudziestu dwóch rad dzielnic, do kancelarii Urzędu Miasta Gdyni lub listownie na adres Urzędu Miasta Gdyni.
Każdy może wybierać
Ostateczna lista projektów zakwalifikowanych do wyboru przez mieszkańców zostanie ogłoszona 8 maja tego roku. Następnie, do 19 maja, zostaną przeprowadzone elektroniczne wybory projektów, w których będą mogli wziąć udział zameldowani mieszkańcy dzielnicy. Wyboru będzie można dokonać podając na stronie internetowej http://www.gdynia.pl/budzetobywatelski/ swój adres zameldowania oraz nr pesel. Dla osób nie posiadających dostępu do internetu umożliwione zostanie głosowanie w siedzibach wszystkich rad dzielnic oraz Urzędu Miasta Gdyni i mieszczącego się w nim Centrum Aktywności Obywatelskiej. System głosowania umożliwi oddanie głosów na dowolną liczbę projektów, których suma kwot wyceny mieści się w ramach przyznanej dla dzielnicy puli. Wreszcie 23 maja zostanie ogłoszona lista projektów wybranych przez mieszkańców do realizacji.

(kod)

Rocznicowy koncert

koncert
Koncert odbył się z okazji rocznicy śmierci dyrygenta-założyciela (fot. A. Zdobych)

Już pięć lat minęło od śmierci Andrzeja Bocheńskiego, założyciela i pierwszego dyrygenta chóru Cantamus Reginae. By upamiętnić tę rocznicę, odbył się okolicznościowy koncert w kościele p. w. św. Jadwigi Królowej.
Wystąpili muzycy z Akademickiego Chóru Politechniki Gdańskiej, pod batutą Mariusza Mroza, którzy dali koncert a cappella. Oprócz tego można było usłyszeć nasz lokalny akcent, czyli właśnie chór Cantamus Reginae im. Andrzeja Bocheńskiego, pod dyrekcją Bogny Swiłło.
Okazja była niecodzienna, choć smutna – otóż, w marcu mija dokładnie pięć lat od nagłej i niespodziewanej śmierci Andrzeja Bocheńskiego. Z urodzenia był gdańszczaninem. Najpierw mieszkał na Starym Mieście. W szkole muzycznej uczył się grać na skrzypcach. Potem przerzucił się na przedmioty ścisłe i skończył studia na budownictwie lądowym. Ale przez cały czas śpiewał w Chórze Akademickim Politechniki Gdańskiej. Tam zresztą poznał swoją żonę. Z czasem przeprowadził się do Oliwy, a gdy w rodzinie miało przyjść na świat trzecie dziecko, pojawiła się perspektywa zamieszkania na Karwinach. Dzielnica od razu przypadła mu do gustu. Chwalił czyste powietrze, bliskość przyrody i wspaniałe warunki do wychowywania dzieci w kontakcie z przyrodą. O sobie mawiał, że uwielbia przebywać z ludźmi i razem podejmować inicjatywy, a wspólne muzykowanie było właśnie jednym z takich przedsięwzięć. To stąd zrodził się pomysł powołania do życia chóru, który teraz liczy sobie dokładnie tyle lat, ile ma parafia św. Jadwigi Królowej, czyli 15. Początki chóru były bardzo ciekawe. Otóż, piątka dzieci państwa Bocheńskich zaczęła okazywać zdolności muzyczne. Więc ten chór z początku powstał właściwie dla nich, by mogły się spełnić. A z czasem zaczął służyć także innym. Nie było tu żadnych ograniczeń – wiekowych ani innych. Niektórzy przychodzili i odchodzili, inni zostawali na dłużej. Sam założyciel mówił o sobie, że śpiewał właściwie od urodzenia. Zachwycała go muzyka sakralna. Chciał razem tworzyć i wciągnąć w to dzieło chętnych z Kacka, Karwin, Dąbrowy i okolic. Jego dzieło – Cantamus Reginae – pomimo różnych zwrotów sytuacji przetrwało i właśnie obchodziło jubileusz istnienia. A nowi chórzyści wciąż są mile widziani w szeregach rozśpiewanej wspólnoty… Chór zaprasza bowiem wszystkich chętnych do wspólnego śpiewania, a znajomość nut wcale nie jest konieczna!
(kod)

Szkoła otwarta dla każdego

szkola1
Kawiarenka cieszyła się powodzeniem (fot. ZS nr 10)
Wybuch wulkanu, relacja z egzotycznej podróży, czy interaktywne zabawy to tylko niektóre atrakcje Dnia Otwartego, jaki odbył się w Zespole Szkół nr 10.
W dniu otwartym maluchy przygotowały piosenki, teatralne występy, pokazy taneczne „Impulsika” (jest to zespół cheerleaderek, prowadzony przez panią Kamilę Golon). Natomiast dzieciaki z klasy trzeciej pod opieką Anny Matuszczak dały pokaz aerobiku. Nowy zespół muzyczny, prowadzony przez panią Porzeżyńską i pana Skorupskiego zaśpiewał kilka piosenek.
Odbyło się spotkanie z podróżnikiem, który na motocyklu w ciągu 40 dni przejechał Azję. Na spotkanie przyjechał właśnie tym motocyklem, a dzieciaki obejrzały film z jego podróży.
– Niezwykle ciekawy człowiek, świetne wspomnienia z podróży – mówi Grażyna Wojciechowska, dyrektor szkoły. – W maju spotka się również z naszymi gimnazjalistami.
Zwiedzanie klas i spotkania z przyszłymi wychowawcami zerówek i klas pierwszych to kolejna atrakcja. W sali gimnastycznej na dzieci i osoby zwiedzające czekali nauczyciele z propozycjami gier i zabaw. Można było też skorzystać z kawiarenki, posiedzieć przy ciastku i jakimś napoju.
Nauczyciele i uczniowie prezentowali przygotowane przez nich ciekawostki związane z przedmiotami nauczanymi w szkole. Anglistki przygotowały ciekawe zabawy z wykorzystaniem tablicy multimedialnej. Program pozwala dzieciom na aktywny kontakt z językiem, wyzwala aktywność poznawczą, umożliwia poznanie przez przeżywanie, doświadczanie, działanie. Odbyły się również zabawy matematyczne przy wykorzystaniu tablicy interaktywnej.
Były też doświadczenia chemiczne – wybuch wulkanu, miękka skorupka jajka i inne.
– Niesamowita frajda dla dzieciaków dużych i małych – zapewnia Grażyna Wojciechowska. – Było to najbardziej oblegane „stoisko”. Doświadczenia przeprowadzali uczniowie pod kierunkiem Katarzyny Zimnej, naszej znakomitej nauczycielki chemii.
(kod)

Odwiedź szkołę!

dzien
I Ty możesz odwiedzić szkołę!             (fot. ZS nr 10)

Na Dzień Otwarty zaprasza Zespół Szkół nr 10. Impreza zapowiada się bardzo ciekawie, a organizatorzy zapewnią mnóstwo atrakcji.
To już stały punkt w kalendarzu szkolnych wydarzeń.
– Dokładnie 15 marca będzie dzień otwarty szkoły – mówi Grażyna Wojciechowska, dyrektor ZS nr 10. – Zapraszamy wszystkich, którzy chcą do nas przyjść i tych, którzy już u nas się uczą, gdyż będą ciekawe pokazy, specjalne lekcje i występy. Będzie można uzyskać informacje na temat tego, co się u nas robi dla uczniów i z uczniami.
Wybuchowe eksperymenty
O tym, ze warto się wybrać tego dnia do szkoły świadczą poprzednie, udane edycje Dnia Otwartego. W ubiegłym roku na przykład uroczystość rozpoczęła się grą profesjonalnych artystów na akordeonach oraz popisami uczniów uczęszczających do szkoły muzycznej i świetnie przygotowanym występem uczniów. Natomiast nauczyciele przygotowali interesujące prezentacje. M. Feliński prezentował programowanie robota, uczennica pani K. Zimnej pokazywała ciekawe, „pachnące”, wybuchowe oraz barwne reakcje chemiczne. Nauczyciele angielskiego umożliwili dzieciom zabawę z wykorzystaniem tablicy multimedialnej. Prezentowane były ciekawostki z fizyki, informatyki, a to wszystko w świetnie wykonanej scenerii, imitującej dżunglę. Jak będzie tym razem? Warto się przekonać na własne oczy.
Zbiórka na Agatę!
Na co dzień natomiast uczniowie ZS nr 10 angażują się w działania ekologiczne, społeczne i charytatywne.
– Zbieramy elektrośmieci – potwierdza pani dyrektor. – Prosimy o przynoszenie do szkoły starych urządzeń elektrycznych lub ich elementów. Sprzedajemy i mamy z nich pieniądze na nagrody dla uczniów oraz na bieżące potrzeby szkoły. Ponadto nasza szkoła wspiera chorującą na stwardnienie rozsiane Agatę, matkę dwóch maluszków, w pozyskiwaniu środków na leki opóźniające postęp choroby. Treść ulotki zamieścimy na naszej stronie w Strefie Rodzica. Apelujemy o pomoc tej młodej mamie. Warto zrobić co się da, by uratować te maluchy przed sieroctwem…

(kod)

W rocznicę śmierci

rocznica
Chór zaśpiewa w rocznicę śmierci pierwszego dyrygenta         (fot. A. Zdobych)

W piątą rocznicę śmierci Andrzeja Bocheńskiego, założyciela i pierwszego dyrygenta chóru Cantamus Reginae, będzie można posłuchać okolicznościowego koncertu w kościele p. w. św. Jadwigi Królowej.
Będzie to koncert Akademickiego Chóru Politechniki Gdańskiej, pod batutą Mariusza Mroza. Wydarzenie przewidziano na 16 marca. O godz. 13.15 rozpocznie się msza św., zaś o 14.00 – koncert a cappella. Na mszy zaśpiewa też chór Cantamus Reginae im. Andrzeja Bocheńskiego, pod dyrekcją Bogny Swiłło.
Z Gdańska do Karwin
W marcu mija dokładnie pięć lat od nagłej i niespodziewanej śmierci Andrzeja Bocheńskiego. Z urodzenia był gdańszczaninem. Najpierw mieszkał na Starym Mieście. W szkole muzycznej uczył się grać na skrzypcach. Potem przerzucił się na przedmioty ścisłe i skończył studia na budownictwie lądowym. Ale przez cały czas śpiewał w Chórze Akademickim Politechniki Gdańskiej. Tam zresztą poznał swoją żonę. Z czasem przeprowadził się do Oliwy, a gdy w rodzinie miało przyjść na świat trzecie dziecko, pojawiła się perspektywa zamieszkania na Karwinach. Dzielnica od razu przypadła mu do gustu. Chwalił czyste powietrze, bliskość przyrody i wspaniałe warunki do wychowywania dzieci w kontakcie z przyrodą.
Z dziećmi i dla dzieci
O sobie mawiał, że uwielbia przebywać z ludźmi i razem podejmować inicjatywy, a wspólne muzykowanie było właśnie jednym z takich przedsięwzięć. To stąd zrodził się pomysł powołania do życia chóru, który teraz liczy sobie dokładnie tyle lat, ile ma parafia św. Jadwigi Królowej, czyli 15.
Początki chóru były bardzo ciekawe. Otóż, piątka dzieci państwa Bocheńskich zaczęła okazywać zdolności muzyczne. Więc ten chór z początku powstał właściwie dla nich, by mogły się spełnić. A z czasem zaczął służyć także innym. Nie było tu żadnych ograniczeń – wiekowych ani innych. Niektórzy przychodzili i odchodzili, inni zostawali na dłużej.
Sam założyciel mówił o sobie, że śpiewał właściwie od urodzenia. Zachwycała go muzyka sakralna. Chciał razem tworzyć i wciągnąć w to dzieło chętnych z Kacka, Karwin, Dąbrowy i okolic.
Chór czeka na chętnych
Jego dzieło – Cantamus Reginae – pomimo różnych zwrotów sytuacji przetrwało i właśnie obchodziło jubileusz istnienia. A nowi chórzyści wciąż są mile widziani w szeregach rozśpiewanej wspólnoty…

(kod)

Dłużej przez światła?

swiatla
Czy przez światła tworzą się większe korki?                          (fot. kod)

Na znaczne wydłużenie czasu podróży komunikacją miejską, spowodowane funkcjonowaniem nowego systemu Tristar narzeka nasz Czytelnik. Czy jazda trolejbusem po ul. Chwaszczyńskiej rzeczywiście uległa spowolnieniu?
Skrzyżowań wyposażonych w sygnalizację świetlną wciąż przybywa i są one sukcesywnie włączane do systemu Tristar. Wydawać by się mogło, że to dobra wiadomość.
Całkiem nowy system
Centrum Zarządzania i Sterowania Ruchem w Gdyni znajduje się w siedzibie ZDiZ przy ul. 10 Lutego 24 i jest częścią systemu Tristar. Jego powstanie w ubiegłym roku zakończyło drugi etap projektu „Zintegrowany System Zarządzania Ruchem Tristar” na terenie Gdyni, Sopotu i Gdańska. To właśnie tutaj operatorzy zarządzają ruchem drogowym i transportem publicznym w Gdyni. W ramach wspomnianego drugiego etapu projektu, który dotyczył wyłącznie naszego miasta, w centrum zainstalowano skomplikowane i nowoczesne oprogramowanie do zarządzania ruchem oraz powstał system kamer nadzoru wizyjnego. Wybudowano również 11 km kanalizacji teletechnicznej wraz ze światłowodami oraz zmodernizowano kilkanaście gdyńskich skrzyżowań, które już włączono do systemu. Wartość prac wykonanych w tym etapie szacuje się na ponad 29 mln zł. Na tym nie koniec. W kolejnych etapach zmodernizowane zostaną i włączone do systemu kolejne 44 gdyńskie skrzyżowania.
Pętle i fotorejestratory
System zostanie rozbudowany o nowe moduły i funkcje, np. tablice o zmiennej treści informujące o warunkach ruchu i czasach dojazdu do wybranych punktów w Trójmieście, tablice informacji parkingowej określające ilość dostępnych miejsc do parkowania, tablice informacyjne na przystankach komunikacji zbiorowej, terminale informacji dla pasażerów transportu zbiorowego, a także fotorejestratory prędkości i przejazdu na czerwonym świetle.
Do Tristara przyłączane są coraz to nowe skrzyżowania. Od początku stycznia tego roku działa np. sygnalizacja świetlna na ul. Wielkopolskiej. Budowa sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ul. Wielkopolskiej z ul. Łowicką i ul. Kowieńską w Gdyni objęła montaż latarni sygnalizacyjnych z przyciskami dla pieszych, pętli indukcyjnych w jezdni oraz kanalizacji podziemnej. Inwestycję realizowano od listopada do grudnia ubiegłego roku. Koszt budowy wyniósł prawie 600 tys. zł i został w całości pokryty z budżetu Gdyni. Skrzyżowanie do końca stycznia zostało przyłączone do systemu sterowania ruchem Tristar.
Metropolitalny zasięg
Trzeba dodać, że Tristar to partnerski projekt o charakterze metropolitalnym, realizowany przez Gdańsk, Gdynię i Sopot. System ma zrewolucjonizować poruszanie się po aglomeracji. Swoim zasięgiem obejmie ok. 150 trójmiejskich skrzyżowań. Urzędnicy liczą, że dzięki systemowi i właściwemu sterowaniu światłami samochody, zamiast stać w korkach w godzinach szczytu, będą mogły poruszać się ze stałą prędkością, co ma znacznie skrócić czas przejazdu głównymi arteriami aglomeracji.
Czy tak się dzieje w rzeczywistości? Okazuje się, że zdania są podzielone. Z redakcją skontaktował się jeden z mieszkańców, który skarży się na znaczne wydłużenie czasu podróży komunikacją miejską.
– Wszystkiemu winien Tristar – mówi Janusz Pawelczyk, nasz Czytelnik. – Ci, którzy pracują lub uczą się w Gdańsku lub Sopocie i jeżdżą codziennie komunikacją miejską ul. Sopocką, wiedzą o czym mówię. Ostatnio podróż stała się o minimum pół godziny dłuższa! A korki na „serpentynie” i na głównej ulicy są przez cały dzień, nawet po godz. 18, kiedy natężenie ruchu na drogach się zmniejsza.
Z przesiadką w Redłowie…
– Rozmawiałem z przewoźnikami autobusowymi, którzy potwierdzili, że występują opóźnienia – uważa Czytelnik. – A wszystko przez system Tristar na ciągu ul. Chwaszczyńskiej i Wielkopolskiej. Ostatnio korek sięgał aż do Brodwina! Wszystko było zablokowane. Czyżby w ten sposób urzędnicy ZDiZ zachęcali do podróży przez miasto, z przesiadką na SKM w Redłowie? To nielogiczne!
Do ZDiZ skierowaliśmy pisemną prośbę o odpowiedź na sygnał, który otrzymaliśmy. Zapytaliśmy, czy do urzędników wpływały już sygnały w tej sprawie oraz, czy istnieje jakaś możliwość poprawy tej sytuacji (np. przeprogramowanie instalacji lub wybór alternatywnej drogi podróży). Czekamy na odpowiedź. O postępach w sprawie będziemy na bieżąco informowali na naszych łamach.
(kod)

Luźniej przy przedszkolu

przedszkole
Do placówki uczęszczają dzieci z Karwin i Kacka                                                 (fot. kod)

Z myślą o rodzicach odwożących dzieci na zajęcia powstał funkcjonalny parking w pobliżu Przedszkola nr 6. Do tejże placówki uczęszczają maluchy zarówno z Karwin, jak i z Wielkiego Kacka.
O tym, że w porannych i popołudniowych godzinach znalezienie wolnego miejsca przy przedszkolu przy ul. Chwaszczyńskiej graniczyło z cudem, nie trzeba było nikogo przekonywać. Rano, kiedy rodzice odwożą swoje pociechy na zajęcia, sytuacja była najgorsza. Jednak po południu też nie było najlepiej zwłaszcza, gdy o jednej porze pojawiało się więcej zmotoryzowanych osób po odbiór swoich pociech. Problem dotyczył zarówno mieszkańców Karwin, jak i Kacka, bowiem do przedszkola uczęszczają maluchy z obydwu dzielnic.
Dlatego też wszystkich ucieszyła wiadomość o realizacji inwestycji, która ma bezpośredni wpływ na ułatwienie życia rodzicom dowożącym przedszkolaki. Przy placówce powstał bowiem parking. Dokumentacja tej inwestycji została wykonana w ubiegłym roku, potem trwały uzgodnienia, uzyskiwania pozwoleń itp. Jednak w końcu dodatkowe miejsca postojowe zostały wykonane.
– Parking jest już gotowy – mówi Stanisław Borski, radny miasta. – Został oddany do użytku i jest przeznaczony dla ok. 6-7 aut.
To nie pierwsza podobna inwestycja w tej okolicy. Przy ul. Staffa w zeszłym roku także przybyło miejsc postojowych, a rodzice odwożący dzieci do szkoły oraz mieszkańcy okolicznych bloków odetchnęli z ulgą. Problem z brakiem owych miejsc był naprawdę bardzo palący, a okolice ul. Staffa i ul. Kruczkowskiego stanowiły od dawna newralgiczny punkt. Dodatkowe miejsca parkingowe udało się wygospodarować w pobliżu ZS nr 10, pomiędzy szkołą a blokami mieszkalnymi.
(kod)

Finał bez rekordu

wosp1

wosp2

Tym razem hojni darczyńczy nie dopisali podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Pomimo wysiłków przemarzniętych wolontariuszy udało się zebrać zaledwie połowę ubiegłorocznej kwoty.
Orkiestrowy sztab tradycyjnie mieścił się w Zespole Szkół nr 10. W organizację wydarzenia włączyli się wszyscy: uczniowie, nauczyciele i ochotnicy z całej dzielnicy. Dołożyli wszelkich starań, by atrakcji nie zabrakło, a finał miał odpowiednią oprawę. Na miejscu odbywała się loteria fantowa. Rozmaitymi drobiazgami kusiło także stoisko z oryginalnymi „orkiestrowymi” gadżetami. Dzieciaki z uśmiechem nosiły puszki, pod czujnym okiem organizatorki akcji, Marii Wiczling. Kwestujących na zimnie i deszczu ze śniegiem wolontariuszy WOŚP wspierały nawet… dwa owczarki niemieckie.
Wszystko to jednak okazało się niewystarczające.
– Dzieci nie zebrały zbyt dużo tym razem – ubolewa Grażyna Wojciechowska, dyrektor Zespołu Szkół nr 10. – W sumie 3 tys. zł plus obca waluta. Bardzo nam przykro, że w tym roku zawiodła nasza dzielnica, gdyż w ubiegłym mieliśmy prawie dwa razy więcej. Może to przez te nękające nas deszcze „serce” naszej dzielnicy nieco się skurczyło?
Pani dyrektor nie zniechęca się jednak i liczy, że to się pomału zmieni.
– Za rok finał odbędzie się z wielką pompą, bo włączą się nowe osoby i zapewnimy więcej atrakcji – dodaje. – Liczymy na to, że wtedy „serce” dzielnicy wróci do normalnych rozmiarów, a może nawet „spuchnie”!
(kod)