Nadzieja dla Starodworcowej

starodworcowa
Po opadach w okolicy zalega błoto i woda                                                           (fot. kod)

Fatalny stan ul. Starodworcowej w okolicy Szkoły Podstawowej nr 20 już niejednokrotnie był tematem naszych interwencji oraz licznych publikacji. Czy tym razem wreszcie pojawia się nadzieja, ze coś zmieni się na lepsze?
Stan ulic w Wielkim Kacku jest jedną z największych bolączek mieszkańców niemal „od zawsze”. Kłamstwem byłoby stwierdzenie, że nic się w tej materii nie zmienia. Przybywa tymczasowo utwardzanych ulic oraz odcinków dróg z nowym asfaltem. Jednak na tym tle ul. Starodworcowa jawi się jako jeden wielki wyrzut sumienia i bardziej pasuje do zapomnianej wsi niż do młodej i dynamicznej dzielnicy Gdyni.
Trzeba przyznać, że i tutaj wiele się poprawiło, a początkowy odcinek zyskał jakiś czas temu nową nawierzchnię. Jednak już okolice „dwudziestki” wyglądają fatalnie. Dzieci brną do szkoły w błocie, które sięga im ponad kostki, zwłaszcza podczas ulew i wiosennych roztopów. Zatem solidne, gumowe kalosze to podstawowe wyposażenie dla wielu mieszkańców okolicznych budynków. Bez nich z domu się wydostać nie sposób. Są jednak dni, kiedy nawet to nie pomaga, bo warstwa błota jest nie do przebrnięcia.
Nowa pętla przy końcu ulicy
Dodatkowym problemem są nieuregulowane sprawy własności terenu. Wygląda jednak na to, że niebawem sytuacja choćby częściowo zmieni się na lepsze.
– Jeśli chodzi o okolicę SP nr 20, to łącznie z radą dzielnicy w tym roku zabieramy się do przebudowy pętli przy szkole – mówi Stanisław Borski, radny miasta. – Poprzednio rada dzielnicy przekazała pieniądze na poprawę nawierzchni ul. Starodworcowej. Jednak w międzyczasie okazało się, że budowa nowej pętli jest jednak ważniejsza. Dlatego w porozumieniu z radnymi dzielnicy zdecydowaliśmy się dofinansować tę właśnie inwestycję.
Radny interweniował w tej sprawie w gdyńskim Zarządzie Dróg i Zieleni.
– Rozmawiałem z dyrekcją – potwierdza S. Borski. – Jest wykonana dokumentacja tej inwestycji. Realizacja przewidziana jest na pewno jeszcze w tym roku. Pierwotna koncepcja musiała jednak ulec modyfikacji, gdyż okazała się konieczna budowa kanalizacji deszczowej, celem odprowadzenia zalegającej wody. Dlatego trzeba było wykonać nową dokumentację.
Barierki dla bezpieczeństwa
Ponadto do końca lutego ZDiZ tymczasowo zamontuje barierki przy bramie, która wychodzą dzieci ze szkoły.
– Chodzi o poprawę bezpieczeństwa, by uczniowie nie wybiegali prosto na ulicę – dodaje Stanisław Borski. – Na razie będzie to tymczasowe rozwiązanie. Docelowe zabezpieczenia pojawią się po całkowitej przebudowie ulicy i powstaniu nowej pętli.
(kod)

Dokąd zmierzasz, dzielnico?

dzielnica
Czy Wielki Kack będzie nadal się rozwijać? (fot. kod)

Czy nasza dzielnica będzie dalej dynamicznie się rozwijać, czy raczej „utknie” w miejscu? Jakie są perspektywy rozbudowy infrastruktury, nowe możliwości transportu publicznego? Jak na życie w dzielnicy wpłynie budowa Trasy Kaszubskiej? Te i wiele innych pytań z pewnością zadaje sobie wielu mieszkańców Wielkiego Kacka.
Na niektóre z nich być może odpowie „Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Gdyni”, które zostało uchwalone podczas jednej z ostatnich sesji Rady Miasta Gdyni.
Studium określa politykę przestrzenną dla całego obszaru gminy, uwzględniając przy tym zasady określone w koncepcji zagospodarowania przestrzennego kraju, ustalenia strategii rozwoju i planu zagospodarowania przestrzennego województwa oraz strategii rozwoju gminy. Nie jest aktem prawa miejscowego, ale jego ustalenia są wiążące dla organów gminy przy sporządzaniu miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Plany miejscowe, które są aktami prawa miejscowego i ustalają przeznaczenie terenów oraz sposoby ich zagospodarowania i zabudowy, nie mogą naruszać ustaleń studium. Studium składa się z uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Gdyni.
Najważniejsze zmiany
Przede wszystkim zmiany obejmują aktualizację obszarów rozmieszczenia obiektów handlowych o powierzchni sprzedaży powyżej 2000 m kw. Studium zakłada także rozszerzenie na teren Kamiennej Góry, Stoczni Nauta, rejonu ul. Władysława IV obszarów przestrzeni publicznych, dla których obowiązkowe jest sporządzenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
Zmiany obejmują także aktualizację części dotyczącej ochrony dziedzictwa kulturowego, kierunków rozwoju systemów komunikacji i infrastruktury technicznej, w tym wybranego przebiegu Trasy Kaszubskiej i Obwodnicy Metropolitalnej z węzłem w Chwaszczynie, aktualizację programów węzłów integracyjnych i przesiadkowych transportu pasażerskiego, wskazanie ograniczeń wysokości zabudowy w strefach wokół lotnisk w Gdańsku i Gdyni/Kosakowie, korektę części opracowania, dotyczącej obszarów zagrożonych powodzią i osuwaniem się mas ziemnych,
Rozbudowa sieci kolejowej
Istotne dla mieszkańców jest wskazanie alternatywnej linii przebiegu lekkiego środka transportu szynowego na obszarze Gdyni Zachód oraz zmiana ustaleń dotyczących zagospodarowania terenów Gdyni Zachód, w tym korekta układu drogowego i zmiana klasyfikacji technicznej niektórych dróg.
(kod)

Kaszubskie spotkanie opłatkowe

Wigilia 2013 r.7

Grudzień to czas opłatkowych spotkań i zapowiedź kończącego się roku. To czas wyjątkowy, czas radosnego oczekiwania na przyjście Jezusa, ale i czas pokuty. Okres ten nazywamy Adwentem.
W kulturze ludowej, tradycje chrześcijańskie nakładały się i splatały z obrzędami znacznie dawniejszymi, korzeniami sięgając aż do czasów pogańskich, kiedy to, wszystko było podporządkowywane rytmowi pór roku jak i związanych z nimi, zajęciami gospodarskimi. Bogata obrzędowość świąt, wydarzeń rodzinnych oraz codziennej pracy była swoistą ,,magią obronną’’. Miała ona na celu uzyskanie przychylności i pomocy ,,sił wyższych’’ oraz uspokojenie złych demonów, aby zapewnić sobie zdrowie i dobre plony.
Obrzędowy rok kaszubski rozpoczynał się w adwencie, koło Godów – Świąt Bożego Narodzenia. Kilkanaście dni przed świętami checz (dom) odwiedzali Gwiżdże, którzy dzwonkami i gwizdaniem oznajmiali przybycie gwiazdki. Słowami, Chceta we gwiôzdkã widzëc?, pytali gospodarzy, czy zechcą przyjąć kolędników. Gwiżdża odwiedzali kaszubskie domy z barwnym orszakiem przebierańców: dziada i baby, bociana i niedźwiedzia, Żyda, diabła i policjanta. Zaproszeni do chałupy – dawali obrzędowe przedstawienie przepełnione wrzawą i humorem. Kaszubskie domy odwiedzali także szopkarze z modelem stajenki betlejemskiej, śpiewając kolędy.
Przedświąteczny czas to świetna okazja do spotkań w gronie ludzi wzajemnie sobie życzliwych. Nie pozostając obojętnym wobec tradycji, z inicjatywy Zrzeszenia Kaszubsko–Pomorskiego Koło Wielki Kack, spotkali się członkowie i sympatycy Zrzeszenia. Spotkanie opłatkowe, czyli ,,kaszubska’’ Wilëjô, odbyła się 11 grudnia w gościnnych progach kawiarni parafialnej „Przystań” przy kościele p.w. Św. Wawrzyńca w Gdyni. Atmosferę i wyjątkowy przedświąteczny nastrój podkreślały śpiewane kòlãdy i pastorałki. Przewodniczący Koła Franciszek Gurski jak przystało na dobrego gospodarza, który po kaszubsku gbur się zowie, pamiętał aby podarunkami obdarzyć wszystkich uczestników wspólnej wieczerzy. Była to również okazja do podziękowania za prace na rzecz Zrzeszenia i lokalnej społeczności, do złożenia jej członkom i ich rodzinom życzeń świątecznych
i noworocznych.
Wigilia 2013 r.23
Ksiądz prałat Ryszard Kwiatek pobłogosławił opłatek, składając wszystkim zgromadzonym najlepsze życzenia świąteczne. W spotkaniu opłatkowym uczestniczyli przedstawiciele Niezależnego Kręgu Instruktorów Harcerskich „Leśna Szkółka” im. Henryka Wieczorkiewicza działający w Wielkim Kacku. Hm. Kamil Kuchta i phm. Filip Rudolf złożyli świąteczne i noworoczne życzenia dla wielkokackich Kaszubów.
Przy tej okazji należałoby wspomnieć, chociaż o kilku inicjatywach Koła, które aktywnie działa w lokalnym środowisku. Do stałych punktów w działalności Koła należy czynne uczestnictwo w comiesięcznych mszach świętych z liturgią w języku kaszubskim, które odbywają się w co drugą niedzielę miesiąca w kościele p.w. Św. Wawrzyńca. Jak przystało na pobożny lud kaszubski, Koło uczestniczy w wielu uroczystościach religijnych. Nie sposób, nie wymienić tu choćby Kaszubskiej Drogi Krzyżowej w Wejherowie.
Koło prowadzi także bardzo aktywną działalność na rzecz integracji lokalnej społeczności, uczestnicząc w festynach organizowanych przez Radę Dzielnicy Wielki Kack i organizując w czerwcu sobótkowe ognisko połączone z koncertem Zespołu Pieśni i Tańca ,,Gdynia”.
To tylko niewielki fragment z bogatego kalendarza wydarzeń, w jakich uczestniczyli wielkokaccy kaszubi, dzięki ogromnemu zaangażowaniu jej członków.
Chociaż w poszczególnych regionach Polski tradycje i zwyczaje różnią się między sobą, to święta Bożego Narodzenia wszędzie obchodzone są uroczyście. Zgodnie ze zwyczajem panującym na Kaszubach przed świętami odbywało się wielkie sprzątanie, bo od Wigilii aż do Trzech Króli, nie wolno było ani prać, ani szyć, ani prząść. Okres świąteczny między Bożym Narodzeniem, a świętem Trzech Króli, określany jest na Kaszubach, jako Gódë
Należy również przypomnieć, że noc wigilijna w tradycji kaszubskiej obfituje w przeróżne cuda: zwierzęta rozmawiają ze sobą ludzkim głosem – ,,wszëtka chowa może gadac jak lëdze”, a woda w stawach, jeziorach czy strumieniach, zamienia się na chwilę w wino. Kto przypadkiem napije się czerwonego wina, będzie miał szczęście w przyszłym roku, tych zaś, którzy czyhają na to świadomie, spotka nieszczęście. Życzę więc wszystkim wielu cudów w nadchodzącym czasie oraz wiele szczęścia i pomyślności w nadchodzącym 2014 roku.
Wszëtczego belnego na Gódë

Mariusz Pająk

Pomysł na dzielnicę

obywatele
Budżet obywatelski będzie miał wpływ na jakość życia w dzielnicy                                                                                              (fot. kod)

Zgodnie z przyjętymi przez radę miasta zasadami, już od początku stycznia tego roku, wszyscy mieszkańcy Gdyni mogą zgłaszać swoje pomysły do realizacji w dzielnicach. Zakres możliwych projektów został podzielony na cztery grupy tematyczne.
Gdyński samorząd od lat wzmacnia pozycję demokracji lokalnej na poziomie rad dzielnic i organizacji pozarządowych. Coraz więcej środków i kompetencji delegowanych jest w ich ręce. Od teraz mieszkańcy mogą zgłaszać swoje propozycje projektów, które zostaną zrealizowane w ramach Budżetu Obywatelskiego, w czterech kategoriach.
Z bliska widać lepiej
Urzędnicy podkreślają, że wysokiej ocenie realizowanych w Gdyni projektów społecznych w dialogu z mieszkańcami dał wyraz prezydent RP Bronisław Komorowski przyznając miastu w ubiegłym roku Nagrodę Obywatelską w kategorii Wspólnota Obywatelska. Gdynia została jako pierwsze miasto w Polsce uhonorowana tą nagrodą.
Budżet Obywatelski to kolejna próba włączenia mieszkańców Gdyni do procesu podejmowania decyzji dotyczących ich najbliższego otoczenia. Niewątpliwą wartością tego przedsięwzięcia jest jeszcze skuteczniejsze niż dotychczas ukierunkowanie przedsięwzięć realizowanych z budżetu miasta na potrzeby społeczności lokalnych.
3 mln do podziału
Obecnie, zgodnie z uchwałą Rady Miasta Gdyni przyjętą po przeprowadzonych wcześniej konsultacjach społecznych, wszyscy mieszkańcy gdyńskich dzielnic mają możliwość przedstawienia i wyboru przedsięwzięć dla nich ważnych i bezpośrednio ich dotyczących. Będą one finansowane z Budżetu Obywatelskiego, konstruowanego w oparciu o strukturę jednostek pomocniczych, czyli rad dzielnic. Wysokość tego budżetu w tym roku to 3 mln zł. Jest to uzupełnienie istniejących już instrumentów finansowych w dzielnicach, bowiem w 2014 r. przekazanych zostanie do dyspozycji rad dzielnic ponad 11 mln zł. W związku z tym środki przekazywane do dyspozycji mieszkańców Gdyniwyniosą ponad 14 mln zł. Przy czym dodac należy, że 3 mln zł Budżetu Obywatelskiego podzielone zostały na 22 dzielnice miasta, uwzględniając ich wielkość i liczbę mieszkańców. Dąbrowa dostanie 167207,21 zł, Karwiny 99773,55 zł, a Wielki Kack 166389,57 zł.
I Ty możesz zgłosić projekt
Przy czym do realizacji można zgłaszać projekty dotyczące estetyzacji dzielnicy (np. dotyczące małej architektury, zieleni miejskiej, urządzania parków i skwerów dzielnicowych), rekreacji (np. dotyczące placów zabaw, terenów sportowych i rekreacyjnych), poprawy bezpieczeństwa (np. dotyczące instalacji oświetlenia, sygnalizacji świetlnej, montażu właściwych urządzeń w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego), remontów (np. dotyczące remontów, utwardzenia i modernizacji ulic, parkingów i chodników oraz remonty budynków gminnych).
W celu zgłoszenia projektu niezbędne będzie jego poparcie minimum 25 podpisami zameldowanych mieszkańców dzielnicy, której dotyczy projekt. Możliwe jest składanie wspólnych projektów dla kilku dzielnic. Proponowane wnioski należy dostarczyć do 24 lutego bieżącego roku osobiście do siedziby jednej z dwudziestu dwóch rad dzielnic, do kancelarii Urzędu Miasta Gdyni lub listownie na adres Urzędu Miasta Gdyni z dopiskiem „Projekt – Budżet Obywatelski”, drogą elektroniczną na adres bo@gdynia.pl, lub budzet.obywatelski@gdynia.pl.
Wybór drogą głosowania
Ostateczna lista projektów zakwalifikowanych do wyboru przez mieszkańców zostanie ogłoszona 8 maja tego roku. Następnie, do 19 maja, zostaną przeprowadzone elektroniczne wybory projektów, w których będą mogli wziąć udział zameldowani mieszkańcy dzielnicy. Wyboru będzie można dokonać podając na stronie internetowej http://www.gdynia.pl/budzetobywatelski/ swój adres zameldowania oraz nr pesel. Dla osób nie posiadających dostępu do internetu umożliwione zostanie głosowanie w siedzibach wszystkich rad dzielnic oraz Urzędu Miasta Gdyni i mieszczącego się w nim Centrum Aktywności Obywatelskiej. System głosowania umożliwi oddanie głosów na dowolną liczbę projektów, których suma kwot wyceny mieści się w ramach przyznanej dla dzielnicy puli. Wreszcie 23 maja zostanie ogłoszona lista projektów wybranych przez mieszkańców do realizacji.
(kod)

Światła zostają

gornicza
Sygnalizacja na tym skrzyżowaniu zostaje                                                               (fot. kod)

Dobiegł końca remont ul. Gryfa Pomorskiego, a mieszkańcy zastanawiają się, jaki los czeka sygnalizację świetlną, która służyła do tymczasowej organizacji ruchu u wylotu ul. Górniczej.
Zakończony pod koniec ubiegłego roku remont to olbrzymia inwestycja, która objęła newralgiczny dla Wielkiego Kacka punkt, bowiem ul. Gryfa Pomorskiego jest jedną z głównych ulic Fikakowa. Prace oczywiście wiązały się ze zmianą organizacji ruchu. Na Fikakowo można było wjechać od ul. Chwaszczyńskiej w okolicy Lidla, jednak zjazd odbywał się tylko w jednym kierunku, ulicą Górniczą. Z tego powodu powstał drogowy galimatias, bowiem utrudnienia okazały się naprawdę spore. Zarząd Dróg i Zieleni w Gdyni poinformował wprawdzie, że z uwagi na remont ul. Gryfa Pomorskiego jest wprowadzona tymczasowa zmiana organizacji ruchu w tym rejonie. Jednak wielu kierowców nie mogło się przyzwyczaić. W porannych godzinach szczytu ruchem na skrzyżowaniu ulic Chwaszczyńskiej i Górniczej kierowała policja w celu udrożnienia wyjazdu z osiedla. Wreszcie na skrzyżowaniu ulic Górniczej i Chwaszczyńskiej stanęła tymczasowa sygnalizacja świetlna.
Sygnalizacja potrzebna
Remont dobiegł końca. Przywrócona została także poprzednia organizacja ruchu, co jest dla mieszkańców bardzo dobrą wiadomością, bowiem korki znacznie się zmniejszyły.
– A jaki los czeka sygnalizację u wylotu ul. Górniczej? – zastanawiają się mieszkańcy.
Na razie funkcjonuje ona jako żółte pulsujące światło.
– Sygnalizacja na pewno pozostanie na miejscu – mówi Stanisław Borski, radny miasta. – Urzędnicy zdecydują jeszcze, jaka będzie jej rola – czy będzie to światło ostrzegające, czy pełna sygnalizacja. Jednak jest ona potrzebna jako element systemu Tristar i skoro jest zamontowano słupy i oświetlenie, to na pewno pozostaną one w tym miejscu.
Trzeba przyznać, że skrzyżowań wyposażonych w sygnalizację świetlną wciąż przybywa i są one sukcesywnie włączane do systemu Tristar. Wydawać by się mogło, że to dobra wiadomość. Jednak do redakcji zgłosił się nasz Czytelnik, który zwraca uwagę na znaczne – jego zdaniem – wydłużenie czasu podróży, spowodowane właśnie funkcjonowaniem nowego systemu.
Docelowo 150 skrzyżowań
Od początku stycznia tego roku działa np. sygnalizacja świetlna na ul. Wielkopolskiej. Budowa sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ul. Wielkopolskiej z ul. Łowicką i ul. Kowieńską w Gdyni objęła montaż latarni sygnalizacyjnych z przyciskami dla pieszych, pętli indukcyjnych w jezdni oraz kanalizacji podziemnej. Inwestycję realizowano od listopada do grudnia ubiegłego roku. Koszt budowy wyniósł prawie 600 tys. zł i został w całości pokryty z budżetu Gdyni. Skrzyżowanie do końca stycznia będzie przyłączone do systemu sterowania ruchem Tristar.
Trzeba dodać, że Tristar to partnerski projekt o charakterze metropolitalnym, realizowany przez Gdańsk, Gdynię i Sopot. System ma zrewolucjonizować poruszanie się po aglomeracji. Swoim zasięgiem obejmie ok. 150 trójmiejskich skrzyżowań. Urzędnicy liczą, że dzięki systemowi i właściwemu sterowaniu światłami samochody, zamiast stać w korkach w godzinach szczytu, będą mogły poruszać się ze stałą prędkością, co ma znacznie skrócić czas przejazdu głównymi arteriami aglomeracji.
Problemy na Sopockiej
Czy tak się dzieje w rzeczywistości? Okazuje się, że zdania są podzielone. Z redakcją skontaktował się jeden z mieszkańców, który skarży się na znaczne wydłużenie czasu podróży komunikacją miejską.
– Wszystkiemu winien Tristar – mówi Janusz Pawelczyk, nasz Czytelnik. – Ci, którzy pracują lub uczą się w Gdańsku lub Sopocie i jeżdżą codziennie komunikacją miejską ul. Sopocką, wiedzą o czym mówię. Ostatnio podróż stała się o minimum pół godziny dłuższa! A korki na „serpentynie” i na głównej ulicy są przez cały dzień, nawet po godz. 18, kiedy natężenie ruchu na drogach się zmniejsza. Rozmawiałem z przewoźnikami autobusowymi, którzy potwierdzili, że występują opóźnienia. A wszystko przez system Tristar na ciągu ul. Chwaszczyńskiej i Wielkopolskiej. Ostatnio korek sięgał aż do Brodwina! Wszystko było zablokowane. Czyżby w ten sposób urzędnicy ZDiZ zachęcali do podróży przez miasto, z przesiadką na SKM w Redłowie? To nielogiczne!
Jaka alternatywa?
Do ZdiZ skierowaliśmy pisemną prośbę o odpowiedź na sygnał, który otrzymaliśmy. Zapytaliśmy, czy do urzędników wpływały już sygnały w tej sprawie oraz, czy istnieje jakaś możliwość poprawy tej sytuacji (np. przeprogramowanie instalacji lub wybór alternatywnej drogi podróży). Czekamy na odpowiedź. O postępach w sprawie będziemy na bieżąco informowali na naszych łamach.
(kod)

Wigilia w Przystani

wigilia
Wigilia w Przystani to ciepła i rodzinna atmosfera              (fot. kod)

Biały opłatek, zapach upieczonych ciast, a nade wszystko towarzystwo dawno nie widzianych znajomych – to nieodłączne atrybuty corocznego spotkania wigilijnego w kawiarence przy kościele p. w. św. Wawrzyńca.
Wigilie w Przystani tak bardzo wrosły już w kalendarz naszych dzielnicowych imprez, że bez nich trudno sobie wyobrazić przedświąteczny czas. W tym roku radni dzielnicy jak zwykle rozesłali zaproszenia na opłatkowe spotkanie. Tym razem wigilia została przewidziana na 20 grudnia.
Tradycyjnie, początek to nabożeństwo w kościele p. w. św. Wawrzyńca. Potem dla gości przygotowano suto zastawione stoły w parafialnej kawiarence. Oczywiście, nie może się obyć bez serdecznych życzeń i wspólnego śpiewania kolęd. Jak co roku organizatorzy, czyli nasi radni dzielnicy, pomyśleli o tym, by żaden z gości nie wyszedł ze spotkania z pustymi rękami. Dla każdego z uczestników przygotowano bowiem świąteczny upominek, czyli tradycyjną paczkę pełną owoców i słodyczy.
(kod)

Źródełko uratowane!

zrodelko
Kapliczka z figurką Maryi to wyjątkowe miejsce                                                     (fot. kod)

Niewiele brakowało, a bodajże najbardziej urokliwy zakątek dzielnicy z kapliczką Źródła Marii zmieniłby raz na zawsze swój wizerunek. Źródełku groziło bowiem wyschnięcie, na szczęście niekorzystnym zmianom udało się zapobiec.
Nie ulega wątpliwości, że jest to jedno z najbardziej malowniczych miejsc w Wielkim Kacku. A do tego obdarzone niezwykłą historią. Od zawsze było uznawane za wyjątkowe. Źródło Marii stało się obiektem kultu dziesiątki lat temu i jest przedmiotem szczególnej troski wielu pokoleń kacan. Współczesna historia dopisała kolejny rozdział do dziejów źródełka. Kilka lat temu dobiegła bowiem końca modernizacja, na którą długo czekano i o której od dawna mówiono. Mieszkańcy wiele razy zwracali bowiem uwagę, że figura Maryi oraz cokół straciły dawny wygląd, a dach, który miał chronić statuetkę przed szkodliwymi wpływami bardziej szpecił, niż nadawał uroku kapliczce.
Piękne miejsce
Potrzebę przywrócenia historycznego wyglądu temu miejscu dostrzegali również radni dzielnicy. Dlatego zapadła decyzja, że kaplicę i jej bezpośrednie otoczenie trzeba zrewitalizować. W zamierzeniach wygląd Źródła Marii miał zbliżyć się do tego, jaki jeszcze zapewne pamiętają starsi mieszkańcy Wielkiego Kacka. Priorytetem była kompleksowa rewitalizacja kaplicy. Trzeba było zlikwidować warstwy starej farby, nakładane przez lata jedna na drugą. Oprócz tego należało usunąć i uzupełnić pierwotnym materiałem betonowe łaty, które oszpecały kamienny cokół. Nie zapomniano także o najbliższym otoczeniu kapliczki. Kolorową kostkę granitową wykorzystano do utwardzenia ścieżek wokół źródełka oraz w pobliżu samej figury. Warto dodać, że opracowano również różne warianty ujęcia wody, a spośród nich wybrano „drzewo życia”, z którego tryska woda.
Wszystko poszło zgodnie z zamierzeniami i od kilku lat mieszkańcy cieszą się Źródłem Marii w odnowionej szacie.
Nieoczekiwany wyciek
W tym roku jednak pojawiły się problemy.
– Woda ze źródełka zaczęła „uciekać” – powiedział Stanisław Borski, radny miasta. – Przeprowadzono rozpoznanie sytuacji. Okazało się, że trzeba wymienić folię, którą jest wyścielona niecka. Koszt oszacowano wstępnie na ok. 20 tys. zł. Problem pojawił się już w maju, przed tradycyjnym festynem. Wówczas napuszczono wody, by uzupełnić ubytek. Było to jednak tylko doraźne rozwiązanie. Ze sprawą zwrócono się zatem do Zarządu Dróg i Zieleni, a urzędnicy stwierdzili, że po tylu latach przecieki są możliwe i najlepiej będzie całą folię wymienić.
Miastu udało się wygospodarować fundusze na ten cel.
– Zmiana folii w źródełku została wykonana – dodaje radny. – Zajęła się tym firma Malwa, odpowiedzialna m. in. za utrzymanie zieleni. Jej pracownicy już wcześniej opiekowali się tym terenem, choćby sadząc ozdobne rośliny i pielęgnując trawę, byli zatem obeznani z problemem i szybko sobie z nim poradzili. (kod)

Lipowa po przetargu!

lipowa
en odcinek to same dziury i wyboje                             (fot. kod)

Dolny odcinek ul. Lipowej wreszcie doczeka się poważnej modernizacji, która z błota, dziur i wybojów ma uczynić ulicę z prawdziwego zdarzenia.
Rozpoczęcie realizacji tej inwestycji jest planowane jeszcze w tym roku, choć czasu zostało niewiele, a aura staje się coraz bardziej zimowa i nieprzyjazna pracom drogowym. Jednak pieniądze na ten cel są zarezerwowane w miejskim budżecie, a i wszystkie procedury udało się szczęśliwie doprowadzić do końca.
Kilkanaście lat w kolejce
Informacja o planowanej modernizacji odcinka ul. Lipowej od ul. Zwinisławy do schodów prowadzących ku ul. Gryfa Pomorskiego jest dla mieszkańców niezwykle ważna. Lokatorzy czekają bowiem na remont od kilkunastu lat. Fatalny stan tego odcinka bywał już w przeszłości przedmiotem naszych interwencji. Nic dziwnego, bowiem samochodem prawie nie da się tędy przejechać, a nawet przejście pieszo bywa problemem.
W nieutwardzonej nawierzchni w czasie dużych opadów deszczu, spływająca przez ul. Lipową woda wyżłobiła ogromne bruzdy. Przy opadach śniegu tworzyły się z kolei oblodzone muldy. Natomiast latem, ponieważ jest to droga piaskowa, każdy samochód wzbijał tumany kurzu. Czasem trudno było otworzyć okna ze względu na zapylenie. Tak jest już od kilkunastu lat. Mieszkańcy narzekali, że mimo wielu pism, próśb i innych działań, nic się nie zmieniało.
Korowód interwencji
Lokatorzy wysyłali prośby do prezydenta miasta, do magistratu oraz do Rady Dzielnicy Wielki Kack z nadzieją, że ktoś rozwiąże problem, z którym borykają się od lat. Jakiś czas temu nasza gazeta także interweniowała w tej sprawie w imieniu Czytelników w urzędzie miasta. Skierowaliśmy wówczas do urzędników oficjalne, pisemne zapytanie i otrzymaliśmy odpowiedź, że miasto jest w trakcie przygotowywania inwestycji „Rozbudowa ulicy Lipowej wraz z infrastrukturą techniczną, na odcinku od schodów przy ulicy Gryfa Pomorskiego do skrzyżowania z ulicą Zwinisławy”.
Kolejnym krokiem było przygotowanie procedury przetargowej, mającej na celu wyłonienie wykonawcy prac projektowych. Mieszkańcy już się ucieszyli, że nic nie stanie na przeszkodzie realizacji inwestycji. Zwłaszcza, że pieniądze na dolny odcinek ul. Lipowej zostały wstępnie zarezerwowane w harmonogramie wydatków miasta.
Czyj ten teren?
Urzędnicy zlecili wykonywanie projektu i sprawa utknęła w martwym punkcie. Wywiązała się bowiem kwestia regulacji prawnych dotyczących terenu. Droga ma częściowo przecinać teren prywatny i te sprawy należało już na wstępie dokładnie wyjaśnić i uregulować. Projektant inwestycji uzyskał nowy termin zakończenia prac. Było to spowodowane m. in. sporem ze Spółdzielnią Mieszkaniową Karwiny o miejsca parkingowe, ale nie tylko. Opóźnienie było uzasadnione i zmusiło urząd miasta do wyznaczenia nowego terminu. Konieczny był również wykup niektórych działek i uregulowanie spraw własnościowych. Kwestia regulacji prawnych dotyczących terenu okazała się jednak barierą możliwą do pokonania.
Wykonanie dolnego fragmentu ulicy znalazło się w tegorocznym budżecie, a w maju wszczęte zostało postępowanie na rozbudowę ul. Lipowej w Gdyni, na odcinku od schodów przy ul. Gryfa Pomorskiego do skrzyżowania z ul. Zwinisławy.
Koniec odwołań
Nikt chyba nie sądził, że procedury aż tak się przeciągną, jednak wszystko znalazło wreszcie pomyślny finał.
– Ten odcinek ul. Lipowej jest już po przetargu – informuje Stanisław Borski, radny miasta. – Wygrała firma MTM, czyli ta sama, która ostanio przeprowadziła wielką modernizację ul. Gryfa Pomorskiego. Sprawdzili się tam, miejmy nadzieję, że tu także wszystko pójdzie sprawnie. Rozpoczęcie prac przewidziano jeszcze w tym roku, o ile nie przeszkodzi zimowa aura. Zakończenie zapewne nastąpi już w roku przyszłym. Jednak ważne jest o to, że wszystkie procedury odwoławcze zostały zakończone, podpisano umowę z wykonawcą i nic nie stoi już na przeszkodzie wkroczeniu robotników na plac budowy.

(kod)

Nietypowe Mikołajki

Tegoroczna mikołajkowa uroczystość w Szkole Podstawowej nr 20 była niezwykła. Dlaczego? Otóż, tym razem prezentem dla dzieciaków było… boisko do gry w siatkówkę oraz koszykówkę.
W ten sposób „dwudziestka” wzbogaciła się o kolejny obiekt sportowy. Przypomnijmy, że tym razem nie chodzi o duże boisko, bowiem tutaj prace związane z odwodnieniem terenu, nową nawierzchnią i oświetleniem zostały wykonane już kilka lat temu. Tamten obiekt, jako jeden z siedmiu podobnych na terenie miasta, został zakwalifikowany do kapitalnej modernizacji w 2006 r.
Najpierw futbol, potem kosz
Wcześniej boisko przy wielkokackiej podstawówce było wprawdzie spore, ale gra na nim była daleka od standardów, o których mogliby marzyć młodzi futboliści. Zwłaszcza, gdy popadał deszcz, warunki stawały się trudne, bowiem podsiąknięta nawierzchnia skutecznie utrudniała jakiekolwiek manewry, a często nawet udaremniała odegranie meczu. W ramach modernizacji zostało wykonane oświetlenie oraz wyrównanie i utwardzenie płyty boiska, a także nowe bramki. Dzięki temu na boisku w Wielkim Kacku mogą trenować młodzi piłkarze z naszej i z sąsiednich dzielnic, bez konieczności tracenia czasu na dojazdy do obiektów położonych w centrum miasta.
Niecodzienny podarunek
Tym razem przyszła pora na kolejny obiekt stanowiący część sportowego zaplecza „dwudziestki”. Gruntowne prace modernizacyjne dotyczyły drugiego boiska, które do tej pory było wykorzystywane m. in. do gry w koszykówkę. Teraz oficjalnie przekazano nowy obiekt do użytku – boisko zostało oficjalnie udostepnione ku uciesze dzieciaków.
– Wszystko to zostało połączone z Mikołajkami – mówi Stanisław Borski, radny miasta. – Ze względu na pogodę uroczystość odbyła się pod gościnnym dachem „dwudziestki”. Wszystko zostało profesjonalnie zorganizowane, pojawiły się prezenty od Mikołaja. Był oczywiście też ten największy i najważniejszy, czyli właśnie boisko.
Mikołaj w akcji
Okazuje się, że w tym roku do wielu gdyńskich szkół przyjeżdża na swoich saniach wyjątkowy gość, św. Mikołaj. Jako pierwsi nowe boisko odebrali uczniowie SP nr 24. Potem przyszła pora na Wielki Kack i SP nr 20. Uczniom placówki przy ul. Starodworcowej przyniósł wyjątkowy prezent, wielofunkcyjne boisko sportowe.
W przeddzień Mikołajek odbyła się uroczystość przekazania obiektu, w której uczestniczyli gdyńscy radni: Stanisław Borski i Beata Szadziul, radny dzielnicy Jan Labudda oraz dyrektor GOSiR – Marek Łucyk.
Podczas ceremonii Barbara Dysarz, dyrektor szkoły, dostała pamiątkową koszulkę sportową z numerem 20.
Nowy obiekt posłuży do gry w siatkówkę oraz koszykówkę. Dzięki miękkiej, poliuretanowej nawierzchni można będzie wykonywać na nim również wszelkie ćwiczenia ogólnorozwojowe. Powierzchnia boiska to aż 16 na 26 metrów.
(kod)

Odpust u Boromeusza

boromeusz
Trwają prace przy budowie domu parafialnego                                                      (fot. kod)

Wiele dzieje się ostatnio w parafii p. w. św. Karola Boromeusza. Odbył się odpust parafialny, ponadto trwają prace przy budowie światyni oraz plebanii.
Uroczystościom na sumie odpustowej przewodniczył ks. prał. Zbigniew Zieliński, proboszcz parafii katedralnej w Gdańsku Oliwie i kapelan Kościelnej Służby Mężczyzn Semper Fidelis archidiecezji gdańskiej. Z tego powodu obecni byli w świątyni licznie zgromadzeni panowie z tej wspólnoty wraz z pocztami sztandarowymi.
Modlitwa przy relikwiach
Po wspólnej modlitwie wszyscy mogli adorować relikwie św. Karola Boromeusza, które następnie powędrowały do kleryków z seminarium.
Trzeba bowiem wiedzieć, że w 2009 r. pod przewodnictwem abpa seniora Tadeusza Gocłowskiego, podczas odpustu parafialnego uroczyście wprowadzono na stałe do fikakowskiego kościoła relikwie świętego patrona. Są to: cząstka z kości ręki i cząstka szaty. Zanim relikwie dotarły na miejsce kultu w świątyni, odwiedziły kilka domów z kackiej parafii, w których z wiarą i pozruszeniem rodziny powierzyły św. Karolowi codzienne sprawy, radości i troski, cierpienia duszy i ciała. Ofiarodawcą relikwii był ksiądz wiceoficjał Gdańskiego Trybunału Metropolitalnego Wiesław Stolc, który odebrał je w Mediolanie z rąk miejscowego kustosza relikwii za zgodą kardynała Dionizego Tettamanzi, tamtejszego metropolity.
W poszukiwaniu funduszy
A co słychać na placu budowy? Na początku tego roku wykończono garaże, wykonano kominy plebanii oraz częściowo pokrycie dachówką dachu. Zamontowano też pierwsze okna w budynku. Następnie całkowicie dokończono prace dekarskie. Utwardzono i uporządkowano teren wokół plebanii i garaży. Zaczęto montaż przygotowywanego wcześniej ogrodzenia od strony ulicy. Zainstalowano ostatnie okna w plebanii i dokończono montaż ogrodzenia placu kościelnego.
W lipcu wykonano wewnętrzne tynki na poddaszu i na piętrze plebanii. Przez następne dwa miesiące trwały prace gospodarcze. Październik upłynął na pracach przy ociepleniu i elewacji budynku plebanii. Dalsze prace zależą oczywiście m.in. także od hojności parafian.
– Prosimy o pomoc w zdobyciu funduszy, nawet w formie pożyczki, lub w znalezieniu sponsorów – apeluje ks. proboszcz Bogumił Nowakowski. – Niech każdego radosnego, szczerego dawcę miłuje i wspiera Bóg oraz św. Karol!