Szkoła otwarta dla każdego

szkola1
Kawiarenka cieszyła się powodzeniem (fot. ZS nr 10)
Wybuch wulkanu, relacja z egzotycznej podróży, czy interaktywne zabawy to tylko niektóre atrakcje Dnia Otwartego, jaki odbył się w Zespole Szkół nr 10.
W dniu otwartym maluchy przygotowały piosenki, teatralne występy, pokazy taneczne „Impulsika” (jest to zespół cheerleaderek, prowadzony przez panią Kamilę Golon). Natomiast dzieciaki z klasy trzeciej pod opieką Anny Matuszczak dały pokaz aerobiku. Nowy zespół muzyczny, prowadzony przez panią Porzeżyńską i pana Skorupskiego zaśpiewał kilka piosenek.
Odbyło się spotkanie z podróżnikiem, który na motocyklu w ciągu 40 dni przejechał Azję. Na spotkanie przyjechał właśnie tym motocyklem, a dzieciaki obejrzały film z jego podróży.
– Niezwykle ciekawy człowiek, świetne wspomnienia z podróży – mówi Grażyna Wojciechowska, dyrektor szkoły. – W maju spotka się również z naszymi gimnazjalistami.
Zwiedzanie klas i spotkania z przyszłymi wychowawcami zerówek i klas pierwszych to kolejna atrakcja. W sali gimnastycznej na dzieci i osoby zwiedzające czekali nauczyciele z propozycjami gier i zabaw. Można było też skorzystać z kawiarenki, posiedzieć przy ciastku i jakimś napoju.
Nauczyciele i uczniowie prezentowali przygotowane przez nich ciekawostki związane z przedmiotami nauczanymi w szkole. Anglistki przygotowały ciekawe zabawy z wykorzystaniem tablicy multimedialnej. Program pozwala dzieciom na aktywny kontakt z językiem, wyzwala aktywność poznawczą, umożliwia poznanie przez przeżywanie, doświadczanie, działanie. Odbyły się również zabawy matematyczne przy wykorzystaniu tablicy interaktywnej.
Były też doświadczenia chemiczne – wybuch wulkanu, miękka skorupka jajka i inne.
– Niesamowita frajda dla dzieciaków dużych i małych – zapewnia Grażyna Wojciechowska. – Było to najbardziej oblegane „stoisko”. Doświadczenia przeprowadzali uczniowie pod kierunkiem Katarzyny Zimnej, naszej znakomitej nauczycielki chemii.
(kod)

Odwiedź szkołę!

dzien
I Ty możesz odwiedzić szkołę!             (fot. ZS nr 10)

Na Dzień Otwarty zaprasza Zespół Szkół nr 10. Impreza zapowiada się bardzo ciekawie, a organizatorzy zapewnią mnóstwo atrakcji.
To już stały punkt w kalendarzu szkolnych wydarzeń.
– Dokładnie 15 marca będzie dzień otwarty szkoły – mówi Grażyna Wojciechowska, dyrektor ZS nr 10. – Zapraszamy wszystkich, którzy chcą do nas przyjść i tych, którzy już u nas się uczą, gdyż będą ciekawe pokazy, specjalne lekcje i występy. Będzie można uzyskać informacje na temat tego, co się u nas robi dla uczniów i z uczniami.
Wybuchowe eksperymenty
O tym, ze warto się wybrać tego dnia do szkoły świadczą poprzednie, udane edycje Dnia Otwartego. W ubiegłym roku na przykład uroczystość rozpoczęła się grą profesjonalnych artystów na akordeonach oraz popisami uczniów uczęszczających do szkoły muzycznej i świetnie przygotowanym występem uczniów. Natomiast nauczyciele przygotowali interesujące prezentacje. M. Feliński prezentował programowanie robota, uczennica pani K. Zimnej pokazywała ciekawe, „pachnące”, wybuchowe oraz barwne reakcje chemiczne. Nauczyciele angielskiego umożliwili dzieciom zabawę z wykorzystaniem tablicy multimedialnej. Prezentowane były ciekawostki z fizyki, informatyki, a to wszystko w świetnie wykonanej scenerii, imitującej dżunglę. Jak będzie tym razem? Warto się przekonać na własne oczy.
Zbiórka na Agatę!
Na co dzień natomiast uczniowie ZS nr 10 angażują się w działania ekologiczne, społeczne i charytatywne.
– Zbieramy elektrośmieci – potwierdza pani dyrektor. – Prosimy o przynoszenie do szkoły starych urządzeń elektrycznych lub ich elementów. Sprzedajemy i mamy z nich pieniądze na nagrody dla uczniów oraz na bieżące potrzeby szkoły. Ponadto nasza szkoła wspiera chorującą na stwardnienie rozsiane Agatę, matkę dwóch maluszków, w pozyskiwaniu środków na leki opóźniające postęp choroby. Treść ulotki zamieścimy na naszej stronie w Strefie Rodzica. Apelujemy o pomoc tej młodej mamie. Warto zrobić co się da, by uratować te maluchy przed sieroctwem…

(kod)

W rocznicę śmierci

rocznica
Chór zaśpiewa w rocznicę śmierci pierwszego dyrygenta         (fot. A. Zdobych)

W piątą rocznicę śmierci Andrzeja Bocheńskiego, założyciela i pierwszego dyrygenta chóru Cantamus Reginae, będzie można posłuchać okolicznościowego koncertu w kościele p. w. św. Jadwigi Królowej.
Będzie to koncert Akademickiego Chóru Politechniki Gdańskiej, pod batutą Mariusza Mroza. Wydarzenie przewidziano na 16 marca. O godz. 13.15 rozpocznie się msza św., zaś o 14.00 – koncert a cappella. Na mszy zaśpiewa też chór Cantamus Reginae im. Andrzeja Bocheńskiego, pod dyrekcją Bogny Swiłło.
Z Gdańska do Karwin
W marcu mija dokładnie pięć lat od nagłej i niespodziewanej śmierci Andrzeja Bocheńskiego. Z urodzenia był gdańszczaninem. Najpierw mieszkał na Starym Mieście. W szkole muzycznej uczył się grać na skrzypcach. Potem przerzucił się na przedmioty ścisłe i skończył studia na budownictwie lądowym. Ale przez cały czas śpiewał w Chórze Akademickim Politechniki Gdańskiej. Tam zresztą poznał swoją żonę. Z czasem przeprowadził się do Oliwy, a gdy w rodzinie miało przyjść na świat trzecie dziecko, pojawiła się perspektywa zamieszkania na Karwinach. Dzielnica od razu przypadła mu do gustu. Chwalił czyste powietrze, bliskość przyrody i wspaniałe warunki do wychowywania dzieci w kontakcie z przyrodą.
Z dziećmi i dla dzieci
O sobie mawiał, że uwielbia przebywać z ludźmi i razem podejmować inicjatywy, a wspólne muzykowanie było właśnie jednym z takich przedsięwzięć. To stąd zrodził się pomysł powołania do życia chóru, który teraz liczy sobie dokładnie tyle lat, ile ma parafia św. Jadwigi Królowej, czyli 15.
Początki chóru były bardzo ciekawe. Otóż, piątka dzieci państwa Bocheńskich zaczęła okazywać zdolności muzyczne. Więc ten chór z początku powstał właściwie dla nich, by mogły się spełnić. A z czasem zaczął służyć także innym. Nie było tu żadnych ograniczeń – wiekowych ani innych. Niektórzy przychodzili i odchodzili, inni zostawali na dłużej.
Sam założyciel mówił o sobie, że śpiewał właściwie od urodzenia. Zachwycała go muzyka sakralna. Chciał razem tworzyć i wciągnąć w to dzieło chętnych z Kacka, Karwin, Dąbrowy i okolic.
Chór czeka na chętnych
Jego dzieło – Cantamus Reginae – pomimo różnych zwrotów sytuacji przetrwało i właśnie obchodziło jubileusz istnienia. A nowi chórzyści wciąż są mile widziani w szeregach rozśpiewanej wspólnoty…

(kod)

Dłużej przez światła?

swiatla
Czy przez światła tworzą się większe korki?                          (fot. kod)

Na znaczne wydłużenie czasu podróży komunikacją miejską, spowodowane funkcjonowaniem nowego systemu Tristar narzeka nasz Czytelnik. Czy jazda trolejbusem po ul. Chwaszczyńskiej rzeczywiście uległa spowolnieniu?
Skrzyżowań wyposażonych w sygnalizację świetlną wciąż przybywa i są one sukcesywnie włączane do systemu Tristar. Wydawać by się mogło, że to dobra wiadomość.
Całkiem nowy system
Centrum Zarządzania i Sterowania Ruchem w Gdyni znajduje się w siedzibie ZDiZ przy ul. 10 Lutego 24 i jest częścią systemu Tristar. Jego powstanie w ubiegłym roku zakończyło drugi etap projektu „Zintegrowany System Zarządzania Ruchem Tristar” na terenie Gdyni, Sopotu i Gdańska. To właśnie tutaj operatorzy zarządzają ruchem drogowym i transportem publicznym w Gdyni. W ramach wspomnianego drugiego etapu projektu, który dotyczył wyłącznie naszego miasta, w centrum zainstalowano skomplikowane i nowoczesne oprogramowanie do zarządzania ruchem oraz powstał system kamer nadzoru wizyjnego. Wybudowano również 11 km kanalizacji teletechnicznej wraz ze światłowodami oraz zmodernizowano kilkanaście gdyńskich skrzyżowań, które już włączono do systemu. Wartość prac wykonanych w tym etapie szacuje się na ponad 29 mln zł. Na tym nie koniec. W kolejnych etapach zmodernizowane zostaną i włączone do systemu kolejne 44 gdyńskie skrzyżowania.
Pętle i fotorejestratory
System zostanie rozbudowany o nowe moduły i funkcje, np. tablice o zmiennej treści informujące o warunkach ruchu i czasach dojazdu do wybranych punktów w Trójmieście, tablice informacji parkingowej określające ilość dostępnych miejsc do parkowania, tablice informacyjne na przystankach komunikacji zbiorowej, terminale informacji dla pasażerów transportu zbiorowego, a także fotorejestratory prędkości i przejazdu na czerwonym świetle.
Do Tristara przyłączane są coraz to nowe skrzyżowania. Od początku stycznia tego roku działa np. sygnalizacja świetlna na ul. Wielkopolskiej. Budowa sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ul. Wielkopolskiej z ul. Łowicką i ul. Kowieńską w Gdyni objęła montaż latarni sygnalizacyjnych z przyciskami dla pieszych, pętli indukcyjnych w jezdni oraz kanalizacji podziemnej. Inwestycję realizowano od listopada do grudnia ubiegłego roku. Koszt budowy wyniósł prawie 600 tys. zł i został w całości pokryty z budżetu Gdyni. Skrzyżowanie do końca stycznia zostało przyłączone do systemu sterowania ruchem Tristar.
Metropolitalny zasięg
Trzeba dodać, że Tristar to partnerski projekt o charakterze metropolitalnym, realizowany przez Gdańsk, Gdynię i Sopot. System ma zrewolucjonizować poruszanie się po aglomeracji. Swoim zasięgiem obejmie ok. 150 trójmiejskich skrzyżowań. Urzędnicy liczą, że dzięki systemowi i właściwemu sterowaniu światłami samochody, zamiast stać w korkach w godzinach szczytu, będą mogły poruszać się ze stałą prędkością, co ma znacznie skrócić czas przejazdu głównymi arteriami aglomeracji.
Czy tak się dzieje w rzeczywistości? Okazuje się, że zdania są podzielone. Z redakcją skontaktował się jeden z mieszkańców, który skarży się na znaczne wydłużenie czasu podróży komunikacją miejską.
– Wszystkiemu winien Tristar – mówi Janusz Pawelczyk, nasz Czytelnik. – Ci, którzy pracują lub uczą się w Gdańsku lub Sopocie i jeżdżą codziennie komunikacją miejską ul. Sopocką, wiedzą o czym mówię. Ostatnio podróż stała się o minimum pół godziny dłuższa! A korki na „serpentynie” i na głównej ulicy są przez cały dzień, nawet po godz. 18, kiedy natężenie ruchu na drogach się zmniejsza.
Z przesiadką w Redłowie…
– Rozmawiałem z przewoźnikami autobusowymi, którzy potwierdzili, że występują opóźnienia – uważa Czytelnik. – A wszystko przez system Tristar na ciągu ul. Chwaszczyńskiej i Wielkopolskiej. Ostatnio korek sięgał aż do Brodwina! Wszystko było zablokowane. Czyżby w ten sposób urzędnicy ZDiZ zachęcali do podróży przez miasto, z przesiadką na SKM w Redłowie? To nielogiczne!
Do ZDiZ skierowaliśmy pisemną prośbę o odpowiedź na sygnał, który otrzymaliśmy. Zapytaliśmy, czy do urzędników wpływały już sygnały w tej sprawie oraz, czy istnieje jakaś możliwość poprawy tej sytuacji (np. przeprogramowanie instalacji lub wybór alternatywnej drogi podróży). Czekamy na odpowiedź. O postępach w sprawie będziemy na bieżąco informowali na naszych łamach.
(kod)

Luźniej przy przedszkolu

przedszkole
Do placówki uczęszczają dzieci z Karwin i Kacka                                                 (fot. kod)

Z myślą o rodzicach odwożących dzieci na zajęcia powstał funkcjonalny parking w pobliżu Przedszkola nr 6. Do tejże placówki uczęszczają maluchy zarówno z Karwin, jak i z Wielkiego Kacka.
O tym, że w porannych i popołudniowych godzinach znalezienie wolnego miejsca przy przedszkolu przy ul. Chwaszczyńskiej graniczyło z cudem, nie trzeba było nikogo przekonywać. Rano, kiedy rodzice odwożą swoje pociechy na zajęcia, sytuacja była najgorsza. Jednak po południu też nie było najlepiej zwłaszcza, gdy o jednej porze pojawiało się więcej zmotoryzowanych osób po odbiór swoich pociech. Problem dotyczył zarówno mieszkańców Karwin, jak i Kacka, bowiem do przedszkola uczęszczają maluchy z obydwu dzielnic.
Dlatego też wszystkich ucieszyła wiadomość o realizacji inwestycji, która ma bezpośredni wpływ na ułatwienie życia rodzicom dowożącym przedszkolaki. Przy placówce powstał bowiem parking. Dokumentacja tej inwestycji została wykonana w ubiegłym roku, potem trwały uzgodnienia, uzyskiwania pozwoleń itp. Jednak w końcu dodatkowe miejsca postojowe zostały wykonane.
– Parking jest już gotowy – mówi Stanisław Borski, radny miasta. – Został oddany do użytku i jest przeznaczony dla ok. 6-7 aut.
To nie pierwsza podobna inwestycja w tej okolicy. Przy ul. Staffa w zeszłym roku także przybyło miejsc postojowych, a rodzice odwożący dzieci do szkoły oraz mieszkańcy okolicznych bloków odetchnęli z ulgą. Problem z brakiem owych miejsc był naprawdę bardzo palący, a okolice ul. Staffa i ul. Kruczkowskiego stanowiły od dawna newralgiczny punkt. Dodatkowe miejsca parkingowe udało się wygospodarować w pobliżu ZS nr 10, pomiędzy szkołą a blokami mieszkalnymi.
(kod)

Finał bez rekordu

wosp1

wosp2

Tym razem hojni darczyńczy nie dopisali podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Pomimo wysiłków przemarzniętych wolontariuszy udało się zebrać zaledwie połowę ubiegłorocznej kwoty.
Orkiestrowy sztab tradycyjnie mieścił się w Zespole Szkół nr 10. W organizację wydarzenia włączyli się wszyscy: uczniowie, nauczyciele i ochotnicy z całej dzielnicy. Dołożyli wszelkich starań, by atrakcji nie zabrakło, a finał miał odpowiednią oprawę. Na miejscu odbywała się loteria fantowa. Rozmaitymi drobiazgami kusiło także stoisko z oryginalnymi „orkiestrowymi” gadżetami. Dzieciaki z uśmiechem nosiły puszki, pod czujnym okiem organizatorki akcji, Marii Wiczling. Kwestujących na zimnie i deszczu ze śniegiem wolontariuszy WOŚP wspierały nawet… dwa owczarki niemieckie.
Wszystko to jednak okazało się niewystarczające.
– Dzieci nie zebrały zbyt dużo tym razem – ubolewa Grażyna Wojciechowska, dyrektor Zespołu Szkół nr 10. – W sumie 3 tys. zł plus obca waluta. Bardzo nam przykro, że w tym roku zawiodła nasza dzielnica, gdyż w ubiegłym mieliśmy prawie dwa razy więcej. Może to przez te nękające nas deszcze „serce” naszej dzielnicy nieco się skurczyło?
Pani dyrektor nie zniechęca się jednak i liczy, że to się pomału zmieni.
– Za rok finał odbędzie się z wielką pompą, bo włączą się nowe osoby i zapewnimy więcej atrakcji – dodaje. – Liczymy na to, że wtedy „serce” dzielnicy wróci do normalnych rozmiarów, a może nawet „spuchnie”!
(kod)

Polak, Niemiec – dwa bratanki

wymiana1
Wizyta niemieckich gości była niecodziennym wydarzeniem (fot. ZS nr 10)

10 uczniów z Niemiec, pod opieką dwóch nauczycielek, przyjechało w ramach międzynarodowej wymiany młodzieży do Zespołu Szkół nr 10.

Było to spotkanie szkół partnerskich Gdynia – Hamburg. A dla karwińskich uczniów podwójnie ważny dzień, gdyż szkoła po raz pierwszy brała udział w wymianie polsko-niemieckiej.
Trójjęzyczny „Kopciuszek”
Niemieckich kolegów odebrali z lotniska nasi i zawieźli do domów. Na drugi dzień w szkole nastąpiło oficjalne powitanie, w którym wzięła udział przedstawicielka konsula Niemiec, Ulrike Vogt oraz przedstawicielka kuratorium, Ewa Kobylińska-Panylik.
– Przygotowana przez uczniów gimnazjum przeróbka „Kopciuszka” wystawiona została w trzech językach: niemieckim, angielskim i rosyjskim – opowiada Grażyna Wojciechowska, dyrektor szkoły. – Wywoływała salwy śmiechu, wprowadziła wspaniałą atmosferę, w której goście udali się na słodki poczęstunek, by po godzinie konwersacji wyruszyć na zwiedzanie naszego Trójmiasta.
Mali piekarze
To nie koniec ciekawych wydarzeń. Wcześniej drugoklasiści zostali zaproszeni do hipermarketu Tesco, by przyjrzeć się z bliska pracy w nowoczesnej sieci handlowej. Mali goście w trakcie wizyty mieli możliwość zapoznania się z pracą na stoisku piekarniczym, gdzie każdy uczeń własnoręcznie przygotował swoją minipizzę. Następnie dzieci odwiedziły dział „dot com” i dowiedziały się, w jaki sposób realizowane są zamówienia zakupów internetowych. Kolejnym etapem wycieczki była rozmowa z dziećmi na temat zdrowego żywienia oraz zmysłów człowieka, co dzieci sprzwdzały poprzez przeprowadzenie podstawowych testów wrażliwości sensorycznej. Ostatnim punktem programu była prezentacja owoców egzotycznych. Dzieci miały możliwość poznania i spróbowania niecodziennych okazów. Każdy uczeń dodatkowo otrzymał dyplom małego eksperta, który potwierdzał zdobyte umiejętności i nową wiedzę.
Moc kolęd
A tuż przed świętami odbyła się muzyczna wigilia w bibliotece szkolnej. W czytelni pojawili się niezwykli goście – uczniowie klasy VIb, którzy przygotowali uroczysty wystrój sali, elegancko nakryli stoły, odpakowali i ustawili na stołach przyniesione smakołyki. Po oficjalnym rozpoczęciu spotkania przez Franciszkę Przedlacką i złożeniu życzeń przez Mirosławę Olszewską, uczniowie składali sobie życzenia, dzieląc się opłatkiem.
W trakcie spotkania, po degustacji przyniesionych pyszności i rozpakowaniu prezentów, rozpoczął się prawdziwy koncert kolęd. Brali w nim udział wszyscy uczniowie, a niektórzy grali na przyniesionych przez siebie instrumentach muzycznych. Do koncertu chętnie włączył się Janusz Skorupski, towarzysząc uczniom na akordeonie. Przy nastrojowej muzyce i śpiewie czas szybko minął.
Spotkanie z baśnią
W szkolnej czytelni odbyły się także przedświąteczne zajęcia dla najmłodszych. Każda klasa miała okazję do porozmawiania o tradycyjnych polskich obyczajach, związanych ze świętami Bożego Narodzenia. Następnie dzieciaki słuchały baśni czytanych przez panie bibliotekarki, a potem oglądały kolorową wystawę różnych książek z bajkami wybranymi ze zbiorów szkolnej biblioteki. Punktem kulminacyjnym świątecznych odwiedzin była, niecierpliwie oczekiwana przez wszystkich, projekcja bajki odtwarzanej z celuloidowej taśmy przez Janusza Skorupskiego. Po zakończeniu spotkania zachwycone dzieciaki obiecywały, że przyjdą już wkrótce, by pożyczyć sobie nowe baśnie do poczytania.
Od serca…
Ponadto, jak co roku najmłodsze klasy przystąpiły do akcji „Świąteczny dar serca”. Uczniowie wraz z wychowawcami przygotowali paczki dla potrzebujących rodzin. Wiele radości sprawiło dzieciom dzielenie się i obdarowywanie przed świętami. Zebranych darów było bardzo dużo, dzięki nim wybrane rodziny z pewnością miały wyjątkowe święta.
W grudniu drugoklasiści uczestniczyli w zajęciach na lodowisku. Teraz uczniowie wykazują już duże umiejętności w jeździe po lodzie i czerpią wiele radości z aktywnych form nauczania. Dlatego zapewne jeszcze nie raz będą szlifowali jazdę na łyżwach.

Stuknęła „piętnastka”!

chor
Muzycy dali uroczysty, jubileuszowy koncert      (fot. A.Zdobych)

Równo 15 lat minęło właśnie od założenia chóru Cantamus Reginae im. Andrzeja Bocheńskiego. Z tej okazji muzycy dali jubileuszowy koncert.
Koncert odbył się oczywiście w kościele p. w. św. Jadwigi Królowej, a na widowni nie zabrakło przedstawicieli władz miasta, czy rad dzielnic oraz delegacji zaprzyjaźnionych chórów, a przede wszystkim byłych chórzystów, którzy przez lata śpiewali wspólnie.
Tyle lat wspólnego śpiewania…
Przy tej okazji przypomnieć należy, że chór powstał w styczniu 1999 roku. Założycielem i dyrygentem przez pierwsze 10 lat był Andrzej Bocheński, którego imię nosi obecnie chór. Po jego przedwczesnej śmierci dyrygowała rozśpiewaną grupą Małgorzata Krzyżanowska, następnie Maja Sokołowska, a od marca ubiegłego roku prowadzi chór nowa dyrygent, Bogna Swiłło.
Chór brał udział w różnych festiwalach – również międzynarodowych – w Rumi, Warszawie, Toruniu. Muzycy z Karwin śpiewali w Szwecji, na Litwie i w wielu miastach Polski.
Przez chór przewinęło się ok. 70 osób, o czym donoszą skrzętnie zapisywane kroniki chóru, któych nazbierało się aż 6 tomów! Uwieczniona jest w nich współpraca z innymi chórami: „Trinitatis” z Gdyni Dąbrowy, „Stella Maris” z Gdyni Orłowa, z parafii św. Stanisława Kostki z Gdańska Oliwy, z parafii św. Kazimierza z Gdańska Zaspy, „Vjola” z sąsiedniej parafii z Gdyni Fikakowa i „Symfonia” z Gdyni Wzgórza Św. Maksymiliana.
Bogaty repertuar
W ciągu 15-stu lat chór wykonywał ok. 300 różnego rodzaju utworów począwszy od najstarszych, aż do współczesnych. Są wśród nich chorały gregoriańskie, kanony z Taize, psalmy, pieśni maryjne, pasyjne, patriotyczne, ludowe, kolędy i pastorałki. Przez wiele lat Cantamus Reginae współpracował z założonym przez Andrzeja Bocheńskiego zespołem instrumentalnym „Mezzo Forte”, który uświetniał koncerty. Śpiewała z chórem Krystyna Ingersleben – Borowska, solistka Opery Bałtyckiej oraz Jola Suchorzewska (która śpiewa do dziś).
Podczas jubileuszowego koncertu chórzystom towarzyszyli muzycy w składzie: I skrzypce – Adam Modrzejewski, II skrzypce – Marta Kalisiak, altówka – Joanna Welz, wiolonczela – Jan Bystryk, klarnet – Zofia Bączkowska. W czasie mszy św. solo zaśpiewała Iga Kowalczyk, parafianka i uczennica szkoły muzycznej z Gdyni. Nieustannie chórowi akompaniuje organistka, Paula Ptach – Dembska, która jest również kompozytorem wielu utworów śpiewanych przez muzyków.
Wzruszenia i wspomnienia
Repertuar na jubileuszowy koncert przygotowała i wydarzenie poprowadziła dyrygent Bogna Swiłło. Koncert odbył się 10 stycznia po mszy św. wieczornej. Z zaproszonymi gośćmi, delegacjami zaprzyjaźnionych chórów, byłymi chórzystami i sympatykami (czyli w sumie ok. 80 osób) odbyło się spotkanie po koncercie w kawiarence w dolnej części kościoła. Miłą atmosferę, wiele wspomnień przy kawie i ciastku (oczywiście nie zabrakło też urodzinowego tortu) zakończyły wspólne śpiewy jeszcze w sobotę!
Dodać należy, że próby chóru odbywają się w środy o godz. 18.00 w salce przy dolnym kościele. Osoby, które lubią muzykę i śpiew są zawsze mile widziane!

(kod)

Auto jak „kukułcze jajo”

wrak
Gdy samochód nie ma tablic, może go usunąć policja lub straż miejska              (fot. kod)

Porzucony przez właściciela samochód to wątpliwa „ozdoba” osiedla. Zwłaszcza, gdy takie auto to zdezelowany wrak, pozbawiony tablic rejestracyjnych. A do tego taka sytuacja oznacza o jedno miejsce do parkowania na naszych ciasnych uliczkach mniej.
Właściwie, to w polskim prawie nie ma terminu „wrak”. Jest „samochód, którego stan techniczny wskazuje na nieużytkowanie” np. taki, który nie ma tablic rejestracyjnych. Ale i tu nie ma reguły. Bywa, że komuś ukradną tablice lub właściciel wyjedzie za granicę, a w tym czasie samochód zostanie zdewastowany przez wandali. Potem stoi takie auto z powybijanymi szybami, bez powietrza w oponach, z urwanymi bocznymi lusterkami, ze zniszczonym wnętrzem i straszy swym wyglądem.
Blokada miejsca
Czasem z kolei auto nie jest zaniedbane, posiada tablice, ale właściciel z jakichś powodów przez wiele miesięcy się po nie nie zgłasza i blokuje cenne miejsce.
– Zastanawiam się, jak odzyskać dawne miejsca postojowe – mówi nasza Czytelniczka. – Chodzi o to, że od ponad roku na parkingu pod jednym z bloków stoją dwa samochody na rejestracjach z dwóch odległych województw. Domyślam się, że pewnie należą do osoby, która nie mieszka tutaj, ale z jakichś powodów pozostawiła tutaj auta. Gdzie to zgłosić i co z tym „fantem” zrobić?
Najlepiej z problemem zwrócić się do Straży Miejskiej. Zgodnie z ustawą „Prawo o ruchu drogowym” przez straż miejską lub policję na koszt właściciela mogą być usuwane porzucone samochody bez tablic rejestracyjnych lub pojazdy, których stan wskazuje na to, że nie są używane. Tak zakwalifikowane samochody mogą być usunięte z drogi publicznej, stref zamieszkania i stref ruchu.
Zanim auto pójdzie na złom
Jednak zanim porzucone samochody zostaną usunięte, strażnicy starają się dotrzeć do właściciela i proponują, by ten naprawił auto lub oddał je na złom. Niektórzy, zamiast na własny koszt odstawić porzucony samochód na złomowisko, odkręcają tablice rejestracyjne i pozostawiają auto na parkingu. Jednak jest to nieskuteczna metoda. Ustalenie właściciela, nawet w sytuacji, gdy auto nie ma tablicy rejestracyjnej, nie jest trudne.
Do takiego delikwenta wysyłane jest pismo. Jeżeli właściciel zobowiąże się, że wrak zostanie usunięty lub naprawiony, funkcjonariusze odstępują zazwyczaj od dalszego działania. A jeśli po wyznaczonym terminie porzucone samochody nadal znajdują się w tym samym miejscu, podejmują kolejne czynności. Pozostawione same sobie auta są odholowywane na płatny miejski parking, a kosztem obciążany jest właściciel wraku. Bywa jednak, że osoba, która figuruje jako właściciel, twierdzi, że samochód sprzedała, ale nie wyrejestrowała. Wówczas sprawa wymaga dodatkowego wyjaśnienia. Zdarzają się także przypadki, że właściciel porzuconego auta zmarł albo wyjechał za granicę – wtedy wszystkie procedury trwają dłużej.
(kod)

By żyło się lepiej – w dzielnicach

budzet karw

Co jest najpilniej do zrobienia w dzielnicy?                                                           (fot. kod)
Uchwałę dotyczącą wprowadzenia zasad i trybu przeprowadzania budżetu obywatelskiego podjęli gdyńscy radni miasta. Wydarzenie to ma bezpośrednie przełożenie na jakość życia w poszczególnych dzielnicach.
Nie każde miasto budżet obywatelski posiada. Budżet taki, zwany także partycypacyjnym oznacza taki proces dyskusji i podejmowania decyzji, w którym każdy mieszkaniec miasta decyduje o tym, w jaki sposób wydawać część funduszu miejskiego lub też publicznego. Najczęściej budżet obywatelski jest tworzony poprzez wykorzystanie takich narzędzi, jak poznanie priorytetów w wydawaniu pieniędzy przez samych członków danej wspólnoty, wybór delegatów budżetowych, reprezentujących lokalne społeczności, wsparcie techniczne ze strony rajców miejskich (na poziomie lokalnym), lokalne i regionalne zgromadzenia w celu debaty i głosowania nad priorytetowymi wydatkami oraz zgłaszanie pomysłów mających bezpośrednie przełożenie na jakość życia mieszkańców.
Mieszkańcy decydują
Badania, a także praktyka miast korzystających z tej formy demokracji wskazują, że skutkuje on bardziej równym podziałem środków publicznych, wyższą jakością życia, zwiększonym zadowoleniem z usług publicznych, większą przejrzystością i wiarygodnością władz publicznych, większym udziałem w życiu publicznym, a także lepszą edukacją obywatelską. Tyle oficjalnej definicji. A jak to wygląda w praktyce? Gdynia zdecydowała się na przeprowadzenie konsultacji społecznych projektu budżetu obywatelskiego. W tej sprawie zostały zgłoszone dwa projekty – jeden Samorządności, a drugi obywatelski.
Pod koniec listopada odbyła się sesja Rady Miasta Gdyni. Radni podjęli dwadzieścia cztery uchwały, jeden projekt uchwały odrzucili. Wśród uchwał były między innymi te dotyczące wrowadzenia zasad i trybu przeprowadzania budżetu obywatelskiego.
– Propozycja jego wdrożenia w Gdyni jest oparta o strukturę jednostek pomocniczych, które gdyński samorząd od lat konsekwentnie wzmacnia, przekazując im kolejne środki i kompetencje – informuje biuro prasowe UM Gdyni. – Wdrożenie proponowanej uchwały pozwoli mieszkańcom 22 dzielnic Gdyni uczestniczyć bezpośrednio w projektowaniu części lokalnych wydatków. Kluczową rolę w procesie będą pełniły rady dzielnic. To ich siedziby będą punktami zgłaszania projektów do realizacji, za ich pośrednictwem będą odbywać się spotkania z autorami projektów proponowanych do realizacji.
Nowe procedury
Urzędnicy potwierdzają, że w ramach przeprowadzonych konsultacji społecznych, przyjęto na wniosek mieszkańców Gdyni szereg rozwiązań uzupełniających i precyzujących proponowane pierwotnie zapisy zasad realizacji budżetu obywatelskiego w Gdyni. Między innymi poszerzono zakres przedsięwzięć podlegających finansowaniu w ramach tego przedsięwzięcia, zmieniono zapisy dotyczące procedur zgłaszania i wyboru projektów, a także zasady dysponowania niewykorzystanymi w danej edycji środkami. W projekcie zaproponowano nowatorski w skali kraju sposób wyboru projektu, który z pewnością wpłynie na zwiększenie zainteresowania budżetem obywatelskim w Gdyni. Możliwość przedstawienia i wyboru projektów do realizacji będą mieli wszyscy mieszkańcy gdyńskich dzielnic, co skutkować będzie zwiększeniem aktywności w procesie decyzyjnym w sprawach dla nich ważnych i ich bezpośrednio dotyczących.
– Budżet obywatelski uzupełnia wachlarz istniejących już instrumentów finansowych w dzielnicach, tj. środki na bieżącą działalność rad dzielnic i środki na inwestycji – dodają urzędnicy. – Wpisuje się on w szereg działań o charakterze partycypacyjnym prowadzonych przez miasto, za które Gdynia została, jako pierwsze miasto w Polsce uhonorowana nagrodą prezydenta RP.
Środki dla RD
Przy okazji radni podjęli uchwałę co do ustalenia wysokości środków na działalność rad dzielnic w roku 2014. Od trzech lat bowiem rady dzielnic, w konsultacji z mieszkańcami wskazują najważniejsze przedsięwzięcia drogowe realizowane z budżetu miasta. Kolejnym narzędziem partycypacji mieszkańców w podejmowaniu decyzji o budżecie miasta jest właśnie procedura budżetu obywatelskiego, na którego pierwszą edycję przeznaczono 3 mln zł. Łączna kwota przekazana na oddolne przedsięwzięcia realizowane w dzielnicach, w kadencji 2010-2014 wynosi 32475442 zł.
Przy czym urzędnicy podkreślają, że środki na realizację lokalnych przedsięwzięć radni poszczególnych dzielnic mogą pozyskać także m. in. w ramach konkursów: „Gdynia po godzinach”, „Kultura w dzielnicy”, czy też „Bezpieczna dzielnica”.
(kod)