Ankieta zakończona

Zakończył się ostatni etap konsultacji społecznych w sprawie sposobu połączenia ulic Strzelców w Małym Kacku z Buraczaną na Karwinach. Od poniedziałku, 7 stycznia, do niedzieli, 20 stycznia, każdy zainteresowany tym tematem mógł wypełnić formularz konsultacyjny i wyrazić swoją opinię na temat proponowanych wariantów: kładki pieszo-rowerowej i wiaduktu drogowego. Wyniki ankiet oraz wnioski z wysłuchania publicznego (odbyło się 11 grudnia) będą stanowić dla prezydenta Wojciecha Szczurka materiał pomocniczy do podjęcia ostatecznej decyzji co do planowanej inwestycji.
Ogłoszenie konsultacji społecznych w sprawie budowy nowego połączenia Małego Kacka i Karwin było odpowiedzią na głosy zaniepokojenia ze strony mieszkańców – zwłaszcza Karwin – ogłoszonymi przez władze miasta planami budowy wiaduktu drogowego między ulicami Strzelców i Buraczaną. Do Urzędu Miasta trafiła petycja mieszkańców, a prezydent – biorąc pod uwagę ich obawy – zapowiedział konsultacje w tej sprawie.
Rozpoczęły się one 30 listopada 2018, a ich pierwszym elementem było wysłuchanie publiczne, które odbyło się 11 grudnia w szkole przy ul. Staffa na Karwinach.
Swoje zdanie na temat alternatywy „Kładka pieszo-rowerowa czy wiadukt drogowy?” przedstawiło 16 mówców, a na widowni zasiadło ponad 100 osób. Obecni byli: Wojciech Szczurek – prezydent Gdyni, Michał Guć – wiceprezydent Gdyni ds. innowacji, przedstawiciele Zarządu Dróg i Zieleni w Gdyni, radni miasta, radni dzielnic. Zdecydowana większość osób, które wystąpiły podczas wysłuchania, poparła jako lepszy sposób na połączenie Małego Kacka i Karwin budowę kładki pieszo – rowerowej.
Na ostatnim etapie konsultacji – od poniedziałku 7 stycznia do niedzieli 20 stycznia – swoje uwagi w sprawie planowanej inwestycji gdynianie i gdynianki mogli przekazać za pośrednictwem formularza konsultacyjnego, dostępnego na stronie internetowej www.badanialis.pl/karwiny-malykack lub w wersji papierowej. Każdy uczestnik konsultacji mógł przedstawić w nim swój pogląd na to, jak realizacja każdego z wariantów wpłynie m.in. na sposób poruszania się w tym obszarze miasta, na bezpieczeństwo w okolicy i komfort życia mieszkańców.
Opinie i stanowiska wyrażone w trakcie konsultacji zostaną przeanalizowane i przedstawione prezydentowi Gdyni jako materiał pomocniczy przy podejmowaniu ostatecznej decyzji o sposobie połączenia ulic Strzelców i Buraczanej. Decyzja zostanie opublikowana w raporcie podsumowującym proces konsultacji, który ukaże się najpóźniej 1 marca.
mat. prasowe

MEVO już gotowe

Spółka NB Tricity zgłosiła gotowość do startu I etapu Systemu Roweru Metropolitalnego MEVO. Jeśli system pomyślnie przejdzie oficjalne testy odbiorcze, MEVO wystartuje 18 stycznia. W jego skład wejdzie docelowo 4080 rowerów funkcjonujących na terenie 14 gmin.
Pierwsze egzemplarze rowerów MEVO zawitały do Gdyni i innych gmin uczestniczących w projekcie na początku grudnia. Pierwsze jazdy próbne, testy pojazdów i innych elementów systemu nie były jeszcze tym oficjalnym sprawdzianem systemu. Ten rozpoczyna się w tym tygodniu (od 7 stycznia), jako że wykonawca, czyli firma NextBike (a dokładnie spółka córka NB Tricity) zameldował, że jest gotów, by się mu poddać.
Wszystkie procedury testowe są zapisane w umowie ze Stowarzyszeniem Obszar Metropolitalny Gdańsk – Gdynia – Sopot, które w imieniu 14 gmin metropolii realizuje projekt.
– Żeby choć trochę przyspieszyć uruchomienie MEVO, wykonawca prezentował nam do tej pory poszczególne elementy systemu, a my przekazywaliśmy mu na bieżąco nasze uwagi – mówi Dominik Makurat z OM G-G-S. – Teraz NextBike pokazuje nam finalną wersję systemu, po uwzględnieniu naszych uwag. Jedną z nich była np. konieczność wymiany siodełek, ponieważ w tych zamontowanych pierwotnie, zbierała się woda.
Skąd termin startu akurat 18 stycznia? NextBike zobowiązany jest do zgłoszenia gotowości uruchomienia systemu na dwa tygodnie przed startem pierwszego etapu, który zakłada funkcjonowanie 30 proc. docelowej floty 4080 rowerów. Taką gotowość firma zgłosiła 4 stycznia.
Teraz szczegółowym testom poddane zostaną wszystkie elementy systemu: rowery, stacje postoju, centrum kontaktu, strona internetowa, aplikacja, czy system nadzoru MEVO. Sprawdzane będą m.in. funkcjonalności ważne dla użytkowników: działanie wspomagania roweru, zasięg baterii, system rezerwacji i wypożyczeń czy system płatności i rozliczeń. Dodatkowo OM GGS zlecił zbadanie zgodności wykonania stacji postoju i roweru z wymogami przetargowymi niezależnym ekspertom. Ważnym elementem jest też sprawdzenie systemu nadzoru. Jest on istotny w kontekście późniejszego rozliczania wykonawcy z prawidłowego działania MEVO, reakcji na usterki (na usunięcie tych istotnych – typu uszkodzenie koła, wykonawca ma wg. umowy 12 godzin od zgłoszenia – red.) czy też relokacji rowerów – czyli rozmieszczenia pojazdów na poszczególnych stacjach.
Umowa zakłada również, że na co najmniej siedem dni przed startem MEVO, wykonany zostanie rozruch testowy systemu. Wg. obecnego planu ma to nastąpić 11 stycznia, a rozruch ten polegać ma na ośmiogodzinnym nieprzerwanym “odpaleniu” wszystkich jego elementów, które sprawdzane będą na terenie uczestniczących w projekcie gmin.
– Jeśli którekolwiek z najistotniejszych wymagań przetargowych nie będzie spełnione, nie odbierzemy systemu, co dla wykonawcy oznaczać będzie kary umowne – zastrzega Dominik Makurat. – Będzie to także oznaczać kolejne opóźnienie, ale zależy nam na optymalnym starcie MEVO. Chcemy, żeby mieszkańcy metropolii od początku chcieli z niego korzystać, choć weryfikacja systemu w codziennym użyciu pokaże pewnie jeszcze jakieś potrzeby udoskonaleń. Liczymy na głos użytkowników w tej sprawie.
Rower MEVO będzie systemem całorocznym uzupełniającym ofertę transportową komunikacji publicznej. 30 proc. floty funkcjonować będzie również każdej zimy. W ramach miesięcznego abonamentu, za 10 zł, będzie można korzystać z publicznego roweru przez 90 minut dziennie (w wersji rocznej za taki abonament zapłacić trzeba będzie 100 zł). Operator szykuje jeszcze inne propozycje taryfowe – z opcją korzystania z MEVO przez 120 minut dziennie i krótkoterminowe, pod kątem turystów.
MEVO będzie to największy w Polsce i Europie system w całości składający się z rowerów ze wspomaganiem elektrycznym. W jego skład wejdzie 4080 rowerów funkcjonujących na terenie 14 gmin (Gdańsk, Gdynia, Sopot, Tczew, Pruszcz Gdańsk, Rumia, Reda, Puck, Władysławowo, Żukowo, Kartuzy, Stężyca, Somonino, Sierakowice).
mat.prasowe

Gdyński Biznesplan

Studiujesz? Planujesz otworzyć własny biznes? Masz głowę pełną pomysłów, ale nie wiesz jak je zrealizować? Szkolenia i wysokie wsparcie finansowe udzielane w ramach konkursu „Gdyński Biznesplan” pomoże spełnić Twoje marzenia o własnej działalności gospodarczej! Nie zwlekaj i zgłoś swój pomysł już teraz! Formularz zgłoszeniowy należy wypełnić do 31 stycznia.
Konkurs skierowany jest do studentów – autorów pomysłów biznesowych, którzy myślą o założeniu własnej działalności gospodarczej, ale nie posiadają jeszcze wystarczającego doświadczenia czy odpowiednich środków na ich realizacje.
Jak działa „Gdyński Biznesplan”?
W konkursie liczą się przede wszystkim ciekawe i innowacyjne pomysły przyszłych przedsiębiorców. Studenci, którzy wypełnią formularz zgłoszeniowy i przejdą do II etapu, otrzymają wsparcie w postaci rozbudowanego programu szkoleń, konsultacji i warsztatów. – Jedną z największych wartości konkursu jest dostęp do niezwykle fachowego doradztwa, które na rynku bywa drogie albo w ogólne niedostępne dla młodych ludzi – mówi Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni ds. gospodarki.
Eksperci doradzą m.in., jak prawidłowo przygotować biznesplan, zbadać rynek, skonstruować budżet, jak i gdzie szukać klientów, jak promować swoje produkty i usługi, dobrze prezentować biznesowe pomysły, i jakie kwestie prawne trzeba wziąć pod uwagę prowadząc własną działalność gospodarczą.
Do zdobycia nagroda główna w wysokości 30 tys. zł i szereg cennych nagród rzeczowych. Jury konkursowe przyzna także wyróżnienie w wysokości 15 tys. zł, które może zostać rozdzielone maksymalnie na 3 projekty.
Jak wziąć udział?
Do 31 stycznia należy wypełnić prosty formularz i 6 lutego sprawdzić, czy zgłoszony pomysł zakwalifikował się do kolejnego etapu.
Uwaga! Uczestnik konkursu może złożyć tylko jeden formularz zgłoszeniowy. W przypadku zgłoszenia jednego pomysłu biznesowego przez zespół, każdy z członków zespołu musi być aktywnym studentem i wypełnić odrębny formularz zgłoszeniowy (wpisując ten sam tytuł biznesplanu).
Udział w „Gdyńskim Biznesplanie” dla wielu finalistów poprzednich edycji okazał się pierwszym krokiem do sukcesu w różnorodnych branżach, jak IT (Łukasz Osowski z syntezatorem mowy IVONA), branża kolejowa (Kamil Hajduk i firma Bahati Rail) czy kosmetyczna (Izabela Ryska – kosmetyki naturalne).
„Gdyński Biznesplan” ma charakter ogólnopolski. Gdynia organizuje go nieprzerwanie od 2003 roku. Jego celem jest promocja przedsiębiorczości oraz wsparcie osób, które swoją przyszłość wiążą z własną działalnością gospodarczą, ale nie posiadają jeszcze odpowiedniego zaplecza (środków, lokalu, know-how). Co roku w konkursowe szranki staje kilkaset osób.
Konkurs można też śledzić na Facebooku i na stronie Gdyńskiego Centrum Wspierania Przedsiębiorczości
mat.prasowe

Chcą kładki… tylko

Prawie dwie godziny trwało pierwsze gdyńskie wysłuchanie publiczne. Temat: sposób połączenia drogowego Małego Kacka i Karwin, na wysokości ulic Strzelców i Buraczanej. Mocne i słabe strony dwóch analizowanych rozwiązań: kładki pieszo-rowerowej lub wiaduktu samochodowego, przedstawił Wojciech Szczurek , prezydent Gdyni. Po nim swoje zdanie zaprezentowało 16 gdynian. Ich wystąpień słuchało ponad 100 osób. Zdecydowana większość z nich opowiedziała się za budową kładki.
O tym, że w sprawie budowy nowego połączenia Małego Kacka i Karwin odbędą się konsultacje społeczne, Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni zdecydował po tym, jak mieszkańców zwłaszcza Karwin zaniepokoiły ogłoszone przez władze miasta plany budowy wiaduktu drogowego między ulicami Strzelców i Buraczaną. Zwracali uwagę, że w wyniku inwestycji na osiedlowych uliczkach zacznie zwiększy się ruch samochodowy, a co za tym idzie – zmniejszy się bezpieczeństwo pieszych. Do UM trafiła petycja mieszkańców, a prezydent Wojciech Szczurek, biorąc pod uwagę ich obawy, zapowiedział w tej sprawie konsultacje społeczne. Przeprowadzono też dwa dialogi techniczne: jeden dotyczący wiaduktu samochodowego, drugi w sprawie kładki pieszo-rowerowej.
Konsultacje społeczne właśnie się rozpoczęły, a ich pierwszym elementem było wysłuchanie publiczne, które odbyło się o godz. 18 we wtorek, 11 grudnia, w szkole przy ul. Staffa na Karwinach.
– Za chwilę stanie przed państwem 16 osób, które zgłosiły się do wystąpień. Przedstawią swoje zdanie na temat towarzyszącego nam dylematu: kładka pieszo-rowerowa czy wiadukt drogowy – mówił Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji. – Wysłuchanie publiczne to szczególna forma konsultacji. Nie jest formą głosowania czy dyskusji. W jego trakcie skupiamy się na argumentach „za” i „przeciw”. Wszystkie zostaną ujęte w raporcie, podobnie jak wyniki ankiety, którą gdynianie będą mogli wypełniać w styczniu. Dopiero na podstawie tego całościowego materiału podejmiemy decyzję.
– Mamy bardzo unikatową okazję do spotkania, które nie ma precedensu w historii naszego miasta, ale myślę, że ma szansę stać się nowym doświadczeniem – zauważył Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni. – To, w jaki sposób połączyć Mały Kack i Karwiny, to temat niezwykle ciekawy i wywołujący emocje. Od dłuższego czasu staramy się te racje porządkować. Zbieramy je, by podjąć optymalne decyzje. Dlatego chcemy też posłuchać racji i argumentów, które padną na tej sali.
Po prezentacji prezydenta przyszedł czas na wystąpienia mówców. Byli wśród nich mieszkańcy Karwin i Małego Kacka, ale też m.in. Wielkiego Kacka i Redłowa. Każda z szesnastu występujących osób miała pięć minut, by przedstawić swoje argumenty za bądź przeciw jednemu z rozwiązań. Zasadą wysłuchania publicznego jest, że widzowie – a tych był komplet – nie przerywają i nie komentują, a mówcy nie polemizują ze sobą. Ci byli jednak zgodni: najlepszym sposobem na połączenie Małego Kacka i Karwin jest budowa kładki pieszo – rowerowej.
Jak argumentowano?
Między innymi – że dzięki kładce dzieci z Małego Kacka będą mogły chodzić same, pieszo, do szkoły na Karwinach. Tym samym, zmniejszy się liczba parkujących pod placówką samochodów. Podobnie rzecz będzie się miała w okolicy Przychodni Źródło Marii.
Budowa wiaduktu zwiększy natomiast ruch w Małym Kacku, a tę dzielnicę mieszkańcy wybrali ze względu na spokój i kameralny charakter.
Kładka sprawi, że mieszkańcy znów zaczną chodzić, rezygnując z samochodu na krótkich dystansach.
Wiadukt będzie alternatywą dla zakorkowanego skrzyżowania Wielkopolska – Sopocka, a w konsekwencji – znacząco zwiększy się ruch na osiedlowych ulicach Karwin.
Budowa wiaduktu stoi w sprzeczności z zapisami dokumentów strategicznych miasta, w których mowa jest o zwiększaniu ruchu pieszych.
Budowa wiaduktu jest niepotrzebna, bo problemy komunikacyjne w tej części Gdyni rozwiąże przebudowa węzła Karwiny, przy przystanku PKM.
– Bardzo dziękuję za bardzo merytoryczne spotkanie. Padło mnóstwo argumentów, ale pozwólcie państwo, że dziś powściągnę się od formułowania opinii – podsumował prezydent Szczurek. – Pojawiły dziś się nowe racje, które na pewno będą istotne, będą elementem dalszych debat i spotkań. Dziękuję za każdy zaprezentowany dziś głos. Gdynia się zmienia. Zmieniają się nasze zachowania, nasze oczekiwania, nasze priorytety. Tak czasem jest z dokumentami strategicznymi czy planami zagospodarowania przestrzennego. Często wyznaczają cele, które chcemy osiągać w ciągu 10 – 20 lat. Dziś wybrzmiały tu racje pokazujące, że niektóre procesy w niektórych częściach miasta zachodzą dużo szybciej.
Konsultacje społeczne trwają. Od 7 do 20 stycznia dostępna będzie ankieta, w której każdy gdynianin będzie mógł wyrazić swoje zdanie na temat: kładka czy wiadukt?
Raport ma zostać opublikowany w ciągu 40 dni od zakończenia konsultacji. O wyborze wariantu do realizacji zdecyduje ostatecznie prezydent Gdyni.
mat.prasowe

fot. mat.prasowe

Start 1 stycznia

Od 1 stycznia 2019 roku użytkownicy wieczyści gruntów, staną się ich właścicielami. Dotyczy to tylko działek zabudowanych budynkami mieszkalnymi. Za takie przekształcenie, trzeba będzie jednak wnosić odpowiednią opłatę. Ci, którzy zdecydują się jednorazowo zapłacić całą kwotę, mogą liczyć na bonifikatę. W Gdyni, według przygotowanego projektu uchwały, ma ona wynieść 90 procent. Głosowanie w tej sprawie odbędzie się podczas najbliższej sesji Rady Miasta – w środę, 19 grudnia.
Przekształcenie prawa użytkowania wieczystego, ustanowione dla nieruchomości zabudowanych na cele mieszkaniowe, w prawo własności następuje automatycznie i wynika z przepisów ustawy z 20 lipca 2018 roku. Objęte są nimi: grunty, na których stoją budynki jednorodzinne oraz wielorodzinne (jeśli co najmniej połowę stanowią lokale mieszkalne) wraz z budynkami gospodarczymi, garażami lub innymi, które służą do racjonalnego korzystania z budynków mieszkalnych.
Dzięki nowym uregulowaniom dotychczasowi użytkownicy wieczyści stają się właścicielami gruntów. Jednak nieruchomości zostają obciążone opłatą przekształceniową na rzecz gminy lub Skarbu Państwa – w zależności od tego, do kogo należą grunty. Należy ją wnosić przez 20 lat. Jej kwota jest równa wysokości opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego, obowiązującej na dzień przekształcenia. Jednak jest również inna opcja. To możliwość spłaty jednorazowej. Wtedy przysługiwać będzie odpowiedni upust.
– W przypadku gruntów należących do Skarbu Państwa bonifikata z tytułu jednorazowej wpłaty to 60 procent w roku, w którym nastąpiło przekształcenie. W każdym kolejnym zmniejsza się ona o 10 procent. Jeśli chodzi o grunty należące do samorządu – o bonifikacie decyduje Rada Miasta albo Sejmik. My proponujemy mieszkańcom upust w wysokości 90 procent i takie założenie znalazło się w projekcie uchwały, nad którą będą głosować radni podczas najbliższej sesji – mówi Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni ds. gospodarki.
Bonifikata przysługuje wyłącznie spółdzielniom mieszkaniowym lub osobom fizycznym będącym właścicielami budynków jednorodzinnych i lokali mieszkalnych. Z ulgi nie mogą skorzystać właściciele nieruchomości przeznaczonych pod działalność gospodarczą. Upust udzielany jest na pisemne zgłoszenie zamiaru wniesienia opłaty jednorazowej w terminie nie później niż 30 dni przed upływem terminu płatności opłaty przekształceniowej. Nie można mieć zaległości w opłatach za użytkowanie wieczyste gruntu. Należy też mieć uregulowany podatek od nieruchomości. Bonifikaty nie są udzielne, jeżeli opłata roczna, obowiązująca na dzień przekształcenia, była ustalona przed 1 stycznia 2008 roku.
W ciągu 12 miesięcy, każdy z dotychczasowych użytkowników wieczystych otrzyma zaświadczenie potwierdzające przekształcenie i wskazujące wysokość opłat. Jednocześnie zostanie ono przesłane do Sądu Rejonowego w celu ujawnienia tego faktu w księgach wieczystych, w których zostanie wpisane roszczenie o zapłatę opłat przekształceniowych.

mat.prasowe

Mikołaje na koniach

Uroczysty przemarsz, wraz z orszakiem oraz z udziałem koni z pobliskiej stajni, przeszedł w sobotę 8 grudnia ulicami Wielkiego Kacka.
Początek niezwykłego przedsięwzięcia miał miejsce w stajni Nara przy ul. Ornej. Stamtąd wyruszyli Mikołaje na koniach przy dźwiękach radosnej mikołajkowej muzyki. Dzięki pięknej, słonecznej pogodzie do barwnego korowodu przyłączyło się wielu mieszkańców dzielnicy. Małe Mikołaje i Elfy częstowały przechodniów słodyczami i obdarowywały drobnymi upominkami.
Organizatorzy dziękują wszystkim za udział w przedsięwzieciu, i zapraszają do stajni na przejażdżki i naukę jazdy konnej, a także do wspólnego spędzania czasu przy takich okazjach jak Mikołajki czy Święto Niepodległości.
(ar)

 

Chętnych nie zabrakło

Zakończył się nabór wniosków do programu „Mieszkanie Plus” w Gdyni. Wiemy już, że chętnych do zamieszkania na nowym osiedlu w Kaczych Bukach jest niemal 2300 osób. Teraz nastąpi weryfikacja dokumentów, po której poznamy najemców 172 nowych mieszkań.
To był niezwykle pracowity okres dla tych, którzy przyjmowali w Gdyni wnioski w ramach rządowego programu. Były przyjmowane od 26 października. Ostatecznie o wynajem nowego mieszkania przy ul. Puszczyka zdecydowało się ubiegać niemal 2300 osób, a największą popularnością cieszyły się opcje z dwoma pokojami, które wybrało 40 procent składających wniosek. Dodatkowo, jak informuje PFR Nieruchomości, w aż 80 procentach wniosków wybrano możliwość stopniowego dochodzenia do własności lokalu.
– Jako miasto w pełnym stopniu podołaliśmy wyzwaniu, którym było odebranie tak ogromnej liczby wniosków od potencjalnych przyszłych mieszkańców. Rozwiązania przygotowane na ten okres sprawdziły się. Warto przypomnieć, że już pierwszego dnia naboru otrzymaliśmy blisko 700 wniosków, później potencjalni najemcy musieli dostarczyć jeszcze komplet dokumentów. Przez cały ten czas urząd był przygotowany także na zainteresowanych, którzy woleli osobiście skonsultować się ze specjalistami w trzech punktach informacyjnych, co znacznie ułatwiło sprawę – mówi Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni ds. gospodarki.
Ze sprawnej obsługi wniosków cieszy się także PFR Nieruchomości.
– To pokazuje, jak bardzo ludzie potrzebują tego programu, a nasza decyzja o realizacji inwestycji była słuszna. Kluczową rolę odegrały także władze miasta, bez ich pomocy nie bylibyśmy w stanie przeprowadzić naboru na tę skalę. Teraz czeka nas proces weryfikacji zgłoszeń tak, aby zamieszkały tam rodziny, które spełnią kryteria wymagane przez PFR Nieruchomości i miasto Gdynia – powiedział Tomasz Górnicki, członek zarządu PFR Nieruchomości.
Przypomnijmy, że mowa o 172 mieszkaniach, które wybudowano przy ul. Puszczyka w Kaczych Bukach. To sześć czterokondygnacyjnych budynków. Przyszli najemcy mieli do wyboru mieszkania od 1- do 5-pokojowych. Mogli również zdecydować się na opcję najmu, a także najmu z dojściem do własności w różnych okresach – 15, 20, 25 lub 30 lat. Ponadto od stycznia 2019 roku niżej uposażonym najemcom będą przysługiwać również dopłaty do czynszów najmu, w tym również najmu z opcją dojścia do własności.
Skończony nabór wniosków oznacza, że przed Gdynią i PFR Nieruchomości staje teraz kolejne wyzwanie – weryfikacja złożonych dokumentów. Urzędnicy muszą sprawdzić, czy wnioskujący dostarczyli komplet dokumentów i oświadczeń, posiadają zdolność czynszową, a także przydzielić punkty zgodnie z uchwałą Rady Miasta.
mat.prasowe

fot. mat.prasowe