Ekrany jednak będą

W wydaniu lutowym Gazety Wielki Kack pisaliśmy o ekranach wzdłuż obwodnicy na wysokości ul Górniczej. Dzieki zaangażowaniu mieszkańców udało się zmienić plany GDDKiA. Co istotne również Dąbrowa zyska na tej decyzji ponieważ ekrany zostaną również umieszczone od strony naszej dzielnicy.
Ostatnia wersja projektu Trasy Kaszubskiej uwzględnia powstanie ekranów akustycznych w rejonie Dąbrowy i Wielkiego Kacka
Przypomnijmy do redakcji zadzwonił zirytowany czytelnik twierdząc, że w planach GDDKiA ekranów nie ma.
– Mimo obietnic, ekranów nie będzie wcale. W biurze GDDKiA przy ul. Rdestowej usłyszałem, że kiedyś ekrany stawiało się przy wszystkich działkach budowlanych, a teraz rzekomo tylko na zabudowanych. Mało tego ekrany mogą powstać tylko przy działkach bezpośrednio graniczących z obwodnicą co powoduje, że praktycznie nie ma mozliwości postawienia ekranów.
– To najbardziej wyczekiwana inwestycja przez wszystkich – mówił Waldemar Kaszubowski, mieszkaniec Wielkiego Kacka. – Nie dość, że przez węzeł będzie głośniej, to jeszcze nie będzie obiecanych ekranów. Czujemy się oszukani – twierdzi.
Tymczasem urzędnicy GDDKiA przyznali, że ekrany miały powstać, jednak w dokumentacji nie ma ich od strony ul. Źródło Marii.
Rozgoryczenie mieszkańców siegnęło zenitu i obiecali, że nie zamierzają odpuścić tematu ochrony przed hałasem.
To z ich inicjatywy GDDKiA ponownie pochyliła się nad problemem i w wyniku obliczeń prognozowanego hałasu generowanego przez pojazdy na drodze oraz z zapisów decyzji środowiskowej podjęła decyzję o postawieniu ekranów.
– Na pewno bedziemy monitorować tę sprawę i pilnować urzedników, aby ekrany, które miały już powstać w 2013r. zostały zamontowane – twierdzą mieszkańcy. – Musimy jeszcze dopilnować odcinka przy ul. Górniczej ponieważ w planach widać odcinek bez ekranów. Zamierzamy interweniować w tej kwestii.
Przypomnijmy:
Po badaniech środowiskowych i odwołaniach GDDKiA marszałek województwa pomorskiego nakazał w 2013 roku montaż ekranów na odcinku obwodnicy Trójmiasta.
Jednak na całej wymaganej długości miały stanać dopiero, gdy powstanie Trasa Kaszubka, bowiem marszałek przychylił się do próśb GDDKiA, by poczekać z montażem jeszcze kilka lat, aż do wybudowania Trasy Kaszubskiej. Decyzja ta miała związek z ekonomiką przedsięwzięcia, ponieważ wcześniej postawione ekrany musiałyby zostać zdemontowane. Byłoby to marnotrawienie pieniędzy publicznych.
(a)

fot. GDDKiA